Więcej Masterów dla Polski. Europejska baza szkoleniowa i następca Su-22? [ANALIZA]

23 stycznia 2018, 12:33
M-346 Master PL

Decyzja Inspektoratu Uzbrojenia o zakupie kolejnych samolotów M-346 Master stanowi odpowiedź na zapotrzebowanie sił zbrojnych w zakresie maszyn tego typu. Otwiera również szereg opcji związanych z reorganizacją systemu szkolenia, jak również szerszą możliwością wykorzystania maszyn tego typu w siłach zbrojnych, włącznie z użyciem tych samolotów do misji uderzeniowych.

Obecnie w 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego znajduje się 8 samolotów Leonardo M-346 Master, które spełniają już wymagania sił powietrznych i mogą być wykorzystywane w procesie szkolenia. Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął z koncernem Leonardo negocjację dotyczące dostawy do 2020 roku jeszcze 4 maszyn tego typu z opcją na kolejne cztery do 2022 roku. Potencjalnie może to więc oznaczać podwojenie floty polskich Masterów, które są obecnie jednymi z najnowocześniejszych maszyn w swojej klasie.

16 samolotów odrzutowych szkolenia zaawansowanego M-346 wraz modernizacją kolejnych 12 samolotów PZL-130 Orlik do standardu TC-II może już stanowić bazę nie tylko dla szkolenia pilotów Polskich Sił Powietrznych. Wiele krajów NATO i szerzej rzecz ujmując Europy Zachodniej, potrzebuje lub będzie w najbliższym czasie poszukiwać możliwości szkolenia personelu latającego. Dotyczy to nie tylko państw Unii Europejskiej, ale również państw takich jak Szwecja czy Turcja, które realizują szkolenie zaawansowane na samolotach Alpha Jet, T-38 czy Saab 105. Są to maszyny z lat 60 i 70 ubiegłego wieku, które już dawno powinny zostać zastąpione nowocześniejszym sprzętem.

Nie samolot, ale system treningowy

Pośrednio do takiego stanu rzeczy przyczynił się, przynajmniej w krajach Unii, program Advanced European Jet Pilot Training, który realizowany jest przez European Defence Agency (EDA) od 2009 roku jednak od lat nie można w nim uzyskać konsensusu. W ramach tego programu zawarto MoU dotyczące systemu szkolenia opartego o samolot M-346 Master, jednak spośród krajów Unii jedynie Włochy i Polska zdecydowały się na ich zakup.

Mowa tu o całym zintegrowanym systemie szkoleniowym ITS (Integrated Training System), który obejmuje poza samolotem także naziemną aparaturę treningową GBTS (Ground Based Training System). Trzon ITS stanowi symulacja w czasie rzeczywistym (LVC, Live-Virtual-Constructive), pozwalająca na skorelowanie symulatora i samolotu odbywającego misję w powietrzu. Umożliwia tym samym osobom szkolącym się na naziemnych trenażerach uczestnictwo we wspólnych misjach z innymi symulatorami i samolotami znajdującymi się realnie w powietrzy.

M-346 posiada na pokładzie z system ETTS - Embedded Tactical Training System (symulacji szkolenia taktycznego) pozwalający na dobór i imitowanie aparatury, czujników oraz systemów uzbrojenia używanych na istniejących samolotach bojowych. Umożliwia też tworzenie wirtualnych scenariuszy taktycznych, symulacji obiektów powietrznych, morskich i lądowych (własnych lub wrogich), w interakcji z samolotem w czasie rzeczywistym podczas misji szkoleniowych. Samolot w trakcie lotu może współdziałać z kilkoma systemami naziemnymi Ground Based Training System, przeznaczonymi do szkolenia pilotów Masterów.

Fot. Leonardo
Fot. Leonardo

System transmisji danych łączy też symulatory z samolotami wykonującymi realne misje, co teoretycznie oznacza, że wspólnie mogą się szkolić np. piloci w samolotach nad Polską i w symulatorach znajdujących się we Włoszech. M-346 może też służyć jako symulowany przeciwnik dla innych maszyn treningowych czy bojowych. W roli „agresora” Mastery są wykorzystywane przez lotnictwo włoskie, gdzie ich przeciwnikiem są myśliwce Eurofighter. Samolot M-346 nie osiąga co prawda prędkości dźwiękou, ale jego charakterystyka w locie przypomina bardzo samolot bojowy a dzięki systemowi fly-by-wire może być w szerokim zakresie modyfikowana. Podobnie jak konfiguracja wskaźników pokładowych, dzięki wykorzystaniu wyświetlaczy wielofunkcyjnych.

Dęblin szkołą lotniczą Europy?

Samoloty M-346 Master z Dęblina mogą służyć nie tylko do szkolenia pilotów dla polskich F-16, ale również dla szerokiej gamy innych samolotów, w tym Eurofighter Typhoon, Rafale, JAS39 Gripen czy wreszcie F-35. Jest to szczególnie ważne dla tego ostatniego typu, który w ogóle nie posiada wersji dwumiejscowej. Obecnie istnieje duże zapotrzebowanie na tego typu zdolności. Wiele krajów szkoli swój personel w USA na równie zabytkowych i wysłużonych samolotach T-38 Talon. Amerykanie poszukują obecnie ich następcy w ramach programu T-X. Jednym z konkurujących projektów jest T-100, specjalny „amerykański” wariant M-346.

Fot. Leonardo
Fot. Leonardo
Samolot M-346 Master w wersji T-100 jest kandydatem na nowa maszynę treningową USAF.

Czytaj też: M-346 Master podstawą polsko-włoskiej bazy szkoleniowej dla Europy?

W Europie obecnie istnieją natomiast dwa ośrodki szkoleniowe posiadające infrastrukturę naziemną (w tym symulatory) i współpracujące z nią samoloty M-346 Master. Są to włoska baza 61. Skrzydła Lotnictwa Lecce-Galatina i 41. Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Zdaniem przedstawicieli koncernu Leonardo mogą się one stać głównymi ośrodkami szkolenia zaawansowanego w Europie. Włochy posiadają już wystarczającą liczb M-346 aby maszyny mogły być wykorzystywane nie tylko do szkolenia pilotów własnych i tak jak w przypadku Polski, Izraela czy Singapuru, instruktorów dla krajów które zakupiły ten typ maszyn. Już w 2015 roku ministrowie obrony Włoch i Holandii zawarli porozumienie, dotyczące szkolenia holenderskich pilotów na włoskich M-346 w bazie Lecce-Galatina.

Była to pierwsza tego typu umowa, ale potrzeby krajów europejskich w tym zakresie są znaczne. Dotyczy to szczególnie krajów takich jak Francja czy Niemcy, które posiadają dość liczne i nowoczesne floty maszyn bojowych. Równie problematyczne może być dla małych krajów takich jak Holandia czy Belgia, dla których utrzymanie nowoczesnej infrastruktury szkoleniowej może być zbyt kosztwone. W nieco lepszej sytuacji jest Wielka Brytania, która w 2006 zamówiła samoloty Hawk T2 ( Hawk Mk. 128) bazujące na płatowcu z 1974 roku, ale wyposażonym w szklany kokpit dostosowany do szkolenia pilotów maszyn Eurofighter Typhoon. Również mniejsze państwa mogłyby być zainteresowane szkoleniem swoich pilotów na Masterach.

Bojowy Master dla Polski?

Koncern Leonardo nie poprzestał na wersji treningowej samolotu M-346, który przecież, jak zostało to już wcześniej zaznaczone, posiada charakterystyki lotu zbliżone do samolotów myśliwskich. Podczas salonu lotniczego Farnborough w 2016 roku zaprezentowano po raz pierwszy wersję treningowo-bojową M-346FT (fighter-Trainer). Rok później swoją premierę miał w Paryżu bojowy M-346FA (Fighter-Attack). Maszyna może przenosić szeroką gamę uzbrojenia, która obejmuje obecnie kierowane pociski powietrze-powietrze (AIM-9L/X, jak i niemieckie IRIS-T), powietrze-ziemia Brimstone czy powietrze-woda Marte-ER (o zasięgu ponad 100 km), bomby kierowane (amerykańskie np. GBU-38 JDAM, GBU-12 Paveway II, GBU-49 Enhanced Paveway II, Paveway IV, ale też izraelskie Lizard 2+ i Lizard 4) i niekierowane oraz zasobniki z rakietami i działkami. Dostępne opcje podwieszenia to również dodatkowe zbiorniki paliwa, zasobniki rozpozawcze i walki elektronicznej.

Czytaj też: PAS 17: Bojowy Master z radarem

Łączna masa podwieszeń na 7 węzłach przekracza 2 tony. Bojową wersję Mastera M-346FA wyposażono również w wielozadaniową stację radarową Grifo-346 która może m. in. śledzić do 10 celów jednocześnie, w trybie jednoczesnego przeszukiwania przestrzeni powietrznej (Track-While-Scan), a maksymalny zasięg w trybie Look-Up określono na ponad 50 mil morskich (92 km). W takiej konfiguracji Master stanowi propozycję koncernu Leonardo w zakresie następcy włoskich samolotów bojowych AMX, ale również propozycję dla odbiorców zagranicznych.

Fot. Leonardo
Fot. Leonardo
Samolot M-346FT podczas Paris Air Show 2017

Producent oczekuje, że samoloty w takiej konfiguracji mogłyby zyskać zainteresowanie w Polsce. Przedstawiciele Leonardo zaznaczają, że płatowiec M-346 w jednej z tych konfiguracji będzie oferowany Polskim Siłom Powietrznym jako potencjalny następca samolotów uderzeniowych Su-22. Oczywiście nie mogą one zastąpić „pełnowymiarowych” maszyn wielozadaniowych, ale ich wykorzystanie w działaniach jest znacznie tańsze i uzasadnione szczególnie w przypadku konfliktów asymetrycznych czy realizacji misji wsparcia sił lądowych. 

W przypadku posiadania większej floty M-346, zarówno szkolno-treningowych jak i bojowych, różnica w kosztach eksploatacji pomiędzy bojowym M-346 a myśliwcem wielozadaniowym będzie jeszcze bardziej widoczna. Jest to z pewnością opcja ekonomicznie interesująca, kwestią otwartą jest natomiast to, czy wpisuje się w wymagania polskich Sił Powietrznych. Mastery mogłyby jednak wykonywać niektóre zadania realizowane obecnie przez Su-22 (także związane ze szkoleniem Wojsk Lądowych czy przeciwlotników), odciążając przy tym nieliczną flotę polskich F-16.

Zakup kolejnych 4, a być może 8 samolotów M-346A Master, który potencjalnie może podwoić liczebność ich floty w Polskich Siłach Powietrznych to dobry sygnał. Wskazuje na świadomość potrzeb w zakresie szkolenia pilotów maszyn bojowych. Mastery mogą służyć nie tylko do szkolenia, ale również podtrzymywania umiejętności przez wyszkolony już personel czy do realizacji zadań szkolnych wraz z samolotami bojowymi.

Należy mieć nadzieję, że pozyskiwanie kolejnych samolotów szkolenia zaawansowanego stanowi również element przygotowań do programu Harpia, czyli zakupu kolejnych maszyn wielozadaniowych. Wskazywałoby to na świadome, planowe działania w kierunku zwiększenia już dziś niewystarczającej liczby pilotów maszyn bojowych. W szerszej perspektywie taka inwestycja może też uczynić z Dęblina istotny ośrodek szkolenia personelu latającego w ramach NATO i Unii Europejskiej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 103
Tom97
środa, 4 kwietnia 2018, 10:04

Jedyne rozsądne uzbrojenie to JASSM AGM-158ER wystrzeliwane z głębi naszego kraju. Odciąży to F-16 i zwolni je do innych zadań.

130
sobota, 10 marca 2018, 22:23

Szacunek dla konstruktorów Jakowlewa.

As
środa, 28 lutego 2018, 08:25

Jak130 zastąpi SU22. Ciągnie nas do Rosyjskich maszyn.

B777
czwartek, 1 lutego 2018, 23:15

\"bojowy\" Master jest użyteczny jedynie w ściganiu partyzantów w trampkach albo przemytników narkotyków, w starciu z jakimkolwiek WSB IV generacji jest jedynie ruchomym celem, podobnie dla nowoczesnych systemów OPL

Willgraf
czwartek, 1 lutego 2018, 21:55

info dnia Izrael rezygnuje z zakupu kolejnych f-35 na rzecz starych F-15:) ...znaczy wyciągnęli wnioski ze stracenia szajsu Lockheeda na d Syrią przez Newy , który my uzupełniamy gorszymi i mega drogimi Patriotami .... CIEKAWE JAK BĘDĄ REALIZOWAĆ POLIGONOWE STRZELANIA TYMI RAKIETAMI ? o ich efektywności przekonamy się dopiero w razie W , ale wtedy będzie za późno

Skoczek224
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:56

W kręgach lotniczych tajemnicą poliszynela jest przyczyna ostatniej katastrofy MIGa-29 -koniec paliwa (\"komisja zaleciła zmiany w programie szkolenia\"). Dęblin nie ma szans na \"istotny ośrodek szkolenia\".

Anton
niedziela, 28 stycznia 2018, 21:01

Leonardo jest producentem śmigłowców (różnych) oraz Masterów, Tajfunów - ma w ofercie używane i nowe, a także wytwarza F-35. Dobrze byłoby zadbać o dywersyfikację dostaw uzbrojenia, w tym samolotów wielozdaniowych (kupować i F-16/35 i Tajfuny). A wiadomo, kiedy US znów zapragną się zresetować?

Willgraf
czwartek, 1 lutego 2018, 23:20

własnie Izrael mający najlepsza ofertę F-35 jeśli chodzi o cenę i wyposażenie zrezygnował z zakupu kolejnych F-35 na rzecz F-15 i przełożył zakup maszyn do rozważanie zakupu w przyszłej dekadzie, tylko w Polsce nadal entuzjastów tego czegoś jak widać nie brakuje

B777
czwartek, 1 lutego 2018, 23:16

Leonardo \"wytwarza\" F-35??? wow czego to się człowiek z sieci nie dowie...

KOSA
niedziela, 28 stycznia 2018, 18:26

Uważam , że zakup kolejnych 4 szt. SZKOLNYCH maszyn Master to dobry ruch. Ale uważam, że nie powinno się kupować tylko 4 jak to było w opcji; ale ze względu na koszty i negocjacje i nasze potrzeby dążyłbym do kupienia 4 szkolne + 4 szkolno - bojowe FT plus ( KOLEJNE 12 SZKOLNO BOJOWE FT) Tak by rzeczywiście powstała Eskadra . Podobnie uważam , że nasze prawie 40 mln Państwo stać na posiadanie 6 - 9 eskadr samolotów Bojowych. MAMY 3 eskadry F 16 BLOCK 52plus , optowałbym za zakupem kolejnych 32 szt. F 16 w najnowszej wersji F-16 Block 70 Super Viper, ale również od razu z opcją na kolejne 32 szt. F35; z dostawami od 2026r. a dostawy F16 od 2022 r. Pozwoliło by to płynnie wymienić nasze SU 22 i Mig 29. A do tego czasu mamy na czym się szkolić 12 MASTER plus 28 ORLIKI TC II. Trzymam kciuki za mądre decyzje. Tylko niech nie spierniczą tego jak w przypadku offsetu za zakup pierwszych naszych F16.

derf
sobota, 27 stycznia 2018, 21:50

Su 22 to samolot szturmowy [ok myśliwsko-szturmowy], uważam że najlepszym rozwiązaniem dla zastąpienia go w naszej sytuacji geograficzno-politycznej i ekonomicznej to samolot A10 Thunderbolt 2. Nawet jeżeli Master m 346 będzie uzbrojony to zbyt delikatna konstrukcja na samolot szturmowy. Do tego potrzebujemy [co najmniej] jeszcze raz 48 sztuk F 16 w najnowszej wersji i czas już zastąpić Mig 29 innym myśliwcem dwusilnikowym i tu zakres wyboru to Eurofighter Typhoon, F 15 SE, F 18 Super Hornet oczywiście F 18 Growler i jego możliwości rozpoznawcze to też przydatna opcja. Samolotów Master M 346 należy kupić więcej aby mieć dobrze rozwinięty system szkolenia, który oprócz szkolenia naszych pilotów umożliwi szkolenie pilotów wojsk sojuszniczych - ODPŁATNIE i dzięki temu cały system szkolenia będzie tańszy. Faktycznie duże inwestycje ale mogą być dla nas opłacalne.

B777
czwartek, 1 lutego 2018, 23:18

wpis o niczym, 2 lata temu Kongres USA wydał całkowity zakaz sprzedaży A-10 zagranicę...

czytacz
piątek, 26 stycznia 2018, 15:51

Życzę polskim pilotom żeby wreszcie szkolili się na sprzęcie który od kilkunastu miesięcy stał \"odłogiem\". Sny o potędze szkoleniowej odłóżmy do czasu wyszkolenia naszych chłopców i dziewcząt którzy czekali na ten system ...

SZaKAL75
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:01

Decyzja słuszna ale ilość sztuk stanowczo za mała ... wersja bojowa - szkolna bardziej wskazana.

miras
piątek, 26 stycznia 2018, 16:49

Wersja szkolno bojowa powinna stacjonować w Łasku i Krzesinach przy samolotach F-16

JSM
wtorek, 30 stycznia 2018, 11:03

Wersja szkolno bojowa powinna stacjonować w trójkącie lotniczym, Dęblin-Radom-Świdnik na osi potencjalnego uderzenia Rosji poprzez Bramę Smoleńską i Białoruś. Takie usytuowanie osłania z jednej strony Warszawę a z drugiej Stalową Wolę i Tarnów. Taka eskadra powinna mieć jak najlepsze zdolności radioelektroniczne, WRE i przeciwradarowe.

B777
czwartek, 1 lutego 2018, 23:20

przed czym ta eskadra Masterów może osłonić? przed dronami? bo dla jakiegokolwiek WSB IV generacji to one są jedynie ruchomym celem...

elemele
piątek, 16 lutego 2018, 17:45

W ostatnich konfliktach asymetrycznych jakoś WSB IVgen są nieużywane albo jak juz biorą udział to zestrzeliwane są przez przestarzałe systemy plot...

ck16
czwartek, 25 stycznia 2018, 16:01

A co się dzieje z projektem samolotu Grot II. Czy może ktoś coś wie. To tej pory to one zdaje się już powinny śmigać po niebie.

B777
czwartek, 1 lutego 2018, 23:20

przekazano do muzeum

ck16
czwartek, 25 stycznia 2018, 16:00

A co się dzieje z projektem samolotu Grot II. Czy może ktoś coś wie. To tej pory to one zdaje się już powinny śmigać po niebie.

Zenchorst, Major
niedziela, 28 stycznia 2018, 10:12

Jak to co ? Nic. Takie samo urojenie jak czołg PL-01. Zrobili grafikę (zresztą taką sobie), zrobili drewniany model... i na tym koniec. Można tu zacytować klasyka: \"To jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!\"

pilot
czwartek, 25 stycznia 2018, 11:23

po co nam tyle szkolnych samolotow? na 48 f16? bez sensu! szkolenie europy? skoro takie duże zainteresowanie to czemu włosi tego nie robią na swoich masterach?

Lotnik
czwartek, 25 stycznia 2018, 11:21

Co za bzdury, to ani szkolny ani bojowy. Wyobraźnię to panowie macie ale reszty wam brakuje. Znowu jakieś pomysły rodem z dęblińskiej kolebki

karo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:35

Pełna zgoda! :)

bobo
czwartek, 25 stycznia 2018, 10:56

Master jako maszyna bojowa miałby sens gdyby Polska produkowała własne uzbrojenie klasy JASSM ER i Włosi pozwoliliby zintegrować te samoloty z polskimi rakietami. A ponieważ nic ciekawego tej klasy nie robimy to zostaje dokupienie kilku Masterów do treningu i zakup rasowych samolotów bojowych najlepiej eskadry F 16 na okres czekania na samolot nowej generacji.

elemele
piątek, 16 lutego 2018, 17:46

Z jakimi polskimi rakietami???

marine
czwartek, 25 stycznia 2018, 10:09

Czy aby na pewno tych 8 Masterow moze byc uzyte do szkolenia? bo czytalem, ze sa uziemione.

StarszyBalans
czwartek, 25 stycznia 2018, 00:11

Bawi mnie, że w przypadku M-346A Master wśród komentarzy dominują zarzuty o rezygnacji z zakupu wersji szkolno - bojowych. Z drugiej strony, przy dowolnym artykule o śmigłowcach szturmowych, zawsze pojawia się szereg uwag, że tego rodzaju zakupy są bez sensu, bowiem w przypadku konfliktu te śmigłowce zostaną \"od razu\" zestrzelone przez rosyjską OPL. Czyli co? Najwyższej klasy śmigłowce szturmowe (AH-64E, AH-1Z, EC 665) są wobec OPL bezbronne, ale samolot szkolny udający bojowy już tej OPL obawiać się nie musi? Gdzie logika?

Symulacje szkoleniowe
środa, 24 stycznia 2018, 21:47

Dokładnie, red. Sabak ma tu 100% racji. Także dlatego, że jego rozważania mieszczą się w ramach specjalizacji lotniczej przemysłu. Ta specjalizacja obejmuje nie tylko samą produkcję samolotów i helikopterów oraz ich komponentów, ale także posiadanie silnych linii i portów lotniczych, serwisowanie zagranicznych samolotów, posiadanie dużej ilości dobranych samolotów i helikopterów, posiadanie przemyślanego lotniczego komponentu strategii obronnej, która obejmuje wykorzystanie lotnisk RFN i wsch. Francji oraz sieć tajnych lotnisk polowych w przypadku wojny. Taka specjalizacja, to także ośrodek szkolenia lotniczego, także helikopterowego w Polsce ORAZ pojmowanie specjalizacji lotniczej jako przedsionka kosmosu. Pierwsi kosmonauci to są wszędzie piloci wojskowi. Współpraca z Francją w przemyśle lotniczym i rakietowym to siłą rzeczy także współpraca z przemysłem lotniczym Francji i polski korpus kosmonautów. Jeżeli już mamy tak duże poligony dla wojsk lądowych i programistów klasy gry Wiedźmin, to warto by sprawdzić, czy zamiast prymitywnych miejsc pracy w zagranicznych Call Center nie moglibyśmy zatrudniać polskich absolwentów w polskich szkoleniach symulatorowych dla wojsk lądowych (5 walizek przekształca każdy bwp Puma w symulator szkoleniowy), dla lotnictwa cywilnego, dla operatorów skomplikowanych maszyn, w medycynie, w policji, sądownictwie, pracy w kosmosie, obsługi bezzałogowców i robotów itp.

stary
środa, 24 stycznia 2018, 13:02

Szkolno bojowy samolot to była Iryda-no ale jej nie będzie.

kazimierz
środa, 24 stycznia 2018, 12:40

Ale - że się tak zapytam - latają one już na polskim niebie, czy dalej stoją w hangarze ?

niewiarek
środa, 24 stycznia 2018, 11:13

Sygnał sygnałem ale liczą się fakty. Często z tego bicia piany nic nie wychodzi - \"taki mamy klimat\"...

Marek
środa, 24 stycznia 2018, 10:36

Czy master w czasie konfliktu nadaje się do wskazywania celów np. rakietom przeciw-okrętowym ?

karo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:38

Nie nadaje się, to byłaby misja samobójcza.

F35
środa, 24 stycznia 2018, 07:58

Jest za mały i nie do tego był projektoeany

Luke
środa, 24 stycznia 2018, 04:29

Nastempne samoloty bojowe w programie harpia powine byc 64 F16 SV takie co wlasnie Bahrain kupilo.

sęęę
czwartek, 25 stycznia 2018, 00:13

co to za lobbowanie znowu za amrykańcami szorującymi silnikami po ziemi!!! W razie konfliktu na krótkim dystansie jak w Polsce, F-16 nie będą miały pozamiatanych jak za pokoju pasów startowych, i byle kamyszek rozwali silnik. Gdybyśmy inwestowali w Saaby nie byłyby potrzebne odkurzacze, a każdy samolot wylądowałby na szosie. F-16 tego niestety nie zrobi .

BieS
wtorek, 30 stycznia 2018, 11:13

Kiedy im się znudzą te bajki?

Antex
środa, 24 stycznia 2018, 03:35

\" Oczywiście nie mogą one zastąpić „pełnowymiarowych” myśliwców, ale ich wykorzystanie w działaniach jest znacznie tańsze i uzasadnione szczególnie w przypadku konfliktów asymetrycznych\" No rzeczywiście ... z Rosją i/lub Rzeszą to będzie konflikt asymetryczny - tylko że chyba nie w takim znaczeniu jakie miał na myśli Autor artykułu.

AMF
piątek, 26 stycznia 2018, 22:46

Do ganiania śmigłowców przemytniczych/\"przemytniczych\" nada się chyba nawet lepiej od F16. Nie zapominaj, że puki co są jeszcze kolejne dwa państwa na wschodzie. Jako, ze nie słychać nic o pozyskaniu jakiś mało chodzonych EF/Mirage/Gripen/Boeing a pomoc sojusznicza w postaci F22 to nawet w bajkach nie występuje pozostaje brać to co jest w naszym zasięgu. Pytanie tylko czy od strony finansowej/przemysłowej ta oferta jest atrakcyjna?

Aro
sobota, 27 stycznia 2018, 12:01

Do ganiania śmigłowców przemytniczych to nawet TS11 Iskra się nada natomiast wersja szkolno-bojowa masterów jest niewiele tańsza od \"rasowych\" myśliwców.

bobo
czwartek, 25 stycznia 2018, 10:35

Rosja będzie zajęta bronieniem Syberii. Niemcy będą zajęci bronieniem swoich miast przed napływem imigrantów. A my będziemy budować Międzymorze tzn. będziemy zmuszać do uległości krnąbrnych Czechów czy innych Węgrów. A tu Mastery nie będą bez szans. Zwłaszcza osłaniane przez F 16 hehe

Taka prawda!
środa, 24 stycznia 2018, 02:56

W wojnie w Syrii, tak zwanym \"koniem roboczym\" lotnictwa rządowego jest ..... szkolno-bojowy L-39ZA Albatros. Te maszyny wykonują najwięcej lotów bojowych w przeliczeniu na ich ilość (lotnictwo Assada ma 50-60 sztuk), bo są znacznie tańsze w eksploatacji niż Su-22, Mig-23 czy Mig-29, a wobec takiego wroga jak ISIS czy Nusra równie skuteczne.

Gordon
czwartek, 25 stycznia 2018, 09:03

Wiec dla nas kompletnie bezuzyteczne dlatego ze nasi ewentualni przeciwnicy to nie partyzanci tylko armie z najnowoczesniejsza OPL na swiecie.

karo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:41

Masz 100% racji. Niestety wielu nie jest w stanie to zrozumieć...

SDFF
środa, 24 stycznia 2018, 13:37

Koniem roboczem to moze jest , ale wyraznie z braku innej alternatywy w zapuszczonym lotnictwie strony rzadowej w Syrii. Przewidujesz ,ze u polskich granic powstanie panstwo isis ?

Davien
środa, 24 stycznia 2018, 09:12

I stracili juz ponad 10 Albatrosów w starciach z ISIS czy al-Nusra. Więc jak sądzisz ile by przetrwało konflikt z normalnym przeciwnikiem?

tak tylko... pytam
środa, 24 stycznia 2018, 12:07

@Davien Jak na 3 lata wojny strata 10 szt to na prawdę strata minimalna. Co to jest \"normalny przeciwnik\" ?

Gordon
sobota, 27 stycznia 2018, 12:04

Taki co ma coś więcej niż ZUR23 i manpady czy inne Poprady.

tak tylko... pytam
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:59

@Gordon Cudownie, podził na przeciwników normalnych i nienormalnych. A w Jemenie to jacy przeciwnicy są ? A w Afganistanie jacy przeciwnicy sa ? A w Syrii Kurdowie to są \"normalnym\" czy \"nienormalnym\" przeciwnikiem...

karo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:43

To wszystko partyzantka... Spróbuj polatać na tym w starciu z \"zielonymi ludzikami\" uzbrojonymi choćby w stare KUB-y, bo o S-400 z litości nie wspomnę...

Racjonalista
środa, 24 stycznia 2018, 02:44

Do zadań przeciw przeciwnikowi nie posiadającemu własnego lotnictwa myśliwskiego i zaawansowanej obrony p-lotn. (np. ISIS) taki samolot ma jak najbardziej racje bytu. Taniej byłoby wysłać uzbrojone Mastery niż F-16, które mogą się z dnia na dzień okazać potrzebne do walki z rosyjską agresją. Poza tym kilka sztuk dla MW jako nosiciel pocisków przeciwokrętowych i do wskazywania celów dla NSM.

uwcen
środa, 24 stycznia 2018, 00:32

Czy nasze służby sprawdzały może ilu przeszkolonych na nasz koszt pilotów lata obecnie pod emblematem niebieskiej gwiazdy? Pytam się gdyż tak było w latach 60-tych ubiegłego wieku, myśmy szkolili, oni spijali śmietankę no ale ktoś zajmował się poborem, ktoś to wszystko organizował. Ciekawi mnie jak jest obecnie.

Wlad
wtorek, 23 stycznia 2018, 22:37

Kilka lat temu, jak pisałem, że PSP niezbędne jest 9-10 eskadr wielozadaniowych samolotów, to w komentarzach wyśmiano mnie. Optymiści sugerowali, że wystarczy 3-4 eskadry. Po zmianie sytuacji militarno-politycznej (wojna na Ukrainie, militaryzacja obw. kaliningradzkiego, wielkie manewry wojsk FR, wprowadzanie do linii nowoczesnych samolotów, całej plejady rakiet taktycznych, operacyjnych i strategicznych, czy nowoczesnych czołgów, bwp, artylerii lufowej itd.), okazuje się że tych 10 eskadr, to absolutne minimum. Na wczoraj, potrzebne nam co najmniej 3 eskadry do zastąpienia wspomnianych Su-22 (nie zapominajmy, że w końcu lat 90. XX wieku było ich 6, a jest jedna, która nam z konieczności pozostała!). Sześć eskadr to jeszcze nie dziesięć! Podrasowane na bojowe szkolne samoloty, to niepoważny pomysł. Przy takim nasyceniu przez wojska lądowe potencjalnego przeciwnika środkami opl? W Gruzji, w Donbasie czy w Syrii przystosowane do działań szturmowych, opancerzone rosyjskie Su-25 były tuzinami zestrzeliwane. Nie ma się nad czym zastanawiać, trzeba jak najszybciej kupić 48 maszyn F16 SV Block 70, by zastąpić wspomniane Su-22 i Migi 29.

Razparuk
czwartek, 25 stycznia 2018, 06:51

\" W Gruzji, w Donbasie czy w Syrii przystosowane do działań szturmowych, opancerzone rosyjskie Su-25 były tuzinami zestrzeliwane. \" No trochę szanownego kolege poniosło...

rolo
wtorek, 23 stycznia 2018, 21:33

szkolny ok ,ale bojowy lipa

Maczer
wtorek, 23 stycznia 2018, 21:06

Samolot szkono-bojowy to taka świnka morska - ani świnka ani morska....

Ciekawski
środa, 24 stycznia 2018, 02:51

Czyli większość sił powietrznych świata używa \"świnek morskich\" według ciebie? Rosja- Jak-130, Francja- Alpha-Jet, Czechy- L-39/59/159, Chiny i Pakistan- K-8 Karakorum, Rumunia- IAR-99, Włochy- AMX, MB-339C, Izrael- M-346 w wersji uzbrojonej, UK- Hawk, Hiszpania- CASA C-101, Argentyna- IA-63 Pampa.... Mam dalej wymieniać? Wszyscy są w błędzie, tylko ty masz rację, czy jak to jest?

karo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:47

A czemu nie wspomniałeś o J-22 Orao i o tym jaki łomot dostały te szkolno-bojowe wydmuszki od F-16 USAF w operacji nad Bałkanami?

BieS
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:20

Nie J-22 Orao tylko G-4 Super Galeb.

Maczer
środa, 24 stycznia 2018, 21:22

Po kolei - nieprzydatność takiego rozwiązana w konflikcie pełnoskalowym została kilkukrotnie potwierdzona. W trakcie pustynnej burzy Szturmowe Tornado z zaawansowanymi systemami samoobrony i WRE dostawały łomot, to co dopiero mówić o takich wydmuszkach. Kupują je państwa których nie stać na pełnokrwisty samolot bojowy - przytoczone przez tu Czechy, Pakistan, Argentyna, Rumunia lub te które prowadzą działania przeciw partyzanckie (Izrael, Argentyna, Barazylia, Uganda) lub nie mają z kim wojować (Brazylia, Ekwador, Nigeria, itp) . Hawki i AplhaJety są w Francji i UK używanie wyłącznie do szkolenia. Taniej by im latać na nich nad Afganistanem niż EF2000 i Rafle. Pomyśl czemu nawet tam by się nie sprawdziły. Skracając = wyrzucone pieniądze w błoto. Lepiej kupić samolot stricte szkolny a różnice przeznaczyć na co innego - np drony warmate.

tak tylko... pytam
piątek, 26 stycznia 2018, 14:30

@Maczer \"Tormado\" dostawały łomot ?!?!?! Prośba o przybliżenie tematu \"łomotu\" jaki w trakcie \"pustynnej burzy\" dostawały samoloty Tornado ... Czy \"spyer tukano\" jest samolotem \"stricte szkolnym\" czy szkolno bojowym ? A samolot Bea \"Hawk\", czyż nie stanowi ważnego ogniwa w obronie jednego z krajów Europejskich ?

czarny bez
środa, 24 stycznia 2018, 10:50

A teraz spójrz na mapę i powiedz przeciw komu Polska miałaby ich używać? Chyba tylko Przeciw Litwie, Czechom czy Słowakom.

tak tylko...
wtorek, 23 stycznia 2018, 20:44

Systematycznie pojawia się coraz więcej bardzo dobrych informacji dotyczących naszych sił zbrojnych, jeśli nie będzie żadnych niespodzianek, to za 6-8 lat powinniśmy mieć całkiem niezłą armię. Oczywiście krytycy takiego procesu się znajdą, to zrozumiałe, że nie wszystkich taki proces cieszy...

mi6
wtorek, 23 stycznia 2018, 22:38

no właśnie od dwóch lat to raczej za bardzo tych dobrych informacji to za dużo nie ma...orka homar wisła narew kruk śmigłowce transportowe i SAR miecznik czapla ??? wszystko rozgrzebane a konkretów i podpisanych umów brak, jak będziemy mieć za 10 lat niezłą armię to będzie cud...

zby79
środa, 24 stycznia 2018, 21:25

Nacisk był na artylerię, co zrozumiałe po doświadczeniach z Donbasu. Zakup Raków i Krabów to dobry kierunek. Śmigłowce odłożone, miecznik czapla też. Orka ma sens pod warunkiem szerszego dostępu do technologii rakietowej. No ale to dość trudna sprawa. Wisła oczekiwanie na Amerykanów i ich rozwój broni. Większe nasycenie środkami vshorad (zakup piorunów i gromów) to rozwiązanie przejściowe i pomoc dla zakładów mających problemy finansowe.

revvvv
wtorek, 23 stycznia 2018, 21:37

\"Systematycznie pojawia się coraz więcej bardzo dobrych informacji dotyczących naszych sił zbrojnych\" tzn. jakich? Miecznik i czapla jak leżały na dnie Bałtyku tak leżą. Helikopterów jak nie było tak nie ma. Harpie i inne programy jak leżały tak leżą, tylko dialogi i przechwałki w mediach.

Polish blues
wtorek, 23 stycznia 2018, 20:19

Bojowy Master poddźwiękowy zamiast Su-22 to chyba jakiś żart

BieS
środa, 24 stycznia 2018, 11:15

Su-22 też nie jest naddźwiękowy, nie ma radaru, za to resurs całkowity jego silnika wynosi tylko 1000 godzin, a zużycie paliwa 72 kilogramy na minutę.

starszy oborowy
środa, 24 stycznia 2018, 16:15

BieS- od kiedy? Ja zawsze myślałem, że prawie 2 machy to jednak prędkość naddźwiękowa.

BieS
czwartek, 25 stycznia 2018, 15:38

Przepraszam, \"pomerdało\" mi się.

Marcin
wtorek, 23 stycznia 2018, 20:00

Nieliczna flota F-16 ? przecież jest ich aż 48 ! to mało?

Babinicz
środa, 24 stycznia 2018, 02:41

Bardzo mało. Kraj wielkości Polski, powinien mieć szacunkowo 120 do 160 samolotów bojowych. Obecnie mamy 95. W tym przestarzałe MIGi-29 i muzealne SU-22. Kraj bądź co bądź frontowy, na wschodniej flance NATO. W czasach PRL ,Siły Powietrzne miały ponad 582 samych tylko MiGów-21. Oprócz tego 42 MIG-23, i ok 110 SU-22 (rożnych wersji).

Marcin
środa, 24 stycznia 2018, 12:04

A skąd aż takie liczby? Tyle było a ile miały w tamtych czasach np Holendrzy? samych F-16 grubo ponad 200 do tego F-5. Czasy się zmieniły i ile zamówili na ich miejsce F-35? a analogicznie Dania czy Norwegia? a ile dzis mają samolotów bojowych Czesi albo Węgrzy w stosunku do czasów UW ? Proszę zauważyc kolejny nonsens trwający tyle lat - w poznańskiej bazie nadal stacjonują 2 eskadry .. 32 samoloty w bazie pod dużym miastem gdzie co najciekawsze jest jeden pas startowy... Su-22 wykonują patrole nad morzem, to ich na dziś główne zadanie a w jaki sposób miałyby tam latac Mastery?

Maczer
środa, 24 stycznia 2018, 21:26

W każdym przeglądzie obronnym pojawia się liczba ~120. Zakładając straty i dostępność na wojnie, realnie połowa będzie zdatna do lotu.

Edi
środa, 24 stycznia 2018, 00:11

Potrzeby to minimum ze 150.

mi6
wtorek, 23 stycznia 2018, 22:39

Jak na Polskę i zadania jakie im stawiamy to trochę mało.

m
wtorek, 23 stycznia 2018, 16:17

Zastąpienie Su-22 szkolno-treningowym M-346 to żart :)

Maczer
środa, 24 stycznia 2018, 21:28

Su 22 i tak służy tylko do podtrzymania nawyków, bo jego zdolność bojowa jest na poziomie Mastera...

AMF
piątek, 26 stycznia 2018, 22:55

Obawiam się, że nawet gorzej. Już Iryda miała możliwości porównywalne z tym zabytkiem a master jest dużo nowszy i mowa o wersji bardziej dedykowanej takim zadaniom. Co do podtrzymania to nawet nie wiem czy chodzi o nawyki pilotów czy \"zbrojeniówki\" do drogiego utrzymania trupa w stanie lotnym.

As
wtorek, 23 stycznia 2018, 16:16

I teraz się wszystko zgadza. Nie żadne F16, nie Eurofighery, nie F35, ale JAK-130 z włoską kabiną. Szacunek dla Rosjan. Widać kto umie zrobić samolot dobry dla całego NATO .

Davien
środa, 24 stycznia 2018, 09:17

As, akurat żeby nie Włosi to nigdy byJak-130 nie powstał. M346 wywodzi sie tak jak i Jak-130 z projektu Jak-130D rozwiniętego praktycznie za włoskie pieniadze i z badaniami i testami we Włoszech. Ta maszyna ma tyle wspólnego z o wiele gorszym Jak-iem że powstały ze wspólnego projektu włosko-rosyjskiego ale to wszystko.

Realista
środa, 24 stycznia 2018, 01:56

Włosi zmienili tam znacznie więcej niż kabinę. Pozdrowienia dla wiadomej instytucji.

miras
wtorek, 23 stycznia 2018, 14:46

Taką eskadrę widział bym w Marynarce Wojennej właśnie uzbrojona w M-346FT nosicieli rakiet wspomnianych w artykule Marte-ER

revvvv
wtorek, 23 stycznia 2018, 21:39

najpierw to niech marynarka dostanie jakie kolwiek okręty z jakim kolwiek rozsądnym OPL. A co do lotnictwa morskiego to lepiej drony morskie. Taniej, lepiej.

Razparuk
wtorek, 23 stycznia 2018, 21:30

Samolot jest \"cyfrowy\" lepiej zintegrować JSM i przede wszystkim jakieś porządne zasobniki rozpoznawcze...

Przemo
wtorek, 23 stycznia 2018, 19:02

Bez sensu, lepiej kupić pociski przeciw-okrętowe dla F-16. Dokupienie kilku Mastrów w wersji szkolnej ma sens, wersja szkolno-bojowa to wyrzucanie pieniędzy. Do nisko kosztowego atakowania celów naziemnych należy używać dronów.

Willgraf
wtorek, 23 stycznia 2018, 18:59

TAK DLA LOTNICTWA MW taki samolot jest odpowiedni

Bezpartyjny
wtorek, 23 stycznia 2018, 18:38

Kupiliśmy golce , dadzą operatorowi uzbrojenia procę i wtedy zastąpiły Su-22 a nawet Mig-a 29. Pozdrawiam

PRS
wtorek, 23 stycznia 2018, 17:34

Też bym widział... Ale M-346FA (Fighter Attack) a nie FT. I to właśnie do tej wersji odnosi się opis w artykule możliwości podwieszeń na 7 węzłach. ,,Maksymalna masa startowa wyniesie 9.700 kg (w tym około 3.015 kg paliwa i masa pilota), dzięki czemu samolot będzie zdolny do prowadzenia patroli bojowych z pełnym obciążeniem uzbrojenia przez 2 godziny 40 minut na dystansie do 185 km od bazy macierzystej. W przypadku operacji rozpoznawczych, z dwoma dodatkowymi zbiornikami paliwa, zasobnikiem rozpoznawczym i dwiema rakietami powietrze-powietrze do samoobrony, zasięg wzrasta aż do 889 km, przy czym w obu przypadkach jest możliwe przeprowadzenie tankowania w powietrzu, celem dalszego zwiększenia zasięgu i długotrwałości lotu.\" źródło Internet Ale MW RP od wielu, wielu lat konsekwentnie realizuje swoją wizję - Żeby nie było NICZEGO, żeby nie było NIC A jak już coś musi wypływać z portu to nie daj Boże żeby to była jednostka BOJOWA. To samo odnosi się do statków powietrznych MW. Wersja FT była już ujawniona (oficjalnie) w połowie 2015 r. http://www.defence24.pl/radom-air-show-2015-uzbrojony-master-za-su-22 Moglibyśmy zakupić 4 szkolno-bojowe Mastery w tej transzy z opcją na 12 kolejnych ale w wersji FA. Po pełnym wyszkoleniu 8-12 pilotów ,,pierwsze\" 4 M-346FA przesunąć do MW. Kolejny pełny cykl wyszkolenia (to są lata) i następny klucz 4 maszyn do MW. Inną ,,ciekawą maszyną\" trochę zaburzającą tezy autora artykułu jest M-345 HET. Jego testy miały się zakończyć do końca poprzedniego roku. masa startowa: – wersja szkoleniowa: 3300 kg – wersja bojowa: 4500 kg pułap maksymalny: 12,192 m napęd: 1 x silnik turbowentylatorowy Williams FJ-44-4M-34 wewnętrzny zbiornik paliwa: 700 kg zasięg: – zwykły: 1410 km – z podwieszonymi zbiornikami: 1850 km długość rozbiegu / dobiegu: 520 m ,,Maszyny M-345 HET mają zastąpić w przyszłości obecnie eksploatowane przez Siły Powietrzne Włoch szkolno-treningowe i lekkie samoloty myśliwsko-bombowe MB-339. Jak informuje producent, maszyny M-345 HET będą wyposażane w nowoczesną awionikę, oraz możliwość przenoszenia ładunku na zewnętrznych pylonach – opis producenta jasno stwierdza, że M-345 może być wykorzystywany także jako maszyna bojowa. Samoloty M-345 HET wyposażono w systemy awioniki rodem z M-346 „Master”\" źródło Internet Więc nie jest to pewne na 100%, że Włosi zastąpią ,,stare\" maszyny M-346 (jednak samolot jednosilnikowy jest tańszy w utrzymaniu).

Lord Godar
środa, 24 stycznia 2018, 01:35

Dobry i sensowny komentarz oraz zawarte w nim rozwiązania . Oprócz rasowych bojowych \"ciężkich\" samolotów takich jak F-16 , czy innych tej klasy potrzebujemy tańszych \"nosicieli\" nowoczesnego precyzyjnego uzbrojenia lotniczego i do takich zadań samoloty takie jak \"bojowe\" wersje M-346 wydają się dobrym ekonomicznym uzupełnieniem. Naprawdę dobrze bym się nad tym zastanowił zamiast pchać ( marnować) kolejne pieniądze w reanimowanie Su- 22 . Z tym typem samolotu trzeba już ostatecznie skończyć w naszym lotnictwie . Nie stać nas na kolejne 64 F-16 aby mieć jako takie lotnictwo , ale na 32 F-16 i 16 M-346FA już bardziej. W takim zestawieniu możemy poczekać \"kilka\" lat na następną generację czyli np 32 sztuki F-35. Jeszcze niedawno byłem sceptyczny wobec \"bojowych\" M-346FA w naszym lotnictwie , jednak z czasem po analizie realiów modernizacji naszej armii na wszystkich \"odcinkach\" , gdzie potrzeb jest bardzo wiele i kołdra na pewno będzie za krótka , to takie wyjście z sytuacji nabiera sensu i warto je rozważyć .

AMF
piątek, 26 stycznia 2018, 23:04

Potrzebujemy tez myśliwców a jakoś nic nie wskazuje na np odkupienie EF jeśli Austria je sprzeda. Niestety ale potencjał 29 mocno obniża konieczna ekwilibrystyka w zakresie części zamiennych. PS: F16 tak jest wielozadaniowy, że na jego potrzeby zlikwidowano przed przetargiem bojowe lotnictwo morskie - to tak dla przypomnienia.

BieS
czwartek, 1 lutego 2018, 12:04

Wszystkie zadania bojowe dla MW z powodzeniem wykonują lub mogą wykonać F-16. Bisy z Babich Dołów były typowymi myśliwcami, a ich czas świetności minął na początku lat 90.

PRS
czwartek, 1 lutego 2018, 09:55

Proszę sobie doczytać dlaczego Austria chce się pozbyć swoich EF. Podpowiem, żeby skupić się na informacji jaka to wersja i jakie generuje koszta.

KOSA
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:22

Słuszna wypowiedź. Uważam , że zakup kolejnych 4 szt. SZKOLNYCH maszyn Master to dobry ruch. Ale uważam, że nie powinno się kupować tylko 4 jak to było w opcji; ale ze względu na koszty i negocjacje i nasze potrzeby dążyłbym do kupienia 4 szkolne + 4 szkolno - bojowe FT plus ( KOLEJNE 12 SZKOLNO BOJOWE FT) Tak by rzeczywiście powstała Eskadra . Podobnie uważam , że nasze prawie 40 mln Państwo stać na posiadanie 6 - 9 eskadr samolotów Bojowych. MAMY 3 eskadry F 16 BLOCK 52plus , optowałbym za zakupem kolejnych 32 szt. F 16 w najnowszej wersji F-16 Block 70 Super Viper, ale również od razu z opcją na kolejne 32 szt. F35; z dostawami od 2026r. a dostawy F16 od 2022 r. Pozwoliło by to płynnie wymienić nasze SU 22 i Mig 29. A do tego czasu mamy na czym się szkolić 12 MASTER plus 28 ORLIKI TC II. Trzymam kciuki za mądre decyzje. Tylko niech nie spierniczą tego jak w przypadku offsetu za zakup pierwszych naszych F16.

Tylko po co ?
środa, 24 stycznia 2018, 12:10

Tylko po co ?

Lord Godar
środa, 24 stycznia 2018, 15:31

Ale co \"tylko po co \" ? Po co nam w ogóle lotnictwo i armia?

1939
środa, 24 stycznia 2018, 11:42

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego (patrz słynny F111). Można oczywiście oszczędzać na wojsku ale jak to się kończy to wiadomo z historii. Wracając do meritum. Rozumiem argumenty o krótkiej kołdrze itp. jednak takie oszczędnościowe koncepcje były też przed wojną PZL-38 Wilk, Sokół, Caudron CR.714 itp. wynalazki. Wojna jednak błyskawicznie zweryfikowała co warte są te oszczędnościowe sprzęty. Obecnie wyciągając wnioski z historii powinniśmy być mądrzejsi i rozumieć, że niepodległość kosztuje (niestety). Jednak jeśli chodzi o same maszyny M-346 do szkolenia jak najbardziej potrzebne.

Lord Godar
środa, 24 stycznia 2018, 15:52

No był też \"Łoś\" , generalnie najlepszy w swojej klasie bombowiec na świecie w tym czasie , no i co myśmy nim takiego wielkiego osiągnęli w 1939 roku? Sam sprzęt to nie wszystko , liczy się też taktyka użycia i wiele innych kwestii. Co z tego że było ich niewiele ? Nieodpowiednio zastosowane niewiele zdziałały i to nie była wina załóg walczących z wielkim poświęceniem. Wg mnie posiadanie wspomnianych 16 maszyn \"bojowych\" tego typu pozwoli wykorzystać efektywnie doskonale wyszkoloną kadrę instruktorską z Dęblina . Piloci - instruktorzy będą mieli bardzo duże doświadczenie , można je zwiększyć wykorzystaniem w czasie pokoju ich jako eskadry \"agresorów\" i naprawdę szkoda było by to zmarnować. Doświadczony pilot na takiej maszynie jest w stanie podlecieć lecąc nisko z wykorzystaniem rzeźby terenu na odległość pozwalającą na odpalenie pocisku rakietowego/bomby szybującej w celu zaatakowania wcześniej wykrytego celu np z wykorzystaniem podświetlacza laserowego. Nikt nie mówi , że ma latać i atakować pociskami niekierowanymi , bo bo by było samobójstwo ... Nie uważam natomiast , że taki \"oszczędnościowy\" samolot powinien być liczniej reprezentowany w naszym lotnictwie , bo to nie ma sensu . Uzasadnieniem jego obecności jak dla mnie jest tylko to co już napisałem i jeszcze kwestia istniejącego zaplecza logistyczno - serwisowego które można tym samym lepiej wykorzystać , czy patrząc z drugiej strony wprowadzenie takiego samolotu nie generuje zbyt dużych dodatkowych kosztów w tym zakresie.

1939
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:27

To nie jest samolot bojowy. Biorąc pod uwagę możliwości tego samolotu nie jest on wstanie być czymś więcej niż tylko platformą przenoszenia uzbrojenia na europejskim teatrze działań. Nie ma co marzyć o locie nisko i odpaleniu uzbrojenia patrząc na jego przenoszony asortyment. Chyba, że w osłonie myśliwskiej i z pomocą samolotów wskazujących cele. Jednak nie mamy takich możliwości i byłoby to niezasadne patrząc na ilości posiadanego uzbrojenia. Co do zastosowań szkolnych w okresie pokoju jak najbardziej spełni swoje zadanie i powinno być ich więcej by je należycie wykorzystać.

1939
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:20

Biorąc pod uwagę asortyment przenoszonego sprzętu to jednak fikcja z tym lotem nisko i odpaleniem pocisku do celu. Czyli jednak zadania szkolne bo w warunkach bojowych europejskiego teatru działań nie będą w stanie wykonywać misji bojowych. Zgadza się, że w okresie pokoju są bardzo potrzebne i należy je maksymalnie wykorzystać i dokupić więcej. Jednak nie jest to samolot bojowy i poniesie klęskę w naszych realiach. Chyba, że zostanie sprowadzony do roli platformy przenoszenia uzbrojenia ochranianej przez lotnictwo myśliwskie, ale nie jest to zasadne przy naszych możliwościach sprzętowych.

Edi
środa, 24 stycznia 2018, 00:13

Pokazali makiety wersji FA. Do tej pory taka wersja nie powstała.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama