Opóźniona modernizacja. Jakie umowy MON podpisze w 2018 roku?

18 maja 2018, 11:14
PIONGrafika System Homar v5

MON jest zdeterminowane, aby zamknąć w tym roku kilka priorytetowych programów modernizacyjnych, ale inne notują kolejne opóźnienia. Resort poinformował, że planuje w tym roku podpisanie umów na dostawy systemu rakietowego Homar oraz polskich stacji radiolokacyjnych Bystra i Odra. Trwa aktualizacja dokumentów dotyczących przetargów śmigłowcowych.

Ministerstwo Obrony Narodowej udzieliło Defence24.pl informacji na temat wybranych planowanych do podpisania na 2018 rok umów na modernizację sił zbrojnych. Resort potwierdził, że IU planuje podpisać umowy na dostawy Dywizjonowych Modułów Ogniowych Wieloprowadnicowych Wyrzutni Rakietowych Homar. Program będzie realizowany przez konsorcjum z liderem PGZ, we współpracy z partnerem zagranicznym.

MON poinformował niedawno, że obecna oferta złożona przez konsorcjum wskazuje jako partnera zagranicznego koncern Lockheed Martin z systemem HIMARS. Zaznaczył jednocześnie że jest możliwość zmiany partnera zagranicznego, gdyby przedstawione przez niego warunki okazały się nie do zaakceptowania. „Ostateczny wybór partnera zagranicznego nastąpi po wynegocjowaniu akceptowalnych warunków umowy.”. Oprócz Amerykanów w programie jest brana pod uwagę oferta izraelska, koncernu IMI Systems, oparta o rozwiązania systemu rakietowego Lynx. Z nieoficjalnych informacji Defence24.pl wynika, że do obu oferentów wysłano niedawno szczegółowe zapytania ofertowe (RFP), dotyczące warunków technicznych, ceny i współpracy przemysłowej, a odpowiedzi oczekiwane są jeszcze w maju.

Resort potwierdził natomiast oficjalnie, że zamierza w 2018 roku podpisać umowy na dostawy radarów typu Odra (TRS-15) i Bystra. Oba te systemy radiolokacyjne zostały opracowane przez polską firmę PIT-RADWAR. Pierwszy już znajduje się na uzbrojeniu Sił Zbrojnych RP, zarówno wybranych jednostek radiotechnicznych Sił Powietrznych, jak i w zmodyfikowanej odmianie w Marynarce Wojennej, w Morskiej Jednostce Rakietowej. Głównym zadaniem tego mobilnego radaru jest uzupełnienie sieci wczesnego ostrzegania, jako tzw. „gap filler”, instrumentalny zasięg wykrywania celów powietrznych to według producenta 240 km.

Z kolei stacja radiolokacyjna Bystra to radar krótkiego zasięgu, będąca rozwinięciem używanego już w wojsku radaru Soła. System Bystra wyróżnia jednak zastosowana technologia aktywnego skanowania elektronicznego (AESA). Będzie to pierwszy radar AESA wdrożony do Wojska Polskiego, i jednocześnie seryjnie produkowany w krajowym przemyśle. Głównym zadaniem tej stacji jest wsparcie pododdziałów przeciwlotniczych krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, może ona więc np. kierować ogniem zestawów przeciwlotniczych Poprad, ale też – przynajmniej w pewnym zakresie – wspierać wykorzystanie przyszłych systemów Narew.

Stacja radiolokacyjna Bystra, takie radary powinny być zakontraktowane w tym roku. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.
Stacja radiolokacyjna Bystra, takie radary powinny być zakontraktowane w tym roku. Fot. J. Sabak/Defence24.pl.

AKTUALIZACJA 21.05 14:26 - Po publikacji artykułu Oddział Mediów MON skontaktował się z redakcją i uściślił, że postępowanie dotyczące doposażenia KTO Rosomak w wyrzutnie Spike jest na etapie negocjacji, i nie można w obecnym momencie określić, kiedy zostanie podpisana umowa. Z przesłanego wcześniej przez MON oświadczenia wynikało, że podpisanie umowy nie jest planowane w 2018 r.

Resort obrony przekazał też, że „Postępowanie dotyczące doposażenia KTO Rosomak z systemem wieżowym Hitfist-30 w wyrzutnię ppk Spike jest na etapie negocjacji z wykonawcą”. Ten ważny projekt ma kluczowe znaczenie dla zdolności przeciwpancernych jednostek zmotoryzowanych. Jeszcze w lipcu ub. r. MON zapowiadał podpisanie umowy w 2017 roku, ale to nie nastąpiło. Modernizacja transporterów ma objąć pięć batalionów na KTO Rosomak w 12 Brygadzie Zmechanizowanej, i 17 Brygadzie Zmechanizowanej. Obecnie ich potencjał przeciwpancerny zapewniany jest przez nieliczne przenośne wyrzutnie Spike, i nie jest wystarczający. MON informował o zamiarze wyposażenia istniejących KTO w broń przeciwpancerną od początku 2015 roku. Przypomnijmy, że pierwotnie transportery miały być od podstaw zintegrowane z bronią przeciwpancerną, ale zamiar ten z różnych względów na kilka lat zarzucono, a skutki odczuwalne są do dziś.

Niezależnie od przygotowań do modernizacji posiadanych transporterów, trwają prace nad opracowaniem bezzałogowej wieży ZSSW-30, przez konsorcjum HSW i WB Electronics. Produkcja tych ostatnich powinna ruszyć w 2019 roku, będą używane na nowo dostarczanych Rosomakach, jak i na BWP Borsuk. Wieża będzie uzbrojona w armatę 30 mm Bushmaster II (z możliwością konwersji do kalibru 40 mm), a także w wyrzutnie ppk Spike. Umowa na dostawę dodatkowych pocisków Spike, m.in. z myślą o uzbrojeniu w nie KTO Rosomak zawarta została już w 2015 roku. Na razie jednak wojsko dysponuje wciąż wyłącznie wyrzutniami przenośnymi.

MON nie odpowiedział natomiast jednoznacznie na pytania o plany podpisania umów na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej oraz samochody ciężarowe Mustang. W pierwszym przypadku, jak zaznacza resort „w Inspektoracie Uzbrojenia trwają prace nad aktualizacją dokumentów dotyczących zakupu śmigłowców dla Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej”. Nie znamy więc nie tylko terminów realizacji, ale i podstawowych założeń tych umów. Jest prawdopodobne, że nie uda się sfinalizować ich w 2018 roku.

Oba postępowania są opóźnione, pierwotnie MON planował podpisać te umowy w 2017 roku. Ostatnie doniesienia wskazują na znaczne zmiany, jeśli chodzi o programy śmigłowcowe. Jak powiedział niedawno w Sejmie wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz, obecnie priorytetem staje się wymiana śmigłowców pokładowych SH-2G Marynarki Wojennej. W trwającym postępowaniu zostaną więc zakupione lżejsze śmigłowce. Wiceprezes Leonardo Helicopters Krzysztof Krystowski stwierdził w niedawnej wypowiedzi dla Money.pl, że koncern będzie zmuszony zaproponować nie śmigłowce AW101, a AW159. Później dodał, że oferta AW101 pozostaje aktualna.

Z kolei zgodnie z nieoficjalnymi informacjami Defence24.pl, postępowanie na maszyny CSAR SOF dla Wojsk Specjalnych zostanie najprawdopodobniej całkowicie anulowane. Do 2022 roku na zakupy, remonty i modernizację śmigłowców ma zostać przeznaczonych 4,7 mld zł, ta suma obejmuje też prace w celu wydłużenia eksploatacji maszyn W-3, Mi-8, Mi-17, Mi-2 i Mi-24 (te ostatnie będą w ograniczonym zakresie modernizowane), wyremontowane będą też wszystkie SW-4. Wiceminister Skurkiewicz w swoim wystąpieniu w Sejmie nie mówił natomiast o śmigłowcach dla Wojsk Specjalnych. Z kolei program śmigłowca szturmowego Kruk, jak i znajdujący się na wstępnym etapie zakup lekkich maszyn Perkoz będą realizowane po 2022 roku, przynajmniej jeśli chodzi o dostawy nowych maszyn.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl MON potwierdził też, że prowadzone jest postępowanie na dostawy samochodu osobowo-ciężarowego Mustang. Nie ujawnił, czy umowa zostanie zawarta w 2018 roku czy też nie, zapewne zależy to od przebiegu postępowania. Obecnie Inspektorat Uzbrojenia czeka na złożenie ofert ostatecznych, termin został wydłużony do 24 maja. Następnie planowane są testy pojazdów, proponowanych na tym etapie procedury. To już drugie postępowanie na Mustanga, pierwsze zostało unieważnione latem 2017 roku. W jego wyniku ma zostać wyłoniony następca popularnych Honkerów. Zamówienie podstawowe obejmuje 913 pojazdów, łącznie może jednak zostać zakupionych nawet 3,7 tys. nowych samochodów w ramach prawa opcji.

Z wcześniejszych, publicznych deklaracji resortu obrony, wynika, że na 2018 rok przewidziano też podpisanie umów na system zarządzania walką Rosomak BMS, jak i bezzałogowe systemy powietrzne krótkiego zasięgu Orlik. Poprzednie postępowania na te systemy anulowano w 2016 roku, w nowych procedurach skierowano zamówienie do spółek Skarbu Państwa. Pierwotnego planu MON, zakładającego podpisanie umów w 2017 roku, nie udało się zrealizować. Jeszcze w październiku 2017 MON zapowiadał też podpisanie w br. dwóch umów na modernizację Marynarki Wojennej, dotyczących zbiornikowca paliwowego Supply i modernizacji okrętów rakietowych Orkan.

Przekazane przez MON informacje wskazują na kolejne opóźnienia w procesie modernizacji Sił Zbrojnych. Resort zdaje się być zdeterminowany, aby realizować program artylerii rakietowej Homar, w pewien sposób uzupełniający system obrony powietrznej Wisła, pozwalając na zwalczanie systemów rakietowych potencjalnego przeciwnika. Z wcześniejszych komunikatów MON wynika, że zawarcie umowy dotyczącej drugiej fazy Wisły jest priorytetem.

Nadal nie ma decyzji w sprawie zakupu śmigłowców, prawdopodobne są dalsze zmiany i redukcje. Już wcześniej informowano o opóźnieniach w programach modernizacji Marynarki Wojennej.

Z pewnością wpływ na stan modernizacji armii wywiera też brak dokumentów strategicznych, choćby Planu Modernizacji Technicznej SZ RP, programu rozwoju Sił Zbrojnych czy "Szczegółowych kierunków przebudowy i modernizacji technicznej sił zbrojnych na lata 2017-26" (niedawno zaopiniowanych przez Sejmową Komisję Obrony Narodowej). Czesław Mroczek,  wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej i były wiceszef MON w rządzie PO-PSL mówił w programie SKANER Defence24: „Brak tych dokumentów oznacza, że określone instytucje państwa nie mogą wykonywać swoich obowiązków. Inspektorat Uzbrojenia nie może kontraktować w moim przekonaniu zakupu sprzętu poza rok na który obowiązują dokumenty. Wątpliwe są wszystkie kontrakty po roku 2022.”.

Bez przyjętego PMT nie można zawierać kontraktów zakładających finansowanie po 2022 roku, co de facto na razie uniemożliwia realizację najważniejszych programów, jak choćby projektu okrętu podwodnego Orka. Innym bardzo ważnym zadaniem, przewidzianym na przyszły rok, jest finalizacja drugiej fazy programu obrony powietrznej Wisła. Biorąc pod uwagę, że realizacja największych programów jak Orka czy Narew może trwać jeszcze po 2026 roku, pożądane byłoby przyjęcie rozwiązań, pozwalających na wydłużenie okresu planowania – przynajmniej dla niektórych programów. Przeszkodą dla systemowych i długofalowych zmian w tym zakresie jest bowiem brak dokumentów strategicznych, jak choćby Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego. SPBN mógłby być np. podstawą do wydłużenia okresu programowania rozwoju sił zbrojnych do 15 lat, choć oczywiście wymaga to zmian ustawowych.

Choć resort obrony oficjalnie zaprzeczył, jakoby w MON prowadzono analizy dotyczące finansowania modernizacji technicznej „w oparciu o inne niż obowiązujące przepisy”, to z informacji Defence24.pl wynika, że trwają nieoficjalne rozmowy dotyczące wariantów realizacji programów priorytetowych, jak Orka, Homar czy Kruk. Jednym z nich jest przyjęcie specustawy na wzór pozyskania samolotu wielozadaniowego F-16. Jeżeli takie przepisy zostałyby przyjęte, zakup okrętu, jak i inne programy mogłyby być finansowane z odrębnego funduszu bądź na innych zasadach planowania. Przy finansowaniu modernizacji z pewnością pomocne będzie zwiększenie wydatków obronnych od 2,1 proc. PKB w 2020 roku stopniowo do 2,5 proc. w roku 2030. Trzeba jednak pamiętać, że w tak długim czasie realny wpływ na budżet resortu obrony mogą wywierać sytuacja finansów publicznych i ogólna sytuacja gospodarcza, pomimo obowiązującej ustawy.

MON prowadzi też prace nad powołaniem Agencji Uzbrojenia, instytucji koordynującej i stanowiącej „środek ciężkości” procesu zakupów. Ma to usprawnić przebieg procesu zakupów, obecnie odbywającego się w rozproszonym i niewydolnym systemie. Powołanie podobnej organizacji było postulowane w dyskusji eksperckiej, również na łamach Defence24.pl. Realizacja tego celu i budowa nowych struktur będzie jednak musiała być prowadzona równolegle z przynajmniej częścią największych programów modernizacyjnych.

Choć w br. udało się podpisać przełomową umowę na pierwszą fazę Wisły, czy kontrakt na dodatkową partię samolotów szkolnych, to kolejne zadania modernizacyjne nadal się opóźniają. W wielu wypadkach wojsko od lat czeka na potrzebny sprzęt, a zmiany procedur, wymagań i założeń jeszcze wydłużają proces jego wymiany. Rozwiązanie tej sytuacji wymaga zdecydowanych działań całej administracji, nie tylko resortu obrony, ale też np. Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Proces modernizacji musi odbywać się w oparciu o stabilne i funkcjonalne podstawy finansowe, ale też prawne i planistyczne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
ryszard56
środa, 23 maja 2018, 12:04

a co z URSUSEM??

KrzysiekS
poniedziałek, 21 maja 2018, 19:15

Powtórzę :\"W przypadku programu HOMAR podstawowym czynnikiem o decyzji powinna być pełna produkcja (pełna licencja z możliwością modyfikacji systemów namierzania i rakietowych) podstawowego efektora w Polsce każda inne decyzja będzie bezsensownym wydawaniem pieniędzy podatnika\" Dlaczego powiedział to St. Chor. cytuję \"Atak rakietowy zawsze jest tańszy, niż obrona przed nim. \" Ile kosztuje PAC3MSE a ile będą kosztowały rakiety HOMARA wyprodukowane w Polsce.

soldieros
poniedziałek, 21 maja 2018, 13:38

Honker to złom ! Dlaczego nie wybrano URSUSA na podwoziu JeepA ?!!!??? IVECO też złom !!!!

Kobalt
niedziela, 20 maja 2018, 20:43

Temat rzeka powtarzany co roku będzie to samo co w 2017 czyli nic za rok coś się ruszy jak co roku lol

Feluś
niedziela, 20 maja 2018, 18:12

Korzystając z okazji omawiania zagadnień modernizacji technicznej SZ, chciałbym zgłosić wniosek formalny do czynników decydujących o nadawaniu nazw-kryptonimów dla nowych zestawów uzbrojenia. Chciałbym zaproponować aby kryptonimy te wyłaniać z nazw fauny i nazw geograficznych występujących na terenie Polski. Dlatego popieram takie nazwy jak Pilica, Soła, Narew, Odra, Kruk i Borsuk. Natomiast uważam przyjęcie kryptonimu \"Homar\" dla systemu artylerii rakietowej za wysoce niefortunny. Homar jak wiadomo jest skorupikiem nie występującym w naszych wodach terytorialnych i nie ma żadnego związku z naszą ojczyzną. Jednocześnie Homary są postrzegane jako dobro luksusowe, na które stać tylko nielicznych, a na pewno nie kraj na dorobku, który musi rozsądnie warzyć każdą złotówkę wydaną na uzbrojenie. Dlatego myślę że należałoby zmienić nazwę-kryptonim tego systemu uzbrojenia. Ośmielę się tutaj zaproponować nazwę \"Komar\" - brzmi podobnie więc nie będzie problemu z zapamiętaniem, a jednocześnie znajomo i krwiożerczo. Myślę że wszyscy nie mieli by nic przeciwko temu aby polski \"Komar\" utoczył krwi wrogowi. Jednocześnie życzył bym naszej armii aby przyszłe zestawy \"Komar\" - występowały tak powszechnie jak znane nam owady z rodziny komarowatych (Culicidae) często dające się we znaki czy to pod namiotem czy przy ognisku. (Mam jednocześnie świadomość że kryptonim ten był już w użyciu ale czyż tylko jeden był HMS Royal Sovereign)

Xman
sobota, 26 maja 2018, 14:35

Może być Blyskawica.

Adams
poniedziałek, 21 maja 2018, 06:11

Ale nazwa Komar jest już zajęta,mamy w magazynach jednorazowe granatniki przeciwpancerne ( pochwalić się należy że Polskiej produkcji) właśnie o nazwie Komar.I moim zdaniem jeśli już zmieniać nazwę to mamy na jej zmianę czasu a czasu bo jeśli ten program będzie realizowany tak jak reszta programów modernizacji to kontrakt na Homara podpiszemy za jakieś 5 lat jak dobrze pójdzie a pierwsze wyrzutnie trafią do nas za 10 lat.Wiem,wiem jestem optymistą :)

Feluś
poniedziałek, 21 maja 2018, 12:00

Oczywiście pisałem przecież że ta nazwa była w użyciu, ale wydaje mi się że granatniki “Komar” jako mało efektywne są obecnie wycofywane z armii a wykorzystywali je jedynie misjonarze. Natomiast odnosząc się do odległej perspektywy w jakiej można rozpatrywać dostosowanie kryptonimów systemów uzbrojenia, to oczywiście należy się zgodzić - że niewielu z nas dożyje czasów gdy w polskich portach będą cumować Mieczniki, w niebo nad Wisłą wzbiją się Harpie a po drogach i bezdrożach będą pędzić nowe Mustangi. Dlatego jest tak ważne, aby oczekiwane przez dziesięciolecia systemy budziły u oczekujących na nie rodaków, jak najlepsze patriotyczne skojarzenia. Wskazane jest zatem aby ich nazwy miały rodowód jednoznacznie kojarzący się z krajem. Dlatego proponuję zmiany - Miecznik na Szczupaka, Harpia na Krogulca, Mustang na Tarpana a Orka na Sandacza (Rozważałem też Skumbrię jako typowo polską). Stosowne czynniki mogły by rozważyć przeprowadzenie referendum konsultacyjnego, w sprawie nazw przyszłego uzbrojenia kraju - tak aby w rzeczonej materii mógł się wypowiedzieć ogół Polaków. I trochę czasu można by zmitrężyć tym sposobem.

Adams
poniedziałek, 21 maja 2018, 16:21

Ze wszystkim się zgadzam tylko z tego co wiem to misjonarze zachwalali Komary a brakuje im jakiegoś zapalnika z samolikwidatorem i zostały zmagazynowane a mamy tego prawie 90 tysięcy sztuk

Huba Luba
niedziela, 20 maja 2018, 14:36

Ważne , że \" dobra zmiana \" wyremontuje śmigłowce MI-2, ten jakże zaawansowany sprzęt zapewni przewagę WP nad każdym przeciwnikiem.

zby79
poniedziałek, 21 maja 2018, 17:54

Taaa, Caracal znacząco zwiększyłby siłę ognia i zapewnił przewagę nad wrogiem...

St. Chor.
wtorek, 22 maja 2018, 08:38

Na pewno zwiększył by bezpieczeństwo załóg, w przeciwieństwie do remontowanych 40-letnich zabytków... Zrezygnujmy z całego sprzętu wsparcia- ciężarówek, wozów zabezpieczenia technicznego, czy lotnictwa transportowego- wszak nie zwiększa to siły ogniowej...

Fort
sobota, 26 maja 2018, 11:41

Szczególnie jakby się okazało, że ponad połowa nie lata tak jak we Francji - kraju producencie, bo nie ma części zamiennych, albo jak przez kupienie karakanow nie było by na wisle

sylwester
sobota, 26 maja 2018, 09:14

słyszałeś aby rozbiło się gdzieś ostatnio śmigłowce mi-2 , a super pumy ostatnio się rozbiły więc , Polska w razie wojny będzie krajem frontowym , przy mocnej opl przeciwnika loty śmigłowcem to wyrok śmierci

nhy
sobota, 19 maja 2018, 22:02

Co BBN ma do zakupów?

zgred ojczyżniany
sobota, 19 maja 2018, 20:05

PO - 89r. - postarano się by wojsko Polskie zniknęło , lub by było ograniczone ! Służbę poborową zastąpiono podobno rewolucyjną ZAWODOWCAMI ? A sprzęt PO Radziecki miano zastąpić NOWOCZESNOŚCIĄ ZACHODNIĄ ?! NATO - przekształcono w dochodowy biznes dla słabo myślących polityków z zachodu - Po upomnieniu zachodu przez USA - miarkowane jest zbrojenie się krajów a to 28 państw ? Na zachodzie - Biznes jest zastąpiony jako alternatywa wojny zbrojnej ......! Rosja najwięcej ugrała po przemianach w całej Europie - tanim kosztem unowocześnia swój przemysł a przy okazji sprzedaje swoje podstawowe surowce w ogromnej ilości - ZACHODOWI ......! My w środku i w rozkroku stoimy i patrzymy - KTO nam coś da lub pokieruje ...? Teraz mamy wroga NR.1 - i dla nas to jest najważniejsze ....? Inne aspekty by mnożyć nasze dobra idą - wolno ba nawet bardzo wolno ...? 40 miliardów $ - zadłużenia po 89r. - dziś wydaje się kroplą w morzu....? Zadłużenie jest ogromne i żadnej licencji nie kupiono i nie produkuje się nic zachodniego oprócz zakładów zachodnich korporacji - czyli nadal jesteśmy tanią siłą roboczą na wzór Ukraińców na naszym rynku ...? A kto mądrzejszy nam wyjechał i układa sobie życie lub zarabia na zachodzie i nie czeka na jałmużnę jaką oferuje pracodawca w Polsce ...? Politycy liberalni kradną i robią przekręty gdzie się da - na wzór nie tylko wschodnich państw ale i zachodnich ...! Administracja wyprowadza legalnie pieniądze dla swoich interesów - by im i ich rodziną żyło się dostatnie nie zważając na biedotę grupy ludzi pracy wytwarzające dobra w zagranicznych zakładach , marketach i innych przejętych sektorach przez zachodnie korporacje ...? Wojsko to następny element układanki - my coś chcemy a wy płaćcie ? Tak rozłożonej jak wojsko - gałęzi jak w soczewce widać dokonania przemiany PO 89r......?

dropik
poniedziałek, 21 maja 2018, 08:24

tak, tak , komuniżm był najlepszy. o przepraszam socjalizm :P PRl zostawił nie tylko 40 mld $ długu ale też 0 w kasie ZUSu. Tam powinny być setki miliardów złotych składek , a nie było nic.

sylwester
sobota, 26 maja 2018, 09:18

nie ma złych czy dobrych ustrojów , może być tylko dobre lub złe zarządzanie przez odpowiedzialnych i wykształconych ludzi lub na odwrót , w chinach jakoś komunizm działa i finanse państwa mają się świetnie , wszystko idzie w kierunku mądrym zarządzaniem , a co do długu , Polska obecnie teraz co roku ma większy deficyt budżetowy niż 40 mld całego długu zaciągnietego za PRL

bojowa owca
poniedziałek, 21 maja 2018, 12:27

Akurat kasę z ZUS zajumano już w \"nowej Polsce\". Faktografia się kłania.

dropik
wtorek, 22 maja 2018, 10:53

serio ? Moja matka pracowała połowę życia w PRL i teraz utrzymuje się z moich składek. Z PRL nic nie zostało. nawet jak była tam jakaś kasa to i tak inflacja jak została wywołana w końcówce PRL zjadła ją w 99%- tach.

Box
sobota, 26 maja 2018, 11:50

Niezupełnie. Jeśli chodzi o gotówkę to owszem ale przejście z gospdosrki sterowanej na rynkowa i to jeszcze po takim kryzysie musiało się tak skończyć. Jednak po PRL została ogromną ilość zakładów które gdyby nie zostały wyprzedane za bezcen przez postkomunistyczne i powiązane z nimi tzw liberalne elity można by z czasem modernizowac i rozwijać, tymbardziej że znaczna ich część przynosiła zyski albo miała taki potencjał. Dzisiaj straty z tytułu prywatyzacji trzeba liczyć w dziesiątkach miliardow rocznie, czyli wielokrotnie więcej co tak ubustwiane przez wiele osób fundusze unijne. A dwa: jak ty będziesz na emeryturze tez będziesz się utrzymywał ze składek tych którzy w tedy beda pracować, bo chyba nie myślisz ze coś ci się odkłada realnie w zusie?

ZZZ
wtorek, 22 maja 2018, 09:21

Kasy w ZUS nie ma nie dlatego, że ktoś ją zajumał. Tylko dlatego, że ZUS się nie finansuje, czyli mamy bardzo niekorzystną relację pomiędzy czynnymi zawodowo a ogółem populacji. Socjalizm się skończył w 1988 roku, ale Ty jak widzę dalej nie wiesz skąd się biorą pieniądze.

Box
sobota, 26 maja 2018, 12:05

Akurat teraz sytuacja zusu jest wyjątkowo dobra. Jeszcze kilka lat temu samofinansowanie wynosiło ok 50%. Dziś zbliża się do 90%, jednak bez wzrostu poziomu dzietnosci wszystko i tak za 20-30 lat runie. Dlatego takim priorytetem muszą być programy prodemograficzne jak 500+ czy w jakiejś części mieszkanie+ itp, nawet przed armią. Bez nich i bez zwiększenia liczby urodzen, jedynym pytaniem będzie kto ostatni zgasi światło, a koszty nie wprowadzenia tych programów będą wielokrotnie większe niż koszty ich realizacji razem wzięte, obecnie, tylko że w tedy będzie juz za późno żeby coś z tym zrobić. Na szczęście tutaj również mamy sporą poprawę sytuacji, odwrócenie wieloletniego trendu spadkowego i skok liczby urodzen z ok 1,27 do 1,45 (w zeszłym roku urodzilo się o blisko 60tys dzieci więcej niż przewidywaly prognozy GUSu jeszcze z 2014. No ale to nadal mało, dlatego konieczne jest dalsze rozwijanie polityki prorodzinnej.

alibaba
sobota, 19 maja 2018, 15:26

Jest w tym wszystkim jakiś sens, mimo iż brzmi to chaotycznie.

Zbulwersowany podatnik
sobota, 19 maja 2018, 15:03

Ja się nie dziwię że w Policji szuka się następców skoro w Dębicy od 2 godzin nad miastem lata policyjny śmigłowiec ze względu na derby w mieście. Przecież to jest śmieszne żeby mobilizować Bella w celu ogarnięcia dwóch 300 osobowych grupek.

xiom
niedziela, 20 maja 2018, 11:10

Wystarczyłby mały dron

Infernoav
niedziela, 20 maja 2018, 09:31

Helikoptery w Polsce dla policji to wogole idiotyzm. Tańszym i lepszym rozwiązaniem są drony. Mogą być używane zarówno drony klasy Mini jak i średniego zasięgu potrafiące utrzymać się w powietrzu przez około 2-3 godziny. Tańsza eksploatacja, minimalne koszty szkolenia obsługi/pilota, minimalne w porównaniu do helikopterów koszty serwisu i wymiany oraz modernizacji.

sylwester
sobota, 26 maja 2018, 09:22

ta a jeśli trzeba szybko przeżucić antyterrorystów to podwieśmy ich do dronów na szelkach , śmigłowiec policyjny to nie tylko obserwacja ale i jednostka mogąca podjąć działanie

mosze
poniedziałek, 21 maja 2018, 00:44

Istotna jest jeszcze odpowiedź na pytanie: czy dałoby się z nich zrzucać konfetti?

POLO
sobota, 19 maja 2018, 12:39

Zamiast rozpędzić nz cztery wiatry tą bandę cwaniaków robiących wszystko żeby brać jak najdłużej pieniądze jako specjaliści d/s modernizacjin tworzy się kolejną organizację obiboków. Nie tędy droga, panie ministrze!

Heniu
sobota, 19 maja 2018, 11:31

Ha ha ha tylko od kilkunastu lat po wiele lat stoją i się..modernizuje okręty typu ORKAN na stoczni a to sa najmłodsze w wojsku i powinny pływać non stop

dropik
poniedziałek, 21 maja 2018, 08:31

on nadal są do modernizacji co jest bezsensem bo MORY nie mają żadnego sensu. mówi się wymianie armat 76 mm oraz silników co będzie trwało i kosztowało. Te okręty należy zamienić na patrolowce a rakiety przenieść na Ślązaka.

sylwester
sobota, 26 maja 2018, 09:24

a ślązak już pływa , a patrolowce chyba wiesz w jakim tempie się buduje w Polsce

Echhh
sobota, 19 maja 2018, 10:10

Nie bójmy się otwarcie przyznać, że obecne kierownictwo MON, od 2015 roku to obraz nędzy i rozpaczy. Najpierw rażąca niekompetencja i składanie deklaracji wbrew faktom, możliwościom, procedurom (co ostatnio potwierdził były wice minister od zakupów), w jej wyniku doprowadzenie do chaosu, a teraz po prostu trwanie w tym rozgardiaszu. Szkoda, że w Polsce nie ma realnej możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników państwowych za rażące zaniedbania i głupotę.

Mikst
sobota, 19 maja 2018, 21:47

Trudno mi oceniać obecny MON ale ten z przed 2016 r to jeden syf i 2 metry mułu. Nawet przyznanego im budżetu nie potrafili wykonać a polskie oddziały wysyłane na międzynarodowe ćwiczenia nie miały nawet ostrej amunicji. Jedna wielka kompromitacja.

dropik
wtorek, 22 maja 2018, 11:04

marnotrawienie pieniędzy na WOT jest jeszcze gorsze niż zwracanie pieniedzy do budzetu w sytuacji jego kryzysu i braku roztrzygnięc kluczowych przetargów. Przypomnę, że PMT opracowano dopiero na lata 2012+.

ZZZ
wtorek, 22 maja 2018, 09:25

Ciekawe co gorsze. Zwrócić pieniądze do budżetu państwa aby posłużyły do finansowania pilniejszych potrzeb czy wydać cały budżet MON i nic nie kupić.

Muniek
czwartek, 24 maja 2018, 13:05

Dobre, dobre :)

Perun
sobota, 19 maja 2018, 18:08

Pełna zgoda. A jeszcze rok temu na tym portalu wierni fani Macierewicza do listy jego sukcesów zaliczali \"niebawem podpisze umowy na śmigłowce, okręty podwodne, Homara, Czaplę, Miecznika i tysiąc dronów bojowych\" (uprzedzam sympatyków Macierewicza - amunicja krążąca to nie są drony bojowe).

Infernoav
niedziela, 20 maja 2018, 09:32

Miecznik, Czapla są nam tak potrzebne jak w 1939 potrzebna była nam flota na Bałtyku...

Ant
sobota, 19 maja 2018, 14:56

Natomiast poprzednicy to orły, sokoły, herosy?

kronan
środa, 23 maja 2018, 18:17

Rosomak,Krab i niedoszłe Caracale...Co kupiła i przygotowała ta przez 2 lata przeszło?Ale swojego a nie te zaczęte prze PO. Samoloty ViP.A przez półtora roku nie byli w stanie kupić 2 śmigłowców dla oddziału specjalnych.A jak do tej pory nie ma żadnych wiropłatów.Czyli utrącili zapięty prawie kontrakt a nowego ,to już wyczyn nie lada,zacząć nawet nie potrafili.Same nowe projekty.Wyniki zerowe.Dalej podawaj przykłady PO-PSL jak to źle wyglądało.Za syf ze śmigłami odpowiada tylko i wyłącznie obecna ekipa.Koniec.Kropka.

zły
sobota, 19 maja 2018, 08:03

Wolał bym przeczytać artykuł o tym co MON podpisało i kupiło a nie o tym co zamierza podpisać i kupić. Bo od dwóch lat słychać wyłącznie kolejne obietnice, które mają się nijak do rzeczywistości.

Marek1
piątek, 18 maja 2018, 23:45

A zatem tragifarsa dot. integracji wieży Hitfist-30 KTO Rosomak z ppk Spike trwa i trwać będzie, a potężna dziura w zdolnościach ppanc WP jak widać niespecjalnie MON i PGZ przeszkadza. Nie przeszkadza, bo MON kompletnie NIC nie robi, by zakupić w końcu przyzwoity system ppk pojazdowych. Zamiast zakupów sprzętu którego produkcja absolutnie przerasta możliwości PGZ mamy kolejne plany, marzenia i propagandowe pierdolety dla elektoratu, tym razem w wykonaniu ekipy MB&Co., która jest b. zainteresowana by skansen technologiczny jakim jest obecnie WP trwał jak najdłużej. Ps. Radar TRS-15 w NDR-ach pozwala jedynie na wykorzystanie ich do horyzontu radiolokacyjnego, czyli do maks. 40 km przy praktycznym zasięgu rakiet NAM 240 km. To również nikomu ani w MON, ani w D-ctwie MW nie przeszkadza.

Dumi
piątek, 18 maja 2018, 23:39

Artykuył ciekawy, rozbudzający nadzieję na kolejny sprzęt w armii, ale... Ale szybko po przeczytaniu zszedłem na ziemię bo wiem jaki mamy budżet... Więc nie dam się mamić w te bajki. Możliwe, że w tym roku podpiszemy jeszcze Homara. Reszta to jak zwykle spekulacje. Niech MON nas zaskoczy i podpisze wszystkie umowy;) Jeżeli chodzi o śmigłowce. Nic nie zmieniać, dążyć do umowy. I kropka. A na 4 śmigłowce na fregaty rozpisać osobne przetarg!!! Te śmigłowce coś czkawką wychodzą PiSowi. Ale ok zobaczymy jak z tego wybrnął. Dopóki nie będzie oficjalnie specustawy nie wierzę w te zapowiedzi.

Marcin Kleinowski
piątek, 18 maja 2018, 22:17

Jeżeli chodzi o wieżę Hitfist to na tym etapie bym sobie integracje z PPK odpuścił. Zajmie to czas i naprawde nie będzie tanie, zwłaszcza z punkty widzenia licencji. Tej wież w ramach modernizacji warto jednak dodać głowicę obserwacyjną dla dowódcy. W związku z tym że Borsuki mają używać wieży praktycznie zamiennej z Hitfist lepiej postawić na nie. Oczywiście pojawia się problem co zrobuć z wieżami Hitfist. Powinny one trafić na rozpoznawcze Rosomaki a w przyszłości na rozpoznawcze Borsuki (aż się nie skończą te już wyprodukowane wieże). Dodatkowo można w każdej kompani zostawić pieć Rosomaków z wieżą Hitfist - po jednym na pluton i jeden w sekcji dowodzenia.

KrzysiekS
piątek, 18 maja 2018, 19:47

W przypadku programu HOMAR podstawowym czynnikiem o decyzji powinna być pełna produkcja (pełna licencja z możliwością modyfikacji systemów namierzania i rakietowych) podstawowego efektora w Polsce każda inne decyzja będzie bezsensownym wydawaniem pieniędzy podatnika (nie ukrywam że osobiście przemawia do mnie bardziej oferta IMI - z informacji podawanych na tym portalu).

dropik
poniedziałek, 21 maja 2018, 08:38

Serio, a jak nie znajdzie się nikt chętny na taką sprzedaż to co im zrobisz ? Oferta IMI na pozór lepsza ma jedną wadę. Na tę chwilę możesz z tych wyrzutni możesz strzelać tylko izraelskimi rakietami, a to oznacza, że cały zapas na wypadek wojny musisz kupić już przed nią bo na pomoc z sojuszniczych magazynów nie możesz liczyć. Czyli taniej nie będzie. Tzn będzie, bo tych rakiet kupią tyle co kot na płakał.

adams
sobota, 19 maja 2018, 10:56

I tak właśnie powinno być a u nas niestety podstawowym czynnikiem do zakupu uzbrojenia jest metka Made in USA

KrzysiekS
piątek, 18 maja 2018, 19:41

Może to zabrzmi dziwnie ale MUSTANG powinien być pierwszym jeżeli nie podpisanym to przynajmniej w realizacji programem dlatego że KRAB, HOMAR, NAREW i kilka innych programów potrzebują podwozi tego typu pod zabudowy specjalistyczne.

robot
niedziela, 20 maja 2018, 20:30

dokładnie dobra terenówka to podstawowy sprzęt każdej armii i przy okazji można ugrać kilka fregat od pewnego oferenta,by uratować naszą flotę-takie 2 pieczenie na jednym ogniu.

Kononowicz
piątek, 18 maja 2018, 19:34

ja wam mówię, że nie będzie żadnego Homara. Patrioty uwaliły budżet MONu na lata.

Wojak
piątek, 18 maja 2018, 19:07

Zakupy moze blokowac budżet a nie procedury. To jest polska paranoja... Jak mozna latami prowadzic procedury pozyskania samochodu do zastapienia Honkerow?? No jak?? Przecież nie bedziemy konstruować koła od nowa tylko kupimy projekt z półki!! Co w tym kraju sie dzieje ??

POLO
sobota, 19 maja 2018, 12:42

\"Specjaliści\" od wiecznego opracowywania programów modernizacyjnych zrobią wszystko żeby nie utracić dobrze płatnej pracy bez żadnej odpowiedzialności. I tyle w temacie.

Adams
piątek, 18 maja 2018, 18:20

Nie wierze obecnemu kierownictwu MON w nic a nic,wpierw był Macierewicz który obiecał Black Hawki,4 okręty podwodne,160 wyrzutni Homara,500 Krabów i 1000 dronów..... Zmienił się szeryf w MON i dalej obiecuje a nic nie robi...

dropik
poniedziałek, 21 maja 2018, 08:41

i 96 nowych F-16 choć z pustyni ;)

Extern
piątek, 18 maja 2018, 22:19

Te 1000 dronów to AM akurat dotrzymał. Już Varmate przecież wchodzą na uzbrojenie wojska.

dropik
poniedziałek, 21 maja 2018, 08:40

tanio się wykpił :P

Perun
sobota, 19 maja 2018, 22:32

Warmate to nie dron bojowy, który Macierewicz zapowiadał amunicja krążąca. Warmate z głowicą optoelektroniczną jest przynajmniej wielokrotnego użytku ale z głowicą bojową jest po wypuszczeniu w powietrze już nie wraca.

Box
niedziela, 20 maja 2018, 12:28

Rozumiem, że wystrzelena rakieta wraca? O czym ty w ogóle mówisz? Masz pretensje do Macierewicza, że amunicja krążąca nie wraca po uderzeniu a przeciwnika?

adams
poniedziałek, 21 maja 2018, 06:19

Według mnie tłumaczył że Macierewicz zapowiadał drony bojowe,czyli drony uzbrojone w rakiety które po wykonaniu z misji wracają do operatora.A zamiast tego kupujemy samolociki uzbrojone w 0.5 kg głowicę która dobra jest do niszczenia szopy na wsi a nie do uzbrojenia przeciwnika.

Muniek
czwartek, 24 maja 2018, 13:13

WB i Macierewicz na pewno maja swoje sekrety, najpierw szopka z BMS, kilka chwil pozniej kontrakt na Warmate - służba śłużbie krzywdy nie zrobi jak sie dogadaja - a sie najwyrazniej dogadali... co nie oznacza czegokolwiek oprcz tego ze kupiono do niczego nie potrzebny sprzet - bo ta amunicja krążaca może byc łapana w siatke jak inne \"drony\", albo pewnie zagłuszona..

ZZZ
poniedziałek, 21 maja 2018, 13:29

Tia, \"według mnie\". Widzę, że nikogo nie obchodzi co minister powiedział, a liczy się, co dany internauta sobie wymyślił. Minister Macierewicz mówił o zakupie tysiąca dronów po tym, jak obserwował pokaz Dragonfly i Warmate. Rozumiem, że poszedł obejrzeć te Dragonfly i Warmate, a potem postanowił mówić o Reaperach i Global Hawkach?

Bartek
piątek, 18 maja 2018, 17:59

Zdeterminowany? Tamie słowo nie istieje w slowniku MON. Zastapiono je \"dialog techniczny\" i pokrewne...

b72
piątek, 18 maja 2018, 15:56

Ja tylko przypomne, ze te wszystkie opisane programy mialy byc zakonczone do 2014 roku przez PO -PSL, co zostalo zapisane w sejmowej komisji obrony, oraz prezydenckim programie BBN. To chyba nie ma zadnych opoznien, bo te programy zostaly zakonczone w 2014 roku.

podatnik
piątek, 18 maja 2018, 15:29

Bystra na tym podwoziu to niestety tonie w terenie - za ciężkie to na 2 osie!

ewa
piątek, 18 maja 2018, 15:07

Lubię ten portal, naprawdę aż przyjemnie poczytać jak we wszystkich krajach nas otaczających można normalnie kupować sprzet, modernizaować sprzęt już użytkowany podwyższając jego walory bojowe a nie tylko i wyłącznie wizualne, jak normalnie można kupować dowolne rodzaje amunicji bez zbędnego napuszenia patriotycznego. Niestety co do Polski to już naprawdę nie da się czytać o tym ciągłym niedowładzie MON, o kolejnych opóxnieniach i PLANACH PLANACH PLANACH. Każde dziecko w tym naszym kraju już wie że armia jest tragicznie niedoinwestowana. Ma skandalicznie mało pieniędzy a te 2% wystarcza tylko i wyłącznie na bieżące funcjonowanie i to też w okrojonym zakresie. To smutne ale dopóki nie powrócimy do filnasowania dużych programów w stylu F16 dopóty nic z tego nie wyjdzie. Na nieszczęście jesteśmy już w takim miejscu że praktycznie wszystkie ale to WSZYSTKIE programy powinny być realizowane jednocześnie już teraz. Nie mamy już zapasu czasowego na realizację programów po kolei w odstępie 10-20 lata ale na taki scenariusz jest potrzeba zdecydowanie więcej pieniędzy ZDECYDOWANIE i pewna stanowczość: nie można trwonić tych skromnych środków na prawo i lewo -ławeczki, węgiel, pomniki. Cały ale to cały sprzet wiekowy, muzealny który tylko pożera pieniądze na remonty, utrzymanie należy zezłomować i wycofać. Niestety potrzeba do tego ludzi stanowczych z silną osobowością, niezależnych od polityki....TAKICH W POLSCE NIE MA. Osobiście jestem jak najgorszej myśli, sadzę że gorzej być nie może bo i tak w obecnej sytuacji nasza armia jest całkowicie bezbronna.

Poli
sobota, 19 maja 2018, 10:01

Kto tak kupuje dookoła.Śmiech bierze jak sie czyta takie wywody.Odpowiem Ci nasi sąsiedzi mają jeszcze większe opory na wydawanie na obronność.

ZZZ
sobota, 19 maja 2018, 15:45

Tak tp wygląda dla ludzi, którzy ograniczają się do źródeł w jednym języku. Pod rumuńskimi artykułami o zakupach polskiego MON nie raz czytałem zachwyty Rumunów nad polską sprawnością. Podobnie po węgiersku, czesku... U sąsiada trawa zawsze jest bardziej zielona. W tym wypadku też dlatego, że polskie portale nie skupiają się tak na szczegółach kontraktów zawieranyh przez inne państwa. Więc czytelnik ograniczony do polskich źródeł ma wrażenie, że ktoś rano wstał z chęcią zakupu czegoś i po południu papiery leżały już na stole. Informacje o tym, że przedtem kilkanaście raxy zmieniano założenia, parę razy całość anulowano itp. kompletnie się nie przedzierają.

Muniek
czwartek, 24 maja 2018, 13:16

Zachwycali sie kilka lat temu, jak były wielkie plany...teraz raczej biora z nas przykład jak czegoś nie robic...

Harry 2
piątek, 18 maja 2018, 20:30

W wojsku najsprawniej idzie podział socjalu. Na zakup nowego sprzętu niewiele pozostaje.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
piątek, 18 maja 2018, 15:03

...smutne... w uproszczeniu nie zorientowanym masom ogłosi się ze trwa akumulacja środków .. dlatego przesunięto terminy..i nie wszyscy wykonawcy spełniali wszystkie normy jakie były w założeniach programowych MON ...w związku z tym uruchomiono dialogi konsolidujące i analizujące zasadność wykonania priorytetowych programów ......cóż polityczny socjal Państwo kosztuje.....\"cóż rzec bóg zapłać za wszystkie grzechy na które zabrakło mi pieniędzy \"

edek
piątek, 18 maja 2018, 14:51

Czyli jak zwykle...Pytanie czy te działnia sa celowe zeby osłabić potencjał obronny naszego kraju?

dropik
piątek, 18 maja 2018, 14:17

\"Obecnie ich potencjał przeciwpancerny zapewniany jest przez nieliczne przenośne wyrzutnie Spike, i nie jest wystarczający. \" - w związku z czym MON postanowił kupić dodatkowych 420 wyrzutni ... przeciwlotniczego pioruna, których 200 byłoby wystarczającą ilością. Dla uzmysłowienia. Amerykańska brygada posiada ok 100 wyrzutni rakiet ppanc. U nas to mniej niz 20.

Podbipieta
piątek, 18 maja 2018, 18:44

Ale Amerykanie mają lotnictwo a my nie więc OPL potrzebna...Wszystko by się przydało....

dropik
sobota, 19 maja 2018, 16:07

ale ruskie nie mają lotnictwa, za to mają czołgi ;)

takinie
piątek, 18 maja 2018, 15:58

Moim zdaniem potrzebujemy na jedną brygadę 10 spike ER, 50 LR i 50 SR Aby zapewnić pełne spektrum zwalczania broni pancernej na każdym dystansie nawet w działaniach ofensywnych na poziomie drużyny

reset
piątek, 18 maja 2018, 13:54

\"Jakie umowy MON podpisze w 2018 roku?\" - oprócz ławeczek? ŻADNE... nawet ze strzelnic się wycofuje...

Muniek
czwartek, 24 maja 2018, 13:19

ławki po to żeby na nich siedzieć i czekac do kolejnej niepodległości

Sceptyk
piątek, 18 maja 2018, 13:38

Kiedyś wchodziłem na ten portal codziennie ale ile można czytać o planach, dialogach, założeniach, wdrażaniu i analizach? Polskiego wojska nie, ma są tylko etaty oficerskie i tak kasę się przewala. A w razie czego mamy samoloty VIP, które będziemy żegnać ze łzami w oczach jak będą uciekać do sojuszniczego kraju. Pozdrawiam

Tomek
sobota, 19 maja 2018, 12:50

To mamy jakichś sojusznikow

TT
piątek, 18 maja 2018, 17:08

Sceptyk dobrze prawi, nie da się już tego czytać. Codziennie tylko o niezrealizowanych obietnicach i planach, które - z wielką dozą prawdopodobieństwa - nie zostaną zrealizowane. I tak w koło macieju

clash
piątek, 18 maja 2018, 16:05

10/10

cooky
piątek, 18 maja 2018, 16:05

nie ma co biadolić ;).... bedziemy mieli nastepną papierową dywizję... ja byłbym nawet za 10% PKB na armię ale puki jest ten cały \"beton\" to nawet i 20% by było na nic, śmiech na sali

nieitak
piątek, 18 maja 2018, 16:04

Otóż to! Podsumowując naszą armię Kawaleria powietrzna i desant latają na poradzieckim sprzęcie i C-130 które widziały wietnam Piechota zmech armii NATO, w centrum Europy na bmp-1 (śmiech na sali) Twardych sojuszników- brak Marynarka czy siły powietrzne mogłyby równie dobrze nie istnieć nie licząc paru f-16 które i tak odchodzą już do lamusa na rzecz myśliwców V generacji jak Lighting II O wyposażeniu indywidualnym żołnierzy i poziomie ich wyszkolenia na tle np. marines lub legii cudzoziemskiej nie warto wspominać...

jurgen
piątek, 18 maja 2018, 23:54

fajnie ponarzekać ... ale dobrze wiedzieć, że wg. najnowszego zestawienia średniego wieku floty statków powietrznych @usairforce , na koniec 2017 roku, najstarsze nie są bombowce B-52H (55,8 lat), ale Stratotankery (55,9-57,6 lat). Ogólnie 19 typów przekroczyło 50 lat, a więc USA ma z okresu Wietnamu aż 19 typów samolotów w czynnej służbie.

b72
piątek, 18 maja 2018, 15:57

Nie mierz wszystkich swoja miara, nie kazdy ucieknie w razie zagrozenia.

gałgan
środa, 23 maja 2018, 20:37

ja na pewno ucieknę bo nie mam ochoty nastawiać karku dla ochrony jakiś tam ......... nic was ostatnia wojna nie nauczyła

ck16
sobota, 19 maja 2018, 12:30

Był jeden taki facet, który 5 maja 1939 roku powiedział, że dla Polaka honor jest ważniejszy niż pokój. Przypominam, że ten honorowy człowiek i jego koledzy z rządu oraz dowództwa walczącej jeszcze armii, uciekli z Polski ze dwa tygodnie po rozpoczęciu wojny, pozostawiając tych, którzy jemu wierzyli na pastwę Niemców i Rosjan. Jak on się nazywał, czy nie Beck.

Gościu
sobota, 19 maja 2018, 04:32

Oczywiście, nie wszyscy się zmieszczą i nie wszyscy zdążą

VV
piątek, 18 maja 2018, 21:35

Oczywiście, bo braknie miejsc w samolotach dla chętnych ......

Harry 2
piątek, 18 maja 2018, 20:32

Oczywiście, że nie każdy ucieknie! Ucieknie tylko ELITA, a reszta będzie miała przed nosem zamknięta granicę.

Czesio
piątek, 18 maja 2018, 20:31

Tak, zostanie b72 i będzie strzelać z procy.

Tweets Defence24