Reklama

Rosomaki płyną z Gdyni do Świnoujścia

14 kwietnia 2019, 10:24
DSC_9549
Fot. kpt. mar. Anna Sech

12 kwietnia w Porcie Wojennym w Gdyni na pokład ORP Gniezno z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża ze Świnoujścia załadowano sprzęt oraz żołnierzy z 12. Brygady Zmechanizowanej. Zostaną oni przetransportowani w ramach połączonej operacji do Portu Wojennego w Świnoujściu.

Dobiegają końca ćwiczenia wojsk lądowych odbywające się na przełomie marca i kwietnia br. w ramach wysuniętej obecności szkoleniowej na terenie całej ściany wschodniej Polski. Jednym z ostatnich i zarazem najważniejszych epizodów tego typu ćwiczeń jest bezpieczne przemieszczenie ludzi i sprzętu z powrotem do macierzystej jednostki. Dzięki ścisłej współpracy pomiędzy świnoujską 8. Flotyllą Obrony Wybrzeża, a szczecińską 12. Brygadą Zmechanizowaną na pokład ORP Gniezno ze składu 2. Dywizjonu Okrętów Transportowo-Minowych załadowano sześć pojazdów KTO Rosomak oraz zaokrętowano kilkudziesięciu żołnierzy. Okręt po odcumowaniu od nabrzeża obrał kurs na zachód. Sprzęt i żołnierze zostaną przetransportowani do Portu Wojennego w Świnoujściu, skąd dalej przemieszczą się do Szczecina.

Marynarze z 8.FOW często biorą udział w tego typu ćwiczeniach. W trakcie załadunku techniki wojskowej na okręty doskonalona jest metodyka wprowadzania pojazdów na ich pokład oraz procedury związane z bezpieczeństwem operacji transportowych. O ile dla marynarzy jest to rutynowe zadanie, o tyle dla żołnierzy Wojsk Lądowych jest to nowe doświadczenie. Po zaparkowaniu pojazdów załoga zabezpieczyła je odpowiednio do morskiej podróży, zaokrętowani żołnierze musieli zaś zapoznać się z okrętem, poznać zasady bezpieczeństwa obowiązujące na pokładzie oraz przejść szkolenie z zakresu ratownictwa morskiego. Transport żołnierzy na polskich okrętach to doskonały przykład na łączenie i wykorzystywanie wspólnych zdolności bojowych.

Ćwiczenia dla 12.BZ rozpoczęły się na początku marca od szybkiego przerzutu sprzętu i żołnierzy ze Szczecina na ścianę wschodnią. W tym rejonie wspólnie z innymi jednostkami m. in. 25 Brygadą Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego, 1 Brygadą Pancerną z Wesołej, 21 Brygadą Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa i 1 Brygadą Lotnictwa Wojsk Lądowych z Inowrocławia, żołnierze ze Szczecina współpracowali w zakresie realizacji procedur kryzysowych, zabezpieczenia wojsk, do wspólnych działań angażowali także lokalne instytucje i służby mundurowe z regionu. Po raz pierwszy wojska operacyjne współdziałały w bezpośredniej relacji z WOT w rejonach ich odpowiedzialności. Manewry polskich żołnierzy na wschodzie zostały także zsynchronizowane z ćwiczeniami wojsk amerykańskich stacjonujących na poligonie w Drawsku Pomorskim.

image
Fot. kpt. mar. Anna Sech

ORP Gniezno wchodzi w skład 2. Dywizjonu Okrętów Transportowo-Minowych 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Podobnie jak pozostałe okręty projektu 767 (typu "Lublin") zbudowano go w Stoczni Północnej w Gdańsku. Jest to jednostka przeznaczona do transportu drogą morską wojsk i techniki wojskowej, załadunku i wyładunku (zarówno w porcie jak i bezpośrednio z plaży) sprzętu i żołnierzy wraz z osobistym wyposażeniem. Okręty dywizjonu mogą jednorazowo przerzucić komponent Wojsk Lądowych w sile batalionu złożony np. z blisko 500 żołnierzy i ponad 40 Rosomaków. Mogą również transportować i stawiać miny morskie w obronnych zagrodach minowych oraz wykonywać przejścia w zagrodach minowych przy pomocy wystrzeliwanych ładunków wydłużonych.

image
Fot. kpt. mar. Anna Sech
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
bolo
wtorek, 30 kwietnia 2019, 16:00

Przykład na bezsensowne wydawanie publicznych pieniędzy. W realnym konflikcie taki przerzut nie będzie miał miejsca. Utrzymywanie floty okrętów transportowo-minowych to wyrzucanie pieniędzy w morze.

Tomas
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:50

Dajcie juz spokoj z ta zabawa w wojsko. Oddac te okrety do Libi Doskonale do przerzutu nielegalnych emigrantow

zolnierzyk
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:23

Rozumiem, celem jest sprawdzenie w praktyce możliwości przerzutu sprzętu przez morze. Ale może trzeba by także przetestować śródlądowe drogi wodne na barkach? Jest taka europejska droga wodna od Odry przez Noteć, Bydgoszcz do Wisły i dalej do Zalewu Wiślanego i do Elbląga. Na morzu łatwo taki transport zatopić w czasie w.

sża
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:24

Jest jeden problem, a nawet dwa: 1. Latem w naszych rzekach wody prawie nie ma. 2. Nawet gdyby trafił się tzw. "mokry rok" i woda była, to taki transport barkami trwałby tydzień...

iras
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:02

W czasie W dużo rzeczy można łatwo, ale możemy sobie wyobrazić sytuację, kiedy jeszcze nie ma działań wojennych a wszystkie drogi zakorkowane są przez cywilnych uciekinierów.

hainz
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:51

prawda

realista
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:16

a nie prościej załadować na eszelony, taniej, szybciej i bezpieczniej, ale cóż zapewne założenia taktyczne :-(

Marek1
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:14

"sześć pojazdów KTO Rosomak i kilkudziesięciu żołnierzy" - oto prezentacja polskich możliwości przerzutu WL drogą morską. Ale co tam desant morski, jeśli od 30 lat nawet nie spróbowano dokonać alarmowego wyjścia z koszar całej brygady. Jeśli nigdy nie ćwiczono działania całego batalionu czołgów w natarciu, a jedynymi jednostkami w których trenuje się współdziałanie to kompanijne grupy bojowe. Ale może niepotrzebnie jestem pesymistą, wszak mamy PUŁK reprezentacyjny WP i największą w NATO orkiestrę wojskową ...

Wrona Wojciech
środa, 17 kwietnia 2019, 00:50

To prawda! szczera prawda. Pozdrawiam

Sęp
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:17

a jaką to Rosomak z tą swoją armatką ma wartość bojową przy pełnoskalowym konflikcie z Rosją :)

Vydra
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:07

Rosomaki z ZSSW-30 zintegrowana z Spike będą jeszcze mocniejsze a poza tym KTO Rosomak to bardzo dobry pojazd w swej klasie i nie żadna armatka tylko 30 mm które poszatkuje wszystko co mają z wyjątkiem ich MBT

Marek1
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:11

głupoty wypisujesz, akurat Rośki cieszą się wśród rosyjskich ekspertów wojskowych sporym uznaniem. Przypominam, że pomimo skandalicznego zaniechania integracji wieży Hitfist-30P z ppk Spike Rosomak swym doskonałym działkiem Bushmaster II jest w stanie niszczyć WSZYSTKIE rosyjskie pojazdy pancerne oprócz najciężej opancerzonych MBT(z przedniej półsfery - boczny pancerz kadłuba dziurawią). Rosjanie również z uznaniem wypowiadaja sie o SKO Rosomaka.

gui
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:02

Z gdyni do swinoujscia chyba znacznie szybciej ladowo. Po co takie przerzuty moze ktos wyjasnic ?

Olo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 00:44

Przepraszam bardzo czy to są żołnierze zawodowi czy chłopy panszczyzniane z zapadlych wsi siła oderwane od pluga że po raz pierwszy widzą okrety i przeżywają wielką przygodę życia? A nad morzem wogole byli? Ręce opadają. Mam nadzieję że chociaż widzieli samoloty żeby nie uciekali w popłochu na ich widok.

sża
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:52

Skoro są pływające, to co w tym dziwnego, że płyną?

Greg
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 08:08

To nie D-day żeby po morzu pływały :D

ASP
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:16

Rosomaki - jedyny nasz sprzęt który można bez wstydu pokazać na różnych ćwiczeniach, paradach i festynach.U siebie w mieście po raz kolejny widziałem Rosomaki na festynie chociaż nie tak daleko stacjonują Twarde.Ale Rośka można pokazać a reszta to wstyd,i tak wygląda cała nasza armia.

bez przesady
wtorek, 16 kwietnia 2019, 18:26

Leopardy, Kraby, Raki, NSM, RBS15, F16 z JAASM, trochę hi-teku jest do przywalenia.

dasdsad
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:20

Zapomniałeś o Krabach, Topazie, NDRach, F-15, GROTach, Radarach, Piorunach, a gdyby lepiej poszukać to pewnie i coś więcej by się znalazło.

Marek1
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:13

Topaz ?? SKO chcesz pokazywać ?? F-15 ?!?!? Nie kompromituj się człowieku ;))

Adi
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:14

F 15?

mikse
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 09:41

raczej rośki przyjadą na własnych kołach. Po twarde musiałaby przyjechać laweta, a u Ciebie w mieście została by piękna pamiątka w postaci kolein po gąsienicach na rynku.

KrzysiekS
niedziela, 14 kwietnia 2019, 15:10

Chyba ktoś na siłę próbuje pokazać, ze jeszcze są nam potrzebne okręty klasy LUBLIN. Tylko tak naprawdę po co nam one?

Lou Cypher
środa, 17 kwietnia 2019, 05:39

Np. transport sprzętu na Bornholm w ramach sojuszniczego wsparcia przeciwdesantowego.

Kacper
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 02:35

Faktem jest ze cała ta operacja chyba tylko po to aby marynarze z nudów nie pomarli. Ryzyko tego typu operacji w czasie prawdziwego konfliktu jest tak duże, że taka akcja nie ma sensu. No chyba, ze trzeba się ewakuować na zachód i nie ma juz innej drogi odwrotu. Czyżby ktoś ćwiczył powtórkę z Dunkierki?

hermanaryk
wtorek, 14 maja 2019, 19:28

Co do prawdopodobieństwa takiego desantu Rosjanie są innego zdania.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama