Reklama

Poroszenko obiecał Komorowskiemu zmianę „ustawy o UPA”

21 maja 2015, 17:39
Petro Poroshenko 6
Fot. president.gov.ua

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko obiecał podczas środowej rozmowy telefonicznej z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim przeprowadzenie zmian w ustawie uznającej członków OUN-UPA bojownikami o niezależność Ukrainy.

Ukraińskie media cytują wypowiedź na ten temat ze strony polskiego podsekretarza stanu Jaromira Sokołowskiego, odpowiedzialnego w Kancelarii Prezydenta za politykę zagraniczną. Z wypowiedzi Sokołowskiego, zamieszczonej na stronie Kancelarii wynika, iż Poroszenko obiecał osobiście wniesienie nowego projektu ustawy o zmianie zasad odpowiedzialności prawnej za naruszenie podpisanego przez ukraińskiego prezydenta projektu ustawy nr 2538-1 „O prawnym statusie i uczczeniu pamięci uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku”.

O zmianie wspomnianej ustawy mówił również klika tygodni wcześniej Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Wołodymyr Hrojsman. Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Polski Grzegorz Schetyna na antenie Polskiego Radia. Jak zaznaczył, Hrojsman także zapowiedział, że ukraiński parlament będzie zmieniał zapisy ustawy, co, jak dodał Schetyna, jest zgodne oczekiwaniami strony polskiej.

Po raz kolejny ukraińskie media przypominają przy tej okazji wypowiedź Bronisława Komorowskiego, który stwierdził, iż Polacy powinni starać się zrozumieć stanowisko Ukraińców w kwestii OUN-UPA, którzy walczyli za Ukrainę, ale jednocześnie określił jako szkodliwe dla polsko-ukraińskiego dialogu zakładanie ustawowych „kar za dyskusję o roli tych organizacji”.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
elp
piątek, 22 maja 2015, 00:34

Tak niedawno ją podpisał a zaraz wycofa. Zapewne w Polsce znajdą się idioci którzy to łykną.

Urko
piątek, 22 maja 2015, 04:14

Chyba już łyknęli. Powtórzę: Ukraińskie media cytują wypowiedź polskiego ministra, który od polskiego prezydenta dowiedział się, że ukraiński prezydent obiecał... Nie ma za to żadnej informacji co ukraiński prezydent mówi bezpośrednio swoim rodakom. Poza tym, nie chodzi o wycofanie tylko wniesienie poprawek, które zresztą wcale nie muszą zostać przyjęte, bo obietnica nie obejmuje wyników głosowania. Mówiąc nie językiem polityków, obiecał, że zrobi co się da (a czy się da, to już nie wiadomo).

murison
czwartek, 21 maja 2015, 23:51

jak to się tam mówi po ichniemu... pożywiom uwidim ? jakoś tak...

tozi
czwartek, 21 maja 2015, 23:04

Obiecanki.... A głupiemu radość... Jak świat światem ani Niemcy ani Rosja ani na pewno Ukraina nie będzie nigdy naszym przyjacielem....

meh
piątek, 22 maja 2015, 00:57

Tu nie chodzi o przyjaźń, i nigdy nie chodziło. To co się liczy to pieniądze, władza, zasoby. Niemcy mogą być naszymi "przyjaciółmi" kiedy to się opłaca bardziej niż wojna, Ukraina podobnie, a rosja woli wojnę.

Geoffrey
poniedziałek, 25 maja 2015, 10:44

No i bardzo dobrze. Polska nie ma prawa narzucać Ukrainie własnego punktu widzenia na polsko-ukraińską historię, ale tak samo Ukraina nie ma prawa narzucać swojej wersji, poprzez "karanie" za niewygodne teksty. Historia polsko-ukraińska zasługuje na szczegółowe wyjaśnienie, bo od zawsze rozgrywana jest przez Rosję, a liczba faktów niejasnych jest wręcz porażająca. Dopiero teraz, po powstaniu ukraińskiego IPN-u pojawiła się szansa na uczciwe, niesowieckie badania po stronie ukraińskiej i na rzetelną weryfikację polskiej i ukraińskiej wersji wydarzeń.

Podpułkownik Wareda
poniedziałek, 25 maja 2015, 12:20

Geoffrey! Słusznie, masz rację. Dodam jedynie, że dotyczy to nie tylko Polski i Ukrainy, ale wszystkich pozostałych krajów świata. Byłe mocarstwa kolonialne oraz państwa, które w przeszłości były ich koloniami, również mają sobie wiele do wyjaśnienia. Myślę, że niektóre - nawet zdecydowanie więcej, niż my i Ukraińcy. A propos wzajemnych stosunków polsko-ukraińskich na przestrzeni ostatnich kilkuset lat: podpisuję się pod wszystkimi petycjami i apelami najróżniejszych środowisk, które wręcz domagają się rzetelnego wyjaśnienia wszystkich wydarzeń i faktów dot. naszych dwustronnych relacji. Nawet tych najbardziej negatywnych, skrajnych, trudnych i bolesnych. Prędzej czy później - dla naszego wspólnego dobra - one muszą zostać w pełni wyjaśnione. Od takiej polityki - nie może być odwrotu. Ale musimy pamiętać o jednej, podstawowej zasadzie, a mianowicie: aby zrealizowała się idea pełnego i szczegółowego wyjaśnienia stosunków polsko-ukraińskich na przestrzeni wieków - to musi być dobra wola oraz przyzwolenie polityczne, społeczne i ... emocjonalne - obu zainteresowanych stron. A w tym przypadku - już nie jestem takim hurra optymistą. Tak czy inaczej, bądźmy dobrej myśli.

Bimbo
czwartek, 21 maja 2015, 21:47

Wygląda na obietnicę "wyborczą", ale pożyjemy, zobaczymy.

Nieżyt
czwartek, 21 maja 2015, 21:27

Z powyższej treści nic nie wynika. Nie wiadomo kiedy, czy i na czym będą polegać zmiany. Powinni najpierw zmienić, a później to nagłaśniać, a nie odwrotnie. Ukry fałszywce, lawirują jak zwykle i jak zwykle skończy się to ręką w nocniku. Ale co tam...

zdzich
piątek, 22 maja 2015, 14:52

Za to nie ma jak to prawdziwe kacapy.Oni nigdy nie lawirują.Po prostu wzór cnót.Zresztą tak samo jak wykorzystywani przez Moskwę niektórzy Polacy.Mogą dumnie o sobie powiedzieć:"Jestem pożytecznym idiotą".

plato
piątek, 22 maja 2015, 01:12

Won do Moskwy kacapie!

gość
czwartek, 21 maja 2015, 20:35

Polacy i tak nie mają innego wyjścia jak polubić UPA

autor
piątek, 22 maja 2015, 22:23

chyba Ci czlowieku spadlo cos bardzo ciezkiego na glowie. teraz jest poparcie bo sie leja z rosja. niech sie tylko troszke uspokoi to(mam nadzieje!) Polacy im bardzo szybko wybija stefcia z glowy

advisor
piątek, 22 maja 2015, 01:47

Chyba ty. I kto ci dał prawo wypowiadać się za wszystkich Polaków?

GN
piątek, 22 maja 2015, 01:12

gość - z ciebie (d)UPA nie gość -naprawdę pogięło cię jeśli mamy polubić zwyrodnialców z UPA !!! Niech najpierw przyznają się do ludobójstwa potem możemy spróbować się polubić, ale nie z UPA.

stiopa
czwartek, 21 maja 2015, 19:17

Jak by on był dyktatorem to wierzę ale to leszcz jak zagra jemu zgromadzenie to tak będzie.

Bogu
czwartek, 21 maja 2015, 18:47

Kampania wyborcza i nic więcej, a myślenia jak i ustawy Ukraińcy i tak nie zmienią.

smuteczek
czwartek, 21 maja 2015, 18:24

"Ukraińskie media cytują wypowiedź na ten temat ze strony polskiego podsekretarza stanu Jaromira Sokołowskiego, odpowiedzialnego w Kancelarii Prezydenta za politykę zagraniczną." Pożyjemy zobaczymy, na razie wygląda na to, że Bronek musiał się czymś pochwalić.

Posnania
czwartek, 21 maja 2015, 18:06

Kurde. Co jak co, ale nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Myślałem, że już przyklepane i nie ma co gadać, trochę wstyd itp. A tu proszę.

Darek
czwartek, 21 maja 2015, 23:22

Tak, kampania wyborcza na finiszu...., aż dziw bierze, że nie obiecał Komorowskiemu rakiet , którymi lemingi na księżyc polecą, oczywiście uprzednio wziąwszy kredyt hipoteczny na atrakcyjnych warunkach na 100 lat :)

GTR
czwartek, 21 maja 2015, 23:15

Na razie to tylko jakieś medialne przecieki więc póki co nie ma co się ekscytować. Pożyjemy, zobaczymy. Oby okazali się cywilizowaną nacją...

MarwoloRidl
czwartek, 21 maja 2015, 21:40

Nie należy cieszyć się za wcześnie.... To tylko polska kaczka wyborcza, postawionych już tam tysięcy pomników na wieczną chwałę Bandery nikt na pewno nie pozwoli rozwalić.

deni
czwartek, 21 maja 2015, 21:26

daj spokój to news dla plebsu - oby do wyborów - później hulaj dusza piekła nie ma

miki
czwartek, 21 maja 2015, 20:31

Ja jak widzę ile Prezydent jest w stanie zrobić w ciągu przedwyborczych 2 tygodni to żałuję że nie mamy w planach lotu na Marsa bo pewno też byśmy go w tym czasie sfinalizowali ,a jak bylibyśmy w stanie wojny z Rosją to byłaby ona na kolanach i oglądalibyśmy tym razem wszyscy w mediach na żywo hołd ruski wykonany przez Putina w Warszawie.

xyz
czwartek, 21 maja 2015, 20:28

A znasz bajkę o łodzi? To łudź się łudź.....

maario
czwartek, 21 maja 2015, 19:58

Nie oszukujmy się, dla Ukraińców UPA to bohaterowie i milczą o ich zbrodniach. Tak samo jak Rosjanie o swoich. Narody te nie mają odwagi przyznać się do zbrodni, bo ta wojna to dla nich jedyny powód do dumy, który jednoczy społeczeństwo. Niczego więcej sobą nie reprezentują. Jakby mieli się przyznać, to by im się rozleciał cały świat. Może to trochę uproszczenie, ale tak niestety jest. Co do rozmowy Poroszenki z Gajowym, to jest to tylko żenująca kampania wyborcza ze strony Bronka. Dziwne, że akurat teraz rozmawiali, przypadek? Może coś tam Poroszenko powiedział, Komorowski nie zrozumiał, przetłumaczył sobie jak chciał i proszę...już mamy sukces, Ukraińcy zmienią ustawę gloryfikującą UPA. Tylko skończony naiwniak może w to wierzyć.

Jarema
czwartek, 21 maja 2015, 19:36

I co to zmieni?

Grzegorz
piątek, 22 maja 2015, 12:43

Czego to się nie robi w trosce o zachowanie tak wysokiego stanowiska.

jang.
piątek, 22 maja 2015, 12:41

No to sobie poobiecywali.Nasz obiecał finansowe i militarne wsparcie a p.P.Poroszenko zawistował i obiecał ,że coś z Ustawą o UPA zrobi.Np.wydrukuje ją na szarym papierze...

Podbipięta
niedziela, 24 maja 2015, 03:25

BULowi to i już dziękujemy,jak Bóg da.

jegomostek
sobota, 23 maja 2015, 06:32

Poprzedni mój komentarz w formie wyimaginowanego dialogu telefonicznego między przywódcami naszych znamienitych mocarstw został zablokowany. Już przestałem się zastanawiać z jakiego powodu się to stało i mając to wszystko na uwadze pozwolę sobie stwierdzić - jak najbardziej subiektywnie - że to, co się dzieje na Ukrainie to nie jest żadna wojna tylko przepychanka biznesowa między ichniejszymi książętami zwanymi również oligarchami. Jak powszechnie wiadomo oligarchia nie ma ojczyzny a jedynie interesy. Niektórym z tychże książąt bliżej do zachodu a innym do kacapów. Jedyne co się dla nich liczy tylko to gdzie będą mogli wyszarpać więcej kasy. Proste, oczywiste, niezmienne od stuleci. Jak zwał tak zwał, zawsze chodzi o to samo. Tak więc jeśli ktoś się zastanawia dlaczego dwa kraje będące ze sobą niby w stanie wojny dopiero teraz wypowiadają sobie jakieś umowy o współpracy wojskowej (???!!!) ale mimo wszystko ciągle dostarczają sobie specjalistycznych surowców niezbędnych do produkcji broni (???) to powinien się zastanowić - czy to faktycznie jest wojna? Nie, to nie jest żadna wojna. To jest sytuacja,na której Polska bardzo wiele zyskuje geopolitycznie. Polsce potrzebny jest bufor między kacapskim pijanym niedźwiedziem a cywilizowanym światem. Takim buforem jest suwerenna Ukraina. Niemniej jednak historia pokazuje, że ten kraj nie powinien być zbyt silny więc z punktu widzenia polskich interesów geopolitycznych bardzo dobrze się dzieje, że od kacapów będą nas teraz oddzielać dwa oddzielne byty państwowe. DWA, nie jeden. Nawet biorąc pod uwagę, że wschodnia ukraina będzie mocno zdominowana przez kacapów to jednak zawsze będzie tam forma odrębności od azjatyckich kacapów. Wszelako sami wschodni Ukraińcy mówią o sobie, że oni są stąd - nie są ani Ukraińcami ani kacapami. Podsumowując - chyba nikt już nie ma złudzeń, że Ukraina odrodzi się w pierwotnym kształcie. I jakkolwiek cynicznie to zabrzmi to dla Polski jest to dobra wiadomość pod wieloma względami.

Podpułkownik Wareda
sobota, 23 maja 2015, 19:24

jegomostek! Uff, ależ Ty masz określenia! Internauto, publiczne używanie określeń typu: kacapy, kacapski, kacapski pijany niedźwiedź, azjatycki kacap, itp. nie świadczy o Tobie najlepiej. Tego rodzaju określenia, przesłaniają to wszystko, co chciałeś przekazać na forum na temat powyższego artykułu. Niestety! Ale sądząc z tonu Twojego komentarza, tym się w ogóle nie przejmujesz. Prywatnie, możesz mieć jak najgorsze zdanie na temat Rosji, Rosjan i wszystkiego co rosyjskie. To jest Twoja sprawa i innym nic do tego. Ale na forach internetowych, powinieneś odrobinę mocniej trzymać w cuglach swój niewyparzony język. Z jednej strony, porównujesz - "kacapskiego pijanego niedźwiedzia z cywilizowanym światem" i piszesz o potrzebie istnienia jakiegoś "buforu", a z drugiej strony, używasz takich określeń. Jeżeli siebie uważasz - za człowieka cywilizowanego i za kogoś lepszego od "kacapów" - to daj tego przykład. Przy okazji, czy używasz również takich określeń, jak: szwaby, jankesi, angole, brytole, żabojady, chinole, japońce, żółtki, kangury itp.? " I jakkolwiek cynicznie to zabrzmi ... ". Internauto, nic nie musi zabrzmieć cynicznie. Niech to zabrzmi normalnie i w sposób zrozumiały dla wszystkich. Tym bardziej, że my - forumowicze, nie mamy na to żadnego, realnego wpływu. Możemy jedynie łykać lub nie - papkę informacyjną, fundowaną nam przez środki masowego przekazu. A to naprawdę, nie warte jest kruszenia kopii.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama