Reklama
Reklama
Reklama

MSPO 2018: Tury i Bóbr z Kutna

5 września 2018, 16:34
P9030645
Tur V. Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

W trakcie targów MSPO w Kielcach spółka AMZ Kutno prezentuje między innymi dwie wersje pojazdów Tur i demonstrator pływającego wozu Bóbr-3, na bazie którego ma być opracowany pływający transporter nowej generacji, zastępujący w Wojsku Polskim wozy BRDM-2.

AMZ Kutno obecnie jest znana w SZ RP za sprawą dostarczania opancerzonych podwozi/platform wielozadaniowych Żubr-P pod samobieżne zestawy przeciwlotnicze Poprad czy radiolokatory Soła i Bystra.

NA MSPO prezentowany jest Tur V, czyli wielozadaniowy pojazd opancerzony oferowany w programie pozyskania Wielozadaniowego Pojazdu Wojsk Specjalnych (WPWS) o kryptonimie Pegaz. Charakteryzuje się on od podstaw opracowanym rozwiązaniem podwozia (po raz pierwszy o konstrukcji ramowej w układzie 4x4 z niezależnym zawieszeniem wszystkich kół) oraz  już w pełni przebadaną konstrukcją, budowaną tak, by spełnić specyficzne wymagania MON. Pojazd ten przy masie własnej 9000 kg jest w stanie zabrać ładunek do 2000 kg. Napędza go 6-cylindrowy silnik MTU 6R 106 TD21 o pojemności 7200 cm3 i mocy 240 kW (norma emisji spalin EUR III).

Nowa wersja ma długość 5850 mm (poprzednio 6184 mm), wysokość maksymalną 2460 mm (2664 mm) i szerokość 2550 mm (2561 mm). Zachowano ten sam rozstaw osi wynoszący 3500 mm. Ten model napędza już silnik IVECO N60 ENT C EURO III o pojemności 5883 cm3 i mocy 280 KM. Zastosowano w nim osie firmy Timoney model AxleTech 4x4.

Ponadto pokazano opancerzony pojazd amfibijny Bóbr-3. On z kolei to bazowa propozycja wobec wymagań nowego lekkiego opancerzonego transportera rozpoznawczego (LOTR) w układzie 4x4 kryptonim Kleszcz. Obecnie trwa budowa prototypu transportera LOTR na bazie Bobra-3, ma on powstać w styczniu 2019 roku, natomiast produkcja seryjna – po zaakceptowaniu konfiguracji - będzie mogła ruszyć dwa lata później. W skład wyposażenia pojazdu ma wejść system ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową SOL-2, produkcji KenBIT. 

image
Bóbr-3. Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

W wersji bazowej Bóbr-3 zapewnia ochronę na poziomie 2/3 STANAG 4569, w zakresie minoodporności na poziomie 2. Ochrona może zostać podniesiona do poziomu 3 lub 4. Masa w bazowym wariancie to ok. 15 ton.

Zupełną nowością jest natomiast lekki pojazd opancerzony, patrolowo-interwencyjny Tur VI w układzie 4x4. Może on przewozić do 10 osób (z kierowcą) i występować w kilku konfiguracjach, takich jak transportowa (w tym do przewozu szczególnie chronionych ładunków), dowodzenia, ewakuacji medycznej, przewozu VIP lub przewozu niewybuchów.

image
Tur VI. Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl

 

Wymiary pojazdu to 6400 mm długości, 2350 mm szerokości i 2640 mm wysokości. Do jego  napędu zastosowano wysokoprężny silnik o mocy 362 KM sprzęgnięty z automatyczną 5 biegową skrzynią.

W wersji podstawowej pojazd zapewnia ochronę balistyczną na poziomie I wg STANAG 4569 A. Poziom ochrony można oczywiście zwiększyć do II (kosztem ładowności, wyposażenia lub liczby przewożonych członków załogi).

Zawieszenie kół z przodu jest niezależne, wzmocnione, ze sprężynami i amortyzatorami teleskopowymi. Z tyłu zastosowano resory i amortyzatory teleskopowe. Na wozie zastosowano opony 335/80R20, a w kołach wkładki run-flat.

Pojemność zbiornika paliwa wynosi 150 litrów. DMC pojazdu wynosi ok. 8500 kg a ładowność ok. 1500 kg.

Zamontowane na nim uzbrojenie może się składać z różnych zdanie sterowanych modułów uzbrojenia lub wieżyczek obsługiwanych przez operatora z 7,62 mm, 12,7 mm karabinami maszynowymi, czy 40 mm granatnikami automatycznymi.

Pojazd wyposażono w klimatyzację, system niezależnego ogrzewania, filtrowentylację, ogrzewane szyby boczne i czołową wyciągarkę elektryczną. Bazuje on na zmodyfikowanym zawieszeniu i napędzie popularnego Forda F-550, a skierowany jest do licznego grona odbiorców z krajów afrykańskich lub Bliskiego Wschodu.

AMZ-Kutno znane jest z produkcji zabudów specjalnych oraz pojazdów opancerzonych. Rozwijane sukcesywnie od 1999 roku zaplecze techniczne oraz nabywane doświadczenie i umiejętności pozwoliły na stworzenie obecnie możliwości wykonania rocznie do 750 zabudów i pojazdów specjalnych. Główne kierunki działalności w tej chwili wytwarzanie ambulansów sanitarnych, bankowozów, dedykowanych opancerzonych i nieopancerzonych pojazdów militarnych, pojazdów dla służb mundurowych czy innych (jak np. energetyczne, wodociągowe itp.).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
cichy
wtorek, 15 stycznia 2019, 19:04

PRAWDA ZAINWESTOWAC W NASZE NIE BEDZIE polonizowac australijskich (KTORE MAJA PROBLEMY - SIE PSUJA) - WLASNIE teraz wyszlo na jaw w Australii, a czeskich nie ma sensu...

Panpafć
czwartek, 18 października 2018, 17:45

Nie moge już czytać tych "blyskotliwych" komentarzy, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie produkować dobrych samochodów dla wojska. W Polsce produkuje się auta dla wielkich koncernów, mamy dobrych inżynierów z doświadczeniem, kapitał ludzki i zakłady które wystarczy rozbudować. Pieniądze też się znajdą jeśli podejść do tematu strategicznie, pieniądz który zostaje w Polsce to dobry pieniądz. Kibicuje AMZ, żeby Tury zdały egzaminy i weszły do produkcji, warto by było podjąć współpracę z Cegielskim i pracować nad własną konstrukcją. To nie są czołgi, czy myśliwce, tylko transportery. Nie wierze, ze taniej polonizowac australijskie, a czeskich nie ma sensu...

strongWP
środa, 26 września 2018, 19:54

Super przypilnować jakości, poddać testom i zamówić ok 1000 sztuk Tur6 plus Bobra a nie odkładać zakup. Jeśli spełnią wymagania, przejdą pomyślnie testy poligonowe i balistyczne to naprawdę warto wybrać polską konstrukcję i wspierać własny przemysł

mid
sobota, 22 września 2018, 09:45

@Marek Hawkei ma w standardzie nie żaden level 1, tylko pakiet modułowego opancerzenia, którym dopasowuje się poziom ochrony. To kolosalna różnica i następny etap rozwoju tego typu pojazdów. Konstrukcje z Kutna to demonstratory (nawet nie prototypy), które nie były nigdy ostrzelane a tym bardziej testowane przeciwwybuchowo, bo istnieją w jednej, niedokończonej sztuce. Wystarczyło zajrzeć do środka na MSPO by się przekonać. Poziomy ochrony STANAG mają co najwyżej w ulotkach marketingowych a jak niby zostały one określone nie wie nikt. O kosztach wsparcia i eksploatacji nawet nie ma co pisać bo nie da się tego ocenić bez długotrwałych testów w terenie, które jw. nie były nigdy przeprowadzone. Jest dokładnie tak jak to opisał @Składak. Pojazdu wojskowego nie da się zaprojektowąc i przetestować w ciągu roku, do czego panowie z AMZ próbują nas przekonać demonstrując coraz to nowy pojazd na każdych targach i dialogu technicznym. Nie ma co ich porównywać pojazdami typu Eagle czy Hawkei, które są certyfikowane, produkowane i dostarczane w setkach egzemplarzy. Różnica w poziomie zaawansowania technologicznego samych konstrukcji, ich linii produkcyjnej i efektywnym systemie wsparcia jest nie do odrobienia na tym etapie przez mały zakład w Kutnie i każdą de facto firmę w Polsce. Taka jest smutna prawda o sektorze pojazdów opancerzonych, kto twierdzi, że jesteśmy w stanie konkurować i podbić światowe rynki, przepraszam bardzo, po prostu się nie zna, myśląc życzeniowo.

Marek
wtorek, 11 września 2018, 13:33

@dim Przecież Tur V w standardzie ma level 2. Można go opcjonalnie dopancerzyć do poziomu 3. Co prawda Eagle V jest lepiej opancerzony bo standardowo ma level 3 z możliwością dopancerzenia do poziomu 4, ale już Hawkei na przykład to w standardzie level 1. Dlatego nie bardzo rozumiem o co w przypadku Tura Ci chodzi?

Marek
wtorek, 11 września 2018, 12:19

@men Zależy jak leży. Mnie na przykład nie leży maluteńki Fenek, tylko większy od niego francuski Jaguar, który ma coś do powiedzenia kiedy niespodziewanie znajdzie się w nieciekawej sytuacji. Dlatego też zamiast malutkich pojazdów o symbolicznym uzbrojeniu chętniej widziałbym trzyosiowy pojazd ze zmodernizowaną na potrzeby pojazdu rozpoznawczego ZSSW-30.

Marek
wtorek, 11 września 2018, 12:09

@Składak Po aferze z Dzikiem nie jestem fanem AMZ. Niemniej jednak w artykule stoi jak byk, że Tur V ma od podstaw opracowane podwozie, więc nie do końca jest tak, jak piszesz. Inną sprawą jest to, że ciekaw jestem jak ten pojazd spisuje się podczas eksploatacji. No i jeszcze jedno. Zastosowano silnik ze \"skromniutkim\" euro III, co ze względu na niską awaryjność jest niewątpliwą zaletą wszelakich pojazdów przeznaczonych na użytek wojska.

adrian
sobota, 8 września 2018, 13:53

TUR 6 to przerobiony ford ale do policji sie nada. Atrzeba zaznaczyc ze plasan sancat którego uzytkuje zandarmeria wojskowa to też przerobiony ford za który izrael wziął nie mało kasy od nas wiec tura 6 nie krytykujmy

ADRIAN
sobota, 8 września 2018, 13:49

do MEN i DIM wiem ze sporo pojazdów do wojska praktycznie trzeba zakupić za granica bo nam brak doswiatczenia i firmy która by to zrobila ale warto kuto pochwalić bo jak na tak mala prywatna firme to jednak cos zrobili co chociaż wyglada dobrze ale ich aby jest zabudowa reszta to zagranica ale trzeba pow ze zagranica umieja też z roznych części zrobić pojazdy jak kutno tylko tam jakosc lepiej to im wychodzi np. THALES HAWKEIsilnik steyr skrzynia Alison podwozie timoney group

MAZU
piątek, 7 września 2018, 13:16

Brawo AMZ ! Doskonałe lekko opancerzone pojazdy terenowe. Świetne nośniki dla pocisków przeciwpancernych i przeciwlotniczych. Potrzeba przynajmniej 1000 takich pojazdów. Dzisiaj wojna jest bardzo szybka i mobilna, takie pojazdy, byle silnie uzbrojone, to podstawa.

marcin
czwartek, 6 września 2018, 21:51

ciekawe czy AMZ będzie startować w przetargu na Mustanga dla WP i co zaproponują?

Andrzej_BWP
czwartek, 6 września 2018, 20:54

W artykule jest namieszane i nie bardzo rozumiem jaki silnik ma TUR V (MTU 6R 106 TD21 czy IVECO N60 ENT C EURO III) i co oznacza \"poprzednio\" w podawanych dwukrotnie wymiarach.

egerger
czwartek, 6 września 2018, 19:24

po co kupować własne, jak można obce, i to najlepiej każda służba innej marki, brawo polska !!!

men
czwartek, 6 września 2018, 14:24

Adrian totalnie nie rozumiem twych zachwytów zwłaszcza Bobrem, toż to wielkie jak stodoła, zdeterminowana sylwetka pod pływanie( jaki % działań będzie na wodzie?), w skrócie osesek Hipopotama - wygląda na to że MON przycisnął Kutno w sprawie kompromitujących opóżnień programu stąd na szybko to ustojstwo - do Feneka (mimo że nie pływa - a po co- do tego są drony wszelakie) mu daleko, na ale jakiś postęp jest

jaca
czwartek, 6 września 2018, 11:23

Ten Bóbr 3 za piękny nie jest. Wygląda jak sowiecka konstrukcja z lat 60-tych.

qwe
czwartek, 6 września 2018, 10:33

Czy ten Bóbr, który ma być pojazdem rozpoznawczym nie powinien być mniejszy, żeby lepiej się ukryć, przed wykryciem przez przeciwnika?

Składak
czwartek, 6 września 2018, 09:57

Kutno kilka razy do roku epatuje publikę coraz to nowymi modelami makiet wozów opancerzonych nazywających się odzwierzęco: dzik 7, tur 4, borsuk 17, hipopotam, itp. Polega to na tym, że: biorą podwozie od solarisa, do tego skrzynię od isuzu, silnik od iveco, a kierownicę od dacii dustera: wszystko to potem obkładają blachami jakie akurat mają na magazynie i oferują jako \"nową i rewolucyjną konstrukcję\" w sam raz od polskiego przemysłu dla wojska polskiego. Doświadczenia z dzikiem mamy katastrofalne. Niech więc najpierw udowodnią, że coś naprawdę potrafią.

dim
czwartek, 6 września 2018, 09:23

@Adrian - są zbyt malutko odporne balistycznie, jak na użytek w bliskości wojsk wroga, czy choćby przeciw odłamkom. Owszem, mogłyby być bardzo przydatne na tyłach, ale w takim razie po co mają aż tak \"specjalistycznie wojskowy\" wygląd ? Sygnalizujący nawet z bardzo daleka i wysoka, że wzrokowo, że oto jest transport, na wyłączne potrzeby wojska ? Popatrz jak wykonuje większość swych pojazdów, w tej klasie ochronności, firma Achleitner - są to \"normalne auta miejskie\". Swego czasu pełno pamiętam ich w Warszawie, jako antidotum na powszechny wtedy bandytyzm (lata 1991+...). Ale zewnętrznie, były to \"normalne\" busy czy dostawczaki, nie takie monstra, skrajnie szpanerskie i arcyniewygodne w prowadzeniu potwory, na terenie zabudowanym. - No, ale jeśli to taki specjalny styl jest na eksport ? do buszmenów z kałasznikowami... ?

Davien
czwartek, 6 września 2018, 03:54

Panie Bolo pojazdy Dzik w wersji AT były uzywane jedynie w żandarmerii i Policji w Polsce Wprowadzono je w 2004r a wycofano w 2014 czyli po 10 latach. Ponad 500 sztuk ciagle jest uzywane w Iraku , jeżdzą tez na Litwie. Ciekawe jak na \"jeden wielki szmelc\".

gegroza
środa, 5 września 2018, 23:50

Tur VI robi duże wrażenie . Szacun za design

sff
środa, 5 września 2018, 23:32

Ten Tur to chyba tylko do lansu. Każda szyba inna, ogarnij taką twórczość logistycznie w czasie wojny.

Marcin
środa, 5 września 2018, 22:29

ciekawe czy AMZ Kutno weźmie udział w przetargu na \"Mustang\" i z jaką konstrukcją?

adrian
środa, 5 września 2018, 19:30

powiem tak panowie AMZ KUTNO ODWALILO NIEZLA ROBOTE NIEZLE WYGLADAJA TE POJAZDY ALE WATPIE CZY BEDA W WOJSKU

Bolo
środa, 5 września 2018, 19:28

Oni już wcisnęli wojsku dzika, jeden wielki szmelc, który nawet nie dotrwał wskazanego okresu eksploatacji j poszedł na złom !

Rzyt
środa, 5 września 2018, 19:14

Najważniejsze, aby bobr miał duża siłę ognia czyli ckm+ coś wybuchowego(granatniki, ppanc, plot) + dron.potencjalny przeciwnik podwaja a nawet poczwara uzbrojenie każdego bwp i czołgów. Oraz by mógł przebywać w terenie skazonym.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama