Polscy instruktorzy siadają za sterami Masterów

30 listopada 2015, 14:21
M-346 Master
Fot. Alenia Aermacchi
Reklama

Pierwsza szóstka polskich pilotów samolotów Alenia Aermacchi M-346 Master rozpoczyna pracę z tymi maszynami we włoskiej bazie lotniczej Lecce-Galatina. Polacy szkolą się od miesiąca, jednak dotąd były to zajęcia teoretyczne, związane głównie z uzyskaniem niezbędnego do lotów we włoskiej przestrzeni powietrznej Operational English Level 4 zgodnie z wymaganiami ICAO. 

Zgodnie z planem szkolenie sześciu polskich pilotów-instruktorów rozpoczęło się 2 listopada, niemal równocześnie z rozpoczęciem montażu pierwszych samolotów jakie mają trafić do Dęblina. Łącznie trzystopniowe szkolenie przejdzie 16 lotników, którzy mają wprowadzać w Polsce nowy system szkolenia zaawansowanego.

Czytaj też: M-346 Master podstawą polsko-włoskiej bazy szkoleniowej dla Europy?

Pierwsza grupa złożona jest z najbardziej doświadczyć instruktorów którzy mają 2-3 tys. godzin nalotu. 27 listopada zakończyli oni naukę w Aviation English Training Center w Loreto, gdzie zdobywali uprawnienia ICAO Operational English Level 4, niezbędne do wykonywania lotów w przestrzeni powietrznej Włoch. Następna faza kursu to już teoretyczna i praktyczna praca z maszynami Alenia Aermacchi M-346 Master w bazie lotniczej Lecce-Galatina.

Tych sześciu pilotów już za rok zasiądzie za sterami pierwszej partii samolotów M-346 dostarczanych do Dęblina, rozpoczynając całkiem nowy rozdział w historii Szkoły Orląt. Polska zamówiła łącznie 8 maszyn tego typu z opcją zakupu kolejnych 4 sztuk.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
ppp
wtorek, 1 grudnia 2015, 00:01

Mielec jest amerykański. Jeśli chcemy mieć przemysł lotniczy musimy budować go od "0" '

Afgan
poniedziałek, 30 listopada 2015, 23:08

M-346 to dobry samolot. Nadaje się do szkolenia zaawansowanego, treningu w użyciu uzbrojenia, jak i jako lekki samolot uderzeniowy, mogący również wykonywać zadania zwiadowcze i zwalczać śmigłowce i samoloty poddźwiękowe. Zastanawiające jest tylko to dlaczego zamówiliśmy ich jedynie 8. M-346 ma zastąpić w naszych siłach powietrznych TS-11 Iskra, których mieliśmy jeszcze kilka lat temu ponad 100 i ktoś myśli że 100 Iskier można zastąpić jedynie 8 nowymi maszynami. Powinniśmy ich zakupić w ilości 24 - 32 sztuki minimum, tyle na przykład o wiele mniejsze Czechy mają Albatrosów. Wówczas cena jednostkowa za maszynę była by niższa i opłacało by się uruchomić linie montażową w kraju. Na przykład w Mielcu, gdzie budowano samoloty tej kategorii czyli TS-11 Iskra i I-22 Iryda. Koszta nie były by drastycznie większe, a i gospodarka by zyskała. Zakup jedynie 8 maszyn tej klasy to wyrzucona kasa, bo tak mała ilość tych maszyn i tak nic nie wniesie do potencjału sił powietrznych, a uruchomienie linii montażowej na miejscu też nie ma sensu.

Wojtekus
wtorek, 1 grudnia 2015, 02:39

Afghan, po co nam tyle samolotów szkoleniowych? Iskry były produkowane w Polsce dlatego ich było aż tak wiele podobnie jest w Chechach z ich samolotem szkoleniowym, maja ich bardzo dużo o wiele więcej niż myśliwcow! U nas też tak było że iskier bylo tyle co Migów 21 i 29 wraz z SU 22 razem wziętych. Rozumię że można je było wykorzystywać bojowo ale nie opłacalne jest utrzymywanie tak dużej proporcji samolotów szkoleniowych do linniowych. Odnośnie linni produkcyjnej dla Mastera to też nie zabardzo bo wtedy skazani bylibyśmy na same Mastery. Jeśli kupiliśmy 8 z opcja na kolejne kilka to ustawienie linni produkcyjnej się niestety nie opłaca.

Gregor
poniedziałek, 30 listopada 2015, 23:53

Ich zadanie to jedynie szkolenie pilotów maszyn odrzutowych... tych mamy mało, więc i maszyn szkoleniowych nie potrzebujemy wiele. Tu nie ma nic zastanawiającego, 8 maszyn obsłuży pełne zapotrzebowanie na szkolenia i jeszcze trochę zostanie.

jacek
poniedziałek, 30 listopada 2015, 16:49

mało tych maszyn, powinno być przynajmniej 16 sztuk, czyli eskadra...

Robert
poniedziałek, 30 listopada 2015, 21:59

16 sztuk to było bardzo dobrych Iryd i to już w latach 90 cała eskadra, porządny sprzęt na tą chwile były by gotowe w pełni uzbrojone (byłby czas i to w łatwy sposób wyposażyć je od systemów pokładowych, komputera pola walki skończywszy na uzbrojeniu). Taki duży wysiłek, wyrzucenie tylu pieniędzy podatników, nas wszystkich w błoto. Obecnie wszyscy komentują że powoli będziemy szkolić pilotów dla 8 sztuk Masterów, porażka odnosnie koncepcji i strategii.

cynik
poniedziałek, 30 listopada 2015, 20:42

co prawda to prawda, za tyle kasy to powinna byc przynajmniej eskadra

rtr
wtorek, 1 grudnia 2015, 12:42

Do ppp - 9 lat po sprzedaży i już nikt nie pamięta o tradycjach i nadal produkowanych polskim samolocie M28..A przede wszystkich o pracujących tam fachowcach, których nie wyszkolisz w rok czy w dwa. Trzeba było nie sprzedawać polskich zakładów lotniczych (Mielec, Świdnik, Warszawa, Rzeszów, Kalisz..) tylko należało mieć plan co do nich (a w perspektywie modernizacji i zakupów ten plan dziecko wymyśliłoby a panowie odpowiedzialni za sprzedaż powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności..ale oni lody ukręcili i się śmieją teraz)

Wojmił
wtorek, 1 grudnia 2015, 23:52

ten samolot to licencyjna konstrukcja z ZSRR - biuro Antonowa... Polskę nie stać ani nie ma możliwości budować swój własny samolot szkolny tej miary... ci którzy by zadecydowali o czymś takim powinni trafić pod sąd za zdradę

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 2 grudnia 2015, 08:34

M-346 Master..przydałoby się ich pozyskać jeszcze z 24 sztuk w wersji bojowej ....8 dla lotnictwa morskiego służące jak systemy radiolokacyjne oraz niszczyciele okrętów .a pozostałe 24 do WRE,wsparcia wojsk .jest tylko kwestia uzbrojenia ...Ale taki "samolocik" uzbrojony w precyzyjną broń dalekiego zasięgu i(nie musi jej mieć 6ton a wystarczy i 3 tony) zestrzeli monstrum które leci z prędkością 2,5 Macha .czy namierzy obcy okręt.ten samolocik podstawa aby miał dobrą elektronikę ,radary ( i takie ma ) dołożyć mu najlepsze uzbrojenie i wtedy nie musi podchodzić pod sam cel wystarczy że odpali w niego-cel ze 120-150 km czy nawet 300km ...proszę państwa ten samolot jest ekonomiczny wiele nie zabiera ale posiadając powtórzę raz jeszcze precyzyjną uzbrojenie z najwyższej półki jest bardzo skuteczny ..z innej strony czemu Izrael zakupił w/w samoloty tylko aby do szkolenia ..otóż nie zamiarem będzie niszczenie obiektów tanim kosztem w sposób precyzyjny

realizm
poniedziałek, 30 listopada 2015, 16:04

Tych samolotów powinno być przynajmniej 1,5 eskadry i powinny być uzbrojone - gotowe do działań bojowych.

adamek
poniedziałek, 30 listopada 2015, 21:47

Nie, to są samoloty szkoleniowe i takie powinny pozostać. Jak chce się mieć skuteczne samoloty bojowe to kupuje sie bojowe...np. jeszcze jedna eskadrę F16.

Gregor
poniedziałek, 30 listopada 2015, 17:46

A jakiego rodzaju działania bojowe przeznaczasz dla tych maszyn? Czyżby Boski Wiatr?

Wojmił
poniedziałek, 30 listopada 2015, 22:32

Cieszy to, że wreszcie będą... Iskry już niestety strasznie stare... Szkoda, że tylko 8 i że nie będzie można na nich ćwiczyć użycie uzbrojenia.. Powinno być ich 12 w tym 6 sztuk w pełni uzbrojonych - tak, aby chłopaki i dziewczyny mogli ćwiczyć a może nawet wziąć udział w jakieś ekspedycji przeciwko sandalarzom...

Gottard
poniedziałek, 30 listopada 2015, 15:41

Osiągniecie polskiego przemysłu zbrojeniowego niczym z Rosomakiem. Najdroższe na świecie samoloty szkolno-treningow, w cenie F-16D block 40. A co, stać nas w końcu mamy budżet obronny dwa razy większy niż szwedzki i tylko dwa razy mniejszy niż potężna Turcja. Pare lat temu Szwecja oferowała zubożoną wersję szkolno-bojową Gripena dwuosobowego po 15 mln USD. No ale Rassija nie używa Gripenów więc nie spełnia także wymogów wojska nad Wisłoj..Tylko Master wielozadaniowy spełnił wymagania co udowodniły wyczerpujące tygodniowe testy internetowe.

dx
wtorek, 1 grudnia 2015, 09:16

Biorąc pod uwage, że za nasze 48 sztuk F16 zapłacilismy 3,5 mld USD to dziwna ta Twoja matematyka. A te F16 kupilismy zapewne dlatego, że używa ich jak piszesz: Rassija...

Al.S
poniedziałek, 30 listopada 2015, 18:25

Idę o zakład, że Gripen, a właściwie jego pochodna, opracowana przez joint venture Saab/Boeing, wygra przetarg na samolot LIFT dla USA. Jest to tym bardziej prawdopodobne, od kiedy General Dynamics wycofał się ze współpracy z Alenia-Aermacchi. To, czym Szwedzi górują nad konkurencją, jest ich doskonałe zarządzanie kosztami programu (Cost Management), które sprawia, że są w stanie zaoferować produkt o jakości przewyższającej konkurencję, a przy tym w przystępnej cenie. Gripen to samolot o nieporównywalnej z konkurencją relacji kosztu do efektu, co dotyczy nie tylko oferowanej ceny za egzemplarz, ale przede wszystkim niskim kosztem użytkowania, z godziną lotu kosztującą 3-4 tys USD.

jasiu
poniedziałek, 30 listopada 2015, 15:16

Szkoda, że nie uzbrojone. Na pewno byłyby lepszą opcją niż nasze złomy Su-22

mc
poniedziałek, 30 listopada 2015, 21:53

Komentarze pod artykułem: "powinniśmy dokupić 8 sztuk w wersji uzbrojonej". Cytat z Defence 24: "Indonezja odebrała dwa pierwsze samoloty szkolne KAI T-50i Golden Eagle. W ramach podpisanego w 2011 roku kontraktu Dżakarta otrzyma 16 maszyn, płacąc 400 milionów dolarów. " Czy ktoś może mi przypomnieć ile zapłaciliśmy za 8 sztuk samolotu szkolnego M-346 ?

DARO
poniedziałek, 30 listopada 2015, 15:12

Do kupionych 8 sztuk szkolnych, powinniśmy kupić jeszcze 8 sztuk bojowych ......a w dalszej perspektywie 3x16 F35 =w ten sposób będziemy mieli całkowicie zmodernizowane bojowe siły powietrzne:)

pp4u
wtorek, 1 grudnia 2015, 13:58

Instruktorzy siedza za sterami, ale ci, co te maszyny kupili powinni usiasc calkiem w innym miescu! Niedawno Amerykanie KUPILI ( A WIEC TO NIE ZADNA HIPOTEZA, A TWARDA RZECZYWSTOSC) 48 SZT czeskich, nowoczesnych, z zachodnia awionika L 159 w wersji Szkolno-BOJOWEJ, tak nam potrzebnej! Kupili te 48 szt. za cene rowna temu, co my zaplacilismy za, uwaga,uwaga!! ok.1,5 wloskiego samolotu!! PS. Przepraszam za brak polskich znakow,- pisze z Bal.

cynik
poniedziałek, 30 listopada 2015, 20:46

jaka jest cena tych sztuk bojowych? jak za te zaplacilismy 20 mln/szt to moze okaze sie ze lepiej kupic f16 z amerykanskiego demobilu

tarpan
poniedziałek, 30 listopada 2015, 21:45

hmmmm, wybacz moją subiektywna ocenę Twojego posta ale niestety serwujesz tutaj jakies bzdury wyssane z palca, człowieku o tym ty bredzisz???? mamy dogadac się ze Szwecją i zaprojektowac i produkowac brata F35????. Wybacz ale to są totalne brednie, to nawet nie jest SF to jakieś opary absurdu. Czy zdajesz sobie sprawe ile kosztuje zaprojektowanie takiego samolotu? miliardy...ile kosztuje zaprojektowanie uzbrojenia do niego? miliardy....lata prób i testów. Jaka nasza, polska firma by sie tego miała podjąc? WZL w Łodzi? czy WZL w Bydgoszczy? bo chyba nie piszesz o Sikorskim Mielec?. Jak już zdobedziesz odpowiedzi na te pytania to zastanów się jeszcze nad jedna kwestią, niedawno na tym portalu był podany przykład wpółpracy POL-UKR i zestawu PIRAT....jakoś nie byliśmy skorzy wysupłać marne 47 mln a Ty chcesz wycisnąc miliardy na jakies mrzonki. Trzeba niestety pogodzić się z faktem iz nasz kraj to bida z nędzą i nie wszystko musimy projektowac i produkować sami o a do z. Na własna produkcie samolotów typu F35 nas nie stać, nie ma kasy, zakładów i kadr.

Wojtekus
wtorek, 1 grudnia 2015, 03:04

Kolego Tarpanie, spokojnie bez emocji. 1. Nie wolno myśleć o przyszłości teraźniejszościa. Podałem przykład z poczatkiem roku 1989 a 10-15 lat puźniej. Ktoś by wtedy stwierdził iż to sa halucynacje. 2. Nigdzie nie napisałem aby budować drugiego F-35. Należy pracować nad jego mniejszym bardziej ubogim odpowiedniku w technologi stealth. Serio dla Szwedów nie jest to SC. 3. Nigdzie nie pisałem że będzie to finansowane pół na pół, wystarczy że Szwedzi będa np mieć 75% udziału a my 25%. Chodzi po prostu o to aby mieć dostęp do swoich kodów źródłowych oraz do technologi uzbrojenia aby wkońcu skończyły się te dyskusje że ktoś nam coś wyłaczy i samolot latać nie będzie i że bomba nie spadnie a rakieta nie wystrzeli. 4. Dlaczego taki projekt jest skazany na niepowodzenie skoro dziesięcio milionowa Szwecja jest wstanie zaprojektować i budować samoloty które wygrywaja przetargi z F-18? 5. Gdzie w Polsce ten samolot produkować? A dlaczego niby go w Polsce produkować? Produkcja w Szwecji w ich zakładach. Projektowanie samolotu I podzespołów podzielone na dwa kraje. Produkowanie wielu podzespołów też podzielone na oba kraje! Obecnie mamy firmy które sa wstanie dostarczyć odpowiednie części do takiej maszyny. 6. Odnośnie Ukrainy to sa trzy kwestje dlaczego współpraca tak wychodzi czyli: PO, biurokracja na Ukrainie oraz koślawe podejście naszych firm. To się zmieni. Na końec dodam że należy skończyć z pesymizmem i stereotypami i zaczać myśleć z perspektywa. Może się uda.

sko
poniedziałek, 30 listopada 2015, 15:10

W przypadku wzrostu napięcia i narastającego konfliktu te szkolne maszyny będą najpewniej pilnie przerabiane na bojowe. Żeby ta "mobilizacja" szkolnych M346 miała szanse coś dać i była sprawna to -równolegle- potrzebne są też maszyny w wersji bojowej, żeby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Inaczej -w niedoczasie i panice/napięciu- zabraknie czasu na skuteczne przeszkolenie bojowe czy doskonalenie taktyki ich użycia.

jasio
wtorek, 1 grudnia 2015, 10:47

jedyną taktyką ich użycia w przypadku konfliktu zbrojnego z przeciwnikiem posiadającym rozbudowaną OPL jest taktyka kamikadze...

rolnikZpola
środa, 2 grudnia 2015, 03:14

Szkoda , że nie kupiliśmy KT-50 Golden Eagle do szkoleń

Wojtekus
poniedziałek, 30 listopada 2015, 19:25

Daro, kontrakt na F-35 juz teraz powinien zostac ogloszony tak zeby za pare lat dotarly do nas pierwsze samoloty a nie za 10-15 lat. Wydatkow jest wiele wiec rozlozenie ich w czasie jest koniecznoscia. Odnosnie dokupienia nastepnych F-16 lub uzbrojonych Masterow to sadze ze najlepszym pomyslem byla by wspolpraca naszych firm z Gripenem na zaprojektowaniu nastepcy F-16. Polska wraz ze Szwecja posiada rynek, wiedze i kapital aby to uczynic. Sami tego nie uczynimy a oplaca sie byc producentem samolotu 5 tej generacji po cenie lepszej niz F-35 nawet jesli ma nieco inne mozliwosci. Kraje w naszym regionie tez napewno beda zainteresowane takim samolotem gdyz posiadaja juz Gripeny. Wchodzac w project Gripena bedziemy miec mozliwosc i kontrole nad projektowaniem wlasnych pociskow, amunicji, elektroniki i oprogramowania. Podkreslam ten samolot nie powinien byc odpowiednikiem F-35 ale bardzo do niego zblizonym bratem. Dlatego najpierw konieczne jest zakupienie parti F-35 a w miedzyczasie wspolpraca ze Szwecja. Odnosnie zakupu wiekszej ilosci Masterow i to w wersji uzbrojonej to bedzie zalezalo od tego czy w Polsce zeczywiscie powstanie europejskie centrum szkoleniowe. Jesli bedziemy mieli chetnych z zagranicy to owszem zakupimy je ale jesli nie to nie bedziemy nic dodatkowego kupowac. Mastery sa do szkolenia pilotow F-16 oraz F-35 wiec jesli beda nas interesowaly Gripeny to nie ma sesu dalszego wchodzenia do wspolpracy z Wlochami szczegolnie iz nie produkujemy lub nie skladamy Masterow. Proponuje takze dalsza modernizacje naszych F-16 w zamiam za zakup nastepnych. Zakupujac sprzet kierujemy sie nie tylko tym aby byl dobry lub najlepszy ale tym aby pozyskac nowe zdolnosci technologiczno produkcyjne. Dlatego nie raz lepiej sie oplaca zakup czegos mniej nowoczesnego po przystepnej cenie aby wejsc w system producentow niz czegos najnowoczesniejszego i najdrozszego aby byc tylko rynkiem zbytu. Polacy mysla 10-20 lat do przodu a nie na dzien dzisiejszy i to jest nasz atut. Za 15 lat bedziemy posiadac dobrze rozwinieta technologie w wielu dziedzinach bardzo konkurencyjna na swiecie z rynkami zbytu tworzac nas prawdziwym mocarstwem. Wiem ze brzmi to nieco jak bajka ale w 1989 roku kto myslal iz w przeciagu 10-15 lat bedziemy w NATO, UE i bedziemy sie mocno rozwijac jako zupelnie inny kraj?

marek!
wtorek, 1 grudnia 2015, 13:29

ja myslalem, nawet wczesniej i wcale w tych latach nie trzeba bylo byc jakims chorym wizjonerem..... teraz jak cos pisze to tez czesc z Was uwaza podobnie jak kiedys decydenci, ze ze mna jest cos "nie tak"..... Dla mnie "byc do przodu" - z czym sie tez zgadzam, to przygotowanie odpowiedniego zaplecza w postaci bazy szkoleniowej, poziomu wyksztalcenia i obkupieniu sie w najnowoczesniejszy mozliwie od swiatowej czolowki sprzet, o zdolnosciach bojowych na dzis i nastepne 2-3 dekady......

DARO
wtorek, 1 grudnia 2015, 11:41

Też chciałbym aby kontrakt na F35 był już podpisany(po przemyśleniu nie jestem już zwolennikiem dalszego kupowania F16- ponieważ potrzeba nam maszyny zdolnej stawić czoło SU 35 i obronie przeciwlotniczej Rosji) , a współpraca z Saabem przynosiła dla polskiego przemysłu lotniczego wymierne korzyści..... jednak trzeba na modernizację Wojska Polskiego spojrzeć chłodno, a przede wszystkim na budżet MON.... potrzeby i zaległości w każdym rodzaju sił zbrojnych są Ogromne (może za wyjątkiem Sił Specjalnych)- a NAJWAŻNIEJSZYM Z NAJWAŻNIEJSZYCH W TYM MOMENCIE jest OBRONA PRZECIWLOTNICZA I PRZECIWRAKIETOWA

jha
wtorek, 1 grudnia 2015, 21:17

Jesteśmy potęgą mamy osiem samolotów, wyszkolimy ośmiu pilotów

ZSMW
środa, 2 grudnia 2015, 15:15

MUUUN znaczy MON: nie 8 a 16 bydymy robić na 2 zmiany :)

nikt ważny
wtorek, 1 grudnia 2015, 07:33

W razie czego będziemy mieli mały oddział kamikadze. Samolot w tej wersji - PORAŻKA a zyska taki że chłopaki się może generalnie w lataniu na jetach przeszkolą jeśli zdążymy choć jeden odebrać bo przecież terminy to tak cudowne zostały wynegocjowane że ho ho.

Tweets Defence24