MON kupi kolejne cztery samoloty M-346 Bielik

14 grudnia 2018, 13:18
20161017_testy_04 (1)
Fot. Leonardo

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował o podjęciu decyzji pozyskania kolejnych 4 samolotów szkolno-treningowych M-346 Bielik w ramach opcji zawartej w umowie z koncernem Leonardo podpisanej 27 marca 2018 roku. Dzięki temu Siły Powietrzne RP będą posiadać w 2022 roku 16 samolotów M-346 Bielik. Wszystkie maszyny trafią do 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Deblinie.

W wyniku ogłoszonej w dniu dzisiejszym decyzji Ministerstwo Obrony Narodowej wykorzysta prawo opcji, które pozwala na podjęcie decyzji o pozyskaniu kolejnych cztery maszyn szkolno-treningowych M-346 Master przez stronę Polską. Zgodnie z umową dostawa zamówionych w marcu 2018 czterech samolotów i siedmiu symulatorów ma zostać zrealizowana do października 2020 roku a maszyny zawarte w uruchomionej opcji trafią do Dęblina nie później niż w październiku 2022 roku.

Wartość całkowita zakontraktowanej w 2018 roku dostawy 8 samolotów wraz z pakietem logistycznym oraz siedmiu stanowisk Simulation Based Training to 1 275 387 880,68 złotych brutto, z czego na zamówienie podstawowe przypada 599 999 998,71 złotych, a koszt elementów przewidzianych Prawem Opcji to 675 387 881,97 złotych.

Jak wynika z komunikatu opublikowanego przez MON, w ramach opcji firma Leonardo dostarczy nie tylko cztery samoloty M-346 wraz z dodatkowymi elementami pakietu logistycznego, ale dokona też modernizacji systemu identyfikacji „swój-obcy” (IFF) do najnowszego standardu NATO STANAG 4193 Edition 3 we wszystkich polskich Bielikach.

W wyniku tej decyzji, o co postulowali dowódcy sił powietrznych, Polska będzie dysponować pełną eskadrą 16 samolotów szkolenia zaawansowanego M-346 Bielik. Jest to liczba minimalna, pozwalająca szkolić w kraju, w wystarczającym zakresie kadry dla posiadanej przez Polskę floty maszyn bojowych.

Jeśli chodzi o pilotów samolotów naddźwiękowych to po pełnym wdrożeniu samolotów M-346 "Bielik" ta sytuacja będzie najlepsza w okresie powojennym. […] Jedna w pełni wyposażona eskadra to minimum tego, co powinno znajdować się na wyposażeniu 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego. Robiliśmy tego typu analizy, gdy ruszał pierwszy przetarg na zakup samolotu szkolno-bojowego. Wtedy liczba 16-18 była tą minimalną.

gen. bryg. rez. pilot Jan Rajchel, były komendant-rektor Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie

 Samoloty M-346 Master, noszący w polskim lotnictwie od niedawna imię Bielik, to obecnie jedne z najnowocześniejszym maszyn w swojej klasie. Polska po pozyskaniu 16 maszyn będzie posiadać drugą co do wielkości flotę tego typu maszyn w Europie. Więcej samolotów M-346 będą mieć tylko Włochy.  M-346 to obecnie jedyne nowoczesne odrzutowe samoloty szkolenia zaawansowanego eksploatowane w Europie, wyposażone w „glass cockpit” i dostosowane do kształcenia pilotów maszyn najnowszej generacji, takich jak F-35, Eurofighter Typhoon czy F-16.

KomentarzeLiczba komentarzy: 100
MZ
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 15:55

@EDD Uśmiałem się :) Dobry komentarz. Pragmatyczny do bólu, ale tak właśnie powinno być. ... ale co w takim układzie w zamian? Żeby krytyka stała się konstruktywna, a świadomość w społeczeństwie rosła trzeba przedstawić jakąś alternatywę, punkt po punkcie z krótkim uzasadnieniem. Tym się różnią fantaści megalomani od szeroko i daleko widzących i przewidujących. Pozdr.

-CB-
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 14:49

@Sailor - każdy pilot podstawowe szkolenie odbywa na samolotach śmigłowych, a później żeby nauczyć się latać na odrzutowcach, przesiada się do Iskier czy Bielików, ale tak naprawdę ostateczne szkolenie odbywa się już na typie docelowym. My mamy po to Su-22, MiG-29 czy F-16 w wersjach dwumiejscowych. To, że Bieliki mogą częściowo zasymulować własności lotne czy uzbrojenie innych samolotów pozwala przenieść część szkolenia na ten wcześniejszy etap, ale zastąpić go i tak nie może, więc tak naprawdę nadają się do szkolenia na wszystkie typy myśliwców (czy tam samolotów wielozadaniowych). F-35 jest o tyle specyficzny, ze w ogóle nie posiada wersji dwumiejscowej, a ostateczne szkolenie odbywa się na specjalnych symulatorach (najpierw całkowicie naziemnych, a później pilot w powietrzu, a instruktor na ziemi), więc obojętnie jaki samolot szkolny byśmy kupili, to i tak bez amerykanów na początku się nie obejdziemy.

olo
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 11:12

@j23......tak produkowaliśmy Irydę, marny samolot o słabych silnikach i osiągach z importowaną awioniką. Samolot który zaliczył kilka katastrof. Dla ciebie to SAMOLOT CUD, NAJLEPSZY NA ŚWIECIE. To że INDIE już podobno czekały tylko aby go kupić to już wyznacznik tego że to był SUPER HIPER SAMOLOT? wolne żarty. Na Irydę byłaby taka sama kolejka jak na Iskrę. Normalnie zarobilibyśmy MILIARDY, LUB TRYLIONY DOLARÓW. Iskra nawet do dzisiaj nie została zmodernizowana i prezentuje standard lat 80. O czym ty w ogóle piszesz?

EDD
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 11:09

@gnago....chłopcze z netu, Grot to niezrealizowany projekt samolociku z tektury. Nigdy nie powstał, nie miał rozwiniętej wersji skąd zatem to przypiszczenie ze to siódmy cud świata? bo jakiś człowieczek zamieścił jakieś wpisy w necie którymi się jarasz? ręce opadają. Czasy IIWS i przedwojnia dawno minęły, ja rozumiem to zainteresowanie historią i w ogóle, modele samolotów, te przedwojenne zdjęcia fabryk, jaranie się konstrukcjami Łosia Karsia, Jastrzębia ale te czasy już DAWNO MINEŁY. Mamy XXI wiek, nasz przemysł lotniczy, samodzielny - narodowy NIE ISTNIEJE, zatem czas przestać patrzeć się w przeszłość i żyć historią tylko trzeba się wziaźć do roboty. Jankesi jakoś u nas fabryki F16 nie wybudowali, nawet nie dali nam zdolności serwisowych....zatem z czym do ludzi?. U nas nie ma zakładów, nie ma ludzi z wizją a nade wszystko nie ma odpowiedniego kapitału do prowadzenia takich projektów. Czas to sobie wrescie uświadomić i przestać życ iluzjami. Nie musimy produkować u siebie każdego uzbrojenia, nie jesteśmy krajem leżącym na polach ropy naftowej i gazu a na polach ziemniaków i buraków. WYSTARCZY?

esa
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 11:03

@jan....no i? my tego nie zrobiliśmy bo nie byliśmy stroną w projektowaniu, nie mieliśmy firmy zdolnej do budowy takiego samolotu, nie mieliśmy miliardów na projekt a nawet nie mieliśmy awioniki tylko ziemniaki, buraki i węgiel.

edda
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 11:01

@Bardzo jasnowłosa......naprawdę? już skończyłeś wypisywać te brednie czy jeszcze masz coś do dodania w temacie?. Sami to sobie możemy podłubać w nosie a nie obronić się przed Rosją to po pierwsze. Po drugie, to nie czasy 1939 roku kiedy pilotem mógł zostać każdy nawet cep oderwany od pługa, dzisiaj wyszkolenie pilota kosztuje miliony czas najwtyzszy abyś to pojął, dodatkowo tak wyśmiewane przez ciebie okręty z prawdziwego zdarzenia mają lepszą obronę przeciwlotniczą niż całe obecne WP - cały świat o tym wie ale nie ty, najmądrzejszy spec z netu który mentalnie utknął w 1939 i planie PEKIN. Idąc twoim tokiem rozumowania w naszym kraju nie opłaca się nawet inwestować w czołgi i transportery bo zwieją z kraju prosto do Rumuni a nie zatrzymają nawet inwalidów w lesie.

Dumi
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 01:07

@Eert. Nie 6-7 mld zł a w tym roku mieliśmy na wydatki 12,1 mld zł. W przyszłym ma być 12, 5 mld zł. Oczywiście, że nas stać na te myśliwce i nie mówię, że do wigilii je zakupimy... hola, hola chłopcze. 1. To kwestia decyzji politycznych. 2. Mamy spec ustawę, która pozwala przekroczyć roczny budżet PMT a przy coraz mniejszym deficycie budżetowym państwa i w mojej ocenie bardzo dobrych wynikach finansowych za tej ekipy to wielce możliwe. 3. W mojej ocenie umowę najlepiej podpisać w 2021. Pieniądze są. 4. Budżet z roku na rok w PMT będzie rósł. wkrótce z 2% będziemy mieli 2,1%. Pomysły na pieniądze podawałem wiele razy. Kluczowe jest by dla rządu modernizacja sprzętu w armii stała się znacznie większym priorytetem niż jest dzisiaj. Jeżeli tak się stanie to zamiast dawać posłom podwyżki albo zamiast podnosić 500+ (ta wersja jest dobrym rozwiązaniem) na większe sumy zakupić myśliwce. Gdyby jednak nie dało się to: A - Sięgnąć po promil złota, które ma w rezerwie w USA. Powtarzam promil. B - obniżyć podatki C - wprowadzić roczną opłatę (rozsądna i mała kwota, która nie obciąża ludzi zbytnio za korzystanie z autostrad zamiast bramek) dla właścicieli aut. D - wprowadzić opłatę za korzystanie z polskich dróg dla obcokrajowców. E - konfiskować samochody właścicielom, którzy jeżdżą po głębszym. F - dalsze uszczelnianie i zachęcanie Polaków do brania rachunków za usługi. Dobra wystarczy choć pomysły jeszcze mam;). Ważne jest też by trzymać sie PMT a rząd dokłada kolejne wysokie wydatki. Wystarczy zrezygnować z Fort Trumpi jesteśmy 7,2 mld zł do przodu. Konkret??? Można??? Powtarzam: kluczem są priorytety rządu. Pieniądze są.

Sailor
niedziela, 16 grudnia 2018, 23:21

Wiadomo że te samoloty dobrze sprawdzają się w szkoleniu pilotów F 16 czy równie dobrze sprawdziłyby się w szkoleniu pilotów nowszych maszyn? np F 35?

Bardzo Jasnowłosa
niedziela, 16 grudnia 2018, 22:52

Szkolenie i utrzymanie kadr naszą główną siłą. Do 1939 roku świetnie nowocześnie szkoliliśmy naszych pilotów, potem oni świetnie walczyli przez sześć lat, w efekcie w 1945 roku będąc po stronie zwycięzców świetnie na tym wyszliśmy, m.in. dzięki wdzięczności Brytyjczyków. Kontynuujemy tę linię, jakby co to nasi piloci znajdą robotę i samoloty dla siebie w RAF i USAF. A! wg. tego samego klucza i planu Peking powinniśmy zainwestować w kilka fregat i dużych OP.

jan
niedziela, 16 grudnia 2018, 21:15

Za dokumentację tego rosyjskiego samolotu, czyli Jaka 130, Włosi zapłacili 77 milionów USD. I po zainstalowaniu własnej awioniki i silników powstał włoski M-346.

-CB-
niedziela, 16 grudnia 2018, 20:55

@Rex - absolutnie nie może być "najpierw" i "następnie". To musi iść równolegle, bo niby na co się będą przesiadać ci już wyszkoleni piloci?

ŚWIERGOT
niedziela, 16 grudnia 2018, 20:43

ok cieszy że mamy coś na miarę "polskiego misia" ....ale trzeba by było jeszcze spojrzeć pragmatycznie ...i zasadny byłby zakup w wersjach bojowych powtórzę dlaczego...zakup w/w samolotów do wersji bojowej jest jak najbardziej zasadne ...nie da się ukryć postęp w budowie systemów rakietowych ,krążących bomb przenoszonych przez samoloty znacząco wzrasta a ich zasięg się zwielokrotnia . .. samolot może się okazać "tanią alternatywą " jako nosiciel w/w efektorów bojowych czy specjalistycznych .....taki samolot by wykonać zadanie nie będzie musiał wlatywać w rejon oddziaływania opl potencjalnego przeciwnika, inna sprawa włączony w system obrony wybrzeża posiadając odpowiednie bojowe efektory ..jego zasięg niszczenia rakietami jednostek morskich czy innych intruzów zwielokrotni się ( co najmniej trzykrotnie) niż w przypadku użycia w tym samym celu systemów rakietowych obrony wybrzeża ..odchodzi tzw problem widnokręgu i "widzenia radarów" jaki występuję w naszych dywizjonach obrony wybrzeża i potrzebnej infrastruktury technicznej by mogła dawać namiary dla lądowych środków bojowych nie mówiąc o "Bryzach" z którymi muszą współpracować (po prostu czysta fizyka wystrzelona rakieta z wysokości 6-8 km zawsze doleci dalej)...idąc dalej samolot może służyć jako platforma do wystrzeliwania zasobników do WRE czy dronami rozpoznawczo-bojowymi nie wlatując w obszar oddziaływania npla ...samolot może być tanią alternatywą patrolową na obszarze kraju czy misyjną w rejonach gdzie nieprzyjaciel nie posiada techniki bojowej mogącej go zniszczyć ,...na koniec samolot może odciążyć zadaniowo nasze f-16 przeznaczając je w całości do zadań strikte bojowych a sam może wykonywać zadania pomocnicze ...a nawet posiadając odpowiednie efektory bojowe z odpowiednim zasięgiem być włączony w system dyżurów bojowych ochrony granic czy zobowiązań sojuszniczych ochrony ich przestrzeni powietrznej ...cóż w tym wszystkim sprawą nadrzędną jest koszt/efekt ...a jak wiadomo koszt na Orliku jest 2,5-3 razy tańszy niż w przypadku nalotów szkolnych czy bojowych na F-16 .....bo w tym wszystkim nie chodzi oto jakie parametry lotne ma latająca platforma ale jak skuteczne przenosi efektory i jaki ma radar w przypadku Izraela czy Włoch ich Mastery mają radary które widzą na odległość 160-180 km ..6-8 celi ...więc zakup dodatkowych 8 sztuk oprócz tych zakontraktowanych byłby tanią alternatywą do zadań które wyżej wymieniłem oraz prawdziwym szkoleniem dla adeptów przy zrzucie czy wystrzeliwaniu efektorów szkoleniowych a nie li tylko działaniami symulacyjnymi na kompach kokpitu samolotu..

gnago
niedziela, 16 grudnia 2018, 20:32

Edd skarbie wygooglaj sobie bielika, jak nie starczy to dodaj nazwisko Margański. Co do tworzenia bazy to popatrz na Turcję sprzedaliśmy im przed wojną samoloty i fabrykę, po wojnie jankesi zbudowali im fabrykę F16 i budowali kompetencje projektowe dziś produkują i śmigłowce i samoloty bojowe. A u nas rządzili i rządzą podobni tobie i mamy skutki utrata zdolności projektowych i produkcyjnych

J-23
niedziela, 16 grudnia 2018, 18:08

Nie wiem czy wiesz, produkowaliśmy Irydę,już jej niema , mocno zainteresowane były nią Indie (tylko trzeba było ją dopracować). Tylko pomyśl, jakie ty i wielu tu piszących wyraża zachwyty nad zakupem Jaka po Włosku........ transfer kasy zamiast sami na tym zarabiać .Jak chcecie dogonić zachód, jak u nas nawet rowerów się nie produkuje.Kolejna dobra zmiana, gdzie transfer technologii , gdzie produkcja czegokolwiek?Bez tego będziemy rozwijać,ale chyba gumę z majtek.

Vix
niedziela, 16 grudnia 2018, 17:00

Nie mogę zrozumieć czemu nie kupujemy KAI T-50 Golden Eagle. To samolot specjalnie przeznaczony do szkolenia pilotów na f-16. Posiada zdolność bycia samolotem wsparcia i myśliwskim. Jest dość zunifikowany uzbrojeniowo i wyposazeniowo z f16. Ten samolot pozwoliłby szkolić pilotów na f-16 taniej zmniejszając konieczny nalot szkoleniowy na f-16 dając ten resurs na szkolenia zaawansowane na samych f-ach. Mając te samoloty jako szkolne część pilotów mogła by się szkolić na nich w normalnym trybie jako zaawansowany trainer a cześć jako ich docelowy samolot przeznaczony do ataku na cele naziemne w zastępstwie su-22 albo obok gdzie przejmował by cięższe misje.

Rex
niedziela, 16 grudnia 2018, 12:38

Uwielbiam płacz malkontentów, którzy myślą że z politowaniem myśliwca jest jak z jazdą rowerem - każdy może wsiąść i polecieć. Logicznym jest najpierw zbudowanie bazy szkoleniowej a następnie samolotów bojowych.

taran22
niedziela, 16 grudnia 2018, 03:53

Niedługo będziemy potęgą w ilości szkolnych (a nie bojowych) samolotów a Dęblin będzie zarabiał na szkoleniu załóg z egzotycznych krajów. Nie podniesie to realnie zdolności Polski a przyniesie symbolicznych kilka milionów dolarów szkole (jak z budową zaglowca dla Algierii) nie rekompensując nawet kosztów serwisu maszyn. Nie mamy opl krótkiego zasięgu, osłony baz i lotnisk a w godzinę W Orliki niezdolne do podjęcia jakichkolwiek działań (nawet rozpoznawczych) odlecą z Polski jak Karasie w 1939

Wot
niedziela, 16 grudnia 2018, 02:13

No brawo dla obecnej ekipy! Pozytywnie rok kończymy. Oby tak dalej!

Rryt
niedziela, 16 grudnia 2018, 00:01

@PRS.....wypisujesz takie bzdury że głowa mała. Wiedzą samolotach szkolnych pijesz na głowę wszystkie europejskie państwa razem wzięte. No popatrz jakoś do szkolenia używają samolotów szkolnych a nie szkolno bojowych. Wiesz mamy XXI wiek epokę zaawansowanych komputerów ja rozumiem że dopiero wyszedłeś z lasu i nie wiesz jak działa symulacja uzbrojenia na samolocie szkolnym ale żeby ta wiedza dzielić się publicznie? No masz odwagę.

Edd
sobota, 15 grudnia 2018, 23:53

@Grot......przepraszam ale co to znowu za brednie? Komu mieli dać szanse i z czym? Modelarzom? Jaka u nas firma buduje samoloty? Nie mamy ani jednej. Mieliśmy wywalić miliardy aby zbudować 16 samolotów bez żadnej szansy na eksport w cenie F35? Gdzie uczą takiego biznesu? W Toruniu?

db+
sobota, 15 grudnia 2018, 23:50

@Marek1. Ponieważ jak zakładam nie jesteś dyletantem to czy mógłbyś doprecyzować ile konkretnie Bielików nie ma możliwości prowadzenia symulacji? I z której są dostawy?

Słonina
sobota, 15 grudnia 2018, 22:05

@kbks Dużo by mówić o kompetencji ludzi z obecnej ekipy,ale POprzedników nikt nie przebije w ich "kompetencji" i tworzeniu stanowisk w spółkach widmach SP,a co do kreatywnej księgowości,to nie zabierałbym w tym kontekście głosu, gdyż przez swoich 8 lat władzy, POprzednicy uczynili właśnie z kreatywnej księgowości, credo swoich działań. Przemysł zbrojeniowy dziś, może nie poraża innowacyjnością,ale przynajmniej ma zamówienia i wychodzi z dołka, do którego POprzednicy permanentnie go doprowadzali, snując mrzonki o "wielkim europejskim przemyśle obronnym", w którym "polskie" (w cudzysłowie, bo wykupione przez gigantów z Niemiec czy Francji) największe firmy ,będą szybko przeć do przodu, nabijając europejskim molochom kabzę z zamówień m.in. naszej armii...Jak dobrze,dla naszej zbrojeniówki, że ich "wielkie" plany przerwał koniec ich rządów.

Pol
sobota, 15 grudnia 2018, 22:00

Tak to jest jak na stanowiskach zatrudnia sie lobbystów nie majacym nic wspólnego z patriotyjotą a tylko zaspokojeniem własnych interesów i wstrzymaniem za wszelką cenę rodzimego przemysłu.To jest gra pod stołem i z czasem szuler wyjdzie .

Davien
sobota, 15 grudnia 2018, 21:15

Panie Marek 1 wszystkie nasze M-346 sa przystosowane do szkolenia z wykorzystaniem uzbrojenia, tyle ze zamiast wystrzeliwać pociski szkolne jest to realizowane jako symulacja wirtualna. Kupowane były jako maszyny szkolne i nikt nie ejst na tyle głupi by tego typu maszyn uzywac jako szkolno -bojowych poza walka z partyzantami

Rafał
sobota, 15 grudnia 2018, 20:52

Nie za dużo będzie tych samolotów do szkolenia na F-16? Na Mig i Su wystarczą Iskry. Może będziemy szkolić Słowaków.

Z prawej flanki
sobota, 15 grudnia 2018, 17:31

Prawda jest taka, że przez fatalną sytuację w lotnictwie bojowym (Mig29 i Su-22), tracimy pilotów- nie mają na czym wylatać wymaganej liczby godzin, więc tracą uprawnienia. Pod względem kadr i szkolenia w SP tak źle jak teraz nie było od lat 90-tych. Dlatego te 4 Mastery są bardzo potrzebnym zakupem. Zupełnie inna sprawa, że osły u władzy powinny po prostu zamówić w trybie natychmiastowym min. dwie eskadry nowych WSB.

Tomek
sobota, 15 grudnia 2018, 16:54

Do wszystkich którzy krytykują ten zakup. Są na tym forum głosy, że lepiej kupić dodatkowe samoloty bojowe. To po części prawda, tylko czy ktoś z was na poważnie zastanowił się kto będzie nimi latał? Zanim zakupiono Bielik nasi chłopcy uczyli się w USA. Koszt wyszkolenie jednego człowieka (podstawowy) to około 10-12 mln zł. (czas szkolenia w USA to około pół roku) Zależy od kursu walut itp... Łatwo policzyć, że wyszkolenie pilotów dla trzech eskadr (48 sztuk) to kwota ponad 0,5 mld złotych. Te maszyny (Mastery) szybko się zwrócą. Może nawet będą się u nas szkolić piloci z zagranicy. Ponadto obecne przepisy wymagają regularne loty pilotów F-16 w celu podtrzymania nawyków. Po dłuższej przerwie mają obowiązek wykonania lotu szkolnego (coś w tym stylu). Ponieważ nie mieliśmy symulatorów oraz Bielików, loty trzeba był odbywać na maszynach bojowych gdzie godzina lotu kosztuje ponad 60 tyś złotych. Koszty ogromne. Dodajcie do tego plan zakupu nowych maszyn i znowu od początku koszt szkolenia i utrzymania i lotów treningowych pilotów. Przyjmując, że byśmy mieli pięć eskadra tj 80 maszyn i każda latała by raz w tygodniu po godzinie, to tygodniowy koszt będzie liczył około 4 800 000, miesięcznie około 20 mln i roczny około 230 mln zł. Uwierzcie, żeby nasi piloci byli elitą a nie kaczkami do ostrzału muszą latać dużo więcej. To tylko przykładowe wyliczenie. Dzięki Bielikom i symulatorom możemy mieć super wyszkolonych pilotów ponosząc mniejsze koszty i nie zużywając nadmiernie cennych maszyn bojowych. Natomiast trole z Federacji zachęcam do zajęcia się uprawą ziemniaków pod Moskwą na bimber.

Palmel
sobota, 15 grudnia 2018, 15:45

A w Rosji te Jaki -130 są szkolno bojowe i mają takie uzbrojenie od bomb po rakiety, a jak kupować to nie amerykańskie bo możemy je użyć tylko wtedy jak kongres na to pozwoli i nie mają blokady stref lotu i uzbrojenia

Zet fan1969
sobota, 15 grudnia 2018, 14:52

Tylko f 16V bo na f 35 wojsko POLSKIE nie jest przygotowane technologicznie.

Poznaniak
sobota, 15 grudnia 2018, 14:06

Kiedy zostanie przeniesiona baza lotnicza w Krzesinach. To absurd by lotnisko było tak blisko dużego miasta. Jak dojdzie do tragedii ciekawe kto za to odpowie ?

GROT
sobota, 15 grudnia 2018, 13:30

Mogli by dać szanse GROT 2 z zbudowaniem maszyny szkolno-bojowej poradzono by sobie u nas, może nie było by łatwo, ale nigdy nie ma z górki.

j25
sobota, 15 grudnia 2018, 13:11

Jeszcze tylko 5 czołgów, 4 haubice, 3 helikoptery i będziemy prawdziwą potęgą w tej części świata. Boże widzisz i nie grzmisz. Do czego to już dochodzi, zamawia się 4 samoloty szkolne, a przy okazji mówi się o potencjale sił powietrznych. O tempora, o mores...

Marek1
sobota, 15 grudnia 2018, 12:43

M-346 Bielik NIE ma możliwości przenoszenia jakiegokolwiek uzbrojenia !! Mało tego, większość egzemplarzy nie ma nawet żadnych symulatorów, za pomocą których można by szkolić pilotów w jego użyciu. To maszyny WYŁĄCZNIE do nauki pilotażu. No, ale licznie się wypowiadający tu dyletanci z uporem nazywają Mastery maszynami szkolno-bojowymi. Zresztą co się dziwić, jak niedawno o nich wypowiadał sie tak sam v-ce minister MON ...

Kolo
sobota, 15 grudnia 2018, 12:35

W 1991 roku, w związku ze starzeniem się używanych przez Rosję Aero L-39 Albatros, rozpoczęto program budowy nowego samolotu szkolno-treningowego dla WWS Rosji. Do konkursu stanęły cztery biura konstrukcyjne: Mikojana i Gurewicza, Suchoja, Miasiszczewa i Jakowlewa. Tylko dwa kontynuowały swoje programy - MiG z MiG-AT oraz Jakowlew z Jak-130. W 1993 roku do firmy Jakowlew dołączyła włoska Aermacchi, które zaczęły współpracę, by stworzyć wspólny samolot szkolenia zaawansowanego. Bazą do jego powstania był opracowywany już od dwóch lat Jak-130. Włoska firma miała być odpowiedzialna za dostosowanie samolotu do wymagań zachodnich odbiorców, zgodność ze standardami NATO oraz marketing na zachodnich rynkach. W 2000 roku nastąpił podział kooperantów - Włosi za 77 mln USD otrzymali pełną dokumentację techniczną, co pozwoliło im kontynuować prace samodzielnie, a Rosjanie - dzięki pozyskanym tak funduszom - kontynuowali prace nad Jak-130. W wyniku podziału powstały: Jak-130 oraz Aermacchi M-346. 26 kwietnia 1996 roku oblatano pierwszy prototyp, a 30 kwietnia 2004 r. pierwszy samolot przedseryjny, wyprodukowany w Niżnym Nowogrodzie (nr 01). W 2008 roku dołączyły trzy dalsze[1]. Pierwszy seryjny Jak-130 (nr 90) został oblatany 19 maja 2009. W grudniu 2009 samolot ukończył próby państwowe

Nie bądźmy głupi
sobota, 15 grudnia 2018, 12:30

Jak na razie 16 Bielików starczy, aby a najbliższych latach otoczyć je dydaktyką, ale dla międzynarodowej szkoły pilotażu (dla małych i dużych państw UE i nie tylko) powinniśmy przechodzić na Eurofightery i zaangażować się w miarę sił w powstawanie i produkcję europejskiego następcy Eurofightera. _______ Warto nie tracić z oczu, że Eurofighter jest samolotem o niebo lepszym od F-16, bo koncepcja Eurofightera to nowe wymogi i technologie nie tylko samolotu, ale i uzbrojenia i taktyki. F-16 jest w porównaniu do Eurofightera koncepcyjnie stary i żadna modernizacja F-16 nie zastąpi zmiany generacji do Eurofightera. Po prostu wraz z rozwojem rakiet przeciwlotniczych i pocisków powietrze-powietrze pojawiła się potrzeba samolotu większego, zdolnego przenosić większe (szybsze, o większym zasięgu) rakiety i zdolnego do szybkich manewrów pomimo ciężaru uzbrojenia, aby łatwiej umykać rakietom i samolotom. Posiadając Eurofightery rozwijamy też z gigantycznym odstępem najkorzystniejszą dla nas współpracę gospodarczą z przemysłem lotniczym zach. UE, bo moglibyśmy serwisować Eurofightery (tak jak C295) i produkować ich części zamienne obniżając koszty jego zagranicznym użytkownikom. Na razie nie jesteśmy wstanie konstruować tak jak inżynierowie zach. UE, bo oni mają za otoczenie uniwersytety z pierwszej setki uniwersytetów świata, a polscy inżynierowie z piątej setki światowego rankingu.

Polish blues
sobota, 15 grudnia 2018, 11:52

Ile faktycznie potrzeba Bielików w wersji szkolnej, by zastąpić nimi Iskry, tak aby wszyscy piloci mogli się szkolić na tym samym typie samolotu?

sża
sobota, 15 grudnia 2018, 11:49

Za kilkanaście maszyn powinien być już jakiś offset. Jest?

łuki
sobota, 15 grudnia 2018, 11:46

Z informacji podawanych kiedyś na Defence 24 wynika, że nie ma jeszcze opracowanej przez Leonardo pełnej wersji szkolno bojowej z możliwością podwieszenia uzbrojenia precyzyjnego. Nasze bieliki będą mogły przenosić zasobniki SUU-20 imitujące bomby do F 16

Polak
sobota, 15 grudnia 2018, 11:41

tak, tak byle tak dalej jeszcze dłużej się bawcie i pozwalajcie na przestępstwa w przetargach itp. ....4 kolejne zabawki do dobrego szkolenia, pistolety Vis, kilkadziesiat tysiecy sztuk amunicji do pistolecików, cieżarówki ..... już niebawem zobaczycie tej waszej modernizacji efekty. .... ..... pewno myślicie jeszcze że ruskie was zapytają o zgodę aby wejść do Polski.

BUBA
sobota, 15 grudnia 2018, 10:38

Jeden nielicznych dobrych zakupów. Ekipa gen. Majewskiego podjęła po raz pierwszy od lat modernizację lotnictwa, choć płytką i połączoną z rozwiązaniem jednej eskadry Su-22 to jednak kurs ten należy kontynuować bo TS-11 Iskra to świetny samolot ale zupełnie nie na nasze czasy. Dalsza modernizacja i uzupełnienie stanu MiGów-29 jest niestety koniecznością finansową. Brnięcie w F-16 o w dzisiejszych czasach absurd. Przy małej ilości samolotów Polska powinna opierać lotnictwo na konstrukcji montowanej w Wojskowych Zakładach Lotniczych bu koszty utrzymania nie zżerały nas jak Austryiaków jedynie przy kilkunastu Eurofighterach. Obecnie każdy odrzutowy samolot na świecie jest składakiem gdzie producent samolotu kupuje na rynku podzespoły z innych firm i montuje w własną skorupę. F-16 również. Moim zdaniem najlepiej było by przekazać F-16 eskadrom latającym na Su-22, a na miejsce F-16 w Łasku wprowadzić jedną eskadrę F-35 do zadań rozpoznania i WRE, zaś resztę uzbroić w monotyp - najtaniej w Gripena, albo w w samolot do wywalczenia przewagi powietrznej F-15X, Eurofighter, F-18 E/F. Czasy F-16 na pierwszej linii się skończyły w cywilizowanych krajach.

Hd
sobota, 15 grudnia 2018, 09:39

Fajnie że coś jest kupowane, ale olbrzymim błędem jest pozyskiwanie tych samolotów bez możliwości przenoszenia uzbrojenia. To jest paranoja. My w razie wojny (odpukać) będziemy potrzebowali jak najwięcej SKUTECZNYCH i NOWOCZESNYCH maszyn które będą mogły choć spróbować się przeciwstawić potencjalnemu wrogowi. Te 16 sztuk spokojnie pozwoliłoby na wycofanie latających eksponatów muzealnych jakimi są SU-22, które dziś, tak naprawdę, nie mają żadnej wartości bojowej. Te 16 sztuk z odpowiednim uzbrojeniem może nie byłoby tak skuteczne jak prawowity myśliwiec ale wciąż lepsze to niż SU-22. A tak to mamy maszynę nowoczesną lecz tylko do szkolenia bo na wojnie będzie bezużyteczny.

Grredo
sobota, 15 grudnia 2018, 09:38

Kupujemy tylko dlatego, że zostały nie wydane środki. Nowy minister nie rozwiązał największych problemów z jakimi borykają się programy zakupowe. Nie ma Narwi, Orki, Miecznika, Karabeli, Pustelnika, Pegaza, Mustanga, amunicji precyzyjnej i kasetowej. Program leoparda nie ruszył a kwestie zakupu Leopardów 2 od Szwajcarii zamieciono pod dywan. Z resztą podobnie jak problem z brakiem odpowiedzi na zapytanie o dostawy rakiet Grom do Peru. Jeśli koniecznie chciano wydać środki, to trzeba było podpisać z Leonardo kontrakt na integrację wież Rosomaków że Spike. Ten produkt jest gotowy i błyskawicznie moglibyśmy znacząco podniesć siłę bojową jednostek zmechanizowanych.

hym108
sobota, 15 grudnia 2018, 05:30

Kiedys coz mowili ze dostaniemy 1 za darmo za opznienia w kontrakcie? Ktos wie ?

PRS
sobota, 15 grudnia 2018, 03:20

Katastrofy ciąg dalszy. Kupić byle co by tylko wydać pieniądze do końca roku. I żeby nie podnosiło to choćby o jotę możliwości ofensywnych czy też defensywnych. I żeby jak najwięcej kosztowało. Dla piszących komentarze bez chęci poświęcenia 2 minut i zapoznania się z tym co wyrzuci wyszukiwarka. Ten samolot - TA WERSJA - nigdy nie będzie mogła przenosić żadnego uzbrojenia. I nie da się go ,,przerobić", a na pewno nie za racjonalne pieniądze. To wynika ze struktury płatowca. OK, Platforma Obywatelska nie wiedziała za bardzo co czyni. Mleko się rozlało. Ale dlaczego PiS kolejnych 8 sztuk nie zamówił w wersji szkolno-bojowej? (jest też wersja bojowa). Latający symulator... Co za bzdura. Symulatory po to są właśnie by nie latać, by zaoszczędzić środki i zmaksymizować szkolenie (symulator teoretycznie może ,,latać" 24 godziny na dobę, samolot nie). Trolom z pod Petersburga - wersja szkolno-bojowa, czy też bojowa wersja Mastera nie służy do tego by walczyć z Suchojami czy Migami. Ona służy do ,,pozorowania" działalności lotnictwa na poligonach (współdziałanie wojsk lądowych/marynarki z lotnictwem). Obecnie robią to Su-22. Problem taki, że prawdopodobnie w stanie lotnym jest obecnie 6 sztuk z 17 sztuk pozostawionych w SP WP decyzją Platformy Obywatelskiej. I za chwilę nie będzie żadnego. Dlaczego PiS nie zamówił wersji szkolno-bojowej? Włosi go oferowali... Czyżby Nasz Pan i Władca LM zakazał? By jak najbardziej i jak najwięcej wyeksploatowywać F-16? By doić kasę za konieczne naprawy? Niestety tak to wygląda... Dopóki nie zakupimy eskadry Gripenów nie wstaniemy z kolan. Dopóki nie zakupimy Lynxa od Izraela nie wstaniemy z kolan. Dopóki nie zakupimy od Turków T129 nie wstaniemy z kolan. Dopóki nie zakupimy od Niemców OP nie wstaniemy z kolan. Dopóki nie zakupimy od Brytyjczyków (MBDA) CAMM ER nie wstaniemy z kolan.

kbks
sobota, 15 grudnia 2018, 02:40

@slonina Przepraszam, to ta wladza, centrala, jest tak slaba, ze musi brnac w absurd poprzedniej??? Czy ta wladza nie potrafi nic zrobic samodzielnie poza krytyka poprzedniej? Potrafi pudrowac sowiecki skansen, rozdawac pieniadze, obsadzac stanowiska swoimi kompetentnymi inaczej, kupowac glosy, tworzyc kreatywna ksiegowosc i przemowienia… no i dbac o transport VIP. To potrafi. Jednym ze sztandarowych programow tej wladzy miala byc modernizacja przemyslu zbrojeniowego wojska. I co? Nico. Tylko polityka; wymowki i mydlenie oczu.

db+
sobota, 15 grudnia 2018, 00:52

@Marek1. A jakie konkretnie systemy uzbrojenia ćwiczebnego powinien Twoim zdaniem przenosić ten samolot? Gdzie i do jakich celów chciałbyś realnie odpalać pociski Sidewinder, AMRAAM czy JAASM? I ile by to kosztowało? Bielik jest elementem kompleksowego systemu szkolenia i ćwiczy się na nim zdecydowanie więcej, niż tylko starty i lądowania.

Ella
sobota, 15 grudnia 2018, 00:01

@koma.....ile razy można to wałkować? To samoloty szkolne SZKOLNE jarzysz temat? Uzbrojenie w postaci bagnetu granatów bomb rakiet dział 150mm może przenosić pilot w plecaku. Wystarczy czy bardziej obrazowo wyjaśnić?

Eert
piątek, 14 grudnia 2018, 23:58

@dumi.....A za te zakupy zapłacisz ziemniakami czy węglem? Serwis 48f16 już pochłania miliony zielonych. MON rocznie na zakupy ma 6-7mld zlotych na całą armię. Z tej kasy musi wysyłać pieniądze na Wiśle Kraby Raki i Mastery. To jest wieloletnie finansowanie zawartych kontraktów. Oswiec nas zatem skąd kasa na twój pomysl. Tylko bez bredni w stylu ograniczamy śpiewające ławeczki zakupy węgla czy orkiestry bo szukamy MILIARDÓW DOLARÓW.

AVA
piątek, 14 grudnia 2018, 23:10

Do Słonina : Więc czemu obecna władza ich nie zmodernizuje do wersji szkolno - bojowej, w czym problem ?

Wojcech
piątek, 14 grudnia 2018, 22:27

@bender, już wypalił. Szkolimy całą masę pilotów z jednego "zaprzyjaźnionego" państwa w Palestynie. I to nawet za darmo jak ćwierkają jaskółki.

Kozi
piątek, 14 grudnia 2018, 22:26

Wbrew temu co pisze wiekszosc komentujacych tych samolotow nie oplaca sie uzbroic, koszt by sie podwoił a zdolnoscie nie dorownywały by 1/2 naszych f16, o centrum szkoleniowym na Europe nie ma mowy bo 16 sztuk to minimum z mibinum na potrzeby wlasne. Teraz trzeba isc za ciosem i zamowic kolejne 48 sztuk f16 w najnowszej wersji i czekac na lepsze czasy by nabyc samolotu przewagi powietrznej jak f15. Tak trzymac

admirał czeskiej floty pacyficznej
piątek, 14 grudnia 2018, 20:44

Generalnie dobra wiadomość problem w tym że w tym roku podpisano wiele kontraktów mające zadania logistyczne(cysterny) szkolne(bieliki śnieżnik wykrywające(odra) serwisowe lub osłaniające(wisła) z broni typowo ofensywnej którą można coś zrobić to tylko moździerze i pistolety dla WOT przecież to kpina bombardować nas nie muszą iskanderami nalotów robić nie muszą wystarczy że ktoś nas zaatakuje z lądu 3 dywizjami pancernymi i nie ma co zbierać na wschód od wisły

Polish blues
piątek, 14 grudnia 2018, 20:29

Mizeria zakupowa tego rządu poraża. Kupują 4 samoloty szkoleniowe a trąbią, jakby chodziło o cztery eskadry F-22. Zamiast kupić Abramsy z pierwszej ręki od USA lub Korei Płd. remontują rzęchy, byle tylko związki zawodowe miały życie jak w Madrycie

autor komentarza
piątek, 14 grudnia 2018, 20:21

a czym się różnią Bieliki przenoszące uzbrojenie, od Su-22? Oba nie mają radaru, Suka lata szybciej. Bielik w wersji FA będzie (podkreślam czas przyszły) nieopancerzonym odpowiednikiem A-10 / Su-25. Te ostatnie, jako rasowe szturmowce, mają bardzo wytrzymałą i odporną konstrukcje, co udowodniły na wielu przykładach. Walka powietrzna poddźwiękowego Bielika FA - nie oszukujmy się - to będzie tylko samoobrona. Nieuzbrojony Bielik ma pewną, nie dostrzeganą, zaletę: nie da się nim symulować lotnictwa bojowego w sprawozdaniach.

Bash
piątek, 14 grudnia 2018, 20:19

Przecież ten samolot w wersji LIFT kosztuje tyle co F16, mistrzowie ekonomii z was to nie są.

Harry 2
piątek, 14 grudnia 2018, 20:09

To się "Italiani" cieszą. Zakupy samolotów, ich konserwacja, modernizacja i kasa w miliardach płynie, bez zysków dla naszych firm. Tak też będzie z Wisłą i Homarem.

As
piątek, 14 grudnia 2018, 20:03

To nasz program Harpia.

dziadek mróz
piątek, 14 grudnia 2018, 19:44

A czy nie lepiej by było wymusic na Putinie zeby w ramach offsetu że kupujemy od nich wegiel, podrzucił nam jakieś samoloty, z demobilu jak USA. F 16 my zrobimy na sprzedaży złomu, a Putin za kase za wegiel, w miejsce złomu wyprodukuje nowe SU i MiGi. i znowu Blaszczak osłabił Putina, kupi złom od Włochów.

Neo
piątek, 14 grudnia 2018, 19:40

Za obnizanie potencjału bojowego w armi do dymisji w trybie natychmiastowym za te 8 sz mozna by pare groszy dopłacić i kupic gtipeny ng 2 osobowe i szkolić pilotów na prawdziwym poziomie w czasie wykonywania misji.

Bolox
piątek, 14 grudnia 2018, 19:38

Gr: chłopcze, wojny wygrywa informacja, logistyka i wyszkolenie, a nie ilość luf. To nie jest gra w strzelanie. Tez zakup jest bardzo trafny i celowy.

Ullo
piątek, 14 grudnia 2018, 19:21

@tak tylko.....no faktycznie już jesteśmy potęga w szkoleniu. Wzmocnienie naszych sił powietrznych że ho ho. Klekajcie narody. Zakup cieszy ale robienie z tego faktu jakiegoś wielkiego cudownego galaktycznego dzieła to cyrk i kabaret. Leonardo też ma swoje centrum szkoleniowe dużo lepiej wyposażone. Zgadnij gdzie będą się szkolić piloci z NATO latający na EF lub F35. W Polsce? Wolne żarty. Trzeba myśleć realnie. To zakup tylko da naszych sił powietrznych tylko trzeba wreszcie dokupić samolotów bojowych bo aż tylu pilotów do 48f16 nam nie potrzeba. Z drugiej strony co stało na przeszkodzie zamówić id razu całą eskadre a nie żyjąc po 4 sztuki jak jakieś dziady? A no tak teraz co kilka miesięcy można się wygrzac w barku fleszy i gadać brednie o Wielki Centrum Szkoleniowym.

Franio_s
piątek, 14 grudnia 2018, 19:08

"Pytam dlaczego nie są one wszystkie szkolono - BOJOWE ??? " Bo Polska to nie Afrykańskie państewko, ani nie będzie walczyć z pasterzami owiec... Dobry zakup, lecz teraz pora na przynajmniej 16-32szt. block 70 f-16V . Dopiero po tym zakupie można myśleć o Harpii. W naszych realiach wersja szkolno-bojwa nie sprawdzi się.

Słonina
piątek, 14 grudnia 2018, 18:37

@Taka prawda ! Nie są szkolno-bojowe, bo niestety poprzednia władza zmieniła założenia i zamiast zamówić samoloty LIFT, które planowano na początku, zdecydowano się na samoloty typowo szkolne,choć niemal równie drogie!Obecnie rządzący muszą brnąć w ten absurd ( z punktu widzenia potencjału bojowego SP, bo jako samolot wyłącznie szkolny, Bielik jest nowoczesny i spełnia swoje zadania) i ewentualnie liczyć się z wcale nietanią i skomplikowaną modernizacją tych maszyn do klasy LIFT lub oddzielnie zamówić przynajmniej eskadrę maszyn M346 w dostępniej już wersji szkolno-bojowej,choćby do zastąpienia zabytków Su-22. Tu chyba bliżsi bylibyśmy realizacji, bo na zakup kilkudziesięciu nowych samolotów klasy F-16 , bez specjalnego programu rządowego i nie oszukujmy się , ogromnych środków z centrali, nie możemy w najbliższym czasie liczyć...I jest to zarzut do wszystkich rządów po SLD, które podjęło wysiłek i zakupiło Jastrzębie na początku wieku.

Gr
piątek, 14 grudnia 2018, 18:37

Super, trzeba jeszcze zakupić sanitarki, zmechanizowane kuchnie polowe oraz dużą liczbę mobilnych stacji stomatologicznych. Wpisze sie to w budowę flotylli holowników, wozów dowodzenia, samolotów VIP i karabinów reprezentacyjnych.. kiedy w końcu będzie ogłoszony przetarg na konie reprezentacyjne za miliard zł?

neno
piątek, 14 grudnia 2018, 18:31

Szydzi piloci podobnie jak szydzi lekarze uczą się w Polsce ZA DARMO i opuszczają nasz kraj wyedukowani za darmochę. Płacimy za to my 1 mln za każdego lekarza i kilka mln za każdego pilota.Po to te samoloty...... inne programy leżą, ten jest szybko realizowany, niebawem będzie tyle samolotów szkoleniowych ilu mamy generałów(żart)

Geoffrey
piątek, 14 grudnia 2018, 18:15

Tak, więcej samolotów szkolnych. I amunicji ćwiczebnej, i szabel paradnych. Przygotowania do obrony kraju idą pełną parą. Ale w gwizdek.

Zirytowany
piątek, 14 grudnia 2018, 18:14

Z czego się tu cieszyć?Z tego że MON chce się pochwalić wydaniem 2% PKB i dlatego ten zakup,bo nie potrafili kupić czegoś bojowego,są ogromne potrzeby p-panc które można by załatać tą kwotą na dekady ale by tak się stało to ktoś w MON musiałby popracować głową...

MiP
piątek, 14 grudnia 2018, 18:14

Dobrze że coś się kupuje tylko szkoda że to znowu będzie w wersji szkolno-treningowej a nie szkolno-bojowej.No i teraz chyba już czas na kolejne F-16V bo te 48 które mamy na niewiele się zda w razie jakiegoś zagrożenia.

miras
piątek, 14 grudnia 2018, 18:13

Czas zakupić 48 F-16V

Gość
piątek, 14 grudnia 2018, 18:05

A może zamiast F 16 kupić coś co faktycznie ma wartość bojową a nie tylko defiladową - np. A-10 - biorąc pod uwagę to że podobno największym naszym wrogiem jest Rosja że swoją bronią pancerną

Dumi
piątek, 14 grudnia 2018, 17:52

W mojej ocenie powinniśmy zakupić 32 - 48 szt. F16 w najnowszej wersji (ze względu na już rozbudowaną infrastrukturę, doświadczenie, łatwość w adaptacji) lub F18 (ze względu na możliwość startu ze zwykłej drogi. O jego innych zaletach nie wspominam) i 16 szt. F35 . To takie minimum minimum;) 16 szt. Mig 29 zmodernizowane zostawić i ewentualnie dalej modernizować a resztę Migów 29 na kanibalizm przeznaczyć i do muzeum. Oczywiście suki dać do muzeum ewentualnie sprzedać jako nieloty w postaci atrakcji dla cywilów. To nam daje 112 -128 sztuk myśliwców + 16 masterów. Zakup tego nie będzie tani, ale jak na nasze możliwości da się to zrobić. Najdroższe będzie wyposażenie w efektory, adaptacja bazy. Później dochodzi utrzymanie tego sprzętu...

latawiec
piątek, 14 grudnia 2018, 17:39

A może by kupować po 4 lub 8 sztuk typowego samolotu bojowego rocznie? Na raz kupić np. 50 sztuk to trudna decyzja. Nie musi to być już jakiś ideał, bo nie stać nas jeszcze. Czy to będzie F16, Gripen czy F15, to już mniej ważne. Na F35 chyba nas jeszcze nie stać. Z jednego F35 lepiej mieć 3 Gripeny. Ale ważne że będą nowe i już za np. 2 lata. Jeśli będziemy szukaj ideał, to nawet za 10 lat nic nie będziemy mieć.

Willgraf
piątek, 14 grudnia 2018, 17:32

do niedoinformowanych komentatorów ten samolot nie jest żadnym szkolno -bojowym tylko szkolnym.. gdyż nie ma możliwości przenoszenia uzbrojenia i nigdy mieć nie będzie w tej konfiguracji ! zatem zakup nie wpływa w żaden sposób na potencjał Lotnictwa wojskowego w Polsce

Kóma
piątek, 14 grudnia 2018, 17:24

Jedno pytanie, czy te nowo zakupione Bieliki będą mogły przenosić uzbrojenie? Bo jeśli nie, to znowu wielki niewypał...

Ed
piątek, 14 grudnia 2018, 17:15

Masakra naprawdę to zwiększy siłę naszej armii to jak zakup używanej opony do stara tak samo nam to potrzebne jak te bieliki, lepiej kupić F-16 za suki i migi.

bender
piątek, 14 grudnia 2018, 16:58

Dobra wiadomość. Może wypali ten pomysł na regionalną szkołę lotniczą w Dęblinie, zwłaszcza z perspektywą wyposażenia Słowaków w F-16 po 2022. Zwolenników maszyn parowych proszę o powstrzymanie się od komentarzy o bojowych zastosowaniach poddźwiękowego samolociku.

Gts
piątek, 14 grudnia 2018, 16:38

Nazwe Bielik to nosza od dawna, niedawno to te nazwe nadano drugi raz z pompa. Co do zas zakupu cieszy ze chociaz tu MON rozumie co to jest minimalna ilosc maszyn. W lotnictwie bojowym, jestesmy jednak daleko od minimalnych zdolnosci.

Tsccosv
piątek, 14 grudnia 2018, 16:31

Jeden z niewielu zakupów dla armii podnoszący jej sprawność i zdolności. Brawo dla poprzedniego ministra za rozpoczęcie i dla obecnego za kontynuację. Może dozbroić choć połowę z nich. Zawsze 1 eskadra lekkich samolotów szkolno-bojowych to lepiej niż 0 eskadr.

aster
piątek, 14 grudnia 2018, 16:21

Dobrze by bylo zeby razem z tymi bielikami zakupic 16 kolejnych F16 w wersji V , i zaczac modernizacje 48 pozostalych do tej wersjii.

Bodzio
piątek, 14 grudnia 2018, 16:03

Aż cztery ale rozrzutność i to ma poprawić szkolenie pilotów farsa

warmiak
piątek, 14 grudnia 2018, 16:03

Niech mon lepiej kupi kolejne F-16 i zakupi licencję na czołg K2 lub zmodernizuje nasze teciaki do pt-17 pt-16.

niuniossj3
piątek, 14 grudnia 2018, 16:01

Kupić nastepne 16 sztuk za Su22 w wariancie uzbrojonym takim jak był prezentowany na Air Show w Radomiu w tym roku jesli faktycznie włosi nie ściemniali to samolot jest zintegrowany z pokaźną gamą europejskiego i izraelskiego uzbrojenia . To naprawdę tani samolot na który nas stać a Su22 zawsze można sprzedać gdzieś na bliski-wschód afryka. Te szkolne w miarę upływu czasu modernizować do wersji zdolnej do przenoszenia uzbrojenia i takim rozwiązaniem za 5 lat mamy 32 nowe samoloty szkolno-bojowe . Na te potrzebne do zastąpienia Su22 i Mig29 F16 nas nie stać w szczególności przy takiej polityce zakupów w USA jaki prowadzi nasz ukochany rząd przepłacając tylko by podlizać się amerykanom i zachęcić do tego śmiesznego Ford Trump którego utrzymanie pochłonie cały roczny budżet MON przeznaczony na zakupy i modernizacje armii .

Stepmen
piątek, 14 grudnia 2018, 15:58

Dobra informacja, jakie są możliwości i plany wykorzystania bojowego M-346?

Komentarz o tym co zrobił MON z polskimi samolotami szkoleniowymi.
piątek, 14 grudnia 2018, 15:52

Irydy mogłyby być teraz eksportowane. Indie chciały brać pod warunkiem rozpoczęcia produkcji seryjnej i wdrożenia samolotu do służby w SZ RP (klienci zagraniczni zazwyczaj nie chcą samolotów wojskowych które nie są eksploatowane w siłach zbrojnych kraju producenta). Oczywiście hindusi nie chcieli egzemplarzy z serii informacyjnej które próbowano im wcisnąć po zakończeniu programu. Wszystkie krzyki na temat niezdatności tego samolotu do szkolenia czy bezpiecznych lotów są kłamstwem. Potwierdzają to wypowiedzi pilotów. Np. Zbigniew Nowakowski który miał 300 godzin wylatanych na tym samolocie ( jego wypowiedz na temat tego samolotu proszę sobie samemu znaleźć w internecie). Oficjalne powody katastrofy z 1996 również zostały zmyślone czego dowodzi Stanisław Śmist (również proszę znaleźć w internecie artykuł o tym co naprawdę mogło się wydarzyć podczas tego wypadku). MON również zrezygnował z finansowania rozwoju (Margański nie miał ani funduszy by ten samolot ukończyć bez pomocy finansowej z zewnątrz, ani gwarancji że MON kupi wojsku ten samolot gdy zostanie ukończony). EM-10 Bielik który również miał potencjał eksportowy, a i naszemu lotnictwu był bardzo potrzebny. Zrezygnowano również z Orlika MPT (glass kokpit) tłumacząc się że do szkolenia podstawowego nie potrzeba samolotu z tak zaawansowaną awioniką. Tym samym eksport Orlika bardzo utrudniono i nie wiadomo czy kiedykolwiek do niego dojdzie (konkurenci Orlika mają glass kokpit i przez to nie udało się wyeksportować tego samolotu do np. Indii bo hindusi wybrali konkurenta z glass kokpitem). W zamian MON podpisał umowę na modernizację zakonserwowanych Orlików TC-1 do standardu TC-2 advanced (różni się od zwykłego TC-2 kilkoma małymi wyświetlaczami i nie jest to glass kokpit). Nie wspominając już o takich możliwościach jak przebudowanie TC-130 do wariantu na którym byłaby możliwość prowadzenia szkolenia zaawansowanego ( patrz Pilatus PC-21). Choć ta możliwość nie była nigdy oficjalnie rozważana...

blaat
piątek, 14 grudnia 2018, 15:32

WOW - a może by tak jednak bardziej nastawić sie na realne bojowe samoloty - których sprawnych niedługo bedzie 2x wiecej niz docelowo Masterów? Zważywszy ze Mastery nie są aż tak tanie w zakupie. Czy bedziemy dozbrajać samoloty szkolne, bo bojowych będzie za mało?

KOSA
piątek, 14 grudnia 2018, 15:28

A na marginesie Izrael ma chyba najwięcej tych maszyn ...

Taka prawda !
piątek, 14 grudnia 2018, 15:27

Pytam dlaczego nie są one wszystkie szkolno - BOJOWE ??? To wybitne marnotrawstwo naszych pieniędzy !!!

KOSA
piątek, 14 grudnia 2018, 15:22

No i super tylko szkoda że tak późno i tak drogo.

-CB-
piątek, 14 grudnia 2018, 15:21

Niby fajnie, ale czy nie zaczynamy teraz przeginać w drugą stronę? Przy wykruszających się MiGach i Su potrzeb szkoleniowych będzie coraz mniej, a my zamiast pilnie szukać następców, kupujemy coraz więcej samolotów szkolno-treningowych. Trochę mi to przypomina sytuację z holownikami dla MW... Co prawda przebąkiwano o jakiejś szkole dla sojuszników, ale Leonardo również zapowiedziało taki ośrodek u siebie, więc znając nasze tempo i możliwości oraz biorąc pod uwagę że to oni są producentem, powątpiewam w sukces. Obawiam się, że te zakupy nie do końca odpowiadają naszym rzeczywistym potrzebom na teraz, tylko MON ma już tam wydeptaną ścieżkę, więc można szybko i w miarę tanio coś kupić...

Marek1
piątek, 14 grudnia 2018, 15:21

Oczywiście zadbano, by żaden z polskich M-346 NIE posiadał zdolności realnego przenoszenia i używania do treningów systemów jakiegokolwiek uzbrojenia ćwiczebnego. Szkoleni piloci mogą sobie co najwyżej wyobrazić jak zrzucają bomby i odpalają rakiety, bo w MON wymyślono, ze na tych horrendalnie drogich zresztą samolotach będzie się uczyć WYŁĄCZNIE startów, lotu i lądowań, jak w szkołach dla linii cywilnych.

NOE
piątek, 14 grudnia 2018, 15:20

Czy też w wersji nieuzbrojonej?

TomaszBak
piątek, 14 grudnia 2018, 15:18

Więcej Masterów mają Izrael - lokalna nazwa Lavi (30) i Włochy (18)

TB
piątek, 14 grudnia 2018, 15:15

Ech może jednak przydałoby się jakiekolwiek uzbrojenie dla nich. Sytuacja wygląda jak w 1939 r. malutko nowoczesnych samolotów - 48 F-16 block 50/52 a sporo nowoczesnych maszyn szkoleniowych wtedy cała gama na czele z RWD-8 i PWS-26. Nie łudźmy się Su-22 i Mig-29 jeśli zostaną zastąpione to przez pojedynczą eskadrę F-16 block 70/72 lub F-35. Do 16 Masterów doliczmy 28 Orlików i nadmiernie rozbudowaną flotę An-28/M-28 Bryza i mamy obraz prawdziwie pacyfistycznych sił powietrznych.

Rzyt
piątek, 14 grudnia 2018, 15:10

To może czas jakąś montownie otworzyc

bobo
piątek, 14 grudnia 2018, 15:08

Wkrótce to polscy piloci F16 będą latać tylko na tych szkoleniowych a większość F 16 zakonserwuje się aby za kilkanaście lat sprzedać je jakiejś Ukrainie jako używki w bardzo dobrym stanie. Trzonem zaś lotnictwa jeszcze te dobre kilkanaście lat będzie Mig 29 i Su 22 po jakiejś kolejnej modernizacji foteli.

Maniek
piątek, 14 grudnia 2018, 14:57

To teraz czas na F-16V.

tak tylko... (Michał Rakowski)
piątek, 14 grudnia 2018, 14:47

Idziemy za ciosem, bardzo dobrze. Oczywiście etatowi hejterzy będą krytykować, jak zawsze kiedy rozbudowujemy nasze siły zbrojne. Dęblin powoli staje się jednym z najnowocześniejszych ośrodków szkoleniowych dla pilotów wśród państw należących do NATO. Brawo.

Polish blues
piątek, 14 grudnia 2018, 14:33

Gratulacje! Nareszcie modernizacja armii ruszyła z kopyta! Teraz czas na szumną zapowiedź zakupu 16 kompletów opon do Bielika.

inż.
piątek, 14 grudnia 2018, 14:32

Jak 130 w Rosji to koszt 60 mln złotych. A kupując przez pośrednika przepłacamy dwukrotnie tj. 120 mln za sztukę. Co wy NATO?

Qwerty
piątek, 14 grudnia 2018, 14:27

A na co poszly odsetki za opoznienie dostaw i bledow w konfiguracji?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama