Boeing i Saab dostarczą 351 samolotów treningowych dla USAF

28 września 2018, 09:48
two_boeing_tx_stlou_arch_960x600
Fot. Boeing

Samolot konsorcjum Boeing-Saab został ogłoszony przez Departament Stanu zwycięzcą w programie nowej maszyny szkolno-treningowej T-X dla US Air Force. Wartość kontraktu na 351 maszyn i 46 symulatorów to 9,2 mld dolarów. Docelowo zamówienie może jednak sięgnąć 15 mld i objąć ponad 120 dodatkowych maszyn oraz trzykrotnie więcej symulatorów.

Zwycięstwo konsorcjum Boeing-Saab to pewnego rodzaju niespodzianka. Szwedzko-amerykański naddźwiękowy samolot treningowy powstał w ekspresowym tempie. Zaprojektowano go i doprowadzono do fazy prototypu, a następnie oblatano, w ciągu zaledwie 36 miesięcy. Nie jest to, jak w przypadku konkurentów, opracowana wcześniej konstrukcja, ale samolot zaprojektowany specjalnie pod kątem programu T-X. Dzięki temu zdeklasował on bardziej dojrzałem konstrukcje: oferowanego przez Lockheed-Martin i KAI (Korea Aerospace Industry) T-50A "Golden Eagle" oraz Leonardo T-100, będącego wersją samolotu M-346 Master, który wybrały m. in. polskie siły powietrzne.

Samolot Boeing-Saab T-X to naddźwiękowy górnopłat szkolno-treningowy z podwójnym statecznikiem, jednym silnikiem General Electric F404-GE-402 (stosowanym m. in. w F/A-18E/F Super Hornet) i klasyczną kabiną w układzie tandem. Zastosowany układ i cyfrowe sterowanie zapewniają parametry lotu zbliżone do samolotów bojowych 4 i 5 generacji, takie jak wysokie kąty natarcia. Maszyna ma masę startową 5,5 tony, kadłub długości 14,1 m i skrzydła o rozpiętości 10 m. Samolot osiąga prędkość ponad 1300 km/h, dysponuje zasięgiem 1840 km i pułapem 50 tys. stóp (ok. 15 km). T-X posiada w pełni cyfrową awionikę, system diagnostyczny i układ sterowania flight-by-wire. Co ciekawe, podczas budowy prototypów wykorzystano części wykonane techniką druku addytywnego, przede wszystkim dla obniżenia kosztów.

image
Fot. Boeing

Koszt jest z pewnością istotnym czynnikiem, który zdecydował o sukcesie wspólnego projektu Boeinga i Saaba. US Air Force oszacowały wstępnie koszt pozyskania 350 samolotów szkolno-treningowych T-X na około 19 mld dolarów. W 2016 roku na program planowano przeznaczyć 11 mld dolarów. Tymczasem wartość kontraktu z Boeingiem na 351 maszyn i 46 symulatorów, wraz ze szkoleniem i wsparciem eksploatacji oraz niezbędnym do obsługi sprzętem to 9,2 mld dolarów. Różnica jest więc znacząca. Pierwsze Boeingi T-X mają zostać dostarczone w roku 2023 do Joint Base San Antonio-Randolph w Teksasie i osiągnąć gotowość operacyjną rok później. Będzie to 5 samolotów i 7 symulatorów o łącznej wartości 813 mln dolarów. Maksymalna planowana docelowa wielkość zamówienia to do 475 samolotów i 120 symulatorów lotu o łącznej wartości około 15 mld dolarów.

image
Fot. Boeing

 

Zakup pozwoli wycofać ze służby  przestarzałe, pochodzące z lat 60. i początku lat 70. XX wieku, i coraz bardziej zawodne  samoloty T-38 Talon. Obecnie amerykańskie siły powietrzne mają w służbie ok. 500 egzemplarzy tych maszyn.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
-CB-
sobota, 29 września 2018, 02:09

@ANTY KOD - podobny w tym, że ma skrzydła i kabinę? Przecież to kompletnie inne konstrukcje...

Davien
sobota, 29 września 2018, 01:05

Akurat się panie Ślązak mylisz. F-5 i T-38 powstawały praktycznie równocześnie bo wyewoluowały z dwóch protytypów tej samej maszyny: N156F i N156T Wersja treningowa po prostu weszła wczesniej do produkcji

Davien
sobota, 29 września 2018, 01:02

Antykod, T-X podobny do Bielika?? No chyba że dlatego że maja podwójny statecznuk pionowy. Widziałeś w ogóle EM-10 Bielik??

Gts
piątek, 28 września 2018, 18:47

No prosze, czyli jednak nie wszystko musi byc 2x drozsze jak u LM... Boeing rozsadnie kalkuluje cene juz w 3 przetargu. Co do samolotu, trudno pwoiedziec cos bez jego oceny w prasie czy przez uzytkownika, wydaje sie jednak ze wykorzystanie wielu podzespolow bedacych w uzyciu w roznych samolotach bardzo sie im oplacilo.

Maksymilian
piątek, 28 września 2018, 17:43

Te 5,5 t ... to chyba Empty Weight ?

Maksymilian
piątek, 28 września 2018, 17:30

Silnik jest w wersji ze starego Horneta C/D ... dane techniczne i osiągi są jeszcze niepotwierdzone.

ANTY KOD
piątek, 28 września 2018, 12:34

Dziwnie podobny do niezrealizowanego polskiego samolotu z 2003r EM-10 Bielik

Ślązak
piątek, 28 września 2018, 12:33

Boeing idąc drogą Freedom Fighters (To z Talona powstał F-5 ) może zgarnąć sporą cześć rynku na którym T-50A nie miał zachodniej kunkurencji

Tweets Defence24