Świat zwiększa budżety obronne. Rosja i Chiny zbroją się „taniej” [KOMENTARZ]

23 stycznia 2020, 16:07
T80URosja
Fot. mil.ru.

Światowe wydatki obronne w 2020 roku wzrosną o 3-4 proc. i osiągną poziom 1,9 biliona dolarów. To przekłada się na zwiększenie zamówień dla firm zbrojeniowych – wynika z raportu Deloitte. Choć największym budżetem dysponują niezmiennie Stany Zjednoczone, to swoje wydatki zwiększają też inne państwa, w tym Rosja i Chiny. Paradoksalnie, choć dysponują one mniejszym budżetem, to mogą one budować zdolności bojowe dużo niższym kosztem, i tym samym zagrażać USA i ich sojusznikom.

Deloitte wydało raport „Aerospace and Defence Outlook 2020”, omawiający perspektywy dla sektora lotniczego i obronnego na świecie. Zawarte w raporcie dane są użyteczne jednak nie tylko dla przemysłów obronnych, ale także do generalnej analizy trendów rozwoju zagrożeń.

Z wyliczeń ekspertów Deloitte wynika, że światowe wydatki obronne wyniosą w 2020 roku łącznie 1,9 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 3-4 proc. w stosunku do roku 2019. Głównym czynnikiem powodującym ten wzrost jest zwiększanie nakładów na obronę narodową przez administrację Donalda Trumpa. Przypomnijmy, że amerykański budżet obronny wynosi ponad 730 mld USD, podczas gdy wydatki wszystkich europejskich członków NATO to mniej niż 300 mld (dane Sojuszu Północnoatlantyckiego za 2019 rok). Eksperci Deloitte podkreślają też, że wydatki obronne zwiększają również inne państwa - Rosja, Chiny, Indie. Wskazują również, że napięta sytuacja na świecie powoduje że nakłady na obronę będą dalej zwiększane. Do państw zwiększających wydatki obronne dołączają także europejskie kraje NATO, z uwagi na dążenie do spełnienia zobowiązań sojuszniczych, a także Japonia. W skali globalnej za prawdopodobny uznano wzrost średniorocznie (tzw. CAGR) o 3 proc. w latach 2019-2023.

Wszystko to powoduje, że przedsiębiorstwa sektora obronnego mogą liczyć na większe zamówienia, ale jednocześnie powinny podejmować inwestycje, by móc im sprostać. Podkreślono również, że szczególnego znaczenia dla branży ma rozwój zdolności obronnych w przestrzeni kosmicznej, w tym między innymi dążenie do uodpornienia własnych systemów rozpoznania satelitarnego na broń antysatelitarną ASAT. Tego typu zdolności rozwijane są między innymi przez Rosję i Chiny.

Warto na chwilę zatrzymać się przy realnej skuteczności wydatków obronnych tych dwóch państw, ze szczególnym uwzględnieniem Moskwy. Teoretycznie rosyjski budżet obronny to nieco ponad 61 mld USD, a chiński prawie 180 mld USD. Jeżeli porównywać same liczby, mogłoby się wydawać że nakłady na obronę tych państw nie stanowią większego wyzwania dla USA, czy – w wypadku Rosji – dla krajów europejskich (sama tylko Wielka Brytania wydaje na wojsko równowartość 49 mld USD).

Prawda jest jednak o wiele bardziej złożona. Wydatki obronne realizowane w Rosji, czy też w ChRL, mogą prowadzić do wielokrotnie większego wzrostu zdolności obronnych, niż w wypadku krajów zachodnich. Jest to pochodną wielu czynników. Po pierwsze, wyższego poziomu wynagrodzeń w krajach zachodnich, przekładającego się – naturalnie – na większe koszty pracy (a zatem i pensje nie tylko żołnierzy lub pracowników wojska, ale i koszty zakupów w przemyśle zbrojeniowym). Nie wspominając już o tym, że część żołnierzy w Rosji i Chinach to nadal poborowi, co pozwala na zmniejszenie kosztów w porównaniu do pełnego uzawodowienia. Do tego dochodzą różnice w innych pozycjach kosztów, które zwykle w Rosji czy ChRL są oczywiście niższe.

W artykule opublikowanym w grudniu War on The Rocks eksperci Michael Kofman i Richard Conolly piszą, że gdyby porównać budżety obronne Rosji i USA według parytetu siły nabywczej a nie nominalnej wartości, zniekształconej dodatkowo o wahania kursu walut, okazałoby się, że Rosja wydaje na obronę od 150 do nawet 200 mld USD. Do tego trzeba dodać szereg innych czynników, związanych ze sposobem działań i wpływających na strukturę wydatków.

Stany Zjednoczone są mocno zaangażowane wojskowo na całym świecie, podczas gdy Rosja – tylko na określonych teatrach działań, z reguły w pobliżu jej granic. Ponadto, misje z udziałem USA są dużo bardziej kosztowne, choćby z uwagi na wykorzystanie nowoczesnego, precyzyjnego (i zarazem drogiego w zakupie, ale też w eksploatacji) uzbrojenia. Stany Zjednoczone wykorzystywały w Syrii w zasadzie wyłącznie bomby i rakiety kierowane, także po to, by ograniczyć straty wśród ludności cywilnej, z kolei Rosjanie używali/używają broni precyzyjnej tylko w określonych przypadkach, a w większości po prostu niekierowanych rakiet/bomb.

Z kolei w odniesieniu do krajów europejskich analizując łączną sumę wydatków trzeba pamiętać, że każde z nich musi oddzielnie finansować centralny aparat sił zbrojnych i resortu obrony. Co więcej, uzbrojenie zwykle zamawiane jest w mniejszych ilościach, co dodatkowo zwiększa jednostkowe koszty.  

Kolejną kwestią jest zachowywanie wyższych standardów jakości i bezpieczeństwa w krajach zachodnich. Powszechnie wiadomo, że duża część wypadków, jakie mają miejsce w rosyjskiej armii, ale i przemyśle (choćby stoczniowym) jest związana z niezachowaniem zasad bezpieczeństwa, ale też „wymuszonymi oszczędnościami”. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, oddającym jednak istotę sprawy – Rosjanie wolą kupić więcej uzbrojenia, przeprowadzić więcej ćwiczeń, niż inwestować w bezpieczeństwo eksploatacji sprzętu który już jest, o ile te inwestycje nie poprawiają parametrów bojowych. Oczywiście ma to związek z panującym w Rosji ustrojem i tym, że władze na Kremlu nie obawiają się pytań ze strony opozycji, opinii publicznej itd.

Trzeba też pamiętać o braku transparentności w Rosji i ChRL. Duża część wydatków może być ukrywana – albo w ramach „tajnego” budżetu, albo np. dokapitalizowania państwowych przedsiębiorstw zbrojeniowych. Tego typu finansowanie może być wykorzystywane szczególnie tam, gdzie realizowane są inwestycje kluczowe z punktu widzenia państwa, takie jak np. budowa nowych technologii rakietowych.

Wreszcie, w Rosji i Chinach z reguły nowe typy uzbrojenia wprowadza się w dużych seriach, co pozwala na zmniejszenie jednostkowych kosztów, często też opiera się je na istniejących wzorach uzbrojenia. Do najbardziej znanych przykładów (w kontekście Rosji) należą czołgi rodziny T-72B3/B3M, wprowadzane w oczekiwaniu na generacyjnie nowy T-14 Armata, transportery BTR-82A, czy systemy artylerii rakietowej Tornado-G. Innym podobnym rozwiązaniem jest instalowanie na masową skalę na okrętach systemu pocisków rakietowych Kalibr, dzięki czemu nawet niewielkie jednostki – rzecz jasna chronione przez rozwiniętą, brzegową obronę przeciwlotniczą – mogą stać się nosicielem broni o zasięgu ponad 2 tys. km, trzymając „w szachu” znaczną część Europy.

Różnice kosztów, jak i stosowanie „asymetrycznych” rozwiązań jeśli chodzi o rozwój zdolności powodują, że proste porównanie wysokości budżetów obronnych, choć istotne nie tylko dla przemysłu, nie powinno automatycznie prowadzić do wniosku dot. potencjału militarnego danego państwa. To szczególnie istotne w wypadku krajów autorytarnych, które mają z jednej strony możliwości obniżania kosztów, niedostępne dla rozwiniętych państw, a z drugiej – ukrywania ich. Dlatego kraje zachodnie powinny kontynuować proces rozbudowy zdolności, a najbardziej potencjalnie narażone na zagrożenie państwa, takie jak Polska – przykładać do niego szczególną wagę. Nie da się bowiem wykluczyć scenariusza, w którym ze względu na konieczność zaangażowania w wielu obszarach (lub z innych względów, związanych np. z polityką wewnętrzną) USA w początkowym okresie kryzysu nie będą mogły wystarczająco zaangażować się we wsparcie. Dlatego najważniejszy jest własny potencjał, który należy rozbudowywać zarówno zwiększając nakłady na obronę, jak i efektywność ich wydatkowania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 82
Reklama
andys
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:01

Do tego artykułu pasuje stary kawał polityczny- Kennedy i Chruszczow scigają sie na 100m, wygrał oczywiscie Kennedy, ale propaganda ZSRR glosi triumfalnie - Chruszczow byl drugi, a Kennedy -przedostatni.

poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:24

Mówienie że Polska wydaje na armię duże pieniądze to bzdura popaccie ile wydaje Francja i Wielka Brytania to są dopiero wydatki

T7g
niedziela, 26 stycznia 2020, 09:31

A korupcję jak sie wezmie pod uwagę to juz to tak rozowo nie wyglada...

dywersant
sobota, 25 stycznia 2020, 11:51

Nie ma co się czarować, zachodnie koncerny zbrojeniowe są najzwyczajniej pazerniejsze od rosyjskich, czy chińskich- zresztą Chińczycy większość prac rozwojowych zastępują kradzieżą technologi, a to zmniejsza koszta. Druga kwestia, że agresywna amerykańska polityka międzynarodowa wymaga dużych możliwości ekspedycyjnych, a to też kosztuje olbrzymie środki... ilość lotniskowców jest tego najwymowniejszym znakiem.

zdrugiejstrony
środa, 29 stycznia 2020, 12:33

Gdyby nie amerykańskie lotniskowce to nie byłoby bezpiecznej komunikacji morskiej.

Polon64
niedziela, 1 marca 2020, 08:19

Dlaczego?

No skąd
czwartek, 6 lutego 2020, 15:06

Co im zagraża?

slow-o
poniedziałek, 13 kwietnia 2020, 01:51

Neopiractwo hybrydowe drapieżnych państw - oficjalnie "zbóje" ale nieoficjalnie "kapitan bosmanmat Floty XYZ"

Edek
sobota, 25 stycznia 2020, 17:48

Ile zarabia inżynier w USA a ile w Rosji? Ile zarabia zwykły pracownik fizyczny w Niemczech a ile w Chinach? I tutaj pryska twój mit o pazerności zachodnich koncernów jako przyczynie w dysproporcji kosztów produkcji i eksploatacji sprzętu.

odkłamiacz
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:11

Akurat w USA inżynier zarabia podle i jest traktowany podle, jak zbywalny element firmy. Tam inżynier to tylko ktoś niewiele lepszy od robotnika. Zdolny i zamożny Amerykanin nie chce z tego powodu studiować kierunków inżynierskich, tylko prawo, mba, medycynę. Był cały artykuł w The Economist jak to jest, że "od zaraz" firmom w USA brakuje 250 tys. inżynierów i obiecują im "złote góry" a inżynierowie wolą np... prowadzić kwiaciarnie! Wynika to z traktowania tam inżynierów: jak korporacja dostaje kontrakt to obiecuje złote góry na etapie R&D, a jak produkt wchodzi do produkcji seryjnej to inżynierowie w pierwszej kolejności, przed robotnikami, dostają kopa w 4 litery jako "zbędni" i komornik zabiera im dom i samochód na kredyt a rozwodząca się żona resztę i jeszcze występuje o alimenty. Dodatkowo ściga się ich procesami jak zatrudnią się w konkurencyjnej firmie lub wykańcza finansowo procesami o rzekomą "kradzież własności intelektualnej" od byłego pracodawcy. Dlatego inżynierowie wolą tam prowadzić kwiaciarnie niż się dać tak wykorzystywać korporacjom. Podam mały przykład: 60% budżetu Microsoft to prawnicy i lobbyści. Programiści to... 6%! Dobry inżynier w Rosji i Chinach zarabia całkiem porównywalnie do zachodnich kolegów a biorąc pod uwagę parytet siły nabywczej i pozycję społeczną, to znacznie lepiej. W Niemczech zagranicznych inżynierów też by chcieli, ale w cenie niemieckich sprzątaczek. Niemieccy inżynierowie zarabiają dobrze, ale... nie gdy pracują dla korporacji, tylko zakładają własną firmę i względem korporacji występują jako firma a nie jej pracownik, bo inżynierów na etacie też Niemcy nie traktują dużo lepiej niż USA. Zresztą z powodu traktowania fachowców przez niemieckie lewackie rządy ok. 140000 niemieckich inżynierów i specjalistów emigruje rocznie za granicę. Co do Chin, to zarobki tamtejszych specjalistów są całkowicie porównywalne z zachodnimi. Prosty robotnik budowlany zarabia mniej niż w Polsce, ale już np. monter rusztowań na budowie już więcej niż w Polsce. Z mojej branży mam oferty pracy w Chinach za kwotę 20% wyższą niż w Polsce.

Th
środa, 29 stycznia 2020, 12:00

Jak podał portal Money.pl w USA najlepiej zarabiają lekarze, prawnicy i inżynierowie. Inżynier zarabia w Stanach ok. 100 tysięcy dolarów rocznie. Jezeli to jest podły zarobek to w ktorym miejscu jest Rosja i inne kraje.

Hjkko
sobota, 25 stycznia 2020, 02:02

Skoro ruskie wydaja 200 mld to chiny ile skoro maja od nich budzet 5 krotnie wiekszy? 1 mld dol?

Analityk inż. MAZUR
sobota, 25 stycznia 2020, 13:20

Chiny mają budżet, ale Chiny nie mają własnej technologii, niby robią rakiety, ale z jakim mozołem i jakimi kosztami starają się dogonić Rosję. Chiny nie maja turbin do myśliwców, technologia zdobyczna rosyjska jest tak trudna że Chiny zrezygnowały z własnych turbin i kupują w Rosji. A te turbiny były wyprodukowane prototypy do MiG 31 w WSK PZL Rzeszów. Ale po co komu takie cóś w Polsce? Wszystko na sprzedaż po tyle ile kto chce zapłacić-"Leszek Balcyrowicz". To teraz produkują tylko Rosjanie do MiG 41 też będą używane, to 3,5 Macha bez dopalacza, jedyne seryjnie produkowane turniny na Świecie 3,5 Macha. Kiedyś Polska technologia, a dziś z technologii to Minister Sienkiewicz powiedział że ....... i kamieni kupa.

Hxxj
sobota, 25 stycznia 2020, 15:38

Dlatego chiny maja juz prawi 50 samolotow 5 generacji a ruscy dalej prototypy 4.5 rozbijaja.

Jxxh
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 12:01

Chiny nie maja wdrożonych samolotów 5 gen --- korzystają z silników Su-27 ...., na razie nie są w stanie opanować produkcji turbin do nich ..

Davien
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:47

No popatrz czyzby WS-15 były rosyjskie?? Chyba nei, a takie siniki napędzaja seryjne J-20 albo WS-10

www
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:40

ws-15 to prototypy które nie przeszły testów fabrycznych, kopie nieudolne kopie rosyjskich silników od Su-27

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 20:06

Akurat panie www silniki WS-15/WS-10/@S-13 czy WS-20 nie amja nic wspólnego z rosyjskimi AL-31:)

Swen
sobota, 25 stycznia 2020, 11:54

To już bilion chyba

Andrettoni
sobota, 25 stycznia 2020, 00:51

Ciesze się, że wreszcie piszecie, o tym co zawsze mówię logistyka i ekonomia użycia sił są ważniejsze niż niż liczebność, czy nawet przewaga technologiczna. Pokazuje to każda duża wojna. Co dała Niemcom przewaga technologiczna w czasie IIWŚ? Porażkę. Obecny kryzys USA wywołany jest między innymi bardzo drogimi programami badawczymi, które poniosły porażkę (niewidzialne okręty) i rozrzutnością - czy wszystkie lotniskowce muszą być duże i coraz większe? Okręty są drogie i USA wystarczyłyby spokojnie 2-3 duże lotniskowce i kilka mniejszych. Do większości działań nie potrzeba aż tak dużych sił. Natomiast bieżące utrzymanie kosztuje. Weźmy np. F35. To są bardzo drogie maszyny, a USA chce ich kupić bardzo dużo. Jeśli wybuchnie duża wojna to te samoloty się przydadzą. Jeśli wojna nie wybuchnie to te samoloty tylko obciążają budżet. Bez względu na to jak są dobre za 20 lat będą stare. A to nie jest przecież pierwszy raz w historii USA dużej wymiany sprzętu. Dodajmy jeszcze, że armia USA to w zasadzie dwie armie, armia ekspedycyjna oraz armia obronna. Wiele krajów nie dałoby rady nawet samej Gwardii Narodowej, która jest wyposażona lepiej niż np. nasza armia, a jest wątpliwe by kiedyś była potrzebna. Pomijam tu elementy wykorzystywane w ramach rotacji i szkolenia.

raKO
sobota, 1 lutego 2020, 21:50

Jaka przewaga technologiczna Niemców podczas ii wś? Nad kim? Nad Polską? Niemieckie dnostki logistyczne miały po ponad 60 typów ciężarówek i nie miały do nich części. Problemy logistyczne w jednostkach logistycznych? Farsa! Do tego transportowanie zaopatrzenia dla wermachtu powozami konnymi. W 1941 żaden niemiecki czołg nie miał szans w otwartej walce z t-34 nie mając pocisków podkalibrowych, a najlepszy niemiecki czolg(panzer iii) mógł bez podkalibrowych co najwyżej zarysować pancerz radzieckich kw-1 i kw-2. Pierwsze tygrysy i pantery to był awaryjny szrot. Dopiero poprawione wersje pokazały klasę, ale wynikało to w dużej mierze z wyszkolenia, bo t-34-85 mógł przebić ich pancerz przedni z 1km lub więcej, a is-2 ze swoim działem 122mm i dużo mocniejszym pancerzem przednim górował nad nimi siłą ognia oraz opancerzeniem. Oczywiście miał też wady, bo strzelał do 3 razy na minutę, gdzie załogi czołgów niemieckich oddawały nawet kilkanaście do 18-20 strzałów na minutę(w tygrysie i).

Malyksiaze
piątek, 24 stycznia 2020, 21:18

Trzeba rakiet. Czołgów.Obrony przeciwrakietowej .Samolotów myśliwców. Nie wiem co jeszcze.?

zeneq
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:39

DECYZJI.

Fioletowy nos
piątek, 24 stycznia 2020, 12:12

Ludzie zarabiają po niecałe 2000 a oni kupują broń, czołgi, rakiety, samoloty... Po co...? Sztucznie pompowane jakieś zagrożenie... To nic innego jak tylko biznes, a ludziom wciskają kit, że to na bezpieczeństwo... Żenada... Ja tego kitu nie kupuję... Jestem zbyt świadomy...

Kanibal
piątek, 24 kwietnia 2020, 06:19

Jaki to ma ses po co to wszystko broniom pokoju nie zdobędziemy ludność powinna żyć w zgodzie

Bron
piątek, 24 stycznia 2020, 19:19

Żebyś był tylko świadomy ze armia cie wezwie w razie konfliktu. W XX wieku były dwie wielkie wojny, taka jest rasa ludzka ze lubi się tłuc wiec dobrze jest mieć czym się bronić.

analityk inż. MAZUR
piątek, 24 stycznia 2020, 11:54

To bardzo dobrze, bo rozwija się technologia, Mesko produkuje rakiety ręczne - typ bazuka. Wszystko pięknie, tylko w co takimi rakietami trafiać? Może do tarczy bo ich prędkość i zasięg, ale helikoptery to nie taki AH 64A, czy jakiś Rosyjski helikopter. Black Hawk w wersji pełnej takim pociskiem zniszczyć nie da się, Jestem analitykiem Kierownikiem Wydziału Wysokich Technologii Analityczny Główny Silniki 3 - Turbinowe-Rakietowe-Elektryczne w nieistniejący już PZL. I właśnie te helikoptery w 1985r były już odporne na takie pociski jak prezentuje Mesko w 2020 roku. A Rosjanie też nie w ciemię bici, robią to podobnie jak AH 64A czy pełna wersja Black Hawk, a te wersje nie maja nic wspólnego z helikopterami produkowanymi w Mielcu. Osobiście filmowałem układy tych helikopterów, byłem metr od otwartego takiego Black Hawk, więc dziwi mnie że Mesko nie dysponuje tymi filmami robionymi kamerą Sony. Może te dane zapodziały się? Przykro patrzeć na taką indolencję, choś by ze względu na podejmowane zakupy przez MON.

QDark
piątek, 24 stycznia 2020, 11:40

"Z wyliczeń ekspertów Deloitte wynika, że światowe wydatki obronne wyniosą w 2020 roku łącznie 1,9 miliarda dolarów", czy aby na pewno ?

123
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:24

Bln raczej.

ribik
piątek, 24 stycznia 2020, 11:36

Gdzie te czasy kiedy wystarczały pała, miecz, włócznia, łuk do walki. Teraz wywala się miliardy na zbrojenia a efektu nie ma. Kiedy skończy się ta spirala absurdu?

rozczochrany
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 09:44

Zbroje, miecze, łuki i kusze były bardzo drogie w swoich czasach ponieważ były dla tamtych ludzi równie zaawansowane technicznie jak dla nas współczesna broń. Mało kogo było stać na dobrą nową broń. Dlatego kwitł handel bronią używaną. Tak jak dziś można kupić używane 30 - 40 letnie karabiny i czołgi tak kiedyś okupywano używane zbroje, miecze i łuki. Broń przechodziła też z ojca na syna czasami przez kilka pokoleń. Po pojawieniu się broni palnej sytuacja się nie zmieniła, bo arkebuzy, muszkiety a szczególnie armaty były sprzętem wysokiej technologii i tajemnice ich produkcji były pilnie strzeżone.

Adr
sobota, 25 stycznia 2020, 20:43

A myślisz że łuk i strzały nie kosztowały według uwczesnych cen ? Za jednego konia bojowego dla rycerza czy husarza można było kupić kilka wsi.

Hektor
piątek, 24 stycznia 2020, 16:55

Gdzie te czasy, że do transportu wystarczał koń zaprzężony do furmanki? Teraz wywala się miliardy na samochody, a efekt tego taki, że i powietrze zanieczyszczone i codziennie giną ludzie. Kiedy skończy się ta spirala absurdu?

Dominik
niedziela, 26 stycznia 2020, 05:09

Faktycznie,środek służący do codziennego dojeżdzania do pracy jest tak samo potrzebny,jak przedmioty masowej rzezi,zagłady,cierpień i dewastacji. I to w momencie,gdy od dekad nie było poważnej wojny.

Spirala
piątek, 24 stycznia 2020, 19:20

Spirala jest taka,ze nie ma końca.

jg
piątek, 24 stycznia 2020, 09:48

"światowe wydatki obronne wyniosą w 2020 roku łącznie 1,9 miliarda dolarów" "budżet obronny wynosi ponad 730 mld USD" To jak to jest z tymi miliardami?

Katon
piątek, 24 stycznia 2020, 08:25

Ameryki to autor nie odkrył. Po co inwestować miliardy w lotniskowce, skoro można miliony w rakiety które sprawią że te lotniskowce nie przypłyną? O ile mi wiadomo, ani Rosja, ani Chiny nie zamierzają wysyłać flot inwazyjnych na Hawaje, nie sądzę również, by zamierzały stoczyć z US Navy kolejną bitwę o Midway. A do ewentualnej neutralizacji Hawajów i Midway mają inne środki, których koszt to ułamek kosztów budowy i utrzymania floty lotniskowców.

Davien
piątek, 24 stycznia 2020, 12:31

Katon, a te rakiety za miliony nawet LCS bez OPL nie zatopia a co dopiero mówić o LGU:) Koszt pocisków pokr i srodków ich przenoszenia to nie miliony ale miliardy na opracowanie i produkcję. Ani Hawajom ani Midway rosja i Chiny nie moga zagrozic inaczej niz bronia jadrową a wtedy odpowiedz im sie wybitnie nie spodoba:)

Katon
sobota, 25 stycznia 2020, 17:28

Davien, trafienie nowoczesnym pociskiem przeciwokrętowym wystarczy by wyłączyć taki okręt z walki, wcale nie trzeba go zatapiać. Reszty bzdur nawet nie ma co komentować, oczywiście że opracowanie takiej amunicji kosztuje krocie. Tylko że późniejsza produkcja to ułamek kosztów lotniskowca. A teraz mądralo odpowiedz, czy wystarczy zaprojektować i zbudować lotniskowiec? A później jego eksploatacja jest już za darmo? Środków uzbrojenia przenoszonych przez ten lotniskowiec nie trzeba już projektować i produkować? One też są za darmo? A co Davienku jest głównym uzbrojeniem lotniskowca? Tak mądralo, samoloty. Ile kosztuje opracowanie pocisku w rodzaju Moskita czy Oniksa, z których każdy może wyeliminować okręt stanowiący osłonę tego lotniskowca (a bez osłony lotniskowiec jest bezużyteczny), a ile myśliwca pokładowego? Ile samoloty wczesnego ostrzegania? Wiesz w ogóle o jakich sumach rozmawiamy?

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:44

Katon, sami Rosjanie sadzili że aby wyłaczyc z walki lotniskowiec trzeba go trafić 3-5 oma pociskamiklasy Ch-22 lub KSR-5 a zeby zatopic potrzeba 7-9 takich pocisków, wiec jak nie masz pojecia o temacie to po co głos zabierasz?. Moskit dziecko, to prestarzały, doskonale znay Stanom pocisk ktry nawet sie na cel latajacy juz nie nadaje( tak uzywali go w tym celu). Oniks panei katon ma zasięg do 120km na niskim pułapie ale jak widac dalej masz zerowe pojęcie w temacie. I to tyle, twoich bredni nawet nie am sensu komentowac by sie do twojego poziomu nie znizac:)

antyDavien
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:08

żeby wyłączyć lotniskowiec z walki wystarczy jeden pocisk, jeden i nie pleć Davien głupot, jeśli twierdzisz, że Rosjanie tak twierdzili to daj źródło, a jak go nie masz to JA twierdzę, że wystarczy jeden pocisk z 300-400 kg głowicą nie atomową ...

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 20:07

Anty rozumeim ze oficjalna taktyka ataku Tu-22 na LGFU jest dla ciebie zmyslaniem:)) No dawno takiego odlotu nie miąłes:)

Autor
wtorek, 28 stycznia 2020, 22:41

Trzeba tylko rozwiązać drobny problem zwany "trafieniem lotniskowca w ruchu". Rosjanie jakieś sześćdziesiąt lat się z tym bujają. Chińczycy podobno mają takie możliwości, podobno. Dodatkowo z tego co pamiętam USA ogarnia że lotniskowiec jest cenny i zapewnia im ochronę na dużym obszarze z powietrza, z powierzchni morza i spod wody.

fan_club_Daviena
środa, 29 stycznia 2020, 09:37

Rosjanie nie maja żadnego problemu z trafieniem lotniskowca w ruchu, Chińczycy tez ale posługują się stara poradziecka technologia kupioną od Rosji i opakowana w nowe elementy ... O Rosjan sie nie martw żaden amerykański lotniskowiec nie przetrwa rosyjskiego ataku ,....

środa, 26 lutego 2020, 20:36

z Pancyrem miało być podobnie. A wyszło jak wyszło.

i bardzo dobrze
piątek, 24 stycznia 2020, 23:06

Jaka odpowiedź? USA już nie będzie istnieć.

pracę w MON przyjmę
piątek, 24 stycznia 2020, 07:48

USA i jej trole chełpią się wielkim budżetem . Tylko że zdarcie sobie sprawę,ze gro tego budżetu idzie choćby na żołnierski żołd dla wojska stacjonującego poza usa. Tyle co wiem z pierwszej ręki o realiach we Frankfurt am Main. To żołnierze i pracownicy cywilni wojsk usa , byli tam rozpieszczani zarówno finansowo jak i materialnie. Gdyby usa siedziało na du...i w swoim kraju. To utrzymanie armii w tej wielkości kosztowalo by ich 6 do 8 razy taniej. Chyba jednak korzyści z okupacji tych wszystkich strategicznych stref . Wpływy z uzależnienia gospodarczego . Z nawiązką rekompensują te wydatki. To jest świetny interes a władza nad większością świata JEST. Armia polska to tylko rachunki do płacenia... Nic nie wnosi ona do polskiego budżetu. Pisząc armia mam na myśli wojsko plus przemysl zbrojeniowy

ichtamniet
piątek, 24 stycznia 2020, 11:30

Chcesz powiedziec nam, ze russrance i czerwoni azjaci nie placa swoim zolnierzom?? Oj to chetni to walki beda zapewne :D Ps.: CSG x12 obecnie? B2, flota B52, okrety podwodne atomowe z ICBM na pokladzie, kilkanascie tys. mysliwcow 4 i 4+ gen, F22, F35 i tak dalej i tak dalej. Faktycznie tylko na wyplaty pieniadze im w US ida :DDDD.

dream on
piątek, 24 stycznia 2020, 23:08

A średnia wieku myśliwców USA przekracza 27 lat.

aha
piątek, 24 stycznia 2020, 19:00

lgac kazdy moze jankes maja ok 5200 lacznie mysliwcow i szturmowych reszta to transportowce, samoloty szkolne i smiglowce. Z tych ok 5200 moze polowa jest rzeczywiecie 4generacji i wzwyz. Chwa tylko ktos naiwny ja dziecko wierzy ze to co maja w rezerwie i national gurad jest 4 generacji... Lotniskowce w dobie broni przeciwokretowej zarono super jak i hipersonicznej sa tylko ja to Lawrow angolom powiedzial"... big convenient naval target...". Jesli chodzi o arsenal jadrowy to przykro mi cie jak i innych rusofobow rozczarowac ale te kacapy co tylko onuce i waloki robia maja nowoczesniejszy i to sporo, zarono ten na okretach podwodnych jak i na mobilnych wyrzutniach ladowych(co czyni je zreszta trudniejszymi celami w razie W...). Jedynie jesli chodzi i bombowce to i ruscy i chiny sa w tyle, ale biorac pod uwage ze maja nieporownywalnie lepsze i nowoczesniejsze systemy opl/przeciwrakietowe od krotkiego do bardzo dalekiego zasiegu to bombowce sa bez wielkeigo znaczenia. Nie chce mi sie nawet wypisywac szczegolowo o poroblemach usa i krajow natowskich z wyszkoleniem wojska i utrzymaniem sprzetu bo co rusz jakies artykuly sie w prasie na calym swiecie na ten temat pojawiaja. nie zeby chiny czy ruscy ich nie mieli. Ale chodzi o to zeby nie podniecac sie tak usa i nato czy nienawidzic ruskich czy chinczykow. Nie mamy w tym zadnego interesu a w razie jakiegos konfliku miedzy nimi zmiela nas jak zarna. Powinnismy parzec na calosc sytuacji polityczno- wojskowej na swiecie z perspektyway i tworzyc jak najwiecej swoich niezlaeznych systemow obronnych bo tylko to da nam to tzw. strategiczne odstraszanie i niezaleznosc...

ed
piątek, 24 stycznia 2020, 00:41

Dlaczego nasi przywódcy tak słabo dbają o nasze bezpieczeństwo?!

zeneq
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:44

Ponieważ nasze bezpieczeństwo jest im obojętne. Oni swoje już zabezpieczyli. Teraz liczy się ile zdołają nachapać i wywieźć przed wojną. A co się stanie z wyrobnikami to już ich nie dotyczy.

Porucznik
piątek, 24 stycznia 2020, 08:19

Jacy nasi

Olo
piątek, 24 stycznia 2020, 00:27

Szanowny autor wykazał się wybitnie selektywną wiedzą, np. nie chwaląc Pentagonu za trwonienie pieniędzy, czarne dziury budżetów specjalnych czy współfinansowanie ISIS. Gdzieś chyba zawieruszyła się tzw. etyka dziennikarska już nie mówiąc o traktowaniu czytelników jak głupków....

Davien
piątek, 24 stycznia 2020, 12:33

No popatrz olo, ale przeciez to Rosja pakowała miliony w ISIS sprzedając im broń i wspierajac:)

Czesiu 112
środa, 12 lutego 2020, 21:29

Co im sprzedała rakiety TOW którymi wcześniej dysponowała Arabia Saudyjska? A ileż to razy Izrael wspierał faktycznie ISIS atakując wojska Syryjskie, kolega już nie pamięta, a kto wywołał arabską wiosnę i zdestabilizowal region na długie lata, kto bombardował Kadafiego..Rosja?

karol
piątek, 24 stycznia 2020, 08:15

Szanowny autor traktuje czytelników, słusznie zresztą, takimi jakimi są.

Maniek
czwartek, 23 stycznia 2020, 23:46

Rosja nie ma pieniędzy na zbrojenia. Obecnie kończy wiele projektów, które już dawno miały wejść do fazy produkcyjnej. Niestety ale bajki Kremla o ich potędze dawno wsiąkły w suchą glebę. Rosja ma ok 3-5% nowoczesnego sprzętu w w swojej armii, który cyklicznie wystawia na paradach wojskowych, reszta to "poradziecki" złom, który już dawno powinien być przetopiony na metal, ale z winy tego że bez niego nie mieli by jakiegolwiek sprzętu, korzystają z tego co dał im "Kraj Rad". Wojny w tym i 2WŚ zawsze wygrywały potęgi gospodarcze. Przykład podstawowy to USA i jak zachowała się jego gospodarka po ataku na Pearl Harbour. Rosyjska gospodarka, jest z gatunku tych najbardziej nie roziwniętych gospodarek opartych o sprzedaż surowców mineralnych, a ta systematycznie im maleje. W związku z tym prawda jest taka, że co rok Rosja jest słabsza, a jej armia staje się skansenem po komunistycznych technologii w kontekście obecnych oczekiwań. Przykłady to np. "superLotniskowiec" Kuzniecow, kwestia wdrożenia t-14 armata, masowy następca kałacha i mógłbym dalej pisać ...

Maniek -pgr muniki
piątek, 24 stycznia 2020, 16:34

Ty Maniek to czy jest nasza armia . A przed tym Rosyjskim skansenem jakoś I Amerykanie mają respekt bo w żaden demokratyczny sposób nie mogą dobrać się do Rosyjski surowców

środa, 26 lutego 2020, 20:38

Czemu nie dobrali się do tych slynnych rosyjski surowców kiedy zsrr się rozpadał i nie przedstawiał żadnej siły?

asf
piątek, 24 stycznia 2020, 09:55

To co powiedzieć o naszej armii, gdzie się przeprowadza "remont z modyfikacją" małpiej wersji T-72M! RoSSja może i słabnie, ale nam wciąż jeszcze mogą zadać bólu, zwłaszcza, że będąc świadomymi swoich słabości rozwijają arsenał rakietowy z atomówkami na czele. To zupełnie odwrotnie, niż u nas, gdzie jesteśmy słabi, ale myślimy o sobie jak o potędze...

luka toni
piątek, 24 stycznia 2020, 08:18

Proszę, już dalej nie pisz. Moim zdaniem redaktor D24 jest bardziej wiarygodny od ciebie.

naka
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:45

Najciekawsza sprawa to to ,że USA zawsze używa broni precyzyjnej aby nie zrobić krzywdy cywilom... Jak to możliwe ,że papież jeszcze nie wyniósł na ołtarze jako świętych całego narodu amerykańskiego. Ta propaganda w tym kraju nad Wisłą to już chyba zabija śmiechem...

Komentator
piątek, 24 stycznia 2020, 12:51

Widział ktoś ruiny Mosulu czy Faludży i porównał je ze zrujnowanym Aleppo? Czym różni się miasto zrównane z ziemią przez broń precyzyjną, od tego zburzonego "zwykłą"? Czy biały fosfor użyty w Faludży był "inteligentny" i omijał cywilów? Czy "inteligentna" amunicja w Serbii była tak nierozgarnięta że trafiała bezbłędnie w porodówkę, telewizję, pociąg osobowy , a nawet w kolumnę albańskich uchodźców w Kosowie, że o ambasadzie neutralnego państwa nie wspomnę? Dlaczego amerykańska amunicja, "inteligentna" w folderach reklamowych, traci całą tą swoją inteligencję i głupieje gdy przychodzi do jej użycia?

Davien
piątek, 24 stycznia 2020, 19:33

Komentator, w Mosulu czy Rakce trwały wielotygodniowe walki o kazdy dom czego w Aleppo nie było, tam były naloty dywanowe rosyjskich bombowców na całe dzielnice wiec naprawde załosne próby wybielania Rosji sobie daruj. Reszty twoich bredni nawet nei ma sensu komentowac.

rozsądny
sobota, 25 stycznia 2020, 11:15

Już parę lat temu prosiłem Cię Davien o to żebyś dał jakieś namiar na źródła skąd wziąłeś te infantylne bzdury o rosyjskich dywanowych nalotach na miasto Aleppo - nie podałeś - natomiast do dzisiaj regularnie powtarzasz te brednie - no więc po raz kolejny proszę podaj skąd ta wiedza? - wyjaśnij chociaż to bo o inne głupoty, które wypisujesz na tym forum na razie nie pytam.....?

yaro
sobota, 25 stycznia 2020, 19:06

wiesz on nawet nie wie, że w Aleppo tylko jedna dzielnica była okupowana przez bydlaków z ISIS, to była dzielnica Chrześcijańska i to tą dzielnicę wyzwalano, i to w tej dzielnicy terroryści z ISIS przetrzymywali dzieci chrześcijańskie w klatkach które były umieszczone przed punktami oporu tak żeby ich nie bombardować, to Ci bydlacy nie pozwalali opuścić ludności cywilnej miasta przez korytarze humanitarne tylko strzelali do tych co chcieli wyjść ... rozmawiasz z człowiekiem dla którego Chrześcijaństwo to patologia, gdyby się tym zainteresował doznał by szoku bo we wszystkich kościołach katolickich w Syrii odprawia się msze za życie wieczne dla prezydenta FR za uratowanie ich od niechybnej śmierci.

Ustawiator
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:29

Za kolejne 80 satelit szpiegowskich pentagon zaplaci budżet rosji mizerne 61 mld usd

Clash
piątek, 24 stycznia 2020, 10:45

Już chyba nie Rosji, słabo śledzisz rzeczy które się dzieją w kosmosie...

Pentagram
czwartek, 23 stycznia 2020, 22:22

730 vs reszta swiata Amerykańskie koncerny zbrojeniowe tylko czekają na prowokacje jak np.broń hipersoniczna

Nękator
czwartek, 23 stycznia 2020, 21:39

gdyby z robocizną było tak prosto jak pisze autor, to licencyjne Su-30MKI w Indiach byłyby tańsze, a są 2x droższe niż kupowane w Rosji. No chyba, że zdaniem aurora robocizna w Indiach jest droższa niż w Rosji.

Davien
piątek, 24 stycznia 2020, 12:36

Nekator, w Rosji nei ma Su-30MKI, wszystkie takie maszyny sa produkowane w Indiach.

dropik
piątek, 24 stycznia 2020, 11:14

niestety wnioski z tego faktu mogą bc różne.

R
piątek, 24 stycznia 2020, 10:04

"są 2x droższe niż kupowane w Rosji." napewno?

na pewno
piątek, 24 stycznia 2020, 20:10

Tak twierdzą indyjscy parlamentarzyści domagający się kontroli i rozliczenia Hindustan Aeronautics Limited, bo to nie jedyny skandal z cenami w tych zakładach. Pytają się też np. o koszt i opóźnienia oraz możliwości Tejasa czy jakość i cenę remontu samolotów w HAL, jest tego więcej. Za Tejasa Mk 2 w 2017 HAL zażądały w 2017 65 mln USD, co wg parlamentarzystów było o 50% wyższą ceną niż Rosja chce za Su-30MKI wyprodukowane w Rosji. W HAL jak u nas, więcej dyrektorów i konsultantów niż inżynierów.

Davien
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:54

A to ciekawe bo wszystkie Su-30MKI od 2004r powstaja w Indial w zakładach HAL. Tejas Mk2 nawet nie powstał, pierwsze maja sie pokazac w 2022r wiec jakim cudem HAL mógł cokolwiek zadać w 2017?? A Tejas Mk1A kosztuje 39mln usd za sztuke:)

yaro
czwartek, 23 stycznia 2020, 20:26

Wreszcie sensowny artykuł na def24. Jak dotrę do opracowania to je tu wkleję. Autor ma rację nie można wprost porównywać budżetów wojskowych. W opracowaniu tym były wykazane wydatki Rosji i okazuje się, że są one 4 krotnie mniejsze niż te w USA a budżet na rozwój nowych broni i technologii do niej kształtuje się na podobnym a nawet wyższym poziomie niż ten w USA. Także brawo Panie autorze za "spostrzegawczość" w pisaniu tego artykułu.

Sojuz
piątek, 24 stycznia 2020, 16:43

To proszę mi wyjaśnić na podstawie innych budżetów wojskowych jak można za 61mld utrzymać taką armię badania i innowacje szukanie nowych technologii rozbudowy sił zbrojnych modernizacji itp

Th
piątek, 24 stycznia 2020, 08:21

"Według parytetu siły nabywczej a nie nominalnej wartości, zniekształconej dodatkowo o wahania kursu walut, okazałoby się, że Rosja wydaje na obronę od 150 do nawet 200 mld USD.". Raczej nie jest to więcej niż 730 mld budżetu USA.

Troll i to wredny
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:10

Powiem tak -nie ma takich pieniędzy na całym świecie, których polski polityk by nie ukradł (lub zmarnował). W Polsce nawet CBA (podobno) kradnie. Kwota z budżetu / efekt militarny mizeria.

Ślązak
czwartek, 23 stycznia 2020, 18:09

W Polsce razi nieudolność wydatkowania środków które nie są wcale aż takie małe, oczywiście można się licytować która z głównych sił politycznych jest bardziej szkodliwa ale z członkami wrogich plemion nie sposób racjonalnie dyskutować

Łukasz
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:51

Zdecyduj się pan, 1,9 biliona czy 1,9 miliarda?

Tweets Defence24