Poprady w 19. Lubelskiej Brygadzie Zmechanizowanej

4 listopada 2020, 13:38
Zrzut ekranu 2020-11-4 o 13.36.11
Fot. MON via Twitter

Trzy pierwsze przeciwlotnicze zestawy rakietowe Poprad przyjeciały z zakładow PIT-Radwar do formowanego właśnie dywizjony przeciwlotniczego 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej  - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej na swoim Twitterze.

Pierwsze trzy wozy to dopiero początek, ale za ich pomocą może się już zacząć zapoznawanie żołnierzy ze sprzętem. Pozostałe sześć zestawów Poprad ma trafić do dywizjonu w przyszłym roku.

Poprzednia informacja na temat dostaw Popradów do Wojsk Lądowych pojawiła się w sierpniu tego roku. Wówczas informowano o rozpoczęciu dostaw zestawów do dywizjonu w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej. Tym razem chodzi jednak o całkowicie nowo tworzoną jednostkę, wchodzącą w skład nowo formowanej 19 Brygady Zmechanizowanej.

Umowa na dostawę 77 seryjnych egzemplarzy samobieżnego rakietowego zestawu przeciwlotniczego Poprad, o wartości 1,083 mld zł, została podpisana przez Inspektorat Uzbrojenia MON i PIT-RADWAR S.A. 16 grudnia 2015 roku. Według harmonogramu dostawy miały rozpocząć się na przełomie 2017 i 2018 roku, a termin ich zakończenia jest przewidziany na rok 2021. Zamówione egzemplarze systematycznie dołączają do pierwszych dwóch prototypów partii wdrożeniowej, które zostały odpowiednio dostosowane, co oznacza, że na uzbrojenie SZ RP trafi łącznie 79 Popradów.

SPZR Poprad to zestaw obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD), przeznaczony do działania w najniższej warstwie systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Służy do wykrywania, rozpoznania i niszczenia celów powietrznych na bliskich odległościach i małych wysokościach. Uzbrojenie zestawu stanowią cztery przeciwlotnicze pociski rakietowe bardzo krótkiego zasięgu Grom/Piorun. Rakiety umieszczone zostały na kolumnie znajdującej się w przedziale transportowym pojazdu Żubr, podnoszonej na czas wykonywania zadań bojowych. Poprad może zwalczać cele na dystansie do 5,5-6,5 km i pułapie do 3-4 km, w zależności od typu użytych pocisków rakietowych.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 87
Reklama
JASIO mądrze rzekł
czwartek, 5 listopada 2020, 23:30

System Poprad powinien mieć dodatkowo zamontowany na kolumnie mieszczącej rakiety wielolufowy WLKM 12,7mm ( Tarnów w/w karabin ma opanowany i prezentował jako produkt do produkcji ) a widzę to tak z jednej strony kolumny zamontowany karabin a z drugiej strony rakiety oczywiście kolumnę można podwyższyć by zmieścić z jednej strony nie dwie ale np 3-4 rakiety (a paka Poprada jest bardzo pojemna) a z drugiej strony WLKM albo wykorzystać jedno z mocowań rakiety ( po uprzednim przygotowaniu ) do zamontowania karabinu i będziemy mieli system o dużej sile ognia do niszczenia nie tylko systemów latających ale również do samoobrony gdyby przypadkiem npl znalazł się w obszarze Popradu czy wykorzystania km do niszczenia dronów rozpoznawczych czy bojowych , szybujących bomb ...jako system ostatniej modlitwy ....i wtedy Poprada widzę jako system opl a nie li tylko coś co jest nie dokończone

Tani
piątek, 6 listopada 2020, 08:57

Jasio i scud tez by sie przydal. A jakbys jeszcze languste i raka zamontowal to byla by gwiazda smierci . I to wszystko na jednym podwoziu.

Marek1
czwartek, 5 listopada 2020, 22:36

Przy obecnych zagrożeniach ze str. taktycznych BSP, amunicji krążącej i zasięgu ppk na śmigłowcach(8-12 km) Poprady z rakietkami o zasięgu 4,5 i pułapie 3,5km to jedynie iluzoryczna ochrona wojsk własnych. Zwłaszcza, że Poprady NIE mają zdolności do odpalania rakiet w ruchu. Ot, kolejna droga, ale już mocno przestarzała parametrowo konstrukcja produkowana w PGZ dla zapewnienia pracy elektoratowi.

WW
czwartek, 5 listopada 2020, 18:51

Ponad 14 mln zł za jeden taki samochodzik z rakietką, czy to aby nie za drogo?

Arti
czwartek, 5 listopada 2020, 16:09

Co to znowu za dziadostwo...

Pavlo
czwartek, 5 listopada 2020, 14:44

Cena tego zestawu jest z kosmosu. Gdyby wykorzystać bazowego rosomaka za 5 milionów to cena kompletu powinna byc o kilka milionów niższa. Zamiast 77 dostalibyśmy może 130 zestawów. Jak na skale naszej armii to różnica ogromna nie mówiąc juz o oszczędnościach na logistyce, remontach i szkoleniu przy standardowym w naszej armii podwoziu rosomaka.

ja.
czwartek, 5 listopada 2020, 17:39

Człowieku, na Rosomaku to by kosztowało ze 20 baniek za sztukę. Przecież główny koszt to nie nośnik, on jest wart 2 może 3 miliony, reszta to elektronika, systemu naprowadzania, uzbrojenie, serwis i modernizacja. To jest cena za pakiet. Szczegółów nie znamy. To jak porównywanie kosztów gołych myśliwców, z tymi wyposażonymi. Jest tu taki jeden specjalista na forum już od tego typu niedomówień.

ja.
czwartek, 5 listopada 2020, 14:25

Panowie ale o czym wy piszecie, że to drogo xD IM-SHORAD na Strykerze i to nie nowym, a dostosowanym 8,214 M . To jest po prostu odpowiednik czlowieka, który w obecnym - asymetrycznym polu walki, nie ma szans. Pojazd daje lepszą mobilność i teoretycznie przeżywalność. Cena jest moim zdaniem ok. Pytanie o szczegóły, naprowadzanie, czy to jest w stanie zwalczyć drony i inne rzeczy, ale tego się nie dowiemy z prasy. Ogólnie tani system, do zwalczania na bliskie odległości, tego co się przedrze. Kwestia ilości i wykorzystania innych rakiet również, np IRIS-T. Ewentualnie zwiększenia ich ilości w przyszłości. Nasi wojacy w ten sposób o sprzęcie nie myślą. Zamawiający ma ustalenia sprzed 10 albo i 15 lat, bo tyle to wszystko potem trwa i nic dziwnego, że wpada sprzęt, który by już trzeba modernizować. Druga sprawa to to chore silenie się na "wszystko musi być polskie albo spolszczone". No nie musi i nawet nie powinno. Ani nie jesteśmy krajem o dużej armii, czy mocarstwem, ani nie mamy budżetu. Sprzęt powinien być jak najbardziej dopasowany i nieważna jest etykieta czy flaga twórcy, a udział w przepływie wiedzy oraz dostęp do serwisu, możliwości modyfikacji i koszt części zamiennych. Uda się wynegocjowac składanie u nas - super, nie uda, a sprzęt jest potrzebny, trudno. Takie powinno być myślenie. Wtedy byśmy się skupili na tym co mamy dobre i poprawianiu tego/eksporcie, a nie na wiecznym tworzeniu archaicznych konstrukcji. Co do samego Żubra, to z całym szacunkiem, ale niestety też to jest wóz honkeropdobny, czyli absolutnie odstający pod kątem wartości użytkowych. Sam pomysł, tworzenia takich lekkich terenowych zestawów, moim zdaniem koncepcyjnie jest słuszny, tylko musi być ich odpowiednią ilość. Wrzucenie tego na rosomaka mija się z celem - rosomak jest większy, cięższy, łatwiej go wykryć, nie będzie wystarczająco szybki i łatwy w naprawach. Po drugie, może tego żubra dzięki temu kontraktowi dopracują, bo on się nadaje pod względem wymogów, do późniejszego zastosowania w naszej armii na innych polach. Podkreślam, może, bo nie wiadomo jaki jest potencjał tej konstrukcji.

Opel
czwartek, 5 listopada 2020, 20:29

Bardzo słabe porównanie. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Wychealanie sprzętu za grube miliony o zasięgu dobrym na IIWS jest po prostu świadectwem głupoty.

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 16:00

"Panowie ale o czym wy piszecie, że to drogo xD IM-SHORAD na Strykerze i to nie nowym, a dostosowanym 8,214 M" IM-SHORAD ma tylko dodatkowo M230, 2x Hellfire i zintegrowany radar oraz zdaję się system antydronowy. To troche słabe porównanie

ja.
czwartek, 5 listopada 2020, 17:46

Kolego, ja nie twierdzę, że te wozy są takie same. Nasz jest bieda wersją, ale to pokazuje ile to wszystko kosztuje. Nasz też ma system do zwalczania dronów. Cała optoelektronika jest hroendalnie droga. Tak czy inaczej koszt tego ich systemu, na starym Strykerze to przeszło 32 miliony PLN. Nasz kosztuje połowę z tego. Gdyby MON miało budżet na tym poziom, to byłby Rosomak, z podobnym wyposażeniem. A tak jest Żubr z igłą. Tak czy inaczej radar, to kwestia tego co chcesz atakować i jak, bo jak odpalisz radar w takim zestawie, to sam stajesz się automatycznie celem, biorąc pod uwagę skuteczność rakiet służących do zwalczania tego typu emiterów, drony od razu Cię ubiją. Także może tanie rozwiązanie, rakietę zawsze będzie można zmienić, ale ja bym był ostrożny w ocenie skuteczności, do czasu porządnych testów

w
piątek, 6 listopada 2020, 08:02

optpelektronika droga ??Bo musimy opłacic cały łańcuch posredników którzy dostarcza nam jej elementy składowe. Za komuny robił to wywiad. Sami to moze robimy sciezki na plytkach z Chin. Polska nic nie produkuje.

Kgr
czwartek, 5 listopada 2020, 12:26

Myślę że to są oficjalne dane A tak naprawdę ma większe możliwości :)

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 16:00

Więcej rakiet na pewno nie przenosi :)

Autor
czwartek, 5 listopada 2020, 15:15

Nie

Krzys
czwartek, 5 listopada 2020, 08:08

Brak, według mnie, informacji o faktycznej wartości zestawu. Jestem przekonany, że analitycy zewnętrzni dokonali już stosownych analiz. To że świat nie rzucił się na ten produkt, wskazuje, że niestety mamy doczynienia z czymś przeciętnym (mam nadzieję że nie jest gorzej). Co raz trudniej o optymizm, szczególnie jak weźmie się pod uwagę ostatnio postawione armii zadania polegające na zakupach kwiatów i liczeniu "ukrywanych" łóżek.

rafikzabki
czwartek, 5 listopada 2020, 15:19

świat nie rzuca się na nasze produkty nawet jak są dobre bo czołowi producenci często sprzedają sprzęt z rządowym kredytem albo w pakiecie z innym uzbrojeniem z tego kraju... Zresztą kto ma cokolwiek kupić od nas jak nie mamy na stanie setek niczego własnego nowego? Możliwości produkcyjne po 3 czy 10 sztuk rocznie...to jak tu jeszcze produkować dla kogoś? Wprowadźmy dla WP tego szybko ze 200 sztuk, czy Borsuka i odpowiednie poprowadzone i sfilmowane dla kontrahentów ćwiczenia poligonowe z masowym użyciem takiej broni to może wtedy ktoś się skusi....

DWW
czwartek, 5 listopada 2020, 12:30

System rozproszony na wiele oddzielnych elementów (oddzielnie radar, oddzielnie efektor, co ma sens jedynie przy systemach klasy średniego i dalekiego zasięgu), o małym zasięgu od 6 do 6,5 km, umieszczony na kontrowersyjnym jakościowo nośniku, z małą ilości rakiet gotowych do startu (4). To nie może być coś, czym będzie się ktokolwiek zachwycał. To jest bardziej MIŚ na miarę naszych możliwości, głównie mentalnych.

Tomasz
czwartek, 5 listopada 2020, 01:03

Kolejny niewypał z AMZ Kutno..Przypominam Dzika,czyli pieniądze w błoto..

Brednie
czwartek, 5 listopada 2020, 08:59

Przypominam, że bez sensu jest pisanie o Dziku przy Żubrze. Nawet Mercedes czy BMW miały grube wpadki z niektórymi modelami.

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 14:12

W przypadku Kutna to wpadka przy ich pracy to dobre działające dzieło

Daruj sobie
czwartek, 5 listopada 2020, 17:23

Znakomity... nick, naprawdę pierwszorzędny. A sam wpis? Pusta bezpodstawna krytyka.

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 21:06

Jaki sukces AMZ ma na swoim koncie? ;)

Ha ha ha
piątek, 6 listopada 2020, 13:12

Żubr mnie wystarczy. Tani, dobry nośnik dla takich systemów jak Poprad. Mógłby być też nośnikiem Spike. Mnie wystarczy. Ty skup się na krytykowaniu. Kreml ci podziękuje.

Ewa
czwartek, 5 listopada 2020, 20:30

Odezwał się WIELKI patriota obrońca zlomu.

"Brawo"
piątek, 6 listopada 2020, 13:16

Bardzo "elegancki" wpis. Personalna "wycieczka" zamiast argumentów świadczy nie tylko o "wysokiej" kulturze i umiejętności dyskusji, jak też o reprezentowanym poziomie intelektualnym. Żenada!

JÓZEK informator
czwartek, 5 listopada 2020, 00:27

Reaktywować Białą tj zrewitalizować posadowić na nośniku po Krabie lub po T-72 ,dorzucić zamiast 2 rakiet 4-6 i będzie system który będzie potrafił towarzyszyć kohortom pancernym a w opcji kołowej posadowić wieżę Białej na nośnikach po Tatrach( od zużytych Dan) i będzie opcja do konwojów czy ochrony wrażliwej infrastruktury ..bo wiwatówka 35 mm będzie albo nie będzie a przy hurra opcji za lat 15 a nowe opcje Białej za lat 5

Ogarnij się!
czwartek, 5 listopada 2020, 17:29

Jak wiadomo 23mm to kaliber schodzący. Nikt nie wie po co Pilicę zrobiono jako te nieszczęsne 23mm. Jedyny "słuszny" kaliber to powinno być 30-35mm. Zatem jaka Biała? Chyba, właśnie tylko jako "wiwatówka"? A nasze 35mm j u ż jest, tylko MON z uporem godnym lepszej sprawy, jej nie chce. A ty musisz być z MON, bo tylko tam rodzą się tak chore pomysły jak ten, by stare działo posadzić na jeszcze starszym i zużytym jak sam piszesz podwoziu i... udawać, że to dobry sprzęt.

Tani
piątek, 6 listopada 2020, 09:08

Przy 35mm po co ci rakiety? Bedziesz trzymal manpads przy 35mm? To ma taki sam zasieg. Ty napisz po co montowac dwa systemy o takich samych osiagach na jednym podwoziu. Po co? Juz to pisalem na 35mm musicie miec pojazd wyspecjalizowany takiego geparda na leo1. Jesli 23mm bedzie schodzacy to tylko dlatego ze norma zachodu jest 20mm. Napewno lepszy pod kazdym wzgledem jest 23mm. Jeszcze raz napisze zwalczy kazde cele naziemne czy powietrzne. Chcecie 20mm? 35mm to calkiem inne dzialo co wolicie rakiete czy 35mm? Bo to jest to samo.

szeliga
czwartek, 5 listopada 2020, 11:57

Tak - wujek Mietek z kuzynem Zenkiem zespawają wszystko do kupy we własnym warsztacie.... Oby się nie rozsypało zanim dojedzie do jednostki.

njnj
środa, 4 listopada 2020, 23:52

swietny sprzet. oby bylo go wiecej

Jurny Janek
czwartek, 5 listopada 2020, 09:54

Chyba na latawce

Jogi Bear
czwartek, 5 listopada 2020, 12:54

A może zamiast dowodzić swej niewiedzy technicznej byś sobie doczytał? Jedyne czego niexzwajczy to cele zimne. Każdy napęd spalinowy wykryje i zniszczy. Strzelania w Ustce potwierdziły , że obecnie to najlepszy w swej klasie pocisk, a system jako całość odpowiada współczesnemu polu walki. To jeden z nielicznych naszych własnych systemów, który jest całkiem udany i dostosowany do cyfrowego pola walki.

Marek1
czwartek, 5 listopada 2020, 22:47

1.Nie zauważyłeś, że prawie POŁOWA BSP i amunicji krążącej używanej przez Azerów ma napęd elektryczny ? 2. SKĄD te pierdolety o najlepszości Groma/Pioruna wśród światowych syst. rakietowych VSHORAD ?? Bo p. minister tak powiedział w TVP(iS) ?? Porównałeś parametrowo te nasze "cudo" z najnowszymi syst. tej klasy z Rosji/USA/Chin /Serbii ?? O ile faktycznie Piorun nie odstaje od czołówki, to Grom to już staroć z przełomu wieków. A ciągle jest PODSTAWOWYM efektorem klasy manpads w WP, bo Piorunów zamówiono niedużo, a produkcja 10-12 szt/m-c nie rzuca na kolana.

Krzys
czwartek, 5 listopada 2020, 19:31

Wszystko opierasz na ogólnym komunikacie. Tak mogę również opisać swój niemłody samochód. A co do współczesnego pola walki - nikt nie wie jakie jest. Trwające konflikty nie dają pewności że są miarodajne dla konfliktu pełnoskalowego. Zapewnienia dla maluczkich aby dobrze się czuli. Nie wiem czy to celowa dezinformacja ale i nie wiem czy to prawda - brak miarodajnych danych.

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 14:13

Szkoda tylko, że posodawiono to na wielkiej krowie jaka jest Żubr jednocześnie ładując aż 4 rakiety w gotowości bojowej

czwartek, 5 listopada 2020, 17:31

Szkoda, że poza bezpodstawną krytyką nic konstruktywnego nie potrafisz napisać. Żubr nie jest wielki, a 4 rakiety to standard w lekkiej klasie. Drugi twój wpis i druga żenująco niska krytyka.

Nikt
czwartek, 5 listopada 2020, 21:09

W porównaniu do Avengera czy Type 93 jest zarówno duży(DMC 4-5 razy większe) jak i przenosi mniej pocisków(8 w w/w systemach) więc krytyka nie jest bezpodstawna

piątek, 6 listopada 2020, 13:30

Jakie opancerzenie ma ten twój Avenger? Odporność minową? Czepiasz się jakbyśmy mogli mieć coś lepszego, nie mając z powodu sabotażu w MON nawet 15 "głupich" Pegazów. Ja się cieszę, że jakimś cudem w ogóle MON zdecydował się Poprada kupić! Osobiście wolałbym np. 8 Gromów, oraz jego wersję np. na BWP, ale nie będę idiotycznie krytykował "dla zasady" całkiem niezłych rozwiązań.

Jestem na TAK
czwartek, 5 listopada 2020, 09:05

Dokładnie. Powinno ich być 3 razy więcej. System jest w pełni sieciocentryczny, ma najlepsze w swej klasie rakiety i zdolność do całkowicie pasywnego działania w oparciu o własną głowicę optoelektroniczną. Tylko że jest ich za mało? Przydałaby się wersja Poprada np. na podwoziu BWP, oraz wersja cięższa np. z 8 Piorunami na podwoziu UMPG czy Opala.

Gorja
środa, 4 listopada 2020, 23:49

Taki zasieg to jakaś kpina 6km to juz pozamiatane to jest mniej więcej długość lotniska w dlugosci pasa startowego czyli jak zobaczy to zanim zneutralizuje to sam pojazd bedzie skasowany z 5 razy

Hi hi
piątek, 6 listopada 2020, 13:31

"Taki" zasięg dla pocisku klasy manpad jest bardzo dobry. Kto tego nie wie, to.....

Kowalski
środa, 4 listopada 2020, 22:41

14 milionów PLN za cztery przeciwlotnicze pociski rakietowe bardzo krótkiego zasięgu na przerośniętym podwoziu. Dlaczego nie można tego zamontować na seryjnym bazowym rosomaku za 5 milionów od sztuki ??

xcv
czwartek, 5 listopada 2020, 12:38

Dokładnie. Francuzi z Brytyjczykami nie mieli wiedzy od naszych ekspetów i nie wiedzieli, że nie można rakiet plot. zamontować przy wieży razem z ppk i zrobili to w swoim nowym KTO. Dodając też systemy obserwacji pasywnej, radary, anteny, czujniki i systemy antydronowe - wszystko na jednym pojeździe. My mamy jakieś poprady i transportery kołowe z działkiem 30 mm, czyli generalnie tarcze strzelnicze dla dronów i innych wrogich systemów.

starszy kapral
czwartek, 5 listopada 2020, 15:21

Nikt nie powiedzial ze zssw-30 nie moze byc uzyte jako plot.

ania
czwartek, 5 listopada 2020, 08:01

Dlaczego nie montują tego na pływającym pojeździe jakim jest Bóbr...?

Tomasz
czwartek, 5 listopada 2020, 00:59

Było by za tanio..Przypominam Dziki z AMZ Kutno..wydane pieniądze w błoto..

Zibi
środa, 4 listopada 2020, 20:18

12 mln. Za szt.

Edek
środa, 4 listopada 2020, 19:25

Poprad- przerost formy nad treścią

ania
czwartek, 5 listopada 2020, 08:02

O ile nie wymienią tych rakietek na coś większego z zasięgiem 10-12 km - wtedy to tylko produkt z zapasem.

Rotor
czwartek, 5 listopada 2020, 15:27

Po co skoro to system VSHORAD?

gość
środa, 4 listopada 2020, 18:34

Czym jest ta gigantyczna dziura nad przednim kołem odsłaniająca elementy zawieszenie i ziejąca wprost do komory silnika ?? Wygląda to mniej więcej tak jakby ktoś nie zamontował elementów nadwozia.

kanonier
środa, 4 listopada 2020, 19:39

To jest miejsce na działo magnetyczne

Basia Blondyneczka
środa, 4 listopada 2020, 19:20

Jul Ci wyjasniam Panie Gosc. Otoz jest to odprowadzenie energii z min typu ajdik, jak bys nie wiedzial o co chodzi to sobie wygoogluj.

locco
czwartek, 5 listopada 2020, 14:26

To ciekawe bo analogiczne konstrukcje zachodnie są niemal całkowicie zabudowane i nie potrzebują takich zabezpieczeń a raczej jego braku przed fugasami...

Alfret
środa, 4 listopada 2020, 21:29

Ten 4-kolowy pojazd jak dostanie z wybuchu miny (urwane kolo) to juz dalej nie pojedzie, tylko tyle, ze byc moze zaloga przezyje do momentu zbombardowania przez artylerie, badz rakiete lotnicza. Rosomak ma te przewage, ze jak mu urwie kolo to co najwyzej bedzie szczerbaty. Jak nie pofrunie w powietrze to pojedzie!

hermanaryk
czwartek, 5 listopada 2020, 09:26

"Tylko tyle, że być może załoga przeżyje". Tylko tyle czy aż tyle?

Swój
środa, 4 listopada 2020, 18:05

Dobrze ze ten rząd inwestuje w armię bo za czasów po już dawno by się zwinęła bo tamte ciamajdy na nic kasy nie mieli

Slayer
środa, 4 listopada 2020, 20:57

Ta,a szczególnie w śmigłowce....

Metal
czwartek, 5 listopada 2020, 10:43

Zapomniałeś dodać,że mocno przepłacone i na pewno nie należące do zakupów tzw. pierwszej potrzeby. Nam dużo bardziej potrzebne są np. Kraby , niż horrendalnie drogie taksówki powietrzne. Jeśli teraz już inwestować w śmigłowce, to bojowe.

bender
czwartek, 5 listopada 2020, 19:39

Ale mówisz o czterech "bojowych" S-70i, czy najdroższych we wszechświecie czterech AW101?

hermanaryk
czwartek, 5 listopada 2020, 09:31

Gdyby zainwestował w śmigłowce, niewiele byśmy na tym zyskali, a ten zakup wydrenowałby budżet MON. Śmigłowce na współczesnym polu walki mogą coś zdziałać, jedynie gdy masz panowanie w powietrzu, a jak się oblicza, NATO wywalczy je dopiero po 2 tygodniach, czyli gdy będzie już po ptokach.

ja.
czwartek, 5 listopada 2020, 14:34

To chyba nie wiesz o czym piszesz, albo podajesz konflikt, NATO reszta świata. Przede wszystkim NATO działa na różnych kontynentach, ale powodzenia jak spróbujesz wlecieć nad takie Niemcy, albo USA. Próbuj. Druga sprawa to kwestia mobilności i konfliktu asymetrycznego - nikt nie będzie działała w takim środowisku ze 100% wsparciem powietrznym. Patrząc jednak logicznie na Twój wywód, całkowitej dominacji przeciwnika, to niestety ale helikopter nadal jest bezpieczniejszy od takiej ciężarówki, która dodatkowo jest narażona na ostrzał artylerii. Tak czy inaczej samoloty drugiej strony, nie będą w stanie non stop być w powietrzu. Dodatków, wiadomo że operacyjnie te śmigłowce latałyby wtedy gdy ich stracenie byłoby mało lub przynajmniej średnio prawdopodobne. Plus szybkość reagowania, odpowiedzi na działania sił szybkiego reagowania itd. Rezygnacja z tego zakupu, to ewidentnie działania wymierzone w podstawy obronności Polski.

Tropiciel
środa, 4 listopada 2020, 20:18

Szkoda tylko ze inwestując w armię równocześnie doprowadzają do zapaści polski przemysł zbrojeniowy.

hfghgfhgfhjf
środa, 4 listopada 2020, 16:48

Niedawno porcja Krabów, teraz kilka Popradów, modernizacja postępuje, choć wolniej niż by się chciało.

Latający cyrk Monty Pythona
środa, 4 listopada 2020, 19:51

A to co najbardziej potrzebne dla WP to tego jak nie było tak i niema,program Wisła i Narew się kłania

poełna zgoda
środa, 4 listopada 2020, 21:13

no i trzeba też pamiętać, że w zasadzie cała nasza w miarę sensowna obrona p-panc opiera się na około 260 wynośnych wyrzutniach Spike

środa, 4 listopada 2020, 21:27

Doprawdy cała? To chyb

A nie?
czwartek, 5 listopada 2020, 09:13

A mamy coś więcej? Jeszcze ma być 60 wyrzutni Javelin, wychodzi po 3 wyrzutnie na... województwo plus 3 w zapasie. Żadnej wyrzutni na żadnym pojedzie. Żadnej wyrzutni na żadnym śmigłowcu. Więc obrona ppanc to JEST tych nędzne 260 wyrzutni Spike. Wszystkie w wersji ręcznej, do użycia "na piechotę"! Wstyd i żenada. I tak jest od 2006 roku. 14 lat użytkowania Spike i ż a d e n MON nie odkupił ani jednej dodatkowej wyrzutni.

X
czwartek, 5 listopada 2020, 08:23

No raczej tak

Jerry
środa, 4 listopada 2020, 16:35

Na jednym ze zdjęć widać historyczny moment: przyjmowianie sprzętu a dokładniej proces liczenie śledzi służących do stabilizacji masztu ... Creme de la creme / kwintesencja SZ RP - 3 (słownie trzech) żołnierzy liczy śledzie. Linki też rozwiną i sprawdzą?

Autor
czwartek, 5 listopada 2020, 15:29

Nie do masztu tylko do Berberysa. I nie liczeniu tylko analizowaniu IU.

RafR
czwartek, 5 listopada 2020, 12:16

Mają nie sprawdzać i nie oglądać tego nawet? Mają obsługiwać ten sprzęt z zamkniętymi oczami w środku nocy w warunkach bojowych, więc może najpierw niech zaczną od obejrzenia tego, co mają w paczce.

Olo
środa, 4 listopada 2020, 16:16

Toż to szok przyjeciały aż trzy zestawy już my są bezpieczni

Żenada
czwartek, 5 listopada 2020, 17:34

Jakby było 30szt to byś płakał, że "czemu nie 50"?? Jakby było 50 to byś wył, że "czemu nie 100" ?

Davien
środa, 4 listopada 2020, 16:02

Kolejny sukces "naszej" "zbrojeniówki". Otyły pickup z czterema klonami sowieckiej Igły i pleksą zamiast szyby.

R
czwartek, 5 listopada 2020, 13:05

I Jakowo sie wypowiedzialo.

środa, 4 listopada 2020, 19:45

ale "wasza" zbrojeniówka ma fenomen;a

fefe
środa, 4 listopada 2020, 21:34

nie fenomena tylko "nie ma analoga" :P

Lach
środa, 4 listopada 2020, 20:53

Druzja ... w żadnej armii świata opisywane osiągi nie mają się do prawdziwych możliwości sprzętu ... Przecież u Was jest identycznie a nawet lepiej ;)

X
czwartek, 5 listopada 2020, 08:25

Czyli np z MANPADSami wzyscy na świecie siè umówili, bo podają bardzo zbliżone dane techn.

JSM
środa, 4 listopada 2020, 15:26

Czy nasi mają już opracowaną jakąś strategię obrony swoich wojsk przed atakami amunicji krążącej? Jakieś maskowanie? Maskirowka z wykorzystaniem fałszywych celów? Inna taktyka? A może drony myśliwskie do neutralizacji wrogich dronów? Bo sprzętu żeby osłonić każdą jednostkę nie wystarczy.

Wojciech
środa, 4 listopada 2020, 15:20

przyjeciały ????

asd
środa, 4 listopada 2020, 15:17

Kupa sprzętu dla 4 rakietek...Powinno ich być ze 2 razy więcej.

asdf
czwartek, 5 listopada 2020, 23:34

po co? nie zdarza odpalic nawet tych 4 zanim znikna w kuli ognia

Kowalski
środa, 4 listopada 2020, 22:46

Bazowy rosomak to koszt 5 milionów a ten przerośnięty zestaw kosztuje 14 milionów . Ile kosztuje jedna rakietka?

Shadow
czwartek, 5 listopada 2020, 08:48

5 mln kosztuje wersja bez wierzyczki. Najnowsza wersja doopancerzona to ok 18mln.

Tweets Defence24