Reklama
Reklama

Polski samolot dla ekwadorskiej armii

18 maja 2018, 10:02
M28 Mielec
M28 w zakładach PZL Mielec, fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Samolot M28 trafi do Armii Ekwadoru na mocy niedawno podpisanej umowy - poinformował PZL-Mielec. Maszyna poleci do Ameryki Południowej jeszcze w tym roku. 

Zgodnie z umową po szkoleniu pilotów i mechaników, które zostanie zrealizowane w Polsce, załoga PZL Mielec przebazuje samolot przez Ocean Atlantycki do Shell Mera w Ekwadorze, przez Islandię, Grenlandię, Kanadę, Stany Zjednoczone i Amerykę Środkową. Nie ujawniono wartości kontraktu podpisanego w stolicy Ekwadoru, Quito. 

W podpisaniu kontraktu uczestniczył Janusz Zakręcki, Prezes Zarządu, Dyrektor Naczelny PZL Mielec, który powiedział z tej okazji: 

Ten mocny i wytrzymały samolot ma największą ładowność w swojej klasie, jest łatwy w utrzymaniu w terenie i często preferowany w stosunku do większych platform ze względu na elastyczność w działaniu i opłacalną wydajność. Bardzo się cieszymy, że Armia Ekwadoru wybrała tę platformę.

Janusz Zakręcki, Prezes Zarządu, Dyrektor Naczelny PZL Mielec

Kontrakt skomentował także przedstawiciel koncernu Sikorsky.

Dostarczamy Ekwadorowi sprawdzoną platformę, która pozwoli realizować szeroki zakres misji dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego. Dzięki możliwościom działania z dowolnego typu pasa startowego lub lądowisk niedostępnych dla innych samolotów, a także zdolnościom operowania w ekstremalnych warunkach środowiskowych bez zmniejszania ładowności, M28 oferuje ogromne możliwości.

Adam Schierholz, regionalny przedstawiciel Sikorsky w Ameryce Łacińskiej

Zakup M28 przez Ekwador to efekt zeszłorocznej, dwumiesięcznej trasy demonstracyjnej w siedmiu krajach Karaibów i Ameryki Łacińskiej. W kwietniu 2017 r. pilotowany przez dwóch pilotów PZL Mielec, demonstracyjny samolot M28 wykonał lądowania na dwóch odległych lotniskach Ekwadoru – żwirowym pasie startowym o długości 600 m oraz żwirowo-trawiastym o długości 530 m - z 11 pasażerami na pokładzie. Samolot z zakładów w Mielcu ma zastąpić w ekwadorskiej armii IAI Aravę, która rozbiła się w marcu 2016 roku. 

W związku z zeszłoroczną trasą promocyjną Sikorsky/PZL Mielec informuje, że spółka otrzymała zapytania ofertowe od kilkudziesięciu operatorów komercyjnych i wojskowych w Ameryce Łacińskiej. W większości dotyczą one zapotrzebowania na transport, zarówno pasażerów, jak i ładunków do nieprzygotowanych lądowisk na poziomie morza i na dużych wysokościach, niezależnie od tego, czy odbywają się w tym samym locie, czy osobno.

Samolot M28 może zabrać maksymalnie 19 pasażerów lub 2300 kg ładunku. Zasięg maksymalny 1592 km jest natomiast możliwy do osiągnięcia w przypadku zabrania na pokład ładunku ważącego nie więcej niż 1066 kg. Wśród zalet maszyny można wymienić zamontowanie specjalnego dźwigu w ładowni, który pozwala zabrać paletę lub inny towar ważący nie więcej niż 700 kg z nieprzystosowanego do załadunku towarów lotniska. Samolot posiada też opcjonalny system do zrzutu ładunku w trakcie lotu.

Maszynę można także łatwo przekonfigurować. Zgodnie z testem przeprowadzonym przez producenta zmiana z konfiguracji pasażerskiej na towarową lub odwrotnie zajmuje dwóm osobom tylko 7 minut, co pozwala realizować różne zadania bez konieczności modyfikacji samolotu.

Osiągi M28 i jego własność w dziedzinie skróconego startu i lądowania (STOL) to w dużej mierze zaleta silników Pratt & Whitney Canada PT6A-65B o mocy 1100 KM każdy. Pozwalają one na bezpieczny start z pasa startowego o długości 548 m i - jak zapewnia PZL-Mielec - w sytuacji awaryjnej możliwy jest nie tylko lot ale także wznoszenie, a nawet start z tylko jednym działającym silnikiem. Do lądowania potrzeba pasa o długości 499 metrów, choć podczas testów maszyna potrafiła operować nawet z lądowiska mającego zaledwie 160 metrów. Samolot może przy tym operować z nieutwardzanych pasów startowych. Prędkość maksymalna M28 to 355 km/h, a prędkość wznoszenia 12,3 m/s.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 67
henio
sobota, 19 maja 2018, 16:18

jeden samolot ? ,,

Lazy Lazer
sobota, 19 maja 2018, 10:31

Myslalem, ze sprzedali drugiego Tu-134 !!

roland
sobota, 19 maja 2018, 05:26

Najsmutniejsze jest to że Sikorsky kupił Mielec za cenę niższą niż wartość samolotów a taśmie montażowej. Dlaczego decydenci którzy dokonali tak jawnej niegospodarności na szkodę Skarbu Państwa nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności ani nie mają nawet postawionych zarzutów ?! czy dlatego że kupującymi byli amerykanie

ryszard56
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:04

Masz racje ,sprzedali Nas zdrajcy

gregorx
sobota, 19 maja 2018, 20:45

I spłacił długi zakładu oraz zainwestował w unowocześnianie produkcji. I zapewnił nowy produkt. Przed prywatyzacją Mielec był jak zombi, ani martwy ani żywy. Państwowa kroplówa ratowała zakład przed całkowitym upadkiem ale nie zapewniała środków na rozwój. Zresztą na czym miał ten rozwój polegać? Bo chyba nie na klepaniu niszowego samoloty jakim jest M-28? Ale to drobiazgi dla ekonomicznych ignorantów. Proszę narodowych socjalistów żeby łaskawie się od kolegowali od polskiego przemysłu lotniczego. Cały rozwój branży lotniczej w ostatnich kilkunastu latach to efekt prywatyzacji. Jak sobie radzą wciąż państwowe zakłady zbrojeniowe wszyscy wiemy. Czym wam zawinił przemysł lotniczy że życzycie mu podobnego losu?

gosc222
poniedziałek, 28 maja 2018, 00:04

jaki produkt?ta kaczke na zdjeciu??

damian
niedziela, 20 maja 2018, 10:49

Śmieszne... Zakład był zadłużony ze względu na przygotowanie produkcji Irydy, której MON nie zakupił. Jaki nowy produkt? Montownia kadłubów Black Hawk to nowy produkt? Bryza w całości jest produkowana i rozwijana przez Mielec. Dzisiejsze główne zadanie Pzl Mielec to wyciąganie grubej kasy od MON za serwisowanie samolotów M28. Po przejęciu zakładu przez amerykanów ceny te poszły w górę o kilkaset procent.

gregorx
niedziela, 20 maja 2018, 14:34

Nie kupił bo nie spełniała potrzeb wojska. To był analog Alpha Jeta, tylko mniej udany. Niedopracowany i spóźniony. Do szkolenia pilotów na F-16 się nie nadawała, a do szkolenia na MiGi i Suki mamy Iskry. To komu był ten samolot potrzebny? W Bryzie jest całkiem sporo elementów zachodniej proweniencji. Awionika i silniki to znaczna cześć wartości samolotu. Ale to konstrukcja niszowa, z ograniczonym popytem. Główny przychód Mielca to właśnie budowa płatowców do S-70i/S-70M i montaż końcowy tych pierwszych. Owszem koszty serwisowania wzrosły ale podatnik nie musi już pokrywać zadłużenia wobec ZUS, a zakład płaci podatki, czego nie robił przez całe lata pod państwowym zarządem. I tak, dla wojska jest nieco drożnej, za to dla podatników taniej. A to oni, koniec końców MON utrzymują.

Draco
sobota, 19 maja 2018, 16:31

Oczywiście że tak.

ŚWIERGOT
piątek, 18 maja 2018, 17:42

ideą firm zachodnich które zakupiły \"Polskie fabryki i myśl techniczną oraz kadry\" nie jest rozwój pozostałości po Polskich produktach ..które w niektórych przypadkach były konkurencją i trzymały wysoki poziom ...a jest li tylko metodą na taniego robotnika i niskich nakładów i podatków ..uzyskać zysk na swoim produkcie....z chwilą gdy Polacy będą dochodzić do dochodów krajów zachodnich lub się o nie upominać..pomysł na ssanie zysków z Polski się skończy ....kapitał zachodni pomknie ku Azji ....a tzw polskie zakłady po zabraniu im parku maszynowego i co lepszych fachowców ...w związku ze powierzchnie hal są duże zrobi się z nich hurtownie lub hale magazynowe ...lub wzorem upadłych fabryk z przeszłości pozwoli się \"złomiarzom\" zrobić swoje....Polska nie ma strategi by odbudować przemysł lotniczy ..padnie tak samo jak przemysł samochodowy ..zostaną entuzjaści którzy w swoich garażach będą robić \"cudeńka\" a które będą zmuszeni sprzedać zachodnim oferentom .

sylwester
sobota, 19 maja 2018, 10:14

wiesz ile w Polsce produkuje się samochodów i ile jest fabryk , no chyba nie za bardzo co nie

kotlet
sobota, 19 maja 2018, 22:11

Podaj przykłady polskich samochodów i polskich fabryk...

ŚWIERGOT
sobota, 19 maja 2018, 17:46

p .Sylwester.....nie myl produkcji z montowaniem ...i żaden nie jest pojazdem polskim ....pomijając parę typów ciężarówek których 75-85 % komponentów tych pojazdów pochodzi z zagranicy ..

-CB-
sobota, 19 maja 2018, 01:51

Ale powiedz tak szczerze, dla kogo konkurencją były Świdnik czy Mielec, jaki niby poziom trzymały i jakie to przełomowe myśli techniczne wprowadzały. Przecież tam od lat panowała stagnacja, produktów prawie w ogóle nie modernizowano i już nawet Polska nie bardzo chciała to kupować.

ŚWIERGOT
sobota, 19 maja 2018, 23:23

CB ..nie był konkurencją ale miał parę fajnych pomysłów i zdeterminowanych inżynierów ,techników by stworzyć coś fajnego i udało im się przy braku szmalu i totalnej woli zaniechania ówczesnych rządów i decydentów...wystarczyło zatrzymać strategiczne wydziały,linie produkcyjne z tych fabryk dla Polski ..tak jak to z robiono z Hutą Stalowa Wola ...tam zatrzymano strategiczne wydziały i linie produkcyjne nie sprzedano ich ...i dziś Huta Stalowa Wola śmiga ...produkuje konkrety na poziomie na potrzeby Polski i zagranicznych kontrahentów ..tak trzeba było zrobić z zakładami lotniczymi ..byśmy miel na dzień coś własnego coś Polskiego z kim zagranica by kooperowała współpracowała a nie miała kaprysu w stylu \"milczeć wykonywać\" bo zamkniemy interes ..tak to jest teraz mówiąc skrótowo

kotlet
sobota, 19 maja 2018, 22:30

Zaklady panstwowe pozostawiono jak sierote bez zadnego wsparcia mimo ze takie inwestycje byly by w interesie panstwa.... Wiecej. Podejmowali decyzje rujnujaca polski przemysl a potem za grosze sprzedawali w dobrze pojmowanym wlasnym interesie. Przykladow az nadto by je przytaczac. Jeden fakt tylko przypomne - FSO. To polskie auta zalewaly by rynek europy a nie Skoda....

ryszard56
sobota, 19 maja 2018, 01:16

bardzo mądry komentarz ,tak właśnie jest i było, taki był cel zachodnich firm od samego początku transformacji czyli od stanu wojennego,przejąć bo to konkurencja,tania sila robocza i rynek zbytu ,pozdawiam ŚWIERGOTA

Rex
piątek, 18 maja 2018, 22:39

Z tym pomykaniem w stronę Azji to może nie będzie aż tak źle. W Chinach już średnia płaca jest na poziomie Polski i to Chińskie firmy zastanawiają się nad budowaniem fabryk u nas. Niestety swoją szansę na bycie \"Chinami Europy\" przewaliliśmy 20 lat temu.

Willgraf
piątek, 18 maja 2018, 17:13

artykuł w stylu ile radości mamy,że amerykańska firma sprzedała jeden samolot ...a jaki ma to związek z Polska,że ten samolot jest z zakładów ,które kiedyś za wartość tego samolotu oddali polsko-języczni politycy amerykanom

Paranoid
piątek, 18 maja 2018, 16:34

Ciekawe czy te objazdy i marketing to jeszcze w ramach offsetu za F-16? Może warto powiedzieć ile sprzedano tych samolotów w ostatnich latach?

gregorx
sobota, 19 maja 2018, 21:24

Offset dawno zamknięty. 37 maszyn zbudowano po przejęciu zakładu przez Amerykanów, czyli w ciągu ostatnich 10 lat.

Bir
piątek, 18 maja 2018, 16:25

Zawsze mnie ciekawilo ,ze podobny Turbolet L 410 ma znacznie wieksze sukcesy eksportowe . Co moze byc tego przyczyna ? Lepsza jakosc czeskiej maszyny ? Przeciez to polski samolot ma zespoly napedowy renomowanej firmy P&W C.

gregorx
sobota, 19 maja 2018, 21:33

Turbolet to bardziej samolot pasażerski a M-28 transportowy. Na te pierwsze jest zwyczajnie większy popyt.

Draco
sobota, 19 maja 2018, 16:37

Z jednej strony brak marketingu a z drugiej strach przed urazeniem \"przyjaciół\". Czesi walczą o klienta i nie boją się konkurowania z \"silniejszymi\". A nasi no cóż nie zaoferują swojego bo się boją że Wielki brat za oceanu się obrazu lub przyjaciele z zachodniej Europy.

Maer
piątek, 18 maja 2018, 17:43

Brak menadżerów z prawdziwego zdarzenia. Brakuje ludzi, którzy potrafią sprzedać produkt, a dział techniczny wykazuje niską elastyczność. W przypadku tego typu produktów prawie każdy klient chce coś indywidualnego a nasza cała gospodarka nie jest nauczona spełniać oczekiwania klientów tylko klepać masówkę.

kotlet
sobota, 19 maja 2018, 22:36

Daj menadzerowi dobrze zarobic to kupcow nawet na bubla znajdzie.

Gloomy
piątek, 18 maja 2018, 15:54

Czy jak ktoś mówi \"Opel\" to czy ktoś myśli że jest polski, bo fabryka jest w Gliwicach?

Hola
piątek, 18 maja 2018, 17:44

A myśli, że jest amerykański bo właścicielem jest GM?

witte
sobota, 19 maja 2018, 13:24

Francuski bo PSA

Gts
sobota, 19 maja 2018, 04:23

Przeciez opel jest dzis francuski?!

Trala
piątek, 18 maja 2018, 15:36

Jeden samolot....ciut lichy sukces exportowy

ŚWIERGOT
piątek, 18 maja 2018, 15:31

Powtarzam...POLSKA nie produkuje polskich samolotów i od ponad 10 lat nie ma własnych polskich samolotów....wszystkie produkowane latadła ( samoloty ,śmigłowce)...są dobrem i własnością firm zachodnich .......polskie w tych firmach to robotnik skonfigurowany do prostych prac...

Esteban
niedziela, 20 maja 2018, 11:49

jeżeli dla ciebie polski robotnik, pracujący np. w Świdniku lub Mielcu jako operator CNC i obsługujący obrabiarkę pięcioosiową (5D) lub programista piszący do owej obrabiarki oprogramowanie, wykonują proste prace, to aż boję się pomyśleć czym ty się zajmujesz? projektujesz międzygwiezdne krążowniki?

Draco
sobota, 19 maja 2018, 16:47

W dzisiejszych czasach ciężko o coś co składało by się z elementów w 100% tego samego pochodzenia.

Koba
piątek, 18 maja 2018, 17:15

Rosyjska myśl techniczna z zachodnimi silnikami i zachodnią awioniką produkowany przez amerykańskie zakłady. Co tu polskiego?

7plmb
sobota, 19 maja 2018, 00:11

To tak jak w tym KAMAZi-e(65115) szoferaka Putina-silnik CUMMINS ISB,skrzynia ZF,sprzęgło SACHS,reszta BOSCH,WABCO lub KNORR BREMSE,WEBASTO.Co tu rosyjskiego..a..rama ! I fuszery produkcyjne.

kris
piątek, 18 maja 2018, 15:10

Tymczasem FedEx kupi 50 (z opcją na kolejne 50) od podstaw opracowanych Cessn SkyCourier o bardzo podobnym układzie konstrukcji - dwusilnikowy górnopłat zastrzałowy. Tyle, że amerykański samolot mieścić ma 3 kontenery LD3. W każdym razie nie widać jakoś wsparcia właścicieli w dalszym rozwoju konstrukcji z myślą o własnym rynku, skoro opłaca się w USA zbudować od podstaw nowy samolot o podobnych parametrach. Szkoda, bo niezależnie od pochodzenia M-28 mógłby odnieść sukces rynkowy, ale bez realnego wsparcia amerykańskiego właściciela to niemożliwe.

Ptaszysko
piątek, 18 maja 2018, 14:54

PZL 104 Wilga to jedyny udany polski samolot.

Koba
piątek, 18 maja 2018, 17:17

Jeszcze RWD-7, PZL-37 Łoś, TS-11 Iskra - ale razem z Wilgą to już prehistoria. Teraz nie produkujemy nic polskiego, bo nie mamy zakładów lotniczych, tylko filie zachodnich koncernów.

ehh
piątek, 18 maja 2018, 17:15

Iskra? Łoś? Dromader? Były i inne. Co więcej mogliśmy stworzyć tych tragicznych wirach historii?

Tomasz Owczarek
sobota, 19 maja 2018, 02:32

D R O M A D E R - Panowie zapomnieliście o nim. Szkolę się właśnie na typ, właśnie na dromadera. samolot polski i produkowany..

Koba
niedziela, 20 maja 2018, 12:20

Poprzednia moja odpowiedź nie została zamieszczona. DROMADER to licencyjny amerykański S-2R Trush Commander, do którego zamontowano zamiast oryginalnego silnika - silnik produkowany na licencji przez PZL Kalisz: radziecki ASz-62IR, powstały na bazie Wright R-1820, który służył do napędu B-17.

Koba
sobota, 19 maja 2018, 23:01

Kolego, muszę Cię zmartwić. Nic polskiego w Dromaderze nie ma. To jest samolot na licencji firmy Rockwell - samolot S2R Trush Commander. Oczywiście mit polskiego samolotu trwa, ale nic błędnego.

wersa
piątek, 18 maja 2018, 13:54

W tym samolocie mogliby mocno popracować nad ergonomią i zabudową wnętrza. W miesięczniku Lotnictwo jest ostatnio jego historia i zdjęcia wnętrza. Koszmar. Epoka kamienia łupanego i późny Gierek. Nie dziwne że nie można znaleźć kupców skoro samolot wygląda jak wyklepany młotkiem przez amatorów. I bynajmniej, nie jest to konstrukcja polska. Fakt, jest u nas produkowany, u nas był unowocześniany ale sama konstrukcja i koncepcja nie są polskie. Polecam poczytać a dopiero wtedy pręźyć muskuły tą naszą pseudo konstrukcją.

Doktur
sobota, 19 maja 2018, 22:53

Masz racje.M28 Bryza tez nie był skonstruowany w Polsce tylko w biurze Antonowa na Ukrainie :)

gregorx
sobota, 19 maja 2018, 21:04

Przecież to tani i prosty z samego założenia następca An-2. Samolot użytkowy do przewozu niewielkich ładunków w warunkach skromnej czy wręcz prymitywnej infrastruktury lotniczej. To nie jest i nigdy nie był odpowiednik Bentley\'a wśród samolotów...

Frank
piątek, 18 maja 2018, 14:35

Juz porównałem niedawno maszyny przy zakupie dla SG podobnej klasy i nasz M28 wypada calkiem dobrze, zarowno pod wzgledem wymiarów ładowni jak i osiagów a i aparycja tez niczego sobie. Co do ergonomii to musialby pan najpierw wiedzieć do czego to pojecie odnosi a dopiero potem go używać.

trt
piątek, 18 maja 2018, 13:36

\"Ekwador jest pierwszym krajem Ameryki Łacińskiej, który nabył samolot M28...\"...A Kolumbia, Gujana że nie wspomnę o dwudziestu paru samolotach sprzedanych do Wenezueli??

MadMax
piątek, 18 maja 2018, 17:48

Widać za młodzi są chłopcy, by pamiętać czym się zajmowały zakłady kilka lat temu... Młodzi wilcy...

fan lotnictwa
piątek, 18 maja 2018, 13:00

W Polsce nie mógłby latać czy nieopłacalny do przewozów pasażersko-towarowych? Jagiellonia i okolice Białegostoku miałaby problem z głowy, tym bardziej że budują pas koło stadionu.

Frank
piątek, 18 maja 2018, 14:29

Nie dlatego, ze w Polsce taniej wychodzi transport kołowy, siec drog szybkiego ruch powieksza sie z roku na rok. Jeśli chodzi o tereny Ameryki Płd. to tam są tereny górzyste trudnodostępne, kiepska sieć dróg etc. Jeśli chodzi o M28 to znalazłem taką używaną na sprzedaż na amerykańskim serwisie wersja pasażerska z 2006 roku maszynę wycenili na 3.5mln $. W porownaniu do maszyn podobnej klasy M28 wypada całkiem fajnie pod wzgledem osiągów i aparycji.

Ssed
piątek, 18 maja 2018, 12:44

Nie \" Polski samolot \" a samolot z fabryki zlokalizowany w polsce.

erikos
piątek, 18 maja 2018, 14:25

czyli uważasz, że to nie jest polska konstrukcja. Poprzedni rząd sprzedał za groszę fabrykę wraz z wszystkimi jej produktami.

-CB-
piątek, 18 maja 2018, 18:57

Bo to nie jest polska konstrukcja, tylko radziecka niestety (An-28). U nas tylko produkowana, a później mocno zmodyfikowana. A Mielec sprzedał PiS...

fgh
sobota, 19 maja 2018, 12:25

A co to znaczy radziecka? Te \"radziety\" to jakiś kraj, bo na mapie tego nie widzę, a zakłady Antonowa to chyba na Ukrainie leżą a nie w \"radzietach\" a tym bardziej rosji która uważa się za ich spadkobiercę, więc nie szalej tak z tą własnością samolotu. Skoro jak sam twierdzisz jest mocno zmodyfikowany przez naszych, to już nie jest licencyjny tylko nasz. Równie dobrze można powiedzieć, że jest brytyjski, bo do brytyjskich silników jest doczepiona reszta kadłuba. A AH Krab to jakiej produkcji będzie? Polskiej, Brytyjskiej czy Koreańskiej?

-CB-
niedziela, 20 maja 2018, 00:02

A o Związku Radzieckim to kolega nie słyszał nigdy?

Koba
sobota, 19 maja 2018, 23:08

Kolego, nie podniecaj się. Licencja, za którą zapaciliśmy ciężkie pieniądze na An-28 (produkowany rzez PZL Mielec), oraz drugą licencję na slnik TWD-10 (po naszemu PZL-10). W ostatnich latach dopiero po wyprodukowaniu ponad 300 egzemplarzy wg licencji radzieckiej (takie państwo było, które sprzedało nam licencję i było właścicielem zakładów Antonow - obecnie zakłady Antonowa na Ukrainie) - ostanie kilkadziesiąt egzemplarzy zmodyfikowaliśmy dodając zachodnią awionikę, zachodnie silniki i nazywając samolot Bryza (dla MW) lub Skytruck (na eksport)

Koba
piątek, 18 maja 2018, 17:18

Tak, to nie jest polska konstrukcja - to licencyjny radziecki An-28 z silnikami PW.

marcos
piątek, 18 maja 2018, 15:39

Akurat tę fabrykę za grosze sprzedał Kaczyński.

kris
sobota, 19 maja 2018, 02:32

A tak dokładnie to Jasiński.

-CB-
piątek, 18 maja 2018, 12:31

Swoją drogą to chichot losu, że amerykańska firma sprzedaje samolot konstrukcji de facto jeszcze radzieckiej... Niemniej szkoda, że nie dzieje się to w setkach egzemplarzy.

Lord Godar
piątek, 18 maja 2018, 14:29

Chichot i to niezły ... Obiecywali wszak , że ich setkę sprzedadzą ...

Willgraf
piątek, 18 maja 2018, 12:23

nie ma Polskich samolotów !

PRS
sobota, 19 maja 2018, 14:14

A szybowiec to nie samolot?

Koba
sobota, 19 maja 2018, 23:11

Tak szybowiec to szybowiec, a samolot to samolot. O silniku nie słyszałeś? Otwórz maskę w samochodzie - trochę podobny.

PRS
poniedziałek, 21 maja 2018, 18:46

A słyszałeś o firmie ZAKŁAD REMONTÓW I PRODUKCJI SPRZĘTU LOTNICZEGO Edward Margański. Założona w 1986. Zakład zajmuje się głównie produkcją nowych szybowców i samolotów. Tutaj zaprojektowano i wykonano wyczynowe szybowce akrobacyjne \"SWIFT\" i \"FOX\" a także odrzutowy samolot szkolno- treningowy \"BIELIK\" ,,W 2001 roku rozpoczęto także prace nad nową konstrukcja lotniczą: dyspozycyjnym samolotem EM-11 \"Orka\", którego oblot nastąpił w 2003 roku. Po budowie kolejnych dwóch prototypów, dwóch egzemplarzy przedseryjnych, przeprowadzeniu szeregu prób naziemnych oraz prób w locie i skompletowaniu dokumentacji dowodowej, 8 kwietnia 2011 roku samolot EM-11C Orka uzyskał Certyfikat Typu. W roku 2010 wznowiono produkcję szybowca akrobacyjnego MDM-1 Fox.\" Wpisz sobie w wyszukiwarkę znanego serwisu filmikowego ,,First flight tests within the ESPOSA project\" , ,,EM-11C ORKA\" oraz ,,EM-10 Bielik Glassowka 16-05-2015\" To, że MON nie był ze względów politycznych zainteresowany Bielikiem z Bielska to jedno ale SG czy Policja spokojnie mogła by zakupić Orkę. Ale nie może i nie chce bo jest POLSKA

Gras
sobota, 19 maja 2018, 09:13

Zachodnie najlepsze więc po co Polskie wszystko sprzedać.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama