Polska zamawia kierowane bomby ćwiczebne

16 lutego 2017, 11:38
fot. Lockheed Martin
fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin poinformował o otrzymaniu zamówienia na dostawę dla polskich Sił Powietrznych ćwiczebnych bomb naprowadzanych laserowo typu ELGTR (Enhanced Laser Guided Training Rounds).

Zamówienie na bomby ćwiczebne dla polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej o wartości 1,9 miliona dolarów złożyła polska spółka Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. z Kutna. Umowa w tej sprawie została podpisana 22 grudnia 2016 r, a obecnie amerykański koncern wydał stosowny komunikat. Będzie to pierwsze, polskie zamówieniem na bomby ćwiczebne ELGTR (BDU-59B/B), które w przyszłości mają być wykorzystywane do szkolenia pilotów samolotów F-16 Block 52+ z wykorzystania uzbrojenia kierowanego laserowo.

Według koncernu Lockheed Martin bomba ćwiczebna ELGTR imituje kluczowe cechy i wymagania w zakresie naprowadzania laserowego bomby bojowej typu Paveway™ II. Dyrektor systemów amunicji precyzyjnej w dziale Pocisków i Kontroli Ognia firmy Lockheed Martin - Joe Serra podkreślił w oficjalnym komunikacie, że ELGTR zapewnią załogom środek szkolenia ogniowego, oszczędzając przy tym arsenały taktycznych bomb kierowanych laserowo (LGB).

Poza dostawą uzbrojenia Amerykanie mają pomóc w jego wprowadzeniu do systemu szkoleń w polskich Siłach Powietrznych, a także zapewnić wsparcie techniczne i logistyczne.

Czytaj więcej: Prawie 12 mln zł na kierowane bomby ćwiczebne dla F-16

Bomby ćwiczebne ELGTR są reklamowane przez producenta za jedyny na świecie środek szkolenia ogniowego dla amunicji naprowadzanej laserowo i mogą być przenoszone m.in. przez samoloty F/A-18, AV-8B i F-16. Zapewniają one trafienie celu z odchyleniem nie większym niż 4 m.

fot. Lockheed Martin

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Hamer
czwartek, 16 lutego 2017, 13:22

Co chwila dowiadujemy się o kolejnych zamówieniach dla f-16 czy to uzbrojenia bojowego czy to jeżeli chodzi o ślepaki (!) za niebotyczne sumy (...) Teraz widzimy ile to wszystko kosztuje i co w zamian dostajemy !!! Przez lata opowiadano bajeczki o super wypasionych najnowocześniejszych w galaktyce f-16 a tu nagle okazuje się,że nie ma pełnego uzbrojenia ba nawet podstawowych elementów szkolnych a ta prawdziwa gotowość bojowa zostaje osiągnięta m/w w połowie okresu użytkowania tych maszyn !!! Zastanawia mnie jeszcze inny fakt a mianowicie czy te niby to "ślepaki" nie są uzbrojeniem "ostrym" tylko dla ściemy opowiada się bajeczki o trenażerach i ślepakach...!!!

Podbipięta
piątek, 17 lutego 2017, 08:53

Uzbrojenia kupiono dużo już razem z maszynami.Teraz dokupujemy bo nasze Efy w Kuwejcie mają wiosną przejść do zadań stricte bombowych.To trochę tych bombek ubędzie.

zero
czwartek, 16 lutego 2017, 12:26

Jako podatnik to ja mam pytanie czy wojsko zamawia sprzęt w prywatnej firmie, która zamawia u producenta? Coś tu nie gra. Dlaczego wojsko nie może zamówić bezpośrednio u producenta i bierze pośrednika, który narzuca swoją marże a ja jako podatnik mam za to płacić?

Podbipięta
piątek, 17 lutego 2017, 12:51

Przedstawicielstwo?

Podbipięta
czwartek, 16 lutego 2017, 12:17

1.9 mln USD za całość.. Nie mam pojęcia ile może kosztować jedna.Może ktoś się orientuje?

Extern
czwartek, 16 lutego 2017, 19:04

Nie mam pojęcia, ale też przyłączam się do pytania i robię tłum aby ktoś wiedzący się zainteresował wpisem na podobnej zasadzie że stojący w sklepie klient przyciąga kolejnych. Swoją drogą to zawsze mi się wydawało że najdroższa w broni kierowanej jest elektronika i elektro/mechanika precyzyjna a w tych ćwiczebnych bombach musi być wyposażenie właściwie podobne jak w prawdziwej broni a można oszczędzić na korpusie i bombowym wsadzie. Czy o to chodzi przy używaniu tych "ślepaków" że oszczędzamy koszty "wsadu"? Bo że jest bezpieczniej to oczywiste. A może jest również jakiś sposób że ta kosztowna elektromechanika również cudownie się da użyć ponownie?

Tweets Defence24