Reklama

Polsko-czeska modyfikacja Dan

20 grudnia 2018, 09:41
Dana M2 exacalibur
Haubica Dana M2. Fot. Excalibur Army.

Siły Zbrojne RP planują przeprowadzenie modyfikacji haubic wz. 77 Dana, tak aby mogły one jeszcze przez pewien czas pozostać w służbie. Propozycję w tym zakresie przygotował przemysł z Czech, przy czym dostosowano ją do wymogów Wojska Polskiego, a same prace mają być realizowane w polskich zakładach grupy PGZ.

152 mm samobieżna, kołowa haubica Dana wz. 77 jest jednym z tych starszych systemów uzbrojenia Wojska Polskiego, który jest dość dobrze oceniany przez żołnierzy. I pomimo, że działo to ma już szereg ograniczeń związanych z wymaganą efektywnością na współczesnym polu walki to jest ono niezawodne, celne i dobrze w naszym kraju znane. Dlatego planuje się poddanie go modyfikacji. 

Obecnie eksploatowane zestawy 155 i 152 mm gąsienicowych lub kołowych haubic samobieżnych to nie tylko same działa, ale i cały system zabezpieczenia ich eksploatacji czy szkolenia obsług. Ponadto ważne jest również posiadanie dedykowanej im amunicji (w tym specjalnego przeznaczenia) oraz wypracowanie właściwej taktyki ich użycia. 

Systemy oparte na nośnikach kołowych są w zasadzie tańszymi odpowiednikami wariantów gąsienicowych. Ale nie tylko sam czynnik ekonomiczny odgrywał w tym przypadku istotne znaczenie. Istnieje bowiem potrzeba artyleryjskiego wsparcia działań dla pododdziałów wykonujących różne misje operacyjne w specyficznym terenie walki, gdzie po prostu użycie systemów gąsienicowych byłoby utrudnione lub nieekonomiczne. System kołowy sprawdzi się tam, gdzie pododdziały i oddziały również operują na kołach (wojska zmotoryzowane), wsparcie eksploatacji jest ograniczone, a czas działania odgrywa istotne znaczenie. Na drogach utwardzonych, obszarach zurbanizowanych czy w terenie o średniej przepustowości haubice kołowe są bardziej manewrowe, a ich transport różnymi środkami jest ograniczony w mniejszym stopniu.

Polskie Dany

Eksploatowane w naszym kraju 152,4 mm haubice Dana to system opracowany już ponad 40 lat temu w dawnej Czechosłowacji. Pomimo tak długiego okresu i braku większej modernizacji (poza dodaniem ZZKO Topaz, radiostacji RRC9500, systemu Fonet i systemu nawigacji lądowej Talin 5000) uważana jest ona za jedną z udanych konstrukcji artyleryjskich. Nadal zachowuje też określony potencjał do dalszych usprawnień.

Haubica zapewnia pewien stopień ochrony (balistycznej, przeciwminowej i w wypadku użycia broni typu ABC) i komfort pracy dla obsługi, ma zautomatyzowany system zasilania w amunicję i przewozi dość dużą jednostkę ognia. Ponadto może ona prowadzić ostrzał w płaszczyźnie poziomej w zakresie ± 2250.

Fot. MON.
Fot. MON.

Dana jest dobrze znana w polskiej armii, do dyspozycji jest pełny system zabezpieczenia jej eksploatacji i szkolenia, była używana bojowo w Afganistanie we współpracy z radarami Liwiec i BSP FlyEye. W planach Sił Zbrojnych jest modyfikacja tych haubic i wydłużenie służby. 

Już kilka lat temu czeska firma - Excalibur a.s zaproponowała wszystkim użytkownikom Dan prostą w realizacji i jednocześnie ekonomiczną ich modyfikację.  Na jej bazie opracowano wariant Dana M1PL, którą w kooperacji proponują w naszym kraju firma EG POLSKA SP z o.o. z Katowic oraz Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A. z Grudziądza. 

Zakres modyfikacji obejmuje zwiększenie przydatności bojowej działa poprzez podwyższenie kluczowych parametrów taktyczno-technicznych oraz wymianę tych zespołów i układów, które ze względu na wysokie zużycie lub fakt, że nie są już łatwo dostępne na rynku lub na składach utrudniają dalszą eksploatację haubicy. Dotyczy to przede wszystkim układu jezdnego, konstrukcji kabiny, ale i elementów wywierających wpływ na czas osiągania gotowości bojowej przez działo, a co za tym idzie – na zdolności bojowe.

Propozycja zakłada przeprowadzenie prac modyfikacyjnych w Wojskowych Zakładach Uzbrojenia w Grudziądzu, w ramach remontów głównych haubic. Po modyfikacji resursy Dan mogą zostać wydłużone o 25 lat.

Zakres proponowanej modyfikacji

Zasadniczo 152,4 mm haubica Dana składa się z specjalistycznego układu jezdnego (zmodyfikowane, czteroosiowe podwozie Tatra-815) i części artyleryjskiej (wieża obrotowa z haubicą, automatem ładowania i innymi mechanizmami). Jeżeli chodzi o część artyleryjską to w ramach modyfikacji pozostawiono by oryginalne działo o długości lufy 5580 mm. W celu zwiększenia samoosłony haubicy proponuje się montaż nowoczesnego rozwiązania wyrzutni granatów dymnych.

Natomiast istnieje możliwość zastosowania modyfikacji w postaci wprowadzenia zautomatyzowanego sterowania uzbrojeniem głównym na podstawie danych celu otrzymywanych z SKO (z cyfrowym komputerem balistycznym – dane mogą być wprowadzanie zdalnie lub ręczne). Modyfikacja jest zintegrowana z systemem Topaz i polskimi środkami łączności. 

Do tego dochodzą niezależne bloki pozycjonowania i topodowiązania powiązane z osią lufy.  Wybór rodzaju amunicji i oddanie strzału również może odbywać się automatycznie. To wszystko spina zastosowanie nowoczesnych środków wymiany danych ze stanowiskami dowodzenia i innymi współpracującymi systemami walki. Przy czym poszczególne rozwiązania tych wszystkich lub tylko wybranych elementów może dobrać przyszły zamawiający. 

Obecnie cała wieża napędzana jest dzięki silnikowi głównemu. W ramach modyfikacji proponuje się zastosowanie dodatkowego agregatu prądowo-hydraulicznego APHU (o mocy 7.5 kW) w celu sterowania w tzw. trybie cichej pracy. Zapewnia to nie tylko redukcję sygnatury termicznej, ale i zwiększenie ekonomiczności oraz trwałości i żywotności układu napędowego.

Zasadnicza modyfikacja może dotyczyć natomiast samego układu jezdnego. Proponuje się bowiem zastosowanie zmodyfikowanego silnika T3-930-52M2 o mocy 260 kW przy 1800 obr./min. (w zamian za dotychczasowy T3-930.52) i maksymalnym momencie obrotowym 1650 Nm (przy 1200-1400 obr./min.). Dodatkowo dwie obecne turbosprężarki mają zostać wymienione na jedną typu Holset  HX50 z chłodnicą powietrza doładowującego. Zakres prac obejmuje też modyfikację układu wtrysku i dolotowego oraz zwiększenie efektywności układu chłodzenia i smarowania silnika. Z tymi wszystkim zmianami związane byłoby też dokonanie usprawnień w układzie dolotowym i skrzyni rozdzielczej oraz zastosowanie półautomatycznej przekładni 10TS130 ze zintegrowanym systemem NORGREN. Nowe byłoby też sprzęgło typu MFZ-430 SACHS z tarczą o średnicy 430 mm i hydraulicznym wspomaganiem sterowania.

To wszystko pozwoli między innymi na podwyższenie prędkości maksymalnej na drogach utwardzonych do 90 km/h oraz zwiększenie zasięgu jazdy do ponad 650 km (z założeniem 50% udziału jazdy w terenie). Nowy układ napędowy będzie przy tym ekonomiczniejszy w eksploatacji. Dodatkowo ma zostać zamontowany nowy typ pompy hydraulicznej typu QHD2-150R. W samym układzie jezdnym proponuje się zastosowanie kół z nowymi bezdętkowymi oponami 14.00 R20 wraz z nowym systemem centralnego pompowania kół CPK (CTIS). 

Istotnym elementem modyfikacji jest zastosowanie zupełnie nowej kabiny. W założeniu ma to zwiększyć ergonomię pracy załóg Dan. Wizualnie najbardziej zauważalne jest zastosowanie dużych, przeszklonych okien, co podnosi świadomość sytuacyjną oraz bezpieczeństwo jazdy. Powierzchnia przeszklona rośnie z mniej niż 3 tys. cm2 do ponad 15 tys. cm2. Poziom ochrony nowej kabiny odpowiada I wg STANAG 4569.

Kabina ma też otrzymać nowoczesne rozwiązanie deski rozdzielczej, ergonomiczne siedzenia, włazy o większym przekroju, nowy system obserwacji dookólnej z kamerami i oświetlenie (LED), wewnętrzną izolację termiczną i przeciwdźwiękową. Kierowca może mieć do dyspozycji duże lusterka wsteczne. 

Dodatkowo wraz ze zmianą kabiny i jej wyposażenia planuje się wprowadzenie funkcji autodiagnostyki BITE (Built-In Test Equipment), zapewniającej testowanie jednostek kontrolno-sterujących układu chłodzenia TEU, zmiany biegów ETC i siłownika pompy wtryskowej. Ponadto proponuje się zastosowanie zintegrowanego z dodaną klimatyzacją systemu flitrowentylacji z filtrem KFM 200 lub COMPOSITE 170. 

Sama zmiana kabiny spowoduje wymianę komponentów układu skrętnego – zastosowanie nowego koła kierowniczego (o średnicy 320 mm wobec starego o średnicy 470 mm), przekładni skrętu i regulowanej kolumny kierowniczej.

Zastosowanie zmodyfikowanego układu hydraulicznego ze sterowaniem elektronicznymi podporami pozwoli skrócić czas ich wysuwania z obecnych 60 sekund do 20, a zsunięcia z 70 do 27 sekund. To w praktyce oznacza ograniczenie czasu osiągania gotowości bojowej i okresu od zakończenia prowadzenia ostrzału do rozpoczęcia opuszczania stanowiska – w każdym przypadku do mniej, niż pół minuty. Ma to znaczenie dla przeżywalności haubic, bo w ten sposób będą one mniej narażone na ogień kontrbateryjny.

W ramach modyfikacji wymianie ma ulec instalacja elektryczna wozu, a modyfikacji – układ pneumatyczny. To wszystko spowoduje niewielkie zmniejszenie prześwitu z obecnych 410 mm do 396 mm oraz wzrost masy do 30 000 kg z 60 nabojami (wobec dotychczasowej masy 29 250 kg z taka samą jednostką ognia). 

Cały proponowany zakres modyfikacji jest w zasadzie rozwiązaniem modułowym i dostosowanym do potrzeb konkretnego odbiorcy. Oferowane w jego ramach niektóre systemy, układy i moduły mogą być również zastąpione innymi, zbliżonymi konstrukcyjnie rozwiązaniami. W założeniu ma to pozwolić na znaczne wydłużenie eksploatacji posiadanego przez WP sprzętu artyleryjskiego, podnosząc jego możliwości bojowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 67
Reklama
Agent
wtorek, 5 lutego 2019, 15:20

Można je pomalować będą jak nowe.

sos
wtorek, 29 stycznia 2019, 02:03

A co ze zmniejszeniem sygnatury termicznej?

Gość
środa, 23 stycznia 2019, 15:24

W mojej ocenie gołym okiem widać , że kabina za słabo opancerzona. Przy tego rodzaju sprzęcie należy wkalkulować ewentualny ogień kontrbateryjny przeciwnika a tu pancerz odgrywa ważną rolę.

Ciapuła
wtorek, 22 stycznia 2019, 09:43

Nie wyczytałem z tekstu ile mamy tego typu zestawów i jeśli możecie dorzucić informację będę wdzięczny gdyż ilość posiadanego sprzętu do modernizacji determinuje koszt! - czyli mówiąc "po polsku", jak jest mało tego typu armat to się po prostu nie opłaca i nie ma sensu topić kasę w modernizację .

sd
czwartek, 17 stycznia 2019, 19:40

Bez sensu ... obecny stopień modernizacji Dan jest wystarczający a usprawnienie w postaci automatyzacji przysylu danych Topaz-komputer balistyczny mozna zrobic samemu. Lepiej inwestować w nową amunicję do Raka i Kraba (kierowaną i większego zasięgu) oraz jak słusznie zauważacie własne systemy rozpoznania

Gościu
czwartek, 17 stycznia 2019, 17:45

"może ona prowadzić ostrzał w płaszczyźnie poziomej w zakresie ± 225" - nieźle, czyli pełny obrót i jeszcze trochę.

lol
sobota, 29 grudnia 2018, 13:12

Czeskie podwozie, Czeska wieża, radziecki kaliber. Czy Czesi kupili nasze rosomaki, lub cokolwiek z naszej zbrojeniówki? Po co przedłużać istnienie tego tworu w naszej armii? Może utopmy pieniądze w modernizację goździków? Też mają krótki zasięg i nieNATOwski kaliber, ale przynajmniej sami możemy je produkować. Taką "polonizację" sprzętu to możecie sobie w buty wsadzić. Polonizować(za duże słowo w tym przypadku) to można nowo zakupiony sprzęt, a nie złom który czeka na wycofanie. Niech Jelcz zrobi podobne podwozie do wożenia wieży od kraba i mamy swoją "Danę" czy inną "Dianę". Po co pakować te pieniądze w ten złom?? Mamy za dużo pieniędzy?

Szomer
piątek, 28 grudnia 2018, 23:18

Modernizacja słuszna decyzja, tylko parę lat za późno, nie możemy czekać jak czołgiści na modernizację czołgów których końca nie widać. Decyzja powinna być stanowcza, teraz modernizacja lub na złom. Żeby grupa PGZ nie fundowała nam kosmiczne ceny za sprzęt artyleryjski NATO-wski nowy to zapewne generały dawno by wymienili sprzęt po radziecki.

Gość
piątek, 28 grudnia 2018, 13:08

Kabina za mało opancerzona, już lepsze rozwiązanie jest to co zrobiono w Zuzannie , które kupili Słowacy.

dropik
piątek, 28 grudnia 2018, 09:09

raczej nie będzie żadnej modernizacji, może jakaś bieda modernizacji. podobnie z t72. budowa samych prototypów to 2-3 lata bo tyle robili to Niemcy z Leo PL. A tu brak nam tak doświadczonego partnera

asd
środa, 26 grudnia 2018, 20:59

Szkoda kasy na dalsze pudrowanie tego trupa. Kaliber już nie ten i zasięg również. Dziękuję dobranoc. Wydawanie pieniędzy niczego w tym zakresie nie zmieni. Mamy już własny system artyleryjski z NATOwskim kalibrem. Podwozie od Jelcza też by się znalazło. Możemy zbudować własną "Danę", jeśli wojsko widzi konieczność posiadania tego typu pojazdu. Im więcej sami zbudujemy, tym lepiej zabezpieczone będą nasze zakłady, które będą miały co remontować. Ani Czesi ani Słowacy niczego od nas nie kupują, więc nie ma co robić im łaski i ich sponsorować, remontując nieperspektywiczne pojazdy.

zxc
środa, 26 grudnia 2018, 20:33

Modernizacja tego pojazdu jest nieperspektywiczna. Powinniśmy opchnąć go komuś kto korzysta z poradzieckiego kalibru i dorzucić zapas amunicji, żeby się go pozbyć. Może na Ukrainę, może do Afryki, nie ważne. Sprzedać to i nie lamentować, że mamy dużo radzieckiej amunicji, to musimy remontować ten złom, bo szkoda naboi. Tego typu pojazd miałby sens zamiast kryla, gdyby był na podwoziu jelcza i używał odchudzonej wieży kraba. Wtedy remonty prowadzilibyśmy u siebie wspierając własny przemysł. A tak to tylko Słowacy mają w tym interes, bo my na pewno nie.

luke
sobota, 22 grudnia 2018, 23:06

Modernizacja tak ale pod warunkiem strzelania taktycznymi ładunkami jądrowymi.

Harry 2
sobota, 22 grudnia 2018, 16:16

@adams - ".Bieda modernizacja Leoparda 2a4 do wariantu 2a5" W wojsku pokutuje nadal mentalność dawnego Układu Warszawskiego. Nie jakość a ilość.

Harry 2
sobota, 22 grudnia 2018, 16:09

@Troll i to wredny - "albo nas nie stać na nowy sprzęt w ilościach niezbędnych do obrony Ojczyzny. ..." Za to stać nas na utrzymywanie armii biurokratycznych urzędasów, ot, co! Polska potęgą jest i basta!

Troll i to wredny
sobota, 22 grudnia 2018, 12:19

W naszej armii wydano fortunę na projekty artylerii w kalibrach NATOwskich... Teraz okazuje się, że nie ma kasy na Kryla i trzeba podłączyć kroplówkę i reanimować Układ Warszawski ...bo armia zostanie bez artylerii. Pomijam problemy jakie nasi politycy fundują przemysłowi, czy logistykom...ale odrobina konsekwencji by się przydała. ...albo jesteśmy w NATO, albo inwestujemy w dawny UW...albo nasze wydatki na obronność rosną, jak prawie nigdzie w NATO, albo nas nie stać na nowy sprzęt w ilościach niezbędnych do obrony Ojczyzny. ...albo ciut logiki, albo załamanie logistyki.Jak tu planować sensowny zakup amunicji ??? Armia z np. czołgami: niemieckimi, polskimi i rosyjskimi...to już nie ewenement, to... cyrk. Tak jest praktycznie we wszystkich aspektach naszego systemu obronnego (oby się Wam Panowie wojna nie przytrafiła, bo polegniecie za sabotaż...szybciej niż Was dorwą (wraży) wrogowie).

nie znam się
sobota, 22 grudnia 2018, 01:06

Do wszystkich co to myślą, że wymiana lufy w DANIE to "pikuś", niestety to jest właśnie największy problem, ze względu na automatyczny system ładowania amunicji, który cały by było trzeba przerabiać plus na pewno magazyny amunicji w wieży i w podwoziu. Koszt - efekt, raczej nieopłacalne. Zasięg DAN-y to 18,5 km i nie ma co zaklinać rzeczywistości z dostępną dla Polski amunicją większy raczej nie będzie

I jest efekt
piątek, 21 grudnia 2018, 23:51

A nie lepiej zamiast kosmetyki kmp balistyczny etc i lufe dluzsza 155 mm, zuzanna czy zuzana 2 slowacka modyfikacja i nowsza amunicja z gazogen i kaset i z zapalnikami zblizeniowymi etc itp itd

ito
piątek, 21 grudnia 2018, 17:19

Wydaje mi się, że sensowne by było żeby kryl był dokładnie czymś takim (oczywiście po uwzględnieniu lat rozwoju technicznego, jaki minął od opracowania dan). W wersji jaka funkcjonuje w tej chwili wydaje się tkwić korzeniami w innej epoce.

Lord Godar
piątek, 21 grudnia 2018, 16:27

>> Podbipięta ... No właśnie ... Ammo o zasięgu 26 km , skrócony czas osiągnięcia gotowości do otwarcia ognia i zejścia z pozycji bojowej i nasz TOPAZ , dopiero dają nową jakość Danie dzięki której może dalej skutecznie spełniać swoją rolę. A tak na marginesie ... jak weźmiemy HIMARS-a z jego systemem kierowania ognia , a nie damy tam naszego TOPAZ-a , to cofniemy się w tej materii ze 30-40 lat ...

al
piątek, 21 grudnia 2018, 16:13

Ten "badyl" nad lufą to element dosyłacza - znafcy. Nie da sie wymienić lufy nie wymieniając przy okazji całego mechanizmu dosyłającego amunicje oraz przebudowy magazynów na amunicję, a to pewnie bardzo podnosi koszty takiej modernizacji.

Extern
piątek, 21 grudnia 2018, 16:02

To jak dotychczas dane z Topaza były wpisywane do komputera balistycznego Dany skoro dopiero ta modernizacja zapewni zautomatyzowanie tego procesu?

adams
piątek, 21 grudnia 2018, 15:44

Niema wymiany lufy bo to będzie bieda modernizacja jak wszystko ostatnio w naszym wojsku.Bieda modernizacja Leoparda 2a4 do wariantu 2a5,bieda modernizacja T-72 również bez wymiany lufy,tylko się odmaluje i trochę amunicji kupi i będzie bieda modernizacja Dan.Kraj który udaje że modernizuje armię nie potrzebuje niczego nowego tylko pudrowane trupy.

Davien
piątek, 21 grudnia 2018, 14:53

Panie Podbipieta, może jakieś info o tym zasiegu bo dla wersji jaka my posiadamy zasięg wynosi do 20km maks . Inne wersje maja wiecej ale mają wymienione działo.

Marek
piątek, 21 grudnia 2018, 14:42

@Gort Może dlatego, że taka modernizacja to coś znacznie bardziej skomplikowanego od wyprodukowania i wymiany lufy?

KrzyuD
piątek, 21 grudnia 2018, 14:29

Sprzęt wymaga modernizacji choćby z uwagi zapasy amunicji. Czy stać nas zakup amunicji 155 na wagony teraz? Po przezbrojeniu artylerii dla tych 4 dywizji + rezerwa na kaliber 155, ten sprzęt, podobnie jak BWP1 i T72, po niezbędnej modernizacji, powinien być zakonserwowany (sprzęt dla dwóch dywizji). Jak mawiają: strzeżonego Pan Bóg strzeże. Poza tym przy braku lekkich, ciągnionych 155, to bardzo mobilne Dany są potrzebne. Nie do wszystkich celów trzeba walić z Kraba. Poza tym przebudowa na kaliber 155 w przyszłości nie będzie żadnym problemem. Nie widzę natomiast żadnych zmian dot. amunicji do Kraba. Ani pocisków przeciwpancernych, ani precyzyjnych, ani też o zwiększonym zasięgu (60, 70 km). Ciągle ktoś pilnuje byśmy mieli krótkie ręce i za daleko też nie spoglądali (brak mobilnego rozpoznania). Niby coś tam się robi ale żeby to były rozwiązania systemowe to już niekoniecznie. Trąbią wszyscy o Krabie, foty sobie strzelają, ale żeby zorganizować pełny system rozpoznania dywizjonu - oparty m.in. o drony różnych klas - oraz wskazywania celów, to już niekoniecznie. Przecież taki system byłby zaczątkiem systemu rozpoznania dla całej dywizji.

hermanaryk
piątek, 21 grudnia 2018, 14:07

Przy donośności Dany takie bogate przeszklenie kabiny nie wydaje się odpowiednie. Przecież ona często będzie działać pod ogniem npla - częściej niż grubo opancerzony Krab. Stare przeszklenie oryginału rzeczywiście bardzo ogranicza świadomość sytuacyjną, ale to, co teraz proponują Czesi, to przesada.

Podbipięta
piątek, 21 grudnia 2018, 08:51

Zmodernizowana (przerobiona) amunicja ma 26 km zasięgu...i styka.

Gort
piątek, 21 grudnia 2018, 08:23

Dlaczego nie biorą pod uwagę wymiany lufy.? W HSW jest zakład, który ją wyprodukuje.

lol
piątek, 21 grudnia 2018, 02:21

@bubu Tym prętem Czesi mierzą wychył działa. Jakaś dziwna ta technologia, ale co poradzić. Nawet w nowszej wersji jest ten badyl. Jeszcze wojaka z poziomicą i suwakiem logarytmicznym tam brakuje

4pa
piątek, 21 grudnia 2018, 00:01

Poroniony pomysł brak przekalibrowania które Słowacy chętnie zrobiliby.Pociski do haubic152 są od 50000 zł/szt do 155ek są niewiele droższe ale za to super nowoczesne w swoim bogatym asortymencie i dostępne w magazynach NATO.

Harry 2
czwartek, 20 grudnia 2018, 23:13

Modernizacja zapewne będzie "uboga" dlatego lepiej inwestować w coś innego. Nie piszę o KRYLU, bo nie chroni załogi.

mietek
czwartek, 20 grudnia 2018, 22:47

Do tych co chcą złomować Dany ze względu na nienatowski kaliber i zbyt mały zasięg - Artylerzyści w czasie wojny nie zamawiają amunicji na sztuki, tylko na wagony, a wręcz na składy wagonów. Jeżeli mamy kilka-kilkadziesiąt miliardów złotych na zamówienie natowskiej amunicji, to bardzo proszę, możemy Dany złomować.

as
czwartek, 20 grudnia 2018, 22:17

Dokładnie zasięg wynosi 18566 m dla standardowej amunicji , dla amunicji dalekonośnej trochę ponad 20 km ale nie ma za wiele tej amunicji. Wymiana lufy to nie jest prosta i poniesione koszta takiej operacji byłyby pewnie niewspółmierne do osiągniętego efektu. Wymiana lufy to wymiana całego systemu ładowania automatycznego przystosowanego przecież do innej gabarytowo amunicji, wręcz pewnie zaprojektowanie tego systemu od nowa. Magazyny amunicyjne w wieży i podwoziu też do przeprojektowania itd. Wystarczy porównać wielkość wieży DANY i ZUZANNY.

asd
czwartek, 20 grudnia 2018, 19:22

Zamiast Kryla (który wygląda jak szajs z II WŚ) na bazie Dany powinno się zbudować nowoczesną haubice 155mm z pełnym automatem ładowania. To byłby groźny konkurent dla francuskiego Cezara. No i pięknie by wyglądał, a to też ważny argument w handlu.

Rex
czwartek, 20 grudnia 2018, 18:38

Czytając komentarze to 50% mówi MODERNIZOWAC a reszta "ZEZLOMOWAC". Niestety w WP sytuacja wygląda podobnie. Wojsko nie potrafi stworzyć planu modernizacji opartego na dostępnych środkach a jedynie każdy generał z osobna podpowiada coś politykom. Niestety politycy o wojsku nie mają zielonego pojęcia i kupuję się to co akurat powiedział generał siedzący bliżej ucha polityka. Póki WP nie będzie prezentować potrzeb (i to realistycznych) jednym głosem to będziemy mieli to co teraz.

Gustlik
czwartek, 20 grudnia 2018, 16:45

Do znudzenia powtarzam: UNIFIKACJA AMUNICJI! Wymiana armat w T-72 na 120 mm i modernizacja Dan do 155 mm. Kosztu logistyczne i produkcyjne utrzymywania 4 kalibrów są ogromne i kompletnie bezsensowne.

Wojcech
czwartek, 20 grudnia 2018, 16:41

Kryla nie będzie w takiej postaci jak został zaprezentowany bo to była porażka. Jeśli nowe kołowe 155 to tylko takie jak Archer. Żadnych kombinacji z drużyną artylerzystów ładujących ręcznie tylko szybkostrzelny automat.

reda
czwartek, 20 grudnia 2018, 16:37

Cieszmy się że nie mamy sporego zapasu koni w stajniach bo do tej pory mielibyśmy dywizje i brygady kawalerii z lancami.

BRZDĄC
czwartek, 20 grudnia 2018, 15:34

modyfikacja sprzętu DANA ... który jest już namacalny niemalże gotowy by sprostać "dzisiejszej rzeczywistości" ..jest mądre i zasadne ....(ale czy "ciasne umysły to pojmą" )niż wtapiać pieniądze na systemy powstające od podstaw .."przy naszym biedzie finansowaniu wojska". dzięki modyfikacji ,przebudowie możemy uzyskać "novum" odpowiadające współczesnemu polu walki to zdrowe podejście ..wprowadzić nowoczesną amunicję zwiększającą zasięg oraz system "oczu i uszu" do precyzyjnego wstrzeliwania w cel ..poszedłbym dalej i modyfikowałbym nasze .. 2S1 Goździk......i czas najwyższy stworzyć odpowiednik na kołach ( Kryl to nie to ) dla naszych wojsk powietrznodesantowych i misyjnych ... na tyle lekki by można go było zabrać i przerzucać drogą lotniczą na tyle uniwersalny by można go używać jako środek ppanc ,wsparcia wojsk, czy niszczenia tzw niskiej opl ( typu drony , śmigłowce na niskim pułapie , itp) ..tu istotą jest typ amunicji ...i przede wszystkim na tyle szybki by mógł się ganiać z nieprzyjacielskimi wojskami desantowymi /specjalnymi..gdzie dynamika działań jest priorytetem..by obce wojska nie osiągnęły zamierzonego celu

Jimmy
czwartek, 20 grudnia 2018, 15:15

Biorąc pod uwagę, że Kryl będzie "lada moment" tak jak ZSSW które w służbie "jest" od 2015 roku, to dobry kierunek. Tylko jeszcze amunicja z gazogeneratorem i zasięg będzie OK.

Kozi
czwartek, 20 grudnia 2018, 15:10

+/- 225 stopni to jest 450stopni a jak powszechnie wiadomo koło ma 360stopni. Powinno byc +/-112,5 lub poprosty 225stopni

Tylko się zastanawiam.
czwartek, 20 grudnia 2018, 14:48

Dana jest dobrą haubicą, ale ma jedną wielką wadę to zasięg ostrzału o ile dobrze pamiętam to 20 km. Niestety, ale autor artykułu tego nie napisał. Przy takim zasięgu ta armata szału nie zrobi przy 40 km zasięgu Kraba lub Kryla który ma powstać. Przydała by się jakaś zmiana. Może nowa amunicja lub zmiana kalibru, ale co wtedy z sporym zapasem pocisków kalibru 152. Może dałoby się to sprzedać do Gruzji lub Libii. A zamiast tego wstawić 155 z Kraba, którą HSW w Polsce produkuje.

bubu
czwartek, 20 grudnia 2018, 14:27

co to jest ten taki gruby "pręt" na lufą haubicy ?

Adam
czwartek, 20 grudnia 2018, 14:07

Dana to bdb sprzęt i powinien jak najszybciej być zmodernizowany.

edda
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:49

@łuki.....trzeba było to szybko zrobić już 3 lata temu a nawet wcześniej gdy JEDYNIE MĄDRA PARTIA PIS była u władzy....no ale mieliśmy Maciarewicza…..

Mr B
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:42

@Łuki a kogo Pan teraz ma? i czym oni - obecni ministrowie ON - mogą się wykazać?

jurgen
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:07

czyżby kolejny artykuł z cyklu sponsored by ... po haubicach 105 (Nexter) czy mostach (GDLS) ?

autor
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:06

co zostanie starego?

zuch6
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:06

a może zmienić silnik na taki jak w Jelczach 442.32 silnik MTU 6R106TD21 i w ramach dużych kontraktów na Jelcze i modernizację Dan robić je na licencji?

ass
czwartek, 20 grudnia 2018, 13:04

ok ale jak juz modernizowac to i wymienic na lufe o kalibrze 155mm

MAZU
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:57

Dobry ruch

mc.
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:57

Zawsze jestem ZA modernizacją posiadanego sprzętu, ale rodzi się jedno pytanie (na które nikt mi nie odpowie) - jakie mamy zapasy amunicji do 152 mm ? Bo jeśli nie są zbyt duże należy wymienić lufę na dłuższą i o kalibrze 155mm

Twój_nick
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:48

A w takim razie co z Krylem (wojskowi co jezdzili na Danach mówili, że to ma być zastąpione Krylem)

jurgen
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:38

nawet Czesi nie chcą takiej modernizacji, więc ...

jurgen
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:35

sens ma jedynie wymiana na kaliber 155, co nie jest trudne przy zachowaniu obecnej długości lufy (39 kalibrów) - a więc jak w Zuzanie. Natomiast powyższa modernizacja nie ma kompletnie sensu, bo polega głównie na modernizacji samochodu. Autor nie podaje także kosztu, ale lepiej kasę przeznaczyć na Kraby i na zrobienie w końcu Kryla z automatem. A Dany trzeba po prostu nadal używać aż do kresu ich eksploatacji.

asf
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:29

A teraz moja propozycja w programie Kryl: na odpowiednim podwoziu kołowym (np. 4 osiowym), zamontować wieżę od Kraba. Powstałoby coś podobnego do Dany, ale bardziej zunifikowanego z już eksploatowanym w WP wyposażeniem.

Dyktatorek
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:28

Do łuki ..gdyby nie Siemoniak i poprzedni Rząd to byś miał dziś Kraby i Raki na papierze...i tyle w temacie !!!

Siedzik
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:21

Tak tak, modernizujmy postsowiecki, niekompatybilny z innymi armiami NATO sprzęt - to jest modernizacja na miarę naszych umiejętności.

vvv
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:19

'Trzeba modernizować te Dany bo to dobry sprzęt. Właściwie powinno to być już zrobione lata temu, no ale mieliśmy Siemoniaka" to Siemoniak załatwił podwozie od K9 oraz pchnął do konca kraba oraz wszystkie zakupy AM były gotowcami do Siemoniaka. 152mm DANA to przestazala konstrukcja o nieNATOwskim kalibrze, z gorszymi parametrami niz L52 155mm. DANY będa wycofywane w dół ale jest to sprzet ktory powoli powininen być wycofywany i zastepowany Krabami i Krylami. Docelowo to włąśnie Kryl ma zastapic DANY. Dany mają zasieg do 18-20km a kraby w zależności od amunicji 30/40/60km z opcją amunicji o korygowanym torze lotu. jak sie nie znasz to nie komentuj.

podatnik
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:15

A Wielki Wuj pozwoli modernizować sprzęt układu warszawskiego?

Słonina
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:06

@łuki Siemoniak coś mimo wszystko starał się robić(pomijając nadmuchany PR, co było domeną całego POprzedniego rządu i bezsensowne "reformy" w SG), grabarzem armii był jego poprzednik , niejaki lekarz na stanowisku ministra ON...

Lord Godar
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:57

Tak zaawansowana modyfikacja w zasadzie tworzy praktycznie nowy pojazd i z pewnością sporo kosztuje . Pozostawienie tego samego działa co jest , w tym przypadku plus ewentualnie dodatkowo nowa amunicja o zwiększonym zasięgu ( raczej konieczna), to moim zdaniem niezbyt racjonalne rozwiązanie ekonomiczne i "bojowe" i stawia pod znakiem zapytania kwestię programu Kryl. Przy takim zakresie ingerencji w kadłub , napęd , układ jezdny i wyposażenie nastawiamy się na eksploatowanie zmodernizowanych Dan przez najbliższe 15 lat a nawet więcej. Utrzymywanie w linii jednocześnie kalibru 152 i 155 mm przez tak długi okres to już jest bez sensu i stwarza problemy , a trzeba wziąć pod uwagę, że i z czasem z pewnością będzie wymagał dodatkowego zakupu amunicji 152 mm. Więc albo robimy modernizację "ekonomiczną" aby przetrwać do czasu wprowadzenia Kryla przez powiedzmy 7-10 lat ( no ale wtedy bierzemy się na poważnie za Kryla) , albo idziemy w głębszą modernizację Dan , z przygotowaną opcją późniejszego stopniowego przejścia na kaliber 155 mm , wraz ze zmniejszaniem się ilości dostępnej amunicji 152 mm. W sumie to artylerii nigdy nie jest za wiele ...

Marek1
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:50

Zakres modyfikacji przyzwoity, ale i tak bez nowoczesnej amunicji i rozpoznania to nadal będzie skansen. Zresztą jak znam nasz MON, to NIE wykaże on zainteresowania propozycją Czechów. Dlaczego ? ... bo NIE.

zorro
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:45

przydała by się do tego amunicja o zwiększonej sile rażenia

Dumi
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:36

Myślę, że modernizacji DAN to błąd. Lada moment gotowy będzie KRYL (jeśli już nie jest) a MON wpadł na pomysł, że ma na tyle dużo pieniędzy, żeby modernizować DANY... No chyba, że już wiedzą nasi decydenci, że nie będzie pieniędzy na KRYLA bo w końcu ktoś z nich poprosił, żeby przyszedł księgowy i policzył wydatki na modrnizację na okres 10 lat i... jak policzył to decydenci zrobili wielkie oczy i w końcu do nich dotarło, ŻE NIE STARCZY NA WSZYSTKIE ICH PLANY... W związku z tym, szybko siedli do zmian w PMT i kreatywna księgowość załatwi problem. "Kilka programów opóźnimy o kilka lat, ale dorzucimy Fort Trump. Wszak to ledwie 7,2 mld zł... Stać nas... ". Scenariusz wysoce prawdopodbny. A na jeśień po wyborach wszystko to może ulec zniszczeniu bo nie wiadomo kto wygra wybory. Dlatego uważam, że kwestia armii powinna być realizowana wspólnie przez cały sejm, za obopólną zgodą by po zmianie rządu plan modernizacji armii był punkt po punkcie realizowany. Oby moje moje przypuszczenia okazały się nie prawdą...

łuki
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:34

Trzeba modernizować te Dany bo to dobry sprzęt. Właściwie powinno to być już zrobione lata temu, no ale mieliśmy Siemoniaka

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama