Reklama

Polsko-amerykańskie rozmowy zbrojeniowe. MON: Wisła i Homar zgodnie z planem

3 sierpnia 2018, 15:51
Mariusz Błaszczak Wisła podpisanie kontraktu
Minister Błaszczak podczas podpisania umowy na pierwszą fazę Wisły. Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Określenie dalszych kierunków rozwoju programów Wisła i Homar, a także pozyskiwanie uzbrojenia dla Marynarki Wojennej RP, to główne tematy rozmów rządowych Sebastiana Chwałka, sekretarza stanu w MON, które były prowadzone w USA - informuje resort obrony narodowej.

Wiceminister Chwałek przebywał między 30 lipca a 2 sierpnia z wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozmawiał o modernizacji technicznej Sił Zbrojnych. Wiceszef MON spotkał się m.in. z zastępcą Sekretarza Obrony USA ds. Zakupów, Technologii i Logistyki/Krajowym Dyrektorem ds. Uzbrojenia USA Ellen Lord, Sekretarzem Marynarki Wojennej USA Richardem Spencerem, zastępcą Sekretarza Armii ds. Współpracy i Eksportu Ann Cataldo, zastępcą Dyrektora Agencji Współpracy Obronnej i Bezpieczeństwa Gregorym Kausnerem oraz dyrektorem Biura Programów Międzynarodowych Marynarki Wojennej USA kadm. Francisem Morleyem.

Rozmowy dotyczące realizacji programu Homar to m.in. efekt decyzji ministra Mariusza Błaszczaka o zakończeniu postępowania na dostawę dywizjonowych modułów ogniowych wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych według przyjętej w 2015 procedury i natychmiastowym rozpoczęciu negocjacji z amerykańską stroną rządową w trybie Foreign Military Sales (FMS). Resort podkreśla, że zmiana sposobu zakupu wyrzutni przez MON ma pozwolić na terminową dostawę sprzętu i zapewnienie zdolności Wojsk Rakietowych i Artylerii w tym obszarze. 

Wcześniej, od 2015 roku prowadzono postępowanie w celu pozyskania systemu od konsorcjum, którego liderem był polski podmiot (najpierw HSW, a następnie PGZ). Budowa systemu rakietowego miała odbyć się we współpracy z partnerem zagranicznym. MON poinformował 20 lipca o zamknięciu tamtego postępowania, i rozpoczęciu rozmów międzyrządowych z władzami USA. W założeniu resortu ma to zmniejszyć koszt i przyspieszyć dostawy, ale z drugiej strony spowoduje to ograniczenie krajowego udziału przemysłowego. W tamtym postępowaniu jako podstawę dla Homara systemu HIMARS, który ma obecnie zostać pozyskany w formule FMS, pod uwagę brano propozycję izraelską obejmującą system rakietowy Lynx koncernu IMI Systems. 

Jak poskreśla resort, jednym z najważniejszych obszarów w dziedzinie modernizacji Sił Zbrojnych RP, jest realizowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej program Wisła. 28 marca br. Minister Mariusz Błaszczak, podpisał umowę na realizację I etapu tego programu. Zgodnie z jej zapisami, do Polski dostarczone zostaną dwie baterie Patriot w konfiguracji 3+ z systemem IBCS.

image
Fot. MON.

 

W kwietniu br. polska delegacja pod przewodnictwem Pełnomocnika MON ds. Pozyskania i Wdrożenia do Sił Zbrojnych RP Systemu Wisła płk. Michała Marciniaka rozpoczęła w Huntsville w USA negocjacje dotyczące II fazy programu. Rozmowy wiceministra Sebastiana Chwałka dotyczyły szczegółów związanych z realizacją drugiego etapu programu.

Przypomnijmy, że w jego ramach Wojsko Polskie ma otrzymać baterie Wisła zintegrowane z radarem dookólnym oraz pociskiem niskokosztowym SkyCeptor. W drugiej fazie zdecydowanie zwiększony ma zostać zakres współpracy przemysłowej, obejmującej - według założeń - obok transferu technologii radarowych i licencyjnej produkcji pocisku także integrację polskich systemów radiolokacyjnych wstępnego wykrywania PCL-PET (pasywnego) i P-18PL (aktywnego) z systemem IBCS. To ostatnie pozwoli polskim radarom dostarczać dane bezpośrednio do "sieci" IBCS, znacząco podnosząc świadomość sytuacyjną, ale i zdolność przetrwania całego systemu. Niedawno płk Marciniak informował w Sejmie, że podpisanie umowy na drugą fazę Wisły przewidziane jest w 2019 roku, o ile do tego czasu uda się wypracować porozumienie ze stroną amerykańską dotyczące konfiguracji systemu. 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Ernst Junger
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 17:20

POprzednicy nie byli w stanie podjąć żadnej decyzji byle zwrócić 13 mld zł z budżetu MON. Rumunia za 54 jednostki ogniowe zapłaci 1.25 mld dolarów, więc grubo poniżej kwoty jaką zabezpieczono na program Homar.

sisol
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 11:34

Kupią wyrzutnie za 300% ich faktycznej wartości i powiedzą ludowi że są najnowocześniejsze na świecie. O faktycznych relacjach RP z USA ktoś już kiedyś zabrał głos - \"murzyńskość\". Realną gwarancją pokoju dla RP jest utrzymanie dobrych relacji z sąsiadami, a nie napinanie się i straszenie Rosji wyrzutniami rakiet. Nasi decydenci napinając się wobec Rosji a teraz też i Niemiec chcieliby chyba aby społeczeństwo doświadczyło tego co doświadczyła ludność cywilne Warszawy podczas powstania w 1944 roku. Wstyd i hańba

db+
niedziela, 5 sierpnia 2018, 21:11

@tak tylko. Nie masz racji co do Grecji i jej strat podczas II wojny. Ludność Grecji przed wojną to około 7,2 mln osób (w tym 73 tyś Żydów). Z tej liczby zginęło wg maksymalnych szacunków 800 000 ludzi ( w tym około 70 000 Żydów). II Rzeczpospolita to około 35 mln osób (w tym 3,3 mln Żydów). Z liczby tej życie straciło około 6 mln osób, z czego 3 mln stanowili polscy Żydzi. Wychodzi wiec na to, że w Polsce zginęło 9,5% nie-Żydowskich obywateli a w Grecji odsetek ten wyniósł 11,3%.

nano
niedziela, 5 sierpnia 2018, 20:29

stale bazy, nuclear sharing i pociski zdolne razic cele w glab terytorium wroga.

metka
niedziela, 5 sierpnia 2018, 20:24

Realistyczne patrzac@ nie tylko elektrownie. ale takze bunkry z rakietami i bombami nuklernymi. na taki cell w pierwszej kolejnosci pujada atomowe bunkry w kaliningradzie.

KrzysiekS
niedziela, 5 sierpnia 2018, 20:22

Oczywiście pomysł Realistyczne patrzac to skrajne założenie ale pamiętajcie że Rosja kilkukrotnie ćwiczyła użycie taktycznych (małych) ładunków jądrowych przeciwko Polsce dlatego taka groźba może służyć odstraszaniu jak to miało miejsce w czasach \"zimnej wojny\" która chyba tylko na zachodzie się skończyła na pewno nie w planowaniu Rosji.

gekko
niedziela, 5 sierpnia 2018, 20:21

marian@ tak samo jak uzycie przez rosje atomu. tez chybione....

db+
niedziela, 5 sierpnia 2018, 19:53

@marian. Pomysł jest nie tylko chybiony ale i sprzeczny z międzynarodowym prawem wojennym. Nasza pozycja międzynarodowa po takim ataku byłaby raczej nie do pozazdroszczenia. Pomijając kwestię represaliów ze strony Rosji - bo to mamy pewne jak w banku. Lepszego pretekstu trudno szukać.

Kol
niedziela, 5 sierpnia 2018, 14:52

Te rakiety i tak nic nie dadzą jeśli chodzi o konfrontacje z Rosją. Istotna jest technologia dzieki, której mozemy wreszcie rozwijać sie do przodu.

marian
niedziela, 5 sierpnia 2018, 10:38

Może nie jestem, aż takim realistą lub nie patrzę zbyt realnie, ale pomysł wysadzania ruskich elektrowni atomowych, wydaje mi się, bardzo łagodnie pisząc - chybiony. Natomiast aktualnie transfer technologii do Polski, jest prawie jednoznaczny z transferem do Rosji.

sża
niedziela, 5 sierpnia 2018, 09:04

@Realist... wyraźnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, czym skończyła by się dla nas próba zniszczenia rosyjskich elektrowni atomowych...

Dumi
sobota, 4 sierpnia 2018, 19:35

Szkoda, że tak długo trwa ten przetarg. Przyczyna: kasa, kasa, kasa... Najśmieszniejsze jest to, że ją mamy. Jeszcze śmieszniejsze, żenujące i niebezpieczne jest to, że nie mal wszystko kupujemy od USA. Wniosek, mimo, że głosowałem na PiS ich polityka zagraniczna jest NIEMĄDRA I NIEBEZPIECZNIE SZYBKO ZMIERZAMY W KIERUNKU O NAZWIE: POLSKA KOLONIĄ WASZYNGTONU I JEROZOLIMY...

luka
sobota, 4 sierpnia 2018, 18:59

@Realistycznie patrzac Konwencja Genewska teoretycznie zabrania bombardowania elektrowni jądrowych, nawet jeśli byłyby to instalacje wojskowe.

Harry 2
sobota, 4 sierpnia 2018, 18:19

Czyli... w dalszym ciągu pozostanie nam \"klepanie\" karabinków i amunicji do nich. Technologie bardziej zaawansowane dalej nie będą dla nas dostępne. Wychodzi coraz większa niemoc naszych decydentów w kwestii zakupu zaawansowanych technologii. O produkcji i wyrobach z \"wyższej półki\" nie mamy co marzyć bo i nasz przemysł nie zawsze jest w stanie to ogarnąć. Taka jest rzeczywistość, a przykładów można mnożyć.

Dalej patrzący
sobota, 4 sierpnia 2018, 16:22

Polska powinna skoncentrować się na realizacji strategicznego celu, jakim jest obrona strategiczna. Czyli najpierw absolutny priorytet i koncentracja środków na budowie jednej strategicznej - zasadniczo obronnej - całokrajowej strefie A2/AD - jako tarczy nieba skutecznej i szczelnej na saturacyjny atak jądrowy [realny co do liczby głowic, które FR może przeznaczyć na Polskę] i na konwencjonalne środki napadu powietrznego. Bo wtedy atak lądowy npla - przy oślepieniu npla i wymieceniu jego projekcji siły i środków min. 500 km od granicy Polski - będzie i nieopłacalny w kalkulacji koszt-efekt - i zwyczajnie nie do zrealizowania, nawet w wariancie desperackiej \"ławy pancernej\" czy innych takich \"strategii\". A uniwersalność efektorów antyrakietowych z najwyższej półki, oczywiście w środowisku sieciocentrycznym [w pozycjonowania real-time z wysokiego pułapu sensorów], dzięki precyzji atakiem kinetycznym \"hit-to-kill\", daje \"za darmo\" poręczną \"buławę zabójcy\" na odległość min 500 km. Gdzie taki hipersoniczny efektor kinetyczny, na bazie użycia antyrakiety, jest i najbardziej precyzyjny [CEP=0m] i najtrudniejszy dla npla do zestrzelenia - co oznacza SKUTECZNOŚĆ dotarcia do celu i jego zniszczenia - rzecz w przypadku prostych rakiet HIMARSa [tych większego kalibru na zasięg 300 km] raczej wątpliwa wobec możliwości systemów FR. Czyli na dzień dobry - taka \"buława zabójcy\" z antyrakiet to znacznie dalszy zasięg od obecnego HIMARSa, znacznie większa precyzja i znacznie większa skuteczność zniszczenia strategicznych celów npla [mobilne wyrzutnie rakiet, radary, samoloty na lotniskach itp]. Notabene - bodajże w lipcu 2017 US Navy przetestowała użycie SM-6 ERAM [zasadniczo rakiety plot i przeciw pociskom okrętowym] jako efektora do zwalczania celów powierzchniowych - okrętów w ruchu. Zasięg - oficjalnie...499 km - że niby nie przekracza 500 km. Faktycznie ocenia się zasięg rzędu 800-1000 km.

tak tylko...(Michał Rakowski)
sobota, 4 sierpnia 2018, 16:10

Panie dim, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Polska to nie Grecja. My, tutaj na pomoście bałtycko-czarnomorskim na relacje z Zachodem, Rosją i USA patrzymy nieco inaczej, dzieli nas te kilka milionów ofiar, które są obce Grekom...

King
sobota, 4 sierpnia 2018, 15:08

Widzę po komentarzach poniżej że w Moskwie i Brukseli coraz bardziej zestresowani. I potencjalnym sprowadzeniem na dłuższy czas sił USA do Polski i ostatnimi i najbliższymi zakupami uzbrojenia dla nas.

dim
sobota, 4 sierpnia 2018, 09:53

@Realista . . . - przy czym uprzemysłowiona Polska staje się militarną kolonią USA w zupełności na własne życzenie. Gdy inne kraje, w zupełnie podobnej sytuacji geopolitycznej - przykład GR, też całkowicie uzależnionej z integralnością terytorium od przychylności USA - realizują zakupy obronne w wielu źródłach, naprzemiennie. Choć znakomita większość tych źródeł to zachodni sojusznicy, a USA w największym stopniu. Więc potem także lepsza jest ich pozycja negocjacyjna.

Kos
sobota, 4 sierpnia 2018, 09:41

Czy pan minister rozmawiał również o zakupie używanych mh60 seahawk na, już wkrótce nasze, HMAS Newcastle i HMAS Melbourne?

Realistyczne patrzac
sobota, 4 sierpnia 2018, 01:12

Jeśli to wszystko uda się zrealizować plus 1000 km zasięgu jassm to Rosja raczej długie lata będzie się z daleka trzymala. Można już się bronić a przy okazji zniszczyć elektrownie atomowe w Rosji czym narobić im niezłego bajzlu.

Marek1
sobota, 4 sierpnia 2018, 00:34

Czyli znacząca modernizacja robienia \"łaski\" hegemonowi wg. ekipy. Obecnie już ZERO marzeń o transferach technologii, o możliwości osiągnięcia kiedykolwiek niezależności w produkcji rakiet, o jakiejkolwiek sensownej polonizacji Homara, Wisły/Narwi. Hegemon pierdyknął piąchą w stół i maluczcy z W-wy pobiegli z walizami $ kupować na gwałt(FMS) wszystko co tylko ze starzejącego się sprzętu \"naczelny sojusznik\" zechce łaskawie i b. drogo sprzedać. Kolejna \"dobra\" zmiana w \"dobrej zmianie\" ...

bajker
sobota, 4 sierpnia 2018, 00:32

fajnie ze idziemy w tomahawki, ale z czym ? a26 czy 212a bo niemcy dostali pozwolenie od usa na integracje tomahawkow na tym okrecie.

REalista
piątek, 3 sierpnia 2018, 22:46

Widać jak na dłoni jak stajemy się amerykańską kolonią. Bez technologii i produkcji polski przemysł nigdy nie stanie na własnych nogach a z tych zakupów będzie gorzej jak za układu warszawskiego bo tam przynajmniej mogliśmy sami serwisować sprzęt z ZSRR a teraz nawet tego nie będzie można zrobić. Szkoda tylko ludzi którzy walczyli o niepodległość ekonomiczną i polityczną. Takie zakłady jak Mesko czy Stalowa Wola powinny być wizytówkami przemysłu a teraz staną się tylko wydmuszkami. W razie wojny czeka nas zagłada jak 1939 roku

andy
piątek, 3 sierpnia 2018, 19:29

jeżeli Wisła i Homar ZGODNIE Z PLANEM ... tzn. że szumnie zapowiadany offset i transfer technologi to kłamstwa ...??? a planem był zakup gotowców i transfer kasy na zachód

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama