Reklama

Morska Jednostka Rakietowa popłynęła do Estonii

7 maja 2019, 16:03
DSC_0040
Ostre strzelanie Morskiej Jednostki Rakietowej. Fot. M.Dura

"Okręt transportowo-minowy wraz z zaokrętowanym elementem MJR w składzie 6 pojazdów z obsługą, bierze udział w rejsie nawigacyjno-szkoleniowym połączonym z udziałem w ćwiczeniu" - poinformował Defence24.pl ppłk Marek Pawlak, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, w odpowiedzi na pytania dotyczące polskiego udziału w estońskich ćwiczeniach Spring Storm 2019. 

Pod koniec kwietnia ruszyły manewry Spring Storm 2019 w Estonii, w których udział biorą m.in. polscy żołnierze. W tym roku manewry potrwają do połowy maja (aktywna faza między 2 a 10 maja), a w ich trakcie wojska sojusznicze popracują nad technikami synchronizacji planów bojowych, współpracą dowódczą oraz gotowością. Zadania realizować ma w tym roku ponad 9 tys. żołnierzy, którzy korzystać będą z setek pojazdów i samolotów. Na ich liście zajdziemy Morską Jednostkę Rakietową, wyposażoną w NSM. Doszło więc do pierwszego rozmieszczenia NSM na tego rodzaju ćwiczeniach poza granicami Polski (bez uwzględnienia strzelań, jakie mogą być prowadzone tylko w Norwegii).

Na zdjęciu opublikowanym przez polską ambasadę w Estonii widzimy wyrzutnie MLV (Missile Launch Vehicle), które mogą przenosić maksymalnie 4 pociski NSM. Wyrzutnie rozmieszczono więc już kilka dni temu.

Polska jest po Norwegii drugim użytkownikiem rakiet przeciwokrętowych NSM. W wyniku realizacji kontraktów podpisywanych sukcesywnie od 2008 r. z Kongsbergiem i jego polskimi partnerami, Morska Jednostka Rakietowa dysponuje łącznie w dwóch dywizjonach ogniowych 12 samobieżnymi wyrzutniami MLV (Missile Launch Vehicle). Z tym, że dla 1 Dywizjonu Ogniowego zakupiono pełną jednostkę - 24 pociski na wyrzutniach i tyle samo w zapasie, zaś dla 2 Dywizjonu Ogniowego - jedynie 24 pociski NSM. Na zakup tych rakiet zdecydowały się także m.in. Malezja i USA (w celu wyposażenia okrętów do działań przybrzeżnych LCS).

"Już sam przerzut do Norwegii pokazał, że jesteśmy jednostką wysoce mobilną i możemy działać poza terytorium Polski" - podkreślał w rozmowie z Defence24.pl na początku zeszłego roku roku kmdr Artur Kołaczyński, dowódca Morskiej Jednostki RakietowejSprzęt pojawił się w Norwegii w 2016 roku, ale były to planowane strzelania (w rejonie polskiego wybrzeża wojsko nie jest w stanie zabezpieczyć strzelania rakietowego na tak dużych zasięgach rakiet ze względów bezpieczeństwa).

Marynarze z Morskiej Jednostki Rakietowej z Siemirowic, która podlega 3 Flotylli Okrętów, przeprowadzili wtedy w okolicach wyspy Andoya na północy Norwegii pierwsze w historii polskiej Marynarki Wojennej strzelanie pociskami manewrującymi Naval Strike Missile. Co więcej, do północnego sąsiada przetransportowano moduł bojowy z dwoma pojazdami – wyrzutniami, ale bez radaru, ponieważ nie realizowano zadania wykrywania obiektów na morzu.

Z kolei w odpowiedzi na pytanie o ewentualne rozmieszczenie w krajach bałtyckich kmdr Kołaczyński odpowiedział: "Takie plany nie są mi znane. To pytanie również nie powinno być skierowanie do mnie.". Najwyraźniej jednak przerzut elementów MJR uwzględniono w planach szkolenia, co ostatecznie zostało zrealizowane.

Celem udziału Sił Zbrojnych RP w ćwiczeniu jest nabycie i doskonalenie umiejętności związanych z prowadzeniem działań powietrznych i rozpoznawczych, zapewnieniem osłony przeciwlotniczej, zgrywanie wydzielonych elementów Marynarki Wojennej w załadunku i wyładunku sprzętu wojskowego, a także pozyskanie nowych doświadczeń w zakresie możliwości wykorzystania posiadanych sił i środków ogniowych we współdziałaniu z siłami sojuszniczymi.

ppłk Marek Pawlak, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych o udziale Polaków w Spring Storm 2019

Warto podkreślić, że nad Estonią w trakcie ćwiczeń zobaczyć można na pewno polskie Su-22, które pojawiły się już na wcześniejszych edycjach "imprezy". Ich lot w ramach przegotowania do zadań w Spring Storm 2019 odbył się już 3 maja późnym wieczorem, kiedy to wykonywały niskie przeloty, o których prowadzeniu ostrzegało mieszkańców estońskie wojsko.

Jak poinformował Defence24.pl rzecznik prasowy DGRSZ, "uczestnicy ćwiczenia to pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej wydzielone z 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, 12 Dywizji Zmechanizowanej im. Bolesława Krzywoustego, 3 Flotylli Okrętów, 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, 9 pułku rozpoznawczego, 5 pułku inżynieryjnego".

W powietrzu znajdą się również brytyjskie i niemieckie Eurofightery, a ze śmigłowców – brytyjskie i amerykańskie Wildcaty, Apache i Pave Hawki. Ćwiczenia obejmują również trening z wykorzystaniem jednostek estońskiej marynarki wojennej oraz okrętów innych sojuszników, a w tym polskiego ORP Gniezno.

W Estonii pojawił się również szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał broni Rajmund T. Andrzejczak, gdzie spotka się z ministrem, szefem obrony Estonii, a także z polskimi żołnierzami realizującymi zadania w ramach ćwiczenia Spring Storm 2019.

Tegoroczna edycja ćwiczenia organizowana jest w północnowschodniej części Estonii, czyli bliżej granicy z Rosją. Na liście uczestników znajdziemy: Wielką Brytanię, Belgię, Francję (których wojska stacjonują w kraju), Niemcy, Gruzję, Kanadę, Łotwę, Litwę, Ukrainę, Finlandię, i oczywiście USA.  

Spring Storm organizowany jest przez estońskie wojska od 2003 roku. Od 2007 roku biorą w nim udział także wojska sojuszników.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 80
Reklama
Chrobry
czwartek, 9 maja 2019, 01:33

Ciekawy pomysl, powinno sie stosowac czesciej, szczegolnie, ze zarowno NJR jak i okret naleza do MW. Powinno to ulatwiac organizacje przezutow. Szachowanie potencjalnego przeciwnika. Przezut okretami w strefie Baltyku czy moza Polnocnego lub kolejowo-drogowa do np. Rumunii wydzielonego pododdzialu. Oczywiscie widze cale spektrum zagrozen dla takiego kroku jak slabosc MW, mozliwosci okretow klasy Lublin, brak wielu systemow jak rozpoznainia czy wymiany danych w czasie rzeczywistym, organiczna OPL czy jednostka wsparcia i ochrony. Jednak mimo tych brakow inicjatywa sluszna, nowe mozliwosci projekcji sily przy zastosowaniu dostepnych srodkow, szkolenie, zdobywanie doswiadczen, wyszukiwanie niedostatkow i ich eliminacja. Bede ''skromny'' i powie m, ze chodzil mi po glowie taki pomysl jakis czas temu:-). Podobnie mozna przezucac inne jednostki; artylerie, homar w przyszlosci, OPL, jednostki pancerne, zmechanizowane itd. Jest to pomysl na wykorzystanie okretow transportowo-minowych, tworzac z nich potencjalne zagrozenie ale podkreslam,zdaje sobie sprawe z ograniczen takich operacji j/w. Nalezy jednak dzialac i w maksymalnym stopniu wykorzystywac to czym sie dysponuje rownoczesnie planujac i realizujac programy modernizacyjne. MW i jej obecne i przyszle jednostki transportowo-desantowo-logistyczne to temat-rzeka.

Tomo
środa, 8 maja 2019, 15:49

Ale te 48 +24 rakiety to wystarczająco żeby zatopić cała flotę bałtycką naszego potencjalnego nieprzyjaciela. I ile razy to samo kłamstwo będzie powielane ? Jest powietrzny nośnik radiolokacji. To samoloty Bryza. Realizowano już strzelania poligonowe do celów wskazywanego przez Bryzę na odległościach przekraczających zasięg radiolokacji bazowania naziemnego.

Marek1
czwartek, 9 maja 2019, 09:49

Tomo - bzdura. Faktycznie były próby z wykorzystaniem Bryzy zakończone pozytywnie, ale do dziś NIE wdrożono tego systemu. Dlaczego ? Tego nie wie chyba nikt poza MON.

hermanaryk
czwartek, 9 maja 2019, 16:13

Bryza namierzyła cel, naprowadziła rakietę, rakieta trafiła. I to wszystko bez "wdrożenia"? Ciekawe... :)

Rafal
czwartek, 9 maja 2019, 19:44

Bryza naprowdzila rakiete?

Davien
piątek, 10 maja 2019, 22:38

Nie panie Rafał, bo NSM nie wymaga naprowadzania, Bryza jedynie wskazałą koordynaty celu, reszte załatwił sam pocisk.

Hmmm.
wtorek, 27 sierpnia 2019, 23:53

Pytanie brzmi: kto zagwarantuje, że Bryza utrzyma się w powietrzu wystarczająco długo, by wskazać koordynaty?

król jest nagi !
środa, 8 maja 2019, 14:23

Odkryliśmy się zupełnie wysyłając wszystkie 48 rakiet do Estonii !!!

adams
środa, 8 maja 2019, 14:12

Mamy rakiety o zasięgu 200 km a nie możemy ich w pełni wykorzystać.Jak to wszyscy eksperci mówią NDR to jest ślepy bokser,ma czym uderzyć ale nie widzi gdzie ma uderzyć ale jak widać MON to kompletnie nie przeszkadza.Liczy się tylko to że jest co pokazać na paradzie

rowi
środa, 8 maja 2019, 13:46

nasi generalowie/admiralowie chyba maja nie do konca fajan zabawke? bez systemu rozpoznania celow? bez systemu wskazywania celow? ze zmniejszonym zasiegiem (z 300 km do 50 km) ''dzieki'' krajowym radarom? po co mamy MJR? chyba nie zawsze warto na sile promowac rodzimy przemysl, skoro nie posiada odpowiednich zdolnosci? swietne pociski i ''gorsze'' radary ;)

Covax
czwartek, 9 maja 2019, 09:29

Moze u was nie ma horyzontu radarowego, u nas niestety jest....

Marek1
środa, 8 maja 2019, 11:50

Za zakupy amunicji(i nie tylko) dla MJR ktoś powinien trafić do pudła. Jeden dywizjon z 48 rakietami NSM, a drugi ma tylko to co w wyrzutniach(24 szt) i NIC więcej. Oczywiście NADAL(6 rok) MJR nie posiada jakiegokolwiek powietrznego nośnika radiolokacji pozahoryzontalnej, a brzegowe stacje radiolokacyjno-obserwacyjne MW i SG nadal NIE są wpięte w system sensorów. Nikomu w MON to nie przeszkadza jak widać ...

bender
środa, 8 maja 2019, 16:57

Primo ile chcialbys miec tych rakiet i dlaczego? Rosyjska flota baltycka to 55 okretow nawodnych wszystkich typow (lacznie z holownikami i motorowkami) i dwa podwodne. Liczba NSM i RBS w naszym posiadaniu jest raczej wystarczajaca. O morskim systemie dozoru linii brzegowej nie masz pojecia. Jest to zintegrowany system.

yzx
środa, 8 maja 2019, 13:59

Nie przeszkadza, bo może zamiast radiolokacji, która jest nieco samobójcza wykorzystuje się lepszy bardziej skryty system naprowadzania? Oby!

Davien
środa, 8 maja 2019, 13:50

Panie marek, chocby Bryzy moga spokojnie przekazywac dane do NSM, juz to robiły w Norwegii A co do radarów brzegowych to najpierw musza byc wyposazone w łacze danych a i tak poza horyzont radiolokacyjny nic nie zobacza.

Marek1
czwartek, 9 maja 2019, 10:01

Davien - dane mogą przekazywać również drony, czy aerostaty, albo nawet Kowalski wystrzelony na odp. wysokość. Pod jednym wszakże warunkiem, ze jest odpowiednio wyposażony w radiolokację, syst. przekazu danych zintegrowany z MJR oraz będzie miał możliwość działania w war. przeciwdziałania obr. powietrznej przeciwnika. REALNIE nic takiego NIE funkcjonuje, bo z jakiegoś powodu MON od lat w tym kierunku NIC nie zrobił poza próbami z wyk. samolotu Bryza.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 16:32

Panie marek do przekazania danych dla NSM wystarczy datalink i jak widać Bryzy juz udowodniły że to maja i potrafia robić. Nie tzreba naprowadzać NSM,wystarczy jedynie wskazanie celu co tez Bryzy zrobiły wiec już może przyjmijcie to do wiadomości zamiast wymyslac kolejne teorie spiskowe

chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:15

Po pierwsze nie wierzę w ta informację - bo NDRy nie sa z niczym zintegrowane, nie potrafią nawet przekazać do krajowego systemu obrony obszaru powietrznego informacji o śledzonych samolotach przez własne radary Odra, a co dopiero przejmować dane o celach z zewnętrznych źródeł. Na dodatek tak archaicznych jak Bryza. Kto i kiedy przeprowadził integrację Bryz z NDRami? Po drugie - gdyby nawet założyć że to prawda, i Bryzy podczas ćwiczeń śledziły wrogie jednostki morskie, uzyskały namiar bojowy i skutecznie przekazały go do NDR-ów, jest mrzonką myślenie że w warunkach wojennych (nie poligonowych) będą mogły śledzić z powietrza nawodne jednostki morskie przeciwnika, i nie zostaną przez nie zestrzelone zanim zdołają ustalić namiar bojowy. Zwracam uwagę, że wykrycie celu to coś całkiem innego od uzyskania namiaru bojowego.

bender
czwartek, 9 maja 2019, 12:40

Dla przypomnienia: https://www.defence24.pl/ostre-strzelanie-morskiej-jednostki-rakietowej

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:17

No prosze panie chateaux... To jaqk widac załogi Bryz w Norwegii tego nie wiedziały bo wskazywały cele dla NSM na 170km:) Żadna integracja nie jest potzrebna, wymagany jest jedynie datalink bo NSM nie jest naprowadzany radarowo ale IIR i jest fabrycznie przystosowany do odbioru informacji z datalinka, a na 170km żadne rosyjskie pokładowe OPL nie zestzreli Bryzy bo nawet pociski nie doleca. Nie jest wymagany namiar ale jedynie wskazanie współrzednych celu ile mozna tłumaczyc. Aha nasze Jastzrebie zrobia to tez bez problemu a ich radar widzi fregate na 200km:)

Chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:02

A to ciekawe bardzo, zważywszy na to ze Norwedzy nie maja naziemnego systemu rakietowego, i używają NSMy jedynie na okręgach.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:18

No popatrz a jedna odbyły sie tam stzrelania NSM tyle ze polskich i Bryza jak najbardziej wskazywała cele:)

pragmatyk
środa, 8 maja 2019, 11:41

Szach dla Kaliningradu i podobnych NDR jednostek tam stacjonujących.

ktos
środa, 8 maja 2019, 10:16

chateaux - no i widzisz... ty twierdzisz ze czegos nie ma a ja wiem ze jest. No ale jak to mowia... skoro ekspert z forum mowi ze nie ma to nie ma.

Marek1
czwartek, 9 maja 2019, 10:04

ktoś - skoro "ekspert" z forum pisze, że coś jest, to wcale NIE oznacza, ze faktycznie jest. O braku zdolności pozahoryzontalnych MJR piszą i mówią od lat w branżowych mediach WSZYSCY eksperci, a MON i d-ctwo MW tego NIE dementuje.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 16:34

Panie marek, chodzi o radary systemu i tu choćby nie wiem co wypisywali praw fizyki nie zmienia i nie pomoże nawet zakup AN/TPY-2 o zasiegu 3000km bo przez horyzont radarowy nic nie zobaczysz.

pitbu
środa, 8 maja 2019, 02:48

Myślę, że dzięki takim ćwiczeniom Rosjanie nie zrobią drugiego Donbasu w krajach nadbałtyckich.

Podstawy
środa, 8 maja 2019, 00:12

Mamy ich zbyt mało, trzeba więcej atrap i skrytych lokalizacji. W kontenerach NSM można ukryć inne rakiety. Niech sobie będą i odstraszają także na lądzie wszystkich. Wciąż nie mamy doskonałej obrony pplot. Dlaczego???

Nec
wtorek, 7 maja 2019, 23:21

"Niskie przeloty Su22"! To takie interaktywne muzeum. U nas tylko na pomnikach z bliska widać a zagranicznym z powietrza pokazują

Polak z Mazur
środa, 8 maja 2019, 14:05

Widziałem kiedyś parę na Mazurach. Najpierw jakiś hałas, a potem niziuteńko i szybko przeleciały nad góreczką. Zakładając, że precyzyjnie coś (bombkę A?) zrzuca to czas na zestrzelenie ich jest żaden, dosłownie żaden! Widoczność 3 sec. ,a od hałasu do ich zniknięcia łącznie jakieś max 5 -7 sec.Tylko wykrycie z góry i szybkie rakiety z góry wystrzelone dałyby szansę na dognanie ich.

Rzyt
wtorek, 7 maja 2019, 23:10

W 39 też udowodnilismy, że jesteśmy wysoce mobilni i zdolni działać w ramach'mocni w sojuszacg' tracąc żołnierzy w walce o kolonie angielskie, francuskie, włoskie...a śmigły i Beck to już w ogóle high mobility Commanders task force beyond Poland. Zamiast Gawrona trza było 1 taki jeszcze...a piąta dywizja winna mieć Księcia Konrada Mazowieckiego imię lub Prince Lockheed Martin. Nie mogę przebolec ewentualnych 48 grippenow/m346 za tego hawrona i Leo 0 Polin wel Półka i raki z zasięgiem 4km może w przyszłości 12km, ławek, 4bh i 500mln na drogi i paliwa dla pt-c3,bwp-null i T-72 vel UFO!!! które byłyby idealne do niszczenia celów naziemnych, gdy nieba by strzegly 48 f 16 uzbrojone do walki z celami latajacymi

bender
środa, 8 maja 2019, 16:48

No tak, dla nazistow i komunistow byloby lepiej jakby Polska nie kontynuowala walki. Ale kontynuowala. Dzieki temu przy roznych rocznicowych obchodach Francuzi, Wlosi, Belgowie i Holendrzy oddaja honory takze naszej fladze. To niewiarygodnie wkurzalo Stalina a dzis Putina.

POLAK
środa, 8 maja 2019, 16:08

I były trzy rozbiory Polski, a jeszcze dawniej okładali się na miecze, a bardzo dawno temu były dinozaury :P Teraz już wiesz gdzie możesz sobie wsadzić porównania z 39 :P

Bimbo
wtorek, 7 maja 2019, 23:00

Z Narvy na granicy Estonii z Rosją do StPetersburga to tylko ca 160km, a na drugą stronę Zatoki Fińskiej do Helsinek tylko 80km. Tak więc pociski NSM o zasięgu ponad 200km mogą utrudnić żeglugę na tym akwenie.

ja
wtorek, 7 maja 2019, 22:39

Co to znaczy że strzelania mogą odbywać się tylko w Norwegii. Mamy Morską Jednostkę Rakietową, wyposażoną w NSM, a nie możemy zdecydować gdzie strzelać?

bender
środa, 8 maja 2019, 16:20

Chodzi o kilkaset kilometrow poligonu morskiego. W Norwegii strzelalismy NSM na 170 km do celu wskazanego przez Bryze. Strzelalismy tez z NSM w USA, ale na ladzie.

Ja tak to rozumiem
środa, 8 maja 2019, 13:15

Chodzi o to że to pierwsze strzelania poza granicami naszego kraju, nie licząc tych ćwiczebnych w Norwegii które były prowadzone przez Kongsberga

chateaux
wtorek, 7 maja 2019, 22:16

To prawda, Polska jest po Norwegii drugim użytkownikiem pocisków NSM, ale jedynym w NATO i w ogóle w świecie zachodnim, użytkownikiem nabrzeżnego systemu rakietowego, który wszędzie poza Rosją, Chinami, Tajwanem i kilkoma krajami trzeciego świata, uważany jest za nieoptymalny, z uwagi na rażąco niskie możliwości zwalczania celów morskich, z uwagi na ograniczenia rozpoznania celów. Polskie zainstalowane na brzegu pociski NSM, które mówiło się kiedyś w internecie i tzw. prasie fachowej - mogą przestrzelić Bałtyk, w rzeczywistości nie mogą zwalczać celów w odległości większej niż zasięg rzutu kamieniem z większego zamachu. Co więcej, polskie morskie jednostki rakietowe są do tego stopnia niezintegrowane z żadnym innym krajowym systemem rozpoznania, że nawet jeśli w istocie przeciwlotnicze radary NDR-ów wykryją wrogi samolot w polskiej przestrzeni powietrznej, nie są w stanie przekazać tej informacji do krajowego systemu obrony obszaru powietrznego. W odwrotna stronę jest jeszcze gorzej - bo nie tylko wyrzutnie NSM nie są w stanie otrzymywać informacji o celach morskich z żadnego systemu rozpoznania poza własnymi radarami, - ale nawet nie ma jakichkolwiek środków w kraju, poza radarami NDR, które zdolne byłyby w sposób ciągły zbierać takie informacje. Istniej wszakże nadzieja, że pozyskiwane od Northropa Grumana systemy IBCS poprawią nieco sytuację, niczego jednak nie zmienią w zakresie wykrywania celów morskich.

Maciek
czwartek, 9 maja 2019, 11:09

Kolego, położenie celu można do NSM przed odpaleniem wprowadzić ręcznie, nie potrzeba do tego żadnej integracji z czymkolwiek. Zatoka Fińska ma ok. 60km, w żadnym innym miejscu skąd NSM mogą strzelać nie jest dalej niż 160-170km. Ruska flota, żeby nie została wykryta i namierzona musiałaby płynąć z wyłączonymi wszystkimi systemami które generują jakąkolwiek emisję elektromagnetyczną, o używaniu radia, radaru nie ma mowy. W praktyce jest to niewykonalne. Wskazania celu na taką odległość potrafi dokonać nawet nasza nędzna technika i nie muszą to być dane z radaru. A dodam, że położenie okrętów w portach jest znane. I co, sowieci wyprowadzą z portów całą flotę, żeby ją "ukryć" na morzu?

bender
środa, 8 maja 2019, 12:14

Skąd wziąłeś informacje, że NSM ma "rażąco niskie możliwości zwalczania celów morskich" i że "zainstalowane na brzegu pociski NSM (...) w rzeczywistości nie mogą zwalczać celów w odległości większej niż zasięg rzutu kamieniem z większego zamachu"? Kompletna bzdura. NSM ma fantastyczne możliwości zwalczania celów morskich i lądowych, kilka profili ataku, cechy stealth, centymetrową wręcz dokładność. Strzelano już z NSM do celu odległego o jakieś 170 km na namiar podany z Bryzy.

Chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:06

NSM moze oczywiscie trafic okręt i wylaczyc go z wali a mniejsza jednostke nawt zniszczyc. Problem w tym ze musi najpierw wystartowac. A nie sa amunicja krążącą samodzielnie wyszukujaca cele. Ktos im musi te cele nie tylk9 wskazac, lecz takze podac im namiar bojowy. A do uzyskania namiaru bojowego, nie wystarczy tylko wykryc cel, trzeba go jeszcze sledzic.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:22

Panie chateaux to takie małe wyjasnienie: pociski NSM są wyposazone w system TERCOM a ich głowica IIR jest w stanie sama klasyfikowac i wybierac cele z przekazywaniem tego do centrum dowodzenia, nie jest wymagane żadne sledzenie celu ale jedynie podanie koordynat a pocisk sam doleci we wskazane miejsce i odszuka cel swoja głowicą IIR. Ba możemy je wystzrelic bez żadnego wskazywania celu uzywając TERCOM i zaprogramowac np okrety z bałtijska w pamieci głowicy a pocisk sam tam doleci i naprowadzi sie na wybrany cel.

Fanklub Daviena
środa, 8 maja 2019, 12:41

USA chce te rakiety dla LCS ale chateaux to stręczyciel Raytheona - nie wiedziałeś o tym?

chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:16

NSM to niezaprzeczalnie dobre pociski. Pod warunkiem że dysponuje się dla nich systemami rozpoznania i wskazywania celów. Polska nie dysponuje jakimikolwiek.

Davien
środa, 8 maja 2019, 17:18

USA wybrało te rakiety juz dla LCS.

chateaux
czwartek, 9 maja 2019, 00:44

Nie ma to znaczenia. Mowa nie jest o pociskach NSM, lecz o naziemnym rakietowym systemie przeciwrakietowym. NSMy są dobrymi pociskami, ale ich zastosowanie z wyrzutni lądowych, jest ograniczaniem ich zdolności bojowych o 3/4. Dlatego nikt w NATO oprócz Polski, nie stosuje i nie używa pokr z wyrzutni lądowychg. I nie twierdź Davien że Norwegia używa, bo to wierutna bzdura. Sprawdź zanim coś napiszesz. Norwegia używa ich wyłącznie z pokładów okrętów nawodnych. Opracowane aby zastąpić okrętowe Penguiny, znajdują się aktualnie tylko i wyłącznie na wyposażeniu fregat typu Fridtjof-Nansen.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 16:38

Panie chateaux znowu, ile mozna tłumaczyć. No ale dobrze: W Norwegii były odpalane nasze NSM z naszych wyrzutni i nasza Bryza je naprowadzała na cel, zrozumiałes w końcu.? Teraz dalej, pocisk jest naprowadzany INS/GPS, wymaga jedynie koordynat celu przy stzrelaniu do celów ruchomych, przy stacjonarnych nie wymaga nawet tego bo ma system TERCOM, naprowadzanie terminalne realizuje głowica IIR naporowadzająca sie na obraz celu zakodowany w pamieci albo przysłany własnie datalinkiem z dowolnego zródła. Mam nadzieje ze teraz pan w końcu zrozumiał.

rozczochrany
wtorek, 7 maja 2019, 21:46

Dlaczego sieć radarów wzdłuż polskiego wybrzeża, okręty oraz samoloty Bryza i śmigłowce nie mają interfejsów do przekazywania danych o celach dla rakietowych dywizjonów obrony wybrzeża? Ze względu na współczynnik koszt-efekt zwiększyło by to znacznie możliwości polskiej marynarki. Obecnie dywizjony rakiet mogą zwalczać okręty tylko w zasięgu horyzontu, czyli 40 km od brzegu mimo że rakiety maja ok. 300 km zasięgu.

bender
środa, 8 maja 2019, 12:20

Skąd wiesz, że nie mają? Strzelano już do celu odległego o jakieś 170 km na namiar podany z Bryzy.

Podbipieta
środa, 8 maja 2019, 09:59

A to ciekawe bo w Norwegii naszego testowego NSM a naprowadzała Bryza..

ROBERT T.
środa, 8 maja 2019, 02:52

A dają za to stopień admirała? Nie. I masz odpowiedź. Komu podlega MJR? Niech się stara o rozbudowę jego zdolności służbowo.

chateaux
środa, 8 maja 2019, 02:11

Dlatego że rakietowe dywizjony obrony wybrzeża nie sa z niczym zintegrowane i nie są w stanie przyjaciołom informacji znikąd oprócz własnych radarów.

Davien
środa, 8 maja 2019, 13:52

No to wytłumacz jak Bryza była w stanie wskazać cel dla NSM na ponad 170km?? I od kiedy pocisk z naprowadzaniem IIR wymaga do tego radaru??

chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:19

Odkąd sensor podczerwieni jest sensorem jedynie naprowadzania terminalnego, na całej zaś trasie lotu NSM kierowany jest bezwładnościowo na wskazany wcześniej cel.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:26

Panei chateaux IIR to nie sensor podczerwieni ale system termowizyjny tworzący obraz celu jak np w kamerze. Jest możliwe zaprogramowanie w co ma trafić wybór miejsca trafienia, np wyrzutnia rakiet( biedny okręT) do tego wystarczy jedynie wskazanie celu a pocisk leci uzywając INS/GPS i /albo systemu TERCOM we wskazany rejon gdzie prace przejmuje głowica IIR. teraz pan zrozumiał w końcu.

chateaux
czwartek, 9 maja 2019, 19:28

Pan przejawiasz zaskakujące braki wiedzy. IR i IIR to wciąż sensor podczerwieni służący do naprowadzania terminalnego. Ale wygląda na to że nie wiesz Pan nie tylko co to jest Tercom i do czego służy, lecz takze nie wiesz co to jest naprowadzanie terminalne. Wyjaśniam wiec - Tercom służy do ataku na cele lądowe, w którym zapisana w pamieci mapa terenu porównywana jest z obrazem kamery. Systemu tego nie da sie zastosować nad morzem, bo brak jest nad nim stałych punktów nawigacyjnych, które znajdowałyby się w w owej mapie w pamięci. Co chcesz w tym przypadku porównywać - mapę tafli wody z taflą wody? ********************* Naprowadzanie terminalne natomiast, to naprowadzanie w bezpośredniej obecności celu, gdy - przypadku pocisków wyposazonych w sensor optyczny - cel jest juz widoczny wizualnie i jest w stanie prowadzić bezpośrednie przeciwdziałanie. To ten ostatni fragment drogi do celu, gdy nowoczesne pociski przeciwokrętowe, czy torpedy, sa w stanie realizować różne taktyki ataku a nawet prowadzić samodzielną walkę z systemami przeciwdziałania celu, manewry uników, gdy sa w stanie podejmować samodzielnie decyzje taktyczne o sposobie ataku, także ponawiać go, przede wszystkim jednak gdy samodzielnie widzą już cel. Aby dolecieć do tego etapu, NSM korzysta ze zwykłego kierowania bezwładnościowego opartego na różnego rodzaju urządzeniach o charakterze żyroskopowym - nie koniecznie klasycznych żyroskopach. System INS/GPS natomiast, to nic innego jak klasyczny bezwładnosciowy system kierowania, w którym GPS używany jest przede wszystkim do resetowania naturalnego błędu odchylenia żyroskopowego. Nie będę tu udzielał wykładu z tłumaczącego co to jest błąd odchylenia żyroskopowego, i dlaczego koryguje się go za pomocą GPS, bo to byłoby już zbyt nie na temat. ********************* GPS nie wskazuje natomiast relatywnej pozycji miedzy pociskiem a jego celem - bo aby to wskazał, satelita GPS musiałby mieć aktywne sensory GPS i na pocisku i na jego celu. A nie zakładamy że ruchomy cel w ruchu - jak okręt przeciwnika - będzie Ci ułatwiał atak na siebie, przez aktywację własnego sensora GPS, aby wskazywać Ci swoja pozycję. Może jeszcze dwa - na dziobie i na rufie, aby wskazywać Ci nie tylko swoją pozycje ale i azymut oraz prędkość, co? Dużo piszesz na tym portalu, czasami nawet mądrze, ale wypadałoby się doinformować z podstawowej wiedzy i terminologii w zakresie technologii militarnej

Davien
piątek, 10 maja 2019, 22:49

Panei Chateau i znowu musze prostowac. IR to sensor podczerwieni, IIR to sensor termowizyjny. Treraz dalej; TERCOM jak najbardziej moze byc uzyty nad morzem zwłaszcza w połaczeniu z INS/GPS wskazującym punkt wyjscia na d ląd i od tego miejsca przejmuje robote. Pisałem tez że słuzy on do atakowania celów stacjonarnych nie ruchomych, umie pan w ogóle czytac? NSM do dolotu do celu uzywa systemu INS/GPS gdzie GPS słuzy do poprawy skuteczności systemu nawigacji inercyjnej i nie koryguje żyroskopów ale akcelerometry uzywane w INS wiec jak widac panei chateaux to pan ma braki. Teraz co do IIR: zasieg głowicy IIR wynosi ok 20km i z takiej odległości jes w stanie wykryć cel, sprawdzić czy to ten w który ma trafić porównując sylwetke z zapisana w pamieci i naprowadzic pocisk na wybrany punkt Natomiast manewry prtzed uderzeniem to realizuje komputer pocisku nie głowica IIR Więc panei chateaux jak widac wiem lepiej od pana co do czego słuzy.

środa, 8 maja 2019, 12:50

Nie chrzań. Mogą przyjąć informacje z dronów i samolotów

chateaux
środa, 8 maja 2019, 19:21

Jasne. A Ty będziesz w warunkach wojny utrzymywał "sieci-centryczne Bryzy" 24/7 w powietrzu nad Bałtykiem.

SOWA
wtorek, 7 maja 2019, 20:10

Zamiast zapakować NDRy w cywilne kontenery co zwiększyłoby mobilność i skrytość działania to my bawimy się w rozwiązania ładnie wyglądające na defiladzie.

Pańcio
środa, 8 maja 2019, 11:08

Polecam lekturę prawa wojennego, a dopiero potem szafowanie takimi pomysłami.

Fanklub Daviena
środa, 8 maja 2019, 21:57

No właśnie polecam; nie ma żadnego zakazu! W wojnie o Farklandy Wielka Brytania użyła kontenerowców jako improwizowanych lotniskowców dla Harierów i helikopterów. "Mur" z kontenerów maskował lądowisko i miał udawać normalny ładunek.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:29

Funku akurat Atlanic Convejor na Falklandach był wyczarterowany dl aRoyal Navy, obsadzony marynarzanmi RN, lądowisko nie było niczym maskowane, miał banderę marynarki wojennej, a zatonał bo pilot argentyński pomylił go z prawdziwym lotniskowcem. Natomiast to co proponuje SOWA jest zakazane, bo załoga takiego czegos nie ejst wojskiem ale terrorystami i szpiegami, jak zielone ludziki Putina na Krymie.

SOWA
środa, 8 maja 2019, 18:41

Jasne Rosjanie i Niemcy będą przestrzegać prawa co ja piszę zawsze przestrzegali. Skoro Moskwa pakuje swoje wyrzutnie do cywilnych kontenerów to nie widzę potrzeby przestrzegania prawa z naszej strony. Podobnie jest z prawem unijnym. Ono dotyczy wszystkich z wyjątkiem Niemiec i Francji.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:30

I beda mogli twoją obsługe powiesic na latarni jako szpiegów, zapoznaj sie może dziecko z konwencja genewska i haska zanim znou cos popełnisz.

GB
wtorek, 7 maja 2019, 19:53

Estonia to optymalne miejsce przynajmniej dla 1 baterii NSM. Blokuje idealnie wyjście dla rosyjskich okrętów z Zat. Fińskiej, oraz wejście do tej Zatoki dla okrętów stacjonujących na co dzień w Baltijsku. Idealne miejsce. Działanie ofensywne - brawo.

Marek1
środa, 8 maja 2019, 11:55

Tak, "idealne miejsce" - w razie W bateria NSM zostanie w ciągu godziny zneutralizowana choćby przez desant kompanii Specnazu. Stacjonująca gdzieś w okolicach Gdańska jednostka MJR spokojnie pokrywa zasięgiem całą KO, o ILE dostałaby powietrzny system rozpoznania i naprowadzania. Póki co od 6 lat MJR może razić cele do horyzontu(ok 40 km), dalej jest ślepa.

GB
środa, 8 maja 2019, 15:40

Jak się przedrze ten desant napisz jeszcze. W Estonii jest baza lotnicza NATO z której operują samoloty wielozadaniowe.

niki
środa, 8 maja 2019, 11:51

A co Estonia to biedny afrykański kraj którego nie stać na zakup choćby kilku wyrzutni tego typu pocisków?

say69mat
środa, 8 maja 2019, 02:28

Zrozum, rosyjskie okręty klasy Bujan/Karakut stacjonujące w Zatoce Fińskiej czy też w obszarze wód wewnętrznych FR. Mogą atakować uzbrojeniem rakietowym cele w zasięgu 2500 km. Podczas gdy nasz NDR jest w stanie atakować cele w zasięgu 300 km. Koncepcja NDR-u jest pomyślana nie tyle jako jednostka rażąca cele strategiczne, ile służąca punktowej obronie wybrzeża przed desantem. Dalej, biorąc pod uwagę długość granicy lądowej pomiędzy Estonią a FR, trzeba być 'debeściakiem'. Aby dyslokować na terytorium Estonii jednostkę służąca do punktowej obrony wybrzeża. Ponieważ ostatnią rzeczą jakiej się można spodziewać po Rosjanach - w przypadku konfliktu militarnego. To zmasowanego desantu morskiego na sił FR na plażach estońskiego wybrzeża.

GB
środa, 8 maja 2019, 15:45

Po pierwsze rosyjska Flota Bałtycka to nie tylko Bujany i Karakuty ale wiele innych jednostek. Po drugie, główna rosyjska baza morska na Bałtyku znajduje się w Bałtijsku w Obwodzie Kaliningradzkim, tj. kilkadziesiąt km od polskich granic, w zasięgu nawet artylerii polowej, a już zwłaszcza po wprowadzeniu zestawów HOMAR. Taka baza nie ma racji bytu i jej okręty muszą przejść do rosyjskich portów Zat. Fińskiej. Umiejscowienie baterii NSM w Estonii zamyka drogę powrotu okrętów rosyjskich z Bałtijska do portów Zatoki Fińskiej.

Davien
środa, 8 maja 2019, 13:55

Say, nie na 2500 ale na 1500km, uzycie 3M14 o zasięgu 2500km oznacza wojne jadrową bo takiz asięg maja pociski jadrowe. Do tego moga atakowac tak tylko i wyłacznie cele stacjonarne o dobrze znanym połozeniu. Pociski 3M54 maja zasieg do 500km ale Bujan-M/Karakurt widzi cele na jakieś 60-80km maks.

Fanklub Daviena
środa, 8 maja 2019, 20:23

"Znafco" żaden okręt nie strzela pozahoryzontalnie przy pomocy własnych sensorów. Bujan-M/Karakurt nie musi widzieć celu. Jego położenie z dokładnością ok. 50km (tyle co najmniej ma zasięg radarów na pociskach Kalibr) może mu nawet podać spikerka Russia Today przez telewizor, nie mówiąc o lepszych sposobach, i to wystarczy by ostrzelać wrogi okręt, bo amerykański okręt to nie pocisk hipersoniczny - nie trzeba znać jego położenia w czasie rzeczywistym - takie zgrubne, ręcznie wklepane do wyrzutni wystarczy i radar Kalibra zadba o resztę. Ale żyj sobie swoimi mrzonkami jak to Harpoon i Tomahawk jest lepszy od Kalibrów. :)

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:32

Funku, no dawno tak sie nei uśmiałem:)) Akurat zeby wystzrelic te twoje 20-sto letnie 3M54 z prędkością poddżwiękową to musisz znac koordynaty celów a jak ci je poda RT to bedziesz szukał bałtyku na Saharze:) I to tyle zyj sobie swoimi mrzonkami dalej:)

Fanklub Daviena
środa, 8 maja 2019, 00:34

Estonia to kretyńskie miejsce dla tych rakiet. Co trzeci mieszkaniec to dyskryminowany przez Estonię Rosjanin, więc Rosja ma "rozpoznanie pasywne" zapewnione, zresztą rozmiar kraju gwarantuje rozpoznanie całego kraju nawet z granicy Rosji i granicy morskiej. I gdyby była wojna, to Rosja najpierw lądowo zajmie Bałtów, a potem wypłynie flotą (jeśli w ogóle wypłynie: z portu może ostrzelać całą Europę). Przy zasięgu NSM powinny być rozmieszczone w bezpiecznym miejscu, a nie takim, gdzie w kilkadziesiąt sekund Rosjanie mogą ogniem artyleryjskim pokryć. Do blokowania Zatoki Fińskiej to niech sobie Bałtowie kupią własne NSM lub niech im funduje USA jak ma ogólnoświatowe imperialne ambicje. Polski podatnik płacił za NSM do obrony polskiego wybrzeża. Znowu ma być jak z marynarką IIRP gdzie Polacy oddawali obrączki na kupno czegoś (niszczyciele, okręty podwodne), co w sejfach na godzinę "W" zamiast obrony Polski, miało rozkaz obrony Wielkiej Brytanii, kraju, który od stuleci (już w XIVw napadli na Polskę) był zawzięcie antypolski, który wytyczył nam obecną wschodnią granicę (Linia Curzona) i który protestował przeciw naszej granicy zachodniej i domagał się by zachodnia była jak w 1937? Dobrze, że nasi pojechali tam z NSM poćwiczyć, może w nowym miejscu na obcym terenie nie będzie pozoranckich wyreżyserowanych ustawek "wysokiej sprawności", ale mam nadzieję, że tam nie pozostaną, tylko wrócą robić to za co zapłacił im polski podatnik: bronić polskiego wybrzeża. Ja wiem, że są różne Sikorskie, Błaszczaki czy Macierewicze wierzące, że nawet np. w Afganistanie polscy żołnierze "walczą za Polskę", ale osobiście mam na ten temat takie zdanie jak większość Polaków - ze względów obyczajowych go nie przytoczę.

bender
środa, 8 maja 2019, 16:33

Przywyklismy do Twoich niepopartych logika i wiedza konfabulacji, ale teza o napasci Brytoli na rozbita dzielnicowo w XIII wieku Polske, to prawdziwy szczyt glupoty. Czekam na dalsze ‘rewelacje’.

SOWA
środa, 8 maja 2019, 18:56

Panie bender Anglia zawsze prowadziła politykę szkodliwą wobec Polski i nie wynikało to z jakiś animozji ale z interesów. Fakt oficjalnie byli naszymi najlepszymi friendami. Gdyby nie Francja i USA to Polska nie odzyskałby niepodległości w 1918. Anglicy byli przeciwnikami powstania Polski woleli niepodległą Ukrainę. Tyle w temacie czy ktoś jest ruskim agentem, może najzwyczajniej potrafi lepiej od Pana ocenić aktualną sytuację.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:34

SOWA, moze przeczytaj post funckuba zanim znowu sie osmieszysz na całego, dobrze. Aha czekam jak tak go popierasz : kiedy Anglia w XIV wieku napadła na Polske:)

GB
środa, 8 maja 2019, 16:05

Po pierwsze po to jest NATO aby nie dopuścić do zajęcia Estonii. Po drugie jakoś NATO nie przejmuje się Rosją na co wskazuje fakt umieszczenia w Estonii bazy lotniczej w miejscowości Amari z natowskimi samolotami wielozadaniowymi, całkiem niedaleko granic Rosji. Z tego co pamiętam to nawet F-35 krótko tam stacjonowały. Dla Polski najlepszym wyjściem jest to żeby w Obwodzie Kaliningradzkim było jak najmniej wojsk rosyjskich, w tym okrętów. W przypadku W rosyjskie bazy w tym morskie, znajdą się tam w donośności natowskiej artylerii, w tym polskiej, zwłaszcza po wprowadzeniu systemów HOMAR, co spowoduje że rosyjskie okręty będą musiały przejść do portów Zat. Fińskiej. Umiejscowienie baterii NSM w Estonii znacznie ogranicza możliwości manewru rosyjskich okrętów na Bałtyku, co jest dla Polski (polskiego podatnika) i NATO opłacalne. Nikt nie powiedział poza tym że NSM mają wykonywać funkcje defensywne na polskim wybrzeżu. Znacznie lepiej będzie gdy nawet te funkcje defensywne będą wykonywały dalej od naszego wybrzeża. Rozumiesz trzymanie rosyjskich okrętów w głębi Zat. Fińskiej jest znacznie korzystniejsze dla obrony Polski niż wtedy gdy te okręty znajdują tuż obok w Zat. Gdańskiej….

Davien
środa, 8 maja 2019, 13:58

No funku padłem:)) Może wytłumacz jak UK w 14 wieku napadła na Polske??. Ja rozumiem że was tam w Rosji NJR boli ale taki bezsensowny płacz?? A flote i armie w II RP szykowano do wojny z ZSRS a nie z Niemcami, no ale ci tego juz nie napisali w gotowcu.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama