Reklama

Programy śmigłowcowe w Sejmie. Analizy do wyczerpania resursów? [KOMENTARZ]

7 lutego 2018, 17:07
WZL-1 remont
Fot. J.Sabak

Obraz programów śmigłowcowych zaprezentowany przez wiceministra Skurkiewicza podczas Sejmowej Komisji Obrony Narodowej nie wygląda niestety zbyt dobrze. Na chwilę obecną zdaje się być kombinacją nierealistycznych danych i postępowań w których nie widać postępów. W temacie śmigłowców morskich i specjalnych procedury trwają, natomiast w programie maszyn uderzeniowych od dwóch lat trwa ustalanie optymalnej procedury. O śmigłowcach wielozadaniowych nie ma natomiast w ogóle mowy.

Sytuacja szeroko rozumianych śmigłowców dla sił zbrojnych, którą wśród innych kluczowych programów zaprezentował na posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej sekretarz stanu w MON Wojciech Skurkiewicz jest na dzień dzisiejszy mglista. Najbardziej zaawansowane są dziś procedury zakupu śmigłowców Combat SAR w wersji dla Wojsk Specjalnych oraz w wersji CSAR/ZOP dla Marynarki Wojennej.

Śmigłowce Combat SAR - etapy dostaw i urealnienie wymagań?

W programie zakupu ośmiu śmigłowców dla 7. Eskadry Działań Specjalnych, wpłynęły wstępne oferty trzech potencjalnych wykonawców. Są to zakłady PZL-Świdnik oraz dwa konsorcja: Airbus Helicopters wraz z Heli Invest i PZL-Mielec wspólnie z Sikorsky Aircraft. Obecnie, jak wyjaśnił wiceminister Skurkiewicz - trwa analiza postępowania zgodnie z wnioskiem wykonawców pod kątem dopuszczenia dostawy etapowej śmigłowców. Dopiero po zakończeniu tej analizy będzie możliwe złożenie ofert ostatecznych, czyli de facto, porównanie i wybór propozycji, łącznie z ofertami offsetowymi. To otworzy drogę do zawarcia kontraktu.

Wynika z tego, po pierwsze, że rozważane jest podzielenie dostaw śmigłowców dla wojsk specjalnych na bliżej nieokreślone etapy, co raczej nie przyspieszy ich realizacji. Po drugie, nie ustalono jeszcze terminu złożenia ofert ostatecznych, a więc trudno ocenić kiedy zostanie zawarta umowa. Niemal na pewno jednak maszyny trafią do Wojsk Specjalnych z opóźnieniem.

Postępowanie na śmigłowce dla Marynarki Wojennej czyli maszyny do zwalczania okrętów podwodnych z opcją instalacji wyposażenia poszukiwawczo-ratowniczego dotyczy czterech maszyn z opcją na kolejne cztery. Tutaj oferty wstępne złożyły jedynie dwa podmioty: konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest oraz PZL-Świdnik. Jak wyjaśnił wiceminister Skurkiewicz najbliższe planowane działania to - analiza dostosowania wymagań Sił Zbrojnych do możliwości produkcyjnych wykonawców oraz ewentualna zmiana wymagań. Przekazanie wykonawcom zaproszeń do składania ofert ostatecznych.

Należy prawdopodobnie rozumieć tą informację jako zapowiedź dalszego opóźnienia. Komunikat o „analizie dostosowania wymagań SZ do możliwości produkcyjnych” można natomiast próbować tłumaczyć jako – urealnienie wymagań oraz dostosowanie ich do możliwości produkcyjnych oferentów. Czy więc nie jest możliwa dostawa nawet czterech pierwszych maszyn w oczekiwanym terminie? Wskazuje na to nie tylko informacja o analizie możliwych zmian, ale też brak terminu realizacji, ani nawet szacowanej daty składania ofert ostatecznych.

Jednym z powodów jest pewnością bardzo powolne procedowanie tych zakupów, ryzykownych również politycznie. Pomimo opóźnienia przez MON i IU postępowania, terminy dostaw zapisano dość sztywno w oparciu o wyczerpujące się resursy obecnie eksploatowanych śmigłowców. Informacja o planowanym wydłużeniu resursów ratowniczych Mi-14PŁ/R sugeruje, że przyjdzie nam jeszcze poczekać, nawet na pierwsze cztery maszyny, niezbędne do ratowania życia na Bałtyku.

Kruk już w przyszłym roku?

W programie śmigłowców uderzeniowych Kruk pomimo tego, że nie wyszedł on poza fazę analityczno-koncepcyjną, wiceminister Skurkiewicz twierdził na posiedzeniu komisji, że dostawy tych maszyn rozpoczną się w 2019 roku. Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął fazę analityczno-koncepcyjną 8 lipca 2014 roku i przeprowadził wówczas dialog techniczny z czterema potencjalnymi dostawcami: Airbus Helicopters, Bell Helicopters, Boeing i Turkich Aerospace Industries oraz z rządem USA w kontekście zastosowania wymaganej procedury FMS. Natomiast jak poinformował wiceminister obrony obecnie – prowadzone jest działanie, zmierzające do tego, aby umożliwiona została klauzula tak zwanego Podstawowego Istotnego Bezpieczeństwa Państwa. Warto może dodać, że kwestię zaistnienia lub nie Podstawowego Istotnego Bezpieczeństwa Państwa w Inspektoracie Uzbrojenia bada się już drugi rok.

Skoro nie jesteśmy w stanie ustalić trybu procedowania, to jak można liczyć na szybkie zakończenie procedury, która zgodnie z najlepszymi nawet standardami producentów powinna skończyć się najpóźniej na początku 2017 roku aby realne było rozpoczęcie dostaw nowych maszyn przed grudniem 2019 roku. Tymczasem ministerstwo obrony przekonuje, że dostawy następców Mi-24 rozpoczną się właśnie w przyszłym roku.

Jedną z możliwości jest to, że Ministerstwo Obrony Narodowej jest w programie Kruk na tak wstępnym etapie, że w odróżnieniu od zakupów maszyn CSAR, nie ma świadomości potencjalnej skali opóźnień i problemów. Możliwe też, że szwankuje komunikacja pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia i nowym kierownictwem Ministerstwa Obrony Narodowej i informacje udostępnione posłom nie są do końca aktualne. Na taki wariant może wskazywać np. to, ze wiceminister mówił (podobnie jak jego poprzednicy) o 16 do 32 maszynach, podczas gdy w odpowiedzi jaką rzecznik IU przesłała niedawno Defence24 czytamy, że - na chwilę obecną planowane jest pozyskanie 32 śmigłowców. Niemniej wyniki SPO wskazują na znacznie większą potrzebę tego typu uzbrojenia.

Program śmigłowcowy pilnie potrzebny

Niezależnie od przyczyn, proces modernizacji, czy w zasadzie już dziś odbudowy, zdolności zapewnianych polskim siłom zbrojnym przez śmigłowce różnych typów jest opóźniony i niespójny. Z jednej strony pozyskiwanie nowych maszyn przebiega bardzo powoli. Z drugiej strony brak jest decyzji o wydłużaniu resursów, a przede wszystkim modernizacji obecnie posiadanych maszyn. Dla przykładu, śmigłowce Mi-17 mają być zgodnie z planem eksploatowane do roku 2027. Tymczasem wiceminister Skurkiweicz powiedział wprost, że żadne postępowanie dotyczące maszyn wielozadaniowych nie jest obecnie prowadzone. Śmigłowce Mi-17 powinny więc być dziś nie tylko remontowane, ale również  zmoderniozowane, chociażby w zakresie napędu, awioniki, nawigacji i łączności.

Śmigłowce transportowe i wielozadaniowe mogą jednak pełnić swoją funkcję jeszcze przez wiele lat, natomiast maszyny szturmowe Mi-24 nie posiadają skutecznego uzbrojenia przeciwpancernego. Nie mogą więc pełnić swojej podstawowej roli, ale jak dotąd nie tylko nie podjęto decyzji o ich modernizacji w zakresie uzbrojenia ale też nie wybrano w jaki typ przeciwpancernych pocisków kierowanych mają być uzbrojone śmigłowce uderzeniowe, co powinno być jednym z podstawowych kryteriów w programie Kruk.

W przypadku śmigłowców morskich Mi-14, szczególnie zaś wersji ZOP, sytuacja jest dokładnie odwrotna. Maszyny doposażono w nowoczesne systemy uzbrojenia, nawigacji i łączności, ale brak jest decyzji o wydłużeniu ich eksploatacji. Mogą więc niebawem zejść ze stanu sprzętowego sił zbrojnych pomimo braku odpowiedniej liczby maszyn aby je zastąpić. Co warto dodać, brak ten będzie istniał w znacznym zakresie, nawet jeśli zostanie zakupionych wszystkich osiem śmigłowców ZOP/SAR a nie tylko cztery z opcją na kolejne cztery w nieokreślonej przyszłości.

W zakresie programów śmigłowcowych trzeba więc podsumować wystąpienie przedstawiciela MON jako dowód braku realnych postępów w najważniejszych postępowaniach. Wyjątkiem jest tu tylka deklaracja szybkiego pozyskania wiropłatów Kruk. A ogólna sytuacja Sił Zbrojnych RP w zakresie wiropłatów nie jest ogólnie dobra.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 85
Reklama
kołalsky
wtorek, 27 marca 2018, 00:50

Same analizy i \"przetargi\" wykończą przestarzały park maszynowy naszej armii ...

Damian
sobota, 10 lutego 2018, 22:08

Jeżeli mogę. I po co te Caracale??? Koszt utrzymania i serwisowania jednego śmigłowca w planie pięcioletnim to cena Caracale razy dwa = 55 mln €. Nieopłacalne. Na tą chwilę obecną tylko AW - 101 w ilości 36-48 maszyn. Docelowo powinno być 48 szt. AW-101 + 36szt. UH-1 Y Venom , dlaczego? Porozumienie z Bell helicopters i zakupić 32 śmigłowce szturmowe Bell AH-1Z Viper. Integracja i części te same.

dropik
wtorek, 13 lutego 2018, 09:54

hehe. 48 aha101 czli stać nas na wydanie 20-25 mld na smigłowce ;)

Boczek
poniedziałek, 12 lutego 2018, 15:09

\" Na tą chwilę obecną tylko AW - 101 w ilości 36-48 maszyn. \" ### A dla AW101 to koszy eksploatacji z czasem spadają, aż po 5 latach przynoszą zyski? ### Ponadto każde dziecko wie, że AW101 jest w pozyskaniu najdroższy a w eksploatacji super-najdroższy. ### Ale ładnie wygląda prawda i to było prawdopodobnie to co pchnęło Cie do tego niewykwalifikowanego postu!

dropik
piątek, 9 lutego 2018, 08:25

Przeprosić się z Francuzami i kupić te 50 caracali. kupowanie po 5-10 śmigłowców jednego typu to proszenie się o koszmar eksploatacyjny i logistyczny dokładnie taki jaki zafundowali sobie Francuzi eksploatując wiele różnych typów. I tak nie wiadomo co niby ma byc kupowane przez najbliższe 2 lata bo wisła dopiero zacznie sie po 2020

Saracen
piątek, 9 lutego 2018, 17:30

Nie przeproszą się bo to by oznaczało przyznanie się do błędu. Politycy \"dobrej zmiany\" opierają rządzenie na propagandzie sukcesu, nie ma opcji aby przyznali że pomylili się.

dropik
sobota, 10 lutego 2018, 10:38

oni są zdolni i takie coś wytłumaczyc. Powiedzą że wynegocjowali lepsze warunki i zaoszczędzimy miliardy ;)

Willgraf
czwartek, 8 lutego 2018, 17:34

Jakby nie kombinowali ..nie wykombinują..bo jak tu się przyznać że oferta na Caracale z produkcją w Polsce i pełna licencją , nawet jeśli by to osiągnięte dopiero po wyprodukowaniu pierwszej partii zamówionych 50 sztuk i tak przemawiała na korzyść tej maszyny, bod względem ceny, możliwości, parametrów i offsetu oraz co najważniejsze odbudowy Polskiej Fabryki Lotniczej bo na dzień dzisiejszy niczego takiego nie ma.... Szach Mat ale kosztem Polski ... i to z powodu logiki Kargula i Pawlaka jaka stosuje obecny rząd

Wawiak
poniedziałek, 12 lutego 2018, 00:45

Z tego, co przewinęlo się w temacie, to przeniesienie produkcji zablokowały francuskie związki zawodowe. Z resztą ten kontrakt był potrzebny Francuzom, po to, by utrzymać miejsca pracy w zakładach produkujących Caracale. Teraz zamknęli linię.

Boczek
poniedziałek, 12 lutego 2018, 11:18

Po co ten bełkot? Nie było żadnej blokady, inaczej Francuzi nie podpisywaliby kontraktu. \"Teraz zamknęli linię.\" - i jak wywiązują się z podpisanych kontraktów - np. dla Singapuru od 2020? W piwnicy pilnikami na imadle? Do Kuwejtu dostarczyli 30 maszyn w ciągu jednego roku?

roland
czwartek, 8 lutego 2018, 16:47

Tak zawalić sprawę może tylko PIS. Nie pasowały francuskie śmigłowce bo kontrakt wynegocjowała PO. Trzeba było zerwać. I co w zamian? Nic. 500+. Pozostają wysłużone MI 17 i prymitywne Sokoły. I nadal są re projekty, redefinicje, re finansowania, re analizy. Czy MON nie widzi, że się ośmiesza.

kj1981
czwartek, 8 lutego 2018, 16:32

Ale o jakich zakupach nowego sprzętu wszyscy piszecie? Przecież Macierewicz jasno powiedział, że wydatki za zeszły rok wykonano w 100%. To za co chcielibyście kupować te wszystkie Homary, śmigłowce, okręty podwodne, modernizować sprzęt itd.? Polska wstaje z kolan, po raz pierwszy od 1989 r. rząd jest cudowny i w końcu ruszyła modernizacja armii, bo poprzednicy nic nie robili (oprócz sabotażu). Teraz jest wspaniale. Budżet w pełni wykonany, pieniądze wydano, tylko sprzętu dla żołnierzy jak nie było, tak nie ma.

dropik
piątek, 9 lutego 2018, 08:26

moze za te zbędne samoloty dla vip? :P

Arek102
czwartek, 8 lutego 2018, 14:04

Tak wyglądają ZAKUPY NOWEGO SPRZĘTU dla WP przy obecnie istniejących przepisach przetargowych identycznych dla cywili jak i dla wojska z początku lat 90. Ustawa o zamówieniach publicznych plus rozporządzenie min. MON. IU jego sposób działania- adhok spowodowany mizernym stanem osobowym i merytorycznym też dokładają swoje. Widać tam brak specjalistów i odpowiedzialności za to co się robi. Do tego same WP ze swoimi nierealnymi pomysłami na sprzęt i mamy trio, które jest w stanie skutecznie zablokować wszystkie zmiany. Ale ta choroba panuje nie tylko u nas. Przykładem jest przetarg na helikoptery dla wojska w Czechach, które jednak w końcu UREALNIONO z wcześniejszych wymagań science-fiction. Nawet w USA mają przyśpieszyć pozyskiwanie nowego sprzętu poprzez RADYKALNĄ ZMIANĘ STRUKTÓR I PROCEDUR, bo nawet tam nie wygląda to różowo. Cała struktura wyboru i zaopatrzenia będzie w rękach JEDNEGO CZŁOWIEKA stojącego na czele CZTERECH WYSPECJALIZOWANYCH INSTYTUCJI odpowiedzialnego przed sekretarzem obrony i prezydentem. W Polsce jest tylko IU, różne Instytuty wojskowe wydające pieniądze plus lobby gen. promujące ten czy inny wybór (pachnie korupcją). DO JASNEJ ..OLERY W POLSCE TEŻ NIE MOŻNA ZBUDOWAĆ PRZEJRZYSTYCH PROCEDUR ??? Przecież bez skutecznych procedur i kompetentnych ludzi to nadal będzie to wyglądało jak wygląda. I nie da się tego przykryć pieprzeniem polityków władzy i obecnej opozycji, która wcześniej posiadając władzę też nic nie robiła prócz gadania o tym jak to będzie świetnie. BROŃ TO NIE MYDŁO, A CHĘCIAMI TO JEST PIEKŁO WYBRUKOWANE. LICZĄ SIĘ KOMPETENCJE, POSIADANA KASA CELOWA, RAMY CZASOWE I SKUTECZNA PROCEDURA OBUDOWANA INSTYTUCJONALNIE. Czy tak trudno to pojąć? PANOWIE POLITYCY ZAMIAST GADAĆ W MEDIACH WEŹCIE SIĘ ZA TO ZA CO WAM PŁACĄ PODATNICY CZYLI ZA TWORZENIE SKUTECZNEGO PRAWA I POPRAWIANIE BUBLI PAWNYCH, KTÓRE UNIEMOŻLIWIAJĄ SPRAWNE DZIAŁANIE PAŃSTWA. No chyba, że właśnie o to chodzi by ciągle gonić... króliczka??? Ps Na NAREW to IU-WP-MON już wiedzą czego chcą czy nadal błądzą w ciemnościach?

Wawiak
poniedziałek, 12 lutego 2018, 00:49

A może tematem powinien zająć się kontrwywiad? Mamy procedury de facto blokujące zakupy. Ktoś je stworzył. Pytanie czy to niekompetencja, czy świadome działanie...

Marek1
czwartek, 8 lutego 2018, 12:09

Nowy MON - nowy, etatowy \"opowiadacz bajek\" i specjalista od wishful thinking. Jak widać ta funkcja od prawie 3 lat jest obowiązkowa w MON.

dropik
piątek, 9 lutego 2018, 08:28

a czego oczekiwałeś ? wystarczy spojrzeć co się dzieje w innych firmach i instytucjach przejetych przez \"dobrą zmianę\"

Harry 2
piątek, 9 lutego 2018, 17:58

W innych instytucjach Spółki Skarbu Państwa notują spore zyski. Właśnie po przejęciu ich przez \"Dobrą Zmianę\". CUD się stał, czy wystarczy tylko nie kraść?

dropik
sobota, 10 lutego 2018, 10:15

to zapoznaj się z tym co wyprawiało pzg i mesko z kontraktem na gromy do Peru. Dziw że prokuratura sie tym jeszcze nie zajmuje . a w sumie nie dziw. a mesko 40-50 mln strat

ito
czwartek, 8 lutego 2018, 12:01

Czy ktoś w końcu uświadomi naszemu MONowi, że łączenie funkcji SAR/ZOP w jednej maszynie to pomysł idioty? To otwarło by drogę do odtworzenia zdolności ZOP polskiej marynarki i pozwoliło na zatrzymanie katastrofy w ratownictwie. z krukiem wybór pocisku mógłby... pomóc w ogóle myśleć o programie.

Arek102
czwartek, 8 lutego 2018, 20:30

A słyszałeś o śmigłowcu Mi14PŁ/PS ??? Jak nie to poczytaj...

-CB-
piątek, 9 lutego 2018, 14:39

Nie ma czegoś takiego... To dwie różne wersje. Są dwa PŁ/R, ale to przebudowane PŁ do wersji SAR, a nie dwuzadaniowe hybrydy. Kiedyś istniał jeszcze PX, ale to też był śmigłowiec tylko doraźnie przystosowany do treningów ratowniczych i powrócił z powrotem do zadań ZOP.

kubuskow
piątek, 9 lutego 2018, 13:38

Po pierwsze to chętnie bym poczytał - proszę o jakiś link do materiałów o tym heli. Po drugie to nie wiem na co jest to argument (obecnie się ich nie produkuje), chyba nie uważasz ich za nowoczesne maszyny?

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 10:53

To napisz, bo sugerujesz albo byt wiele, albo coś czego nie ma - klasyka \"poczytaj sobie\". Czekamy.

Marek1
czwartek, 8 lutego 2018, 17:23

ito - a może właśnie o TO chodzi, by generować niewykonalne wymagania, aby móc potem stwierdzić, że NIE udało się jednak znaleźć \"odpowiedniego\" producenta. Przecież w końcu wszyscy dokładnie znamy już od 3 lat ulubioną przez MON zabawę w \"gonienie króliczka\", BEZ opcji jego złapania.

Mrożek
czwartek, 8 lutego 2018, 10:59

Przestańcie gadać i kupcie coś wreszcie. Zamiast podwyżek, audytów i planów strategicznych zmienianych co kilka lat kupcie przynajmniej... te kilka śmigłowców CSAR!

Observer
czwartek, 8 lutego 2018, 09:21

Stworzenie WOT to nóż w plecy dla armii ( pieniądze na rzecz weekendowych chłopców i dziewczynek ). Wyimaginowane pomysły fachowców od zakupów. to też nóż w plecy armii. Trzeba być świadomym że za wschodnią granicą jest potężna armia gotowa na wojnę z całą Europą. U nas jak by ktoś specjalnie od wielu lat robi analizy aby blokować zakupy prawdziwych systemów uzbrojenia. W Rosji za takie wieloletnie opóźnianie zbrojenia armii skończyło by się dożywotnim więzieniem albo i gorzej.

wiki
czwartek, 8 lutego 2018, 15:34

ponieważ mamy małe szanse wygrać z tą, jak mówisz potężną, armią na wschodzie, to trzeba sprawić, by inwazja była nieopłacalna. WP z roku 2015, posiadające ok 4-5 brygad zmech, z czego tylko ok. JEDNĄ na zagrożonym odcinku, zostało by rozniesione w pył w 4-7 dni. Pozostałe 6-7 brygad o czasie gotowości od 2 do 6 miesięcy nie miałyby żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa kraju. Po utworzeniu WOT i dzięki kilku innym decyzjom (odtworzenie 1 BPanc, przeniesienie Leo, itp) agresor uwikła się w walki w różnych miejscach na tyle długo, że świat nie będzie mógł przejść nad tym do porządku dziennego. Świat, nawet nie chętnie, ale nie będzie miał wyjścia, będzie musiał zareagować. A jeśli nie da się zająć Polski szybko, to to lepiej nie zajmować jej wcale.

kubuskow
piątek, 9 lutego 2018, 13:31

No tak, bo my będziemy uzyskiwali gotowość w 2-6 miesięcy a wschodni Słowianie to w dwa tygodnie! Nie będzie czegoś takiego jak atak armii przeciwnika z zaskoczenia, do zajęcia terytorium Polski armia Rosyjska musiałaby się długo przygotowywać - choćby w zakresie potrzebnego zaopatrzenia.

Wawiak
czwartek, 8 lutego 2018, 12:57

Pewnie dlatego tyle państw ma swoje wojska terytorialne...

akh
czwartek, 8 lutego 2018, 18:19

Tylko, że z reguły te wojska terytorialne otrzymują starsze uzbrojenie PO wojskach operacyjnych a nie najnowsze, kosztem operacyjnej armii. I są wpięte w strukturę wojska a nie prywatnym wojskiem ministra.

Arek102
czwartek, 8 lutego 2018, 20:46

A jakie to nowoczesne uzbrojenie otrzymało WOT poza zapowiedzianym GROTEM. Latają na F35 czy posiadają Leoparda 2A7??? WOT jest jak na razie budowany co potrwa jeszcze 2 lata. Wojska Operacyjne z sumy 53 tys. MSBS-ów też je dostaną. Na razie tylko Wojska Specjalne. Poza tym w WP sa wymieniane stare kałachy na Beryle zamówione kika lat temu i ndal produkowane w Radomiu. A te stare kałachy idą własnie do WOT. Czasem pokazują w telewizji jak oddziały WOT-u ćwiczą i widać, że posiadają różną broń, która na nową nie wygląda. Poza tym jeszcze nie ma poza jednym egzemplarzem MSBS-a kalibru 7,62mm, który byłby własciwszym kalibrem dla Wojsk Operacyjnych. Model ten ma wejść dopiero w 3 kwartale tego roku do produkcji i na stan WP. To było także powodem odpadnięcia tej broni z przetargu w Estonii.

ObywatelRP
czwartek, 8 lutego 2018, 09:02

Zawsze warto unowocześniać sprzęt, który jest na stanie armii. Przykładem niech będą śmigłowce CH-53 armii niemieckiej czy brytyjskiej, albo fregaty OHP marynarki tureckiej. Mają one po modernizacji jeszcze 10-12 lat służby. U nas sprzęt poradziecki od razu chce się wyrzucać. To fakt, że w wielu przypadkach nie był w ogóle modernizowany, ale czas zacząć. Węgrzy modernizują śmigłowce Mi-24 i Mi-17, my też powinniśmy. To samo dotyczy czołgów czy bwp. Dobrym pomysłem na bwp jest czeski MGC-1 koncernu Excalibur i nasz PT-91M2. Modernizacja zawsze jest tańsza od kupna nowego. A jeśi ni stać nas na nowe, to kupujmy używane w dobrym stanie, np. 4 fregaty Adelaide od Australijczyków. Norwedzy zamierzają modernizować swoje Leopardy, to samo Szwedzi. Po za tym modernizacja trwa kilka miesięcy, zakup, dostawa i wprowadzenie na uzbrojenie kilka czy kilkanaście lat. Niestety nie stać nas na kupienie wszystkiego nowego, wieć kupujmy trochę używane i modernizujmy. Była okazja odkupienia od Niemiec 12 baterii Patriot PAC-2 GEM-T, ich koszt modernizacja wyniósł by tyle ile Rumunia zapłaci za 3 i 1/2 baterii. Niestety przespano sprawę, a tak mieli byśmy już Patrioty u siebie i na spokojnie za kilka lat można by je modernizować po raz kolejny. Zastąpiły by one wysłużone Newy.

dropik
piątek, 9 lutego 2018, 08:43

przeważnie modernizacje (zwłaszcza konstrukcji lotniczych) wykonuje się z producentem. W przypadku konstrukcji z ZSSR jest to nie możliwe z powodów politycznych. Poza tym te konstrukcje są mimo wszystko odstawały technicznie od konstrukcji z Zachodu (od jakości materiałów konstrukcyjne począwszy). Nowych mi -17 mamy mało. reszta to weeksploatowane mi8 ktore są już bardzo stare.

Drzewica
czwartek, 8 lutego 2018, 08:09

Jak nie wiesz o co chodzi to wiedz że chodzi o kasę, najpewniej trwają targi i podchody zarządów fabryk i ich lobbystów w temacie wyboru typów wiropłatów, czyli właśnie dostawców, Świdnik czy Mielec, a może Łódź?

dokk
środa, 7 lutego 2018, 23:53

Śmiać się czy płakać ?

Sailor
czwartek, 8 lutego 2018, 14:24

Płakać.

Infernoav
środa, 7 lutego 2018, 23:35

Program zakupowy jest jedną wielką masakra. Oto etapy tego idiotyzmu 1. Wojskowi składają zamówienie na sprzet-zapotrzebowanie ect i to dając jakieś nierealistyczne wymagania typu pływający BWP, okręty podwodne z pociskami plot, helikoptery do wszystkiego ect. 2. Inspektorat zaczyna rozpoznawać rynek ect i szukać wykonawców zdolnych wykonać debilne założenia 3. Wstępnie zaprasza wykonawców 4. Forma przetargowa z niejasnymi procedurami, możliwością tysięcy odwołań producentów ect. To najgorszy etap, gdyż ciągnie się w nieskończoność. Zamiast jasno określić założenie, że jakość sprzętu to 65% a offset 35% po czym dokonać jednorazowej \"aukcji ofert producentów\". Czytamy nie ma w zasadzie możliwości odwołania chyba, że oskarży się kogoś o korupcję ect. 5. Po wybraniu oferty negocjuje się jej szczegóły z producentem... To jakaś paranoja bo wszystkie założenia powinny być określone w poprzednim etapie, a w Tym powinno się tylko dograć szczegóły np komu z PGZ przekaże się jakaś technologie lub elementy produkcji. I miło podpisać kontrakt. Tak więc ta durna procedurę można uprościć. 1. Zamówienia dokonuje się w oparciu o plan zakupu i modernizacji armii. Dokonuje się szybkich konsultacji z wojskowymi, ale bez przesądy by wskazali konkretny sprzęt i z założeniem, że dany sprzęt jest w produkcji, a nie ze dekadami trzeba go opracować. 2. Wysłanie zaproszenia do składania oferty producentom z założeniami technicznymi sprzętu. Dać im do 3 miesięcy czasu na złożenie oferty. 3. Kilkumiesięczny proces analizy np 3-6-9 miesiecy w zależności od skomplikowania zakupu. 4. Wybranie oferty, miesiąc na ustalenie szczegółów i podpisanie umowy.

dropik
piątek, 9 lutego 2018, 08:45

nie ma żadnego programu bwp kierowanego i fiansowanego przez MON. Borsuk to projekt NCBiR

kubuskow
piątek, 9 lutego 2018, 13:25

Tak, ale NCBiR nie wymyśliło samo, że BWP ma pływać- to wymyślili wojskowi. Dodatkowo to pokazuje, że BWP będzie powstawało niezależnie od systemu pozyskiwania uzbrojenia (IU), a więc będzie zagrożona spójność - jedni coś wymyślą i opracują nowy produkt, a drudzy ogłoszą zamówienie na BWP nie pływający, albo na modernizacje staroci!

kim1
czwartek, 8 lutego 2018, 01:33

Już dawno i wiele razy pisałem o uproszczenu procedur zakupu uzbrojenia dla naszego wojska. Jedna nikt z obecnych rządzących tego nie zrobił. Więc trzeba pomyśleć przy wyborach o tym.

kim1
czwartek, 8 lutego 2018, 01:19

To co za wojskowi, którzy nie znają się na technice i parametrach taktyczno-technicznych uzbrojenia? Takich wojskowych to trzeba się pozbyć. To ja jako cywil mam większą widzę od nich. Śmigłowce szturmowe, przecież wiadomo , że tak naprawdę liczą się tylko dwaj producenci. Więc nad czym tumsię zastanawiać? To samo z Homarem. Przecież ci ludzie za coś biorą pieniądze.

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 10:58

Nie rób jaj. Wiedza która Ty posiadasz, to 0,1% wiedzy koniecznej do zawarcia kontraktu i zamówienia. Czy rzeczywiście Twoja wiedza odpowiada kartonom z kilkunastoma segregatorami?

Wawiak
czwartek, 8 lutego 2018, 13:02

Tu chodzi raczej o standardową sytuacje w naszej rzeczywistości: każdy chce decydować, ale nikt nie chce brać odpowiedzialności za decyzje.

Zwykły polak
środa, 7 lutego 2018, 23:35

Nic się nie zmieni jeśli większość kasy leci na wypłaty rent i pensji w dodatku dla tych co w czasie komuny udostępniali czołgi zomo a na zakupy z 40 m zostaje 10 m . Dodatkowo przybywa śpolek i społeczek. Daleko tak nie zajedziemy kiedy na 1 żołnierza przypada 2 generałów z 1 wozm zarządzania walka i jedna limuzyna .A czym więcej sprzętu to większe koszty i zagraniczne serwisy zabiorą ta końcówkę za przeglądy ,naprawy itd itd.Do końca kadencji z takim rozmachem na jednego obywatela będzie przypadać 2 policjantów dla jego bezpieczeństwa i to się nazywa władza absolutna.Widze tu rozpęd ale nie gospodarczy tylko policyjny bo taka meda przepracuje 15 lat i emerytura a zwykły obywatel po 45 latach pracy z podatków utrzymuje 3 żłobów.

ObywatelRP
czwartek, 8 lutego 2018, 09:09

Piszesz o emeryturach żołnierzy z lat PRL. Oni służyli Polsce, tak samo jak teraz żołnierze jej służą. Mówisz o zomo, a to samo robi teraz policja na polecenie władz. Za kilka lat ktoś może wpaść na pomysł, że obecne władze działały na szkodę RP i obywateli. Czy też obecnych policjantów i żołnierzy będzie pozbawiać emerytur?

sadam
czwartek, 8 lutego 2018, 17:16

No to chyba oczywiste. Odliczy się lata służby dla PiS i po sprawie. Nawet nie trzeba będzie wymyślać ustaw a jedynie nieznacznie zmienić już istniejące .

KOSA
środa, 7 lutego 2018, 23:32

Co się dzieje z tymi ludzi w MON czy to sami dywersanci? O CO CHODZI? CZY O TO ŻE BOJĄ SIE PODJĄĆ DECYZJI BO TOTALNA OPOZYCJA PÓJDZIE ZNOWU NA SKARGĘ DO UNII EUROEJSKIEJ ŻE KUPIONO COŚ TAM DLA POLSIEJ OBRONNOŚCI BEZ ZGODY KE? ZE WYBORY WSZYSTKIE SĄ BE ? O CO KURNA CHODZI ? ZE BEDZIE ZADYMA W UNII BO KUPILIŚMY W KONCU... TAK JAK KUPIONO NOWE SAMOLOTY DLA VIP? KTOŚ MUSI DAC NAM ZGODE NA MODERNIZACJĘ? NA ZAKUPY? CZEGO WSZYSCY TAK SIE TAM BOJĄ?

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 11:00

\"O CO KURNA CHODZI ?\" - o to, że Ty piszesz, ale nie wiesz o czym.

Max
czwartek, 8 lutego 2018, 02:48

Tak Francuzi z UE, kazali naszym zerwać kontrakt na kupno francuskich helikopterów. Gdzie takiej logiki uczą ? W Toruniu ?

KOSA
czwartek, 8 lutego 2018, 18:06

MAX TORUN NIE TORUŃ . Wielu już dawno mówiło , że Caracal to była pomyłka. Nie Decyzja Militarna, nie Ekonomiczna, a tylko polityczna i to był błąd. Trzeba było jakoś z tego wybrnąć i zamknąć temat CARACZANÓW . Ty dalej bronisz tej decyzji o zakupie? Nawet po tym co ujawniły Francuskie media? Z ceną zakupu razy 3 niż wszyscy inni kupowali z kosztami eksoatacji rodem z filmów SF .? Carakal to była błędna decyzja. KONIEC .A mi chodzi, że nie ma kto podjąć odważnych mądrych i zdecydowanych decyzjach KONSEKWENCJA EKONOMIKA LOGIKA .

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 11:05

\"Wielu już dawno mówiło , że Caracal to była pomyłka.\" - tak jak wyzej - nie wiesz o czym piszesz. ### \"Nie Decyzja Militarna, nie Ekonomiczna, a tylko polityczna\" - która inna oferta bala tu lepsza? ### \"Nawet po tym co ujawniły Francuskie media? \" - co takiego ujawniły francuskie media (na pewno media?). ### \"ceną zakupu razy 3 niż wszyscy inni kupowali \" - kto konkretnie kupił taniej - proszę o zestawienie? ### Proszę. Zadanie jest proste - czas start.

Saracen
piątek, 9 lutego 2018, 09:43

Caracal to była OPTYMALNA oferta. Sensowna pod każdym względem: ekonomicznym, logistycznym, utrzymania przy życiu naszego przemysłu lotniczego w Łodzi (ani Mielec ani Świdnik nie są polskimi fabrykami) oraz dostępu do technologii poprzez udział we współpracy z Airbusem, europejskim koncernem lotniczym. Przypomnę, że Świdnik (Augusta Westland wówczas) zaproponował koncepcyjny śmigłowiec AW149 z najdalszym terminem dostaw ze względu na zobowiązania wobec Rosnieftu. A Mielec (Sikorsky wówczas) nieuzbrojonego Black Hawka dla którego trzeba byłoby robić nowy przetarg na dozbrojenie go. Caracal spełniał wymogi naszego przetargu, konkurencja pokpiła sprawę. Decyzja o uwaleniu kontraktu miała charakter wyłącznie polityczny i była skutkiem obsesyjnego odcinania się od poprzedników, co jest znakiem firmowym \"dobrej zmiany\". Straciliśmy czas, straciliśmy wiarygodność, być może także pieniądze jeśli Airbus wygra proces o odszkodowanie za pozorne negocjacje. A przede wszystkim nasza armia dalej nie ma nowych śmigłowców. Modernizacja armii poprzez jej rozbrajanie, taka można oPiSać ostatnie dwa lata żonduf ...

KOSA
piątek, 9 lutego 2018, 13:21

SARACEN o czym ty piszesz ? ja nic nie mówię, że inne oferty były oki. Potwierdzam tylko to co większość zainteresowanych pisało CARACAL TO BYŁ TYLKO BIZNES DLA FRANCUZÓW. Nie czytałeś co pisano nawet we Francji o CARACALACH ? Airbus może i tak dla śmigłowców ale nie z CARACALEM. Jaki proces sądowy? powtarzasz frazesy , każdy może odstąpić od umowy i są na to odpowiednie przepisy i uzasadnienie. To, że armia nie ma śmigłowców i daja w tym temacie ciała to inna historia. Ale Caracal nie powinien pojawić się w naszej ARMII. ENDE ... A to co mon wyprawia z zakupem śmigłowców to brak słów. Co wyprawia MSWIA z zakupem śmigłowców dla swoich służb to poraża. Brak jednej spójnej komórki, która wszystko skoordynuje i doprowadzi w końcu do racjonalnych zakupów. A Augusta Westland ŚWIDNIK lecą z naszymi decydentami w ... nie powiem w co ich ceny ich serwis.. i tylko lansuja się , że produkowane serwisowane w Polsce. a o tym już dawno piszę, że sobie lecą. Zero konkurencyjnych ofert cenowych i terminowych w temacie serwisu. NIc NULL. ZERO PROPOZYCJI Ani dla Wojska Ani dla Policji ani dla Straży Granicznej czy Pożarnej. To samo dotyczy BLACK HAWK ZERO OFERT (Fire Hawk). NIC Dla policji czy jednostek specjalnych , a to oni powinni wystąpić z propozycjami skoro dają sobie prawo do reprezentowania Produkcji Śmigłowców w Polsce . Ale serio dziwi mnie fakt , że po ujawnieniu danych o Carakalach znajduje się jeszcze ktoś, kto broni CARACALI. ??? i miesza w to orientacje polityczne. Orentacje polityczne to jedno a racjonalność ekonomika to drugie. Potrzeby dla wojska technologiia Przyszłość modenizacja etc ...

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 18:10

Skąd Ty się tu wziąłeś po 3 latach dyskusji i wyjaśnień z tak starą i egzotyczną teorią? I kto to jest ta większość? ### 1) \"TYLKO BIZNES DLA FRANCUZÓW\" - Skąd ta karkołomna teoria? Po tysiącach wyjaśnień wiemy, że był to najlepiej, najstaranniej i najwięcej nam dający i kontrakt - klasyczny przykład win-win na poziomie przemysłowym, gospodarczym i politycznym. ### 2) \"ale nie z CARACALEM\" - z jakiego powodu? Nie ma aktualnie na rynku maszyny, która by spełniała lepiej nasze wymagania. ### 3) \"Jaki proces sądowy? \" - Wygrany przetarg w pełnym postępowaniu zgodnym z ustawą o zamówieniach publicznych obliguje do zawarcia umowy, lub w przypadku zerwania do zwrotu kosztów i wyrównania niezrealizowania korzyści, jakich spodziewał się podmiot prawa, ale których nie osiągnął z uwagi na to, że ktoś nie wykonał swego zobowiązania i przez to wyrządził mu szkodę uniemożliwiającą osiągnięcie tych korzyści (lucrum cessans)! Tak jak w przypadku np. holowników AM został zmuszony do podpisania umowy. Dlatego AH złożył już skargę w arbitrażu! ### 4) \"że po ujawnieniu danych o Carakalach \" - A JAKIEŻ TO DANE O H225M ZOSTAŁY UJAWNIONE i komu i kto je ujawnił? Będziesz w stanie nas poinformować?

Saracen
piątek, 9 lutego 2018, 17:27

O czym piszę? O przetargu na zakup śmigłowca wielozadaniowego dla polskiej armii. O tym przetargu, który wygrał Caracal. I od którego realizacji odstąpił rząd PiS. O tym przetargu, który został oficjalnie oprotestowany przez Airbusa, który poinformował nasz rząd o zamiarze wystąpienia na drogę arbitrażową za prowadzenie pozornych negocjacji. Czyli negocjacji których celem nie jest doprowadzenie do zawarcia umowy, a tylko i wyłącznie zwodzenie partnera i stawianie absurdalnych żądań w celu ... odstąpienia od rozmów. Dzięki \"dobrej zmianie\" nie mamy śmigłowców, nie mamy inwestycji w polski przemysł lotniczy. Czy Caracal to zły śmigłowiec? Według omawianego na portalu D24 artykułu, 80 % gotowości na misjach armii francuskiej w Afryce. Ja rozumiem, manifestowana przez wielu zwolenników \"dobrej zmiany\" fobia na punkcie Caracala wynika z braku odwagi przyznania że obecny rząd popełnił błąd. Duży błąd. Ale tu nie chodzi o Wasze ambicje. Chodzi o nasz kraj, o naszą armię. Chodzi o to że po dwóch latach żonduf ekipy Macierewicz & Kownacki, potencjał wojskowy naszej armii został w dużej części unicestwiony.

zły
piątek, 9 lutego 2018, 17:19

Rozpisałeś się w trzech postach i w każdym udowodniłeś, że nie wiesz o czym piszesz. \"ja nic nie mówię, że inne oferty były oki.\" no to jak inne oferty nie były \"oki\" to skąd wiesz, ze oferta na Caracale też nie była \"oki\"? \"CARACAL TO BYŁ TYLKO BIZNES DLA FRANCUZÓW\" tak jak S70i to był biznes dla Amerykanów a AW149 to był biznes dla Włochów. S70i, AW149 i Caracal miały być składane w Polsce. \"Caracal nie powinien pojawić się w naszej ARMII\" na jakiej podstawie wysnuwasz taki wniosek? Bo piloci zgłaszali zupełnie coś innego. \"że po ujawnieniu danych o Carakalach znajduje się jeszcze ktoś, kto broni CARACALI\" a jakież to dane o Caracalach ujawniono? O ile wiem ujawniono, że nieprzemyślany przez Francuzów sposób zaopatrywania w części znacząco podniósł koszty zakupów a intensywna eksploatacja na misjach w Afryce nie idzie w parze z serwisowaniem. Teraz wszystko jasne?

vvv
czwartek, 8 lutego 2018, 01:32

nie boja ale MON musi oddac kase na socjal dla turbo patiotów 500+ oraz wlasnych kolesi

Mirek
środa, 7 lutego 2018, 22:39

Nie ma co się dziwić , że jest tak a nie inaczej. Tutaj rządzi wszystkim polityka i strach , że nowa partia , która dojdzie do władzy zacznie rozliczać poprzedników za ich decyzje. Nawet , jeśli decyzje były słuszne i właściwe. Co w takiej sytuacji robią decydenci ? Ano właśnie nic !!!! Bo po co się narażać na przykrości. Wojsko i całe otoczenie powinno być apolityczne. A ministrem MON powinien by zawsze wojskowy. Zastępcy niekoniecznie.

kim1
czwartek, 8 lutego 2018, 01:23

Jaki strach, jaka polityka?? Strach to byl za czasów \"komuny\". Teraz to tylko stres. Boją się rozliczeń? To niech tak rządzą aby nie trzeba było ich rozliczać. Proste.

Feluś
czwartek, 8 lutego 2018, 15:57

Ale jak?!!! Starzy urzędnicy dopięli kontrakt, przybył nowy MON i stwierdził że kontrakt ZŁY bo muszą zarobić \"polskie firmy\". Pojechał więc do Mielca i obiecał że będą klepać polskie śmiglaki, pojechał do Świdnika i obiecał heli ze Świdnika, pojechał do Łodzi i obiecał centrum serwisowe i polsko-ukraińskie śmigło. No to teraz żeby nikt później nie rozliczał musi trwać postępowanie analityczno koncepcyjne - jak kupić od Airbusa heli z ukraińskim silnikiem montowany w Świdniku z awioniką i uzbrojeniem z Mielca oraz myjnią i woskowaniem w Łodzi. To nie są wcale tak proste sprawy jak się niektórym tu wydaje!

wqq
środa, 7 lutego 2018, 22:00

Obraz MON w oparciu o pracę IU to dramat , chaos i dywersja .Minister w listopadzie informuje iż zrealizował bodajże 90 % przyznanego budżetu a tu co wielkie NIC , te 1000 MSBS tyle kosztowało ? .Krótko mówiąc zabrakło w resorcie Misiewicza i misterny plan mydlenia oczu diabli wzięli .Pan minister Macierewicz faktycznie minął się z powołaniem , od razu powinien zostać prezenterem telewizyjnym a nie terminować przez 2 lata w mediach jako ktoś tam z MON .Teraz raczej potrzebny jest dobry księgowy który byłby w stanie policzyć gdzie są te wydane pieniądze , raczej wygląda to na długoterminowe pożyczki udzielone na preferencyjnych zasadach ułomnym zakładom z PGZ .Nie będę zaskoczony jak opozycja poprosi o audyt budżetu za 2017 r.

Frank
środa, 7 lutego 2018, 21:41

Może do gry wejdzie NH90?

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 11:24

Czy ty zdajesz sobie sprawę ile ta maszyna kosztuje i ile kosztuje jej utrzymanie? W przebiegu 30 lat life cycle jeden NH90 będzie odpowiadał 2-4 H225M.

Kozi
czwartek, 8 lutego 2018, 12:05

jest zbyt drogi a kolejka bardzo długa

Qba
czwartek, 8 lutego 2018, 09:27

Nie ma wersji CSAR

vvv
czwartek, 8 lutego 2018, 01:33

nie bo Leonardo czyli \"polski producent w Świdniku :) \" nie zgodzil sie na samym poczatku aby zaoferowac razem z AH nh-90. na sile chceli opchnac aw149 kotry pozniej sami uznali ze nie spelnial wymogow ale MON i tak powinien go kupic.

IzoKociolek
czwartek, 8 lutego 2018, 00:30

jakby politycy pojezdxili hulajnogami to moze kupili by lotnikom dywany latajace, a tak na etatach nic im sie nie chce

Kozi
środa, 7 lutego 2018, 20:51

Co takiego się stało z przetargiem A.M na 12 śmigłowców ?? Widocznie jest prawdą że wynegocjował 12 śmigłowców bez offsetu za 7mld. Kolejny dowód na to jak PIS dla obietnic wyborczych uwalił dobrą ofertę na 50 Caracali. Gdzie są teraz osoby które twierdziły że 13mld to przekręt stulecia. Macierewicz najlepszym minister od czasów Mieszka I

fdse
czwartek, 8 lutego 2018, 17:18

to przekręt stulecia bo kto widział tak tanio kupować.

Stripykod
środa, 7 lutego 2018, 20:50

Tragedia, po prostu płakać i tyle.

DD
środa, 7 lutego 2018, 20:12

Pewnie nadal istnieje przeświadczenie, że WOT nas obronią. Chociaż.... Ani słowa o sukcesach na tym polu i o dalszym rozwoju.... Czyżby czyżyk?

Patriota
środa, 7 lutego 2018, 19:40

lata debat i dewagacij na temat co potrzeba , a jak juz jest przetarg to znowu odwolania,zmiany dotyczace wymagan itp. A armia pozostaje z reka w nocniku. Brakuje odpowiedniej osby ktora sie za to wezmie i ukruci to. Ten Inspektorat Uzbrojenia tez porazka zamias przyspieszac to wszystko to tylko lata analiz itp. Rece opadaja ,moze niech przepchna ta ustawe o broni dla kazdego tosobie kupie i sam sie obronie, bende sie chociaz czuł bezpiecznie, bo tak to niewiadomi gdzie spadnie ten złom na głowe komus.

vvv
czwartek, 8 lutego 2018, 01:35

IU robi to co kaze MON. jest przyzwolenie polityczne to IU pcha to dalej. to wina AM a nie IU kotry i tak ucierpial za AM. AM wyrzucil wszystkich najbardziej doswiadczonych ludzi z IU i dal tam swoje orly :)

kim1
czwartek, 8 lutego 2018, 01:28

Proszę bardzo jestem chętny. Gdzie można składać aplikacje? Przez rok, więcej bym zamówł i zakupił sprzętu wojskowego niż wszyscy \"nasi\" poliycy przez ostatnie 20 lat rządów.

skeptyk
środa, 7 lutego 2018, 19:34

Kiedy Armia straci cierpliwość ?

Boczek
piątek, 9 lutego 2018, 12:21

Chyba już nigdy bo popadła w apatię. Odbudowywanie morale - jeżeli nic się nie zmieni - będzie trwało nawet kilkanaście lat.

zły
środa, 7 lutego 2018, 19:10

Jednym słowem: jaka piękna katastrofa! Powoli opada kurz dwuletniej propagandy sukcesu i mydlenia oczu. Partia musi szybko rzucić odwody klakierów na wszystkie fora żeby przykryć indolencję swoich urzędników wpisami o poprzednim kierownictwie MON, 70% niesprawnych francuskich Caracali i innymi bajkami z mchu i paproci. A może to nie jest indolencja MON tylko celowe działanie mające na celu skuteczne osłabienie armii?

vvv
środa, 7 lutego 2018, 23:15

30% zdatnych do lotu jezeli te wlasnie 30% jest bardzo silnie eksploatowane w warunkach bojowych od kilku lat. naprawde piekne mydlenie oczu a dla przypomnienia nasze mi-24 w misji w Afganistanie mialy az 22% zdatnosc do lotu a kilka mi-24 z racji silnej eksploatacji musielismy tam zostawic. caracale to swietne smigla a na SKON pis oskarzyl PO ze jakby doprowadzili przetarg do konca to dzis by byly smiglowce a takto ich nie ma i to ich wina :D

zły
czwartek, 8 lutego 2018, 12:27

Tak, wszyscy już czytaliśmy do znudzenia oficjalny przekaz partii o 30% Caracali zdolnych do lotu. Tak samo jak wszyscy znamy powód, dlaczego tak się stało (sposób zaopatrywania w części przyjęty przez Francuzów). Przypominam też, że \"oficjalnym\" powodem zerwania negocjacji w sprawie Caracali był rzekomo niewystarczający offset a nie mityczna awaryjność. Poczekajmy jaki będzie offset za planowany zakup 8 sztuk śmigłowców CSAR i dla specjalsów. O cenie nie wspominając.

ciekawski
środa, 7 lutego 2018, 19:10

Co TO jest ten wszechwladny, niezależny i nieposkromiony a przede wszystkim bezkarny Inspektorat???? KTO ich nadzoruje ze pozwala na ten bałagan?? Czy naprawde Minister NIC nie może zrobić by ten \"organ\" zaczął wreszcie robic to za co im płaci Państwo??

Marek1
czwartek, 8 lutego 2018, 12:52

ciekawski - IU to tylko gromada biurokratów, których najważniejszym zadaniem jest utrzymanie się na stołkach i temu właśnie poświęcają gros czasu i energii. Starają się realizować wszystkie mniej i bardziej aberracyjne pomysły niekompetentnych szefów MON i ich v-ce, wiedząc, ze przetrwają wyłącznie mierni, bierni, ale wierni. Wbrew obiegowej opinii zdecydowana większość urzędników IU zarabia dość KIEPSKO, więc NIE trafiają tam kompetentni ludzie, tylko przeważnie różne warianty mniej ważnych\"znajomych królika\". Ot i cała, \"demoniczna tajemnica\" IU ...

Znawca
środa, 7 lutego 2018, 21:23

To inspektorat wyznacza sobie cele i sam się kontroluje. Na podstawie paragrafu 22.

-CB-
środa, 7 lutego 2018, 20:29

\"Organ\" ten działa na podstawie rozporządzenia MON i jego szefa powołuje również MON (obecny szef IU został powołany przez AM), jest więc w 100% zależny właśnie od MON. No ale władzy jest oczywiście na rękę zwalać całą winę właśnie na IU, bo odsuwają oskarżenia od siebie.

vvv
czwartek, 8 lutego 2018, 01:36

samoloty VIP kupili pomimo ze oferta przekroczyla 200% planowany budzet oraz z 300mln z MON nagle zrobilo sie 2,5mld z MON :) mozna?! mozna!

Rafal
środa, 7 lutego 2018, 18:23

Dramat.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama