Polskie silniki odrzutowe dotarły do Bułgarii

30 grudnia 2015, 14:34
Wyładunek silników dla bułgarskich MiGów-29 z polskiego samolotu C-130 Hercules. Fot. MO Bułgarii
Wyładunek silników dla bułgarskich MiGów-29 z polskiego samolotu C-130 Hercules. Fot. MO Bułgarii
Wyładunek silników dla bułgarskich MiGów-29 z polskiego samolotu C-130 Hercules. Fot. MO Bułgarii
Wyładunek silników dla bułgarskich MiGów-29 z polskiego samolotu C-130 Hercules. Fot. MO Bułgarii

Na pokładzie polskiego samolotu C-130 Hercules do Bułgarii dostarczono dwa silniki do myśliwców MiG-29, wypożyczone od polskiego lotnictwa. W drodze powrotnej maszyna zabrała pierwszą partię silników które zostaną wyremontowane w Polsce w ramach umowy o wartości ponad 6 mln euro, zawartej w październiku bieżącego roku.

Umowa o wartości 6,128 mln euro dotyczy remontu sześciu silników Klimow RD-33 stosowanych w bułgarskich myśliwcach MiG-29 oraz wypożyczenia na czas napraw dwóch jednostek napędowych tego typu z zapasów Polskich Sił Powietrznych.

29 grudnia 2015 roku w bułgarskiej bazie lotniczej Graf Ignatiewo wylądował polski samolot transportowy C-130 Hercules, który dostarczył polskie silniki dla bułgarskich myśliwców MiG-29. Dzień później ten sam samolot odleciał do Polski przewożąc na pokładzie dwa z sześciu bułgarskich silników RD-33, będą remontowane przez zakłady WZL-4 w Warszawie.

Remont silników jest elementem „Umowy między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem Republiki Bułgarii w sprawie zapewnienia wsparcia logistycznego dla samolotów MiG-29”, która została podpisana 22 października 2015 roku, podczas wizyty ministra obrony Bułgarii Nikołaja Nenczewa w Polsce. Pierwszą jej fazę stanowi remont bułgarskich silników, natomiast w dalszej kolejności celem jest modernizacja tych maszyn w zakresie zbliżonym do zastosowanego na polskich maszynach.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Ministerstwo Obrony Bułgarii, umowa zawarta z polskim MON jest nie tylko znacznie tańsza od dotychczasowego wsparcia realizowanego przez koncern OKB MiG, ale też zapewnia lepsze warunki techniczne. Silniki remontowane przez WZL-4 będą miały gwarancję na dwa lata lub 200 godzin lotu, natomiast OKB MiG gwarantowało jedynie rok czasu lub sto godzin lotu. Przy tym zakontraktowany okres realizacji w umowie z Polską to sześć miesięcy od dostarczenia silnika do zakładów remontowych, natomiast Rosjanie realizowali remonty w czasie 15-16 miesięcy przy zapisie mówiącym o okresie 11 miesięcy. Koszty polskiego kontraktu są też o niemal 30% niższe w przeliczeniu na godzinę lotu. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
AM
czwartek, 31 grudnia 2015, 00:13

Tak naprawdę to te silniki są rosyjskie a Hercules amerykański. Takie podkreślanie polskie polskie polskie jest lekko irytujące i świadczy o tym że coś się tu odbywa niezgodnie z prawem. Spodziewam się że jeszcze będzie z tego niezły smród. My powinniśmy się pozbyć tych migów jak najszybciej. To są bardzo ładne samoloty ale bez współpracyz producentem to będzie tylko takie pudrowanie i ładne lakierowanie. A na współpracę z producentem to raczej się nie zanosi w bliżej określonej przyszłości. Jedyna sensowna droga to wejście w program Eurofightera albo zakup Gripena.

BUBA
piątek, 1 stycznia 2016, 12:57

Nie wiem czy zauważyłeś że Polska posiada jedynie technologię napraw Su-22 i MiGa-29. W wypadku amerykańskiego sprzętu większe uszkodzenie w walce równa się brak możliwości naprawy w kraju, chyba że dziurę zalepisz plastrem i zamalujesz na nowej lakierni w Bydgoszczy. Sposób modernizacji MiGa-29, Su-22 i F-16 to wina MON które nie potrafi prawidłowo eksploatować samolotów bojowych. Najpierw panów ekspertów z MON trzeba wysłać do szkoły, a potem dać im do zarządzania programy modernizacyjne uzbrojenia. Czego się nie dotknie MON to w większości sprawę sknoci za duże pieniądze. MiG-29 po modernizacji to bardzo groźny przeciwnik, ale po modernizacji nie spartaczonej.

Strusiu
czwartek, 31 grudnia 2015, 11:42

Co Wy ludzie z tym Gripenem . Przciez to maszyna o malym udźwigu i zasiegu ,którą Brytyjczycy co prawda kupili ale jako szkolno-bojową a Czesi i Węgrzy używają do tylko do misji air policing,o cenie Eurofightera nie wspomne oraz o tym ,że jego możliwości nie odbiegają znzcząco od najnowszych F-16

Extern
czwartek, 31 grudnia 2015, 10:56

Jak kupisz sobie kalesony w sklepie to od tej chwili są one już twoje, co najwyżej można powiedzieć że są np. Chińskiej produkcji. Nie zgadzam się że powinniśmy się pozbyć MIG-29, a na pewno nie teraz gdy nie mamy ich czym zastąpić. Są nasze i możemy je sobie sami remontować albo tanio płytko zmodernizować np. przy współpracy z Izraelem czy Ukrainą . Te maszyny polatają jeszcze z 10-15 lat, w tym czasie spokojnie poczekamy aż F-35 dorośnie, zresztą i tak nam go teraz nikt nie sprzeda, bo producent musi zaspokoić potrzeby uczestników programu. My co najwyżej teraz gdybyśmy mieli pieniądze to sobie możemy dokupić F-16.

Teodor
czwartek, 31 grudnia 2015, 12:59

Nie wiem czy te MiGi sa jeszcze przydatne, ale z uwagi na brak dostępu do części zamiennych już dawno powinniśmy pozbyć się ich kupując samoloty będące w produkcji.

zLoad
sobota, 2 stycznia 2016, 22:42

Czemu? Ponoc czesci zamienne mamy. Jesli dzialaja to nie ma najmniejszych powodow zeby je wycofywac. Chociaz wydaje mi sie ze jestes lobbysta.

GANZ23
środa, 30 grudnia 2015, 19:25

SPOKOJNIE ,SPOKOJNIE .POLAK POTRAFI :)

amoroso
środa, 30 grudnia 2015, 16:52

A my rozpisujemy teraz przetarg na silniki! Śmiech na sali .

Kiks
środa, 30 grudnia 2015, 21:00

Ty też nie zrozumiałeś? Na to wygląda. My potrzebujemy nowych silników bądź używanych do ewentualnego remontu, oczywiście nie generalnego. To, że je remontujemy, nie oznacza, że produkujemy.

polak
niedziela, 3 stycznia 2016, 21:04

i bardzo dobrze mamy dobrych inżynierów i dobry personel produkcyjny oby tak dalej

ars
środa, 30 grudnia 2015, 15:49

Wreszcie nasz Rząd działa na rzecz polskiego przemysłu. Wreszcie się obudzili. Lepiej późno niż wcale.

Gen65
środa, 30 grudnia 2015, 23:04

Masz Kolego chyba problemy z pamięcią. Umowa została negocjowana i podpisana przez min. Siemoniaka :)

Henio
środa, 30 grudnia 2015, 22:02

Szkoda tylko że to nie wasz rząd tylko poprzedni polski rząd tą umowę wynegocjował i podpisał.

jk
środa, 30 grudnia 2015, 21:43

Chodzi koledze o obecny rzad, ktory z ta umowa nie ma nic wspolnego? Jesli tak, to gratuluje blyskotliwego debiutu.

roan
środa, 30 grudnia 2015, 19:20

ale tę umowę podpisał jeszcze ekipa Siemioniaka

Ed
środa, 30 grudnia 2015, 15:15

Nawet gdybyśmy na tym nie zarobili, to ruch jest dobry :)

Luke
środa, 30 grudnia 2015, 15:04

Super sprawa.

Sajmon
środa, 30 grudnia 2015, 15:00

innym dajemy a sami będziemy potrzebować i ciekawe kto nam sprzeda jak już ich nie robią? Ruskie w odwecie za przebicie ich droższej oferty na pewno się zemszczą i odbija sobie jak my będziemy kupować niebawem..

Kiks
środa, 30 grudnia 2015, 20:58

Potrafisz czytać? Zostały wypożyczone na czas remontu. A silników nie musimy od ruskich kupić. Tych MIGów jest sporo w różnych krajach, a silniki możemy kupić używane.

Tweets Defence24