Reklama

Polscy komandosi na Ukrainie. "Cele szkoleniowe"

17 października 2016, 14:06
JWK
Fot. st. chor.mar. Arkadiusz Dwulatek (Combat Camera DORSZ)

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasz Szatkowski oficjalnie potwierdził doniesienia medialne o pobycie polskich operatorów Wojsk Specjalnych na Ukrainie. W odpowiedzi na interpelację Bartosza Józwiaka i Tomasza Rzymkowskiego stwierdził, że „z Jednostki Wojskowej Komandosów został wydzielony komponent Wojsk Specjalnych […] skierowany, w celu szkoleniowym, w rejon miejscowości Kropywnyćkyj (do dnia 14 lipca br. pod nazwą Kirowohrad), leżącej w odległości ok. 500 km od Doniecka i ok. 700 km od Ługańska”.

W odpowiedzi na interpelację poselską złożoną przez posłów Kukiz'15 dotyczącej domniemanej informacji o wysłaniu do strefy przyfrontowej do Donbasu na Ukrainie 18 polskich komandosów z jednostki wojskowej w Lublińcu (JW 4101) i oficera Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Tomasz Szatkowski poinformował, że komponent złożony z żołnierzy JWK został wysłany na Ukrainę w ramach misji Joint Multinational Training Group – Ukraine.

Czytaj także: Dowódca Generalny RSZ na Ukrainie. Wizytacja polskich instruktorów

Polscy komandosi mają stacjonować w miejscowości Kropywnyćkyj, leżącej w odległości ok. 500 km od Doniecka i ok. 700 km od Ługańska, gdzie realizują szkolenie ok. 50-osobowej kompanii ze składu 3. Pułku Wojsk Specjalnych Ukrainy w zakresie taktyki małych pododdziałów piechoty, szkolenia strzeleckiego i medycyny pola walki.

Pobyt komponentu odbywa się pod auspicjami Wspólnej Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej Ukraina (Joint Multinational Training Group – Ukraine). Jest to międzynarodowa inicjatywa koordynowana przez USA, której celem jest podniesienie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych Ukrainy, poprzez szkolenie i przekazywanie sprzętu wojskowego. W inicjatywie, oprócz USA i Polski, bierze udział m.in. Wielka Brytania, Kanada, Litwa i Estonia, a także są zaangażowane struktury NATO (np. NATO Special Operations HQ). Warto zaznaczyć, iż w ramach JMTG-U szkolenie na Ukrainie prowadzili również żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa.

Tomasz Szatkowski zapewnił również, że "w przypadku powyższego komponentu nie mamy do czynienia ze skierowaniem na terytorium Ukrainy w celu użycia w konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa albo państw sojuszniczych, w misji pokojowej czy w akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom [...] lecz z pobytem jednostek wojskowych poza granicami państwa (w celach szkoleniowych)".

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
czarny
poniedziałek, 17 października 2016, 14:53

"...nie mamy do czynienia ze skierowaniem na terytorium Ukrainy w celu użycia w konflikcie". Jeśli komponent zostanie zaatakowany lub zmuszony do użycia siły to ma prawo się bronić? Zapewne tak, zatem jego użycie w konflikcie jest jak najbardziej możliwe. A potrafię sobie wyobrazić takie działania Rosji, które z premedytacją do tego doprowadzi.

trycykl
wtorek, 18 października 2016, 11:11

Jeszcze raz uważnie przeczytaj to, co zacytowałeś. Pomogę ci: "...ze skierowaniem ... W CELU użycia w konflikcie".

Vvv
poniedziałek, 17 października 2016, 20:32

No to Rosja straci żołnierzy a na koniec powie ze ich tam nie bhlo

Witek
środa, 19 października 2016, 14:27

...i takiej opinii będziemy się trzymać, dopóki nie pokażą polskich żołnierzy w rosyjskiej TV jak są prowadzeni na rozprawę pod pretekstem nielegalnego przekroczeniem granicy w celu przygotowania zamachu w Rosji. Ciekawe co wówczas będziemy mogli zaoferować Rosji w zamian ?

Marek
czwartek, 20 października 2016, 00:28

Może kilku posadzonych wreszcie do pudła za szpiegostwo Rosjan?

Wojciech Swidnicki
poniedziałek, 17 października 2016, 20:08

Wreszcie! Chociaż kilkunastu. Po tym Izraelczykach, Anglikach, Kanadyjczykach, Amerykanach, Litwinach, Lotyszach i Estonczykach. Po dwóch latach wojny, wreszcie z pomocą kilkunastu żołnierzy ruszyli najbliżsi sąsiedzi.

AEAS
poniedziałek, 17 października 2016, 23:54

Nasi tam byli , tylko nieoficjalnie a pozatym jak napisales to sa nasi najblizsi sasiedzi i mozemy ich szkolic w Polsce nie dajac paliwa rosyjskiej propagandzie medialnej.

Rex
wtorek, 18 października 2016, 02:20

Oby tylko Ukraińcy nie próbowali wciągnąć nad w tę awanturę. Coraz cześciej odnoszę wrażenie że to jest ich cel.

Darek
wtorek, 18 października 2016, 23:34

Ależ oczywiście że jest to ich celem. Trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć.

Szwejjakobyły
poniedziałek, 17 października 2016, 19:10

Cóż... widomo, że ten rząd zrobi jeszcze większą łaskę Wielkiemu Bratu niż poprzedni (bliźniaczy, przecież to ci sami ludzie) - Wuj Sam karze prowokować niedźwiedzia - to chłopiec prowokuje. Proste. "Kopnij go, w razie czego ci pomożemy"... to już nie jest śmieszne.

Erwin
środa, 19 października 2016, 12:56

Mam nadzieję, że informacje, dane i doświadczenie zdobyte o ruskim sprzęcie, technice, wyposażenie oraz działaniu nie zostaną zmarnowanę a nasi planiści będę umieli wyciągnąć dobre wnioski. Bo to naprawdę znakomita okazja do zdobycia wszelkich informacji o elitarnych rosyjskich jednostkach

MS
poniedziałek, 17 października 2016, 18:13

Według mnie może kluczem do tej sprawy być SKW. Jedno z jej zadań to kontrwywiad radioelektroniczny, może podsłuchują tam rosyjskojęzycznych separatystów. Ta informacją pojawiła się już w publikacji NIE. Pewnie rosyjski wywiad się o tym dowiedział i puścił przeciek. To świadczy o naszych problemach z infiltracją obcej agentury, ale też Panowie trzeba było się do tego przygotować bo i tak ta sprawa by wypłynęła.

łotam
poniedziałek, 17 października 2016, 20:21

"wedlug mnie"; "może"; "może"; "pewnie"? Człowieku czy ty jesteś poważny? Gdybasz, wróżysz z fusów i domyślasz się po czym nagle wysuwasz jakies chore oskarżenia? Według mnie to może wylądowało tam UFO i może zaobserwowało Polaków i pewnie właśnie wtedy puścili przeciek. Dokladnie ta sama, całkowicie zerowa, wartość merytoryczna.

kapralek
poniedziałek, 17 października 2016, 17:53

Bezsensowne narażanie się na rosyjska prowokację, na dodatek wojsko przebywa na terytorium państwa uwikłanego w konflikt zbrojny nielegalnie, bo jakos nie przypominam sobie zgody Sejmu ani Zwierzchnika Sił Zbrojnych...

Marek
czwartek, 20 października 2016, 00:37

W takim razie ciekaw jestem, kto w Polsce swego czasu tego szyfranta co go szukali stuknął? Ciekaw jestem także jak to się stało, że ruskie specsłużby uprowadziły nie tak dawno z "pribałtiki" oficera NATO? Bo jak to ostatnie nie jest jawną rosyjską prowokacją, to zastanawiam się, co twoim zdaniem może nią być? Chyba tylko strzał nukiem w Warszawę?

Vvv
poniedziałek, 17 października 2016, 20:31

To poczytaj sobie w ramach jakiego programu tak jesteśmy a nie piszesz glupoty. Specjaliści nie musza miec zezwolenia i to prezydent moze im dac takie pozwolenie

poi
wtorek, 18 października 2016, 21:11

Są ? Czy ich tam nie ma ? Jeśli są to uczestniczymy w popieraniu reżimu z kijowa ! Jeśli ich nie ma , to wobec tego nie uczestniczymy w czystkach na terytorium ukrainy !

Funky Koval
poniedziałek, 17 października 2016, 22:49

A samo szkolenie OK. Pierwsze efekty już widać, Motorola windą nie dojechał :) Tak trzymać chłopcy!

Jarek
wtorek, 18 października 2016, 10:44

Nie bardzo rozumiem z czego się cieszysz.....Motorolę zabili swoi. Nikt inny nie miał do niego dostępu. Zwyczajne rozgrywki o władzę, pomiędzy bandytami.

Mb
poniedziałek, 17 października 2016, 16:34

Po co, się pytam? Po co?

Mła
środa, 19 października 2016, 02:39

Przed operacją Irak Freedom operatorzy z Grom i Formozy byli w Iraku około sześciu miesięcy przed rozpoczęciem oficjalnych działań:)

Edward
poniedziałek, 17 października 2016, 21:31

Ha, ha..specjaliści to nie żołnierze? i nie muszą mieć pozwolenia Sejmu czy Prezydenta na przebywanie w kraju , który prowadzi działania wojenne z Rosją.My tu nic nie mamy do powiedzenia Amerykanie decydują..

Higo
wtorek, 18 października 2016, 18:39

No właśnie... Ukraina oficjalnie nie jest w stanie wojny, to po pierwsze primo. Po drugie, primo ;-) według ONZ nie ma takiego państwa jak Ukraina...

Ja tylko pytam.
poniedziałek, 17 października 2016, 15:39

Jak już szkolimy Ukraińską armię to powinniśmy to robić u nas a nie na Ukrainie. Niepotrzebne dawanie Rosjanom pretekstu do krzyczenia, że Polscy komandosi są w Ukrainie a Rosjanie sobie dodadzą w TV że walczą przeciwko Rosjanom. Pomagać Ukrainie ale że tak powiem po cichu albo udawać chociaż że się nie pomaga i że się jest neutralnym. Politycy z PO-PSL i niestety teraz PiS to amatorzy i jeszcze nas w jakąś wojnę wplączą na całego. Czy słusznie Jabłonowski jeździ po Macierewiczu na YT ?

miki
wtorek, 18 października 2016, 14:03

ależ polscy komandosi nie mogą tam walczyć przeciwko Rosjanom bo Putin powiedział że Rosjan tam nie ma :)

karton dolców
poniedziałek, 17 października 2016, 15:37

Z Leppera też się śmiali, że jakichś talibów widział na Mazurach. A potem jakieś więzienia CIA się pojawiły. Oby to "szkolenie" nie miało drugiego dna.

wiktor
poniedziałek, 17 października 2016, 15:29

Normalna rzecz. Po co kukizowcy robią z tego jakieś halo???

robertc
poniedziałek, 17 października 2016, 15:17

To jest skandal. Polskie wojska bez zgody parlamentu i wbrew woli narodu stacjonują na Ukrainie gdzie toczą się działania wojenne. Wszystko zrobione po cichu ale i tak wyszło na jaw. Ta władza kompromituje się już całkowicie.

Marek
czwartek, 20 października 2016, 00:42

Ktoś tam komuś wypowiedział wojnę? Sam Putin twierdzi przecież, że Rosjanie nie mają z tym nic wspólnego, bo to nie oni a ukraiński lud radziecki zbuntował się najpierw na Krymie a później w Donbasie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama