Reklama
Reklama

Prezydent: zależało mi, by nie było rewolucji w systemie dowodzenia

26 października 2018, 10:02
Andrzej Duda Rajmund T. Andrzejczak. Fot. Igor Smirnow/KPRP
Fot. Igor Smirnow/KPRP

Sztab Generalny stoi w obliczu ponownej transformacji struktur. Jako zwierzchnikowi sił zbrojnych zależało mi, by ten proces przebiegał ewolucyjnie, by nie było żadnej rewolucji – powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda na obchodach stulecia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

W czwartek wieczorem zwierzchnik sił zbrojnych uczestniczył w koncercie w Filharmonii Narodowej, który był ostatnim punktem trwających przez cały dzień obchodów stulecia ustanowienia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Prezydent w przemówieniu podkreślił, że historia SGWP pokazuje, jak ważny był i jest to organ w systemie bezpieczeństwa i obronności państwa. – Jego rola była zawsze fundamentalna, zwłaszcza w zmieniających się uwarunkowaniach bezpieczeństwa międzynarodowego, układach polityczno-militarnych i transformacjach ustrojowych – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zauważył także, że drugą istotną cechą Sztabu Generalnego była ciągła zmiana, nieustanna adaptacja i trwała ewolucja zadań, kompetencji i struktur.

Dzisiaj Sztab Generalny Wojska Polskiego stoi po raz kolejny w obliczu tego wyzwania – ponownej transformacji struktur, zdolności i uprawnień. Jako zwierzchnikowi sił zbrojnych szczególnie zależało mi na tym, by proces ten przebiegł ewolucyjnie, żeby to nie była rewolucja, oraz by transformacja ta odbyła się przy aktywnym, partycypacyjnym zaangażowaniu personelu Sztabu Generalnego.

prezydent Andrzej Duda

W piątek Senat powinien przyjąć ustawę, która znów uczyni z szefa Sztabu Generalnego WP najważniejszego dowódcę w siłach zbrojnych. Ma to być pierwszy etap zmian w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi, który w wojskowym żargonie bywa określany skrótem "SKiD". Ustawa, która niedługo powinna trafić do podpisu prezydenta, bywa określana mianem "małego SKiD-u". Podkreślił to w czwartek prezydent.

Mam jednak świadomość, że wdrażany od przyszłego roku system kierowania i dowodzenia, tzw. mały SKiD, jest jedynie początkiem większej, choć jak wszyscy wiemy, oczekiwanej w siłach zbrojnych zmiany.

prezydent Andrzej Duda

Zgodnie z ustawą szefowi SGWP będą podlegać obaj dowódcy połączonych rodzajów sił zbrojnych – generalny i operacyjny, a także szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jedynie Wojska Obrony Terytorialnej zachowają odrębność w łańcuchu dowodzenia, a ich dowódca nadal będzie podporządkowany bezpośrednio szefowi MON – jak mówi ustawa – "do czasu osiągnięcia pełnej zdolności do działania przez WOT".

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
Gort
sobota, 27 października 2018, 01:12

Każda taka zmiana powinna być poprzedzona analizą skutków finansowych. Ile nowoczesnych czołgów Spike, czy najnowszych kamizelek można kupić za równowartość kolejnej roszady? dlaczego lata rządów mijają a zakupów jak nie było tak nie ma? Regina Rak czy katabinki nie poprawiają skokowo możliwości bojowych armii. nie będzie nowoczesnego sprzętu to i rekrutow nie będzie. Ti nie te czasy, że żołnierze o szansach na przeżycie pierwszego tygodnis konfliktu dowiedzą się po tygodniu walki.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama