Reklama
Reklama

Czterech nowych generałów i jeden admirał. Prezydent: z pożałowaniem przyjmuję krytykę nieudaczników

13 marca 2019, 14:35
prezydent szef MON generałowie
Od lewej: generałowie brygady Karol Molenda i Robert Cierniak, szef MON Mariusz Błaszczak, prezydent Andrzej Duda, generałowie brygady Norbert Iwanowski i Andrzej Dąbrowski oraz kontradmirał Mirosław Jurkowlaniec. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Od środy Wojsko Polskie ma czterech nowych generałów brygady i jednego nowego kontradmirała. Oficerowie odebrali nominacje w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. – Z pożałowaniem przyjmuję krytykę ze strony tych, którzy nie mieli odwagi podejmować decyzji i okazali się nieudacznikami – powiedział przy tej okazji prezydent Andrzej Duda.

Nominacje zostały wręczone dzień po 20. rocznicy przystąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Był to już ostatni punkt obchodów, które rozpoczęły się w ubiegły poniedziałek pod hasłem "Tydzień NATO" ("NATO Week").

Na liście awansowanych są dwaj oficerowie Sił Powietrznych, po jednym z Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej, a także jeden funkcjonariusz Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Prezydent awansował następujących oficerów:

  • gen. bryg. pil. Robert Cierniak – szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów w Poznaniu i przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego;
  • gen. bryg. Andrzej Dąbrowski – dowódca 3 Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej w Sochaczewie;
  • gen. bryg. Norbert Iwanowski – dowódca 15 brygady Zmechanizowanej w Giżycku;
  • kadm. Mirosław Jurkowlaniec – dowódca 3 Flotylli Okrętów w Gdyni;
  • gen. bryg. Karol Molenda – pełnomocnik MON ds. utworzenia wojsk obrony cyberprzestrzeni.

W przemówieniu prezydent podkreślił, że dziś nie jest łatwo objąć wysokie stanowisko w wojsku i awansować na wysoki stopień. – Z jednej strony to jest jakieś podsumowanie panów dotychczasowej służby, pokazanie, że była to służba bardzo dobra czy wręcz wzorowa, że była to służba, która została oceniona rzeczywiście jako służba dla Rzeczypospolitej Polskiej, nie dla własnej korzyści czy prywaty (...). Z drugiej strony i przede wszystkim to wielkie zobowiązanie i chciałbym, żebyście panowie to przyjęli – do jeszcze lepszej służby, do jeszcze bardziej wytężonego myślenia każdego dnia, jak doprowadzić do tego, by polskie wojsko stało się jedną z najlepszych armii w Europie – powiedział Duda do awansowanych oficerów.

Do generałów przemawia prezydent Andrzej Duda. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Do generałów przemawia prezydent Andrzej Duda. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Duda podkreślił, że armia musi całkowicie odejść od sprzętu odziedziczonego po poprzedniej epoce i "wejść w to, w czym powinniśmy być już dawno". – Musimy tego dokonać, żebyśmy dokonać, żebyśmy mogli mówić, że polska armia jest rzeczywiście armią nowoczesną – ocenił prezydent. Dodał, że to ogromne wyzwanie będzie oznaczało także ogromne koszty i to pod każdym względem – zarówno zakupów, jak i wyszkolenia żołnierzy.

Jednocześnie zwierzchnik sił zbrojnych zaznaczył, że wie, iż "są tacy, którzy już dzisiaj krytykują".

Z pożałowaniem przyjmuję sytuację, kiedy krytykują ci, którzy sami nie mieli odwagi podejmować decyzji dotyczących zdobycia pieniędzy, których być może intelektualnie nie było na to stać, aby pozyskać środki dla polskiej armii, być może mieli za słabą pozycję, żeby te środki pozyskać. Tak czy siak w jakimś sensie można powiedzieć, że pod tym względem byli nieudacznikami.

prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda

Prezydent przyznał, że mamy mnóstwo starego posowieckiego sprzętu, który powinien już odejść do lamusa. Zaznaczy, że modernizacja armii jest nie tylko potrzebna, ale i absolutnie konieczna, zwłaszcza jeśli spojrzeć na sytuację bezpieczeństwa w naszej części Europy. – Musimy modernizować naszą armię, ona musi być większa, liczebniejsza, nowocześniejsza, lepiej wyposażona – powiedział Duda. Wymienił przy tym konieczność pozyskania samolotów wielozadaniowych 5. generacji i nowych śmigłowców, a także podpisane kontrakty na systemy Patriot i HIMARS.

Awansowany w środę gen. bryg. Karol Molenda jest funkcjonariuszem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Na początku lutego odebrał od ministra Mariusza Błaszczaka nominację na pełnomocnika MON ds. utworzenia wojsk obrony cyberprzestrzeni. Wkrótce ma też zostać dyrektorem Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni.

Molenda jest ekspertem z dziedziny cyberbezpieczeństwa. Specjalizuje się w reagowaniu na incydenty komputerowe, informatyce śledczej, bezpieczeństwie teleinformatycznym oraz poszukiwaniu ukierunkowanych zagrożeń. Od ponad 12 lat służy w SKW. W 2017 r. został zastępcą dyrektora Zarządu VI SKW. Jest absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej oraz Wyższej Szkoły Menadżerskiej w Warszawie.

Gen. bryg. Karol Molenda odbiera pamiątkową szablę od szefa MON Mariusza Błaszczaka. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Gen. bryg. Karol Molenda odbiera pamiątkową szablę od szefa MON Mariusza Błaszczaka. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W niedawnym wywiadzie dla CyberDefence24.pl gen. Molenda opowiadał m.in. o doświadczeniach z ćwiczenia Anakonda-16. – Wówczas to prawdopodobnie po raz pierwszy w historii NATO, prowadzone były operacje cyber w rzeczywistych systemach teleinformatycznych funkcjonujących na potrzeby ćwiczenia – powiedział pełnomocnik MON.

Po awansie generalskim Molenda stał się najwyższym stopniem oficerem SKW w służbie czynnej.

Gen. bryg. pil. Robert Cierniak od marca 2017 r. jest szefem Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów w Poznaniu. Z urzędu przewodniczy też Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Do inspektoratu przeszedł ze stanowiska zastępcy dowódcy 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Przez większość służby związany z wyposażoną w myśliwce MiG-29 23 Bazą Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie trafił tuż po ukończeniu dęblińskiej "szkoły orląt". W 2005 r. został dowódcą 1 eskadry lotnictwa taktycznego, w 2007 r. – dowódcą mińskiej bazy. W 2006 r. dowodził Polskim Kontyngentem Wojskowym "Orlik", który nadzorował przestrzeń powietrzną państw bałtyckich. W latach 2010-13 był kolejno szefem dwóch oddziałów w Dowództwie Sił Powietrznych.

Legitymuje się nalotem ogólnym powyżej 3,5 tys. godzin. Podyplomowe studia polityki obronnej ukończył w 2014 r. w Szkole Sił Zbrojnych Kanady w Toronto. W listopadzie skończył 50 lat.

Prezydent Andrzej Duda wręcza nominację generalską gen. bryg. pil. Robertowi Cierniakowi. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Prezydent Andrzej Duda wręcza nominację generalską gen. bryg. pil. Robertowi Cierniakowi. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Po tym, jak we wtorek rano BBN ogłosiło listę nominowanych generałów, gen. Cierniak był jedynym oficerem, którego awans wywołał krytyczne komentarze polityków i publikacje w niektórych mediach. Chodzi bowiem o to, że kierowana przez Cierniaka komisja badania wypadków lotniczych do tej pory nie przedstawiła raportu z badania żadnej katastrofy lub poważnego incydentu, który miał miejsce od 2016 r. (a przynajmniej taki stan rzeczy utrzymywał się na październik 2018 r., kiedy MON przedstawiło statystyki na wniosek sejmowej komisji obrony). W tym okresie Siły Powietrzne utraciły cztery MiG-i-29, z czego trzy w locie. W jednej z tych katastrof zginął pilot. Trzeba jednak pamiętać, że komisja może wydawać zalecenia profilaktyczne bez czekania na zakończenie badania. Na to, że takie zalecenia były wydawane, może wskazywać fakt, że np. loty MiG-ów-29 wznawiano po okresach zwieszenia.

Gen. bryg. Andrzej Dąbrowski od 2015 r. dowodzi 3 Brygadą Rakietową Obrony Powietrznej w Sochaczewie, czyli jednostką, do której należą wszystkie dywizjony przeciwlotnicze Sił Powietrznych. Od 2013 r. służył w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych – najpierw w grupie organizującej tę instytucję, następnie jako szef oddziału operacyjnego w zarządzie obrony powietrznej i przeciwrakietowej.

Nominacja dla gen. bryg. Andrzeja Dąbrowskiego. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Nominacja dla gen. bryg. Andrzeja Dąbrowskiego. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

W latach 2008-12 był szefem oddziału uzbrojenia i sprzętu bojowego w Dowództwie Sił Powietrznych. Od 2006 do 2008 r. dowodził ówczesnym 78 pułkiem rakietowym obrony powietrznej w Mrzeżynie. Ma w dorobku także służbę m.in. na stanowiskach szefa sztabu brygady i dowódcy dywizjonu.

Jest absolwentem m.in. studiów "generalskich" w Akademii Obrony Narodowej. Jesienią skończył 52 lata.

Kadm. Mirosław Jurkowlaniec od czerwca 2018 r. dowodzi najsilniejszym związkiem taktycznym Marynarki Wojennej – 3 Flotyllą Okrętów w Gdyni. Wcześniej przez półtora roku kierował zarządem uzbrojenia w Inspektoracie Marynarki Wojennej w DGRSZ. W latach 2014-15 dowodził 6 Ośrodkiem Radioelektronicznym.

Awansuje kadm. Mirosław Jurkowlaniec. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Awansuje kadm. Mirosław Jurkowlaniec. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Służbę wojskową rozpoczął na okręcie rozpoznawczym ORP Nawigator. Pokonując kolejne szczeble, doszedł do stanowiska dowódcy tego okrętu. W tym czasie jednostka otrzymała tytuł najlepszego okrętu w Marynarce Wojennej. W 2002 r. objął stanowisko dowódcy grupy okrętów rozpoznawczych. Na tym stanowisku dwa razy odpowiadał za przygotowanie Jednostki Wojskowej Formoza do misji poza granicami kraju. W połowie 2007 r. został szefem szkolenia 3 Flotylli Okrętów, w tym czasie odpowiadał m.in. za największe ćwiczenia z ratowania okrętów podwodnych przeprowadzone przez Marynarkę Wojenną. W 2012 r. objął stanowisko w szefostwie szkolenia morskiego Dowództwa MW, w następnym roku został zastępcą szefa zarządu rozpoznania w tej samej instytucji.

Podyplomowe studia polityki obronnej ukończył na Akademii Obrony Narodowej w 2016 r.

Gen. bryg. Norbert Iwanowski od sierpnia 2018 r. dowodzi 15 Brygadą Zmechanizowaną w Giżycku. W przeszłości był m.in. szefem sztabu Centrum Operacji Lądowych – Dowództwa Komponentu Lądowego. Służył na misjach w Iraku i Afganistanie. W pierwszych latach po ukończeniu Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu służył w 17 Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu, a następnie w sztabie 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Podyplomowe studia polityki obronnej ukończył na Akademii Sztuki Wojennej.

Nominację odbiera gen. bryg. Norbert Iwanowski. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Nominację odbiera gen. bryg. Norbert Iwanowski. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Postanowienia w sprawie nominacji generalskich i admiralskich prezydent podpisuje na wniosek szefa MON i z kontrasygnatą premiera.

Po raz ostatni nominacje generalskie zostały wręczone w grudniu 2018 r. Odebrało je wówczas trzech oficerów. Przez cały ubiegły rok prezydent awansował 42 generałów i admirałów, zarówno na pierwszy stopień generalski i admiralski, jak i na kolejne.

W liczącym ponad 100 tys. żołnierzy jest obecnie (a więc bez wyżej wymienionych oficerów) 73 generałów i admirałów. To zdecydowanie za mało. Powszechnie przyjętym standardem jest bowiem jeden generał na tysiąc żołnierzy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Obserwator
piątek, 15 marca 2019, 11:11

Niestety zwierzchnik SZ RP zapomniał o samym sobie w kontekście krytyki "cywilnej kontroli nad armią". Szkoda, że widzi się tylko winy innych, a swoich nie. Poza tym ewidentnie widać "zagubienie" w działaniach i taką akcyjność, która nie przystoi na tym szczeblu chyba, że nie wie się dokąd się zmierza i co jest moim celem. A mówienie frazesów i stosowanie PR-owskich zagrywek jest charakterystyczne dla wszystkich przedstawicieli partii politycznych (nie gra roli jakich), którzy nie mają nic konkretnego i merytorycznego do powiedzenia.

Okręcik
piątek, 15 marca 2019, 11:10

Podobno wg pisowców bolączką naszej armii była zbyt duża liczba generałów i tym motywowali zwolnienia. Pytam się czy dziś mamy tych generałów mniej? O jakoś nie pytam, bo to z reguły weryfikują dopiero działania wojenne, ale generał spolegliwy wobec cywilnych przełożonych to D nie generał. Generał, który krytykuje rząd w sprawach dostaw sprzętu, zakupów, struktur dowodzenia ma do tego większe prawo i wiedzę, niż cywilny zwierzchnik, który często nie wie jak się strzela. Np. skąd Antoś wiedział który śmigłowiec lepszy i bardziej się żołnierzom przyda? Spytał się pilotów, wojskowych, znawców tematu?

Tafla
piątek, 15 marca 2019, 09:45

Sami wodzowie... tylko indian coś niewielu. No chyba że to w miejsce odchodzących na emeryturę. Coś jednak wątpię.

Szarotka
czwartek, 14 marca 2019, 22:36

Panie długopis to jak to jest że ten nowoczesny sprzęt który oddali zakusy naszych wrogów, to flotylla kuterków typu holowniki i trałowce + ratownik, karabinki, pistolety, grające ławki i strzelające długopisy. Tym sposobem obecna władza podniosła poziom antydostępowości ?! Przecież moc obronna tego sprzętu jest równa zero, a właściwie mniej niż zero, bo po użyciu kilkuset rakiet, to będzie koniec i do czego ten pistolet z holownikiem się przyda? I nie liczmy specjalnie na USA. Wcześniejsze cesarstwa i insze potęgi też upadały na przestrzeni dziejów i nastawał nowy porządek (ostatnio w XX wieku kilkakrotnie). Nikt nie może mi zagwarantować że np. za 2 lata w wyniku krachu światowego dolar USA będzie wart tyle co papier toaletowy, a zamieszki wewnętrzne i ingerencja Chin, Rosji i zależnych od nich - nie zmiecie USA do takich zamierzchłych upadłych potęg jak Cesarstwo Rzymskie. Już teraz Chiny i to z powodzeniem kupują część ropy i innych towarów w swojej walucie, a ich śladem idą kolejne kraje które gdzie mogą rozwodzą się z dolarem. Co będzie jeśli jeszcze troszkę nadwątli się i tak już słabe zaufanie do dolara USA ? Nie trzeba miażdżyć fizycznie tytana aby go obalić. Co więc gdy USA pogrąży się w chaosie? Kto tam będzie myślał o europejskim teatrze a tym bardziej o dawnym bloku w rosyjskiej strefie wpływów?

Max
czwartek, 14 marca 2019, 16:25

na jednego Indianina stu wodzów przypada

jang
czwartek, 14 marca 2019, 15:32

Zamiast komentarza, fraszka poety z XVIII w."Wiesz dlaczego dzwon głośny?Bo wewnątrz jest próżny"

piotr
czwartek, 14 marca 2019, 13:02

każdy kto krytykuje środowisko PIS przeważnie jest wyzywany od zdrajców itp., a tu proszę wyzwał tylko od "nieudacznicy"

Kóma
czwartek, 14 marca 2019, 12:01

Fatalna wypowiedź PAD, niestety nie dorósł do tej roli !!!

niki
czwartek, 14 marca 2019, 12:01

W liczbie generałów Polska jest światową potęgą ... ba mocarstwem :) Szkoda tylko że zapominamy o zakupie nowych okretów, nowych czołgów czy nowych BWP. Nawet nowych granatników w zastępstwie RPG-7 nie potrafimy kupić. Szykujemy grunt pod nową katastrofę jeszcze większa niż w 1939r.

Bronek
czwartek, 14 marca 2019, 13:21

Oczywiście wiesz ilu generałów jest w innych armiach?

Wesolek
piątek, 15 marca 2019, 10:06

Przypomina mi się żart. "Zostaniesz ministrem od ryżu!. Ale u nas nie ma ryżu!! Nie szkodzi, mamy dziesiątki admirałów Marynarki Wojennej a przecież nie mamy też Marynarki!!"

Robcio
piątek, 15 marca 2019, 10:03

Był taki raport bodaj w 2014, w Europie jesteśmy mocarstwem w liczbie generałów w stosunku do liczby żołnierzy w jednostkach czynnych. Dziś mamy pomijając WOT, ok 46 tys żołnierzy w jednostkach i prawie 50 tys "urzędników" w mundurach. Poszukaj , poczytaj! Dopiero rzad PIS wprowadzając WOT zmienia te tragiczna proporcję. Choć czy WOT to już żołnierze? Nie wiem.

Janek
czwartek, 14 marca 2019, 12:01

Admirał floty przybrzeżnej itd. można by się pośmiać, ale nie ma z czego. Liczyć należy na miłosierdzie ewentualnych agresorów. Prawda jest taka, że Polski nie stać na silną armię. Pieniądze poszły w transformację ustrojową, dostosowanie do UE, na obsługę funduszy unijnych, gospodarkę i teraz na programy socjalne. W 2014 r. myślałem, że Polska musi bardzo szybko dozbrajać się i militaryzować. Widocznie nikt nigdy poważnie nie myślał o zagrożeniu militarnym ze strony Rosji czy destabilizacji wynikającej z rywalizacji USA-Rosja-Chiny.

22
czwartek, 14 marca 2019, 10:25

Rozumiem,że idziemy ostro na pobicie rekordu świata w liczbie generałów i admirałów w stosunku do liczby żołnierzy. Zapewne marzeniem MON jest stosunek 1 do 1 . Jeden generał będzie przypadał na 1 żołnierza. I 1 admirał będzie przypadał na 1 marynarza. Rosjanie już drżą ze strachu przed potęgą intelektualną naszych niepokonanych sił zbrojnych. :)

Bronek
czwartek, 14 marca 2019, 13:26

...W strukturze armii NATO, brygada liczy od 3 tys. do 6 tys. żołnierzy i brygadą dowodzi generał i jego zastępcą też powinien być generał... Weź kalkulator i przelicz sobie.

ooo
czwartek, 14 marca 2019, 10:24

Tak, a zanim zmodernizujemy armię, musimy mieć jeszcze więcej generałów, ponieważ posiadanie dużej liczby generałów najpewniej zabezpieczy nasze państwo.

czytelnik
czwartek, 14 marca 2019, 10:17

Jak to w Polsce co rząd to właśni zaufani generałowie, zmieni się rząd i prezydent ci awansowani odejdą do rezerwy a rząd mianuje nowych własnych i bardziej zaufanych

Polak
czwartek, 14 marca 2019, 09:48

Potrzebujemy jeszcze Marszałka , kandydata obecny MON wskaże z zamkniętymi oczami , poza tym przydało by się kilku generałów od Wojsk : kosmicznych , strategicznych , jądrowych ,.Cóz z tego że nie mamy takich wojsk , ważne że mamy takich Generałów.

pinokio
czwartek, 14 marca 2019, 09:42

ten iwanowski wyglada jakby nigdy nie nosil munduru.

Kadet
czwartek, 14 marca 2019, 13:51

No trochę żałośnie wygląda, niestety :(

hym108
czwartek, 14 marca 2019, 12:41

skoro sluzyl w Iraku i Afganistanie to pewnie nosil wiecej niz ty

de łiczer
czwartek, 14 marca 2019, 12:19

I dobrze to o nim świadczy - pewno całe życie w mundurze polowym razem z żołnierzami.

kamyk
czwartek, 14 marca 2019, 18:17

To nie świadczy o nim dobrze. To świadczy że coś jest z nim nie tak. Ludzie w Afganie czy Iraku przechodzili straszne rzeczy, ale zawsze mieli szacunek do munduru i flagi.

Adam
czwartek, 14 marca 2019, 09:06

Mirella - toż kupują po kilka sztuk sprzętu żeby było co pokazać na paradzie a naszemu wojsku po co dużo sprzętu jak mamy taki ładny który przywieźli amerykanie :) Miliardy zamiast na uzbrojenie dla nas to da się amerykanom i oni nas będą bronić :) Takie jest myślenie tego rządu

Ja66
czwartek, 14 marca 2019, 08:52

Generałów nigdy dość. Najlepiej jeszcze jak są wierni partii i awansowali o kilka stopni na raz. Wtedy jest gwarancja uległości i braku krytyki politycznych zwierzchników. Co do tych wspomnianych "nieudaczników" to ja widzę ich raczej w obecnym MON.

ktos
czwartek, 14 marca 2019, 08:20

andys - flacha.

Glinnik
czwartek, 14 marca 2019, 07:57

Kazdy wie, że osoby z MON to najgorsi negocjatorzy. Zresztą dobrze,że są węgrzy, słowcy, czesi, niemcy to nas obronią.

nikt ważny
czwartek, 14 marca 2019, 07:35

Albo wystąpi zdarzenie które "zmieni perspektywę w pięć minut" i Prezydent o tym już wie albo go poniosło z tymi "nieudacznikami" bo może na takich drobiazgach stracić następną kadencję. Nawet jeśli mówił o jakiś tam swoich przeciwnikach to wroga należy szanować. To też Polacy, de nomine i de facto.

-CB-
czwartek, 14 marca 2019, 02:30

Przynajmniej czterech z nich studiowało na uczelniach wojskowych w okresie PRL. Jeszcze niedawno za to się wylatywało, a teraz już jest ok?

Cynik
czwartek, 14 marca 2019, 01:34

Okrętów brak, ale admirałów u nas dostatek. Polska ma obecnie coś koło 70-80 generałów i admirałów. Naprawdę aż tylu nam potrzeba?

Z prawej flanki
czwartek, 14 marca 2019, 12:11

W obecnych strukturach jest 96 etatów generalskich, a przydała by się jeszcze jakaś rezerwa, no i należy pamiętać o rezydentach atachatów wojskowych w odpowiedniej randze.

Troll i to wredny
czwartek, 14 marca 2019, 01:10

Fajnie się tego słucha , fajnie się takie teksty czyta, tylko...konkrety. Na początku lat 90 wyliczono, że do krótkotrwałej obrony Polski potrzeba bardzo konkretnych typów uzbrojenia w dokładnie wyliczonych ilościach plus koszty szeroko rozumianej logistyki. Tu pojawia się pytanie - czy Pan Prezydent wie o jakich pieniądzach mówi, a jeżeli tak, to, czy zna kogoś, kto wskaże źródła finansowania tych zakupów (plus logistyka plus ZN'y) ??? Jaki byłby orientacyjny czas dostaw i wdrożenia poszczególnych składowych ??? Po przeanalizowaniu koszty całkowitej wymiany uzbrojenia i logistyki towarzyszącej chyba prędzej doczekam się polskiej eskadry lotniskowców...

brawo oni
czwartek, 14 marca 2019, 01:04

Nagrodę Darwina powinna dostać osoba odpowiedzialna za modernizację polskiej artylerii rakietowej. 3 lata negocjacji i 1 DMO za 7 lat od rozpoczęcia negocjacji.

Feluś
czwartek, 14 marca 2019, 12:48

W dodatku z możliwością oddania 2,5 salwy :-))

de łiczer
czwartek, 14 marca 2019, 12:20

Przeczytaj jeszcze raz czym jest w.w. nagroda.

mosze
czwartek, 14 marca 2019, 00:58

Wypowiedź pana prezydenta jest niegodna. Pan prezydent ma prawo być niezadowolony z krytyki, ale używanie takich słów, w stosunku do byłych dowódców i oficerów jest po prostu niskie.

Zenek
czwartek, 14 marca 2019, 00:34

faktycznie, żeby mianować generałów trzeba się wykazać nie lada odwagą. Zuch!

dobryl
środa, 13 marca 2019, 22:59

Pan gen. Iwanowski odnotował pierwszą wpadkę, odwrotnie założył rapcie do swojego kordzika ;) Kordzik - do ubioru galowego, na rapciach zawieszonych na pasku pod kurtką z lewej strony, skierowany rękojeścią do przodu, ostrzem opadającym lekko w dół; długość przedniego rapcia powinna być taka, aby górna krawędź rękojeści kordzika przylegała do dolnej krawędzi kurtki; tylny rapeć powinien być około 5 cm dłuższy od przedniego.

22
czwartek, 14 marca 2019, 10:27

W armii brakuje dosłownie wszystkiego. Od przysłowiowych gaci do pocisków p-panc, a Pan przejmuje się regulaminem mundurowym. Szacun. :)

czwartek, 14 marca 2019, 19:21

Jeżeli nie zna się na regulaminie mundurowym, to może zna się na dowodzeniu. Bo jak ktoś zna się na wszystkim, to może zna się na niczym. ;)

***
czwartek, 14 marca 2019, 09:27

Bo to przebieraniec ..

Juk
czwartek, 14 marca 2019, 06:49

Od tego blędu osłabiła się zdolność bojowa. Tacy generałowie, jak armia. Każdy robi błędy.

kamyk
czwartek, 14 marca 2019, 01:24

A może mu to po prostu wisi? Znaczy jak ten kordzik wisi.

Mirella
środa, 13 marca 2019, 21:59

Na tle generałów zawsze wypada się fajnie i można poprawić sobie wizerunek. Ale kiedy w końcu jakiś konkretny sprzęt dla wojska??? Czy latem znów żołnierze wystąpią na międzynarodowych ćwiczeniach w trampkach i w moro z orzeszkiem na głowie i w szelkach dusicielkach??? Kiedy nowe śmigłowce, okręty, rakiety, BWP??? KIEDY???

As
środa, 13 marca 2019, 19:05

Niezależnie od tego co w przemówieniach polityków, każdy kto choć trochę interesuje się tematyką techniki wojskowej i obronności wie, że niewiele się obecnie dzieje. Gdzieś tam jakieś odwieczne dialogi, umowy na sprzęt który nie istnieje, wykruszające się okręty i samoloty, święcenia pojedyńczych egzepmlarzy sprzętu i wizje, wizje, wizje.

Napoleon
środa, 13 marca 2019, 18:53

A to oni jednak tak na poważnie z tą modernizacją. Może ktoś by im wyjaśnił, że wszystko jest do wymiany. Nie tylko generalicja. Perspektywa wymiany BWP-1 to 15 lat, czołgów jeszcze dłużej. Ktoś tym kieruje?

Lord Godar
środa, 13 marca 2019, 18:45

Łatwo się ocenia i krytykuje innych , trudniej się przyjmuje oceny własnej pracy i ewentualnej krytyki pod własnym adresem . Ciekawe jakimi słowami można ocenić obecnie osiągnięcia w programach "Wisła" , "Homar" czy modernizacji MW ?

Dumi
środa, 13 marca 2019, 17:58

Tu prezydent ma rację. Zamiast modernizować MI24, T72, Pt91 zamiast kupować do nich amunicję pieniądze wydać na nowy sprzęt, ale "BŁAGAM" nie od amerykanów, którzy nam nie dadzą offsetu i nie pomogą rozwinąć przemysłu zbrojeniowego. Odwlekanie rozwoju przemysłu to mega wielbłąd. Kupmy czasami sprzęt nowoczesny i nie koniecznie najlepszy, ale za każdym razem z offsetem. Przykładem są F35. Po grzyba wydawać kolosalne pieniądze na myśliwce, które są bardzo drogie w utrzymaniu i w dodatku bez offsetu??? Zmodernizujmy całą armię poprzez nowoczesny sprzęt uzyskując rozwój NASZEGO PRZEMYSŁU ZBROJENIOWEGO dzięki wynegocjowanym offsetom a dopiero na końcu stawiajmy na najlepszy na rynku. Dzięki temu jest szansa ocalić część suwerenności (zależności). Amerykanie nie dadzą nam technologii!!! Co najwyżej poklepią nas po plecach, pochwalą w mediach na potrzeby polityczne. Oczywiście dla każdego rodzaju broni jest alteranatywa i nie trzeba być wykształconym by je szybko wskazać. Tyle w temacie.

Clash
czwartek, 14 marca 2019, 13:17

No właśnie nasz przemysł to może modernizowac T72, MI-2, a jak dobrze popytać to T55 i T34 a jak sie sprezy to dla wojska zbudaje nawet taczanki... oczywiście w cenie nowego Leoparda

andys
środa, 13 marca 2019, 16:43

Co jest w tych tubach?

mietek
czwartek, 14 marca 2019, 09:13

Kody do odpalania bomb atomowych.

master - pilot
środa, 13 marca 2019, 16:36

żenada - produkcja generalow idzie na maxa a armia lezy i kwiczy ... np panie Cierniak - gdzie sa raporty powypadkowe z ostatnich zdarzen i katastrof!? jak wyglada stan bezpieczenstwa lotow w wojskowym lotnictwie? nie wie pan? to ja odpowiem - wypadek za wypadkiem i wszystko zamiatane pod dywan! wiec za co ten awans?????? o reszcie nowych generalow nawet dalej sie nie wypowiadam bo szkoda czasu i klawiatury!

pilot
czwartek, 14 marca 2019, 21:26

brawo!pozdrawiam!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama