Rosyjskie lekkie czołgi na straży górskiej granicy Indii

6 października 2020, 11:04
Sprut Kuzmin1
2S25 Sprut-SD. Fot. Vitaly V. Kuzmin, licencja CC BY-SA 4.0

Sprut SDM1

  • najnowsza i głęboko zmodernizowana wersja rosyjskiego lufowego gąsienicowego niszczyciela czołgów 2S25 Sprut-SD, który jest także klasyfikowany jako lekki czołg pływający.
  • wóz ten bazuje na podwoziu zmodernizowanego bojowego wozu desantu BMD-4M.
  • w porównaniu do wcześniejszej, bazowej wersji główny nacisk położono na zwiększenie skuteczności prowadzonego ognia poprzez ulepszenie systemu kierowania ogniem (instalacja panoramicznego, dzienno-nocnego celownika dowódcy z kanałem termowizyjnym oraz celownika działonowego Sosna-U itd).
  • po raz pierwszy prototyp wozu zaprezentowano na salonie Armija-2015, a połowie 2018 roku wraz z ogłoszeniem gotowości do prób państwowych rosyjska spółka Rosoboronexport, wchodząca w skład korporacji Rostec, oficjalnie wprowadziła wozy do oferty eksportowej.

Indyjskie media potwierdzają zaawanasowane rozmowy z Rosją, w zakresie możliwego zakupu nowych lekkich czołgów dla sił zbrojnych tego państwa. Ma to być bezpośrednia potrzeba operacyjna strony indyjskiej, wynikła z napiętej relacji na wysokogórskiej linii rozgraniczenia z Chinami, gdzie w tym roku doszło do krwawych incydentów. W dodatku strona chińska od dłuższego czasu wzmacnia swoje jednostki w tym rejonie, m.in. lekkimi pojazdami opancerzonymi.

Tegoroczny indyjsko-chiński konflikt graniczny wpływa w sposób znaczący na nowe zakupy dla sił zbrojnych obu państw. Zarówno Pekin, jak i New Delhi zdają sobie bowiem dobrze sprawę z potrzeby wzmocnienia własnych sił dyslokowanych do specyficznego, wysokogórskiego rejonu rozgraniczenia, a wszystko na wypadek kolejnych kryzysów polityczno-wojskowych. W bardziej komfortowej sytuacji znajduje się obecnie Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza, gdyż ona od dłuższego czasu czyniła starania w zakresie wzmocnienia sprzętowego wojsk w regionie. Potwierdzeniem tego były chociażby informacje o tegorocznych ćwiczeniach w Autonomicznym Regionie Tybetu z wykorzystaniem lekkich czołgów Type 15, na wyposażeniu których ma znajdować się 105 mm armata podstawowa, czy też również nowych lekkich haubic samobieżnych kal. 155 mm osadzonych na platformie kołowej.

Indie starają się reagować na tego rodzaju pokaz nowych możliwości technologicznych po stronie chińskiej. Lecz czynią to nie tyle przez długotrwałe inwestowanie we własne konstrukcje, a raczej poszukiwanie zewnętrznych dostawców. Tutaj pojawiają się chociażby zaawansowane, zdaniem części mediów indyjskich, rozmowy z Rosją w zakresie pozyskania lekkich czołgów Sprut SDM1. Indie zainicjowały kontakty w ich zakresie z Moskwą już najpewniej pod koniec lipca tego roku. Mają to być rozmowy w formacie rządowym. Rosyjskie Sprut SDM1, określane przez indyjskie media jako czołgi lekkie, zostały stworzone przez jako samobieżne niszczyciele czołgów z armatą kalibru 125 mm, ukierunkowując je na wyposażenie rozbudowanych rosyjskich formacji wojsk powietrznodesantowych WDW.

Pojazdy te obserwuje się również w kontekście możliwości zdobywania rynków zbytu, gdzie istnieje dążenie do posiadania lekkich pojazdów pływających tego rodzaju jak chociażby stare PT-76 (wsparcie piechoty i niszczenie pojazdów oraz umocnień przeciwnika). Sprut SDM1 miał powstać w oparciu o potrzebę połączenia siły ognia (możliwość strzelania zróżnicowaną amunicją czołgową oraz rakietami przeciwpancernymi) z mobilnością na polu walki (przede wszystkim możliwość przerzutu na pokładach ciężkich samolotów transportowych, w tym zrzutów spadochronowych lub okrętów desantowych), ale kosztem znacznego uszczuplenia ochrony balistycznej pojazdów.

Tym samym, waga Sprutów ma oscylować wokół zaledwie 18 ton przy trzyosobowej załodze. Pojazdy mają poruszać się z maksymalną prędkością wynoszącą 70 km/h, ale co kluczowe dla Indii mogą być stosowane w rejonach, gdzie teren jest mocno nachylony (miejsce rozgraniczenia z Chinami). Co więcej, armata podstawowa kal. 125 mm gwarantuje kompatybilność amunicji z użytkowanymi w Indiach czołgami T-90 oraz T-72.

Indie zakładają, że tak czy inaczej, najpierw Sprut SDM1 muszą zostać przetestowane w lokalnym środowisku. Jednak jeśli przejdą wszelkie rygorystyczne testy, to wojska indyjskie mogą uzyskać cenne wzmocnienie własnej siły ognia nie tylko wobec sił chińskich, ale również na trochę zapomnianym w tym roku kierunku strategicznym, jakim jest granica z Pakistanem. Trzeba bowiem zaznaczyć, że w historii doszło już do bojowego wykorzystania lekkich czołgów w walkach granicznych z Pakistanem oraz Chinami. Indie są zainteresowane dostawą dwóch tuzinów maszyn tego rodzaju w ramach potencjalnej pierwszej transzy.

Sfinansowanie zakupów mogłoby odbywać się ze specjalnych środków finansowych, które zostały dodane do budżetu na obronność właśnie w związku z kryzysem z Chinami. Finał rozmów ze stroną rosyjską i możliwe porozumienie w zakresie zakupów Sprut SDM1 może zostać osiągnięte jeszcze do końca tego roku.

(JR)

image
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Niuniu
wtorek, 6 października 2020, 20:17

Rejtan - a co z pogodą? Na filmach z Karabachu i Libii pogoda jak drut. Taki dron widzi wszystko jak na dłoni. W Himalajach słońca mało ale mgły i opady non stop. No i tanie drony chyba na wysokości 4-5 km sobie tak dobrze nie poradzą jak na wysokości 1000m w Karabachu. Ale generalnie racja - wszystko co ma zrobić wielkie działo na puszce po konserwach (tzw. mały czołg) mozna zrobić taniej i skuteczniej tym co wszyscy już mają.

Seba
środa, 7 października 2020, 22:16

Trafny komentarz. Dodatkowo w górach systemy WRE mogą działać słabo jak i komunikacja z dronami.

Rejtan
wtorek, 6 października 2020, 18:11

Przede wszystkim konflikt ormiańsko-azerski udowdnił, że w małoskalowym starciu ciężka broń przegrywa z dronami. Indie powinny kupić 200-300 systemów klasy Warmate ( w tym wersje rozpoznawcze i obserwacyjne) i ok. 100 szt cięższych, typu Rokestan SOM lub dopracować cięższą wersję swojego Rustom'a. No i artyleria : lekkie haubice 155, moździerze 120 mm i NPR 122 mm na lekkim podwoziu.

Niuniu
wtorek, 6 października 2020, 18:04

Paragraph22 - to już kolejny artykuł w którym omawia się problem czołgów w konflikcie w Himalajach. To właśnie problem z szybką dostawą tam czołgów podstawowych hindusów zachęcił ich to poszukiwania alternatywy. Był też artykuł o chińskich lekkich czołgach - delikatnie mówiąc mocno krytyczny. Chińskie działo w ich lekkim czołgu ma małe szanse zrobienia krzywdy normalnemu czołgowi a i reszta jest do kitu, zaleta : tani i lekki. Niemniej w Himalajach mają na początku konfliktu jakiś sens. Pekin przerzucił je drogą lotniczą w pobliże linii konfliktu. hindusi swoje T90 zaczęli wieźć koleją i chyba jeszcze tam nie dojechały. Mają ponad 2 tysiące km spornej granicy z Chinami w bardzo trudnym górski terenie. Chińczycy umieścili tam swoje lekkie maszyny to i Indie chcą mieć tam jakąś broń pancerną którą można najlepiej transportować również drogą lotniczą. Ale to bardzo specyficzna sytuacja. Trudna do powielenia w innych regionach świata. Rosyjska armia nie kupuje takich pojazdów. Nie są produkowane seryjnie. Rozpoczęcie produkcji dla sprzedaży Indiom kilkunastu takich zabawek jest całkowicie bez sensu. Może hindusi kupią licencje. Obecnie nikt liczący się nie produkuje małych czołgów z wielkim działem pozbawionych solidnego poncerza. Porównania do tego co było przed laty są bez sensu. W czasie II wojny światowej ręczna broń przeciwpancerna była w powijakach. Pancerfaustem dało się spalić czołg z góra 20-30m. Dziś chłopaki w "sandałach" bez problemu rozwalają wszystko co słabo chronione z 2-3 km. Nadal twierdzę, że lekki czołg to bezsens. No chyba, że na Defiladę. A wycieczki narodowościowe to sobie daruj, mamy w Polsce jeszcze pluralizm i wolność słowa i nie jest ważne czy wysyłasz komentarz z Lwowa czy z Kijowa, ważne aby był sensowny.

marzan
wtorek, 6 października 2020, 21:49

Kwestia środków samoobrony. Jeśli by się dało opracować niedrogi i nie bardzo ciężki system tego typu, zwłaszcza niszczący nadlatujące pociski o niewielkiej szybkości (ppk, drony uderzeniowe, pociski moździerza laserowo kierowane) to taki czołg, lekki ale jednak czołg, w warunkach górskich, gdzie nie ma naprzeciw czołgów z ich typowo kinetyczną amunicją rdzeniową (trudniejszą do zniszczenia w locie, bo jednak dużo szybsza) - mógłby mieć rację bytu. Co prawda taki czołg musiałby mieć pancerz odporny na ostrzał z działek kalibru ok. 30 mm, inaczej nie ma sensu inwestować w czołgi, bo lekki BWP więcej zdziała. Ale na tle odporny czołg lekki powinien być. No i taka maszyna zyskuje przewagę nad BWP właśnie i inną lekką bronią pancerną w wymianie ogna armatniego, może wspierać piechotę ogniem armaty (szybko i dużo taniej niż np strzelać z ppk czy nawet amunicją kierowaną artylerii), a jeśli ten system samoobrony jest dobry - to broń przeciwpancerna wrogiej piechoty nie stanowi jakiegoś ekstremalnego zagrożenia. Zatem - kwestia ceny.

Paragraph22
wtorek, 6 października 2020, 21:47

@Niunia Czołg lekki wykorzystywany jest w specyficznym terenie i do specyficznych zadań, do tego jest projektowany. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie taszczył T-90 czy VT-4 na 5 tyś npm. Ten o którym piszemy projektowany był do VDV. Rosjanie zaczęli kupować te pojazdy. Co najmniej Izrael, Chiny, FR produkują/projektują. Japonia, Włochy czy USA kierują się w stronę pojazdu wsparcia na kołach. Indonezja czy Egipt do dzis użytkują PT-76 (pomijam działania w kolorowych rewolucjach). Pancerfaustem można zniszczyć także abramsa trafiając w otwory ulgowe wieży. Chłopaki w sandałach działają w terenie płaskim jak deska albo w miastach. Himalaje to raczej mają inne ukształtowanie niż Syria, nawet w Afganistanie w wyższe partie czołgi się nie zapuszczały a właśnie lekko opancerzone pojazdy i ta raczej sandalarze nie niszczyli ich z odległości 2-3 km. Bo przyznasz, że ten Rosyjski pojazd ma wiekszą odporność niż Rosomak+dopancerzenie (Izraelskie)+siatka. A co do pluralizmu to powiedz to davienowi czy innemy gb, bo raczej gdy opluwają innych, mających inne zdanie to brakuje info, ze mamy pluralizm , ale masz rację, a co do Lwowa czy Kijowa to raczej niech piszą u siebie a nie u nas...

bender
czwartek, 8 października 2020, 15:31

Sprud nie ma lepszego opancerzenia balistycznego od Rośka a już na pewno nie od Rośka w wersji afgańskiej. Do tego nie ma praktycznie odporności przeciwminowej.

PATRIOTA
wtorek, 6 października 2020, 17:59

dobry otwieracz do konserw powinien dac mu rade

Gryf
wtorek, 6 października 2020, 17:00

Na bliskim dystansie Sprut nie ma dużych szans nawet z BMP-2, zresztą na dalszym podobnie (ppk) Te ruskie pojazdy desantu są jak amorki ze starego dowcipu- d goła a uzbrojone po zęby

Marek1
wtorek, 6 października 2020, 17:27

Twierdzisz, że BMP-2 jest w stanie wytrzymać uderzenia pocisku ze 125mm armaty Spruta ??

Bond
wtorek, 6 października 2020, 21:32

Nie o nawiedzony, twierdzi po prostu, że z większego dystansu walnie Spruta ppk, a z bliska zasypie z działka 30mm, choć wkm 12,7 też by wystarczył. W tym komentarzu nic o MONie?

Davien
środa, 7 października 2020, 10:58

Bond, tyle ze pocisk APFSDS-T leci szybciej niz pociski z działek czy ppk( A Sprut tez może posłac 9M119 w BWP-2) Tu akurat decyduje kto pierwszy strzeli bo musi widziec cel więc cel widzi jego.

Bond
sobota, 10 października 2020, 17:46

Więc wniosek jest prosty, Sprut nie ma za dużych szans z BWP2, z zachodnim BWP mającym ppk F&F bardzo niewielkie. Zawsze wygrywa ten kto pierwszy, widzi i strzeli, oczywiście celnie, bo jak nie celnie to znowu BWP2 górą. Ameryki nie odkryłeś, a następnym razem przeczytasz z zrozumieniem, anime zaczniesz pisać.

Davien
poniedziałek, 12 października 2020, 18:53

Bond tak samo jak BWP-2 nei ma wiekszych szans ze Sprutem. Wiec daruj sobie jednostronne manipulacje.

Marek1
środa, 7 października 2020, 10:55

A co to jest MONie ? jakiś nowy syst. uzbrojenia dla pierdzących w krzesło Bondów ?

Rain Harper
wtorek, 6 października 2020, 15:43

Toto można przebic z wkm.

Niuniu
wtorek, 6 października 2020, 14:45

Konstrukcja ta nie jest dotychczas kupowana przez wojsko rosyjski. Sam pomysł jest mocno dziwaczny dla normalnej armii i pełno skalowego konfliktu. Wszystko co ten "czołg" zapewnia można osiągnąć znacznie niższym kosztem za pomocom bardziej klasycznych środków. To taka mniejsza i tańsza miniatura czołgu z normalną armatą. W walce z klasycznym czołgiem tej samej generacji pojazd bez szans. Jakiś sens może mieć w terenie do którego nie da się dostarczyć normalnych czołgów lub do walki z przeciwnikiem który czołgami nie dysponuje. Może ma to jakiś potencjał eksportowy dla państw które chcą groźnie wyglądać na defiladach a nie mają kasy na klasyczne czołgi. W sam raz dla Nas. Oczywiście nie ma szans abyśmy kupowali broń od Naszego wroga. Koreańczycy rozwijają podobne dziwadło i to by się na naszą defiladę nadało. Warunek - długa armata i powiększona sylwetka - musi groźnie wyglądać. Oczywiście preferowana wersja elektryczna lub hybryda ładowana z gniazdka.

Aniani
wtorek, 6 października 2020, 20:50

Trzeba zacząć od tego, że to nie czołg tylko samobieżna artyleria przeciwpancerna już po oznaczeniu można poznać, a tym samym taktyka działania nie jest jak w czołgach. To ma służyć jako odwód przeciwpancerny, a nie toczyć walki pancerne

Tani
wtorek, 6 października 2020, 18:19

Przeczytaj artykul ,swoboda operacyjna czyli teren gdzie hindusi chca go uzyc. Chinczycy Japonczycy maja lekkie czolgi musza miec i Hindusi. W terenie gdzie beda operowaly mbt nie bedzie. On plywa i strzela rakietami. Nic lepszego na swiecie dzis nie ma w tej klasie. Co do terminu to nie ma szans. Chyba ze Hindusi przeprowadza swoje badanie za swoja kase ,to tak. Opancerzenie Tanka nie ma znaczenia,ma znaczenie swoboda operacyjna. Reszta jest problemem taktyki czyli sposobu uzycia.

Paragraph22
wtorek, 6 października 2020, 16:23

@Niunia. A czy "szanowny" przeczytał tekst czy tylko obejrzał zdjęcie !! W sumie retoryczne pytanie bo w drugim zdaniu gdzie Autor wskazał iż Indie kupują ten czołg z powodu tego iż Chiny podobnego typu sprzęt lokują na ich granicy. Która "normalna armia obecnie toczy konflikt pełnoskalowy " , czy stryker z działem 105 mm przygotowany jest na konflikt pełnoskalowy, Czy włoski B1 Centauro jest taką mniejszą i tańszą miniaturą czołgów ?? A pytanie, kto jest waszym największym wrogiem pominę, bo w sumie mnie jako Polaka to mało interesuje..

Ale
wtorek, 6 października 2020, 15:59

Amerykański M18 Hellcat z II wojny się kłania śmiej się i z niego bardzo podobna idea i konstrukcja

Tani
wtorek, 6 października 2020, 20:37

To jest tank desantowy taki Tetrach brytyjski. Jego zadaniem ma byc wsparcie bmd w wojskach desantowych. Tetrarcha angole wozili szybowcem typu Hamilcar.

Davien
środa, 7 października 2020, 10:59

To nie jest czołg ale samobieżne działo ppanc i tak jest oznaczany: 2S25 wiec ....

Tani
środa, 7 października 2020, 19:02

Nie istnieje samobiezne dzialo ppanc bo nie ma niszczycieli czolgow. To dzialo wsparcia dzis ma takie oznaczenie jak go zaklepia do uzbrojenia /tak za dwa lata/pewnie dostanie inne. Ja obstawiam ten wariant bo jak juz pisalem sprut ,bmd,bmd artyleryjski i jest triada. Teciak ,bwp,gozdzik tez triada. Czyli teoretycznie mi to pasi. Zreszta Hindusi chca Tanka to dostana Tank. Pozyjemy zobaczymy.

Ale
wtorek, 6 października 2020, 15:52

Amerykanie masowo takie coś już podczas II wojny masowo używali z powodzeniem więc nie wiem skąd te podśmieujki

Jak
niedziela, 25 października 2020, 08:00

Lekki czołg może być łatwo zniszczony przez ppk.

Tylko
wtorek, 6 października 2020, 14:16

Łatwy żer dla chmar chińskich dronów

wiarus
wtorek, 6 października 2020, 15:17

Bez sensownego OPL wszystko będzie łatwym celem i nie tylko dla dronów. Nie bez kozery US Army wdraża w pośpiechu zamrożone projekty mobilnej ochrony wojsk.

Fanklub Daviena
wtorek, 6 października 2020, 14:09

Pamiętam naśmiewanie się ze Sprutów parę lat temu fanbojów kałbojów. Najgłośniej śmiał się Davien. :)

Davien
wtorek, 6 października 2020, 18:39

I dalej jako niszczyciel czołgów nadaje się jedynie na BWP i starsze MBT jak T-62/64. Więc z twoich bajek tylko mozna się smiac:))

Tani
środa, 7 października 2020, 11:02

To nie jest niszczyciel czolgow. To jest mbt. Nadaje sie na Abramsa i Leo tez. Bez problemu jego opancerzenie nie gra roli. Ma rakiety ppanc i dzialo z amunicja 125mm wystarczy.

bender
środa, 7 października 2020, 13:01

Skoro jego opancerzenie nie gra roli, to Spike'owóz jest jeszcze efektywniejszą opcją. Czy cokolwiek co IU przyjmie jako docelowe niszczyciele czołgów z pociskami kierowanymi.

Tani
środa, 7 października 2020, 19:28

Bender rakieta nie rozwiazuje problemu bo jej nie uzyjesz. Wlacz mozg i mysl. Rakieta to pomysl na zastapienie ciezkich dzial ppanc czyms lzejszym. Juz wam pisalem dzialo ppanc ma wiecej wad niz zalet. Zalete ma jedna daleki zasieg ognia reszta to wady. Zarowno sowieci jak i angole znalezli remedium na niemieckie 88mm. Sowieci zaslone artylerii dla nacierajacych tankow zachodni dym. Zadymiali pozycje obrony niemieckiej szczegolnie te miejsca gdzie mogly byc armaty ppanc. Shermany 75 mialy pociski dymne i je uzywaly a amerykanie uzywali tzw moskow chemicznych kazda dywizja miala jeden batalion takich. Rakieta nadaje sie tylko na niszczyciel czolgow czyli hit i run. Uderz i ucieknij jak uciekniesz Roskiem jak to jest stodola wyzsza jak tank. Rakiety maja taktyke niemieckich stugow Dzialaja z zasadzek. Na koniec nie uzywajcie terminu niszczyciel czolgow chyba ze chcecie cofnac sie do lat 40-tych i m-10,m-36,m-18 Su-76,100 etc. Po prostu nie ma dzis miejsca w armii na waskowyspecjalizowany pojazd do niszczenia czolgow czyli tankow. Z mbt ma walczyc mbt. Co jest tankiem a co nie jest decyduje taktyka uzycia nie wyglad. Szwedzi mieli tank bezwiezowy ktory powinien byc nazwany dzialem samobieznym a byl Tankiem. Niemcy mieli Leo3 czyli tank barbetowy z dwoma armatami 120mm ale armia go nie chciala wolala tradycyjny uklad. Jesli wymyslacie bron musicie znalezc dla niego taktyke dzialania . Jak wyslecie roska z rakieta na mbt jestescie winni smierci jego zalogi. Oni nie maja nawet cienia szansy. Chyba ze zaloga tanka jest pijana. Tanki nigdy nie dzialaja same najmniejsza formacja to pluton czyli 3. Wg reg44. Natarcie batalionu piechoty bedzie wspierac kompania mbt. Bo dyw pancerna to 2 pulki tankow i pulk bwp A zmech to 2pulki bwp i jeden tankow Dlatego tanki zawsze ida z piechota nigdy same. Tank bez piechoty to easy prey. Zapytajcie armie Izraela to wam powiedza.

bender
czwartek, 8 października 2020, 14:48

Ale dlaczego nie można użyć rakiety? Koreańczycy pakują Spike NLOS na małe samochody i strzelają w górzystych warunkach na 30 km. Niszczyciele czołgów w postaci Strykerów z TOWami zbierały krwawe żniwo podczas pierwszej wojny w Zatoce. Co roku na MSPO pokazują co najmniej kilka ofert różnych podwozi z ppk jako niszczyciele czołgów (ta z Brimstonami jest bardzo ciekawa). Dokonałęś ciekawej analizy taktyki Aliantów podczas WW2 (Maczkowcy też jej używali vide wspomnienia Bohdana Tymienieckiego), ale obecnie mamy już 3. dekadę XXI wieku. Nie widzę przeszkód żeby niszczycielami czołgów były niewielke pojazdy uzbrojone w ppk dalekiego zasięgu.

Tani
czwartek, 8 października 2020, 19:20

Tymieniecki to Andersowiec nie Maczkowiec. Co do rakiet to wszystkie sa ppanc a nie sa. Te rakiety to sa na pojazdach wsparcia. Facet zadnego krwawego zniwa w zatoce nie bylo bo pozycje irackie 3 tygodnie obrabialo lotnictwo nawet B-52. Irakijczycy okopali tanki a reszte porzucili i uciekli. Napisze ci jeszcze raz. Tanki nigdy nie dzialaja same. Zawsze z piechota i wsparciem artylerii lub lotnictwa /usa/. Zawsze atakuja lub kontratakuja. Nigdy nie wolno ci tanka ustawic w obronie. Tank stojacy to cel i nic wiecej. Ta taktyka jest wspolna dla wschodu i zachodu rozni sie jednym ze zachodnia postawila na lotnictwo wschodnia na artylerie. Bo artyleria zach jest slaba 105mm jest duzo slabszy jak 122mm A tak naprawde121,9mm Bo taki kaliber ma Gozdzik o ile pamiec mnie nie zawiodla.

nie widzisz tego?
wtorek, 6 października 2020, 16:34

Ty jesteś Polak czy rusek? Nie widzisz przepaści cywilizacyjnej pomiędzy USA i dziką Rosją? Nie wspomnę o innych krajach współpracujących z tym agresywnym od wieków krajem, Kuba, Korea Północna, Wenezuela, wszystkie elita elit w dobrobycie i rozwoju.

Tani
środa, 7 października 2020, 20:05

Facet ja sie interesuje technika militarna swiata hobbistycznie. Jesli czytam o Chinskim tanku to nie znaczy ze popieram demokracje w Chinach. Mnie przepasci nie interesuja tyle samo biedy jest w Polsce USA i Rosji. Ja biedny tez jestem bo nie mam telewizora. W USA jednym z wyznacznikow biedy jest brak telewizora. Od razu pisze w USA nie bylem i nie bede do Rosji bym pojechal ale tylko do Kubinki. Bo chcialbym zobaczyc co tam maja. Putin mnie tak obchodzi jak i Morawiecki z Kaczynskim czyli zero. Nie zasmiecaj dyskusji bo tematycznych wpisow jest mniej jak politycznych. Przeciez wszyscy wiedza ze w USA jest lepiej jak wszedzie. Wiem i ja ,a i tak nie pojade. Samolot kupie tylko w USA ale tank tylko u Niemca chociaz nie za bardzo ich lubie. W Rosji nie kupie nic. Rosjan lubie bo dzieki nim mam temat dla moich zainteresowan otoczka ideolo mnie nie interesuje. Bylem w Armii wiec wiem co Rosja moze nam zrobic. Nic bo nasze sily zbrojne sa silniejsze jak ich i to pod kazdym wzgl.

Juras
czwartek, 22 października 2020, 11:53

Dobrze powiedziane.

HeHe
wtorek, 6 października 2020, 18:51

To Stany Zjednoczone nie są agresywne od wieków? :) Przepaść cywilizacyjna faktycznie jest - Czajkowski, Rachmaninow, Prokofjew, Szostakowicz, Glinka, Strawiński, Borodin, Musorgski, Horowitz, balet moskiewski i petersburski, Puszkin, Dostojewski, Tołstoj, Czechow, Gogol, Turgieniew, Lermontow, Bułhakow, Szołochow, Pasternak to tylko parę nazwisk będących jądrem rosyjskiej części dziedzictwa europejskiej kultury.

środa, 7 października 2020, 16:21

I grupa ,nieznanych,NKWDzistow ,którzy, w biurkach dr Banacha i p.prof.Bryły wynaleźli technologie spawania stali trudnotopliwych(zbiorniki w rakietach) .

123
środa, 7 października 2020, 11:27

da da tak toczno, a po drugiej stornie medycyna, nauka, SpaceX, NASA, Blue Origin, MS, Intel, Apple, tak mozna CALY DIEN WYLICZAC. Jedyne co russkie wynalazly to jak robic wode z kleju technicznego...

sża
wtorek, 6 października 2020, 17:51

Przepaść się powiększa, bo w USA jest już 40 mln bezrobotnych.

Kasander
wtorek, 6 października 2020, 17:44

Widać, że jesteś tu od niedawna, bo byś nie zadawał pytań na które odpowiedź jest oczywista.

Marek1
wtorek, 6 października 2020, 17:33

A CO ma wspólnego w porównywaniu syst. uzbrojenia z tzw. przepaścią cywilizacyjną ?? Czy fakt, że w 25% rosyjskich domów nie ma kibla wpływa jakoś na skuteczność ich rakiet, MBT, czy artylerii ?? Czy fakt, że w FR 35% domów nie jest zgazyfikowane ma coś wspólnego z jakością wdrażanych właśnie do produkcji uderzeniowych BSP Ochotnik ? To jest ROSJA - nie kraj, ale stan umysłu w którym ZAWSZE przed jakością życia obywateli będzie stać jakość uzbrojenia ...

Bond
wtorek, 6 października 2020, 21:40

Tak ma, dlatego ten Su57 idzie im opornie, dlatego zawsze byli cofnięci w elektronice, dlatego T90 nie dorasta do pięt Abramsowi, w którym załoga ma dwu, czy trzykrotnie większe szanse przeżycia. Może kiedyś pojmiesz, że państwo jest pewnego rodzaju całością w której każdy aspekt ma wpływ na inne.

lol
środa, 7 października 2020, 05:22

To ze su-57 idzie opornie i rzekomo nie jest samolotem 5-gen to, niczym nie poparte, zgadywanki i pobozne zyczenia pseudo ekspertow "zachodu" i lokalnych wielbicieli lizania jankeskiego zadka. Jak jest naprawde wiedza tylko rosjanie...Co do t-90 to w najnowszej wersji jak najbardziej jest rownym przeciwnikiem najnowszych abramsow, a t-14 zrobili i dopracowuja zeby miec przewage. To wszystko jest oczywiste dla kazdego zainteresowanego tematem uzbrojenia na swiecie, o ile oczywiscie nie jest zaslepiony amerykan czy ruso filia i vice versa.

Naród
wtorek, 6 października 2020, 17:14

widzimy przepaść miedzy potegą pieczarkową a Rosją.

Paragraph23
wtorek, 6 października 2020, 13:44

Mieliśmy "Andersa" Indie były zainteresowane i co ? ano zaorano..

Jarosław z Szamotuł
wtorek, 6 października 2020, 16:30

Zaorano bo zapytali czy używa ich WP. Gdy usłyszeli, że nie zaczęli szukać gdzie indziej.

Nie obrażaj tego pięknego miasta
wtorek, 6 października 2020, 18:16

@Jarosław z Szamotuł Jak WP mogło używać pojazdy, który był na etapie prób ogniowych ??? Piszesz o czymś, o czym nie masz najmniejszego pojęcia. Wyobraź sobie, że Indie były bardzo zainteresowane tą konstrukcją, a Zarządzający, jeden z zarzutów przeciwko niemu było to, że Indie się tym interesują. Z Konstrukcją "Andersa" zapoznawali się także specjaliści z USA i Izraela, Amerykanin, nasz rodak zresztą. Izrael obecnie także konstruuje lekki czołg.

Litości
wtorek, 6 października 2020, 16:05

"Co" mieliśmy???

Kazik :)
wtorek, 6 października 2020, 17:48

2014 próby ogniowe - WWO Anders o masie 38 ton z możliwością dopancerzenia do 45 ton + czterech piechociarzy desantu - obecnie platforma UMPAG. Nic nie istnieje od razu wszystko rozwija się fazami tak jak BWP - widmo - Borsuk i szczeźnie w ziemi - Z prochu powstałeś w proch się obrócisz.

Davien
środa, 7 października 2020, 11:05

Kazik, maks masa Andersa to 35 ton wiec skąd ci się te 45 uroiło..... maks poziom opancerzenia to STANAG 5, podstawowy STANAG 3.

Tani
środa, 7 października 2020, 10:32

Szczeznie bo to taki Krab. Tam nic nie jest nasze tylko licencje. Dlaczego nie kupic pzh2000? Do tego to krok do tylu , Haubica ladowana recznie? Dana stara ma automat. Podobnie bedzie z Borsukiem chociaz to jest zla nazwa. Bo borsuk to chyba kryptonim na BWP. On nie bedzie nasz tylko wieza izraela kadlub hiszpanski bebechy niemieckie sklecone w HSW. Andersa zapomnijcie bo to byl cv tekturowy. Nie jestesmy w stanie nic takiego sami zrobic. Trzeba pogadac z niemcami by nam plywajacy bwp opracowali i kupic jego licencje. Okopy sw trojcy nic nie zrobia chyba ze mtbl lux. Przejechalismy sie na krabie i to powinno nas nauczyc. Ale powinno.

bender
środa, 7 października 2020, 12:56

Co dokładnie masz na myśli krytykując program Regina?

Tani
czwartek, 8 października 2020, 08:04

To co napisalem,nie mamy mozliwosci wyprodukowania ciezkiego uzbrojenia u siebie poza mtbl czyli 2s1.Zamiast kupic licencje na kompletny pojazd kupiono licencje na poszczegolne elementy. W wyniku czego powstal twor ktory nie jest lepszy od dany. Jako jedyne panstwo na swiecie cofnelismy sie w rozwoju technologicznym. Mamy skladak ktorego kazda czesc jest z innej parafii. Ja juz teraz czekam kiedy armia zostanie zmuszona do zakupu geparda czyli tych nieszczesnych 35mm. Bo juz kupilismy licencje. Ja proponuje inne rozwiazanie.MON oglasza konkurs zglaszaja sie chetni warunek produkcja w kraju. Mamy sprzet taki jaki chcemy lub taki na jaki nas stac. A nie mieszanca brytyjsko niemiecko koreanskiego w konfiguracji z lat 80 tych XXw

bender
czwartek, 8 października 2020, 14:55

Ale co też opowiadasz! Robimy podwozie, wieże i działo plus wszystkie bebechy. W finale po latach politycznych przepychanek (zakończonych decyzją Siemoniaka) powstał niemal oryginał AS90 ale z dłuższą lufą, większym zasięgiem i paroma innym dodatkami. Dany to nawet nie stały koło Krabów. W finale Regina to zaskakująco udany program.

Tani
czwartek, 8 października 2020, 19:50

Ale jak on sie ma do pzh2000? A gdzie standaryzacja. A kto ma a90 na uzbrojeniu z koreanskim podwoziem? Bender napisz cofnelismy sie czy nie? Czy reczne ladowanie to postep czy regres. Leopard przy najbardziej sprawnym ladowniczym jest w stanie odpalic 7 poc na min. Teciak 9. Jest co porownac? Teciak precyzje ognia nadrabia intensywnoscia. Jest na yt filmik kanadyjskie Leo6 AfganAfganistan. Zobaczycie jak ma Leo schowki na amunicje umiejscowione. Wpisac Canada Leopard Afganistan. I widzicie bo gosciu laduje amunicje do schowkow

Bursztyn
wtorek, 6 października 2020, 13:31

Wszystko gra ozatym za te turbo sprężarki dostają zadyszki na 3200 nmp

wiarus
wtorek, 6 października 2020, 13:13

I co koledzy malkontenci? "Przyroda" pokazuje, że jednak przydają sie lekkie czołgi i czasami są niezastąpione.

Fanklub Daviena
wtorek, 6 października 2020, 16:51

Koledzy malkontenci uważają, ze Humvee z Javelinem (jedyne na co może, w najlepszym razie, liczyć desant USA czy Polin) są lepsze od Spruta...

Davien
wtorek, 6 października 2020, 18:43

Sprutem zajmie się dowolny Stryker z działem 105mm albo któryś z smigłowców wsparcia amerykańskich dywizji pow-desantowych.

GB
niedziela, 11 października 2020, 07:45

Albo zajmie sie nim twoj AWACS uzbrojony w AIM-120 z 1973 roku.

Fanklub Daviena
wtorek, 6 października 2020, 21:47

Buchachacha! Stryker z pancerzem odpornym jedynie na 14,5mm? To już Sprut ma odporność na 23mm... Chcesz porównywać możliwości terenowe Strykera na kołach do gąsienic? I 105mm do 125mm z kierowanymi ppk Spruta o 4km zasięgu? A może chcesz porównać szajsowate SKO Strykera do hunter-killer z termowizją ze Spruta? Jak zwykle davienku nie przepuściłeś okazji, by się zbłaźnić. I na koniec, patologiczny łgarzu, żaden Stryker ze 105mm nie znajduje się na wyposażeniu amerykańskich wojsk desantowych jakiegokolwiek rodzaju. :)

Davien
środa, 7 października 2020, 11:15

Dziecko Sprut ma odporność na 12,7mm wiec pocisk ze 105-ki rozniesie go na strzepy,także działo 105mm jest lepsze pod wzgledem zwalczania MBT od starego dizała Spruta bedacego lekka wersją zwykłej 2A46. Do tego SKO Strykera bije na głowę antyczne wyposażenie Spruta:) A strykery sa uzywane w mobilnych brygadach desanowych, dywizje jak 82 czy 101 uzywaja LAV-25 spokojnie wystarczających na Spruty o ile wczesneij nie rozwala tych puszek z działem smigłowce wsparcia.

Kasander
wtorek, 6 października 2020, 18:04

Jak pokazuje historia powietrzne desanty sowieckie/rosyjskie mają ogromne "sukcesy" z których największym było wrażenie na zagranicznych obserwatorach na kijowskich ćwiczeniach w 1935r.I to były największe i najlepiej wyposażone wojska powietrzno-desantowe na świecie. I co ? I nic. Stalinowskie wojny to same porażki WDW. Jakie takie sukcesy miały wojska niemieckie (Belgia 1940 i Kreta 1941 ) i Anglosasi (Normandia 1944) . I oni jakoś nie zrzucali czołgów i sprzętu opancerzonego. Sowieckie zrzuty to pasmo porażek. Bardzo też się wyróżnili strzelając do węgierskich cywilów uzbrojonych w lekką broń strzelecką i strzegących budapesztańskich lotnisk w 1956r. Doborowe jednostki. Więc, ten się śmieje kto śmieje się ostatni pani/panie/53+ fanklubie, bo Humvee może nam w zupełności wystarczyć...nawet bez Javelina.

Tani
środa, 7 października 2020, 10:40

Wszedzie oddzialy pow-des sa elitarne u nas tez. Bo wszyscy co tam sluzyli byli ochotnikami. Ja tez nim bylem i dlatego tam sluzylem . Moja brygada w przeszlosci miala asu-85 na wyposazeniu dlatego tego ruska nie krytykuje. Jest to dobry pomysl na wzmocnienie sily ogniowej. Bo przypominam ze oni na bmd maja i artylerie. Czyli maja triade tak jak i armia. Ja bym sie nie smial z tego. Wg mnie ich koncepcja trzyma sie kupy. Logistycznie to perfect. Wszystko na jednym podwoziu.

Golum morderca
wtorek, 6 października 2020, 16:36

Na Mount Evereście i zbliżonych wysokościach, chociaż Górski Karabach pokazuje jeszcze bardziej, że to co spada z nieba rządzi, ale już nie tylko samoloty, ale małe pojazdy: drony, amunicja krążąca, kto tego więcej wyprodukuje ten w klimatyzowanych bunkrach zabawi się w Gry wojenne, oby Rosja zbankrutowała lub Chiny upomniały się o swoje tereny w Syberii.

Voodoo
wtorek, 6 października 2020, 21:41

Kiedy to Syberia była chińska????....zapewne Chińczycy po to wybudowali Chiński Mur aby podzielić kraj na pół dla dwóch dynastii.....

Tweets Defence24