Reklama
Reklama

Spór o Wojska Obrony Terytorialnej

9 września 2019, 12:25
WOT przysięga1
Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej.

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak stwierdził, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie pozwoli na likwidację Wojsk Obrony Terytorialnej. To odpowiedź na jeden z postulatów programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej, zakładający włączenie jednostek obrony terytorialnej do wojsk operacyjnych jako elementu systemu rezerw.

Szef MON odniósł się do elementu programu KO podczas przysięgi 167 żołnierzy 5. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej im. st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”, odbywającej się w Warszawie, w Olszynce Grochowskiej. W ostrych słowach - cytowanych przez resort w komunikacie - skrytykował zapowiedzi Koalicji Obywatelskiej.

Dwa dni temu, partia dziś opozycyjna Platforma Obywatelska opublikowała swój pseudoprogram. W tym pseudoprogramie jest postulat likwidacji WOT. Żołnierze, chciałbym was zapewnić w imieniu własnym, w imieniu premiera Mateusza Morawieckiego, że póki Prawo i Sprawiedliwość rządzi, póty nie pozwolimy na to, żeby zlikwidowano Wojska Obrony Terytorialnej. Wojska Obrony Terytorialnej służą Polsce, gwarantują bezpieczeństwo naszego kraju, mają olbrzymi potencjał. Nie zgodzimy się na likwidację tego potencjału

Szef MON Mariusz Błaszczak

Minister dodał: „Jestem przekonany, że wy żołnierze dzięki swojemu profesjonalizmowi i zaangażowaniu jesteście w stanie zapewnić naszej ojczyźnie bezpieczeństwo. (…) Żołnierze Wojska Polskiego, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej potwierdzili swoją wartość podczas m. in. nawałnic i powodzi, kiedy ratowali życie i mienie tych, którzy byli zagrożeni. Są zawsze blisko, są zawsze gotowi. Służą społeczności lokalnej, służą Polsce”.

W programie Koalicji Obywatelskiej – w sekcji „Godność żołnierza” zapowiedziano włączenie obrony terytorialnej do systemu rezerw wojsk operacyjnych oraz „przywrócenie priorytetu kadrowego i sprzętowego” dla armii zawodowej.

Odbudujemy silną pozycję oficera i żołnierza armii zawodowej. Służba w wojsku musi przebiegać w oparciu o zasady przejrzystości i stabilności, awans – wynikać z umiejętności, a nie wpływu politycznego. Przywrócimy priorytet kadrowy i sprzętowy dla armii zawodowej, zaś jednostki Obrony Terytorialnej zostaną włączone do wojsk operacyjnych jako element systemu rezerw. Obowiązujące zasady dotyczące emerytur, odpraw i zapewnienia żołnierzom mieszkania pozostaną nienaruszone. Armii należą się szacunek i uznanie

Twoja Polska - program Koalicji Obywatelskiej

Wojska Obrony Terytorialnej funkcjonują formalnie jako samodzielny Rodzaj Sił Zbrojnych od stycznia 2017 roku. Obecnie służbę w WOT pełni ponad 21 tys. żołnierzy, z czego zdecydowana większość – terytorialną służbę wojskową. Prawną podstawą funkcjonowania WOT jest ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz niektórych innych ustaw.

Docelowo w strukturach Wojsk Obrony Terytorialnej ma znaleźć się 17 brygad, a służbę w nich będzie pełnić do 53 tys. żołnierzy. Odtworzenie zdolności komponentu terytorialnego Sił Zbrojnych było jednym z głównych postulatów Zjednoczonej Prawicy w zakresie obronności przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku. Przedstawiciele obecnej większości parlamentarnej (a ówczesnej opozycji) szczególnie krytycznie odnosili się do redukcji strukturalnych jednostek na wschodzie kraju, prowadzonych wcześniej przez koalicję PO-PSL i zmniejszenia zakresu przygotowań komponentu rezerwowego. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 120
Reklama
warszawiak
czwartek, 19 września 2019, 14:39

Jeśli Koalicja Obywatelska zwycięży w wyborach parlamentarnych, to Wojska Obrony Terytorialnej zostaną włączone do wojsk operacyjnych jako element systemu rezerw. To jeden z punktów programu wyborczego ogłoszonego przez KO. Anna Maria Siarkowska oceniła, że taki zapis równa się de facto likwidacji tego rodzaju sił zbrojnych.

ito
sobota, 14 września 2019, 11:42

WOT w obecnym kształcie to nieporozumienie- drogo i mało. Natomiast armia milicyjna jako uzupełnienie/ wsparcie dla wojsk operacyjnych czy też systemu obrony cywilnej kraju jest niezbędna. Żeby miała sens musi mieć MASOWE wyszkolone przynajmniej w podstawowym stopniu rezerwy. Czyli zasadnicza służba wojskowa. Szkolenie, które prowadzono w zetce LWP/WP w ciągu dwóch lat, stopniowo je skracając dało się zrobić w miarę spokojnie w ciągu ośmiu do dwunastu tygodni- i tyle powinno maksymalnie trwać szkolenie podstawowe. I dopiero po tym podział na tych, którzy chcą się bawić i tych, którzy nie chcą. Dla tych, którzy nie chcą weekendowe szkolenia przypominające raz (dwa?) do roku. Dla tych, którzy chcą- ochotnicza rezerwa w stylu gwardii narodowej. Wtedy jest szansa, że armia, która w czasie poważnego konfliktu wykruszała będzie się błyskawicznie, zyska rzeczywiste rezerwy.

autor komentarza
wtorek, 10 września 2019, 14:31

Krytykujący udają, że nie widzą faktu, że każde państwo z armią zawodową, traktujące poważnie kwestie militarne, ma odpowiednik WOT. I tak jest od tysiąca lat, bo inaczej się nie da - nikogo nie stać na utrzymywanie przez dziesięciolecia armii zawodowej zdolnej obronić własne terytorium. Przed powstaniem WOT wystarczyła trzyosobowa ekipa do wysadzenia mostu na Wiśle, 5-7 dywersantów dało by radę zniszczyć elektrownię. Nocny stróż i najwyżej patrol policji - z takim przeciwdziałaniem (czyli żadnym) musiał się liczyć agresor. Sam fakt istnienia WOT oznacza, że do tych zadań trzeba użyć kompanii. Takich sił nie da się skrycie dostarczyć na miejsce, spada też liczba celów, które agresor będzie w stanie jednocześnie zaatakować. Kolejna kwestia - agresor chcąc nie chcąc, musi uwzględnić dodatkowe wojska do zabezpieczenia swoich linii i zniszczenia /obezwładnienia potencjalnych oddziałów WOT. I nagle może się okazać, że wrogim sztabowcom równanie przestaje się zgadzać. Wówczas albo muszą iść w koszty (jednostki, sprzęt, ludzie, infrastruktura - znacznie większe niż my), i odwlekać agresję o lata, albo zaniechać jej całkowicie. To wszystko wynika z samego faktu istnienia WOT, zanim jeszcze "wyjdzie z koszar".

Julian N.
piątek, 13 września 2019, 23:42

Wydaje mi się, że to właśnie szanowny Pan udaje, że nie widzi pewnych faktów. Rozumiem, że jak tego mostu, czy innego ważnego budynku zacznie bronić drużyna, czy pluton weekendowych żołnierzy to krwawy agresor zwinie się jak piskorz i zawaha, albo jeszcze lepiej odłoży ten atak. Zdaje się, że to już Winston Churchill kiedyś użył takiego zwrotu "wishful thinking", co Melchior Wańkowicz przetłumaczył jako "chciejstwo". Na takim gruncie żadne drzewko nie wyrośnie. WOT miał powstać w ciągu trzech lat, a tu sie okazuje, że nie dość że nie powstał, to dopiero po tych 3 latach zacznają tworzyć korpus podoficerski. Genialne! O sumach jakie WOT pochłonął szkoda pisać, a miało być tak pięknie. Jak się chce mieć skuteczną armię, to na coś sie trzeba zdecydować. Albo rybki, albo akwarium.

W WOT Służę
piątek, 13 września 2019, 10:33

Tym bardziej że Wot opiera się na tubylcach którzy w większości znają swój teren odpowiedzialności jak własną kieszeń i na swoim przykładzie i znajomości terenu potrafiłby wskazać którędy w razie woj y można się spodziewać przejścia wrogie kompanie a gdzie napewno nie będzie próbowała bo są jakieś rzeki lub bagna które często nie są zaznaczone na mapie bo powstały stosunkowo nie dawno

m p
wtorek, 10 września 2019, 16:56

Zapomniał Pan tylko o jednym. Niezależnie od tego czy wot będzie, czy go nie będzie, to nasze wojsko zawodowe jest tylko ułamkiem wojsk operacyjnych potrzebnych do obrony kraju. Reszta to rezerwa, i tu właśnie jest problem. Bo mamy zbyt mało chętnych do służby, aby uzupełnić wot i rezerwę wojsk operacyjnych. Właściwie słowo "rezerwa" też jest nieodpowiednie, bo rezerwa to raczej to, czym uzupełnia się straty, a my potrzebujemy ludzi z "cywila" aby wyjechać z koszar choćby pełnym batalionem.

fgh
środa, 11 września 2019, 00:25

Po maturze oferta: x tyg.(6+12?, pierwszy rok studiów od listopada) szkolenia(tylko nie z AKM i w starym mundurze) za y tyś zł/punktów na studia/lat zwolnienia z pit etc.

Polak
wtorek, 10 września 2019, 14:29

WOT to najlepszy pomysł na uzupełnienie sił obronnych kraju ,uważam że powinno ich być około 70 tysięcy nawet i kropka.

Rocco
środa, 11 września 2019, 16:15

Za 600 miesięcznie ? Mowy nie ma.

Zbyszek
środa, 11 września 2019, 06:49

A ja myślę że nie

dropik
wtorek, 10 września 2019, 12:09

Armia potrzebuje rezerw , ale WOT ich nie tworzy . Wręcz przeciwnie. W samej armii znowu dochodzi do patologii i szeregowcy praktycznie będą mogli służyć do emerytury. Niech rząd który tak sie boi napaści "ruskiego" powie to "Be" czyli pora przywrócić jakąś formę poboru. Oczywiście bez mieszania starego i nowego wojska , tak żeby nie było "fali" . 6-9 miesięcy szkolenia mamy rozwiązany problem rezerw (oczywiście później raz na 2 lata 2 tygodnie poligonu). Wot tu niczego nie rozwiązuje , bo to zaledwie jakies 15000 "żołnierzy" w tym 3tys zawodowych , a tylko marnuje środki które wystarczyłyby już na modernizację wszystkich leopardów A5 lub kupno 2 baterii krabów - a przecież to dopiero 3 rok mija. Co roku powinniśmy szkolić porządnie jakies 10-30 tyś nowych poborowych. Trzeba tylko powiedzieć młodym że idą w kamasze , a tego nawet ta władza nie jest w stanie powiedzieć... czyli zagrożenie ruskim nie jest aż takie duże bo ważniejsze jest co innego ... wybory

adamer
sobota, 14 września 2019, 17:58

Na wszystko przyjdzie czas,nie wszystko na hura. Każdy mężczyzna w PL powinien być przeszkolony.

maksio maxio
środa, 11 września 2019, 18:47

Nic dodać, nic ująć.

Pawel84wnl
wtorek, 10 września 2019, 12:06

Zastanawiam się czemu są takie skrajne opinie. WOT ma swoje miejsce w systemie obronnym choć nie takie jak to przectawia MON. Wszyscy tu zakładają że dojdzie do wojny pełno skalowej z FR i jedni wmawiaja że WOT będzie działać jako oddzielne formacje i że sobie świetnie poradzi a inni że wpros odwrotnie że tylko wielkie straty w samej formacji i w ludność cywilnej a oddziaływanie na przeciwnika znikome. I niestety obie strony tej dyskusji się mylą. WOT może działać dobrze jako odrębną formacjia ale tylko we wstępnej fazie działań zbrojnych gdy nie dochodzi do konfrontacji na pełną skalę. Może zwalczać grupy rozpoznawczy dywersyjne i nie chodzi mi o bezpośrednia walkę ale wystarczy je zlokalizować utrudnić im możliwości działania i poruszania o raz przekazanie informacji wojskom operacyjnym a one zrobią swoje. Natomiast w momencie zaangażowania pełnych sił i środków przez strony konfliktu już tą formacjia trać na znaczeniu i jedynym słusznym posunięciem byłoby wykorzystanie jej jako zasilenie wojsk operacyjnych. Nie każdy rzołnież to wysokiej klasy specjalista od obsługi wysoce zaawansowanego systemu uzbrojenia i potrzebni są też zwykli strzelcy czy celowniczowie RPG czy PK lub UKM. Niestety nasze rezerwy ludzkie są bardzo małe i bardzo słabo wyszkolony a co do mobilizacji na czas W to słabo to widzę, społeczeństwo stało się leniwe i wygodne...

Polish blues
wtorek, 10 września 2019, 11:30

Wojska Obrony Terytorialnej nie znikną z dwóch prostych przyczyn. Po pierwsze, to jedyna formacja, w której coś się dzieje (raz na miesiąc przysięga gdzieś tam w Polsce) i czym może pochwalić się rząd a, po drugie, to jedyna formacja na jaką nas, w świetle rozdętego do granic kosmosu socjalu, nas stać - piechur ze starym kałachem w ręku, orzeszkiem na głowie i patriotycznym zapałem w sercu.

glus
poniedziałek, 16 września 2019, 09:25

Kolego oni mają lepsze wyposażanie niż wojska operacyjne. WOT patrz Wojska Specjalnej Troski zero odpowiedzialności za powierzony sprzęt jak zgubi czy uszkodzi wymieniają na nowy. Zawodowy żolnierz ponosi odpowiedzialność finansowa jak i dyscypliną. Więc co Ty na to.

i tyle
wtorek, 10 września 2019, 11:13

Do wszystkich przeciwnikow WOT. Zadajcie sobie pytania - kto walczyl (i nadal walczy!) z najpotezniejsza armia swiata w Afganistanie, Iraku. Kto walczyl w Syrii (ile zostalo z Syryjskiej armii po starciu z 'amatorami'). Kto uratowal sytuacje na Ukrainie w pierwszej fazie dzialan. Czolgi? Helikoptery? Satelity? Rakiety? Tym dysponuja Talibowie/ ISIS czy Ukrainscy ochotnicy? Planowanie obrony Polski bez WOT to jak planowanie walki, w ktorej stoimy na jednej nodze. A MSBS i cala reszta - takie czasy - formacja musi byc atrakcyjna medialnie, aby przyciagnac OCHOTNIKOW. Gadki jak to zawodowa armia obroni Polske wywolywalyby u mnie pusty smiech gdyby wlasnie nie to, ze chodzi o Polske. Kazda inicjatywa wzmacniajaca potencjal obronny jest dobra, kazde zwiekszenie ilosci przeszkolonych wojskowo ludzi jest dobre. Kazdy komu lezy na sercu dobro kraju to wie.

Zbyszek
środa, 11 września 2019, 06:56

U mnie gadki o super formacji jaką jest WOT wywołują pusty śmiech, ale rewelacyjne porównania, gratuluję myślenia. Ta inicjatywa nie wzmacnia obronności Polski. Proszę poczytać o Afganistanie

Zbyszek
środa, 18 września 2019, 22:55

Racja

robson
wtorek, 10 września 2019, 19:01

To ..."każdy komu leży na sercu dobro kraju ..." to slogan z przeszłości - PRL-u, litości..........., może by tak zacząć od strategii (w tym - zagrożeń), a dopiero później dokładać pozostałe klocki (struktury, uzbrojenie i wyposażenie) i zderzyć to z żywym człowiekiem (żołnierzem). Wtedy dopiero możemy dobierać, przydzielać i dzielić na wojska operacyjne, terytorialne, zgodnie z przyjętą myślą przewodnią ZAMIAREM; nie obejdzie się bez systemu uzupełniania tych, którzy zostaną w wyniku konfliktu wyeliminowani, lub bez konfliktu zestarzeją się... . Od ogółu do szczegółu. ASzWoj, BBN, stratedzy z SG WP, DO - do pracy!!!!!!!! - jeśli jesteście w stanie to stworzyć. Możecie również kupić taką usługę - jest kilka profesjonalnych firm (lub powołać rezerwistów z tych firm na ćwiczenia najwyższego szczebla i to wypracować - patriotycznie i bez polityki...) W kilku wydawnictwach zaczyn już jest...

Zawisza_Zielony
wtorek, 10 września 2019, 10:31

Nikt nie mówi o likwidacji WOT to tylko czarny pr Błaszczaka. Chodzi natomiast o to byśmy przestali udawać ze WOT odeprą zmasowane uderzenie w przestrzeni lądowo-powietrzno-cybecybernetycznej. Spory zapał ochotników trzeba umiejetnie wykorzystać ale przestańmy udawać ze WOT to podstawa bezpieczeństwa Polski tylko silne wojska operacyjne nam to gwarantują. I miejsce WOT jest w tym systemie jako uzupelnienie np. jako pododdziały ochrony i regulacji ruchu, inzynieryjne, ubezpueczenia na kierunkach innych niż główne.Obecna koncepcja WOT to replika koncepcji KPN z wczesnych lat 90. ( tak była w Polsce kiedyś taka partia). Tyle ze od tamtego czasu w zakresie techniki i taktyki wiele sie zmieniło.

jkljhkhj
wtorek, 10 września 2019, 17:38

WOT uzupełnia armię zawodową, nikt nie planował jej jako zastąpienie tej armii , ale jako jej uzupełnienie, dlatego stawianie opozycji WOT<>wojska operacyjne to nieodpowiedzialne politykierstwo, lub sabotaż. Niema tu żadnej opozycji, WOT uzupełnia formacje operacyjne.

czwartek, 12 września 2019, 19:26

SŁUSZNIE!!!!

say69mat
wtorek, 10 września 2019, 12:06

??? A co z projektami reformy systemu OC??? Dlaczego nie można wykorzystać potencjału WOT do odbudowy struktur OC w naszym kraju??? Tym bardziej, że instytucjonalne ramy tego typu rozwiązania wyznacza natowska doktryna CIMIC. Czyli doktryną wyznaczającą instytucjonalne ramy współpracy sił zbrojnych z instytucjami władzy cywilnej.

środa, 11 września 2019, 10:58

skoro tak chętnie WOT jest wykodzystywany do robót cywilnych to może właśnie powinien być kręgosłupem OC

Zawisza_Zielony
wtorek, 10 września 2019, 13:32

OC nie nosi broni, zaś WOT tak. Dlatego WOT nigdy nie wzmocni OT

robson
piątek, 13 września 2019, 11:10

...chyba na końcu wypowiedzi powinno być OC.........

say69mat
wtorek, 10 września 2019, 15:36

CIMIC - Jest to termin używany w ramach struktur NATO, służący określeniu strategii, zakładającej współpracę sił wojskowych z organami władzy cywilnej w ramach prowadzonych operacji. Strategia CIMIC przejawia się m.in. w operacjach prowadzonych w ramach planowania obrony cywilnej w sytuacji zagrożeń (CEP) oraz wsparcia przez państwo-gospodarza (HNS). Współpraca cywilno – wojskowa jest nawiązywaniem i utrzymywaniem kontaktów pomiędzy dowódcami sojuszniczymi i narodowymi a narodowymi organami władzy (wojskowymi i cywilnymi) oraz ludnością cywilną na obszarze prowadzenia operacji lub na obszarze gdzie jest planowane rozmieszczenie sił wojskowych w zakresie czynników społecznych, politycznych, kulturowych, ekonomicznych, środowiskowych oraz humanitarnych. Współpraca obejmuje także dokonywanie uzgodnień z organizacjami międzynarodowymi i krajowymi, rządowymi i pozarządowymi działającymi na obszarze prowadzenia operacji, lub gdzie taka operacja jest planowana. Celem CIMIC jest zmniejszenie negatywnego wpływu, jakie środowisko cywilne może wywierać na prowadzoną operację oraz ustanowienie i utrzymanie pełnego współdziałania sił wojskowych z lokalną ludnością i instytucjami pozamilitarnymi. Podczas planowania, przygotowania i prowadzenia operacji dowódcy wszystkich szczebli powinni uwzględniać wszystkie aspekty środowiska cywilnego mogące mieć wpływ na prowadzenie działań. /... za:@wikipedia:CIMIC/

Tomek
wtorek, 10 września 2019, 02:12

Czyli to bedzie w rzeczywistosci likwidacja. Nie jestem fanem obecnego rzadu, ale WOT wystarczy zmienic priorytety. Armia zawodowa potrzebuje porzadna rezerwe. Proste.

MI6
wtorek, 10 września 2019, 01:58

"póki rządzi..." a jak przestanie? tak się kończy wprowadzanie pomysłów na siłę, bez konsultacji, bez konsensusu z głównymi siłami politycznymi, przyjdzie następca i zlikwiduje tak dla zasady. Więc pozostaje tylko kwestia czy już w tym roku czy dopiero za 4 lata WOT pójdzie do zmiany.

Steve
wtorek, 10 września 2019, 00:59

Skąd ta chorobliwa niechęć do WOT? Każde państwo skandynawskie i bałtyckie ma tego rodzaju formacje.

Ochotnik wot
czwartek, 19 września 2019, 19:29

100% racji

Straszny Kapral
wtorek, 10 września 2019, 00:01

Podstawą obronności Polski mogą być tylko wojska operacyjne wyposażone w nowoczesny sprzęt o dużej sile rażenia i dużej mobilności. Do tego potrzebujemy nowoczesnych systemów dowodzenia i łączności. Niestety nie stać nas na to aby takie wojska miały obsadzone 100% etatów a więc absolutnie niezbędne jest szkolenie rezerwy zdolnej do obsadzenia konkretnych stanowisk w jednostce. To oznacza specjalistyczne szkolenie rezerwistów do obsługi konkretnych systemów pola walki. Z całym szacunkiem dla żołnierzy WOT ale szkolenie strzeleckie oraz zielona taktyka nie wystarcza nawet do tego aby zostać kierowcą czy działonowym Rosomaka. Nawet żołnierze desantu sa zupełnie inaczej szkoleni niz WOT bo taktyka brygady zmechanizowanej jest zupełnie inna. Bez wyszkolenia odpowiedniej liczby rezerwistów nasze wojska operacyjne będą zupełnie bezużyteczne. WOT absolutnie nie załata tej luki w systemie obrony. Przekierowanie zasobów finansowych oraz zasobów ludzkich w stronę WOT jest poważnym błędem. Dobrze ze udało sie powstrzymać planowaną likwidację NSR ale sytuacja i tak jest dramatyczna. Błędem byłoby dzisiaj także likwidowanie WOT ale trzeba przywrócić równowagę w myśleniu o naszej obronności. Musimy konieczne szkolić rezerwistów dla wojsk operacyjnych.

ghjkhjkh
wtorek, 10 września 2019, 17:56

Tu się zgadzam, część WOTowców, po pewnym wyszkoleniu np. po 3 latach powinno się uczyć Rosomaków, Borsuków, Krabów a nawet pilotażu Masterów. Cechą WOTu jest to, że utrzymanie takiego żołnierza spoczywa na sektorze cywilnym (tam on zarabia większość pieniędzy na życie), a nie na MONie. Dodatkowo taki żołnierz wytwarza PKB. Absolutnie to nie oznacza, że nie może się on nauczyć trudniejszych zadań.

m p
wtorek, 10 września 2019, 14:31

Panie kapralu. Jeżeli WOT dostałby Rosomaki, to znajdą się chętni na kilkumiesięczny kurs kierowcy lub działonowego Rosomaka. A po dostawie Rosomaków do jednostek WOT żołnierze desantu zaczną się szkolić stosownie do używanego sprzętu. Mają dziś szkolić się na tekturowych bewupach, czy rośkach? Poza tym wojska walczące stanowią mniejszość ogółu żołnierzy biorącego udział w wojnie. Na tyłach też są potrzebni żołnierze i często z umiejętnościami pozyskanymi w cywilu. Bardzo dobrze, że zauważył Pan problem rezerwistów, bo to właściwie oni będą główną siłą biorącą udział w wojnie. Zgadzam się, że trzeba ich dobrze szkolić. Po prostu potrzebny jest WOT i dobrze wyszkolone rezerwy jednocześnie. A kasa? Nie ma takiej kasy, której MON by przejadł.

Beto
wtorek, 10 września 2019, 13:52

WOT nie zastępuje wojsk operacyjnych. Całe przekierowanie środków na WOT np w 2017 to "aż" 800 mln. Nie ma przekierowania środków ludzkich na WOT kosztem wojsk operacyjnych. Nędzne finanse, bo budżet MON to coś 50 miliardów. I nigdy WOT nie miał być podstawową siłą obronną Polski. WOT jest o b o k wojsk operacyjnych ale ma je w razie W wspierać. Za to jest bardzo tanie przy swej liczebności. Będzie wykonywał zadania do których nigdy nikt rozumny nie powinien używać wyszkolonych żołnierzy regularnej armii. A jako kapral akurat to powinienes pierwszy rozumieć i popierać! Co do reszty to masz rację. Ale poprzedni rząd zrobił niemal wszystko by: zmniejszyć liczebność wojsk operacyjnych, skasować oddziały rezerwy, ograniczyć szkolenia, ograniczyć liczbę żołnierzy kontraktowych oraz nabór ochotnikow, zmniejszyć budżet MON, nie kupować nowego sprzętu, zniszczyć polski przemysl zbrojeniowy, zniszczyć instytuty naukowe pracujące na rzecz wojska. I bardzo dużo w tym zakresie osiągnęli.

Straszny Kapral
środa, 11 września 2019, 00:14

Myli się Pan panie Beto. Jest wyraźne przekierowanie środków na WOT kosztem szkolenia rezerwistów. Był nawet plan aby wygasić i zlikwidować NSR. To w praktyce oznaczałoby ograniczenie wojsk operacyjnych do etatowych żołnierzy i brak wyszkolonej rezerwy. O tym właśnie napisałem a nie o tym co mi Pan próbuje wmówić. A jeśli chodzi o zadania WOT to sa zdefiniowane bardzo mgliście. Duzo się mówi o tych zadaniach ale gdy przychodzi do konkretów to nie ma nic. Nie ma tez żadnego przełożenia z tych ciągle niezdefiniowanych zadań na program szkolenia WOT.

wtorek, 10 września 2019, 11:40

Bez obrazy - ale to faktycznie myślenie na poziomie kaprala a nie na poziomie strategicznym. wojsko masz takie na jakie Cię stać i nawet potrojenie budżetu mon

ciekawy
poniedziałek, 9 września 2019, 23:45

a czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, jaka jest koncepcja dostępu WOT do broni i wyposażenia w razie potrzeby?

ob. Kane
poniedziałek, 9 września 2019, 23:09

Propozycja POKO to tak naprawdę powrót do tego co było - czyli rezerw istniejących wyłącznie na papierze. Wojsko weekendowe chyba jednak jest więcej warte niż papierowe.

Boczek
wtorek, 10 września 2019, 09:35

...ale nie takie, które niejako pożera samo siebie.

Taaa
wtorek, 10 września 2019, 13:53

A co pożerają GROTY?

DK 2582
wtorek, 10 września 2019, 04:21

Chirurg weekendowy jest tak samo dobry jak ten co uczył się parę lat? To tylko wvposie takie cuda.

janusz
wtorek, 10 września 2019, 13:53

Jak się krew leje z oderwanej kończyny to lepszy chirurg weekendowy niż nic (śmierć z wykrwawienia).

NNN
wtorek, 10 września 2019, 12:03

Chirurg weekendowy jest lepszy od nieobsadzonego etatu chirurga, na który w razie potrzeby przewidziany jest elektryk.

adamus
poniedziałek, 9 września 2019, 22:22

Do dziś wyprodukowano 28 tyś msbs. 1450 (ok) przekazano WP. WOT to 21,5 tyś żołnierzy. Trzymają na zapas? WP nie chce i ma za dużo tak samo javelinow, nowych mundurów, jelczy, moździerzy, karabinów snajperskich, dronów itp.?? Poorzestańmy ich formować, zamiast planowanych brygad poprzestańmy na pułkach - nic się nie zmarnuje i zawodowcy skorzystają. WP nie ma aż tak złych nawyków strzeleckich i tak złego nawyku noszenia munduru żeby być traktowane gorzej od - z całym szacunkiem - amatorów. Super że są, ale beryle i RPG by im wystarczyły na dwa trzy lata aż owych nawyków strzeleckich nabiorą i do munduru przywykną.... O głosy czy o co tu chodzi? . Czołem WP ! .

Ot co
wtorek, 10 września 2019, 12:46

Groty zamówiono dla WOT by uniknąć.... dialogów. Ale teraz aktualnie produkowane Groty są przeznaczone dla wojsk operacyjnych. Kolejne partie będą trafiały sukcesywnie także do normalnych jednostek. Więc nie ma co bić piany, decyzje zapadły już dawno.

Tak myślę
poniedziałek, 9 września 2019, 22:16

Komuś bardzo zależy by "ucinać" ręce niosące karabin. Dość, że wśród decydentów brak chęci unowocześniania armii (ciągnące się dialogi, fazy analityczno koncepcyjne, zakupy wbrew logice) to jeszcze uderzenie w WOT, gdzie morale jest największe.

zamiast obronności polityka
wtorek, 10 września 2019, 13:20

A ja myślę, że postawą do rozwiązania WOT jest to, że chcący ich rozwiązać wiedzą o tym, że nie cieszą się sympatią u niedoszłych rozwiązanych.

hkhjku
wtorek, 10 września 2019, 18:06

Nie sądzę, większość WOT pewnie nawet nie chodzi głosować. Polityka w Polsce tak naprawdę mało kogo interesuje. Ponadto pewnie sympatie polityczne rozkładają się mniej więcej po połowie. WOT nie jest jakimś wyjątkiem od reszty społeczeństwa.

bbc
wtorek, 10 września 2019, 11:15

Wg Ciebie ta "gilotyna" ucinająca ręce niosące karabin musi mieć zasięg "ponadpartyjny", żeby nie powiedzieć "międzynarodowy". Bo o ile decydenci, którym brak chęci unowocześniania armii wywodzą się z obozu rządzacego, to "uderzenie w WOT" wyprowadziła opozycja parlamentarna. Jeśli te działania są inspirowane i koordynowane, to muszą mieć swoje źródło za granicą RP.

pomz
wtorek, 10 września 2019, 10:29

Morale jest wysokie, bo maja duzo gratisów, słuzbe medialna na cały kraj, a bardzo lajtowe szkolenia rotacyjne i poligonowe, zero stresu, łazenie z pustym zasobnikiem, zero wysiłku, wszystko robione na sztuke. Kadra ma odgornie nakazane zeby nie cisnac ich, zeby nie było rezygnacji.I tak jest, nie cisna, nie spinaja sie o niewojskowe zachowanie...a rezygnacje i tak sa, nie wszystkim sie podoba ta popelina nawet w szeregach WOT-u!

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
poniedziałek, 9 września 2019, 21:28

Likwidacja to fatalna decyzja - przekształcenie brygad WOT na wschodzie RP w IBCT to jest element niezbędny na dziś i na jutro oraz przejście ich pod 18DZ.

Patcolo
poniedziałek, 9 września 2019, 21:26

Oni o godność żołnierzy dbali przez 8 lat nie przedłużając kontraktów żołnierzom aby praw emerytalnych nie dostali.

koleś
poniedziałek, 9 września 2019, 20:30

wystarczy że przestaną płacić te 700+ i się skończy, samo się rozwiąże

Maciuś
wtorek, 10 września 2019, 01:49

500-600. Skąd te sumy bierzesz?

Qwe
poniedziałek, 9 września 2019, 19:52

Jest granica populizmu, której nie warto przekraczać. Bezsens koncepcji WOT bije po oczach. Jeszcze jakby to była przynajmniej piechota zmotoryzowana wyposażona w KTO, nasycona środkami obrony ppanc i plot, ale to są po prostu komandosi rezerwy, którzy pokonują wielokilometrowe marsze i ćwiczą się w zielonej taktyce. Nikt nie odmawia żołnierzom WOT poświęcenia i ambicji służenia wojsku, ale nie tędy droga. Mostów, urzędu gminy albo wodociągów może i powinny pilnować Odziały Prewencji Policji, kompanie odwodowe SG i Żandarmeria Wojskowa z mocno rozbudowanym pionem prewencji. To te formacje powinny być przeszkolone do walki z sabotażem i dywersją. A wojna partyzancka w Polsce to doskonały sposób na toczenie po raz kolejny w Polsce nie dla obywateli, ale kosztem obywateli.

khjkhjkh
wtorek, 10 września 2019, 18:13

WOT będzie nasycona środkami OPL i P.PANC - własnie po to powstała. Co do Rosomaków to w tym wypadku taniej i pewnie nawet lepiej posadzić ich na samochody terenowe. Więc nie widać tu żadnego bezsensu. Po co ci 50 tys. ŻW i oddziałów prewencji, chcesz wprowadzać dyktaturę?. Poza tym policjantów się inaczej szkoli niż Żołnierzy i tych szkoleń nie powinno się łączyć, bo musza mieć inne, sprzeczne nawyki.

Daruj sobie
wtorek, 10 września 2019, 13:01

Gratulować po pierwsze: kompletnego niezrozumienia obecnej koncepcji WOT, po drugie mimo to - zdolności do tworzenia jakiejś tam własnej koncepcji działań obronnych państwa, po trzecie tupetu by prezentować swoje prywatne opinie jako "prawdy absolutne i objawione" jako jedyne obowiązujące we wszechświecie!!

Obrigado
wtorek, 10 września 2019, 09:54

WOT istnieje w wielu krajach i się sprawdza np. podczas klęsk ż. Zlikwidować to tak jak zniszczyć Irydę i później płakać, że fabryki kupili z zagranicy z marny grosz. Jeśli WOT jest to dobrze, jeśli może być lepsze, udoskonalać.

Ciekawski Dyziek
wtorek, 10 września 2019, 13:06

Prawda? Przecież to jest takie proste i logiczne. Ale niektórzy wolą nie mieć nic, niż choćby doskonalące się wciąż WOT! Rozwiązanie WOT byłoby za to zmarnowaniem wszystkiego czego dokonano, czyli wprost działaniem na szkodę państwa. Ciekawe kto nam tak chce zaszkodzić? Ruskie trolle, "nowocześni europejczycy" czy zwykli internetowi eksperci od siedmiu boleści??

kuballo
wtorek, 10 września 2019, 02:33

w założeniach działania WOT oraz wywiadach m.in. gen. Kukuły są również walki w terenie zorbanizowanym. Coś takiego jest ZBRODNIĄ przeciw Narodowi Polskiemu. Przecież nasze doświadczenia ( II WŚ) oraz współczesne konflikty jednozacznie wskazują że walki w terenie zurbanizowanym to żadne pozytywne efekty a wielkie straty w ludności, jej strach i cierpienie, również ogromne straty materialne. Przecież chyba nikt nie ma wątpliwości że Ruscy będą walić do wszyskiego co się rusza z każdej dostępnej im broni. Ale takie są założenia gdy koncepcję WOT ( partyzantki) tworzą nam Amerykanie tak aby kąsać wroga do czasy gdy po kilku miesiącach zza wielkiej wody przybędą wyzwoliciele. Paryzantkę szkoloną do m.in. walk miejskich. Naiwność naszych "decydentów" że ktoś do nas przybędzie gdy Ruscy już zajmą terytorium RP jest porażająca. Założenie, jak we Wrześniu '39, że Amerykanie przybedą bronić zajętej już Polski jest dziecinne naiwne. Nikt nie przybedzie - Amerykanie nie bedą wchodzić w otwarty konflikt z Rosją, zaczną negocjować jakąś niby niepodległość Polski za uzależnienie ekonomiczne Polski wobec Ruskich Ale cóż, PiS nie odrobił lekcji z historii oraz aktualnej sytuacji geopolitycznej na świecie gdzie USA idą na wojnę z Chinami i w pewnym momencie będą potrzebowały Rosji za kocesje w Europie Wschodnej. Nie trzeba liczyć tylko na "sojuszników" ale budować samodzielne, nowoczesne Siły Zbrojne, które odstraszą Rosję potencjalny dużymi stratami..

Olo
środa, 11 września 2019, 11:08

albo i nie przybędą bo się dogadają i nas sprzedadzą bo ważniejsze są Chiny

m p
wtorek, 10 września 2019, 17:23

Szkolić się do walki w mieście można. Ważne tylko żeby dobrze skalkulować czy to się opłaca. Może się zdarzyć taki wróg, który będzie wycinał w pień wszystkich od noworodka po starca bo ma taki kaprys, i to niezależnie czy my się bronimy, czy nie. Mało prawdopodobne? Prawie niemożliwa sytuacja. Ale wojsko poważnego państwa ma być gotowe na wszystko, w pewnym zakresie nawet na atak kosmitów.

Trzeźwy
wtorek, 10 września 2019, 00:35

Są też granice niezrozumienia i pychy podpowiadajacej, że się jest najmądrzejszym. Amerykańskie ciężkie dywizje Gwardii Narodowej dziś maja Abramsy, ale kiedyś to byli fryzjerzy, kelnerzy i np. kierowcy taksówek latający w weekendy po polach z M16. Dziś tzw. Gwardia Narodowa ma nawet myśliwce. Wiesz o tym? Raczej nie! Niektóre niemieckie brygady zmechanizowane maja tez rodowód z oddziałów "kelnerów i kucharzy" czyli brygad obrony terytorialnej. Ale w latach 80-ych zaczęto je koszarować i mechanizowac aż stały się dziś pełnoprawnymi jednostkami ciężkimi z Leopardami i PZH2000. Cóż nam stanie na przeszkodzie by w przyszlosci rozwijać i doskonalić koncepcje WOT w kierunku więcej niż "niedzielnego wojska"? Ja bym tak zrobił. A TY???

Opel
wtorek, 10 września 2019, 00:07

Dokładnie. Mamy XXI wiek. Wiek komputerów satelitów rakiet. Za chwilę wejdziemy w epokę broni energetycznych i wysoce zaawansowanych dronow. Zolnierz to w tej chwili wysoce zaawansowany specjslusta dysponujący zaawansowaną i skuteczna bronią którego życie jest chronione pancerzem. W Polsce w tym czasie tworzy się oddziały lekkiej piechoty uzbrojone w karabiny na sznurku chodzace na spacery po lasach i wioskach. Dodatkowo te oddziały to amatorzy poprzebierani za żołnierzy. Zdolność oddziaływania na wroga zerową. Potencjalne straty ogromne. Jakim trzeba być ograniczonym aby nie widzieć tego kuriozum podlanego patriotycznym sosem. Historia jak widać niczego naszych pseudopolitykow nie nauczyła. Młodzież do walki z dzidami i butelkami z benzyna a samemu uciekać nowiutkimi samolotami za miliardy. O takiego.

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 22:48

《Zdolność oddziaływania na wroga zerową. Potencjalne straty ogromne.》 Uzasadnij. Bardzo jestem ciekaw błędów doktrynalnych koncepcji WOT.

Widz
wtorek, 10 września 2019, 16:20

Skonczy sie kasa na drogie zabawki,które w koncu spadna z nieba,ciezkie dywizje ugrzezna i wyczerpia swoje mozliwosci i jak zawsze Ci z kałachami na sznurku beda decydowac o wygranej.

suawek
wtorek, 10 września 2019, 14:09

Czy ja śnię??? Poponujesz likwidację piechoty? Ile by nie było komputerów, satelitów i rakiet, to piechota nigdy nie zniknie. Obsługa tych komputerów, satelitów i rakiet, to w razie czego będzie we wroga klawiaturami rzucała? Boże! jakie hasła: "amatorzy poprzebierani za żołnierzy..." "karabiny na sznurku", "spacery po lasach" "...patriotycznym sosem..." Jaką "zdolność oddziaływania na wroga" będzie miał w przypadku wojny powszechnie zmobilizowany cywil, który nie miał wcześniej broni w ręku, nie wie kto strzela, skąd i dlaczego? Albo jeden z dziesiątek tysięcy urzędników w mundurach (ale "zawodowych"), który nie wie gdzie lufa a gdzie zamek, gdzie się sznurek wiąże i jak chodzić po lesie. Czego Ciebie nauczyła historia? żeby się nie bronić? Może dam wtedy dadzą spokój?

Straszny szeregowy
piątek, 13 września 2019, 10:52

Pamiętajcie że jeśli mówimy o nowoczesnej wojnie to jest coś takiego jak impuls elektromagnetyczny który jak nam skasuj elektronikę a i podejrzewam że i przeciwnej stronie też to zostaną właśnie tylko żołnierze z karabinami

m p
wtorek, 10 września 2019, 12:21

Wystarczy tydzień bez prądu i z XXI wieku zrobi się XI wiek. Mad Maxa Pan nie oglądał? ;) Przypominam, że broń przy której użyciu, żołnierz z karabinem na sznurku nie miałby szans, powstała już pod koniec ostatniej światowej wojny prawie 80 lat temu.

jhlkhlk
wtorek, 10 września 2019, 18:28

A trochę później powstały pociski, przy których, wysoko wyszkolony, kosztowny żołnierz w BWPie, lub nawet czołgu niema szans ze zwykłym cywilem kryjącym się w krzakach. Wystarczy że ten cywil potrafi skierować broń miej więcej w stronę tego bwpa lub czołgu i nacisnąć guzik.

środa, 11 września 2019, 00:41

No właśnie. Większość ludzi myśli, że nowoczesna technika wojskowa potrzebuje bardziej wyszkolonego żołnierza, a chyba jest odwrotnie.

m p
poniedziałek, 9 września 2019, 23:48

A ja jakoś nie widzę policjanta obsługującego nawet mały moździerz, rpg-7 lub jakiś jego nowszy odpowiednik, czy nawet jakiś naramienny zestaw przeciwlotniczy. Zanim policjant pod mostem zacznie strzelać do ruskiego desantu wysiadającego z lekko opancerzonego pojazdu ze swojej pompki lub kałacha, to wotowiec ma szansę już coś z tym zrobić nawet bez KTO. Poza tym skąd Pan wytrzaśnie nagle 50 tyś dodatkowych policjantów, czy żandarmów? Wojna to żniwa dla wszelkiego rodzaju mentów i policja w razie czego będzie miała swojej roboty po uszy.

jkljhlhgj
wtorek, 10 września 2019, 18:29

Szkoleń policyjnych i wojskowych się nie łączy, to dwie wykluczające się doktryny szkoleniowe.

m p
środa, 11 września 2019, 00:44

No, ale ktoś z komentujących chce używać na wojnie policjantów.

Xaoc
poniedziałek, 9 września 2019, 19:31

Powiem tak,opozycjo PO plus lewica,w WOT służy już około 20 tysięcy zolnierzy obeznanych z bronią,taktyka walki itp.Wyciagnijcie z tego wnioski zanim je zlikwidujecie,życzę wam dużo zdrowia i długich lat życia.

majk
wtorek, 10 września 2019, 10:34

Czyli rozumiem ze nie mozna rozwiazac WOT Bo bedzie wojna domowa?

No nie
wtorek, 10 września 2019, 13:30

Właśnie jak widać nic nie rozumiesz! Chyba coś z czytaniem ze zrozumieniem krucho? Skąd taki głupi pomysł o wojnie? O wojnie domowej to tylko jeden nawiedzony OTUA bredzi! Też jesteś nawiedzony? A te obecne wciąż początkowe 20 tys to jest po prostu ogromny potencjał pozytywnie zmotywowanych do działania na rzecz społeczeństwa i państw ludzi, gotowych do poświęceń niekoniecznie wojennych, ale także w sytuacji np. klęsk żywiołowych. I przecież tam się już właśnie znakomicie sprawdzili. Likwidacja WOT to automatyczna utrata tego potencjału zorganizowanej siły ludzkiej. Strata dla nas wszystkich. A przy okazji jak zapłacisz wszystkie te poniesione już koszty i pstryknieciem palca stworzysz od podstaw coś lepszego, to przyznam Ci rację.

Marek1
wtorek, 10 września 2019, 00:40

Obeznanych w ciągu kilkunastu weekendowych kursów ?? na nowoczesnym polu walki to niedoszkolone mięso armatnie niestety ...

khjkhjk
wtorek, 10 września 2019, 18:32

Po pierwsze od ogarniania nowoczesnego pola walki są regularsi a nie WOT. WOT jest od zaplecza i wsparcia. Nie zapomnij też, że istnieje coś takiego jak fire and forget.

Widz
wtorek, 10 września 2019, 16:22

Tak ,obeznany,bo wiekszosc z nich słuzyła w WP , wiec maja wiedza co robic na polu walki.......Plus wysokie morale.

Cierpliwości
wtorek, 10 września 2019, 13:32

Więcej optymizmu! Przecież żadna brygada nawet nie zrobiła dotąd połowy szkoleń. A panikujesz jakby już trwała wojna z Rosją?

Kris
wtorek, 10 września 2019, 00:25

Czy WOT dysponują odpowiednią siła rażenia i mobilnością aby zatrzymać dywizje zmechanizowane i pancerne wroga? Czy Żołnierze WOT maja jakiekolwiek przygotowanie aby w razie W wspierać działania wojsk operacyjnych? Czy przeprowadzono chociażby jedne ćwiczenia w których WOT wspiera brygadę zmechanizowaną lub ochronę bazy lotniczej lub szpitala polowego. Czy karabinki MSBS kaliber 5.56 to jest bron która może powstrzymać współczesna technikę wojskową wroga? Czy WOT ma byc ważniejszy niz wojska operacyjne, w których brakuje żołnierzy do obsady desantu w rosomakach? A na koniec szanowny kolego warto przypomnieć, ze we wrześniu 1939 roku mieliśmy pod bronią nie 20 ale około 800 tysięcy żołnierzy z karabinami i to się zdało psu na budę w konfrontacji z Luftwaffe i wojskami pancernymi Niemców. Warto o tym pamiętać

Bajabongo
piątek, 13 września 2019, 14:26

A czy ty widziałeś rozwiniętą dywizje zmechanizowaną na którymś z poligonów. O czym ty bajasz.

khjkhjku
wtorek, 10 września 2019, 18:37

Czy WOT dysponują odpowiednią siła rażenia i mobilnością aby zatrzymać dywizje zmechanizowane i pancerne wroga? - Nie i nie będą tego robić od tego jest armia operacyjna, a właściwie artyleria i lotnictwo. Czy Żołnierze WOT maja jakiekolwiek przygotowanie aby w razie W wspierać działania wojsk operacyjnych? - Tak będą mieli, były już robione odpowiednie ćwiczenia. Czy karabinki MSBS kaliber 5.56 to jest bron która może powstrzymać współczesna technikę wojskową wroga? - Nie, ale każdy żołnierz ma karabin, także zawodowy. Czy WOT ma być ważniejszy niż wojska operacyjne, - Nie i nie jest ważniejszy, tak jak śrubokręt nie jest ważniejszy od młotka i na odwrót, każdy ma swoją funkcję. A na koniec szanowny kolego warto przypomnieć, ze we wrześniu 1939 roku mieliśmy pod bronią nie 20 ale około 800 tysięcy żołnierzy z karabinami i to się zdało psu na budę w konfrontacji z Luftwaffe i wojskami pancernymi Niemców. Warto o tym pamiętać - TAK, ale nie mieliśmy piorunów i Jawelinów.

wtorek, 10 września 2019, 17:14

Od zatrzymywania dywizji wroga są wojska operacyjne, a Wot jest między innymi od tego, aby te wojska operacyjne mogły choćby dojechać na pole walki nie angażując znaczących sił w zabezpieczenie tego dojazdu.

Litości
wtorek, 10 września 2019, 13:35

Czy ktoś w ogóle oczekuje, że WOT ma walczyć z dywizjami pancernymi i je zatrzymywać? NIE! Więc o czym ty w ogóle piszesz? PO CO??? Litości, ludzie, czy wy w ogóle myślicie co piszecie????

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 19:31

Uwierz mi Przyjacielu, że on wie, co pisze. Doskonale sobie zdaje sprawę z wartości obronnej WOT dla naszego kraju, i to go ... boli ...

Kolo
poniedziałek, 9 września 2019, 19:19

WOT gwarantem bezpieczeństwa Polski ? Serio?!

Lobo
wtorek, 10 września 2019, 12:58

To sobie wyobraź ludzi którzy mają pracę swoje rodziny a wydają sporo hajsu ze SWOJEJ kieszeni na sprzęt, szkolenia,strzelnicę bo wiedzą że to co "daje" im wojsko w ramach WOT to za mało a są zmotywowani mimo ciągłych obelg i nazywania ich "niedzielnym wojskiem" , "harcerzami" , "mięsem biegnącym na czołgi"

khjkljhl
wtorek, 10 września 2019, 18:39

Bez przesady, każdy wie, że te obelgi to element wojny informacyjnej ich skutek jest zerowy.

Pim
wtorek, 10 września 2019, 15:42

Zmotywowani argentyńscy patrioci bronili "wiecznie argentyńskich malvinów" przed zawodowym Royal Marines, ze skutkiem przeciętnym. Zmotywowanie, patriotyzm nie zastąpi wyszkolenia, broni, logistyki. To pokazało Powstanie Warszawskie. Chyba, że przyjmujemy, że naszą narodową tradycją jest oranie mast wraz z mieszkańcami.

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 19:23

A ty Pim znów coś kręcisz. Co mają wspólnego "malviny" i Powstanie Warszawskie z WOT? Zauważ, że twoje przykłady dotyczą właśnie tzw "wojsk operacyjnych" w konflikcie asymetrycznym. Wykorzystanie WOT do takich zadań, to działanie niezgodne z jego "instrukcją obsługi". WOT jest przewidziane do przeciwdziałania atakom hybrydowym, i ty o tym dobrze wiesz...

Uruk
poniedziałek, 9 września 2019, 18:51

Wojska Obrony Terytorialnej są potrzebne Polsce ale niech nie zaniedbują przez to Wojsk Operacyjnych. Niedzielni komandosi nie muszą mieć wszystkiego najnowszego, podobno zaciągnęli się przez swój patriotyzm a nie chęć przygody i miesięcznego dodatku do wypłaty.

Stefan
poniedziałek, 16 września 2019, 19:10

《podobno zaciągnęli się przez swój patriotyzm》 . Posłuchaj Uruk, ty się nie zaciągnąłeś, a to oznacza, że patriotą raczej nie jesteś. Skoro nie jesteś, to zapewne dlatego, że go nie rozumiesz i nie czujesz. Dlatego nie wierzysz w ten stan osobowości występujący u innych osób i dlatego właśnie sarkastycznie używasz określenia "podobno". Wiem, że o patriotyzmie można długo dyskutować i wiem też, że są ludzie których życiem on kieruje. Ludzie prawi, odpowiedzialni i pracowici. Proszę cię więc o należne uszanowanie ich cnót. Ci "niedzielni komandosi" poświęcają swój czas i siły na coś, czego tobie robić się nie chce. Jak wynika z analiz różnych instytucji z całego świata "WOT stanowi imponującą przeciwwagę dla rosyjskiej doktryny wojny hybrydowej". Logicznym jest więc stwierdzenie, że dyskredytowanie tej formacji i jej członków jest w interesie osciennego Polsce mocarstwa o ideologii imperialnej. Można zatem podejrzewać, że przytaczanie komentarzy o wskazanym zabarwieniu jest działalnością celową osób świadomych i rozumnych, lub niecelową pozostałych.

kjkjhkjhk
wtorek, 10 września 2019, 18:43

Z tego co wiem, WOT nie dostał Krabów, Raków, Kormoranów i nie dostanie F-35, ani HIMRAMsów więc nie bredź. Natomiast niema co szkolić WOT na starym sprzęcie, a potem go jeszcze raz przeszkalać na nowy, to zwykła gospodarność.

Figa
wtorek, 10 września 2019, 14:58

Jasne, dać im kosy i walonki!! Wtedy szczęśliwie dla niektórych tu piszących odechce im się "przygód", a nam przy okazji ubędzie docelowo 50 tys gotowych do akcji zaangażowanych żołnierzy. Brawo za pomysł!

Tak mysle
wtorek, 10 września 2019, 00:39

Zarzutami były np. GROTY dla WOT. Obecnie ten argument upada bo właśnie wojska lądowe zaczęły otrzymywać pierwsze swoje dostawy już dla wojsk operacyjnych. Poza tym cały WOT jest finansowany spoza budżetu na wojska operacyjne. PiS przecież wciąż i na okrągło o tym trąbi!! Problemem WP są procedury zakupowe, których nie ma dla wojsk specjalnych i... WOT!! Ot co!

Darek
poniedziałek, 9 września 2019, 17:39

Sensowna propozycja

Prawnik
poniedziałek, 9 września 2019, 17:34

Mam nadzieje ze zawodowi szeregowi pamietaja ze to obecnie rzadzacy zapewnili im mozliwosc uzyskania praw emerytalnych iprzedluzania kontraktu Tak aby te prawa nabyli

Boczek
wtorek, 10 września 2019, 09:53

To przedtem nie nabierali praw do emerytury? ### Na pewno przekupieni nie zapomną. Rozumiem, że pokładasz duże zaufanie w charakterach tych co będą Cię bronic i już raz dali się przekupić? Społeczeństwo też nie zapomni tego demoralizowania i promowania miernot. Czy możne Twoim zdaniem 12 lat bycia szeregowym to właściwa kariera zawodowa?

suawek
wtorek, 10 września 2019, 14:18

Społeczeństwo nie powinno zapominać jak poprzednia wladza traktowała wereranów, zwłaszcza tych którzy odnieśli ciężkie obrażenia. Właściwe by było pozwolić pójść weteranom na studia oficerskie, by mogli robić kariery, zamiast ich z armii usuwać by broń Boże nie nabyli świadczeń emerytalnych.

Eda
wtorek, 10 września 2019, 00:08

Tak bo to jest najważniejsze. Uprawnienia emerytalne. Co tam uzbrojenie i amunicja liczy się emerytura. Tfu.

?
wtorek, 10 września 2019, 13:09

Armia zawodowa oznacza, że służą tam zawodowi żołnierze. Zawód to praca. Skoro zawód to jest praca, to po przepracowaniu tego, co potrzeba należy się emerytura. Proste?

RatujmyKraj
poniedziałek, 9 września 2019, 20:32

Mam nadzieję, że wszyscy inni podatnicy pamiętają, że to ten rząd wprowadził kuriozum na skalę światową - emerytowanych szeregowych od wieku nawet 33 lata.

Realnie
poniedziałek, 9 września 2019, 16:59

Wobec wielkich braków kadrowych w WP włączenie do jednostek żołnierzy WOT, przynajmniej tych najlepszych, to jedyne sensowne rozwiązanie. Nie ma sensu remontowanie i kupowanie nowego sprzętu, gdy nie będzie miał go kto obsługiwać. Największym problemem wojska jest przerost administracji, czyli masa wodzów i i brak Indian.

m p
poniedziałek, 9 września 2019, 20:54

Takie coś już się dzieje. A przynajmniej tak twierdzi dowódca WOT.

Sebo
poniedziałek, 9 września 2019, 19:57

W czasie W latwiej/szybciej wyszkolic "wodza" czy "indian"?

Etam
wtorek, 10 września 2019, 00:40

U nas nie będzie skąd wziąć "Indian"!!

Polish blues
poniedziałek, 9 września 2019, 16:48

Wojsk Obrony Teokracji nikt nie zlikwiduje - nie ma obawy.

Normalny Polak
wtorek, 10 września 2019, 15:05

I bardzo dobrze. Mnie to cieszy, podanie jak tych, którym w okresie ostatniej powodzi WOT ofiarnie pomagał. Ale na pewno żaden "blues" tyłka nie ruszył by na ochotnika komukolwiek i kiedykolwiek pomóc!

chateaux
poniedziałek, 9 września 2019, 16:04

Likwidacja WOT jako odrębnego rodzaju Sił Zbrojnych i włączenie ich do pozostałych rodzajów, spowoduje obniżenie rangi WOT, co stało się przyczyną klapy koncepcji OT istniejącej za ministrów Klicha i Siemoniaka.

Łaskawco
poniedziałek, 9 września 2019, 19:41

Ooooo, to ten wot ma w ogóle jakąś rangę jako wojsko?

Inaczej
wtorek, 10 września 2019, 00:42

Niektórzy, nieważne co WOT zrobi, nigdy nie docenią ich roli. Ot, mają takie potężne klapy na oczach i negują "w czambuł" wszystko dookoła nich. Akurat teraz padło im na WOT, jakie to smutne...

Aro
poniedziałek, 9 września 2019, 23:49

A jaką rangę ma NSR? Istnieje jeszcze? Jak nie rozumiesz koncepcji wojsk typu WOT to się nie wypowiadaj. To najtańsza kosztowo przeszkolona rezerwa dla wojsk operacyjnych. Armia bez rezerw nie istnieje. Wystarczy jeden, dwa kotly, które fizycznie zlikwidują kilkanaście tys zawodowców i klapa. Na sojuszników jak pokazuje historia można się nie doczekać.

Realista
wtorek, 10 września 2019, 10:24

Jaka przeszkolona rezerwa?! O czym Ty mówisz?! To pospolite ruszenie, które potrafi obsłużyć karabinek, założyć maskę i tyle! Czyli coś co z każdym można zrobić w kilka dni. Do przeszkolonej rezerwy to jeszcze baaaaardzo daleko.

kjhkjhkl
wtorek, 10 września 2019, 18:47

I odpalić groma, albo Jawelina.

Jaki realista?
wtorek, 10 września 2019, 15:08

Prędzej WOT zasili rezerwy niż ktokolwiek inny. Załatw za tak niskie pieniadze coś lepszego a będziesz moim idolem. A jak tylko walczysz klawiaturą toś leszcz.

m p
wtorek, 10 września 2019, 12:28

Nauczyć obsłużyć karabinek i założyć maskę to można w kilkanaście minut. Pan chyba pracuje w jakiejś szkole specjalnej, że przez trzy lata weekendowo nie potrafiłby wyszkolić szeregowego piechoty. Być może nauczyciel Pańskiego dziecka kończył licencjat zaocznie, a powierza Pan pod opiekę swój największy skarb.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama