Rosja: Sprut-SDM1 już wkrótce w służbie

19 grudnia 2020, 10:25
542d2b39594948b49c278f6efcf42445
Fot. Rosoboronexport

Jak donosi rosyjski dziennik Izwiestija, Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podjęło decyzję o wprowadzeniu do służby liniowej w rosyjskiej armii nowego lekkiego pływającego niszczyciela czołgów 2S25M Sprut-SDM1. Obecnie prowadzony jest szereg prób państwowych, w tym w skrajnych temperaturach i morskich.

Nie znana bliżej liczba zamówionych wozów tego typu, które zasilą rosyjskie wojska powietrznodesantowe. Obecnie jednak na uzbrojeniu rosyjskich wojsk lądowych ma znajdować się 24 egzemplarzy poprzedniej wersji tego systemu - 2S25 Sprut-SD. Opracowywany jest harmonogram dostaw, a na początku 2021 roku 242. Centrum Szkolenia Wojsk Powietrznodesantowych ma rozpocząć się szkolenie dowódców tych wozów.

Według komunikatu korporacji Rostec prototypowe Sprut-SDM1 mają obecnie przechodzić testy pływania na Morzu Czarnym. Zakończyły się one pomyślnie, a pojazd był w stanie pływać przy stanie morza 3 i równolegle prowadzić ogień, a także skutecznie zjeżdżać i wjeżdżać na brzeg. Wcześniej pojazdy te miały być z analogicznym skutkiem badane w gorącym klimacie podzwrotnikowym. Na początku przyszłego roku z kolei planowane jest dokonanie prób w niskich temperaturach. Na każdym etapie prób realizowane są próbne strzelania. Ostatecznie prowadzone badania i testy mają zakończyć się dopuszczeniem tego systemu do produkcji seryjnej.

image
Reklama

Sprut-SDM1 to najnowsza i głęboko zmodernizowana wersja rosyjskiego lufowego gąsienicowego niszczyciela czołgów 2S25 Sprut-SD, który jest także klasyfikowany jako lekki czołg pływający. Wóz ten bazuje na podwoziu zmodernizowanego bojowego wozu desantu BMD-4M. W porównaniu do wcześniejszej, bazowej wersji główny nacisk położono na zwiększenie skuteczności prowadzonego ognia poprzez ulepszenie systemu kierowania ogniem (instalacja panoramicznego, dzienno-nocnego celownika dowódcy z kanałem termowizyjnym oraz celownika działonowego Sosna-U itd).

Czołg ten jest uzbrojony w armatę gładkolufową 2A75 kal. 125 mm (z opcją wykorzystania lufowych przeciwpancernych pocisków kierowanych 9K119 Refleks) oraz dwa czołgowe karabiny maszynowe PKTM kal. 7,62 mm (jeden sprzężony z armatą i drugi w zdalnie sterowanym module uzbrojenia na stopie wieży). Dzięki temu ma siłę ognia analogiczną jak rosyjskie czołgi podstawowe przy około 2,5-krotnie niższej masie i wyższej mobilności.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Danek
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:11

Myślę że wóz wsparcia piechoty jest to bardziej do niszczenia czołgów najlepiej się nadają małe rekietki a teraz na poważnie budowanie ciężkich czołgów jest bez sensu gdyż nie ma takiego pancerza który w jakimś minimalnym stopniu zapewniał by ochronę załogi

Nikt
wtorek, 22 grudnia 2020, 23:02

"ciężkich czołgów jest bez sensu gdyż nie ma takiego pancerza który w jakimś minimalnym stopniu zapewniał by ochronę załogi" Jeżeli palnujesz, że wszystkie czołgi będą jeździć z małymi atomówkami to tak, żaden pancerz cię nie uchroni, natomiast przed tym co obecnie grozi czołgowi, to w przednim kącie 120* bez problemu można ochronić przed czymkolwiek, a w pozostąłej strefie można ochronić przed większością środków napadu

Ech
niedziela, 20 grudnia 2020, 00:37

Zniszczyly by nasze T72 Twarde lub Leo? Chyba nie?

biały
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:32

zależy gdzie by trafił , t-72 od boku podobno 30 mm działko przebija , każdy czołg ma elementy słabiej opancerzone , najmocniejszy od frontu i nabardziej jednolity jest abrams

Przemek
niedziela, 20 grudnia 2020, 00:01

Ale już z wystrzeliwanego z lufy ppk o przebiciu 1100mm na odległość 5 kl może strzelic.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 11:03

Pociski 9M119 maja penetrację do 900mm RHA

Texas
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:20

Pod warunkiem trafienia kątem 90 stopni. Prostopadle Wraz z katem przenikalność spada i to gwałtownie wynika to z właściwości fizyko chemicznych materiałów A w oewn kącie pocisk po prostu rykoszetuje

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:58

Panie texas pociski 9M119 nie rykoszetuja bo to ppk odpalany z lufy.

mobilny
sobota, 19 grudnia 2020, 19:31

Wiele to mówi o ich taktyce. Sprut ma 125mm który rozwali każdy bwp zachodni i nie ważne czy waży 25t czy 45t i nie ważne czy będzie to Borsuk czy Puma. Rosjanie odrobili lekcje i robią szybciej lub wolniej swoje nie oglądając się na innych.

Plush79
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:31

A i mbt zniszczyć może

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:05

Tylko starsze jak T-72, Leo1 itp.

Niuniu
sobota, 19 grudnia 2020, 18:38

Rosjanie się spieszą bo chcą łyknąć kontrakt na dostawy takich zabawek do Indii a w zasadzie ich wspólną tam produkcję. Potrzeby rosyjskie to pewnie góra 100-200 takich maszyn. Cały iteres w tym, że to swietny produkt eksportowy do krajów których nie stać na czołgi podstawowe. A konkurencji na świecie zbytnio nie widać.

olo
sobota, 19 grudnia 2020, 17:18

Ciekawe jaki jest sens robienia takiego "czołgu" skoro bez problemu może go zniszczyć Rosomak?

Plush79
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:31

a jaki sens jest utrzymywanie floty czołgów (T-72/PT-91) bez amunicji by skutecznie porazić inny czołg? Problem chyba tyczy się również naszych sławetnych Leo

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 10:47

Taki sens "znafco", że alternatywą jest, że desant nie ma żadnego wsparcia ogniowego i że musi dreptać teren skażony ABC na piechotę i jest mało mobilny. Taki sens, że jeszcze lżejsze 70 szt. BMD w Etopii Sowieci przerzucili helikopterami 300km wgłąb nacierających oddziałów somalijskich, gdzie siały terror na zapleczu i odcięły logistykę, co spowodowało klęskę Somalii. Taki sens, że podobnie w czasie Wojny w Gruzji BMD przerzucili lotniczo i były pierwszymi pojazdami dostępnymi Specnazowi, co pozwoliło obronić tunel Roki do czasu nadejścia cięższego sprzętu, BMD również przepędziły gruzińską artylerię ostrzeliwującą Cchinwali. 1 zepsuty, nieruchomy i naprawiany BMD zatrzymał kompanię gruzińskich saperów - rozwalił im pojazdy i walczył przez pół godziny do przybycia rosyjskiej odsieczy. Sprut jest bardziej opancerzony, lepiej uzbrojony i ciągle może być przerzucany przez Mi-26. Jak powstanie dogadywany z Chińczykami helikopter o udźwigu 40t(!), to albo będą przerzucać po 2 Spruty na raz albo je dopancerzą.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:35

Taak, Mi-26 może i uniesie Spruta ale daleko z nim nie poleci, ma zasieg całych 500km ale z ładunkiem 7 ton a nie 18-19:) A w Etiopi to były antyczne BMD-1 ważące 7 ton i te Mi-6 nie przeleciałyby 300km z 7-mioma tonami w jedna stronę:) A Chińczycy buduja smigłowiec dla siebie i na pewno Sprutów nei kupia bo po kiego im takie cos jak mają swoje lekkie czołgi lepsze o kilk kategorii:)

Texas
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:24

Pod warunkiem że będą panować w powietrzu Fajnie się walczy z armiami powyżej 50 dziesiątki .

niedziela, 20 grudnia 2020, 10:09

Rosomak, czym? 30mm, ma trochę za mały zasięg.

;)))
sobota, 19 grudnia 2020, 15:24

Sprut na może....., założymy nasze nowiuteńkie gumowe nakładki na gąsienice i pogonimy bolszewika

Polak z drugiego sortu
sobota, 19 grudnia 2020, 14:07

Takie lekkie WWB nie mają siły ognia porównywalnej z nowoczesnymi MBT , bowiem z ich 120 mm armat nie da się strzelać podkalibrowymi pociskami ppanc. z bardzo silnym ładunkiem miotającym. Armata strzelająca silnymi APFSDS MA BARDZO DUŻY ODRZUT i pojazd o masie do 30 ton ma zbyt małą bezwładność aby taki strzał mógł się z niego odbyć. Wszystkie lekkie WWB z działami 120 mm i masie do 35 ton ,mogą używać standardowych pocisków czołgowych w tym również starszych APFSDS , takich jak DM-33. Dobrym rozwiązaniem w przypadku lekkich WWB jest zastosowanie armaty gładkolufowej 105 mm , dla której przebijalność pancerzy najnowszych pocisków APFSDS 105 mm jest niewiele mniejsza niż w przypadku armaty 120 mm a oprócz tego można w nich użyć lufowych PPK 105 mm. Rosyjskie SPRUTY mogą strzelać tylko zwykłymi pociskami kumulacyjnymi i odłamkowo-burzącymi oraz lufowymi PPK.

Tani
niedziela, 20 grudnia 2020, 04:16

Nie masz racji kolego z tej armaty mozesz strzelac takze z ciezarowki. Cala energie absorbuje oporopowrotnik. O gdybys mu dal haubice to bylby problem. Z armata nie ma zadnych problemow. Jak cos wystrzeli rakiete tez.

Na chłodno
sobota, 19 grudnia 2020, 18:52

Bzdury. Parę lat temu nawet nasz Rosomak odbył strzelania z wieży z lufą 120mm bodaj L50 czy nawy L52 amunicją ppanc. Wszystkie strzelania wykazały wystarczająca stabilność i celność ognia. A nie dość że ten Rosiek jest wysoki, to "lekki" i do tego na kołach. Zatem, cały twój post można spokojnie pominąć.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 11:10

Rosomak waży o 2 tony więcej od Spruta i uzywał w testach specjalnego, lekkiego działa zdaje się L47 Rheinmetalla, podobnie jak sprut uzywa lekkiej wersji 2A46M

Fakt
sobota, 19 grudnia 2020, 15:59

Faktycznie jesteś drugiego sortu... Spruty jak najbardziej mogą strzelać wszystkimi tymi pociskami co T-72. Przetłumacz sobie: Given the need to install a gun to a substantially lighter chassis, designers created a new recoil device.

Davien
sobota, 19 grudnia 2020, 18:44

I strzela z 2A75 czyli lekkiej wersji 2A46M, tak więc nowoczesnym MBT to może poobijać lakier. Nie może uzywac amunicji z 2A46M-5 czy 2A82-1M.

Tani
niedziela, 20 grudnia 2020, 04:17

Davien nie pisz bzdur strzela tym samym co T-72,80,90.

Nikt
sobota, 19 grudnia 2020, 17:51

Sprut-SD strzela jak najbardziej. Tylko strzelanie prostopadłe do osi kadłuba może skutkować przewaleniem

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:26

Fizyka, szkoła podstawowa, zasada zachowania pędu: strzał lekkim pociskiem podkalibrowym daje mniejszy odrzut niż 4x cięższym odłamkowym... Konkretnie, to 2x mniejszy (bo podkalibrowy ma 2x większą szybkość)... Oczywiście Daviena to przerasta. :D

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:38

Funku, no teraz padłem ze smiechu:)) ale co sie dziwic jak juz chciałes odpalac pociski w komorach na uzbrojenie to i terqz chcesz stzrelać podkalibrowym bez sabotu))

Monkey
sobota, 19 grudnia 2020, 13:06

Silne uzbrojenie i wysoka mobilność- cechy w sam raz dla desantowców. Do tego ulepszone systemy obserwacyjne. Pewnie i piechota morska by nie pogardziła. Wadą mniejsza ochrona własna, ze względu na masę. Ciekawe, czy da się na nim zamontować systemy samoobrony przed pociskami? Może też być dobrym wozem rozpoznawczym. O ile ta wersja Spruta będzie bardziej udana od poprzedniej, której projekt zaczął się chyba jeszcze w latach 90-tych.

Davien
sobota, 19 grudnia 2020, 18:46

Silne uzbrojenie ale przeciwko starszym MBT jak T-72M1 bo dzialo to 2A75 czyli lekka wersja 2A46M Juz przeciwko póznym wersjom M1A1 jest nieskuteczny, podobnie jak przeciwko Leo2A5

kibic
sobota, 19 grudnia 2020, 12:51

Skoro Ruscy mają pływające niszczyciele czołgów, to dlaczego wielu forumowiczów krytykuje pływalność polskiego Borsuka? Dzisiaj jest wiele środków precyzyjego i dalekiego rażenia. Są też w rękach Rosji, więc trzeba się liczyć z brakiem mostów. Moim zdaniem główną wadą Borsuka jest to, że nie ma go jeszcze w seryjnej produkcji.

sobota, 19 grudnia 2020, 18:53

Rosjanie maja tez atomowe boomery, oraz Avangardy. Też mamy takie mieć?

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:32

No jak mamy mieć AWACSy, latające cysterny, flotę ciężkich samolotów transportowych, kilka fregat rakietowych to raczej tak! Zwłaszcza, że nasz budżet wojskowy jest zaledwie 8x mniejszy od rosyjskiego, więc powinniśmy mieć 1/8 rosyjskich ilości. :-)))))))))))))))))

Cypis
sobota, 19 grudnia 2020, 18:16

Ruskie rakiety zniszczą mosty,elektrownie,centra dowodzenia a nasze wojska lądowe wykończy ruskie lotnictwo bo jak wiesz obrony przeciwlotniczej to my praktycznie nie mamy i marne lotnictwo i te dwie baterie Patriot i 32 samoloty które kupiliśmy niewiele zmienią :) Więc tak czy inaczej leżymy a Borsuk jest fajny tylko ma pancerz z tektury :)

Nikt
sobota, 19 grudnia 2020, 18:00

Dlatego, że pływalność ma swoje wady. Np. kąt wjazdu i wyjazdu z wody. Nie wszystkie brzegi rzek pozwalają na to. Choćby przy mojej rodzimej rzece większość brzegów jest pionowa, przez co bez pomocy wozów inżynieryjskich nie da rady wjechać i wyjechać :)

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 11:05

Wozy inżynierskie? A może jeszcze komputery do tego są potrzebne? Dawniej takie sprawy załatwiały ładunki wybuchowe, łopaty, siekiery i ścięte bale drewna... I mimo wszystko jest to łatwiejsze niż budowa mostu... :)

Nikt
wtorek, 22 grudnia 2020, 23:04

Natomiast trudniejsze od użycia mostu szturmowego

Tani
niedziela, 20 grudnia 2020, 04:19

Plywalnosc to tzw swoboda operacyjna i nic wiecej. Przeciwnik nie bedzie organizowal obrony w oparciu o rzeke bo to nie ma sensu

Tweets Defence24