Reklama
Reklama

Polskie pojazdy na Eurosatory 2018 [FOTO]

13 czerwca 2018, 12:47
pancernyDino
DINO LTMPAV 519, prezentowany po raz pierwszy w Paryżu. Fot. M. Dura/Defence24.pl.

Polska spółka Concept prezentuje podczas Eurosatory 2018 trzy kompletne pojazdy przeznaczone dla sił zbrojnych: samochody terenowe DINO w dwóch odmianach oraz lekki wóz Wirus IV, przeznaczony dla wojsk rozpoznania i jednostek specjalnych. Ten ostatni został w ubiegłym roku zamówiony dla polskich sił zbrojnych.

Concept prezentuje na targach Eurosatory 2018 pojazdy Wirus IV oraz dwie wersje cięższych DINO: nieopancerzonego LTMPV 319 i opancerzonego LTMPAV 519. Ten ostatni prezentowany jest w zmodyfikowanej konfiguracji, z podniesionym podwoziem. Zmienił się też profil pojazdu. Paryskie targi wybrano więc jako miejsce premiery dla obecnej konfiguracji DINO LTMPAV 519.

Pojazdy rodziny DINO opracowane zostały w kooperacji Conceptu, Mercedes-Benz oraz austriackiej firmy Oberaigner. Są one oparte na podwoziu Mercedesa Sprintera 4x4, tzw. „rolling chassis”, z permanentnym układem napędowym firmy Oberaigner. Natomiast nadwozie polskiej konstrukcji zostało zbudowane z kompozytów.

image
DINO w wersji opancerzonej. Fot. M. Dura/Defence24.pl

Prezentowany po raz pierwszy pojazd DINO LTMPAV 519 jest opancerzony na poziomie 1 według STANAG 4569, ale jest możliwość podniesienia do poziomu 2 kosztem około 250 kg masy. Dopuszczalna masa całkowita całego pojazdu to 4,6 t, z czego od 0,7 do 1 tony – w zależności od konfiguracji – może stanowić ładunek.

W przedniej części pojazdu znajduje się „podwójna” opancerzona kabina dla kierowcy i czterech żołnierzy, natomiast w tylnej można zamontować skrzynię ładunkową, zabudowę kontenerową lub platformę. W skład wyposażenia kabiny wchodzi też system filtrowentylacji.

image
Pojazd DINO LTMPV 319 w wersji standardowej. Fot. M. Dura. 

Z kolei „bazowy” DINO LTMPV 319 ma dopuszczalną masę całkowitą 3,5 tony, z czego do 1 tony może stanowić ładunek. Pojazd jest dostosowany do przewozu kierowcy, ośmiu żołnierzy i ich wyposażenia indywidualnego. Jest również możliwość wykorzystania cięższej odmiany DINO (o DMC 4,6 tony) jako bazy dla wersji nieopancerzonej, wtedy masa ładunku wzrośnie do około 2 ton. To zwiększa możliwość zastosowania tego pojazdu w wersjach specjalistycznych, na przykład wozu łączności, dowodzenia, logistycznego czy ambulansu.

DINO został pierwotnie opracowany z myślą o polskim programie Mustang, ale już od dłuższego czasu jest promowany również na rynkach zagranicznych. Zainteresowanie tym pojazdem wyraziła austriacka armia. Concept prezentował go również na innych rynkach w Europie i poza nią.

image
Wirus IV. Fot. Paweł K. Malicki/Defence24.pl

Z kolei lżejszy Wirus IV jest przeznaczony dla jednostek dalekiego rozpoznania. Całkowita masa to 2,6 t, z czego 1,7 t to masa własna, a do 900 kg może stanowić ładunek. Pojazd jest przystosowany do instalacji różnego rodzaju uzbrojenia – karabinów maszynowych różnych kalibrów (na Eurosatory prezentowany jest z uzbrojeniem strzeleckim), a także granatników automatycznych 40 mm.

Dysponuje też sprzętem łączności, może także otrzymać optoelektroniczny system obserwacji. Wyposażenie pojazdu Wirus ma zapewniać możliwość prowadzenia autonomicznych działań przez grupy rozpoznawcze przez co najmniej 7 dni. W trakcie MSPO 2017 konsorcjum PHO i Conceptu podpisało umowę na dostawę 118 pojazdów Wirus IV dla polskich Sił Zbrojnych, w ramach programu Żmija.

Przedstawiciele Concept podkreślają, że prezentacja w Paryżu wszystkich trzech kompletnych pojazdów służy zwiększeniu zainteresowania potencjalnych użytkowników eksportowych. Są też otwarci na dostosowywanie poszczególnych pojazdów pod potrzeby nowych użytkowników.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
rober
czwartek, 14 czerwca 2018, 18:49

Znowu szitaka jelenia ktury przepłacać pięciokrotnie za obłożone blacha Lublina. Wygląd na 2 cena na 1 Może WP przestanie się dawać naciagac na wynalazki typu Honker za 175 tys

Rex
piątek, 15 czerwca 2018, 04:10

A który ze światowych producentów ma pojazd spełniający wymogi? I dlaczego nie wystartował do przetargu? Osobiście cieszę się, że Concept potrafił zbudować taki pojazd. Dobrze to wróży na przyszłość gdy nabiorą więcej doświadczenia.

Melaq
czwartek, 14 czerwca 2018, 14:13

Dino wygląda jak opancerzony Lublin hyhy

LAT
piątek, 15 czerwca 2018, 14:36

Dokładni to Lublin III+. Design to jakaś masakra.

hobbymilitia
czwartek, 14 czerwca 2018, 13:36

Tarpana i Zuka odpowiednio zmodyfikowano, jeszcze gdyby wziac cos z Poloneza czy Fiata 126p - wyjdzie cala gama pojazdow specjalnych, ktorych nie wiedziec czemu nikt nie zamawia.

Polak z Polski
czwartek, 14 czerwca 2018, 11:58

Dino to taki żuko-tarpan. Wirus ok.

Pawell
czwartek, 14 czerwca 2018, 10:57

Wygląda jak nadmuchany Tarpan. Naprawdę nie można użyć, choć trochę polotu i finezji w tej smutnej jak p... armii..

jls
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 00:26

eksperci od żuków, tarpanów i lublinów wymińcie chodź jeden wspólny parametr z Dino po za tym że wszystkie mają cztery koła i kierownicę.

czepialski
czwartek, 14 czerwca 2018, 13:36

Ładne pojazdy to robią Włosi. Chociaż nie jestem pewien czy wytrzymałe.

Gts
piątek, 15 czerwca 2018, 22:47

Nie istota jest design ala ferarri ale projekt wygladajcy solidnie czego Polacy nie rozumieja. Projekt wygladajacy solidnie to nie projekt fikusny jak to czynia nasi projektanci najczesciej z wlokna szklanego, ale zgrabny i z dbalosci o jakos i szczegoly...

Czarek
czwartek, 14 czerwca 2018, 12:24

Mozna !! i jest swietna alternatywa: PANCERNY POJAZD HUSAR. Zrobiony przez zaklady Cegielskiego we wspolpracy z Tatra.

Taghmata Omnissiah
czwartek, 14 czerwca 2018, 18:09

Troszkę ci się pomieszały rzeczy. Cegielski nawet palca do tego pojazdu nie przyłożył a tym bardziej robił. Jest tylko i wyłącznie jego promotorem i przedstawicielem tego kto go zrobił, czyli Tatra Defense Vehicles.

i tyle
czwartek, 14 czerwca 2018, 10:42

Stanowczo za dużo sobie zażyczyli za tego Dino i to w większości miało być kilkaset sztuk zwykłych nieopancerzonych dostawczaków, a tylko bodajże 41 opancerzonych. Chcieliśmy kupić za około nieco ponad dwieście tysięcy za sztukę, a oferta opiewała bodaj za ponad pięćset tysięcy za sztukę. Za drogo. Zwykły dostawczak z kilkoma bajerami dla wojska nie może kosztować ponad pięćset tysięcy, bo cywilne są dostępne poniżej dwustu tysięcy za sztukę.

Rex
piątek, 15 czerwca 2018, 04:13

Jakoś nikt inny nie potrafił zaproponować w przetargu tego \"zwykłego dostawczaka\" .

Gts
piątek, 15 czerwca 2018, 22:53

Bo wymogi sa do D. Nikt sie w takie cos nie bawi i nikt tego nie chce. Nasi maja durne pomysly i tylko jakas ulozona spoleczka moze ja zadowalac... problem sie pojawia kiedy jednak sie nie dogadali. Absurdem jest aby do wozenia ludzi od jednostki do jednostki, wymagac jednoczesnie zeby pojazdy byly zbudowane tak by maly procent byl opancerzony. Czyli totalna glupota ze dla kilku procent pseudooszczednosci unifikujemy czesci drozsze zamiast tanszych. Bzdura i glupota. W kazdym wojsku maja do tego odpowiednie samochody, a nie cuduja jak kon pod gore. Po co mamy przeplacac za cos Sprinteropodobnego jesli wersja prosto od dealera spepnia wymogi u innych czlonkow NATO. Tyle ze my jak zwykle nie chcemy przeplacac np Wlochom za solidne Iveco wiec przeplacimy PGZ za dziadowskiego Lublina.

Karo
sobota, 16 czerwca 2018, 13:25

Zgadzam się w 100%

czepialski
czwartek, 14 czerwca 2018, 13:52

Cena jest pewnie zorientowana przez inne tego rodzaju pojazdy, więc Inspektorat ze świeczką będzie szukał tańszych. W ogóle czego wy chcecie niektórzy, żeby to kosztowało tyle co wasze paski na dieslu, a Felek ze stodoły dowali za flaszkę blachy żelazne dookoła i będzie dobrze? Czy co.

Polowic
piątek, 15 czerwca 2018, 03:03

Akurat w przetargu na Mustanga można śmiało brać jakiś cywilny pickup, z lekko wypatroszonym wnętrzem. Najtaniej i najefektywniej, a swoją rolę dla siebie przewidzianą wypełni lepiej niż ten blaszak.

jls
poniedziałek, 18 czerwca 2018, 00:19

polowic przeczytaj choć pobieżnie SIWZ , pickupa z tojtojem już raz oferowano.

Ruby
czwartek, 14 czerwca 2018, 09:46

Jeżeli ktoś jeszcze wierzy w polski przemysł zbrojeniowy, niech zobaczy to coś nazwane DINO!

Rex
piątek, 15 czerwca 2018, 04:15

Bardzo dobry produkt spełniający wymogi Wojska. Wstydzić to się mogą inni producenci którzy nie potrafili zaproponować pojazdów spełniających wymagania.

Gerdol
środa, 13 czerwca 2018, 23:04

PO co kupować udziwnionego sprintera skoro transit nieudziwniony o takich samych właściwościach kosztuje 6x mniej? Oba terenówkami nie są a wsadzenie opon o \"agresywnym\" bieżniku tylko powoduje wzrost zużycia paliwa i kłopoty z trakcja. W terenie to nawet z uazem lub honkerem nie ma żadnych szans.

Yo-yo
czwartek, 14 czerwca 2018, 02:40

Nie gerdol. Pewnie jeździłeś i wiesz. Być może transitem ale na pewno nie w terenie, bo wtedy byś nie gerdolił.

ferdynand
środa, 13 czerwca 2018, 23:02

To niemiecko - austryjackie pojazdy bezwartościowe dla wojska za kosmiczną cenę.

Czekam
czwartek, 14 czerwca 2018, 02:50

A jaki pojazd (tylko poważne propozycje) jest wartościowy dla wojska. Proszę także o podanie jego ceny. Może być z kosmosu, byle była prawdziwa.

olaf zimmny
środa, 13 czerwca 2018, 22:14

Krzyżówka bankowozu ze śmieciarką, niemieckie podwozie od dostawczego sprintera + nadwozie z włókna szklanego i to coś mafia chce wcisnąć WP. Żadnej dzielności w terenie, oporności na miny itp.

Boguś
czwartek, 14 czerwca 2018, 02:48

Podaj nazwę pojazdu wg ciebie nie będącego jakąś krzyżówką, idealnie pięknego, o wzorowej dzielności w terenie, odpornego na miny etc. zwłaszcza tę twoją. A ja ją poddam fachowej ocenie, powołując się na parametry i fakty a nie bezsensowny i obrzydliwy hejt. Jeśli taki pojazd istnieje a ty umiesz coś więcej niż bredzić.

ewsa
środa, 13 czerwca 2018, 21:35

Bardzo fajna konstrukcja o dużych możliwościach. Nowoczesny wygląd i nowoczesne rozwiązania techniczne. Opancerzona bryła pojazdu, wysoka dzielność terenowa i jak widać poprzez uchylone drzwi nowatorskie, odporne na wybuchy min i IED mocowania siedzisk na kratownicach ratujących życie załogi. Brawo PGZ tak trzymać! oby już niedługo w naszej armii! już oczami wyobraźni widze sznur takich dostawczych pojazdów w naszych brygadach dywizjach i armiach!

Krecik
czwartek, 14 czerwca 2018, 11:16

Ewsa ty tak na poważnie???:-)

Konrad
środa, 13 czerwca 2018, 21:27

Bardzo dobrze przemyślane pojazdy, zwłaszcza koszt/efekt! Przestańcie narzekać! To ma sens!

Gts
piątek, 15 czerwca 2018, 23:02

Przmyslane? Przez kogo ksiedza? Bo napewno nie zolnierza i logistyke ktora juz zalamuje rece.

Sucholski.
czwartek, 14 czerwca 2018, 11:24

Dlaczego tak tanio? Czy PGZ nie dopłaca do interesu? Rozumiem że spółka Państwowa, ale zysk powinna generować! Cena 3X powinna być żeby wyjść na zero.

Marek1
środa, 13 czerwca 2018, 19:45

Fajnie brzmi - POLSKIE pojazdy na Eurosatory 2018. Niestety, polskie są w nich tylko i wyłącznie nadwozia. Reszta jest całkowicie niemiecko-austriacka, bo NIKT w Polsce nie potrafi wymyślić i zbudować przyzwoitego, samochodowego silnika wysokoprężnego oraz przekładni i układu zawieszenia/kierowania. Niestety również nasi politycy obsadzający MON są za głupi, by mądrze zakupić i spolonizować licencyjne powerpacki, bez których nawet marzyc o własnych pojazdach dla armii NIE można. Jeszcze kilkanaście m-cy temu możliwy był np. zakup pełnej licencji i przeniesienie produkcji do Polski b. udanej rodziny ukraińskich silników dużej mocy 6-TD 2/3(1000/1280/1500 km). Teraz zniechęceni już na maksa polskim pustosłowiem, arogancją i ignorancją Ukraińcy gdzie indziej znaleźli pieniądze i kooperantów, a my jak zwykle zostaliśmy z ręka po ramie w sedesie ...

Marek
piątek, 15 czerwca 2018, 02:12

Ale nie napinaj się tak proszę. W sumie to wprywatna firma, więc daj jej szansę. Niech sobie robi, to co robi po swojemu. Po co na niej psy wieszać?

ZZZ
sobota, 16 czerwca 2018, 10:10

Prywatna firma, OK. Tylko czemu Państwo Polskie musi wywalać na nią kasę?

J-23
czwartek, 14 czerwca 2018, 16:22

Bo najważniejsze są przelewy za wielką wodę,dlatego nic nie będzie,a reformatorzy nie są tymi za kogo się podają.Będą inwestycje w Polskie Świdniki,Mielce i inne Raytheony.Masz rację odnośnie silników, bo będąc producentem wszelkiej maści napędów można stać się poważnym graczem na rynku.Przeważnie wszystkie nasze projekty kończyły się klapą z powodu braku dobrych napędów.Teraz jest wielkie parcie na elektromobilność ,tylko zapytam nieśmiało, gdzie są Polskie baterie grafenowe do tych samochodów,które stanowią 40% ceny pojazdu.(proponują jakąś chińszczyznę,tylko kto to kupi)

cdee
czwartek, 14 czerwca 2018, 12:40

w latach 70-tych jak kupowano licencje na spychacze Harvestera dla Huty Stalowa Wola to w pakiecie była tez rodzina silników Harvestera.Ale miały one byc produkowane TYLKO w Stalowej Woli ( taki sobie wymysł Dyr. Malickiego który ta licencje podpisywał). Jak Harvester sprzedał dzial silnikow firmie NaviStars z Calafonii to ta przysyłała karty zmian do tych silników. Silniki od Kiludziesieciu do Kilkuset km. Sa dalej produkowane w USA. Niestety nie było zgody Warszawy, probowane jedynie w PZL Wola skończyc prototyp silniko o mocy 600km, ale sie nie udało. pO PROSTU W zamysle rzadzacych Polska nie mielismy miec przemysłu a ten na prowincji nalezało zrównac, zeby za bardzo takie osrodki jak HSW nie obrosły w piórka. Zwłaszcza ze urzednicy z warszawy nic z tego nie mieli. Pracownicy wyjechali za granice a z HSW została resztówka. Zreszta na ta informacje o tych silnikach była blokada informacyjna ( i chyba dalej jest)

Marek
piątek, 15 czerwca 2018, 02:29

Za zmarnowanie harwesterów i fabryki czołgowych silników ktoś powinien na długo iść siedzieć. Do towarzystwa \"geniuszami\", którzy posłali do huty maszyny do produkcji nitrocelulozy. Wolę nie pisać o tym, co na ich temat powinny poinformować służby więzienne współlokatorów z celi, bo to jest bardzo niepoprawne politycznie. I tak na marginesie. W USA posyłano już od dawna do takich miejsc polityków łobuzów.

ADRIAN
środa, 13 czerwca 2018, 18:43

wiecie co panowie powiem tak PRZEMYSŁ ZBROJENIOWY POWINIEN SKUPIC SIE NA TYM CO JUZ UMIE ROBIC I CO NIE DOKONCA MU WYCHODZI (NP AMUNICJA) RESZTA TO WSPÓŁPRACA Z PRZEMYSŁEM Z ZAGRANICY NP INDIE WSPOŁPRACOWALY Z KOREA POLUDNOIWA NAD SWOJA ARMATOCHAUBICA ODPOWIEDNIK NASZEGO KRABA I CO Z TEGO WYSZLO OTUZ ONI ZA 100 TAKIH HAUBIC ZAPŁACA SPORO SPORO MNIEJ A MY MOCARSTWO I WYWALAMY KASE NA WSZYSTKO TYLKO NIE NA TO CO POTRZEBNE POWINNISMY WZIAC PRZYKŁAD Z KRAJÓW SKANDYNAWSKICH SKUPILI SIE NA TYM CO UMIEJA ROBIA TO DOBRZEKASE ZARABIAJA A MY CHCEMY ROBIC WSZYTSKO A ROBIMY BYLE JAK I NIKT NIE KUPUJEABY MY TAK PRZEMYSŁU NIE ZBUDUJEMY ZBROJENIOWEGO

popo
środa, 13 czerwca 2018, 18:43

w tej cenie wolę landcruisera... nawet bez offsetu

DAC
piątek, 15 czerwca 2018, 11:43

To sobie kup. Kto Ci broni?

tyle
środa, 13 czerwca 2018, 17:54

Dino w dalszym ciągu brzydki jak noc , ale przynajmniej rzecz tak podstawowa w terenie jak prześwit, została poprawiona.

Lewandos
czwartek, 14 czerwca 2018, 09:02

Ci goście nie spoczywają na laurach... Żmijkę modyfikowali, modyfikowali i sprzedadzą już całkiem udane autko, a w dodatku customa jakiego chciał klient

Marek
czwartek, 14 czerwca 2018, 11:24

I tu jest właśnie problem, że nie spoczywają na laurach. Gdyby nie modyfikowali nie sprzedali, wtedy byłoby jak najbardziej OK.

Miko
środa, 13 czerwca 2018, 17:51

A gdzie system gaśniczy?

Gts
środa, 13 czerwca 2018, 17:27

Porownujac ten koszmarek do innych pojazdow to mozna od razu zalozyc ze eksportu nie bedzie.

ZZZ
sobota, 16 czerwca 2018, 10:12

Tu nie chodzi o eksport tylko o to żeby znajomi królika zarobili.

Marek
czwartek, 14 czerwca 2018, 01:30

A masz z tym jakiś szczególny problem nawet jeśli nie będzie? Sami nie kupiliśmy tych dostawczaków, więc w czym rzecz?

Mr B.
środa, 13 czerwca 2018, 16:57

Dino żuk ver 2.0 :| to nawet nie wygląda

Polskiii
środa, 13 czerwca 2018, 15:49

Strasznie małe te opony

Stg44
środa, 13 czerwca 2018, 16:55

Skończcie już narzekać... WSZYSTKO nada się tak na prawdę na następce Honkera nie zależnie od tego czy ma za małe opony, czy ma za duże okna, za ciężkie drzwi i niepochyloną blachę pancerną

normalny
czwartek, 14 czerwca 2018, 22:34

W dodatku on nie ma za małych opon. Jest to pakowne, z pewnością przyzwoite w terenie i na szosie, lekko opancerzone auto z dobrą mechaniką a czym brzydszy tym lepiej. Dużo dziwnych załamań pomniejsza jego widoczność. Powinni trochę ponegocjować cenę i brać.

y
czwartek, 14 czerwca 2018, 12:19

Jak wszystko to niech biorą 5 razy tańsze zwykłe dostawczaki a nie jakiegoś głupawego mutanta.

Marek1
środa, 13 czerwca 2018, 15:26

Nasz MON(PGZ również) zdaje się ciągle NIE może pojąc, ze 1 pytaniem ze strony potencjalnego nabywcy będzie, czy prezentowane pojazdy służą w siłach zbrojnych kraju producenta ?? Kolejne odcinki monowskiej tragifarsy p/t program Mustang dla WP skutecznie odstraszają KAŻDEGO ...

sylwester
środa, 13 czerwca 2018, 18:06

to nie jest pojazd robiony przez pgz , po drugie firma Concept produkuje tylko nadwozia reszta to podwozie Mercedesa Sprintera 4x4, tzw. „rolling chassis”, z permanentnym układem napędowym firmy Oberaigne więc Polskie to z 10 % pojazdu plus montaż

Lewandos
czwartek, 14 czerwca 2018, 09:00

Póki koszt pracy Niemca czy Austriaka to tyle, co 3 Polaków (bez względu, czy inżyniera, czy technika) taki będzie nasz udział w przedsięwzięciu... Ale i wartość dodana z wytworzone pojazdu 3x większa... Więc tylko oferować i sprzedawać.

Agnieszka
środa, 13 czerwca 2018, 15:00

Ale zdaje się nikomu jeszcze nie udało się im sprzedać?

kuchartek
środa, 13 czerwca 2018, 17:23

Agnieszka ma rację \" Ale zdaje się nikomu jeszcze nie udało się im sprzedać? \". To że kupił nasz MON nie ma w tym przypadku znaczenia . Oni kupują bo takie jest chwilowe polityczne zapotrzebowanie. Kupią każdy badziew jeśli tak każe jakiś polityczny guru. Ile już uwalili przetargów na dobry sprzęt ? Nie z braku funduszy , tylko z braku rozumu. Przykład , proszę Teldat - mówi wam to coś.

Marek
czwartek, 14 czerwca 2018, 01:21

No to zdecydujcie się ludzie czego chcecie. Jest coś, czego nie kupuje MON, to płacz, że nie da się sprzedać nikomu sprzętu, którego nie kupuje się dla własnej armii. Jak MON kupuje to także jest źle. Diabeł ma uciechę, bo w tym piekiełku może bez stresu iść na L-4. Kotła przecież wcale nie musi pilnować.

Polowic
piątek, 15 czerwca 2018, 03:11

Chcemy DOBREGO i POLSKIEGO zarazem. Dziękuję

Ja
środa, 13 czerwca 2018, 16:41

,,konsorcjum PHO i Conceptu podpisało umowę na dostawę 118 pojazdów Wirus IV dla polskich Sił Zbrojnych\"- czytanie nie boli.

Marek
środa, 13 czerwca 2018, 16:35

Wirusa sami kupiliśmy, więc jak sądzę komuś jednak coś sprzedali.

Lewandos
czwartek, 14 czerwca 2018, 08:55

Nie sprzedają - źle, sprzedają - nie dobrze... Próbują i coś w tym kierunku robią - niedobrze... Nie od razu Kraków zbudowano...

Marek
czwartek, 14 czerwca 2018, 11:19

Odnoszę wrażenie, że niektórym \"reformatorom\" chodzi o to, żeby w Polsce nic nie robiono, tylko wzorem najbardziej zapyziałych państw afrykańskich importowano wyłącznie gotowce.

qwe
środa, 13 czerwca 2018, 15:47

WIRUS IV zamówiły nasze siły zbrojne

Gts
środa, 13 czerwca 2018, 17:29

Czyzby nie bylo konkurencji dla tak napisanej specyfikacji warunkow zamowienia?

Marek
czwartek, 14 czerwca 2018, 01:15

A masz z tym jakiś specjalny problem, czy tak sobie piszesz coby pisać?

ZZZ
sobota, 16 czerwca 2018, 10:19

Tak, to jest problem. Bo to jest korupcja. A okradani jesteśmy MY - zwykli podatnicy.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama