Reklama

Polski budżet obronny według NATO – 2,05 proc. PKB w 2018 r. i 1,89 proc. PKB w 2017 r. [ANALIZA]

15 marca 2019, 13:06
Jens Stoltenberg raport 2018
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg prezentuje swój raport za 2018 r. Fot. NATO

Według szacunków opublikowanych w czwartek przez kwaterę główną NATO polskie wydatki obronne w 2018 r. wyniosły 2,05 proc. produktu krajowego brutto. Natomiast ostateczne dane za rok 2017 r. pokazują, że Polska wydała wówczas na obronność 1,89 proc. swojego PKB.

Sojusz Północnoatlantycki opublikował dane o wydatkach obronnych za ostatnie lata przy okazji prezentacji dorocznego raportu sekretarza generalnego Jensa Stoltenberga. Budżety na wojsko są jednym z najgorętszych tematów w NATO. Sojusz zaleca państwom członkowskim, by wydawały na obronę narodową co najmniej 2 proc. swojego PKB. W 2014 r. na szczycie w Newport w Walii sojusznicy zgodzili się podwyższać swoje budżety tak, by osiągnąć ten poziom w roku 2024. W czasie tego szczytu ten warunek spełniały tylko trzy państwa.

Szczególnie Stany Zjednoczone – państwo, które ma największą gospodarkę na świecie i największe wydatki na siły zbrojne – naciskają na pozostałych sojuszników, by w większym stopniu brali na siebie koszty zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Naciski te stały się jeszcze bardziej wyraźne, a czasami wręcz obcesowe, odkąd prezydentem USA jest Donald Trump. W lipcu 2018 r. zażądał on zwołania dodatkowej sesji na szczycie Sojuszu w Brukseli, by jeszcze raz omówić kwestię wydatków obronnych.

W czwartek NATO – jak co roku w marcu – opublikowało najnowsze dane na temat wydatków obronnych państw członkowskich. Liczby za rok 2018 r. to na razie tylko szacunki. Dane za poprzednie lata są już ostateczne.

Z szacunków kwatery głównej za 2018 r. wynika, że polskie wydatki na obronność wyniosły 2,05 proc. PKB. Tym samym Polska znalazła się w gronie siedmiu państw, które przekroczyły lub osiągnęły poziom 2 proc. PKB – za Stanami Zjednoczonymi (3,39 proc.), Grecją (2,22 proc.), Wielką Brytania (2,15 proc.) i Estonią (2,07 proc.), a przed Łotwą (2,03 proc.) i Litwą (2,0 proc.). Tuż poniżej 2-procentowego progu znalazła się Rumunia (1,92 proc.), a za nią Francja (1,82 proc.) i Chorwacja (1,71 proc.). Trzy państwa NATO, które na obronę narodową wydają poniżej 1 proc. swego PKB to Belgia i Hiszpania (po 0,93 proc.) i Luksemburg (0,54 proc.).

Szacunkowe wydatki obronne państw NATO w 2018 r. liczone jako odsetek PKB i porównane z wydatkami z 2014 r. Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.
Szacunkowe wydatki obronne państw NATO w 2018 r. liczone jako odsetek PKB i porównane z wydatkami z 2014 r. Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.

Zgodnie z tzw. ustawą Komorowskiego-Macierewicza (która paradoksalnie w momencie uchwalania budżetu jeszcze nie była obowiązującym prawem, ale została wzięta pod uwagę) polskie wydatki obronne na 2018 r. zostały zaplanowane na poziomie 2 proc. PKB przewidywanego na ten rok, czyli 41,144 mld zł. To, że według szacunków NATO polski budżet był wyższy, wynika przede wszystkim z faktu, że w październiku 2018 r. MON otrzymało dodatkowe 1,6 mld zł na modernizację techniczną, w szczególności na program Wisła, w którym resort pozyskuje amerykański system obrony powietrznej Patriot. Taki ruch był możliwy dzięki dobrej sytuacji budżetu państwa w ubiegłym roku.

Z danych Sojuszu wynika, że 29 państw należących do NATO średnio na obronność wydaje 2,36 proc. swojego PKB. Gdyby jednak odjąć wydatki USA, wskaźnik ten spadnie do poziomu 1,48 proc. (w 2017 r. było to 1,46 proc.). Jeszcze niższa jest mediana wydatków obronnych w Sojuszu liczona jako odsetek PKB – wynosi 1,39 proc.

Kolejno od góry: jak zmieniały się wydatki obronne Stanów Zjednoczonych, NATO jako całości oraz sojuszników z Europy i Kanady. Źródło: NATO.
Kolejno od góry: jak zmieniały się wydatki obronne Stanów Zjednoczonych, NATO jako całości oraz sojuszników z Europy i Kanady. Źródło: NATO.

Wraz z szacunkami za rok 2018 r. NATO opublikowało ostateczne podsumowanie wydatków obronnych w 2017 r. Dla Polski te dane to niemiła niespodzianka. Okazuje się bowiem, że wydaliśmy na obronę narodową 1,89 proc. PKB, czyli mniej niż zaleca NATO. Jest to tym bardziej zaskakujące, że gdy rok temu kwatera główna Sojuszu po raz pierwszy podsumowała budżety obronne w 2017 r. polskie wydatki oszacowano na poziomie 1,99 proc. PKB.

Skąd ta różnica? O tym komunikat NATO milczy. Wiemy jedynie, że sporządzono go na podstawie danych, które spłynęły do Brukseli do 12 lutego 2019 r. Poza tym można tylko spekulować.

Być może ostateczny rezultat wynika z faktu, że obecny rząd zaczął z budżetu MON finansować wydatki luźno związane z obronnością – np. służby podległe MSWiA oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (a teraz dojdą jeszcze wydatki na drogi lokalne). Wprawdzie MON zapewniało, że jest to zgodne z metodologią obliczania wydatków obronnych przez Sojusz, ale kwatera główna wcale nie musiała się z tym zgodzić.

Inne potencjalne wytłumaczenie może być takie, że po prostu polski produkt krajowy brutto w 2017 r. mógł się okazać wyższy niż pierwotnie sądzono. W takiej sytuacji choć wydatki obronne zostały zaplanowane na poziomie 2 proc. PKB (tak nakazują polskie przepisy), w rzeczywistości mogły nie osiągnąć tego wskaźnika. W 2018 r. – jak to tłumaczył w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg – taki los spotkał Rumunię, która według wstępnych szacunków wydała na obronność 1,92 proc. PKB, choć planowała 2 proc. Powód? PKB był większy niż zakładano.

Po opublikowaniu najnowszych danych kwatery głównej NATO, z których wynika, że w 2018 r. Polska wydała na obronność 2,05 proc. PKB, MON wydało entuzjastyczny komunikat. Podkreślono w nim, że "Polska na obronność wydaje więcej niż zakładają postanowienia Sojuszu" oraz, że dane te potwierdzają, iż nasz kraj "jest jednym z liderów w Sojuszu Północnoatlantyckim".

Z kolei minister obrony Mariusz Błaszczak zaznaczył, że rząd na bezpieczeństwie nie będzie oszczędzał.

Trzeba jednak zauważyć, że fakt, jak zmieniały się dane na temat Polski w 2017 r., może jednak sugerować, że choć ten optymizm ma uzasadnienie, to jednak powinien być ostrożniejszy.

Wróćmy do danych NATO. Warto przypomnieć, jak w kolejnych latach zmieniały się polskie wydatki na obronność liczone jako odsetek PKB:

  • 2011 r. – 1,72 proc.
  • 2012 r. – 1,74 proc.
  • 2013 r. – 1,72 proc.
  • 2014 r. – 1,85 proc.
  • 2015 r. – 2,22 proc.
  • 2016 r. – 1,99 proc.
  • 2017 r. – 1,89 proc.
  • 2018 r. (szacunki) – 2,05 proc.

Większość armii NATO się modernizuje

NATO nie tylko zaleca, by sojusznicy wydawali 2 proc. PKB na obronność. Drugi wskaźnik rekomendowany przez Sojusz to wydatki – w pewnym uproszczeniu – na uzbrojenie i sprzęt wojskowy oraz związane z tym prace badawczo-rozwojowe. Powinny one stanowić 20 proc. wydatków obronnych.

Większość państw NATO spełnia ten warunek. Liderem jest maleńki Luksemburg, który na zakupy wydaje 41,8 proc. budżetu obronnego. Za nim jest Łotwa (35,4 proc.), Rumunia (34,4 proc.), Turcja (31,6 proc.), Litwa (30,6 proc.), Norwegia (26,7 proc.) i Polska (26,5 proc.). Powyżej 20 proc. są jeszcze USA (25,3 proc.), Holandia (24,9 proc.), Wielka Brytania (24,1 proc.), Francja (23,7 proc.), Hiszpania (23 proc.), Słowacja (22,3 proc.), Włochy (21,1 proc.), Węgry (20,4 proc.) oraz Bułgaria (20,3 proc. – przy czym tu ważne zastrzeżenie: bułgarski budżet obronny jako jedyny w NATO nie uwzględnia emerytur dla wojskowych).

To zestawienie bardzo dobrze pokazuje paradoksy wydatków obronnych w NATO. Luksemburg, którego budżet obronny liczony jako odsetek PKB jest najniższy w całym Sojuszu, jest liderem, jeśli chodzi o unowocześnianie sił zbrojnych. Z kolei Grecja, która jeśli wziąć pod uwagę udział wydatków obronnych w PKB, jest numerem 2 w NATO, pod względem zakupów znajduje się pod koniec stawki. Na ten cel wydaje 12,4 proc. budżetu, bowiem większość pochłaniają płace, emerytury i bieżące utrzymanie jednostek wojskowych.

Szacunkowy udział wydatków na uzbrojenie i sprzęt wojskowy w budżetach obronnych państw NATO w 2018 r. Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.
Szacunkowy udział wydatków na uzbrojenie i sprzęt wojskowy w budżetach obronnych państw NATO w 2018 r. Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.

Kolejny rok wzrostów, ale bez szans na spełnienie zobowiązań z Newport

Czas na wydatki NATO spojrzeć nieco bardziej globalnie. Po pierwsze, europejscy sojusznicy i Kanada podnoszą wydatki obronne czwarty rok z rzędu. Jednak tempo tego wzrostu w 2018 r. po raz pierwszy spadło – z 6 proc. w 2017 r. do 3,8 proc. NATO – jak co roku – podkreśla jednak, że wszyscy sojusznicy zatrzymali cięcia wydatków obronnych i zaczęli zwiększać budżety.

Jak zmieniały się wydatki obronne europejskich państw NATO i Kanady. Dane za 2018 r. to szacunki. Źródło: NATO.
Jak zmieniały się wydatki obronne europejskich państw NATO i Kanady. Dane za 2018 r. to szacunki. Źródło: NATO.

Po drugie, łączne wydatki państw NATO na obronność w 2018 r. powinny sięgnąć 919 mld dolarów. Dla porównania w 2017 r. było to 882 mld dolarów, a w 2016 r. – 888 mld dolarów. Oczywiście lwią część tego budżetu stanowią wydatki USA. W 2018 r. mają się one zamknąć kwotą 605 mld dolarów, podczas gdy w 2017 r. było to 580 mld dolarów, a w 2016 r. – 603 mld dolarów.

Wydatki obronne Stanów Zjednoczonych i pozostałych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. Źródło: NATO.
Wydatki obronne Stanów Zjednoczonych i pozostałych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego. Źródło: NATO.

Stoltenberg w czwartek podkreślił, że wszyscy sojusznicy zatrzymali cięcia wydatków obronnych i zaczęli je zwiększać. – Obserwujemy pewien paradoks. W czasach gdy wielu kwestionuje siłę relacji transatlantyckich, właściwie robimy więcej razem, na więcej sposobów i w większej liczbie miejsc niż kiedykolwiek – powiedział sekretarz generalny.

Zestawienie wydatków obronnych państw NATO w 2018 r. pokazuje też, że 15 z 29 państw wydaje na ten cel poniżej 1,5 proc. PKB, w tym wspomniane już trzy państwa – poniżej 1 proc. PKB. Ich wydatki rosną, ale bardzo powoli. Pięć lat po szczycie w Newport i pięć lat przed wyznaczoną na nim datą osiągnięcia poziomu 2 proc. PKB mało kto wierzy, że większość sojuszników spełni swoje obietnice.

Szacunkowe wydatki obronne w 2018 r. liczone jako odsetek PKB (linia pozioma) i wydatki na uzbrojenie i sprzęt wojskowy liczone jako odsetek budżetów obronnych (linia pionowa). Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.
Szacunkowe wydatki obronne w 2018 r. liczone jako odsetek PKB (linia pozioma) i wydatki na uzbrojenie i sprzęt wojskowy liczone jako odsetek budżetów obronnych (linia pionowa). Jedna gwiazdka (*) oznacza Bułgarię, której budżet obronny nie uwzględnia wydatków na emerytury. Dwie gwiazdki (**) to państwa, w których są ustawy lub porozumienia polityczne, że wydatki obronne będą wynosiły co najmniej 2 proc. PKB. Źródło: NATO.

Stoltenberg pytany o to w czwartek podkreślił, że większość sojuszników przedłożyła plany dochodzenia do 2 proc., a wszyscy tak czy inaczej podwyższają swoje budżety. W porównaniu z rokiem 2016 r. państwa NATO wydają na obronę narodową o 41 mld dolarów więcej, w 2020 r. ta liczba ma się zwiększyć do 100 mld dolarów.

Wątpliwości dotyczą szczególnie Niemiec, które są największą gospodarką w Europie i głównym obiektem krytyki ze strony prezydenta Trumpa, jeśli chodzi o wydatki obronne. W ubiegłym roku Berlin wydał na ten cel 1,23 proc. swego PKB. W ostatnich dniach federalne ministerstwo finansów poinformowało, że przyszłoroczny budżet na obronę nie zostanie zwiększony do poziomu, o jaki wnioskowała minister obrony Ursula von der Leyen.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Zoomer
środa, 20 marca 2019, 08:55

Dane nie są wiarygodne. Na przykład sama Chorwacja podaję wskaźnik 1.25% PKB. Dla nich 1.71% to jakiś kosmos!!!

księgowy
wtorek, 19 marca 2019, 07:50

2% GDP to nieprawda. MinFin odbiera 25% w VAT z każdego zakupu.Wynika z tego,że wydajemy ok. 1,5% GDP. Aż dziw,że tego nie rozumie Trump.

Zaq
poniedziałek, 18 marca 2019, 13:51

Błaszczak mówi wydamy każdą złotówkę zapomniał dodać że pod warunkiem że wydamy je tylko w amerykańskich firmach po zawyzonych cenach ma w tym doswiadczenie. Maleńki Singapur ma budżet obronny na poziomie naszego ok 12mld USD ale tam mają 100 nowoczesnych myśliwców F16 i F15SQ, 200 Leopardow, zamówione 4 okręty podwodne w Niemczech i zawodową armię ponad 80 tys. żołnierzy. To kto tu efektywnie wydaje pieniądze tylko że tam z pieniędzy na armię nie funduje się grających laweczek i nie buduje się dróg

Gort
niedziela, 17 marca 2019, 20:10

Gdzie ten sprzęt.? Gdzie granatniki, ppk, bwp nowe czołgi nowe rakiety krótkiego zasięgu pociski fenix dlawr-40, mniej paliwożerne samochody terenowe, kamuflaż wielospektralny? To wszystko wyroby do kupienia na już. Czy nasz przemysł realizuje dostawy?

panie a ile to pali?
wtorek, 19 marca 2019, 09:52

Mniej paliwożerne samochody terenowe :)

Rzyt
niedziela, 17 marca 2019, 14:07

To są żarty...wydają kasę i nic z tego nie ma...to jest tragedia...dlaczego odpowiedzialności nikt nie ponosi za brak realizacji programów

krajan
sobota, 16 marca 2019, 17:35

Nalezy zapamietac MON wydaje na modernizacje i nowy sprzet czy mundury ca 10 miliardow zl tj 2,6 miliarda Ile wydaje na zakup nowego sprzetu i amunicji nie wiemy MON wydaje ca 15 miliardow zl na bardzo wysokie emerytury dla 40 - 45 latkow, na opieke zdrowotna nie tylko zolnierzy co zrozumiale, ale na ich rodzin czy emerytow Czas to zweryfikowac, likwidujac panstwo w panstwie i chore zasady wielu przywilejow z czasow PRLu Zolnierz winien zarabiac godnie i adekwatnie do jego umiejetnosci, zaangazowania, efektywnosci, z zabezpieczeniem zdrowotnym dla niego Z chwila przejscia na emeryture po 30 latach pracy w wojsku, ale nie wczesniej niz w 50 roku zycia, dla kobiet i 55 dla mezszczyzn, bez wliczania szkol, czy zdrowotnych urlopow Podobne rozwiazania winne dotyczyc pozostale uprzywiejowane grupy zawodowe, nauczycieli, sedziow, prokuratorow, policjantow, strazakow, gornikow, pilotow, marynarzy, czy dodatkowo matki po wychowaniu co najmniej czworki dzieci

PiterNZ
sobota, 16 marca 2019, 17:04

Przez ostatnie 4 lata kupiliśmy: 4 śmigłowce, 24 shb Krab, 80 sm Rak i zmodernizowaliśmy 3 czołgi Leopard-2. Trochę mało jak 2,05 % PKB. Mamy 15% nowoczesnego uzbrojenia i 67% przestarzałego nadającego się wyłącznie do wycofania w tym 100% OPL, śmigłowców bojowych i BWP-1.

docent maciej lubicz
piątek, 15 marca 2019, 19:39

wystarczy spojrzec na sprzet jaki w polskim woju jezdzi i lata: 50 letnie bwp1, stare migi spadajace z nieba. powinni jakas inna miare obrac niz ilosc wydanej kasy bo jak widac na przykladzie polski - mozna wydac mnostwo kasy a potencjal obronny miec zalosnie mizerny

Zirytowany
niedziela, 17 marca 2019, 10:20

MiGi spadają nie przez wiek maszyn(w USA armia użytkuje jeszcze starsze maszyny i nie ma łańcuszka katastrof) a ze względów politycznych,podobnie było za poprzedniej kadencji miłościwie nam panujących,gdy dopadną władzy degradują,wysyłają na emerytury,zwalniają fachowców którzy potrafią powiedzieć nie głupim pomysłom,zastępując ich miernotami co potrafią tylko potakiwać i mamy tego efekty wszędzie(SOP,MON,policja itd). Zniszczyć procedury,reżim wypracowywany przez lata jest bardzo prosto,odbudować nie da się gdy rządzą ludzie którzy myślą że są najmądrzejsi a każdą formę krytyki czy próbę wyprowadzenia z błędu traktują jak atak na ich osobę i państwo.

bender
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:37

Jest dokładnie tak, jak to wyjaśniłeś. Dzięki za komentarz.

Ciekawski
piątek, 15 marca 2019, 18:26

Czy skupowanie węgla, dotowanie kopalń i remonty dróg i torów są też zawarte w tym 2 procent PKB? Jeśli tak, to przypominam że nie ładnie jest oszukiwać sojuszników.

Koszty
sobota, 16 marca 2019, 00:23

A zakup paliwa i zakup amunicji to nie jest zakup na potrzeby wojska? A jak ograć np. Koszary?

K.
niedziela, 17 marca 2019, 20:50

Tyle , że ten węgiel nie został zakupiony do ogrzewania koszar ale jako rezerwa mobilizacyjna . Nadal leży na hałdach i trzeba płacić dodatkowo za jego składowanie .

Lechu
piątek, 15 marca 2019, 17:17

Można wydawać i 10 % tylko co z tego? Ile poszło na węgiel, ławki i inne głupoty? Samoloty dla VIP też z tego były kupine.

m p
sobota, 16 marca 2019, 12:15

Ale F 16 nie były, więc się wyrównuje ;)

poniedziałek, 18 marca 2019, 14:34

Dobre, w punkt :-D

wojtek
piątek, 15 marca 2019, 16:37

Lepiej spekulowc niz sprawdzic fakty? Do konca 2017 obowiazywala w Polsce ustawa, ktora nakazywala wydatkowanie na ON 2% PKB z roku poprzedniego. Skoro wiec wzrost PKB wyniosl 4,6%, a wydatki byly o 5,5% (procent a nie punktow procentowych) nizsze niz oczekiwane przez NATO 2% pkb, to pozostala niewielka roznica moze byc efektem roznic w kursach walutowych w przeciagu roku (co samo NATO w swoich raportach zaznacza - wydatki nie sa jednorazowe, tak samo jak PKB nie powstaje w jednej chwili, z ktorej wizeto walutowy przelicznik).

hainz
piątek, 15 marca 2019, 16:10

ale odkrycie.polskie wydatki na obronne to jakies 1,7 procent.

Łukasz
piątek, 15 marca 2019, 16:06

W związku z naszym położeniem geopolitycznyn powinniśmy wydawać minimum 3% PKB na armię i nie ma że boli. Dodatkowy procent w całości przeznaczyć na modernizację sprzętu.

razdwatri
piątek, 15 marca 2019, 14:43

Co z tego ,że wydaliśmy 2,05 % PKB na armię w 2018 r. skoro w żaden sposób nie przełożyło to się na nasze bezpieczeństwo . Nie mamy dalej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu a jej namiastkę w postaci dwóch baterii z operacyjnym IBCS może będziemy mieć w 2026 r . Jakoś Rumuni i Szwedzi nie chcą tyle czekać i kupują Patriota na już w obecnej wersji za mniejsze pieniądze . Czas pokaże kto miał rację . Na OPL krótkiego zasięgu nawet nie rozpisano przetargu więc nie ma szans by szybko ją pozyskać . W pozostałych programach modernizacyjnych poza może artylerią /Krab , Rak/ sytuacja tak samo zła jak w OPL . Chwaleniem się i propagandą ile to my nie wydajemy na armię wojny się nie wygra . Wydać byle jak a wydać z sensem to zasadnicza różnica . Jak widać nasi z MON-u potrafią tylko to pierwsze .

Mateusz
niedziela, 17 marca 2019, 06:46

"Na OPL krótkiego zasięgu nawet nie rozpisano przetargu więc nie ma szans by szybko ją pozyskać" A co z Popradem, Hibnerytem, Białą, Osą, Pilicą? Mamy jeszcze Gromy i Pioruny. Chyba, że mówisz o Narwii to fakt nie mamy, ale akurat to co mamy mysle ze wystarczy na drony i niskolecace pojazdy powietrzne nieprzyjaciela

Taka prawda !
piątek, 15 marca 2019, 14:42

Nooooo a z tych 2,05 % PKB tylko 20% idzie na modernizację armi czyli zakup sprzętu !!! Ogólnie wszystko jest GIT !!! Reszta jest "przewalana"

sobota, 16 marca 2019, 12:18

Ale modernizacja to nie do końca tylko zakóp sprzętu

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama