MSPO 2019: Kompleksowa modernizacja śmigłowca Mi-24 [ANALIZA]

11 września 2019, 15:01
Mi-24PL MSPO2019 JSabakP9030040
Fot. J.Sabak

Jednym z najciekawszych elementów ekspozycji MSPO 2019 był demonstrator możliwości modernizacyjnych śmigłowca szturmowego Mi-24D/W. Propozycja obejmuje m. in. przeciwpancerne pociski kierowane Spike i rakiety powietrze-powietrze Grom, głowicę obserwacyjną Toplite oraz wyświetlacze wielofunkcyjne i HUD. Jest to projekt opracowany przez WZL Nr 1 i Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych przy współpracy z Mesko, ZM Tarnów, WZE i WCBK-T oraz izraelską firmą Rafael, która jest producentem pocisków Spike.

Zaprezentowana wspólnie przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych oraz spółki należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej propozycja modułowej modernizacji powstała we współpracy z izraelską firmą Rafael, dostawcą rodziny pocisków kierowanych Spike. Przedstawiono ją w postaci zmodyfikowanej awioniki śmigłowca Mi-24, jednak w oparciu o te same systemy możliwe jest również unowocześnienie innych statków powietrznych znajdujących się na wyposażeniu polskich sił powietrznych, takich jak transportowe maszyny Mi-8/17 i śmigłowce pola walki W-3 Sokół różnych wersji.

Bazę stanowi opracowany przez ITWL jednolity, zintegrowany system pokładowy o budowie modułowej. Obejmuje on podsystemy: nawigacji, łączności, rejestracji, zarządzania misją, uzbrojenia, opoelektroniki oraz ochrony aktywnej i pasywnej. Mogą one być łączone w zależności od wymagań użytkownika i potrzeb w zakresie realizacji działań. Współpracują również z naziemnym komponentem służącym zarówno diagnostyce i wsparciu eksploatacji jak też planowaniu misji i analizie wykonanych zadań (ang. Debriefing).

image
Pociski Spike-ER i Spike -LR pod skrzydłem Mi-24. W tle wyrzutnia pocisków niekierowanych 70 mm.  Fot. J.Sabak

Modernizacja śmigłowców szturmowych Mi-24D/W jest obecnie tematem realizowanego przez Inspektorat Uzbrojenia dialogu technicznego, w którym bierze również udział Polska Grupa Zbrojeniowa. Można więc uznać prezentowany podczas MSPO 2019 demonstrator za przykład możliwej takiej kompleksowej modernizacji. Jej głównym celem jest, jak powiedział Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych PGZ – „odtworzenie zdolności Mi-24 do zwalczania celów pancernych i opancerzonych.” Ze względu na wyczerpanie rezerw pocisków kierowanych, co najmniej od kilku lat polskie maszyny nie posiadają żadnej kierowanej broni przeciwpancernej. Problem ten rozwiązano w kooperacji z izraelską firmą Rafael, wprowadzając na uzbrojenie Mi-24 pociski Spike wraz z niezbędnym do ich obsługi oprogramowaniem i oprzyrządowaniem. Stało się to pretekstem do istotnego unowocześnienia systemów pokładowych.

Zmodernizowana awionika - wyższa świadomość sytuacyjna

Równocześnie z wprowadzeniem nowego uzbrojenia w istotny sposób zmodernizowano awionikę. Jak wyjaśnia dyrektor Netkowski, zrobiono to aby – „maksymalnie odciążyć załogę od innych czynności niż bezpośrednia realizacja zadania bojowego. Śmigłowiec otrzyma cyfrowy system zarządzania uzbrojeniem, który będzie można obsługiwać bez odrywania rąk od organów sterowania lotem”.

Zadanie to jest realizowane dzięki zastosowaniu systemu HOCAS (ang. hands on collective and stick), czyli przełączników i elementów sterujących funkcjami awioniki na drążku i dźwigni skoku. Podobne rozwiązanie stosuje się w myśliwcach takich jak F-16, gdzie manipulatory uruchamiające istotne funkcje są umieszczone tak, aby pilot nie odrywał rąk od sterów. Znajdują się tam najczęściej obsługiwane funkcje związane przede wszystkim ze sterowaniem uzbrojeniem. Bardziej złożone funkcje obsługiwane są z poziomu wyświetlacza wielofunkcyjnego MFD umieszczonego centralnie i integrującego wiele danych, oraz umieszczonego powyżej niego panelu UFPC.

image
Kabina Mi-24D/W przed i po modernizacji. Element prezentacji PGZ. Fot. J.Sabak

W prezentowanym wariancie zastosowano najprostszą konfiguracje z pojedynczym wyświetlaczem MFD i zapasowymi, analogowymi wskaźnikami umieszczonymi po obu jego bokach zarówno dla pilota jak i operatora uzbrojenia. Jednak zgodne z informacjami uzyskanymi przez Defence24, systemy pokładowe są już w obecnej konfiguracji w stanie obsługiwać pięć wyświetlaczy wielofunkcyjnych. Jest to zależne jedynie od wymagań zamawiającego.

W prezentowanej podczas MPSO 2019 konfiguracji w kabinie pilota znajduje się centralnie umieszczony wyświetlacz wielofunkcyjny MFD, który może działać w kilku predefiniowanych trybach, prezentując m. in. plan misji, obraz mapy w oparciu o wskazania systemów nawigacyjnych, ale też obraz z głowicy obserwacyjnej. W każdym z trybów wyświetlane są również podstawowe przyrządy pilotażowe. Dzięki temu pilot ma stale wgląd w kluczowe parametry lotu, oraz jest informowany w przypadku wystąpienia nieprawidłowości w działaniu istotnych systemów.

Na prawo od wyświetlacza znajduje się odrębny ekran systemu walki radioelektronicznej (WRE), który stale informuje o jego funkcjonowaniu i ewentualnych zagrożeniach jakie zostały wykryte. W zakresie systemów samoobrony oferta PGZ obejmuje rozwiązania firmy Elbit Systems, która dostarcza systemy DIRCM (ang. Directed IR Countermeasures) stosowane m.in. przez amerykańskie siły zbrojne. W tym celu współpracę z izraelskim kontrahentem prowadzą Wojskowe Zakłady Elektroniczne, oferując nie tylko integrację, ale też wsparcie eksploatacji systemów walki elektronicznej. 

System zastosowany na zmodyfikowanym Mi-24 może działać w trybie ręcznym lub automatycznym przy którym samodzielnie odpala środki aktywnej obrony (takie jak flary) w przypadku wykrycia zagrożenia. Oprócz sygnalizacji sektora z którego pojawiło się zagrożenie (takie jak opromieniowanie przez radar lub odpalenie pocisku rakietowego) ekran systemów WRE podaje również aktualny tryb działania oraz liczbę posiadanych przez maszynę środków zakłócających.

Powyżej głównego MFD znajduje się panel UFCP, który służy m. in. do obsługi systemów łączności, IFF i innych istotnych systemów pokładowych. Dzięki umieszczeniu centralnie w polu widzenia ułatwia on obsługę przy stałej obserwacji wskaźników i kierunku lotu. Stanowisko pilota Mi-24 zyskało w wyniku modernizacji wyświetlacz przezierny HUD, oznaczony jako S-17, który powstał poprzez przebudowę optycznego celownika ASP-17. Umożliwia on zobrazowanie w centrum pola widzenia pilota danych pilotażowych, jak też funkcji celowniczych uzbrojenia pokładowego w oparciu o wyliczenia komputera balistycznego, co zwiększa precyzje ognia prowadzonego z użyciem systemów niekierowanych.

W przedniej kabinie operatora uzbrojenia również znalazł się wielofunkcyjny ekran MFD, służący przede wszystkim do naprowadzania uzbrojenia pokładowego, o którym szerzej w dalszej części tekstu. Zaprezentowany podczas MSPO 2019 prosty wariant zabudowy służył głównie do zobrazowania możliwości, jakie uzyskuje operator, który korzystając z obrazu z głowicy optoelektronicznej może nie tylko skutecznie naprowadzać pociski kierowane, ale również uzbrojenie ruchomej wieżyczki pokładowej. Możliwe jest też przekazywanie na ekran obrazu bezpośrednio z głowicy pocisku Spike, co pozwala na rażenie celów znajdujących się poza polem widzenia, a więc z pozycji uniemożliwiającej przeciwdziałanie obronie przeciwlotniczej przeciwnika. 

Równocześnie zarówno pilot jak i operator uzbrojenia mogą korzystać z celownika nahełmowego Orion lub nahełmowego wyświetlacza parametrów lotu Cyklop, jednak są to opcjonalne rozwiązania. Natomiast standardem jest dostosowanie zarówno oświetlenia w kabinie jak i świateł zewnętrznych Mi-24 do użycia przez załogę gogli noktowizyjnych NVG.

Systemy pokładowe zmodyfikowanej maszyny korzystają z danych nawigacyjnych zintegrowanego, cyfrowego systemu, co pozwala np. na wykorzystanie zarówno inercyjnych jak i satelitarnych systemów pozycjonowania, zintegrowanie funkcji radionawigacyjnych VOR/DME, ILS, TACAN i ADF i zobrazowanie w postaci map cyfrowych aktualizowanych w czasie rzeczywistym. System cyfrowej, kodowanej łączności pozwala nie tylko na komunikację załogi i desantu. Umożliwia on również przesyłanie danych rozpoznawczych, danych istotnych dla systemów BMS czy transmisję obrazu z głowicy optoelektronicznej w czasie rzeczywistym. Co więcej, możliwa jest również współpraca Mi-24 z systemami bezzałogowymi, zarówno rozpoznawczymi jak i uderzeniowymi. Zważywszy na możliwości transportowe tego śmigłowca, można łatwo wyobrazić sobie użycie BSL startujących z pokładu tej maszyny.

W pełni cyfrowa awionika wyposażona w system zarządzania misją i rejestratory parametrów lotu, obrazu oraz głosu pozwala na szybsze i bardziej skuteczne planowanie misji i realizację analizy jej realizacji.

Uzbrojenie – adaptacja i kooperacja

Jak już wcześniej wspomniano, najistotniejsze zmiany, będące w zasadzie uzasadnieniem modernizacji, dotyczą uzbrojenia śmigłowca Mi-24. Od kilkunastu lat Polska nie dysponuje sprawnymi pociskami kierowanymi 9M114 Szturm, które stanowiły uzbrojenie Mi-24W. Również Mi-24D nie korzystają już od dawna z rakiet 9M17 Skorpion. Usunięcie z przedniej części maszyny umieszczonego tam systemu celowniczego Raduga zwolniło przestrzeń i masę około 250 kg, która można było przeznaczyć na zabudowę nowoczesnej awioniki.

image
Uzbrojenie Mi-24 po modernizacji ma obejmować m. in. pociski Piorun w konfiguracji powietrze-powietrze, pociski przeciwpancerne Spike różnych wersji oraz rakiety niekierowane kalibru 70 mm. Fot. J.Sabak

W miejscu archaicznego celownika optycznego umieszczono głowicę optoelektroniczną Toplite MHD, wyposażoną m. in. w dzienny i nocny kanał optyczny, kamerę działającą w podczerwieni, laserowy dalmierz i wskaźnik celów. Jest to nowszy model tego samego systemu, jaki stosowany jest na śmigłowcach W-3PL Głuszec. Głównym zadaniem głowicy jest realizacja zadań wykrywania i śledzenia celów dla systemu przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike. Integracja głowicy i systemu uzbrojenia realizowana jest wspólnie z ich producentem, izraelską firmą Rafael.

Rakiety rodziny Spike są dostępne w różnych wariantach i - co istotne - wszystkie mogłyby być odpalane z platformy Mi-24 przy wykorzystaniu uniwersalnej wyrzutni. Wojsko Polskie posiada już obecnie na uzbrojeniu rakiety Spike-LR o zasięgu 4 km i są one produkowane na licencji w krajowych zakładach Mesko. Do zastosowania na śmigłowcach powinny jednak zostać pozyskane pociski o donośności 8 km Spike-ER lub ich nowy wariant Spike-ER2 o dwukrotnie większym zasięgu, czy nawet Spike-NLOS osiągające dystans 40 km. Warto również wspomnieć, że oprócz produkowanych już obecnie pocisków Spike-LR, podczas MSPO 2019 na stoisku spółki Mesko prezentowana była wyrzutnia systemu Spike LR2, jako jedna z propozycji dalszej współpracy z firmą Rafael. Przy odpaleniu ze standardowej wyrzutni ich zasięg to 5,5 km a pocisk wystrzelony ze śmigłowca osiąga donośność 10 km.

Pod skrzydłami Mi-24 podczas MSPO 2019 oprócz pocisków Spike różnych wersji zaprezentowano również pociski do zwalczania celów powietrznych Piorun oraz pociski niekierowane kalibru 70 mm. Są to produkowane przez Mesko niekierowane lotnicze pociski rakietowe NLPR-70 w zasobniku piętnastoprowadnicowym WW-15. Alternatywnie proponowane są również 68 mm pociski niekierowane firmy Thales. W obu wariantach możliwe jest przekształcenie ich w pociski kierowane, dzięki modułom naprowadzanym na odbity promień lasera, którego źródłem może być śmigłowiec lub np. operator naziemny.

image
Sercem systemu kierowania ogniem jest głowica optoelektroniczna Toplite MHD firmy Rafael. Zastąpiła ona radziecki celownik Raduga. Uzbrojenie ruchomej wieżyczki nadal stanowi karabin maszynowy JaKB kalibru12,7mm. Fot. J.Sabak 

Opcje podwieszane obejmuje również uzbrojenie lufowe, w tym zasobniki z działkami kalibru 23 mm oraz sześciolufowe karabiny WLKM, zasilane amunicją 12,7x99 mm w standardzie NATO. W prezentowanym egzemplarzu nie uległo zmianie uzbrojenie w dziobowej wieżyczce, w postaci czerolufowego karabinu maszynowego JaKB-12,7 na radziecką amunicję 12,7x108 mm. Natomiast zwiększono precyzję prowadzenia ognia w każdych warunkach, dzięki wykorzystaniu w systemie celowniczym głowicy optoelektronicznej Toplite MHD. Natomiast w dalszej perspektywie, jeśli klient wyrazi zainteresowanie, możliwe jest wykorzystanie innych wariantów uzbrojenia w wieżyczce.

Więcej opcji, więcej klientów

Jak podkreślił Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych PGZ, jest to oferta dotycząca nie tylko śmigłowców Mi-24 należących do Wojska Polskiego. Jest to propozycja również dla innych, licznych użytkowników tych maszyn na świecie. Pakiet obejmuje nie tylko kwestie awioniki i uzbrojenia, ale również kompleksowy remont, analizę stanu płatowców i wsparcie eksploatacji. Możliwe jest poszerzenie jej o zmianę jednostek napędowych, na nowocześniejsze i pozbawione rosyjskiego oprzyrządowania, dostarczane przez ukraińskie zakłady Motor Sicz.

image
Obok zmodyfikowanego Mi-24 zaprezentowano propozycje awioniki dla najpowszechniej używanych w Wojsku Polskim śmigłowców. Jest to również oferta eksportowa PGZ. Fit. J.Sabak

Co równie istotne, na bazie tego samego pakietu możliwe jest również zmodernizowanie śmigłowców Mi-8 i Mi-17, co zapewniłoby unifikację awioniki i wsparcia eksploatacji w obrębie całej floty maszyn tego producenta. Uprościłoby to nie tylko eksploatację, ale również szkolenie załóg. Ten sam pakiet awioniki może być również wykorzystany w modernizacji maszyn W-3W Sokół, na przykład w ramach programu śmigłowca wsparcia pola walki W-3WA WPW. Zapewniłoby to dalszą unifikację w obrębie wiropłatów Wojska Polskiego uniezależnienie od podmiotów zagranicznych. Przy tym szacowane przez PGZ koszty modernizacji śmigłowców Mi-24 czy Mi-17 są znacząco niższe niż podobne oferty zagraniczne. Realizacja programu modernizacji Mi-24 na rzecz Wojska Polskiego z pewnością zwiększyłaby szanse uzyskania zamówień z zagranicy.

Jak podkreśla Wojciech Netkowski, dyrektor programów śmigłowcowych PGZ, nie jest to rozwiązanie alternatywne dla programu nowoczesnych maszyn uderzeniowych Kruk, ale rozwiązanie pomostowe do czasu osiągnięcia przez nie gotowości operacyjnej. Szacuje on, iż od momentu zawarcia umowy na zakup śmigłowców Kruk do osiągnięcia przez nie możliwości działania może minąć od 7 do 10 lat. Należy też podtrzymać zdolności operacyjne i szkolić nowe załogi, gdyż już obecnie liczba pilotów maszyn szturmowych jest niewystarczająca. Wnioski te, są zbieżne z prezentowanymi wielokrotnie w materiałach analitycznych Defence24.

Reklama
Tweets Defence24