Reklama

Wojsko bez następcy Honkera. Mustang "soczewką" problemów pozyskiwania sprzętu [KOMENTARZ]

15 marca 2019, 11:27
Honker
Fot. 11LDKPANC.WP.MIL.PL

Resortowi obrony narodowej po raz trzeci nie udało się doprowadzić do końca przetargu na zakup samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang. Jak informuje Inspektorat Uzbrojenia, postępowanie zostało unieważnione, gdyż do ministerstwa nie wpłynęła żadna oferta niepodlegająca odrzuceniu. Po sześciu latach od rozpoczęcia analiz nadal nie zdołano więc wybrać samochodu 4x4 dla wojska, opóźniony jest również inny kluczowy program Pegaz, mający prowadzić do wyboru cięższego pojazdu wielozadaniowego. Nieudane zakupy pojazdów są dobrym przykładem systemowych problemów pozyskiwania sprzętu dla Sił Zbrojnych RP.

Opublikowane 14 sierpnia 2018 roku ogłoszenie o zamówieniu oznaczało rozpoczęcie trzeciego podejścia do pozyskania przez wojsko samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang. Tym razem przedmiotem zamówienia była dostawa w latach 2019-2022 900 sztuk pojazdów, a w tym 859 szt. samochodów w wersji nieopancerzonej oraz 41 szt. samochodów w wersji opancerzonej (plus opcja na dalszych 812 samochodów). W poprzednim przetargu, trwającym od lipca 2017 roku, IU próbował pozyskać łącznie 913 samochodów. 

W ostatnim postępowaniu zaszła zmiana, w stosunku do poprzednich, dotycząca kluczowych wymagań związanych z wersją nieopancerzoną pojazdu. Chodziło mianowicie o pozyskanie samochodów z możliwością transportu nie 8 żołnierzy wraz z kierowcą, a 6 wraz z kierowcą. Modyfikacji nie uległa liczba pasażerów wraz z kierowcą dotycząca wersji opancerzonej pojazdu, czyli 4+1.

Jak podkreślał Defence24.pl w sierpniu zeszłego roku, unieważnienie dwóch poprzednich postępowań według ekspertów związane było ze specyfiką postawionych w nich wymagań - trudnych do spełnienia przez dostępne pojazdy. Wspomniana zmiana w wymaganiach miała się przełożyć na znaczące ułatwienie składania ofert przez większą liczbę potencjalnych wykonawców. I tak też się stało. Na wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu IU czekał do 29 września 2018 roku, do godz. 10:00. Do postępowania na pojazdy osobowo-ciężarowe wysokiej mobilności Mustang, mające zastąpić w Wojsku Polskim samochody Honker zgłosiło się wtedy 11 podmiotów. 

  1. TEAM Marek Pasierbski oraz TEAM Marek Pasierbski Sp. z o.o.;
  2. SVOS spol. s r.o. (Czechy);
  3. AMZ-Kutno S.A.;
  4. AUTOBOX Innovations Sp. z o.o. S.k.  oraz Auto Special Sp. z o.o.;
  5. DEMARKO Sp. z o.o., Multimotors oraz Franz Achleitner Farzeugbau und Raifenzentrum GmBH;
  6. SKB Drive TECH S.A. oraz Global Fleet Sales LLC;
  7. KAFAR Bartłomiej Sztukiert, HIBNERYT Sp. z o.o. oraz Benepol Sp. z o.o.;
  8. Szczęśniak Pojazdy Specjalne Sp. z o.o.; MARVEL Sp. z o.o. oraz ITS Solutions Sp. z o.o.;
  9. H. Cegielski-Poznań S.A.;
  10. URO Vehiculos Especiales S.A. (Hiszpania);
  11. Zamet Głowno Adam Pruski, Zdzisław Łuczak Sp. J. oraz Dom Samochodowy Germaz Sp. z o.o.”.

Jak widać liczba chętnych nie przełożyła się jednak na szczęśliwe zakończenie postępowania i wybranie pojazdów. Warto zaznaczyć, że próby ich pozyskania trwają już czwarty rok. Zgodnie z wymaganiami ostatniego podejścia, zamówienie miało zostać zrealizowane do 31 października 2022 roku w przypadku wersji nieopancerzonej oraz do 29 października 2021 roku w przypadku wersji opancerzonej. Kolejne unieważnienie oznacza oczywiście kolejne przesunięcie potencjalnych dostaw.

Walka do skutku?

Wartość zamówienia w sierpniowym ogłoszeniu określono na "powyżej 443 tys. euro", w praktyce to kilkaset mln zł. Przypomnijmy, że Inspektorat Uzbrojenia podjął decyzję o unieważnieniu poprzedniego, czyli drugiego, postępowania na dostawę samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności z powodu przekroczenia kosztów przez jedyną złożoną w postępowaniu ofertę ostateczną (do składania ofert zaproszonych było osiem podmiotów). Była to oferta konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego (lider) i spółki Concept z Bielska-Białej. Obejmowała ona dostawę pojazdów rodziny DINO za 524,171 mln zł brutto podczas gdy wojsko zamierzało przeznaczyć na ten cel 239,038 mln zł brutto. Kwota tej propozycji przekroczyła więc budżet o 119 proc. 

Pierwsza procedura, trwająca od 2015 roku, po ponad dwuletniej fazie analityczno-koncepcyjnej zakończyła się unieważnieniem w czerwcu 2017 roku. Do Inspektoratu wpłynęła wtedy jedna oferta ostateczna. Propozycja konsorcjum PGZ i WZM opiewała na ponad 2 mld zł.

Przypomnijmy - ponownie - że samochody Mustang mają zastąpić w Wojsku Polskim wysłużone Honkery, a w niewielkim zakresie również wozy pochodzenia radzieckiego typu UAZ-469B. Prace analityczne nad tym zadaniem toczą się od 2013 roku, zostało ono wskazane przez MON również w nowym Planie Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2026 roku.

Anulowanie trzeciego postępowania na Mustanga, w połączeniu z opóźnieniem programu cięższego pojazdu wielozadaniowego Pegaz, który miał zastąpić Honkery w niektórych zastosowaniach specjalistycznych, wywiera mocny, negatywny wpływ na zdolności Sił Zbrojnych RP. Samochody Honker są bowiem używane nie tylko w służbie garnizonowej, ale i na przykład jako wozy dowodzenia, czy pojazdy do transportu obsług istotnych systemów uzbrojenia, jak wyrzutnie pocisków przeciwpancernych Spike-LR czy przeciwlotniczych Grom.

Przykładowo, brak decyzji w sprawie Pegaza lub pojazdu o podobnych parametrach powoduje, że w dywizjonach artyleryjskich systemów rakietowych Langusta kierowanie ogniem nadal odbywa się ręcznie, z wykorzystaniem posowieckich wozów dowodzenia WD-43 na podwoziu UAZ-469B, choć same wyrzutnie są wyposażone w zautomatyzowany zestaw kierowania ogniem Topaz. Honkery są z kolei wraz z wozami BRDM używane przez jednostki rozpoznawcze, do misji patrolowych, choć we współczesnych warunkach przydatny do tego byłby pojazd o zdecydowanie wyższych parametrach. Nie mówiąc już o tym, że starzejące się Honkery utrudniają wykonywanie zadań w codziennej służbie żołnierzy.

Niepowodzenie trzeciego z kolei postępowania na Mustanga jest dowodem na niedoskonałości polskiego systemu pozyskiwania sprzętu. Choć analizy prowadzono od 2013 roku, a postępowania od 2015, nadal nie zdołano kupić w sumie prostego sprzętu, jakim jest pojazd 4x4. Na tą sytuację wpływ miało wiele czynników, w tym postawione w programie (zwłaszcza pierwotnie) wymagania, a także tryb postępowania zgodny. To ostatnie odbywało się zgodnie z Prawem Zamówień Publicznych. Choć samą procedurę modyfikowano, to jak się okazało bez powodzenia. 

MON deklarował od początku ubiegłego roku, że zostanie stworzona Agencja Uzbrojenia, instytucja stanowiąca "środek ciężkości" systemu zakupów dla armii. Ma to w założeniu wzmocnić ten system, i jest zgodne z rekomendacjami ekspertów, przytaczanymi również na Defence24.pl. Jak na razie, od czasu powołania pełnomocnika w marcu 2018 roku nie upubliczniono jednak konkretnych informacji związanych z szczegółami procesu tworzenia Agencji Uzbrojenia (np. projektu ustawy). Strukturalne problemy nie zostały rozwiązane, a ich skutki dobrze obrazuje stan zakupów pojazdów dla armii.

Marta Rachwalska, Jakub Palowski

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 98
Reklama
Mariusz
wtorek, 28 maja 2019, 15:22

Sprawa dla wielu komentatorow jest prosta, dla mnie rowniez. Niestety podejrzewam,ze część generalow są mocno powiazani z roznymi firmami i jesli ich interes nie jest realizowany to przetargi sie uniewaznia. Jesli nie wiedzą jak zorganizowac taki przetarg to proszę o to moja podpowiedz: 1. Od oferentow danego sprzetu pobieramy okreslona ilosc sprzetu do testow. 2.Sprzet rozsylamy do kilku jednostek gdzie sprzet ma docelowo sluzyc. 3. W jednostkach sprzet jest testowany przez okreslony czas by mozna bylo calkowicie go sprawdzic. 4.kazda jednostka po sprawdzeniu przedstawia swoj raport ,w ktorym okresla plusy, minusy i ilosc punktow. 5.raporty sa przesylane do Inspektoratu i pojazd/sprzet, ktory uzyskuje najwyzsza ilosc punktow jest zakupywany 6.pierszenstwo powinny miec pojazdy/sprzet produkowany w kraju jesli jest to jednak produkt zza granicy obowiazkowo ma byc wyprodukowany na licencji w naszym kraju. Proste tylko trzeba chciec. Pozdrawiam

Pasażer
wtorek, 19 marca 2019, 22:35

Polecam posiedzieć jako pasażer w land roverze, miejsca dla karłów, kolejny czarodziejski zakup z lat poprzednich.

Pjoter
wtorek, 19 marca 2019, 20:35

To fakt remont Honkerow za ta kase to kryminal , dwa juz dawno pisalem ze PGZ powinno byc zlikwidowane skoro wszystko kupujemy za granicą, po trzecie skoro nie wiemy co jest dobre zobacz czym porusza sie wróg ISIS wiec wychodzi na toyotę proste?

żołnierz
wtorek, 19 marca 2019, 15:51

Po co jest utrzymywany Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej jeżeli obszar działania służby czołg-sam jest i tak realizowany za pomocą zakupów, gwarancji i outsourcingu? Czy czasem właśnie ten instytut nie powinien zająć się opracowaniem i konstrukcją takiego pojazdu wspólnie z polskimi fabrykami? Gdzie są teraz wykwalifikowani specjaliści - absolwenci WAT? Otóż przewracają dokumenty na stanowiskach nie mających nic wspólnego z ich wykształceniem lub pracują dla Opla

Tomek72
poniedziałek, 18 marca 2019, 22:02

Tak jeszcze mi przyszło do głowy, dobrze że w specyfikacji nie umieszczono "WYMOGU PŁYWALNOŚCI" jak dla BWP ...

BUBA
sobota, 23 marca 2019, 23:57

Chyba nie masz racji. Skądś jest to czwarte podejście. "WYMOGU PŁYWALNOŚCI" może być konieczny by po raz piąty analizować temat....kiedyś był wymóg by była parasolka na właściwym miejscu... "W warunkach rozpisanego przez Żandarmerię Wojskową przetargu na 9 aut osobowych wymieniono wyposażenie obejmujące parasol. Mało tego, podano nawet bardzo wąski zakres rozmiarów. W ten sposób wyznaczono jedynego możliwego zwycięzcę – Skodę Superb.".................................................... ............................................................................................................................................................................. Jak trzeba można kupić co się chce w przetargu dla Żandarmerii Wojskowej.: " 4 samochody z silnikiem benzynowym o pojemności przynajmniej 3500 cm3, minimalnej mocy 245 KM i z napędem 4x4, 5 samochodów z silnikiem o pojemności od 1900 do 2500 cm3 i mocy nie mniejszej niż 190 KM."......... ............................................................................................................................................................................. Jak chcą chłopaki pojeździć to wiedzą jak omijać procedury.....

Zaq
poniedziałek, 18 marca 2019, 13:42

Ale gdyby zgłosiła się jakaś amerykańska firma to z pewnością zakup u niej byłby finalizowany bex względu na wszystko.

denv
wtorek, 19 marca 2019, 09:49

Może właśnie dlatego nie zrealizowano do tej pory tego zakupu

Gts
poniedziałek, 18 marca 2019, 09:56

Grredo, tych ekspertów to trzeba skieować do roboty na pole do jakiegoś PGRu co PiS chciał je reaktywować. Nie nadają się do zbierania kapusty. Oczywistym jest że znacznie taniej byłoby po prostu zorganizować konkurs i wybrać auto w zamian za ulokowanie choć części produkcji w PL. Tyle i aż tyle do zrobienia. Konstrukcji na rynku jest do bólu, chętnych da się znaleźć. Nawet nie trzeba rozpisywać konkursu na nowy projekt jak w Pegazie, bo to szkoda zachodu.

Scottie331
niedziela, 17 marca 2019, 22:44

Trochę daje do myślenia ta lista marnych oferentów, brakuje na niej tylko ARO, no ale nie wywołujmy wilka z lasu...

poniedziałek, 18 marca 2019, 13:15

ARO nie jest produkowany. Producent splajtował.

korba
niedziela, 17 marca 2019, 22:13

a wszystko przez LM bo w tym przetargu nic nie oferuja,a my przeciez zwyczajowo kupujemy u nich wszystko przeplacajac ile wlezie..

qqqq
niedziela, 17 marca 2019, 15:02

Land Cruiser serii 70. Są dostępne nowe, wyposażone silniki 4.5 diesel. Pickupy, osobowe, wersje do zabudowy(kontenera). Dostarczenie 900 sztuk dla Toyoty to nic. Cena nówki 220 000 netto przy zakupie jednej sztuki. Nawet przy tej cenie 900 szt. to mniej niż 200mln zł. A wiadomo, że przy hurtowym zamówieniu cena będzie inna. Poza tym Toyota ma u nas fabrykę silników czyli jakiś deal wiązany można by zrobić. Np. produkcję jakichś części do terenówki dla naszego wojska. 

dff
środa, 20 marca 2019, 00:00

Pięciodrzwiowy 76 to de facto zachodni bliźniak honkera, 4x4, zawieszenie na ramie, "analogowy" diesel 130KM, produkowany w Portugalii, sprzedawany przez toyotę m.in na gibraltarze. Brać wersje standardową a dopancerzenie zlecić firmom co się tym zajmują

tyle
wtorek, 19 marca 2019, 14:57

Następny polski samochód terenowy i do tego z homologacją-OMM XTR1. Można , można.

Rzyt
niedziela, 17 marca 2019, 14:02

Może być kogata 1000sztuk i 1000 sztuk opancerzonej g klasy...to jest auto na 50 lat. Zresztą robią co chcą bo nikt ich nie rozlicza. Fasadowa demokracja a wewnątrz budynku rządzą gangi i układy

M.
niedziela, 17 marca 2019, 13:19

Odnośnie MON i zakupów dla armii to w zasadzie mnie już nic nie dziwi

Grredo
niedziela, 17 marca 2019, 12:35

Nie ma co się zastanawiać. Wysłać zapytanie do trzech producentów o to za ile zorganizują produkcję w Polsce przy gwarantowany zakupie przynajmniej 200szt. rocznie przez dziesięć lat. Potem zamykamy temat i kierujemy "ekspertów" na inne wymagające większego zaangażowania programy. Czekam na to kiedy ktoś będzie na tyle odważny by opublikować raport kosztów przeprowadzenia tego programu. Zapytania, podróże ekspertyzy, pensje, rozpisane przetargu, uchylenie przetargu, rozpisane ponownie. To są koszty, które na dzień dzisiejszy zostały bezefektywnie poniesione.

BUBA
niedziela, 17 marca 2019, 10:39

Jest fabryka Tarpana, wystarczy wymienić pojazdy ze starych na nowe. I po zawodach. Skupmy się na czołgach, OPL, lotnictwie, MW a nie na rzeczach drugorzędnych. Przy tym stanie uzbrojenia wymiana Honkera na Mercedesa G-klase nie pomoże, chyba że na poprawę samopoczucia i portfela członków komisji przetargowej i paru analityków.

Łukasz
sobota, 16 marca 2019, 23:11

IU to jedna wielka porażka

real_marek
sobota, 16 marca 2019, 23:05

Czas użytkowania samochodów w armii nie powinien przekraczać np. 20 lat/przebieg, więc dziecinnie łatwo zaplanować zakupy nawet na 100 lat z góry i tyle w tym temacie geniusze w MON. Podobnie z ciężkim sprzętem, okrętami i samolotami, gdzie czas służby to obecnie na świecie ok. 40 lat. Plany wymiany i modernizacji uzbrojenia powinny być więc 40-letnie, a nie 10 czy 15. Jeśli mamy w armii 20000 samochodów, to trzeba kupować po ok. 1000 rocznie, jak ma być 400 śmigłowców to wystarczą dostawy po 100 w ciągu 10 lat. Nikt nie kupuje wszystkiego na raz, a u nas tak to niestety wygląda. Przetarg na samochody terenowe powinien obejmować dostawy na najbliższe 20 lat, a nie partię kilkuset, a potem w kółko ten sam bałagan. Chyba nie chcą co rok kupować pojazdy innej marki?

kołalsky
sobota, 16 marca 2019, 20:09

Jeżeli mamy takich wojskowych "byznesmenów" jak COSSW to nie dziwota że przetargi nie dochodzi do skutku. To straszne co dzieje się w służbach mundurowych w tym kraju !

gnago
sobota, 16 marca 2019, 19:23

PIMOT ten problem z nastepcą dojrzał władował kupę kasy na opracowanie prototypu i skończyło się na nazwie i kilku patentach i zablokowano mimo pochlebnych ocen ze świata nazywa się toto funter 4x4x4. Pogooglajcie sobie póki net wolny jeszcze

tyle
niedziela, 17 marca 2019, 19:20

Poczytałem , pooglądałem, naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem. Na co dzień w pracy mam do czynienia z samochodami terenowymi. Dlaczego MON na poważnie nie zainteresował się projektem Funter? To nie wygląda na wydmuszkę dla dojenia kasy z różnych dotacji.

Ralf_S
niedziela, 17 marca 2019, 17:45

No to nie w tym przetargu, bo Mustang to DMC 3,5t...

Cynik
sobota, 16 marca 2019, 19:18

Ja naprawdę nie rozumiem, jakim cudem od lat nie można kupić kilkuset zwykłych terenówek. Przecież my nie mówimy o lotniskowcu albo statku kosmicznym! Gdzie jest problem? Umówmy się tak - MON daje mi budżet maksymalny i przedstawia wymagania. Ja za miesiąc przychodzę z podpisaną umową na dostawę samochodów, a połowę środków z budżetu, jakich nie wykorzystam biorę dla siebie jako prowizję. Umowa stoi?

Dyktatorek
sobota, 16 marca 2019, 17:48

Nie ma kasy na modernizacje /uzbrojenie !!!..kasa idzie na socjal !!! typu 500+ itd także drodzy forumowicze nie ekscutujcie się !!! Mustang chyba jest najprostrzym programem modernizacyjnym i obecny Rząd nie daje rady ...nie daje rady bo ma deficyt intelektualny , jakikolwiek przetarg / program modernizacyjny jest zbyt skomplikowany /niezrozumiały ...takie to sobie Rządy wybraliśmy i Putin trzyma kciuki abyśmy dalej tak wybierali

duoq
poniedziałek, 18 marca 2019, 15:42

"Nie ma kasy, bo idzie na socjał?" Bez hipokryzji proszę... Akurat obecny rząd wydaje zaplanowane środki z budżetu MON praktycznie w całości. Proszę sobie spojrzeć na dane z lat 2008-2015 i porównać, rzecz bezprecedensowa w tym kraju, bo to wtedy do budżetu centralnego wróciło kilkanaście miliardów złotych zaplanowanych na modernizację, bo MON nie potrafił ich nawet wydać na gotowe produkty z polskich fabryk.

Mar
sobota, 16 marca 2019, 16:18

Co to filozofować Australijski HAWKEY i tyle produkcja w JELCZu bo ta fabryka upadnie jako dostawca dla jednego klienta czyli MON panie Błaszczak działaj pan z wolnej ręki bo Będzie bieda w Jelczu i to niedługo. Ta fabryka nie sprzedaje na eksport a nazwa JELCZ jest nie do wymówienia dla obcokrajowcow

Erd
sobota, 16 marca 2019, 16:01

@Robinson.....naprawdę ciekawy wpis....jest tylko jedno ale: wszystkie pozostałe armie na swiecie jakoś sobie z tym problemem poradziły a to oznacza że jednak z twoim tokiem rozumowania coś jest nie tak. Gdzie chcesz desantowac te zwykle samochody? Na Uralu?. Nie mamy odpowiedniego transportu lotniczego. Kolejna bzdura jak pozbawienie pancerza wszystkich Rosmakow bp komuś się ubzduralo przewieźć 800 transporterow 5 herculesami.

As
sobota, 16 marca 2019, 14:53

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pustą kasę. I po co się tak nadymać ?

Lol
sobota, 16 marca 2019, 13:00

Powołanym jeszcze jedną agencję uzbrojenia..

Rzyt
sobota, 16 marca 2019, 11:55

G klasy 1000 sztuk

bebe
sobota, 16 marca 2019, 21:52

Albo japoński Type 73 Kogata + montaż w Polsce na rynek cywilny. Sukces gwarantowany.

Vigo
sobota, 16 marca 2019, 11:41

Jaka władza, taki Mon, takie wojsko, takie zakupy itd. itp.

Gojan
sobota, 16 marca 2019, 10:58

Czy to głupota czy premedytacja, żeby zamawiać samochody dwóch różnych klas (furgonetka typu Toyota Hilux i ciężarówka typu Tur), jako jeden pojazd? Tylko co do tego ma zmiana szyldu instytucji zamawiającej: z Inspektoratu Uzbrojenia na Agencję Uzbrojenia, skoro ludzie w Siłach Zbrojnych, decydujący o tym, co ma być zamawiane, pozostaną ci sami?

sża
sobota, 16 marca 2019, 09:30

Gdyby MON chciał kupić taki podstawowy 4x4 dla wojska, to już dawno by kupił bo jest w czym wybierać [oczywiście montaż w kraju]. Ale ponieważ MON tak naprawdę jest zainteresowany jedynie przetargami, a nie zakupem, no to wstawił dodatkowy warunek - kilkadziesiąt pojazdów ma być w wersji opancerzonej. Ten warunek z góry wyklucza udany przetarg za te pieniądze i chyba o to właśnie chodziło, aby gonić króliczka i go nie złapać...

Tomek
sobota, 16 marca 2019, 08:43

klasyczny przypadek wojny bez wojny ?, czy tylko głupota, no chyba nie .

-CB-
sobota, 16 marca 2019, 02:57

@Robinson - to może po prostu trzeba zmienić wymagania? Jakoś inne armie sobie radzą, chociaż "już się nie produkuje"...

Stoik
sobota, 16 marca 2019, 02:11

Jeżeli przekroczono znacznie przeznaczony limit kontraktu to normalne, że odwołano . Nie wiem po co bić pianę. To takie nasze narodowe przywary. Spokojnie widocznie były powody. Jakby podpisano to byłaby nagonka, że ktoś chyba wziął w łapę.

Lord Godar
sobota, 16 marca 2019, 01:45

Jakoś mnie to specjalnie nie zdziwiło , że kolejne podejście do "Mustanga" poległo jak poprzednie . Chciało by się napisać kilka mocnych słów , no ale może tylko taka refleksja tym razem : Jak to dobrze czasami , że przy MON-ie kręcą się Ci lobbyści i jakoś potrafią namówić naszych decydentów na szybkie zakupy jakiegoś uzbrojenia , bo inaczej to byśmy nic nie kupili nic nowego przez ostatnie kilkanaście lat skoro mamy takich zdolnych ludzi od zakupów ...

mc.
sobota, 16 marca 2019, 00:26

Pytanie czy warto remontować Honkery, czyli czy chcemy Honkery M-AX ? Moim zdaniem tak, choć oczywiście trzeba będzie dokupić wersje bardziej opancerzone. Ale podstawowy samochód dla wojska po tej modyfikacji byłby OK. Oczywiście mając bardzo dużo kasy można by je złomować - ale my nie mamy dużo kasy, właściwie mamy mało kasy na ten cel.

Pirat
piątek, 15 marca 2019, 23:58

Za dużo opninii za mało decyzji.

Naga prawda
piątek, 15 marca 2019, 23:56

6 lat? No comment!

Charlie
piątek, 15 marca 2019, 22:44

budżet MON na ten projekt jest absurdalnie niski i o to tu chodzi.

Marek1
piątek, 15 marca 2019, 20:26

Zakończył się właśnie 3 sezon serialu-tragifarsy produkcji IU/MON pt. "Jak NIE pozyskać pojazdów 4x4 dla WP". Zapewne niedługo rozpocznie się sezon 4. Oczywiście jak zawsze rozpocznie się ogłoszeniem kolejnego(4) postępowania na 4x4 w 1 odcinku. Serial ten jest tak "dobry", że prawdopodobne jest osiągniecie przez MON w kwestii pozyskania poj. 4x4 podobnego "sukcesu" w długości jego emisji, co w przypadku motorówki Gawron/Ślązak(18 lat).

Robinson
piątek, 15 marca 2019, 19:39

Autor tekstu widzi problem w postępowaniu przetargowym... a prawdziwy problem tkwi w fakcie że na rynku nie ma pojazdów które zwyczajnie spelniałyby warunki.... pojazdów takich jak Honker czy Land Rover Defender już się nie produkuje. To były auta zaprojektowane celowo do potrzeb wojska i zadna toyota Land Cruiser im nie sprosta. Nie da sie w niej np. Położyć przedniej szyby zeby weszła do samolotu i jej desantować.... to tak np. Trzeba było utrzymać produkcję Honkera chociażby na kroplówce...

Z prawej flanki
sobota, 16 marca 2019, 11:44

Bzdura. To właśnie wymagania przetargowe są absurdalne. W miejsce bojlerów wystarczyło by kilkaset dostawczaków 4x4, uzupełnione cywilnymi terenówkami. Tyle.

Ukrainiec
sobota, 16 marca 2019, 08:52

Problemem jest to, że zlikwidowany został cały sektor produkcji zbrojeniowej, mogący taki pojazd wyprodukować. Armia przeznacza ok 70 tyś zł. na remont samochodów klasy Honker, gdy ich wartość , ze względu na wiek, spada poniżej 10 tyś. Te maszyny powinny być wycofywane wcześniej i wystawiane na sprzedaż dla maniaków, natomiast zamawiane kolejne egzemplarze nowe u chyba jeszcze dychajacego ich obecnego wytwórcy, z partycypowaniem w kosztach ich modernizacji wg wojskowych wytycznych. Istnieją projekty ich modernizacji, np. Auto-Box, więc nie staje nic na przeszkodzie, żeby tak zmodernizowane produkować na potrzeby armii. Na ruskich targach broni można było zobaczyć , jak zrobił to rosyjski były właściciel ej marki - Intrall. Dokapitalizowany zamówieniami wytwórca poradzi sobie z tematem, a płatnik podatków gospodarce też się przyda. Nigdy nie da się kupić gotowca idealnie odpowiadającego potrzebom, taki trzeba sobie zwyczajnie skonstruować. W polskiej armii robi się dokładnie wszystko, co możliwe, aby tego celu nie osiągnąć.

sobota, 16 marca 2019, 08:44

Akurat w kwestii sprostania przez Land Cruisera Honkerowi czy Land Roverowi nie moge sie zgodzic..po kilku latach spedzonych na misjach uwazam ze akurat ten samochod spelnil by kazde wymagania, uzywalem go wersji nieopacerzonej jak i opancerzonej....jest niezniszczalny i wygodny. Nie moge sie tez zgodzic ze nie da sie go transportowac powietrzem...to tez robilem...Tu jedyna kwestia sa procedury i cena ktora chcemy zaplacic...oraz inne kwestie o ktorych nie ma co mowic

prałat
piątek, 15 marca 2019, 18:55

Wybory teraz trzeba dac podwyżki aby elektorat głosował,a nie jakieś samochody dla wojska

Observer
piątek, 15 marca 2019, 18:12

Armia to jest zbior zolnierzy a nie inzynierow wiec czego sie spodziewac? Wystarczy zamienic pare stanowisk na inzynierow i oni zrobia to postepowanie do konca bo jak slusznie dadaje autor armia chce kupic pojazd 4 x 4 a to jest zadanie na tyle proste, ze zwykla rodzina sobie z tym radzi i jezdzi. Nie ma co obwiniac zolnierzy bo prawie kazdy ma wiedze szeroka ale typowo kanapowa. Oczywiscie obicanki pana ministra o utworzenia Agencji Uzbrojenia dojda w koncu do skutku ale nie ma sie co oszukiwac 3 reformy dalej i bedzie dzialac dobrze.

Abdul
niedziela, 17 marca 2019, 18:39

A co inzynier wie o uzytkowaniu pojazdow w wojsku? Uzytkownik stawia wymagania, inżynier projektuje.

jhkghkhgk
piątek, 15 marca 2019, 17:53

Większość krytyków na tym forum nie rozumie o co chodzi, widać, że ma małe doświadczenie biznesowe. Problem z zakupem w tym wypadku nie polega, na tym, że nieda się czegos kupić. Tylko na tym, że nikt nie chce sprzedać za cenę którą, chce zapłacić MON, a z drugiej strony MON nie chce zapłacić więcej. To typowe targowanie o cenę. Zobaczymy kto pęknie pierwszy. MON nie jest tutaj do niczego zmuszony, bo to nie jest zakup krytyczny, możliwe jednak, że zgodzi się na wzrost ceny, jesli będzie miało dodatkowe pieniądze.

PiterNZ
sobota, 16 marca 2019, 16:52

Podstawa w wojsku to logistyka. Dlatego używanie niesprawnych i wyeksploatowanych Honkerów to koszmar. De facto MON jest pod ścianą w czasie utracimy mobilność naszych ZT. Do pojazdów pancernych trzeba dowieźć tony zaopatrzenia, dowodzić nimi i zapewnić łączność.

Sceptyk
sobota, 16 marca 2019, 11:17

Nie jest to zakup krytyczny? Za chwilę żołnierze będą chodzić pieszo? Jednym słowem wszystkiemu jest winna zmowa producentów, a nie źle ocenione wnioski, które powinny się znaleźć w FAK?

Imperial Palace
piątek, 15 marca 2019, 17:20

Jestem w szoku, nie spodziewałem się zupełnie!

wsdfdwwe
piątek, 15 marca 2019, 17:11

Dacia Duster w podstawie kosztuje 40tys, niech producent sprzeda po 50tys z napędem 4x4 i jest gites majonez. Ktoś pisał o remontach Honkera po 70tys/szt - za coś takiego powinien być kryminał.

Harry 2
piątek, 15 marca 2019, 17:04

Sprzęt dla wojska powinien być opancerzony. Co robią Honkery w wojsku?

Pim
sobota, 16 marca 2019, 07:46

Wskaż wojsko, gdzie termosy z zupą na poligon wozi się opancerzonymi samochodami? Wojsko ma duże potrzeby transportowe, ale na prawdę nie do wszystkiego potrzeba pancerza. Tak samo jak nie do każdego zadania potrzebujesz BlackHawka w wersji specjalnej. I po to USArmy ma kilkaset eurocopterów.

Harry 2
poniedziałek, 18 marca 2019, 22:46

A jeżeli pocisk moździerzowy eksploduje w okolicy nieopancerzonego samochodu z termosami, to co będą jeść żołnierze? Odłamki z pocisku?

46
piątek, 15 marca 2019, 16:43

No to nich teraz pensje zwracają. Jeżeli budowlaniec weźmie a nie zbuduje to ma problem... pora tak samo traktować tych trzynastkobiorców.

robertpk
piątek, 15 marca 2019, 16:43

- pozostaje modernizacja Honkera z Autoboxu,... całkiem sensowna zresztą

Wawiak
sobota, 16 marca 2019, 14:21

Honker był fajnym startem, tylko, że nikt nie rozwinął konstrukcji, zdaje się, że hala do jego produkcji była pewnemu komuś potrzebna na montownię pewnej zachodniej marki...

Zaremba
piątek, 15 marca 2019, 16:26

Potrafili od ręki wybrać F-35 to tak samo kupią następcę Honkera, tylko brakuje jakiegoś impulsu do działania.

Ygrek
sobota, 16 marca 2019, 09:12

Samoloty są bardziej widowiskowe niż jakieś tam samochodziki. Jak przelecą na gawiedzią to zrobi wrażenie

Gościu
piątek, 15 marca 2019, 15:44

A mnie sie wydaje że IU to taki chłopiec do bicia i problem z zakupami dla wojska jest gdzie indziej. Mają robić wszystko żeby wyglądało że chcą kupować i nic nie kupować bo nie ma pieniędzy. Oczywiście nie można wprost powiedzieć podatnikom że ich pieniądze pożarł rozbuchany wyborczy socjal i dla tego są te wszystkie gierki z przetargami i analizami ( żeby przypadkiem nie znalazła się oferta której nie będzie można odrzucić ) a wszystkie decyzje o większych zakupach i tak zapadają "na górze"

Michnik
piątek, 15 marca 2019, 15:19

Ciekawą opcją wydaje się być Mowag Eagle V. Jest w dwóch wersjach 4x4 i 6x6 co daje mu duże możliwości. Tylko, że mimo wszystko chyba na MUSTAG-a za duży. Bardziej nadaje się do programu PEGAZ-a. Najgorsze, że kupujemy teraz w programie WISŁA ciężarówki (prawdopodobnie Jelcz), a brakuje nam pojazdów do tych funkcji i musimy brać Hummve. Potrzeby na ten sprzęt mamy duże. Dziwię się, że nikt na poważnie z naszych firm nie zajął się tym tematem. O ile droga jaka idziemy jest słuszna, tzn. najpierw zapewniamy osłonę powietrzną, poświęcamy na to spore fundusze to niestety kosztem tych podstawowych rzeczy. Niestety, na wszystko jak co niektórzy by chcieli kasy nie mamy i musimy realizować wszystko w miarę możliwości.

Rzyt
piątek, 15 marca 2019, 15:01

1000 g klas za 4 mld złotych... Pasuje to i tak jedno z lepszych aut terenowych i mega wytrzymały jest. Można je spokojnie dopancerzyc przed bronią ręczną i odłamkami i jaki prestiż. I Niemcy zadowoleni i żołnierze zadowoleni ewentualnie 500 g klass i 500 nowych jimmy

Tomek72
piątek, 15 marca 2019, 14:52

Tak to jest jak ZAMAWIAJĄCY NIE WIE czego chce i oczekuje rzeczy wzajemnie sprzecznych ... A to było proste zadanie - kupić następce honkera - bo wojsko potrzebuje także następcy honkera - czyli PROSTEJ LEKKIEJ TERENÓWKI do SZYBKIEGO transportu wojska tam gdzie nie można wjechać ciężarówką, lub gdzie ciężarówką, jechać się NIE OPŁACA ... Nie trzeba mieć "wszystkiego w jednym" ... Następca honkera nie musi być rosomakiem ... VW T4 syncro - nadaje się idealnie może nie jako gotowiec, ale jako BAZA do PROSTYCH ADAPTACJI, to samo IVECO 4x4 ...

tyle
sobota, 16 marca 2019, 09:12

Jest propozycja Honker M-AX na podwoziu Iveco.

AdamO
piątek, 15 marca 2019, 14:27

Jest na to bardzo proste rozwiązanie: niech Pan Prezydent mianuje kolejnych 86 generałów, i wojsko wyjdzie z zapaści i niemocy w kwartał.

Mono
piątek, 15 marca 2019, 14:09

Bądźmy szczerzy co jest bardziej potrzebne taksówki dla wojska czy lotnictwo, opl, czołgi etc. Takie nieopancerzone taksówki w razie wojny wojsko i tak skonfiskuje cywilom. Także ten przetarg nie ma większego znaczenia

Marek
poniedziałek, 18 marca 2019, 15:29

Bądźmy szczerzy. Wojsku potrzebne są pojazdy dowożące zupę na poligon. Potrzebne są im także karetki, które dadzą radę poruszać się po bezdrożach. Podobnie zresztą jak i pojazdy o dużej mobilności służące do innych celów, które użytkowane są w czasach pokoju. W komercyjnej ofercie jest sporo takich pojazdów, dlatego też dziwię się bardzo, że do tej pory problem nie został rozwiązany. Zupełnie nie rozumiem po co w ramach pozyskania "Mustanga" wymaga się komplikującej całą sprawę wersji opancerzonej takiego pojazdu, skoro jest wpisujący się w takie zapotrzebowania "Pegaz", w ramach którego po prostu należałoby nabyć pojazdów odpowiednich nieco więcej?

bender
piątek, 15 marca 2019, 19:32

Chcesz powiedzieć, że nieudolność MON w przeprowadzaniu przetargów to działanie planowe?

Wawiak
sobota, 16 marca 2019, 14:26

Mnie zadziwia przerargowa nuemoc, w zasadzie niezależna od ekipy. To chyba nie jest kwestia nawet szefa MON, tylko tego, że wszystko grzęźnie gdzieś na średnim szczeblu. Nikt nie chce brać odpowiedzialności za decyzje.

Hurhil
piątek, 15 marca 2019, 17:03

Takie taksówki to nośniki radiostacji, rozgłośni elektroakustycznej i wielu innych ciekawych zabawek.

bender
piątek, 15 marca 2019, 15:41

Chcesz powiedzieć, że nieudolność MON w przeprowadzaniu przetargów to działanie planowe?

jkt
piątek, 15 marca 2019, 14:04

Pytania kto ogarnia te przetargi. Wysokiej klasy specjaliści i mecenasi za 3 tyś brutto?

Wawiak
sobota, 16 marca 2019, 14:28

O właśnie. Dobry specjalista za tyle nie przyjdzie, a tym bardziej nie weźmie odpowiedzialności za decyzje o wydaniu miliardów.

Czarny beret
piątek, 15 marca 2019, 13:59

Macierewicz, a potem Błaszczak zapewniali, że będzie "efektywniej i szybciej". Właśnie widzę ! Dno. Prosta rzecz, a przerasta naszych mistrzów świata i okolic w zakresie pozyskiwania nowego sprzętu. Po prostu wstyd i zwykła żenada!

sobota, 16 marca 2019, 09:30

A od kiedy to w naszym kraju rządzą politycy ?

Wiara czyni cuda
piątek, 15 marca 2019, 13:52

Oby kupili w Ceglorzu.. Tatra i H.Cegielski wysoka jakość .. a później K2.. z WB Electronic, PCO, HSW..

Harry 2
piątek, 15 marca 2019, 17:05

Słusznie prawisz! Tylko trzeba wejść do programu K#. Oczywiście przystosowując go do naszych warunków i bez kompromisów.

Dariusz Kaminski
piątek, 15 marca 2019, 13:50

Jeśli przez 6 lat nie można nabyć następcy Honkera/UAZa, to oznacza,że system pozyskiwania (decyzja MON, urzędnicy w IU, "chciejstwo" wojska) charakteryzuje się dużą bezwładnością A to wszystko za pieniądze podatników. Żeby nie kupić samochodu 4x4, to trzeba potrafić. Słabo...

obserwator niemocy Inspektoratu Uzbrojenia
piątek, 15 marca 2019, 13:45

Cóż Pan Minister obiecał sprawnie działająca, robiacą na wczoraj zakupy Agencję Uzbrojenia wyciągniętą z PZP tak by kupować to co Wojsko chce i potrzebuje, a nie to co przejdzie.. Cóż kolejna porażka MONu.. a tak trzymałem za Pana kciuki.. Panie Ministrze..chyba nie tylko ja..

Michał
piątek, 15 marca 2019, 13:45

Tych poważnych oferentów nie ma. Dali sobie spokój z polskimi procedurami biurokratycznymi ?

ito
piątek, 15 marca 2019, 17:14

Jeden "polski przetarg", piąty "polski przetarg", n-ty "polski przetarg"- po co się spinać, skoro wartość oferty jest nieistotna, istotna jest polityka, a na końcu, nawet jeśli wygrasz, i tak się okazuje, że zakup z jakiegoś powodu nie dojdzie do skutku?

Edmund
piątek, 15 marca 2019, 13:43

Postępowanie trwające 6 lat - kto inny może sobie na coś takiego pozwolić ? Definiowanie wymogów niemożliwych do spełnienia przez jakiegokolwiek oferenta. Czy ktoś za to poniósł konsekwencje ? Czy ktoś to nadzoruje ? Mówimy przecież o nieskomplikowanej kategorii sprzętu. Ile ta modernizacja ma trwać, 100 lat ?

stanislaw wokulski
piątek, 15 marca 2019, 13:31

przeciez to nie jakis wyrafinowany sprzet - nie trzeba negocjowac offsetu itd. niech kupia terenowki np z korei bo taniej i koniec. i tak beda 1000 razy lepsze od honkera. nie musimy miec najlepszych mozliwych za krocie, bo to tylko zablokuje inne zakupy. najtansze spelniajace rozsadne wymagania dla takiego sprzetu sa najlepsze. do przemyslenia - jesli wyszloby taniej rozbic zakup na 2 czesci - nieopancerzone i opancerzone. ten zakup moze sie udac, ale jeden warunek: zeby miec trzeba wpierw.... chciec!

Stefan
piątek, 15 marca 2019, 13:20

Ciężko jest w ogóle komentować tą sytuacje. Czy to jest związane z celowym przesuwaniem zakupów bo budżet pożera WISŁA, czy to jest kompletna nieudolność. Ręce opadają. Jeżeli czytam, ze za remont Honkera płacimy ok. 70 tys. zł i to ponoć niewiele daje w podniesieniu jakości tego samochodu. To jest jakaś masakra. Tym bardziej, że cywilnego pick up-a można kupić za ok. 100-140 tys. w zależności od standardu. Kolejną rzeczą, która mnie dziwi to jest fakt, że żaden z woskowych zakładów nie startuje w tym przetargu. Czy WZM Poznań, czy Rosomak. Prawie 2000 samochodów to przecież jest praca na lata przy serwisowaniu i przeglądach. Potem jest wyciąganie o kolejną kroplówkę finansową i krzyk, że nie mamy pracy. Czasami mam wrażenie, że to nie jest kwestia braku pieniędzy tylko są w zły sposób wydatkowane. Albo idą olbrzymie kwoty na remonty starych rupieci przykład Honkera albo są wydawane nie tam gdzie trzeba. Przykład samolotów dla VIP i WOT, razem to około 6-7 miliardów złotych. Za te pieniądze nie rozwiążemy wszystkich problemów wojska ale można było w duże części załatwić zakup rakiet p-panc i temat Mustanga i Pegaza. Dla krytyków, zaznaczam ze nie jestem przeciwnikiem samolotów dla VIP i WOT-u ale samoloty miały być zakupione spoza środków MON-u a jeżeli chodzi o WOT to uważam, że kolejność powinna być inna. Najpierw sprzęt i modernizacja obecnych trzech dywizji, potem czwarta dywizja a dopiero potem WOT. Nikt mi nie wmówi, że lekarz na stażu będzie lepszym specjalistą od lekarza z 20-letnim doświadczeniem.

Mario
piątek, 15 marca 2019, 13:10

Fachowcy z Mona! Honker forever!

Olhor
piątek, 15 marca 2019, 13:09

Nigdzie nie znalazłem pełnej informacji: czy z tej 11-stki żaden podmiot nie złożył oferty? Czy były jakieś a zostały odrzucone? Jeśli tak to kto i czemu? Orientuje się ktoś?

Roman
piątek, 15 marca 2019, 13:08

Ten Honeker w jednostkach WP to chyba będzie tak samo nieśmiertelny jak UAZ. Świadczy to raczej dobrze o prostocie (może bardziej prymitywiźmie) tej konstrukcji, z której zresztą w czasach PRL słynęły ówczesne zakłady FSR w Antoninku k/Poznania. To przecież tam powstał inny cud rodzimej techniki czyli Tarpan do którego potrafiono też zamontować silnik Perkins od licencyjnego traktora rolniczego Massey-Ferguson. Wieloletnie problemy z przetargiem i zakupem nowego tzw. wielozadaniowego pojazdu dla wojska świadczą o jakiejś kompletnej niemocy (bezradności) wojskowych "specjalistów" ale co do zakupu innych pojazdów, a szczególnie służbowych samochodów osobowych dla wyższych rang w MON jakoś nie ma trudności. Tu samochody wymienia się regularnie i oby tylko kierowcy potrafili nimi jeździć.

Wawiak
sobota, 16 marca 2019, 14:35

Honker miał początek w PIMOTcie. To była fajna konstrukcja, z dobrym silnikiem by siè dobrze sprzedawał. Trzeba go było tylko rozwinąć... To był całkiem udany początek, ale na początku się skończyło.

Wlkp.
piątek, 15 marca 2019, 14:50

W latach 90 użytkowałem takiego Tarpana z silnikiem Perkinsa.Trasa Polska-Włochy 1 raz w tygodniu.Przewóz ceramiki sanitarnej.Złego słowa nie powiem..twardziel i ekonomiczny.A poza tym jak dbasz tak masz.Zakatować idzie wszystko.

Rzyt
piątek, 15 marca 2019, 13:04

Kupcie 1000 g klass i mamy aut na 100 lat

krzysiek84
piątek, 15 marca 2019, 12:56

Land Cruiser, Land Rover, Mercedes G za średnio 260 tys? Też tak chcę. Czy ludzie z IU są idiotami czy żaden z siedzących tam facetów nigdy nie orientował się w cenach tych aut w wersji cywilnej?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama