"Pojazdy, BWP, mosty". Propozycja GDELS dla wojska

14 sierpnia 2017, 10:30
Fot. GDELS
Fot. GDELS
Fot. GDELS
Fot. GDELS
Fot. fmi.dk
ASCOD z wieżą Rafael Samson Mk 2. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl
Fot. GDELS
Fot. Andrzej Nitka/Defence24.pl

Koncern General Dynamics European Land Systems chce zwiększyć zaangażowanie na polskim rynku. Jego uwaga koncentruje się na programach bojowego wozu piechoty, wielozadaniowego pojazdu wojsk specjalnych Pegaz oraz nowych systemów przeprawowych Wojska Polskiego. Przedstawiciele firmy podkreślają, że chcą realizować poszczególne przedsięwzięcia we współpracy z polskim przemysłem, jak również w kooperacji z państwami regionu i innych krajów NATO.

W skład GDELS wchodzą znane firmy zbrojeniowe jak szwajcarski Mowag, hiszpańska Santa Bárbara Sistemas, austriacki Steyr-Daimler-Puch Spezialfahrzeu, niemiecki EWK Eisenwerke Kaiserslautern. Obecnie to one (wraz z GDELS Czechy) tworzą zasadniczą siłę koncernu. 

Wśród proponowanych produktów znajdują się między innymi transportery opancerzone Pandur i Piranha, wielozadaniowe pojazdy takie jak EAGLE czy Duro, bojowy wóz piechoty Ascod czy jego odmiany specjalistyczne, 155/52 mm systemy artyleryjskie SIAC/Donar wraz z dedykowaną amunicją oraz zestawy inżynieryjne w postaci różnych rodzajów mostów jak M3, IRB, REBS, MTB i IAB. 

Obecnie na rynku polskim GDELS widzi pewne obszary w których jest w stanie zaoferować SZ RP swoje produkty. Dotyczy to zwłaszcza programów związanych z pozyskaniem nowego bojowego wozu piechoty (BWP), gdzie proponowana jest platforma ASCOD, Wielozadaniowego Pojazdu Wojsk Specjalnych znanego pod kryptonimem Pegaz, gdzie oferowany jest pojazd EAGLE V czy nowych parków pontonowych przeznaczonych dla wojsk inżynieryjnych. W tym ostatnim wypadku GDELS proponuje polskim Siłom Zbrojnym system mostowy M3/IRB.

Oprócz samych systemów uzbrojenia i wsparcia działań, firma zapewnia o chęci zacieśnienia współpracy z polskimi podmiotami w procesie dalszego ich rozwoju i dostosowania do wymagań wojska, jak również modernizacji i unowocześniania wynikającego z bieżącej eksploatacji jak i zmian zachodzących na współczesnym i przyszłym polu walki. 

ASCOD

Obecnie promowany wariant BWP ASCOD jest rozwinięciem wcześniejszego wariantu, eksploatowanego w Hiszpanii i Austrii. Jego program opracowania i testy przeprowadzono od 2012 roku a w 2013 roku był już gotowy do rozpoczęcia produkcji seryjnej. W 2014 roku General Dynamics UK (GDLS UK) otrzymał kontrakt na dostawy dla SZ Wielkiej Brytanii 589 pojazdów z rodziny Ajax (wcześniej oznaczonych Scout SV) których kadłuby bazują na tym ostatnim rozwiązaniu.

ASCOD jest również oferowany czeskim siłom zbrojnym w postępowaniu na następcę wozów BMP-2, oznaczonych lokalnie jako BVP-2. GDELS chce złożyć ofertę na ponad 200 pojazdów tego typu, korzystając również z doświadczeń związanych z dostawami kołowych transporterów opancerzonych Pandur, dostarczanych Czechom między innymi w wersji uzbrojonej w bezzałogową wieżę z armatą 30 mm i ppk Spike-LR.

ascod IDET
ASCOD z wieżą Rafael Samson Mk 2. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Podczas targów IDET ASCOD zademonstrowany był z wieżą Rafael Samson Mk 2, z podobnym uzbrojeniem, stanowiącą modyfikację systemu RCWS-30 używanego na Pandurach. 1 czerwca br. GDELS zawarł porozumienia z pięcioma czeskimi firmami w związku z programem bojowego wozu piechoty. Są wśród nich Czechoslovak Group (CSG), będąca strategicznym partnerem GDELS, ale też zakłady VOP CZ, które uczestniczą w programie wozów Pandur (realizowane są kolejne dostawy). Oprócz tego porozumienia zawarto z firmami Meopta (specjalizującą się w systemach obserwacyjnych), Letecké Přístroje Praha (LPP), oferującą elementy systemów diagnostycznych i zarządzania polem walki oraz Ray Service, wytwarzającą między innymi komponenty elektryczne.

Czytaj więcej: IDET 2017: Następca czeskich BVP-2. Zakup za granicą czy rozwój własnej konstrukcji?  

Przedstawiciele GDELS podkreślają, że program BWP ASCOD w Czechach mógłby być realizowany we współpracy z przemysłami innych państw regionu (w tym w ramach Grupy Wyszehradzkiej), jeśli te zdecydowałyby się na pozyskanie oferowanych bojowych wozów piechoty. Masa kadłuba BWP ASCOD w wersji podstawowej to 25 000 kg, z wieżą i o podwyższonym stopniu ochrony balistycznej i przeciwminowej masa może wynosić 38 000 kg, a dopuszczalna masa całkowita dochodzi do 42 000 kg.

Ascod
Fot. GDELS

Modułowy system ochrony może zapewniać różne poziomy ochrony balistycznej i przeciwminowej w zależności od wymagań zamawiającego. Dno kadłuba daje możliwość założenia dodatkowej płyty dennej z elementami pochłaniającymi energię wybuchu. Zbiorniki paliwa posiadają specjalne powłoki i samouszczelnianie a ich rozmieszczenie zaprojektowano tak by zapewnić odizolowanie od otoczenia. Dodatkowo istnieje możliwość zamontowania systemu ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową, systemu obrony aktywnej czy siatek przeciw pociskom wystrzeliwanym z granatników ppanc.

Załoga i żołnierze desantu zajmują miejsca w fotelach redukujących skutki oddziaływania na człowieka wysokich przyspieszeń spowodowanych przez wybuch miny lub innego ładunku. 

Do napędu pojazdu wykorzystano silnik MTU 8V 199 TE21 o mocy 600 kW/816 KM przy 2300 obr/min (maksymalny moment 3000 Nm przy 1500 obr/min.) z przekładnią hydromechaniczną Renk HSWL 256B. Składa się ona m.in. z przekładni hydrokinetycznej ze sprzęgłem blokującym, przekładni nawrotnej, automatycznej skrzyni przekładniowej, rzędów sumujących i przekładni bocznych. Umożliwia to wykonanie skrętu z dowolnie ustalonym promieniem lub w miejscu. W przypadku pojazdu 42-tonowego (o zwiększonym poziomie ochrony) stosunek mocy do masy wynosi 21,4 KM/t. Silnik spełnia normę ISO 1585.

Ascod
Fot. GDELS
 

Zawieszenie składa się z czternastu wałów skrętnych połączonych z wahaczami. W gąsienicowym układzie jezdnym znajduje się 14 kół nośnych, sześć rolek podtrzymujących, dwa koła napinające i dwa napędowe. Zastosowano gąsienice typu łącznikowego Diehl 464 lub lżejsze gumowe. 

Wymiary kadłuba BWP w wersji bazowej wynoszą: długość 6430 mm, szerokość 2990 mm, wysokość 1970 mm (bez wieży), prześwit 512 mm. Pojemność wnętrza to ok. 12,5 m3 (w tym 9 m3 przedziału desantu).

Parametry układu napędowego pozwalają na osiągniecie prędkości maksymalnej do 69.6 km/h (minimalnej poniżej 5 km/h) oraz przyspieszenia od 0 do 48 km/h w 12,5 s (dla masy transportera 38 ton). Zasięg wynosi ponad 500 km. ASCOD jest zdolny do pokonywania wzniesień o nachyleniu powyżej 60 proc. i przechyłu bocznego 40 proc. oraz przeszkód pionowych o wysokości do 750 mm, rowów o szerokości 2500 mm. Głębokość brodzenia wynosi 1250 mm a po przygotowaniu 1500 mm.

ASCOD jest dostosowany do montażu szerokiej gamy uzbrojenia w wieżach załogowych lub bezzałogowych. W jego skład mogą wchodzić armaty automatyczne kalibrów od 20 do 40 mm (lub większe) czy działa kalibru od 90 do 120 mm. Dodatkowo wóz dostosowano do zbudowania wielu innych wariantów pojazdów specjalistycznych jak np. ambulans, wóz rozpoznawczy rodzajów wojsk, wóz zabezpieczenia inżynieryjnego, moździerz samobieżny czy nawet 155 mm haubica samobieżna (system Donar). 

Wraz z pojazdem producent oferuje systemy zwiększające świadomość sytuacyjną załogi i przewożonego desantu, ich bezpieczeństwo czy komfort działania.

EAGLE

Lekki taktyczny pojazd opancerzony EAGLE jest wielozadaniowym, modułowym pojazdem budowanym w układzie 4x4 i 6x6 (obie wersje mają zunifikowany system zawieszenia i napędu). Pojazd ten użytkowany jest między innymi w armii niemieckiej i duńskiej oraz w Szwajcarii. Najnowsza wersja tego wozu to efekt długoletniego doświadczenia GDELS w zakresie projektowania, użytkowania i wsparcia eksploatacji pojazdów kołowych używanych w różnych armiach na całym świecie. Jest on też w dużym stopniu zunifikowany z wozami Duro IIIP/Yak. Wozy EAGLE (w tym w wersji EAGLE IV, używanej w liczbie blisko 500 egzemplarzy przez Bundeswehrę) były używane w misji w Afganistanie, gdzie przejechały blisko milion kilometrów.

Polskim Siłom Zbrojnym proponowany jest jednak przede wszystkim najnowszy wariant EAGLE V. Został on pozyskany przez siły zbrojne Republiki Federalnej Niemiec, w liczbie łącznie 176 egzemplarzy, a także armię duńską. Niemiecki urząd do spraw uzbrojenia, technologii informacyjnych i eksploatacji BAAINBw złożył zamówienie na pierwszą partię 100 pojazdów EAGLE V jeszcze w 2013 roku.

Czytaj więcej: Dania kupiła pojazdy wielozadaniowe EAGLE

Zostało to poprzedzone postępowaniem konkurencyjnym, w którym w ramach programu GFF 2 obok wozu EAGLE brały też udział pojazdy AMPV, zaoferowane przez niemieckie konsorcjum Rheinmetall i KMW. Propozycja GDELS obejmująca wozy EAGLE V została jednak uznana za korzystniejszą. W ramach opcji kontraktowej w 2014 roku zamówiono dalsze 76 pojazdy. BAAINBw, że wozy EAGLE V mogą m.in. korzystać ze zdalnie sterowanych stanowisk strzeleckich FLW 100 i 200, są używane między innymi w roli wozu dowodzenia. 

Dania zdecydowała w ramach programu pojazdu patrolowego nowej generacji o zakupie pojazdów EAGLE V w maju bieżącego roku, a nieco ponad miesiąc później podpisano kontrakt obejmujący dostawę na pierwszym etapie 36 pojazdów, z możliwością rozszerzenia zamówienia o wersje specjalistyczne. Do postępowania prowadzonego przez duńską agencję DALO pierwotnie zakwalifikowano pięciu oferentów. Podpisanie kontraktu w czerwcu poprzedziły próby zarówno laboratoryjne, jak i testy w terenie. Jak podkreśla w komunikacie agencja DALO, wykonawca (GDELS – Mowag) został zobowiązny do współpracy przemysłowej.

Eagle V
Fot. fmi.dk.

Wymiary pojazdu w układzie 4x4 - długość – 5400 mm, szerokość 2280 mm i wysokość 2500 mm (w układzie 6x6 długość wynosi 7000 mm). 

Poziom ochrony można modelować (kosztem ładowności, wyposażenia lub liczby członków załogi), jest dostosowywany indywidualnie w każdej konfiguracji. Wóz jest również dostosowany do instalacji systemu ochrony NBC. Dolna część kadłuba jest ukształtowana w układ podwójnego V co pozwoliło na wzrost poziomu zapewnianej osłony oraz schowanie w jego dnie ramy i wałów napędowych.

Do jego napędu zastosowano 6 cylindrowy, silnik diesla Cummins ISB6.7 E3 o pojemności 6.7 litra, dający moc 245 KM (w opcji silnik o mocy 285 KM). Posiada on maksymalny moment obrotowy 925 Nm (opcja 970 Nm), spełnia normę Euro III i współpracuje z automatyczną 5 biegową skrzynią Allison 2500 SP. Współczynnik moc-masa osiąga 25 KM/t. 

EAGLE wyposażono w opony o rozmiarze 365/80 R20 zaopatrzone we wkładki run-flat.

Eagle
Fot. GDELS

Pojazd w układzie 4x4 przewozi do pięciu żołnierzy, w układzie 6x6 - do 14. Zajmują oni miejsca w fotelach redukujących skutki oddziaływania na człowieka wysokich przyspieszeń spowodowanych przez wybuch miny lub innego ładunku. 

Ładowność w układzie 4x4 to 3000÷3300 kg (w zależności od wersji) a w 6x6 5000 kg a DMC tych wozów to odpowiednio 10 000 i 15 000 kg. Masy własne wynoszą 6700÷7000 kg i 10 000 kg. 

Maksymalna prędkość pojazdu na drodze utwardzonej to 110 km/h a zasięg do 700 km. Pojazd jest zdolny do pokonywania przeszkód pionowych o wysokości do 500 mm, brodów o głębokości do 1200 mm (1500 mm po przygotowaniu) i ma promień skrętu 15 metrów. Prześwit wynosi 440 mm, kąt podejścia 450 a zejścia 510. Zawieszenie De-Dion ułatwia jazdę po nierównościach i pokonywanie wzniesień o nachyleniu do 60 proc. 

Zamontowane na wozie uzbrojenie może się składać z różnych zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia lub wieżyczek obsługiwanych przez operatora z 7,62 mm, 12,7 mm karabinami maszynowymi czy 40 mm granatnikami automatycznymi. Istnieje również możliwość bocznego montażu uzbrojenia lub instalacji wieżyczki z działkiem automatycznym. 

W skład standardowego wyposażenia wchodzi układ ABS, klimatyzacja, system informacyjny o stanie podstawowych mechanizmów i układów pojazdu. Opcjonalnie możliwe jest też dostosowanie do montażu BMS, zestawu siatek osłaniających przeciw granatnikom ppanc., dodatkowych akumulatorów zasilających itp. 

Przewidziano też potencjalną instalację kolejnych włazów, kamer obserwacyjnych, systemów zabezpieczeń, głowic optoelektronicznych, masztów ze sprzętem radiolokacyjnym i innych elementów – zgodnie z zapotrzebowaniem potencjalnego klienta. 

GDELS oferuje pojazd w układzie 4x4 w wersji patrolowej czy dla wojsk specjalnych a w układzie 6x6 jako ambulans lub różne wozy wsparcia logistycznego. Dzięki modułowej budowie można go dostosować do wykonywania innych specjalistycznych zadań takich jak policyjne, obserwacyjne dla artylerii czy rozpoznawcze.

Wraz z pojazdem oferowane są zestawy wyposażenia, części zamiennych, osprzęt i różne opcje wsparcia serwisowego i samej eksploatacji.

Sprzęt zabezpieczenia inżynieryjnego

Oprócz sprzętu typowo bojowego w ofercie GDELS znajdują się też systemy logistycznego i inżynieryjnego wsparcia działań wojsk a wśród nich dobrze znany​​ park pontonowy Improved Ribbon Bridge (IRB) czy most pontonowy M3. Są one proponowane Polsce w związku z poszukiwaniem następcy wysłużonych parków PP-64.

IRB został wprowadzony do eksploatacji w 2004 roku i jest obecnie standardowym sprzętem m.in. US Army, USMC, armii szwedzkiej, australijskiej czy irackiej. Jest on stale modernizowany, a najnowsza wersja jest przy tym kompatybilna z zestawami FSB/SRB czy M3. Ma ona obciążenie odpowiadające MLC 80T/96W. Wymiary samych środkowych pontonów to 6,71 x 8,63 m, szerokość jezdni 4,5 m, a ich masa 6350 kg. Dla MLC 20T/14W istnieje możliwość ułożenia dwóch jezdni o łącznej szerokości 6,75 m. 

Czytaj więcej: NATO przeprawia się przez Wisłę [RELACJA]

W skład zestawu dla armii amerykańskiej (poziom kompanii saperów) wchodzi 56 ciężarówek transportujących 42 pontony (30 środkowych i 12 skrajnych) oraz 14 kutrów, przy czym istnieje możliwość łatwego dostosowania zestawu do wybranych elementów parku samochodowego użytkowanego w innej armii.

Zestaw pozwala na postawienie mostu pontonowego o maksymalnej długości 210 metrów (MLC 80) lub skompletowanie 6 promów. 100-metrowy most stawiany jest w czasie ok. 30 minut, a prace nad nim można wykonywać przy prędkości prądu wody dochodzącej do 3,05 m/s. W przypadku budowy zestawu promowego złożonego z dwóch pontonów czas jego złożenia wynosi ok. 3 minut. Konstrukcja samych ramp umożliwia pokonanie brzegów wznoszących się ponad 2 metry nad poziomem wody (kąt nachylenia do 30 proc.). 

Producent wraz z mostem oferuje zestawy do prowadzenia symulacji i treningów obsług (Cooperative Computer Based Training). Jednym z elementów IRB są też Bridge Erection Boats, czyli kutry pozwalające na manewrowanie w wodzie z prędkością do 16 węzłów w obszarze między elementami mostu. Pojazd z załadowanym pontonem może być transportowany drogą lotniczą za pomocą maszyn C-5/C-17, natomiast średni samolot C-130 Hercules, jak i śmigłowiec CH-47 (na zawiesiu zewnętrznym) są w stanie transportować pojedyncze pontony.

Natomiast inny produkt przeznaczony dla wojsk inżynieryjnych to most pontonowy M3, który umożliwia szybkie forsowanie średnich i szerokich przeszkód wodnych czy zapewnia wsparcie podczas usuwania skutków katastrof naturalnych. Ten typ sprzętu jest wykorzystywany przez kraje należące do NATO (w tym Niemcy i Wielką Brytanię), ale też kilka innych państw. 

Anakonda 2016 most
Fot. Andrzej Nitka / Defence24.pl

Mosty tego typu zostały użyte przez połączone siły brytyjsko-niemieckie podczas ćwiczeń Anakonda 2016, dzięki czemu utworzono 350-metrowy most pozwalający uczestnikom manewrów przekroczyć Wisłę w rejonie Chełmna. Był to najdłuższy w historii most, przygotowany za pomocą systemu M3.

Niemiecki 130. inżynieryjny batalion pancerny, który uczestniczył w Anakondzie, wziął też udział w szkoleniu Saber Guardian 2017, odbywającym się w Rumunii. W tych manewrach uczestniczy około 25 tysięcy żołnierzy NATO. Mosty M3 są więc regularnie używane w dużych ćwiczeniach wielonarodowych, odbywających się na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego i stanowią istotną część potencjału wykorzystywanego przez armie NATO do forsowania przeszkód wodnych. 

Z 8 amfibii M3 24 żołnierzy w ciągu 24 minut może zbudować most pływający długości 100 m o obciążeniu odpowiadającym MLC 70 (przerzut pojazdów o masie do ok. 63,5 t). Ten system przeprawowy może być obciążony do MLC 85 dla pojazdów gąsienicowych i do MLC 132 dla pojazdów kołowych.  

M3 zbudowany jest w oparciu o czterokołowy pojazd amfibijny i składa się z głównego elementu pływającego (z napędem, hydraulicznym żurawiem i elementami sterowania), dwóch bocznych elementów obracanych hydraulicznie i trzech ramp pokładowych. Kadłub i pływaki wykonane są z lekkiego stopu aluminium. Wszystkie cztery koła są sterowane (unoszone po wjeździe do wody). Przy wymiarach konstrukcji pojazdu 12,88x3,35x3,93 m (masa 25 300 kg) umożliwiają uzyskanie promienia skrętu 23,4 m i pokonywanie pochyleń do 60 proc.

M3 Anakonda
Fot. GDELS

Manewrowanie w wodzie uzyskano dzięki hydrodynamicznemu napędowi strugowodnemu. Trzy rampy długości 8,35 m są układane za pomocą żurawia pokładowego i służą do połączenia poszczególnych pojazdów lub jako wjazdy i wyjazdy. Umożliwiają one dopasowanie długości mostu do szerokości przeszkody wodnej bądź przez połączenie burta w burtę, bądź w pewnej odległości.

GDELS podaje, że z użyciem najnowszego wariantu 100-metrowej długości most może być zbudowany w około 10 minut. Istnieje też wersja M3G która posiada dodatkowo opancerzoną kabinę, system ochrony NBC i klimatyzację.

Przedstawiciele General Dynamics European Land Systems deklarują otwartość na kooperację, zarówno w zakresie zabezpieczenia eksploatacji oferowanych przez siebie produktów, jak i samego ich wytwarzania. Jak podkreślają, zakres prac realizowanych z lokalnymi podwykonawcami przede wszystkim wynikał będzie z ekonomicznych przesłanek, a więc skali zamówienia i opłacalności takiego przedsięwzięcia. Zaznaczają oni jednocześnie, że programy kooperacji przemysłowej mogą być realizowane w ramach współpracy regionalnej, na przykład Grupy V4 czy też państw NATO użytkujących dany system uzbrojenia. Oprócz samych produktów oferta obejmuje możliwości w zakresie wsparcia eksploatacji czy prowadzenia procesu szkolenia obsługi i specjalistów technicznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Myhyyyyy
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 14:15

Jedyna możliwość wejścia w współpracę to 4x4 eagle super sprzęt i przetestowany przez naszych komandosów z grupy raptor oraz systemy przeprawowe resztę sami klepiemy lub będziemy niech nie będą tacy sprytni cwaniaczki widza spora gotówkę do wyjęcie ale znów jak z caracalami propozycja współpracy to marność dad marnościami

Swarożyc
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 20:09

Czy ten Eagel ma opont takiej wielkości jak nasze Jelcze ?

Hogart
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 13:56

Bwp i mosty to poważna oferta. Polska armia na już potrzebuje 600 bwp. Nie tylko jko wozy bojowr, ale także jako wsparcie attylerujskie ewakuacja medyczna podwozia specjslistuczne.polska piechota nie może być mięsem armatnim w starych bwp1. Xbyt drogo kosztowało i kosztuje profesjonalne szkolenie. Ekonomia nakazuje kupić licencję z najwyższej półki wrsz z możliwością wprowadzania własnych modyfikacji i ruszać z produkcją Om więcej wprodukujemy tym nrfzoe niższy koszt jednostkowy Wtefy może i eksport będzie opłacalny. Póki co to koszty pracy są w Polsce konkurencyjne. pora dokręcania śruby już nadeszła. Czy ktoś pytał nasze rodzime firmy ofpowiedzialne za program bwp jakie ds postępy o kirdy będzie prototyp do gotowy do testów? Bez oddechu konkurencji na plecach brak jest motywacji - patrz projekt Krab. HSW ma mieć projekty gotowe w terminie, jeśli nie to rozmawiać z ich konkurencją. Zobaczcie jak slimaczy się projekt msbs bo wiedzą że armia i tak u nich kupi.

P
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 13:17

Czyli nic ciekawego... Jedyne co nam z tej oferty potrzebne to mosty i nad nimi powinniśmy się pochylić. Reszta nam nie potrzebna bo mamy lepsze propozycje w tych sprawach

jurgen
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 20:38

najlepsze z tego są te mosty - IRB tańszy i łatwiejszy do polonizacji, M3 niestety drogi

Podbipięta
wtorek, 15 sierpnia 2017, 08:48

Kilkanascie lat temu mieliśmy kupic kilkanascie M3...... a aluminiowe polskie przęsła na nastepce Wstęgi są już przebadane..

Ghost
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 12:46

Przydałyby się M3.

zorro
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 11:36

Proponują tylko to co sami już opracowujemy, żadnych nowości, technologii znacząco podnoszących potencjał polskiego przemysłu. Zmierzają do tego abyśmy przerwali własne badania i rozwój w danych tematach.

JR
wtorek, 15 sierpnia 2017, 07:58

My opracowujemy od wielu dekad, a oni juz maja gotowe.

Polowic
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 14:59

Problem w tym, że nasz przemysł ciągle te technologie opracowuje, i nie wiadomo kiedy skończy. Tymczasem reszta świata opracowuje kolejne pokolenia sprzętu. Jeśli nie pozyskamy technologii z "zewnątrz" zawsze będziemy o jeden krok w tył, albo przepłacimy i to solidnie.

Willgraf
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 14:49

dokładnie takie to ma zadanie uwalenie naszych prac

Marek1
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 12:24

CO takiego opracowujemy i w JAKIEJ perspektywie czasowej sprzęt ten trafi do WP ?? Pora w końcu pojąć, że wbrew medialnej propagandzie PGZ, poza nielicznymi wyjątkami, NIE jest w stanie nawet przyjąć i wykorzystać znaczącego transferu nowoczesnych technologii gdyby takowy nastąpił. Zakłady produkcyjne i inst. badawcze są totalnie przestarzałe i potrzeba co najmniej 10-15 lat intensywnego i mądrego finansowania, by zbudować jakieś sensowne podstawy. Wg. polityki MON przez ten czas WP może być w wielu dziedzinach praktycznie bezbronne, bo zablokowane są prawie całkowicie zakupy zewnętrzne ...

dariusz
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 11:29

chociaż to sprzęt światowej klasy śmiem wątpić czy obecny minister rozważy tą propozycje w końcu OT to jego oczko w głowie reszta bez znaczenia prócz szumu medialnego

rydwan
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 12:22

a po co ? za miesiac bedziemy miec własny bwp ,pojazd wielozadaniowy możemy zrobic np z żubra ( no chyba że cena całościowa bedzie konkretna ) mosty i owszem oraz amunicja mozłiwość licencjonowania by sie przydała .

wizjoner
środa, 30 sierpnia 2017, 10:10

Wie pan u nas wlasnie sie tak mysli ze beda wszystkie mosty ze przeciwnik niema lotnictwa ze wogule sa niepokonani.A maja rozwiazania tuz pod nosem,ale BIUROKRACI sa w polskiej armi i oni decyduja

zuzak
poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 21:29

Niektóre komentarze są zabawne.Polacy bierzcie się do roboty..... No to brali się i mamy Honkera a teraz nawoływania by znowu stworzyc coś co będzie funkcjonalne może na 5 lat tylko co potem? Ale pieniądze zostana w Polsce! Przy takim podejsciu,gdy najważniejsza jest forsa i nic więcej to w polskiej ziemi zostaną polscy żołnierze za to z forsą w polskiej kasie państwa W razie ewentualnego konfliktu potrzbne nam są wozy które podwiozą na pole walki wojsko w miarę jeszcze nieposzatkowane ogniem artylerii .Nie zapewni nam tego Jelcz z plandeką ani odnowiony star tylko cos co ma PANCERZ.Czytam iż Eagle może przewieżć do 14 osób ( z pancerzem pewnie mniej) więc dlaczego z tego nie skorzystać - nawet Niemcy nie wzięłi swojej konstrukcji tak reklamowanej nie tylko w naszych gazetach

Beata
niedziela, 20 sierpnia 2017, 20:46

Tam gdzie można kupować należy sprzęt produkowany w Polsce, mam duże wątpliwości, że ktoś dostarczy go nam w razie konfliktu.

Realista
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 17:03

Lepiej wycofać się z tego pojazdu Wirus i kupić z 200 pojazdów Eagel przy założeniu, że część produkcji będzie z Polski i Polska będzie też miała pełny serwis. Ta współpraca jest ważna, bo raczej nasi poddostawcy współpracowaliby nadal z GDEL pod dostawie EAGLE z uwagi na niskie Polskie ceny. Nasi poddostawcy zbierają dzięki temu kapitał, mogą podnosić płace dzięki robotom przemysłowym, a za jakiś czas zaproponować własny produkt finalny. Bwp PUMA z RFN to najlepszy bwp w NATO, brat Leoparda, ten sam producent, najwyższa przeżywalność żołnierzy i najwyższa skuteczność w walce. PUMA jest trochę droga, ale chyba możliwym byłaby częściowa produkcja w Polsce i korzystne finansowanie, skoro stopa procentowa Europejskiego Banku Centralnego pozostaje na poziomie 0%. Byłoby hańbą, gdyby życie polskich obrońców ojczyzny nie było Polakom warte ceny PUMY, zdaje się że ok. 9 mln. euro w zaleśności od ilości oraz udziału w produkcji. Koszty te obniża to, że każda Puma jest pomyślana jako trenażer szkoleniowy hamujący zużycie pojazdu na poligonach. W razie wojny mamy łatwość dostaw nowych PUM. W rosyjskich programach wojskowych respekt wzbudza tylko niemiecka Puma. Modularna budowa oznacza łatwą wymianę modułów na najnowocześniejsze, co jest obietnicą bardzo długiego pozostawania najlepszym bwp NATO. Tak jak Leopard czołgiem. Pozostałą ofertę GDELS możemy wyprodukować sami, to kwestia ulepszenia posiadanych już pojazdów.

Cynik
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 23:38

PGZ bierzcie się do roboty, nie wpuszczajcie na nasz rynek tego zachodniego złomu... Ten BWP to narazie modelarstwo. Musimy mieć polski sprzęt z polskich fabryk. Pieniądze muszą zostać w kraju.

Popek
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 16:05

Co? Zawieszenie Askoda jest na wałkach skrętnych??? Ale jaja!

P
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 22:05

No właśnie czyli wychodzi że ascod przy borsuku to będzie jak polonez przy bmw :D i gdzie te głosy ludzi żeby brać ascoda które były wcześniej ?

b
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 22:51

BWP to tylko CV90 kupmy licencje i klepac. Chyba ze rency wejda na wspolprace to Marder 1 zmodernizowany, obie opcje dla nas optymalne.

Antex
wtorek, 15 sierpnia 2017, 19:28

A niby dlaczego 40-letni Marder 1? to już BWP-2 był nowszy...

Tomek
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 14:36

Byłoby to opłacalne tylko gdyby polskie firmy zostały włączone w światowy łańcuch dostaw i wykonywaly znaczące elementy konstrukcji na poczet zamówień zagranicznych.

dim
środa, 30 sierpnia 2017, 21:49

Ale czy oni wiedzą, że polski MON owszem, planuje dokonać wymiany 1100 bwp, ale w tempie 50 sztuk rocznie ? nadto kiedyś dopiero ?

Drzewica
wtorek, 15 sierpnia 2017, 11:04

Można w treści artykułu dopatrzyć się sugestii rozpoczęcia wspólnego działania czterech państw wyszehradzkich w dziedzinie zbrojeniowej, amerykańskiego poparcia dla tworzenia przeciwwagi wobec grupy zliberalizowanych państw "starej" Europy. USA dobrze wiedzą że Niemcy najchętniej odcięliby ich od Europy i biznesów z Rosją!

Znak zapytania
wtorek, 15 sierpnia 2017, 20:14

Znasz bilans handlowy Polski i Niemiec? Chcesz 5 mln bezrobotnych w Polsce?

Alien
wtorek, 15 sierpnia 2017, 14:04

USA leżą w Ameryce Płn i choćby z tego powodu są "odcięte" od Europy. A jeśli chodzi o stosunek Trumpa do Europy to jest on jasny - Europa powinna składać się ze zantagonizowanych i prowadzących indywidualną politykę państw. Dlaczego? Bo zjednoczona Europa jest silnym organizmem gospodarczym skutecznie konkurującym z USA. Pod tym względem Trump ma poglądy zbieżne z Rosją - dla Putina rozbita na pojedyncze i zantagonizowane państwa Europa jest łatwiejsza do rozgrywania.

Tweets Defence24