Polska i Litwa zwiększają współpracę w zakresie obronności

30 stycznia 2020, 14:07
729x308
Fot. MON

Współpracujemy razem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski i Litwy w ramach Unii Europejskiej, ale przede wszystkim w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dzięki podpisanym dokumentom ta współpraca będzie jeszcze ściślejsza — powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej w Wilnie.

W środę, 29 stycznia szef MON przebywał z wizytą na Litwie, gdzie o sprawach wzmacniania wojskowej współpracy bilateralnej oraz sytuacji bezpieczeństwa w regionie rozmawiał ze swoim litewskim odpowiednikiem  Raimundasem Karoblisem.

Jak informuje MON, Mariusz Błaszczak był także gościem Prezydenta Republiki Litewskiej Gitanasa Nausėdy. Podsumowując dotychczasową współpracę i mówiąc o planach na przyszłość, szef MON zwrócił uwagę na plany rozwijania współpracy pomiędzy 15 Giżycką Brygadą Zmechanizowaną oraz litewską brygadą zmechanizowaną „Żelazny Wilk”. Dzięki afiliacji jednostek do dowództwa dywizji w Elblągu rozszerzona zostanie współpraca w obszarze ćwiczeń i tworzenia planów obrony Polski, Litwy i całego regionu w ramach wschodniej flanki NATO.

Wspólne ćwiczenia wojskowe, wspólna praca nad planami operacyjnymi, które są niezbędne do tego, żeby zapewnić obu naszym narodom bezpieczeństwo, a także polska oferta dla żołnierzy studentów wojsk litewskich to wszystko są elementy, które tworzą konstrukcję bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO

- minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak

Szefowie resortów obrony dyskutowali na temat możliwości współpracy m.in. w ramach połączonych treningów i ćwiczeń wojskowych oraz zintegrowanej regionalnej obrony powietrznej. Ministrowie poruszyli także sprawy polityki bezpieczeństwa i obrony w aspekcie NATO, UE i współpracy regionalnej.

Minister Błaszczak przypomniał, że Polska i Litwa wydają 2% PKB na obronność. – To pozwala na rozwój Sił Zbrojnych – polskich i litewskich. (…) Ten potencjał, który wzrasta, jest wartością, którą będziemy pożytkować dla naszego wspólnego bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. Poprzez synergię osiągamy więcej. Umówiliśmy się, że oprócz naszych spotkań w formule ministrów obrony, będą także spotkania robocze w grupach dot. obrony powietrznej, obserwacji morskiej, współpracy operacyjnej czy wspólnych zakupów sprzętu dla wojska – mówił po spotkaniu ze swoim litewskim odpowiednikiem minister Błaszczak.

Szef MON zapowiedział w Wilnie, że kolejna Rada Ministrów Obrony Polski i Litwy odbędzie się w Warszawie. Po zakończeniu rozmów ministrowie podpisali Wspólny Komunikat Polsko – Litewskiej Rady Ministrów Obrony. Szefowie Sztabów – Polski i Litwy podpisali notę akcesyjną  dotyczącą afiliacji 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej i litewskiej Brygady „Żelazny Wilk” do Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód.

Wszystkie nasze wysiłki łączą się w jeden cel. Współdziałanie nasze jest bardzo aktywne. Polska i kraje bałtyckie traktowane są w NATO jako jeden wspólny region o podobnych zagrożeniach. (…) Ćwiczenia NATO i sojuszników w Polsce, w krajach bałtyckich i całym regionie oraz kwestie, takie jak wspólna organizacja przestrzeni powietrznej, organizacja obserwacji morskiej skłaniają nas do bardzo ścisłej współpracy. (…) W zakresie obronności osiągnęliśmy bardzo wiele i mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze więcej zostanie osiągnięte

- minister obrony narodowej Republiki Łotewskiej Raimundas Karoblis
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
LAIK
piątek, 31 stycznia 2020, 01:22

Współpraca w kwestii obronności Państw Bałtyckich z Polską jest nieodzowną kwestią. Możecie mnie hejtować ale wg. mnie to dla nich najpewniejsze rozwiązanie. Kojarzę wypowiedź pewnego wysoko postawionego Amerykanina (nie pamiętam czy był to generał czy jakiś polityk); otóż ta osoba odpowiedziała na pytanie w stylu co gdyby Rosja przejeła kontrolę w Państwach Bałtyckich - powiedziała że nie wie czy ryzykowała by wywołanie wojny nuklearnej na obronę tych małych państw. Popatrzmy co stało się z Krymem. Z tego co kojarzę Ukraina miała zapewnioną stałość granic przez to że zrzekła się broni atomowej, którą otrzymała w spadku po rozpadzie ZSRR. I po upływie czasu co się stało? Musimy też docenić nasze położenie. Jesteśmy łącznikiem między Rosją a Niemcami (Białoruś raczej nie ma tu dużego pola manewru), przez nasze Państwo ma przebiegać jedwabny szlak, którym Chiny chcą ominąć możliwość blokady morskiej jaką może im sprawić USA. USA żaden z wyżej wspomnianych scenariuszy nie jest na rękę. Jesteśmy ważnym punktem w ich polityce międzynarodowej. Nie powiedzą tego aż tak w prost bo nie są głupi i wiedzą, że jeżeli poczujemy się za pewnie będą musieli nam dać większe ustępstwa i korzyści celem utrzymywania szerokiej i dobrej współpracy. Dla nas kierunek na USA wydaję się być najlepszy ale też musimy się cenić i ugrywać jak najwięcej. Co do Państw Bałtyckich wg. mnie nasza polityka kuleje. Chcą bliższej współpracy nie ma problemu ale tez niech się wkupują w łaski, np. przez zakup Polskiego sprzętu (bo trzeba również powiedzieć, że mamy kilka rzeczy na bardzo wysokim a nawet światowym poziomie np. pioruna, kraba, rosomaka, systemy łączności, radary, karabiny itp.). Nie mówię tu żebyśmy myśleli, że jesteśmy pempkiem świata ale chodzi o to żebyśmy popatrzyli szerzej, i wykorzystali naszą obecną sytuację geopolityczną jak najlepiej.

Derff
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:50

Pamiętam jak żołnierze tej litewskiej brygady uczestniczyli w pikniku lotniczm w Gyraszce. Narąbali się w strefie dla gości a potem bez problemu skakali na spsdochtonie i demonstrowali zjazdy na linie desantowej.

Van der Bul
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:13

Litwini nie mają żadnych złudzeń Taka papuga ich przecież nie obroni

Santa Klaus
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:38

Ech, gdybyśmy mieli dyplomatów potrafiących się wznieść ponad tragedie i konflikty XIX i XX w. aby dogadali się z narodami byłej Rzeczpospolitej - Litwinami, Łotyszami,Białorusinami i Ukraińcami w zakresie ścisłej współpracy wojskowej, powstał by blok państw trudny do ugryzienia dla Rosjan. Szkoda.

Państwowiec
piątek, 31 stycznia 2020, 12:04

Jakbysmy mieli to okazaloby sie ze oni tez musieliby takowych posiadac... a tak to tylko szaulisi i banderowcy. A tak a propos szaulisow; zaplacili juz odszkodowanie i odbudowali tor kolejowy do Mozejek?

ja
piątek, 21 lutego 2020, 21:29

Obserwuj ze zrozumieniem to co się dookoła dzieje a nie będziesz musiał zadawać dziwnych pytań.

Prawda
czwartek, 30 stycznia 2020, 22:08

Prawda.

Śliwka Litewka
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:57

Żelazny Wilk w pancerzu niemieckim plus javeliny żaden PGZ nam nie zagrozi

XZW
piątek, 21 lutego 2020, 21:32

Tak, tak trzymaj. PGZ nie zagrozi bo nie chce i nie po drodze, za to Rosjanie szybko z wami nawet pod niemieckim pancerzem dadzą radę

Licze
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:46

Czy ktoś może mi wyjaśnić czemu my się do bałtów tak pchamy? Rozumiem Litwę, że chce na swe usługi korzystać z naszego niewielkiego ale większego potencjału militarnego. Co za to my na tym zyskamy? Czy tworzenie wspólnych planów obronnych to nie przypadkiem "rozwadnianie" swojej własnej obrony? Czy to nie jest wiązanie się niepotrzebnymi obowiązkami? Czemu w tym nie uczestniczy nasz prawdziwy gwarant, czyli USA/NATO? Czy to my sami mamy odwalać ten heroiczny czyn? Walczyć tylko naszą krwią o spójność NATO? Co mogą nam bałtowie zaproponować w zamian za wspólną obronę przeciwlotniczą? Bo jasnym jest, że takiej nie mają i mieć nie będą. Wiem to jest brzydkie co ja mówię. Niestety z racji ograniczonych środków własnych oraz wątłemu NATO/USA w tej części świata, powinniśmy każde DOSŁOWNIE KAŻDE kalkulacje prowadzić 10razy, bez żadnych emocji. Rozumiem Ukrainę bo ich potencjał wiąże na południu Rosję. Natomiast Litwa? Czy ktoś w to, tu na tym forum wierzy, że Litwini wyjdą nam z pomocą w razie napaści na Polskę? Naprawdę?

Zawisza_Zielony
piątek, 31 stycznia 2020, 08:51

Bezpieczeństwo Polski zaczyna się na dawnych perymetrach obronnych I Rzeczypospolitej czyli m.in na dawnych inflantach polskich lub obecnie państwach nadbałtyckich. Po przekroczeniu tego perymetru będziemy musieli bronić się nawłasnym terytorium.

ryko
piątek, 31 stycznia 2020, 04:10

To jest nasza strefa buforowa (razem z Białorusią i Ukrainą). Dopóki istnieje jesteśmy bezpieczniejsi. Dlatego w naszym żywotnym interesie jest jej budowanie, wspieranie i w miarę możliwości rozszerzanie. Dobrze to tłumaczy Jacek Bartosiak - polecam go na youtubie.

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:36

Może nas nie wesprą kontratakiem na nacierające na nas oddziały , ale dopóki oni będą walczyć u siebie , dopóty pewna ilość sił i środków agresora będzie musiała być tam zaangażowana . A to z kolei spowoduje znacznie większy i dłuższy wysiłek militarny dla Rosji .

Litwinów
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:32

Kto jest dowodzący ta dywizją? I dlaczego Litwini wnieśli veto? Błaszczak musi się tłumaczyć

werte
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:05

jeden wspólny region... Polska od Zatoki Pomorskiej do Zatoki Fińskiej? Według analiz SG, RAND i NATO będziemy mieli kłopoty z obroną swojego kraju a co tu mówić o trzech dodatkowych...

Andy
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:00

czy ta współpraca ma polegać tylko na tym że będziemy ginąc za wolną Litwę która pokazuje pogardę Polakom na każdym możliwym polu i usuwa wszelkie ślady obecności Polski i Polaków na terenie Litwy ...

Krzysztof
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:11

Geniusze, jeżeli chcecie realnie myśleć o jakiejś efektywnej obronie terytorium, majątku, infrastruktury i obywateli RP w razie przyszłego, większego konfliktu w naszej części Europy, to trzeba wyjść z tego zakompleksionego myślenia o obronie dopiero na linii Bugu, a moze dopiero Wisły, o Odrze już nie wspomnę, tylko zacząć planować wspólne operacje obronne w strategicznych rejonach przemarszu agresora jeszcze przed naszym terytorium. To jest dzialanie w naszym interesie, a nie darmowe przyslugi dla Litwinów czy Ukraińców. Patrzcie z jakim rozmachem takie operacje na tym obszarze planował i realizował Piłsudski z potencjałem kraju, gospodarki i łatanej armii po 123 latach zaborów. I nie schował się na linii Sanu, biadoląc, że jesteśmy słabi, biedni, a sąsiedzi to mocarstwa, tylko poszedl aż do Kijowa i Mińska. Skąd dziś takie totalne samoograniczenie strategiczne w komentarzach?

Państwowiec
sobota, 1 lutego 2020, 15:49

To teraz powiedz co tak dokladnie Pilsudski wygral swoim awanturnictwem("romantyzmem politycznym") Sowieci jeszcze przed wojna 1920 gotowi byli oddac tereny dalej na wschod od tego co uralismy w Rydze.

niedziela, 2 lutego 2020, 01:19

Wyprawa Kijowska to klasyczne uderzenie wyprzedzające, teren za czas. Z Rosją można było jedynie współpracować po rewolucji lutowej i odezwie rządu tymczasowego do Polaków, powstały 3 Korpusy Polskie. Lenin z wagonem Niemieckiego złota i jego rewolucja październikowa to najgorsze co ich spotkało od najazdu mongołów. Bolszewicy niczego nie chcieli oddać to był blef dopóki walczyli z Denikinem, potyczki z Polakami trwały cały czas. Gdyby Piłsudski był awanturnikiem to zajął by Moskwę na co naciskali Brytyjczycy i Francuzi. Awanturnikami byli biali Rosjanie którzy nie chcieli uznać istnienia Polski w zamian za współdziałanie a już na pewno Wrangel który wspierany przez Francję w 1920 mógł zająć większość Ukrainy a stracił wszystko.

Licze
piątek, 31 stycznia 2020, 00:56

Swoja siłe i regionu buduje się na interesach (ta zasada funkcjonuje na całym świecie) a nie na mażeniach, oderwanych od rzeczywistości. Pilsudski nie stal na przeciwko schylkowemu ale jednak mocarswtu lądowemu z bronia atomową. Czy zdajesz sobie sprawę, że Rosjanie maja rakiete zdolną unicestwić nasz kraj? Tu się kończy twoje planowanie. Dopuki tego nie rozwiążemy to nasze dyskusje nie mają sensu. Ja tu nie mówie o poddaniu się. Proponuje np zdobycie własnych glowic, które by zrównoważyły drabine eskalacyjną. Wiem nikt nam na to nie pozwoli., ale to ty mówisz że nie możemy się poddawać. A te planowanie obronne to można porównać do obrony Warszawy. Bititwa o honor, za cene przyszłości. Bez realnych planów uwzględniających najważniejsze czynniki lepiej siedzieć za Sanem niż prowokować jak głupi. Niechce nikogo urazić po prostu ten Nasz kraj może nie wytrzymać kolejnego mesjanizmu.

Grredo na
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:53

Rydz śmigly też bronił się daleko....

Santa Klaus
czwartek, 30 stycznia 2020, 21:46

Absolutna prawda, tyle że obecnie są ograniczenia polityczne, których nie było przed wojną. Sporo nieufności wyrosło między Polakami, Litwinami, Ukraińcami i Białorusinami, a i sowietyzacja ludności za Bugiem zrobiła swoje. Poza tym Piłsudski był wizjonerem politycznym i wojskowym. Tej miary człowieka jeszcze długo nie będziemy mieli.

piątek, 31 stycznia 2020, 09:26

Wizja wizją ale kawaleria to grunt!

Miro .
piątek, 31 stycznia 2020, 00:28

A ja mysle ze wcale i to mnie martwi najbardziej ..

Tweets Defence24