Ponownie "gorąco" na Morzu Południowochińskim - Wietnam protestuje

4 kwietnia 2020, 09:50
Chinese_Coast_Guard_ship_during_DiREx-15
Zdjęcie ilustracyjne, fot. By Indian Navy, GODL-India, commons.wikimedia.org

Władze Wietnamu złożyły oficjalny protest przeciwko Chinom po zatonięciu wietnamskiego kutra rybackiego, który według nich został staranowany przez chińską jednostkę patrolową w pobliżu wysp na spornym Morzu Południowochińskim - poinformował w sobotę Reuters.

Wietnamski kuter, z ośmioma rybakami na pokładzie, poławiał w czwartek w pobliżu archipelagu Wysp Paracelskich, gdy został staranowany i zatopiony przez chińską jednostkę nadzoru morskiego - poinformowało ministerstwo spraw zagranicznych Wietnamu w oświadczeniu opublikowanym w sobotę na stronie internetowej.

Wietnamskie Towarzystwo Rybołówstwa przekazało na swej stronie internetowej, że wszyscy rybacy zostali zabrani z kutra przez chińską załogę i przeniesieni na dwie inne wietnamskie łodzie rybackie.

"Chińska jednostka popełniła czyn, który naruszył suwerenność Wietnamu nad archipelagiem Hoang Sa (Wysp Paracelskich); zagrożono życiu rybaków, zniszczono ich własność i naruszono ich interesy" - zakomunikowało MSZ w Hanoi.

Chińska straż przybrzeżna poinformowała w piątek wieczorem, że wietnamski kuter nielegalnie wpłynął na obszar, aby łowić ryby, i nie chciał stamtąd odpłynąć. Po wykonaniu pewnych niebezpiecznych manewrów kuter zderzył się z chińską łodzią patrolową i zatonął - wyjaśniła straż przybrzeżna ChRL na swoim koncie w mediach społecznościowych.

Wietnam i Chiny od lat toczą spór o obszary Morza Południowochińskiego, które Wietnamczycy nazywają Morzem Wschodnim. Pekin rości sobie pretensje do prawie całego tego akwenu, bogatego w złoża i kluczowego dla międzynarodowego handlu. Zdaniem Hanoi Chiny zajęły ten archipelag siłą w 1974 roku i od tej pory nielegalnie go okupują.

Chińskie roszczenia terytorialne na Morzu Południowochińskim kłócą się również z pretensjami, jakie do niektórych jego obszarów zgłaszają Filipiny, Malezja, Brunei i Tajwan, który sam uważa się za niezależny od Pekinu.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Orthodox
sobota, 4 kwietnia 2020, 23:35

Wietnamczycy pomału ,,zapominają'' Amerykanom dawne krzywdy. Patrząc z perspektywy czasu, zwycięstwo Jankesów nad Północnowietnamczykami i ,,okupację'' na wzór tej z Japonii, czy Korei Płd wielu dzisiejszych Wietnamczyków wzięło by w ciemno. Perspektywa Chińskiej dominacji nie jawi się już tak świetliście.

Zbigniew
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:28

Wietnamczycy nie mają dziś sponsora i nadzorcy w Moskwie, mają też świadomość jak doniosłą rolę w pozytywnej zmianie systemu politycznego Korei czy Japonii odegrały USA i ich okupacja.

andys
niedziela, 5 kwietnia 2020, 02:39

Stosunki wietnamsko-chińskie nie zaczynają się i nie kończą na spornych terytoriach, Sa również stosunki gospodarcze.

Zbigniew
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:40

Różne były te stosunki Wietnamu z Chinami, prawdopodobnie myślisz też o tarciach na granicznych terenach. Dopiero później bogate kraje oddały produkcję do Chin przez co pozwoliły im się bogacić.

Mariano Paździollo
niedziela, 5 kwietnia 2020, 21:47

Jak już to nie oddały, tylko przeniosły ze względu na niższe koszty produkcji i potencjał demograficzny Chin.

rED
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:15

Które w przypadku otwartego konfliktu przyjmą formę znaną ze stosunków UA - RUS

Ech
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:23

Ciekawe na ile mozna wierzyc ze artykol na Defence dotyczacy CHin przedstawi sytacje obiekrwnie? Tak samo jaki kolewiek temat dotczace USA?

rED
niedziela, 5 kwietnia 2020, 17:17

Tak, przecież wiemy że Chiny walczą o pokój. Podobnie jak Rosja

Animator
sobota, 4 kwietnia 2020, 17:52

To Wietnamskie towarzystwo rybołówstwa to ma kutry HYDROLOGICZNE i cala prawda o ping pong

Piotr ze Szwecji
sobota, 4 kwietnia 2020, 17:50

Pytanie tylko, kiedy ten konflikt regionalnie rozgorzeje, to z jakiego powodu zaangażują się po stronie Wietnamu Japończycy? Trochę daleko tam z Japonii. To, że Japończyków interesuje współpraca z innymi krajami stojącymi w konflikcie wód terytorialnych z Chinami, nie jest tajemnicą. Inny kraj w tym regionie, który potencjalnie może stawić czoło Chinom to Singapur. Na razie Chińczyków pacyfikują ostentacyjne jedynie patrole okrętów amerykańskich w tym regionie. Filipińczycy, choć sojusznicy USA, już zrejterowali.

michalspajder
niedziela, 5 kwietnia 2020, 18:01

Filipiny dopiero od niedawna zaczely modernizowac sily zbrojne. Przez baardzo dlugi czas nie mieli w ogole odrzutowych maszyn bojowych.Wycofali ostatnie F5 chyba z 15 lat temu i dopiero kilka lat temu zakupili eskadre KAI F/A50.Z tego co wiem maja w planach nastepna.Sam widzialem UH1 podejrzewam ze jeszcze z lat 70-tych.Do niedawna ich najstarszym okretem wojennym byl byly niszczyciel USN z konciwki II wojny...W 2014 bylem swiadkiem,jak ich okret chronil sie przed nadciagajacym tajfunem w zatoczce kolo kurortu El Nido.To byl tez eks-USN LST pamietajacy wojne na Pacyfiku.Ekonomicznie dopiero od niedawna sie podnosza,bo obecny prezydent Rodrigo Duterte zajal sie na powaznie korupcja i narkobiznesem.Fakt,metody stosuje,mowiac delikatnie “niekonstytucyjne”,ale inaczej widac sie nie da.Do tego maja islamskich secesjonistw na Davao i Archipelagu Sulu,z ktorymi slabo im idzie.Chinczycy duzo tam inwestuja, a takza lubia spedzac urlopy. W Manili bylem pierwszy raz w 2010,a ostatni w czerwcu 2019.Zmienia sie na plus.Ale to potrwa.Dlatego wlasnie mysle,ze z graczy walczacych o Wyspy Spratly i Scarborough Shoal Filipiny stoja na najslabszej pozycji.

Oleg
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:24

Najblizsze scenariusze to dogadanie sie po cichu Chin i Usa co do polaczenia obu Korei i ich demilitaryzacja, oddanie po cichu Tajwanu przez Usa Chinom. Chiny majac zapewnione bezpieczenstwo w swoum podbrzuszu skieruje swoj wzrok na Syberie. Japonia widzac ze Usa slabnie po cichu zwroci sie w kierunku Chin. 3 wojna w granicach 2028-2030 roku coraz bardziej prawdopodobna

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 6 kwietnia 2020, 13:53

Niestety to pobożne życzenia. Właśnie trwa bezpardonowy i twardy konflikt handlowy między Chinami i USA. Reelekcja Trumpa wydaje się być formalnością, więc on potrwa jeszcze 5 lat. Po cichu dyplomacja może być, lecz Trump to businessman a nie dyplomata. Co do Korei Północnej, to kwestia czy wytrzymają amerykańskie ciśnienie. Bym się nie zdziwił, gdyby jakiś mały incydent graniczny z Południową Koreą przeistoczył się w jakiś mniejszy konflikt lokalny z zaangażowaniem USA. Chiny i Rosja to niepisani wręcz sojusznicy. Rosja wpuściła Chiny na Syberię i jedyne wejście na Syberię przez Chiny z pogwałceniem Rosji będzie możliwe tylko jeśli Rosjanie sami zorganizują tam rozruchy, które dostawy surowców syberyjskich do Chin zakłócą. Tajwan i USA patrzą na Hong Kong. Chiny nie potrafią stworzyć skutecznego państwa dwóch systemów z powodu demokratycznej opozycji. Chiny nie mają humanitarnej filozofii w traktowaniu swoich wrogów, bo to nie ta cywilizacja. To jest problem chiński nie do pokonania. Tajwan zostanie na długo poza wpływami Chin. Co do możliwych wojen po 2021, to ewentualny kryzys ekonomiczny po walce z pandemią, jest bardziej prawdopodobną przyczyną takich wojen niż poczynania jakiegokolwiek pojedynczego państwa, choćby było supermocarstwem.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:13

Piotr napisz może ze Chińcycy próbuja "pacyfikować" okrety USa ale wychodzi im to dośc kiepsko.

Monk
sobota, 4 kwietnia 2020, 17:42

Pełzająca wojna już dawno zaczęła się na dalekim Wschodzie. Słabość USA tylko pogłębi kryzys.

michalspajder
sobota, 4 kwietnia 2020, 15:50

Tajwan (Republika Chinska) "sam uważa się za niezależny od Pekinu". Uwaza sie? Jest niezalezny. Kuomintang odszedl od idealow Sun Yat Sen i Czang Kaj Szek, wiec teraz to Demokratyczna Partia Postepowa przejela paleczke. Maja swoja pania prezydent, wiekszosc w parlamencie (w koalicji jednak chyba) i definitywnie podkreslaja, ze sa dwa panstwa chinskie (Kuomintang akceptuje fakt polaczenia obu pod warunkiem zgody co do zakresu praw czlowieka). I coraz bardziej beda sie liczyc jako amerykanski aliant, tak samo jak byly zawziety wrog, Wietnam.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 16:57

Tyle ze do tej pory chyba nie ogłosili formalni niepodległości

Rex
niedziela, 5 kwietnia 2020, 12:54

Ale dlaczego mieli by ogłaszać niepodległość? Wg. nich to oni są prawowitym rządem całych Chin a rządy w części kontynentalnej są nielegalne. Z ich pkt. widzenia to najżywiej CHRL mogła by ogłosić niepodległość.

michalspajder
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:59

Nie oglosili,ale do 1971 roku byli oficjalnym przedstawicielem Chin w ONZ. Oczywiscie, cale swoje uzbrojenie Amerykanom ukradli. Coz, Kurdowie tez nie oglosili, ani Ujgurzy, Tybetanczycy itd. Pamietaj, jestes z kraju, ktory byl 123 lata pod zaborami, a podczas II wojny swiatowej mial od pewnego momentu dwa zwalczajace sie rzady. Czy to oznacza, ze zadnej z wyzej wymienionych nacji nie nalezy, czy nie nalezalo traktowac jako conajmniej pretendentow do ustanowienia wlasnej panstwowosci? No, ale formalnie, oczywiscie nie oglosili.

to przecież jasne
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:03

To chyba jasne bo wiedzą, że jak spróbują to "samorządność" szybko i boleśnie się skończy. I Wielki Brat w niczym poza ujadaniem na ChRL (czy PRC) im nie pomoże.

Tweets Defence24