Pojazdy IVECO dla ukraińskiej armii?

10 września 2014, 19:10
iveco lmv
Fot. Wikipedia/Doppeladler.com

Włoski rząd zezwolił na negocjacje dotyczące sprzedaży na Ukrainę 90 pojazdów Iveco LMV (Light Multirole Amoured Vehicle). Informacji na ten temat udzielił premier Mateo Renzi, deklarując jednocześnie, że jego kraj zamierza wspierać w 2015 roku fundusz powierniczy NATO przeznaczony na wsparcie potencjału finansowego Ukrainy. 

Ukraińskie siły zbrojne potrzebują pojazdów, które dobrze sprawdzają się w zadaniach patrolowych i rozpoznawczych zapewniając ochronę przed ogniem z broni ręcznej, minami i ładunkami wybuchowymi.

Włoski IVECO LMV, noszący również oznaczenia M65 Lynx, to modułowa konstrukcja w układzie 4x4, której poziom opancerzenia może być dostosowany do realizowanych zadań. Pojazd wytrzymuje detonację ładunku improwizowanego o masie 8 kg. Wartość ochrony jest skalowane w zakresie 1-4 poziomu STANAG 4569. LMV osiąga prędkość maksymalną 130 km/h i zasięg 500 km. Wersja standardowa może zabrać kierowcę i do czterech żołnierzy. Wariant wydłużony jest zdolny przewozić desant sześcioosobowy.

Pojazdy tego typu są wykorzystywane przez siły zbrojne 11 krajów. Są wśród nich m. in. Włoch, Wielka Brytania, Austria, Czechy i Słowacja, ale też Rosja, która w 2010 roku zamówiła ponad 700 maszyn tego typu. Wozy tego typu są sprawdzone w działaniach bojowych, między innymi w Afganistanie i Libanie. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
kol
czwartek, 11 września 2014, 10:26

A nasze pasagony? Ustawic na nich jakiś karabin i puscic za okazyjna cene

kw
czwartek, 11 września 2014, 10:17

Po raz kolejny jesteśmy w tyle, Włosi zapowiadają sprzedaż broni Ukrainie a Polska odmówiła BRAVO :D

Mike35
czwartek, 11 września 2014, 10:03

Wychodzi na to że te kraje, o których mówił ukraiński prezydent że zgodziły się pomóc (w tym Włochy i Polska). Te, które potem zaprzeczały temu. One chyba rzeczywiście się do pomocy zobowiązały.

Podpułkownik Wareda
czwartek, 11 września 2014, 03:31

Do "totenkopf"! Czytając Twój post, zwróciłem uwagę na nick, którym się podpisujesz. Otóż, niemieckie słowo "totenkopf", oznacza trupią głowę lub głowę śmierci. Jeżeli Twój nick, zawęża się do takiego wyjaśnienia, to nie robię z tego problemu. Jedynie mogę uznać - za mało śmieszny element dziecinady. Natomiast, jeżeli swoim nickiem, nawiązujesz do osławionej 3 Dywizji Pancernej Waffen-SS " Totenkopf ", to sprawa /z etycznego punktu widzenia/ jest zdecydowanie bardziej poważna. Nie wiem, czy jesteś świadomy, że żołnierze tej dywizji w zdecydowanej większości, wywodzili się jednostek SS pełniących służbę wartowniczą w niemieckich obozach zagłady i obozach koncentracyjnych? Uważano ich za najbardziej fanatycznych hitlerowców. Ponadto, żołnierze dywizji " Totenkopf ", podczas wojny dopuścili się potwornych zbrodni na ludności cywilnej i jeńcach wojennych, szczególnie na froncie wschodnim, ale nie tylko. W Polsce także. Czy wybierając sobie nick - "totenkopf", byłeś tego świadomy?

totenkopf
czwartek, 11 września 2014, 18:23

dziękuję za wyjaśnienie mojego nicku.doskonale wiem co znaczy,a wybrałem sobie go tak dla jaj,jak większość tutaj piszących osób.jeśli ciebie to uraża to przepraszam,nie myśl sobie że ze mnie jakiś neofaszysta albo coś podobnego,albo że przybierając sobie taką nazwę chciałem uwielbić nazistowskie niemcy. samo słowo przyszło mi tak sobie do głowy.jeszcze raz dziękuję za twój komentarz i pozdrawiam na zgodę!!!

Marek
czwartek, 11 września 2014, 01:45

Bez sensu w ukraińskim przypadku. Tam doraźnie bardziej potrzebne są na przykład porządne wyrzutnie pocisków przeciwpancernych. Dowieźć je na miejsce potrafi nawet stary poczciwy UAZ, który na dodatek nie ma żadnych zbędnych rozwiązań spełniających kolejne ekologiczne normy "euro". Takich, które bez potrzeby podrażają i komplikują konstrukcję pojazdów, a także utrudniają ich serwis. W zadaniach patrolowych i rozpoznawczych jak na razie sprawdzi się im równie dobrze, a może nawet i lepiej poczciwy BRDM, albo BTR.

totenkopf
środa, 10 września 2014, 23:37

zamiast kupić coś swojego sponsorują włochów,i na dodatek znowu będą jeździć tym samym co ruski!

Maniek
środa, 10 września 2014, 23:13

No i proszę... Włochy IVECO, Węgrzy czołgi.. a my nawet kamizelek nie możemy przez granicę przepchnąć

ddd
środa, 10 września 2014, 22:59

Dlaczego my nie kupujemy hurtowo amz żubra? czemu nie rozumiem, albo jakiś samochodów tego typu przecież nam też sie przydadzą bezsens

sbr
czwartek, 11 września 2014, 01:36

występuje jakby obawa przed zakupami sensowniejszych/ nowocześniejszych rzeczy

Drops
środa, 10 września 2014, 20:03

Ciekawi mnie czy naszemu przemysłowi uda się coś ugrać na tym konflikcie

krzysztof
czwartek, 11 września 2014, 19:35

W/w IVECO dla Rosji produkowane jest we współpracy z rosyjskim KAMAZEM i na jego liniach produkcyjnych.Jest to zgodne z przyjętą w FR zasadą ,"chcecie sprzedawać u nas ,to produkujcie to na naszym terytorium". Iveco z Kamaza nazywa się RYŚ.

Tweets Defence24