Polski niszczyciel min nabiera kształtów

23 września 2014, 17:27
Fot. A. Nitka/D24.
Fot. A. Nitka/D24.
Fot. A. Nitka/D24.

W stoczni Remontowa Shipbulding S.A. (dawna Stocznia Północna) w Gdańsku odbyła się uroczystość symbolicznego położenia stępki niszczyciela min o numerze stoczniowym 258/1, budowanego w ramach programu Kormoran II dla morskiego rodzaju Sił Zbrojnych RP.

W uroczystości wziął udział między innymi wiceminister obrony Czesław Mroczek, zaś rolę stępki pełniła sekcja kadłuba D5, w której znajdzie swoje miejsce siłownia pomocnicza i zbiorniki paliwa (dno podwójne). Budowa tej jednostki jest realizowana przez konsorcjum, w skład którego poza gdańską stocznią wchodzi Stocznia Marynarki Wojennej w upadłości likwidacyjnej w Gdyni oraz OBR Centrum Techniki Morskiej S.A., również z siedzibą w Gdyni.

23 września ubiegłego roku konsorcjum zawarło z Inspektoratem Uzbrojenia kontrakt o wartości ok. 1,2 mld PLN, na realizację pracy rozwojowej dotyczącej zaprojektowania i budowy prototypowego niszczyciela min, który ma zostać przekazany odbiorcy w listopadzie 2016 r. Umowa zawiera również opcję na budowę dwóch jednostek seryjnych, które mogą wejść do służby w latach 2019 i 2022 pod warunkiem, że próby odbiorcze zakończą się pomyślnie.

Niszczyciel min Kormoran II budowany jest z importowanej z Francji stali amagnetycznej. Wyporność okrętu wynosić będzie 850 t, wymiary 58,50 x 10,30 x 9,75 m, zaś prędkość maksymalna co najmniej 15 w. Będzie on napędzany przez 2 silniki wysokoprężne przy pomocy dwóch pędników cykloidalnych Voith-Schneider. Jego załoga liczyć będzie 45 marynarzy + 6 miejsc dodatkowych.

(AN) 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Riko
sobota, 20 października 2018, 20:01

Po co nam niszczyciele min???Chcemy mniec powtorke z rozrywki jak w 1939 kiedy Polska nie byla w stqnie zagrozic wrogiej flocie.Zacznijcie budowac fregaty i niszczyciele,a co programem Orka?Co juz poszedl do kosza?Co z wozem wspqrcia PL01 tez juz nie potrzebny,bo komus nie pasuje...PORAŻKA

Antek
środa, 24 września 2014, 14:08

Narazie chyba nie ma się czym chwalić? Poczekajmy aż zostanie zwodowoany, Mieliśmy już jeden okręt który nigdy nie doczekał się tej chwili a pochłonął miliony.

Oj
czwartek, 25 września 2014, 13:06

A tak na marginesie wypłynęło info : Szef Sztabu Marynarki Wojennej Portugalii zakupi w Danii cztery okręty typu StanFlex 300, które zostały wycofane ze służby, a jednostki będą kosztować (łącznie) 25 mln €. Duńskie okręty zbudowane w latach 1989-96 .Trzy również kupiła Litwa. Oczywiście jest tego więcej ale niestety POlscy POlitycy na czele z "wyświęconym" ostatnio v-ce premierem nie szukają takich "wisienek na torcie" ale za to flaszkę wina za 1300zł za nasze podatki kupować umieją....

mriner
piątek, 26 września 2014, 06:59

może wreszcie marynarka wojenna zacznie otrzymywać nowe okrety. Uważam , że Kormorany są potrzebne i sepłnią swoje zadania. Dobrze, że buduje się je w Polsce . Przykład holdingu gdańskiej stoczni remontowej dowodzi, że pan prof. Balcerowicz ma rację powtarzając raz po raz , że tylko prywatyzacja jest szansą na rozwój firm.

Marek
sobota, 27 września 2014, 21:03

Na ogół głęboko w d... mam wszelakie plany i teorie Balcerowicza. Bardzo bym jednak nie chciał, żeby on swoje paluchy mieszał w Polskie Wojsko. W USA był taki jeden. Narobił w ich silach zbrojnych sporego zamieszania. Jedynym chyba pozytywnym aspektem jego działalności był "Mrówkojad", który miał być samolotem dla sił powietrznych i marynarki do "wszystkiego", co oczywiście nijak nie mogło wyjść. Że wyszła z tego bardzo dobra maszyna uderzeniowa, to już tylko zasługa trzeźwo myślących wojskowych i inżynierów.

Oj
środa, 24 września 2014, 13:27

W sumie MW posiada 20 trałowców, tyle nie mają nawet amerykanie ale ok niech coś budują tylko nie za taką kasę 1,2 mldzł /3szt. Tyle nie kosztowały poprzednie 20szt.Kolejna sprawa to "seria " 3szt w 8 lat co to za seria?Wybrano najdroższą technologię dla łupin bez uzbrojenia bo ten Wróbel i Grom ( Strieła-2M została cichaczem sprzedana i jest znowu afera ) nie wiele wnosi. Gdzie zapowiadane działo 35mm od dwóch lat opracowywane? Te okręciki nie wyjdą nawet w morze bez wsparcia i osłony fregat,bo żaden kapitan i marynarz nie jest samobójcą. Na koniec co z GAWRONEM jako korweta wielozadaniowa ( 7szt ) a nie jako pełnomorska motorówka dla szofera P.Tuska. A tyle do powiedzenia ma ekspert od glizd i robaczków przewodniczący sejmowej komisji OBN nt. MW http://www.ssbn.pl/polska-nie-ma-okretow-podwodnych-uwaza-przewodniczacy-komisji-obrony-narodowej/

bubu
wtorek, 23 września 2014, 18:21

nam jest potrzebny niszczyciel rakietowy ,a nie min !

OMEN
środa, 24 września 2014, 11:05

Taa... Prawie się z Panem zgadzam. Prawie, bo moim zdaniem do skutecznej blokady floty w Królewcu potrzebujemy 6-7 korwet o wyporności 700-750 ton. Najlepiej, gdyby to były okręty zbudowane na wzór szwedzkich VISBY, tyle że większe i silniej uzbrojone. Zbudowane oczywiście wspólnie ze Szwedami, ale w polskich stoczniach.Z transferem niezbędnych technologii .

Kalmarzec Olbrzymi
środa, 24 września 2014, 10:19

Dwie korwety rakietowe zostały jakiś czas temu wycofane z linii bo brakowało ludzi do obsady Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. Kolejne dwie jednostki pewnie znów zostaną wycofane bo są plany stworzenia drugiego NDR... Wszystko fajnie gdyby NDRy były dodatkowe do tego co jest, a nie kosztem czegoś...

hubaro
środa, 24 września 2014, 09:27

Stawiacz min to bym jeszcze zrozumiał...Stawiamy miny, murujemy Bałtyk i walimy z NDR-u. A tak ten niszczyciel popłynie, zniszczy miny i utoruje drogę dla ??? - nieukończonego Okrętu PATROLOWEGO - MASAKRA

Michał
środa, 24 września 2014, 09:11

niszczyciele min tez są nam potrzebne, dobrze, że coś zaczyna się dziać. Polska to nie Rosja i nie stać nas na budowę wielu okrętów jednocześnie.

say69mat
środa, 24 września 2014, 00:40

Jak słusznie zauważyłeś niszczyciele min są ... sexy. Sam zobacz, nie trzeba się namęczyć tyle ile z niszczycielem rakietowym, a można robić dobrą minę do kiepskiego cyrku. I co ważniejsze zachowujemy liczebność jednostek na stanie floty, i to jak niewielkim kosztem. Reasumując ... nie ma to jak fiskalne podejście do struktury floty wojennej. A to, że przeżywalność tego typu jednostek w godzinę 'W' będzie liczona w godzinach. No cóż ... Tak zupełnie na marginesie, dla czego nasz kraj zajmuje się segmentami floty, które powinny być domeną takich MW, jak ... MW Estonii, Łotwy, Litwy.

Zjerzy
wtorek, 23 września 2014, 21:23

Patrz w niebo szukając pocisków, a dorwie cię mina leżąca na dnie, warta ułamek rakiety. Zanim zaczniemy marzyć o wielkiej polskiej flocie prującej swymi dziobami bure fale Bałtyku trzeba zająć się podstawowymi rzeczami - takimi, że miny mogą skutecznie zamknąć flotę w portach nie mówiąc już o zablokowaniu szczecińskiego gazoportu (taka forma energicznych negocjacji ze strony Gazpromu). A wtedy jesteśmy załatwieni.

Kvazi
wtorek, 23 września 2014, 20:23

A kto będzie rozminowywał wejście do gazoportu w Świnoujściu, które będzie permanentnie minowane przez ruskich sabotażystów i zielone ludziki (sic!).

częsty gość
wtorek, 23 września 2014, 17:56

Czy ten okręt poza minami będzie jeszcze coś w stanie zniszczyć? Czy nie mamy ważniejszych wydatków w MW niż budowa trałowców?

pół żartem ,pół serio ale z prawej flanki
środa, 24 września 2014, 10:54

- mamy i mamy też zobowiązania wobec Sojuszu ; szczęście ,że nie wymagają od nas potrzeby posiadania pancernika...

hiihiihii
środa, 24 września 2014, 10:17

tak. Torpedę lub rakietę Rosyjską ale tylko jedną.

Marek
środa, 24 września 2014, 09:26

Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi tak. Na przykład śmigłowiec czy inne latadło, albo małą jednostkę pływającą, bo ma mieć chyba "Wróbla" z "Gromami". Na dwóch kolejnych powinno być lepiej, bo mają mieć morską wersję KDA 35mm. Odpowiedzią na drugie pytanie jest to, że miny morskie to bardzo groźna broń. Przekonała się o tym choćby i radziecka flota podczas tak zwanej "katastrofy tallińskiej". Dzisiejsze miny są od ówczesnych nieporównywanie bardziej groźne. Postawione w odpowiednich miejscu zagrody minowa mogą całkowicie zablokować porty. Jak sobie z tym zagrożeniem poradzisz nie mając nowoczesnych trałowców?

rurek
środa, 24 września 2014, 08:31

W dzisiejszych czasach zaminowanie portów lub nowobudowanego terminala gazowego przez "nieznane siły" jest znacznie realniejsze od bitwy morskiej.

b3rs
środa, 24 września 2014, 00:14

Jeżeli chodzi o marynarkę, to poza niszczycielami min planujemy nabyć 3 okręty podwodne (chyba Orka), 3 patrolowce z funkcją niszczenia min (Czapla) i 3 okręty ochrony wybrzeża (Miecznik).

greg
wtorek, 23 września 2014, 23:27

Tak ,może wejść na minę 1 zniszczy na pewno. Mamy.Ale komuś się upierdzieliło ,że fajnie będzie zbudować okręt u nas(czytaj udrzeć kichę).

podbipieta
wtorek, 23 września 2014, 21:15

Grzebanie w Bałtyku jest też potrzebne w dobie pokoju. T YLE tam złomu leży.Choćby te niemieckie beczki z iperytem zrzucone przez Sowietów po wojnie Koroduja już cholery i szykuja nam ekologiczna zagładę A Moskale to po pijaku zrzucali i na mapy nie nanieśli sk.....y

hiihiihii
wtorek, 23 września 2014, 19:40

oczywiście moszcze zniszczyć torpede rosyjską ale tylko jedną

tramal
środa, 24 września 2014, 12:25

szkoda że korweta rakietowa nie nabiera kształtów. Poza tym, ile za te pieniądze można było kupić rakiet nabrzeżnego dywizjonu. Czy nam potrzebna jest flota? Kogo my chcemy atakować? Madagaskar?

Marek
środa, 24 września 2014, 13:10

A wiesz Ty kolego sympatyczny, że ochrona na przykład gazowców przed terrorystami to teraz w UE jest obowiązek? Wyobrażasz sobie co mógłby z gazowcem zrobić jakiś świr, który ma odpowiednie środki i jak wyglądałby wybuch takiej ilości skroplonego gazu? Jak zamierzasz chronić takie statki bez okrętów wojennych?

totenkopf
wtorek, 23 września 2014, 17:34

czy projekt tego okrętu chociaż został opracowany w Polsce? Liczę na rzetelną odpowiedź

WW40
wtorek, 23 września 2014, 20:08

Przecież widać na tym szrocie rękę polskich speców od projektowania nowoczesnych okrętów. Wszystko trąci technologią i dizajnem postsowieckim.

watwatwat
wtorek, 23 września 2014, 18:12

Tak.

Banita
środa, 24 września 2014, 11:25

po co nam to? wojsko ladowe nie ma porzadnych granatników, co z tego ze mamy rosomaki jak wciaz nie ma na nich zadnej sensownej broni typy spike, w ogole liczba spików powinna byc 5 krotnie wieksza w naszej armii, brak smigłowców transportowych i bojowych, lotnictwo poza f-16 sie sypie, wyposazenie podstawowe wciaz odbiega od standardow Nato, no a brak juz jakiej kolwiek obrony przeciwlotniczej to zakrawa o kryminał, zamiast zajac sie PRIORYTETAMI tak byc uzykac zdolność obronną wlasnego kraju, to my wyrzucami piniadze w MW która i tak za przeproszeniem gówno nam pomoze w trakcie realnego konfliktu, działanie obecnego rzadu trzeba uznac ze skrajny brak głupoty lub sabotaż Wojska Polskiego

say69mat
środa, 24 września 2014, 10:06

W koncepcji okrętu typu Kormoran, objawia się nam jedna acz nader istotna ... wątpliwość. Mianowicie, jak ma się do koncepcji nowoczesnej wojny morskiej, kwestia wykorzystania min w walce o panowanie na akwenach typu M. Bałtyckie??? Skoro systemy obserwacji okrętowej, nadbrzeżnej, lotniczej są w stanie zidentyfikować okręt stawiający zagrodę minową. I to niezależnie od pory dnia, czy też stanu pogody. Natomiast systemy uzbrojenia okrętowego, nadbrzeżnego, lotniczego są wstanie zniszczyć tego typu okręt. Zanim jego załoga zorientuje się co do przyczyny i skali zagrożenia. Jak się wydaje, jedyny problem to zagrody minowe stawiane przez OP. Czy zatem okręt dedykowany li tylko do zwalczania min, nie powinien mieć dodatkowej opcji ZOP + opcja okręt patrolowy??? Czy zatem koncepcja okrętu typu Kormoran, jest w efekcie, koncepcją do końca przemyślaną??? Czy jest to raczej typowa PR 'wydmuszka', mająca zatuszować istotne braki w stanie naszej MW???

obywatel
środa, 24 września 2014, 09:58

A może by tak "geniusze" z MW zainteresowali się budową czegoś co strzela rakietami ???!! Odnoszę wrażenie, że większość wydatków na tzw. modernizację armii idzie na sprzęt który ma marginalne znaczenie dla naszych możliwości obronnych. Pytam się kiedy zobaczymy Homara w jednostkach ?

tramal
środa, 24 września 2014, 12:29

SŁUSZNIE!!!

xxx
środa, 24 września 2014, 06:28

Ostro nastawiamy się na budowę trałowców I logistyków. Czy mając za sąsiada Rosję nie brzmi to jak zdrada stanu?

witam
wtorek, 23 września 2014, 23:14

Może mi ktoś znający temat wytłumaczyć jedną rzecz?, a mianowicie w jakim celu jeszcze budujemy trałowce skoro z tego co mi wiadomo, okręty same w sobie mają różne systemu wykrywania min, poza tym istnieją bezzałogowe "łodzie" które wypuszcza się daleko przed okrętem i pełnią rolę trałowca. Istnieje też możliwość użycia śmigłowca z odpowiednimi systemami ale tutaj akurat nasze okręty nie mają lądowisk. Tak więc po co te trałowce ???

tiaak
wtorek, 23 września 2014, 22:39

Może mi ktoś znający temat wytłumaczyć jedną rzecz?, a mianowicie w jakim celu jeszcze budujemy trałowce skoro z tego co mi wiadomo, okręty same w sobie mają różne systemu wykrywania min, poza tym istnieją bezzałogowe "łodzie" które wypuszcza się daleko przed okrętem i pełnią rolę trałowca. Istnieje też możliwość użycia śmigłowca z odpowiednimi systemami ale tutaj akurat nasze okręty nie mają lądowisk. Tak więc po co te trałowce ???

wqq
środa, 24 września 2014, 20:01

My tutaj dywagujemy nad zasadnością budowy 1551- szego trałowca bo szlaki wodne do gazoportu trzeba chronić - OK trzeba . Pytam się tylko czy decydenci rozważają jakąś skuteczną formę obrony p-lot tego portu .Jeśli ten temat zostanie pominięty to możemy sobie i 100 takich trałowców które własnym kadłubem będą neutralizowały miny wybudować i tak to nic nie zmieni skoro jeden samolot lub jedna rakieta może zniszczyć zbiorniki i instalacje portowe. Co nam po bezpiecznych podejściach morskich dla gazowców jak gazoportu nie będzie.

wojt
wtorek, 23 września 2014, 22:25

Od lat trwa w MW jakaś fiksacja dot. okrętów antyminowych. Ani to szybkie, ani uzbrojone, ani zwrotne - powariowali ci nasi durni "admirałowie".

wqq
środa, 24 września 2014, 19:42

Co by nie budowali i jak by nie budowali to i tak wychodzi TRAŁOWIEC .Onegdaj zabrali się za ambitny projekt KORWETY.Budowali ze 12 lat , kosztowało to z 900 mln zł i wyszedł tylko kadłub .Strach cokolwiek zlecać naszym stoczniom bo i tak wyjdzie TRAŁOWIEC.

flashback
wtorek, 23 września 2014, 21:46

spoko będa go budowali co najmniej 16 lat po czym się okaże że z braku kasy zrobią z niego kuter do połowu dorsza.

jon
wtorek, 23 września 2014, 21:16

Z tego co sie orientuje wlasnie budowany jest gazport, szlaki morskie wypadało by osłaniać na wypadek konfliktu w tym widział bym jakiś sens.

wypol
wtorek, 23 września 2014, 20:44

wszystko do góry nogami...już kutry torpedowe by nas lepiej obroniły....potrzebujemy konkretnych rzeczy !!

patriota
wtorek, 23 września 2014, 20:41

28 listopada 2001 r. w hali montażowej Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni położono stępkę pod pierwsza z sześciu korwet projektu 621 (licencja MEKO A-100). Do tej pory żaden z okretów nie został wcielony do marynarki wojennej. Ciekawe, czy wyciągnięto wnioski z tak fatalnie przygotowanej i przeprowadzonej budowy. Czy w przypadku budowy serii niszczycieli min jest wyznaczona komisja odbioru technicznego, komisja nadzoru finansowego, określony ramowy budżet, harmonogram wykonania prac, wyznaczone terminy płatności kolejnych kwot, określone kary umowne za opóźnienia i błędy projektowe i montażowe. W przeciwnych razie za 8-10 lat stępka dalej będzie stała na pochylni, pieniądze znikną, a stocznia zbankrutuje. Na pocieszenie dodam, że w Australii narastają problemy z budową niszczycieli przeciwlotniczych klasy Hobart spowodowane jednoczesną kumulacją wielu błędów i zaniechań.

NAVY
wtorek, 23 września 2014, 20:17

Fajna wiadomość a jeszcze fajniejsza będzie jak podniosą naszą banderę ....Dla czego w tym kraju nie można budować już okrętów seryjnie jak budowano je w II RP i za PRL -u ? PS.właśnie szukałem więsci na ten temat - a co u Gawrona słychać ?

gość
wtorek, 23 września 2014, 20:13

No to mamy drugą motorówkę, którą będą budowali ze dwie dekady. Taki kraj, takie zwyczaje, taka kultura i takie tam.

Marian
wtorek, 23 września 2014, 19:45

Niedługo szalupa będzie nazywać się Niszczycielem. Zal mi tych ludzi co planują, dowodzą naszą armią.

mlyniu
wtorek, 23 września 2014, 19:41

Panowie, marzą Wam się niszczyciele rakietowe, fregaty zapewne, tylko powiedzcie, gdzie te okręty popłyną, jak ruscy zaminują Zatokę Gdańską? Chyba tylko na dno... Dlatego flocie potrzebne też są niszczyciele min... I należy się cieszyć, że polskiej konstrukcji okręt powstaje w polskiej stoczni dla polskiej Marynarki Wojennej... I co najważniejsze, nie napotyka w tej budowie tylu trudności co, budowany bodajże od 2001 roku, Gawron...

Tweets Defence24