Reklama

Nominacje generalskie dla oficerów z dowództw NATO w Polsce

5 grudnia 2018, 09:35
Malinowski Motacki
Generałowie Piotr Malinowski (przy mikrofonie) i Krzysztof Motacki (pierwszy z prawej). Fot. MND NE

Trzej polscy oficerowie z dowództw NATO zlokalizowanych w Polsce otrzymają w czwartek nominacje generalskie – poinformowało w środę prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Generałem dywizji zostanie dowódca Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu gen. bryg. Krzysztof Motacki. Awans do stopnia generała brygady obiorą szef sztabu tej samej dywizji płk Piotr Malinowski oraz zastępca szefa sztabu ds. zabezpieczenia w Wielonarodowym Korpusie Północ-Wschód w Szczecinie płk Dariusz Żuchowski.

Elbląskie dowództwo dywizji kończy właśnie certyfikację, która jest częścią ćwiczenia Anakonda 18. Po zakończeniu tego sprawdzianu zostanie podporządkowana szczecińskiemu dowództwu korpusu. W czwartek w Elblągu proces ten zostanie podsumowany. Będzie to połączone z uroczystym zakończeniem Anakondy. W wydarzeniu tym wezmą udział prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda i szef MON Mariusz Błaszczak. To właśnie podczas tej uroczystości mają zostać wręczone nominacje generalskie.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Andrzej Duda, na podstawie art. 134 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, mianował trzech oficerów Wojska Polskiego na pierwszy oraz kolejne stopnie generalskie. Akty mianowania zostaną wręczone przez Prezydenta RP 6 grudnia br. podczas wizyty w Dowództwie Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód w Elblągu – poinformowało w środę BBN.

Dowództwo dywizji NATO w Elblągu zaczęto formować po szczycie Sojuszu w Warszawie w lipcu 2016 r. Polska wzięła wówczas na siebie rolę państwa ramowego, czyli takiego, które wyznacza dowódcę i większość personelu. Ćwiczenie Anakonda jest dla dywizji momentem potwierdzenia pełnej gotowości.

Pierwszym dowódcą dywizji został w 2017 r. gen. bryg. Krzysztof Motacki. Ponad rok czekał na awans do stopnia generała dywizji, który związany jest ze stanowiskiem dowódcy związku taktycznego tej wielkości. Wiadomo nieoficjalnie, że gen. Motacki był w grupie oficerów przedstawionych do awansu jeszcze przez byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. Nominacje generalskie były wówczas wstrzymane z powodu konfliktu ministra z prezydentem. Większość ze zgłoszonych wtedy oficerów doczekała się już nominacji od prezydenta, nieliczni pożegnali się natomiast z wysokimi stanowiskami.

Gen. Motackiemu nie pomagał fakt, że stał się ofiarą wojny między obozami Dudy i Macierewicza. W tym okresie w tonie sensacji Onet napisał, że dowódca elbląskiej dywizji był na kursie rozpoznawczym w Moskwie i to nadzorowanym przez rosyjski wywiad wojskowy GRU. Po tej publikacji Macierewicz zapewniał, że generał "na własną prośbę poddał się badaniu wariografem".

Motacki przed objęciem stanowiska w Elblągu przez ponad trzy lata służył w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego – najpierw jako zastępca szefa zarządu planowania operacyjnego, a od sierpnia 2013 r. jako szef tego zarządu, przekształconego w 2015 r., z powodu reformy systemu dowodzenia, w zarząd planowania użycia sił zbrojnych i szkolenia.

Wcześniej, w od 2012 r. był zastępcą dowódcy i szefem sztabu 12 Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie, a od 2009 r. dowódcą 2. Brygady Zmechanizowanej. Pozostając na tym stanowisku, przez pół roku był w Afganistanie zastępcą dowódcy regionu wschodniego ds. koalicyjnych. Również w 2009 roku odebrał awans do stopnia generała brygady.

Gen. Motacki ma za sobą m.in. dwukrotną służbę w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku na stanowiskach szefa sztabu Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe (2007) i szefa oddziału szkolenia w jej sztabie (2004-05). W latach 1999-2000 był zastępcą dowódcy, a następnie dowódcą PKW SFOR w Bośni i Hercegowinie, a w latach 1995-96 – oficerem operacyjnymi w misji ONZ UNIFIL w Libanie.

Służył także jako szef oddziału w Dowództwie Wojsk Lądowych, szef sztabu 1 Dywizji Zmechanizowanej oraz szef szkolenia, szef sztabu i zastępca dowódcy w 15. Brygadzie Zmechanizowanej.

Do stopnia generała brygady zostanie awansowany szef sztabu Wielonarodowej Brygady Północ-Wschód w Elblągu płk Piotr Malinowski. Zajmuje on to stanowisko od marca. Wcześniej, od końca listopada 2015 r. dowodził 17 Wielkopolską Brygadą Zmechanizowaną w Międzyrzeczu, z którą był związany przez sporą część kariery. Był też szefem jednego z oddziałów w Departamencie Strategii i Planowania Obronnego MON oraz szefem jednego z zespołów w grupie, która byłą zaczątkiem Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W latach 2011-12 służył w 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej jako zastępca szefa sztabu.

Malinowski dwa razy służył w PKW Irak – w 2007 r. jako zastępca dowódcy brygady, a w latach 2004-05 jako szef oddziału rozpoznawczego. W latach 2008-11 zajmował stanowisko w sztabie NATO-wskiego dowództwa w Mons w Belgii.

Również do stopnia generała brygady zostanie awansowany płk Dariusz Żuchowski, który latem objął stanowisko zastępcy szefa sztabu ds. zabezpieczenia w dowództwie Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie. Przedtem służył w Inspektoracie Wsparcia Sił Zbrojnych na stanowisku zastępcy szefa tej instytucji i jednocześnie szefa logistyki. Dowodził też 1 Brygadą Logistyczną w Bydgoszczy oraz Centrum Szkolenia Logistyki w Grudziądzu. Ma też na koncie służbę m.in. w jednostkach NATO.

Należy zwrócić uwagę, że nominacje zostaną wręczone w nietypowym terminie. Z reguły awanse admiralskie i generalskie odbywają się w dniach świąt państwowych. Dwa razy zdarzyło się (w tym ostatnio), że prezydent wręczał nominacje w Dniu Podchorążego, czyli 29 listopada, gdy przypada rocznica wybuchu powstania listopadowego (ponadto, raz nominacje odbyły się 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego). Nietypowe będzie także miejsce ceremonii, czyli sztab elbląskiej dywizji. Z reguły prezydent awansuje oficerów w służbie czynnej (co innego kombatanci) w Warszawie. Andrzej Duda tylko raz pojechał z nominacją do oficera – w 2016 r. na obchodach rocznicy odtworzenia Marynarki Wojennej w Gdyni awansowany na kontradmirała został Krzysztof Jaworski.

Według "Rzeczpospolitej", która jako pierwsza poinformowała, że w Elblągu dojdzie do awansów generalskich choć nie podała nazwisk, ośrodek prezydencki sięga do przedwojennej tradycji przyznawania niektórych awansów "w polu" zaraz po zakończeniu ćwiczeń. Ma to być także sposób na podkreślenie znaczenia dowództwa NATO w Elblągu.

Dziennik zapowiedział też, że ceremonia będzie miała nietypowy przebieg. Na dotychczasowych uroczystościach oficerowie występowali w mundurach galowych, na których widniały już insygnia generalskie lub admiralskie. Tym razem oficerowie mają być w mundurach polowych, na których to prezydent będzie przypinał nowy stopień. Następnie generałowie mają otrzymać nowe berety.

W tym roku ceremonie wręczenia nominacji generalskich i admiralskich odbyły się już, 29 listopada (awansowali dwaj rektorzy-komendanci uczelni wojskowych), 10 listopada (11 oficerów), 15 sierpnia (również 11 mianowanych) oraz 1 marca (14 żołnierzy).

W liczącym ponad 100 tys. żołnierzy Wojsku Polskim jest obecnie ok. 80 generałów i admirałów. To zdecydowanie za mało. Powszechnie przyjętym standardem jest bowiem jeden generał na tysiąc żołnierzy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Okręcik
sobota, 8 grudnia 2018, 10:56

Gdy Antos robił czystkę pisano, że mamy za dużo generałów. Później ruszyły nowe nominacje i dziś dalszy ciąg. Po co więc była ta hipokryzja? Nie można było powiedzieć; chcemy mieć swoich, posłusznych? Nie oceniam tu czy zwolniono złych, ani czy tym się awans należy, ale pragnę przypomnieć wszystkim oficerom, że służą narodowi, ojczyźnie, przysięgali na Konstytucję, a nie partii czy prezesowi.

lef
czwartek, 6 grudnia 2018, 13:51

O klasie, niektórych obecnych generałów świadczy fakt, że ok. miesiąc temu na 100-lecie Sztabu Generalnego WP, nie był zaproszony żaden z byłych szefów sztabu. Gdzie odrobina esprit de corps.

karo
środa, 5 grudnia 2018, 16:05

W WP generałów więcej jak w Chinach Ludowych i w US Army....

el donek
środa, 5 grudnia 2018, 12:13

muzyka na tytanicu dalej gra. flota sie zwija, zolnierze biegaja w azbestowych helmach, ale nominachje, medale i imprezy musza byc. to sie musi skonczyc cudem greckim... czyli plajta.

turpin
środa, 5 grudnia 2018, 11:49

No, fajnie sie generalicja zamaskowala, na tle iglaków. A moze zaraz Generalowie wybieraja sie na ryby?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama