Podwozia dla Kraba z Korei. Decyzja PGZ kończy kryzys pancernego programu

17 grudnia 2014, 12:36
Fot. Archiwum Wojsk Lądowych.

Huta Stalowa Wola podpisała umowę na produkcję licencyjną podwozi do armatohaubic Krab, we współpracy z południowokoreańską spółką Samsung Techwin.

Dziś Prezes Zarządu HSW S.A. Krzysztof Trofiniak, wybrany niedawno do zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., podpisał umowę na produkcję i polonizację (na podstawie licencji) 120 podwozi do armatohaubicy Krab typu K9 Samsung Techwin. 

Pozyskanie podwozi, stosowanych w koreańskich armatohaubicach K-9 Thunder odbędzie się drogą transferu technologii do spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W pierwszej fazie programu, która ma zostać zrealizowana do 2017 roku z Republiki Korei do Polski trafić mają 24 podwozia dla armatohaubic, przeznaczone dla dywizjonu. W drugim etapie, planowanym na lata 2018-2022 12 pojazdów zostanie dostarczonych z zakładów Samsung, a pozostałe zostaną wyprodukowane na licencji w spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Łącznie do Sił Zbrojnych RP ma trafić 120 armatohaubic Krab.

Program dywizjonowych modułów ogniowych Regina w oparciu o armatohaubice Krab jest jednym z ważniejszych projektów modernizacji polskiej artylerii. MON chce zakończyć dłużący się proces pracy wdrożeniowej. Dlatego też, w związku z oświadczeniem wykonawcy Huty Stalowa Wola, że nie jest w stanie ukończyć projektu przy wykorzystaniu dotychczasowego podwozia, podjąłem decyzję o dokończeniu przedsięwzięcia z zastosowaniem licencjonowanego podwozia. To trudna, ale konieczna decyzja. Pozyskanie nowoczesnych i sprawdzonych podwozi koreańskich z haubicy K9 pozwoli na szybkie wdrożenie armatohaubicy Krab do służby. Krab ze spolonizowanym podwoziem K9 będzie ważnym produktem polskiego przemysłu

Sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek

Decyzja o zakupie podwozi do systemów artyleryjskich w Republice Korei związana jest z opóźnieniami programu, powodowanymi między innymi przez usterki w pojazdach dostarczanych przez zakłady Bumar-Łabędy. Sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek podkreślił, że w świetle oświadczenia Huty Stalowa Wola o braku możliwości dostarczenia 24 armatohaubic do 2015 roku z podwoziami wyprodukowanymi Bumar-Łabędy resort obrony stał przed wyborem zakupu gotowego rozwiązania za granicą i anulowania programu Krab lub pozyskania podwozi w kooperacji z zewnętrznym kontrahentem.

Przyjęto rozwiązanie, w ramach którego rozwój polskich armatohaubic będzie kontynuowany, a podwozie zostanie dostarczone przez partnera zewnętrznego wraz z transferem technologii do krajowego przemysłu. Według ministra Mroczka wybrano elementy koreańskiej haubicy K-9 Thunder, sprawdzone w "setkach egzemplarzy" nowoczesne podwozie. Ma to pozwolić na wprowadzenie w relatywnie krótkim czasie na uzbrojenie Wojska Polskiego oczekiwanych systemów artyleryjskich i jednocześnie zwiększenie zdolności krajowego przemysłu obronnego. 

Analizując wszystkie za i przeciw zdecydowaliśmy się na kooperację z zagranicznym partnerem. Kontrakt pomiędzy HSW a firmą Samsung Techwin oprócz uporządkowania kwestii produkcji Kraba oznacza transfer nowoczesnych technologii do spółek wchodzących w skład PGZ

Prezes PGZ Wojciech Dąbrowski

Do podwozia armatohaubicy Krab zostanie także wdrożony nowy power-pack, a jego koszt jednostkowy zwiększy się o 6 mln zł. Systemy artyleryjskie K-9 Thunder są wprowadzane na uzbrojenie sił Republiki Korei, w celu zastąpienia bazujących na amerykańskich M109 haubic rodziny K-55. Są wyposażone w działo o długości lufy 52 kalibrów (podobnie, jak Krab). Ich power-pack oparty jest na silniku niemieckiego MTU o mocy 1000 KM. Są wyposażone m.in. w systemy kierowania ogniem i są zdolne do rażenia celów odległych o 40 km. Produkcja seryjna rozpoczęła się w 1999 roku.

Odmiana haubic K-9 jest produkowana na licencji w Turcji jako T-155 Firtina. Łącznie ma zostać dostarczonych 350 egzemplarzy, a pod koniec 2009 roku Turcy dysponowali nie mniej, niż 150 systemami artyleryjskimi tego typu. Według dostępnych informacji są one wytwarzane w tempie 24 sztuk rocznie. Kontrakt na zakup tureckich haubic podpisał także Azerbejdżan.

Pomimo, że licencja na wytwarzanie wież do armatohaubic Krab została zakupiona jeszcze w 1999 roku, do chwili obecnej do Wojska Polskiego trafiło zaledwie osiem pojazdów, a w podwoziach większości z nich wystąpiły usterki techniczne. Sekretarz stanu w MON Czesław Mroczek zapowiedział niedawno w Sejmie, że nie będzie tolerował dalszych opóźnień. Sprawa opóźnień w programie Krab była opisywana na łamach Defence24.pl.

Prezes PGZ Wojciech Dąbrowski podkreśla, że realizacja programu będzie prowadzona zgodnie z trzema założeniami. Po pierwsze, Siły Zbrojne RP mają szybko otrzymać nowoczesny sprzęt, spełniający wymogi współczesnego pola walki. Po drugie, wraz z realizacją kontraktu musi odbyć się transfer technologii do krajowego potencjału przemysłowo-obronnego. Jednocześnie będzie się dążyć do zachowania miejsc pracy w spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

15 grudnia wysłano zapytanie do Gliwic odnośnie polonizacji nowych podwozi armatohaubic Krab. Oferta ma zostać złożona nie później, niż 31 stycznia przyszłego roku. Prezes Dąbrowski stwierdził, że decyzja o ulokowaniu ich produkcji w zakładach Bumar-Łabędy nie została podjęta, a spółka będzie musiała wykazać się kompetencjami i zdolnościami w tym zakresie. - Nikt nie będzie opierać się tylko na deklaracjach w tej sprawie - podkreślił Wojciech Dąbrowski. Zapowiedział on również, że omawianą decyzją Grupa chce wprowadzić nową politykę współpracy między przemysłem a armią. Stwierdził ponadto, że terminy, także w odniesieniu do prac rozwojowych muszą być dotrzymywane. Integracja, montaż i testy wszystkich 120 haubic odbędą się w Hucie Stalowa Wola SA.

W kontekście działań PGZ minister Mroczek wyraził nadzieję, że Grupa zapewni nową jakość w realizacji kluczowych projektów zbrojeniowych. Zwrócił uwagę, że przemysł musi zdawać sobie sprawę, że terminy muszą być dotrzymywane, a dostarczany sprzęt musi być sprawny. Zaznaczył jednocześnie, że przeciąganie programów rozwojowych w nieskończoność jest niedopuszczalne.

Co dalej?

Decyzja władz Polskiej Grupy Zbrojeniowej została podjęta w celu likwidacji patologii, jaką były opóźnienia w realizacji jednego z kluczowych programów modernizacyjnych Wojska Polskiego. Nie można zezwalać na zaistnienie sytuacji, w której działania przemysłu obronnego (także krajowego) nie przynoszą efektów, wskutek czego Siły Zbrojne nie otrzymują terminowo sprzętu zgodnego z ich oczekiwaniami.

Jak podkreśla Wojciech Dąbrowski, transfer technologii ma przyczynić się do wzmocnienia polskiego potencjału, jak miało to miejsce np. w wypadku transportera Rosomak, z powodzeniem wykorzystywanego bojowo w Afganistanie. Wypowiedzi prezesa PGZ stanowią sygnał dla spółek Grupy, że terminy dostaw oraz prac badawczo-rozwojowych będą musiały być dotrzymywane. Należy mieć nadzieję, że sprawa armatohaubic Krab będzie przykładem zdecydowanych działań Polskiej Grupy Zbrojeniowej, które wniosą nową jakość do relacji między krajowym przemysłem a Siłami Zbrojnymi RP. 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 184
Reklama
haz
środa, 17 grudnia 2014, 15:30

Czyli prze polityczne decyzje upadnie kolejna polska firma

miecio
czwartek, 18 grudnia 2014, 10:53

przez własną nieudolność Wszyscy powinni w końcu zrozumieć że topienie pieniędzy w utrzymywaniu zakładów, które nie potrafia wyprodukować sprzętu odpowiedniej jakości, to glupota. Ale wiadomo wąsata wierchuszka związków zawodowych nie może stracić przywilejów

Piotrek
środa, 17 grudnia 2014, 23:03

czas na polski superczołg!

obywatel
środa, 17 grudnia 2014, 15:26

Wreszcie ! Teraz niech szybko się biorą do produkcji zakładanych łącznie 120 sztuk. Choć to i tak za mało... HSW może wykorzystać to podwozie do innych produktów.

echo
środa, 17 grudnia 2014, 15:23

Jeśli spojrzeć z szerokiej perspektywy na to jak będą wyglądać Polskie Siły Zbrojne po tych wszystkich zakupach i transferach to będzie jeden wielki misz-masz z prawie zerową unifikacją komponentów, takie "chińskie centrum handlowe". Tania to Armia w utrzymaniu nie będzie co we wcale nie tak długiej perspektywie spowoduje że przestanie mieć jakąkolwiek wartość w związku z niedoborem części zamiennych, wspomnianymi olbrzymimi kosztami utrzymania oraz szkoleniem po łepkach albo wąską specjalizacją załóg i operatorów. Nawet w kontekście amunicji zdaje się mamy schizofrenię wielokrotną.

Orcio
piątek, 19 grudnia 2014, 10:31

Szybko dostarczą Kraba- do 2022. Czyli w ciągu 8 lat. A mogliśmy już mieć to uzbrojenie bo zmarnowano 15 lat!!!

wróg
sobota, 20 grudnia 2014, 17:04

Czyli gotowość na wojnę, która już była ^^ Któż by się przejmował tą która będzie?

Pol
piątek, 19 grudnia 2014, 10:30

Za komuny byłby nakaz w 2008 roku brzmiący "zaprojektować oraz wykonać 120 sztuk podwozi Kraba do dnia 12.12.2014 roku" i tyle w temacie.

9 mm
sobota, 20 grudnia 2014, 11:21

aleś pojechał propagandowym bełkotem

Obywatel
środa, 17 grudnia 2014, 15:07

No cóż, jest stanowcza decyzja. Będziemy mieć więc "polnische 게 howitzer". Cała sytuacja powinna być skonkludowana czym kończy się brak komunikacji i współpracy, długofalowej wizji. Ale jak widać MON jest stanowczy i zdeterminowany i idzie ku dobremu, miejmy nadzieję. Koszta reorganizacji są nieuchronne.

Warus
sobota, 20 grudnia 2014, 10:38

Schemat powtarzający się od 25 lat. Starych wykwalifikowanych pracowników zwolniono, oprzyrządowanie maszyny i części do ukompletowania sprzedano w cenie złomu. Teraz ci co to zrobili dostali zamówienia/ duża kasa / , a tu nie ma jak ruszyć bo same plany i opisy to deczko za mało. Ach ci starzy pracownicy nie wyszkolili następców.

Warus
niedziela, 21 grudnia 2014, 19:28

ps."Będzie ona realizowana przez zakład General Dynamics Land Systems w Limie w stanie Ohio. Jest to obecnie jedyna fabryka produkująca czołgi w Stanach Zjednoczonych, a modernizacja czołgów poza walorami czysto wojskowymi ma ochronić przed zwolnieniem inżynierów i robotników doświadczonych w produkcji tego typu."

wróg
sobota, 20 grudnia 2014, 17:00

Co nie wyszkolili? Jak nie wyszkolili? A kto niby sprzęt po całym kontynencie i okolicach produkuje? Jak chcesz się dowiedzieć kto jakie wozy bojowe będzie miał za 5 lat to po polsku trzeba dziś pytać :D Względnie po srbsku, a zapewne niebawem po szwedzku, bo tam huragan kryzysu aż ludzi za oceany rzuca.

anakonda
sobota, 20 grudnia 2014, 12:27

jeszcze trzeba dorzucic niekompetencje w zarzadzaniu i wykonawstwie i mamy caly obraz tego jak ktos go tam nazwal Producenta od niczego.

Warus
sobota, 20 grudnia 2014, 10:38

Schemat powtarzający się od 25 lat. Starych wykwalifikowanych pracowników zwolniono, oprzyrządowanie maszyny i części do ukompletowania sprzedano w cenie złomu. Teraz ci co to zrobili dostali zamówienia/ duża kasa / , a tu nie ma jak ruszyć bo same plany i opisy to deczko za mało. Ach ci starzy pracownicy nie wyszkolili następców.

ZWTP
niedziela, 21 grudnia 2014, 01:19

Bredzisz, związki zawodowe od lat produkcje blokują, wystarczy pozbyć się tych darmozjadów i sytuacja się odmieni błyskawicznie...

Warus
sobota, 20 grudnia 2014, 10:29

Schemat powtarzający się od 25 lat. Starych wykwalifikowanych pracowników zwolniono, oprzyrządowanie maszyny i części do ukompletowania sprzedano w cenie złomu. Teraz ci co to zrobili dostali zamówienia/ duża kasa / , a tu nie ma jak ruszyć bo same plany i opisy to deczko za mało. Ach ci starzy pracownicy nie wyszkolili następców.

Jas
środa, 17 grudnia 2014, 15:04

Zastanawia mnie transfer technologii co obejmuje, tak samo czy będzie prawo do nieograniczonej produkcji, modernizacji i wykorzystania elementów przy innych konstrukcjach - wtedy miało by to sens. Co do Bumaru to niestety sam sobie winny a likwidacja zakładów Wola i produkcji silników powinna zostać sprawdzona przez służby bo praktycznie utraciliśmy zdolności do samodzielnej produkcji ciężkiego sprzętu w sytuacji gdy były zamówienia z Indii i zapotrzebowanie w kraju.

Cenzor
środa, 17 grudnia 2014, 15:03

To jeszcze podwozie do bewupa ze Szwecji i nie będziemy marnować czasu na konstruowanie pływającej trumny dla wojsk lądowych.

Adam
niedziela, 21 grudnia 2014, 09:59

Zanosi się że kupią licencję na K21

Zadowolony Koreańczyk
środa, 17 grudnia 2014, 15:00

Tragedia. Widać jak działa teraz PGZ. HSW zabija Łabędy w biały dzień tuszując swoje błędy. Wieża angielska, podwozie z Korei, bezrobocie w Polsce. Jak to jest dobra decyzja, zdaniem niektórych na tym forum, to współczuję braku wyobraźni. Bo jeśli Łabędy nie umieją spawać to jak dobrze pospawają koreański model? A jeśli umieją spawać to może wystarczyło zmienić blachy na takie z lepszych materiałów? A ile to będzie kosztować? Kilka milionów dolarów więcej na każdej sztuce? Spokojnie: podatnik zapłaci - za miejsca pracy w Korei.

Adam
niedziela, 21 grudnia 2014, 10:21

Przecież te licencyjne podwozia będą spawane w HSW.

12345
czwartek, 18 grudnia 2014, 10:49

Łabędy popełniły samobójstwo nie potrafiąc przez 15 lat zrobić odpowiedniego podwozia

baca
środa, 17 grudnia 2014, 14:56

nie wiem ile dopłacimy do tego biznesu ... i czy transfer technologi ograniczy się do przykręcenia do 120 podwozi polerowanego na obrabiarce numerycznej znaczku samsung... i najmniejsza zmiana kąta spawu będzie wymagała dużej ilości wyjazdów do producenta i dodatkowych kwot licencyjnych ... nie wspominając już o możliwościach samodzielnego serwisu w kraju ... znając dotychczasowe "sukcesy' licencyjne czy offsetowe naszych zamawiaczy to trzeba dokładnie sprawdzić kto podpisuje się pod tym skandalicznym transferem ... ale z pewnością nie zabraknie wojaży na koreańskie poligony ...( czyt. spa)

12345
czwartek, 18 grudnia 2014, 10:48

mówiąc o dotychaczasowych sukcesach licencyjnych masz na myśli Rosomaka mam nadzieję

andy
środa, 17 grudnia 2014, 21:03

to większości forumowiczów nie dociera że tylko produkcja broni na swoim terenie gwarantuje jako takie bezpieczeństwo ... a kupowanie licencji powino byc ograniczone do najnowszych technologii ... nikt mi nie powie że podwozie do działa trzeba kupować w całosci za grnicą ...tylko trzeba to zlecic i wykonać w kraju ponosząc pewnw koszta ... - już kiedyś mieliśmy Lanosa i wyszliśmy na tym jak Zabłocki ...

art
środa, 17 grudnia 2014, 14:53

masakra, a mówi się, że Polak potrafi..., wygląda na to, że technologicznie to jesteśmy 3 świat...,

akogoto
środa, 17 grudnia 2014, 14:46

super

kb
środa, 17 grudnia 2014, 14:45

Testy poligonowe podwozia KRABA - www.youtube.com/watch?v=SdJe_o_fC1I - teraz pójdzie do muzeum

Janusz
środa, 17 grudnia 2014, 21:18

Czytałem historię gospodarczą Korei Południowej. W 1945r byli 3 najbiedniejszym państwem na świecie nawet Polska była bogatsza. Cały przemysł został na północy a na południu tylko góry i nieurodzajne ziemie rolne.Dziś są jednyą z najbardziej innowacyjnych gospodarek. Jak tego dokonali? 50-60 lata XXw szyli koszulki- zarobili, 60-70 zaczęli robić obuwie- zarobili, następnie wzięli się za statki a do tego potrzebne były huty, produkcja silników zbudowali cały przemysł ciężki- zarobili, 70-80 XXw rozwój przemysłu półprzewodników elektryki itp. 80-90XXw produkcja prostej elektroniki. 90-2000- rozwój technologii telefonicznych i komputerowych. 2000 do dziś nowoczesna elektronika, ubezpieczenia, handel, samochody, stocznie itp.

Obywatel
czwartek, 18 grudnia 2014, 10:53

Koreańczycy potrafili się dogadać. Znane są historie o porozumieniu kapitałowym 200 rodzin. W Polsce wystarczy 3 wspólników jak zobaczy pieniądze, to zaczynają się kłótnie i firma pada. To taka cecha narodowa. Brak umiejętności znalezienia sukcesu w realizacji własnego celu, bez niszczenia wspólnego celu, łącznie. Wyobraźmy sobie walne zgromadzenie 200 polskich wspólników.

bob
czwartek, 18 grudnia 2014, 08:50

Zaczynali od licencji prawie na wszystko.

misiek
środa, 17 grudnia 2014, 22:12

Nie udało nam się "zostać drugą Japonią" może uda nam się zostać drugą Koreą... miejmy nadzieję, że Południową.

obywatel
środa, 17 grudnia 2014, 14:42

Przykro, że nie potrafimy podwozia sami sklecić ale decyzji gratuluję. W końcu kierownictwo (w MON jak i w PGZ) zachowuje się poważnie i odpowiedzialnie, a przynajmniej tak rokuje. Skoro sami nie potrafimy to trzeba kupić licencję. Artylerię musimy mieć. Nie można z tym już ani chwili zwlekać. Oby była to zapowiedź kolejny odważnych i odpowiedzialnych decyzji. Siły zbrojne jak i zbrojeniówka potrzebują ich.

Bonifacy
środa, 17 grudnia 2014, 18:58

Nie można było tego zrobić wcześniej?

wilczy
środa, 17 grudnia 2014, 14:38

w końcu właściwy człowiek na właściwym miejscu i to z jajami. owocnej pracy prezesowi życzę !

Swiatowid
niedziela, 21 grudnia 2014, 01:44

To znaczy ze co to podwozie od poczatku konstruowanie bylo tak zpieprzone ze sie teraz nieda nic poprawic ! Chyba i za komuny nie byli tak glupi jak teraz! ! Jak polska nie umie zrobic blach stalowych niech kupia w czechach albo wszwecji moga byc i niemcy. To tylko 120 kompletow blach. A do tego czasu mole zie czegos naucza.

ja
sobota, 27 grudnia 2014, 08:34

Za komuny robili to fachowcy którzy byli dostępni na miejscu. Obecnie dostępni są (w większości) ludzie, którzy uważają że są wielkimi fachmanami, bo przecież widzieli toto na zdjęciu, a tak w ogóle to mają poparcie partii lub związków zawodowych, które tymi fachowcami obsadzają decydujące stanowiska. Szczęście że mechanizm ma się dobrze tylko w spółkach z kapitałem skarbu państwa (ale co to za szczęście chyba zezowate)

Pan_Polak
poniedziałek, 22 grudnia 2014, 00:54

To nie problem blach, mówiło o tym HSW. Materiały były zarówno krajowe jak i w końcu sprowadzone zagraniczne i efekt pęknięć jak występował tak występuje. Jest to albo skrajne złe wykonanie końcowe albo jakiś potężny błąd konstrukcyjny. HSW uważna że wykonanie bumaru jest tutaj problemem, a Bumar nie widzi tak jak by w ogóle problemu.

ems
środa, 17 grudnia 2014, 21:09

Iryda, Skorpion, Puma, Loara, Anders, Ślązak teraz Krab. A jutro ? kto następny ? MSBS ? Oto porażki spowodowane wadami narodowymi Polaków czyli brak cierpliwości, konskwencji w rozwijaniu technologii militarnych. Ile mld złotych utopiono w programy od których następnie odstąpiono. Czy ktoś rozliczył za to decydentów ? NIE.

Adam
niedziela, 21 grudnia 2014, 09:26

MSBS już odpadł z francuskiego przetargu na karabiny, jako jedyny nie przeszedł prób błotnych.

bob
czwartek, 18 grudnia 2014, 08:49

Nie ma czasu na cierpliwość bo Wschód zaczyna rozrabiać.

Mike35
środa, 17 grudnia 2014, 14:36

Brawo. Krab będzie na nowocześniejszym i pewniejszym podwoziu. Byle tylko integracja z naszą wieżą wypaliła. No i przede wszystkim LICENCJA, a nie zwykły zakup. Czyli przy okazji robią skok na technologie przydatne w innych programach (np: zawieszenie hydropneumatyczne). Bumarowi jak się zdecyduje to też nie stanie się krzywda. Jedna decyzja, a ile załatwia. Ktoś w HSW ma łeb i "cojones". Szkoda tylko że znowu musimy czekać na gotowy produkt.

czarnisciemniaja
czwartek, 18 grudnia 2014, 15:22

Badania sa drogie a ich efekty niepewne. Nie stac nas na to. Kupowanie licencji na sprawdzone produkty - to mi bardziej pasuje do nienajbogatszego kraju jakim jest Polska. Ambicja to dobra rzecz ale jak sie da wiecej zyskac racjonalnoscia - to wole racjonalnosc

Hans
czwartek, 18 grudnia 2014, 22:09

"Sprawdzone produkty" są bardzo drogie. Tanio może kupić jedynie byle kto i ble co. 320 mln USD za licencję to bardzo mało.

ursus
piątek, 19 grudnia 2014, 02:32

Najśmieszniejsze jest to, że zapewne na końcu najwięksi fachowcy stwierdzą, że podwozia były ok, ale coś jest nie tak z działem - a to odrzut za silny, a to mocowanie nie takie. Moim zdaniem jak coś jest nie tak z płytami pancernymi, to nawalił wykonawca (huta), jeśli problemem są spawy, czy silnik to zakład składający. Opcja trzecia to wady projektowe.

wróg
sobota, 20 grudnia 2014, 17:17

Wady projektowe, to nie było realne w technologi kwalifikowanej w tych zakładach, ani w ogóle w Polsce. Laboratoryjnie jedną sztukę na pokaz możemy zrobić, ale kwalifikacji na serię to nie dostanie. Trzeba kwity, certyfikaty i powtarzalność. A sprzęt do tego wyjechał.

Obserwator
środa, 17 grudnia 2014, 14:14

Wreszcie bardzo dobra decyzja !

ppp
środa, 17 grudnia 2014, 14:12

Jestem gotowy założyć, że to nie koniec perypetii z KRABEM.

maniek
piątek, 19 grudnia 2014, 14:36

Obrum protestuje więc to raczej nie jest ostateczna decyzja...

rolnikZopola
środa, 24 grudnia 2014, 05:10

Prezes Bumar_Obrum to niech lepiej powie dlaczego pozbyli się fabryki silników PZL WOLA ? Skąd teraz będą pochodzić części zamienne do jeszcze używanych przez kilka lat t-72 , pt-91 , WZT-3 i 4 , ponad 1000 wozów nadal jest używanych z tym silnikiem , do tego jaki silnik był zamontowany w Krabie czy prezentowany z wielką pompą Andersie ? I jak sobie można wyobrazić produkcję Kraba na silniku z PZL WOLA które już nie istnieje dzięki działaniom prezesa Bumar ? Co Bumar nagle zamówi silniki , które nie produkuje bo rozpieprzył PZL WOLA ?

anakonda
sobota, 20 grudnia 2014, 12:29

z calej ich dzialalnosci to protesty wychodza im najlepiej !!! czas na mase upadlosciowa

ito
środa, 17 grudnia 2014, 20:04

Wieża brytyjska, podwozie koreańskie, wóz polski. Pełna dialektyka i kolejne "osiągnięcie polskiej myśli technicznej".

Były pracownik "Bumar-Łabędy
sobota, 20 grudnia 2014, 22:16

W" Bumarze Łabędy " produkowano w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wielu średnio 33szt. czołgów T72 miesięcznie. Czołgi te były produkowane w oparciu o zakupioną licencję radziecką .Takie same ilości tych czołgów produkowane były w zakładach ZTS Martin na Słowacji .Czołgi z Łabęd jakościowo były lepsze niż słowackie lub rosyjskie . Łabędy były najnowocześniejszym zakładem w całym socjalistycznym bloku. Nikt niestety nie przewidział ,że po transformacji kiedykolwiek większe ilości czołgów będą nam potrzebne .Fachowcy niestety albo już nie żyją albo są dawno na emeryturze . O wszystkim decydują ludzie a nie urządzenia i faktycznie nikt nie wyszkolił następców bo nie było takiej potrzeby.Z czołgami też mieliśmy podobne problemy jak z podwoziami Kraba nam również na początku pękały spawy na korpusach czołgów ale dość szybko problem ten został rozwiązany.Bardzo przykro że tak wielkie pieniądze wydajemy za granicą i to nie w kraju UE a w kraju mammy takie bezrobocie. Szanowni prezesi poszli na łatwiznę bo tak załatwić sprawę to potrafi prawie każdy. Sądzę ,że można było by sprawę załatwić o wiele taniej.W Charkowie na Ukrainie jest duży zakład który potrafi produkować czołgi a więc i spawać też potrafią pomogli byśmy realnie Ukrainie a naszych też by nauczyli spawać.

lpu
wtorek, 23 grudnia 2014, 21:28

1)"Porozumienie przewiduje budowę w Polsce 84 podwozi." 2)"Korzyści są ewidentnie obustronne. Polski przemysł stosunkowo szybko przeskakuje kilka dekad w technice produkowania ciężkich podwozi gąsienicowych" 3)"W założeniu ma także pozwolić na dokonanie polskim przedsiębiorstwom technologicznego skoku w zakresie wytwarzania ciężkich podwozi gąsienicowych." 4)'Prezes Huty Stalowa Wola stwierdził również, że spółka będzie mieć możliwość wykorzystywania podwozia pozyskanego w ramach porozumienia ze spółką Samsung Techwin do innych rodzajów zabudowy, również po wdrożeniu modyfikacji i przeprowadzeniu polonizacji. HSW otrzymała ponadto gwarancję, że będzie ono mogło stanowić element pojazdów, oferowanych na eksport przez spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej." Moim zdaniem zrobili bardzo dobry interes, tym bardziej ,że Korea Pd, posiada K-21 który może startować na nowe BWP.

Były pracownik "Bumar-Łabędy
sobota, 20 grudnia 2014, 22:15

W" Bumarze Łabędy " produkowano w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wielu średnio 33szt. czołgów T72 miesięcznie. Czołgi te były produkowane w oparciu o zakupioną licencję radziecką .Takie same ilości tych czołgów produkowane były w zakładach ZTS Martin na Słowacji .Czołgi z Łabęd jakościowo były lepsze niż słowackie lub rosyjskie . Łabędy były najnowocześniejszym zakładem w całym socjalistycznym bloku. Nikt niestety nie przewidział ,że po transformacji kiedykolwiek większe ilości czołgów będą nam potrzebne .Fachowcy niestety albo już nie żyją albo są dawno na emeryturze . O wszystkim decydują ludzie a nie urządzenia i faktycznie nikt nie wyszkolił następców bo nie było takiej potrzeby.Z czołgami też mieliśmy podobne problemy jak z podwoziami Kraba nam również na początku pękały spawy na korpusach czołgów ale dość szybko problem ten został rozwiązany.Bardzo przykro że tak wielkie pieniądze wydajemy za granicą i to nie w kraju UE a w kraju mammy takie bezrobocie. Szanowni prezesi poszli na łatwiznę bo tak załatwić sprawę to potrafi prawie każdy. Sądzę ,że można było by sprawę załatwić o wiele taniej.W Charkowie na Ukrainie jest duży zakład który potrafi produkować czołgi a więc i spawać też potrafią pomogli byśmy realnie Ukrainie a naszych też by nauczyli spawać.

lpu
środa, 17 grudnia 2014, 19:57

To niech jeszcze dogadają licencje na K-21 i będziemy mieli BWP dla armi.

yoss
czwartek, 18 grudnia 2014, 07:47

Przynamniej pływa;)

Am84
środa, 17 grudnia 2014, 20:06

lepiej dogadac sie ze Szwedami na cv 90

Były pracownik "Bumar-Łabędy
sobota, 20 grudnia 2014, 22:14

W" Bumarze Łabędy " produkowano w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wielu średnio 33szt. czołgów T72 miesięcznie. Czołgi te były produkowane w oparciu o zakupioną licencję radziecką .Takie same ilości tych czołgów produkowane były w zakładach ZTS Martin na Słowacji .Czołgi z Łabęd jakościowo były lepsze niż słowackie lub rosyjskie . Łabędy były najnowocześniejszym zakładem w całym socjalistycznym bloku. Nikt niestety nie przewidział ,że po transformacji kiedykolwiek większe ilości czołgów będą nam potrzebne .Fachowcy niestety albo już nie żyją albo są dawno na emeryturze . O wszystkim decydują ludzie a nie urządzenia i faktycznie nikt nie wyszkolił następców bo nie było takiej potrzeby.Z czołgami też mieliśmy podobne problemy jak z podwoziami Kraba nam również na początku pękały spawy na korpusach czołgów ale dość szybko problem ten został rozwiązany.Bardzo przykro że tak wielkie pieniądze wydajemy za granicą i to nie w kraju UE a w kraju mammy takie bezrobocie. Szanowni prezesi poszli na łatwiznę bo tak załatwić sprawę to potrafi prawie każdy. Sądzę ,że można było by sprawę załatwić o wiele taniej.W Charkowie na Ukrainie jest duży zakład który potrafi produkować czołgi a więc i spawać też potrafią pomogli byśmy realnie Ukrainie a naszych też by nauczyli spawać.

Kris
poniedziałek, 22 grudnia 2014, 17:10

G-prawda jak zwykle. Zwiazkowe p-rdolenie. 15 lat i nie kogli nikogo wyszkolić. Stocznia Szczecińska kiedy wdrażała nowatorska technologię spawania stali na chemikaliowce uczyła się tego dwa lata. Nie piętnaście. Doskonale, że w końcu pokazano jasno, że Polska płaci, w tym własnym fabrykom tyloo za dobry produkt w umówionym czasie. A jak związkowcy chcą strajkować, to niech spier.. na drzewo.

Zaak
środa, 17 grudnia 2014, 19:39

Brak decyzji to też decyzja, bardzo zła decyzja. Gratulacje za podjęcie trudnej decyzji. Mam nadzieję że słusznej. A teraz pilnować planu i do roboty!

patriota
środa, 17 grudnia 2014, 14:03

Polskie zakłady pracy zlikwidowane. Ciągłość pokoleniowa zawodu przerwana. Specjaliści (w tym przypadku formierze, metalurdzy, spawacze) za granicą (zainteresujcie się kto np. w stoczniach hiszpańskich tnie i spawa blachy okrętowe). Największa zbrodnia dokonana na narodzie polskim po 1989 roku: likwidacja gospodarki zamiast jej restrukturyzacji i modernizacji (przemysłu hutniczego, lotniczego, motoryzacyjnego, stoczniowego, elektronicznego). Tylko oczywiście korporacje zagraniczne już stały u granic licząc na spore zyski (słynne niskie koszty pracy, zwolnienia podatkowe, specjalne ekonomiczne strefy). Kilku polityków firmujących swoim nazwiskiem reformy tamtego czasu powinno stanąć za przed Trybunałem Stanu.

12345
czwartek, 18 grudnia 2014, 10:43

to pewnie dlatego hiszpańskie okręty podwodne mają problemy z pływaniem

Szerszeń
środa, 17 grudnia 2014, 21:05

Skoro te korporacje stały u granic i liczyły zyski, to z jakiej paki miałyby nam pomóc w modernizacji? A jeśli sami mieliśmy potencjał do modernizacji, to jak to się stało, że modernizacja była w ogóle potrzebna?

ja nie mogę
środa, 17 grudnia 2014, 13:56

Co to urwa za kraj że głupiego pdwozia nie potrafi wyprodukowć. Bezrobocie ponad 10 % i 2 miliony wyjechanych a Polska nie potrafi gwoździa za przeproszeniem wyprodukować. Powinni wywalić wszystkich od góry az po spawaczy i swtorzyć firmę od podstaw a specjalistów wyyłać do Niemiec po naukę bo to wstyd.

zmech 9
środa, 17 grudnia 2014, 15:26

Ten stan rzeczy osiągnięto dzięki wywaleniu ostatnich spawaczy i technologów co na tym znali się. Góra ma się dobrze, a zwłaszcza minister skarbu , który to wszystko toleruje od kilku lat.

Tyberios
środa, 17 grudnia 2014, 15:24

Problem w tym że góra posłuchała niejako twojej rady tylko na opak... i w firmie wywalili spawaczy.

karo
środa, 17 grudnia 2014, 15:18

Ale mają tam aż 3 związki zawodowe :D Na serio!

ja też nie
środa, 17 grudnia 2014, 15:01

Zastanów się chłopie nad tym co piszesz !! Komu zależy na tym abyśmy właśnie nie potrafili nic zrobić dobrze ? Słyszałeś o naszych spawaczach spawających kadłuby dwóch ostatnich nowych lotniskowców w anglii ? I co oni tam potrafią a tu nie ?! Nie pluj na naród ale na tych którzy doprowadzili do tego !!

say69mat
środa, 17 grudnia 2014, 14:53

Po pierwsze, jaka jest przyczyna bezrobocia??? Bezrobocie jest w znacznej mierze generowane przez proces edukacji, któremu jest poddawany zarówno potencjalny pracodawca jak i potencjalny pracobiorca. Stąd z jednej strony mamy wysoki poziom bezrobocia. Z drugiej brak rynku pracy, który byłby w stanie wchłonąć słabo wykształconych pracowników. Zauważ ilu niedocenianych w naszym kraju ludzi, po okresie niezbędnej adaptacji staje się cenionymi specjalistami na emigracji. Dla czego ci doskonale wykształceni, znający języki ludzie nie byli w stanie znaleźć sensownego zatrudnienia w Polsce??? Kolejne źródło problemu, tłumaczy następujący fenomen. Sukcesorzy władzy politycznej, po przejęciu władzy wycinają w pień. Zarówno korpus urzędniczy, jak i wszelkie programy modernizacyjne, inicjowane przez polityczną konkurencję, pokonaną w walce wyborczej. Gdzie jest zatem miejsce w naszym kraju dla wspólnoty narodowej, generującej zjawisko rozumiane jako ... 'common prosperity'??? Skoro w ramach walki politycznej, stosujemy zasady odwołujące się nie tyle do zasad rządzących nowoczesnym państwem ile ... plemion pierwotnych. Skoro stosujemy, w praktyce zarządzania strukturami państwa, a w efekcie biznesu, mechanizmy rodem ze wspólnoty ideologicznej, bądź ... partyjnej!!! Tak mniej więcej wygląda przyczyna klęski większości programów inicjowanych w naszym kraju, siłami naszej przedsiębiorczości, na rzecz modernizacji naszej armii.

Tom
środa, 17 grudnia 2014, 13:54

Jeżeli nie potrafimy zrobić podwozia to należało kupić licencje i produkować je w kraju. Jeżeli pozbędziemy się przemysłu to będzie "po herbacie".

lol
środa, 17 grudnia 2014, 14:06

Przecież tak zrobili!!!

fx
środa, 17 grudnia 2014, 13:50

A moja lodówka Samsunga zepsuła się po 2 miesiącach użytkowania czy te ich podwozia nie będą czasem pękać ? Jak juz to technologia powinna być kupiona ale podwozia powinny być robionoe w Gliwicach tak aby nasi inżynierowie nauczyli się jak robi się takie podwozia.

victor
środa, 17 grudnia 2014, 18:22

Mieli dość czasu w tych Gliwicach, aby się nauczyć. Spartolili wszystko, co się spartolić dało, i wrzeszczą jeszcze, że im się krzywda dzieje. W HSW 16 kompletnych, zmontowanych i ostrzelanych wież stoi od blisko roku i nie ma podwozi, na które je można postawić, bo Gliwice mają bóle porodowe od 15 lat. I tych wież nie zrobił jakiś "GB", ale w całości powstały w Polsce. Tylko lufy ich dział są jeszcze importowane, ale i z tym też już praktycznie koniec, bo HSW kończy modernizację własnej lufowni, i następne Kraby i Kryle będą mieć działa w 100 procentach spolonizowne. W 100! Nie wspomnę o oryginalnych polskich systemach łączności, dowodzenia, kierowania ogniem, itp. Gdyby nie gliwicka paranoja z podwoziami, w wojsku były już oswojony cały pierwszy dywizjon Regina, z prace przy drugim byłyby już w połowie zaawansowane. Jak ktoś nie wie, o czym pisze, może niech najpierw sobie zada nieco trudu i pozna oraz zrozumie to, co jest naprawdę skomplikowane. Ale to nie znaczy, że niemożliwe do ogarnięcia. Parę lat temu w HSW było 6 konstruktorów od sprzętu specjalnego. Teraz jest 110, i wciąż przyjmuje się nowych, młodych polskich inżynierów. Popytajcie choćby wśród absolwentów np. wrocławskich uczelni technicznychi.. Ale w HSW jest w różnych fazach opracowywania tyle programów: Krab, Kryl, Homar, Rak, BWP, wieża bezzałogowa ZSSW-30, udzial w pracach na nowym KTO 8x8, udział HSW (bo do tej fabryki należy Jelcz) w dostawach cieżarówek transportowych dla wojska, podwozi dla radarów wszelkich klas, i dla obydwu Nadbrzeżnych Dywizjonów Rakietowych (umowa na drugi będzie podpisana w piątek), mostów szturmowych Daglezja, w programie Narew (być może) oraz jeszcze kilku. Jak ktoś uważa, że ta firma nie pokazała, że jest wiarygodna, i wie, czego chce, to znaczy, że niczego nie chce widzieć i przyjąć do wiadomości...

polak
środa, 17 grudnia 2014, 14:43

a mój telewizor Samsung kupiony w 1991r chodzi do dziś :) u kolejnych właścicieli, jedynie bateria w pilocie czasem trzeba wymienić

Konvi
środa, 17 grudnia 2014, 13:56

fx, a ty czytać potrafisz??? "umowę na produkcję i polonizację (na podstawie licencji)", "transferu technologii do spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej.". Krótki artykuł, ale widać niektórych przeczytanie i zapamiętanie (o zrozumieniu nie wspomnę) przerasta.

Mike35
środa, 17 grudnia 2014, 19:03

W składakach na licencji jesteśmy chyba nieźli ;-) Już przed IIWŚ, 7TP - kadłub (brytyjski), wieża i działo (szwedzkie), silnik (szwajcarski). A teraz. Rosomak - kadłub (fiński), wieża (włoska), działko (amerykańskie). I Krab pewnie podobnie - kadłub (koreański), wieża (brytyjska), silnik (niemiecki).

misiek
czwartek, 18 grudnia 2014, 08:15

W razie "W" logistycznie będzie nam się bardzo łatwo dogadać "łatwo" dogadać w zakresie części zamiennych. Dobrze gadał znawca tematu Otto von Bismarck "Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą".

cosmo-pl
środa, 17 grudnia 2014, 13:49

No nareszcie. Brawo, bardzo dobra decyzja!

wilk
środa, 17 grudnia 2014, 13:49

A co jest nietak np z podwoziem od Andersa ? Czy mozna by go uzyc zamiast koreanskich ?

Tyberios
środa, 17 grudnia 2014, 15:25

Nie jest zaprojektowane do przenoszenia aż tak ciężkiego "ładunku". Wymagało by to prawie pracy od początku a to się mija z celem.

ssss
środa, 17 grudnia 2014, 14:36

inna klasa ?

S55
środa, 17 grudnia 2014, 14:32

Przecież Bumar (teraz PHO) stwierdził, że Anders nie będzie dalej rozwijany i był tylko demonstratorem technologii. Ponadto byłoby za małe do obsadzenia takiego uzbrojenia.

A jak?
środa, 17 grudnia 2014, 18:59

Proponuję odwiedzić stronę Bumaru-Łabędy. Podstawowa informacja to przerwa świąteczna. Czytelniku - czy twój zakład jest zamykany na świeta abyś mógł odpocząć?

say69mat
czwartek, 18 grudnia 2014, 01:23

Na przykładzie Bumaru wyłazi jak wół następująca kwestia. Czy mecenat państwa jest najwłaściwszą formułą nadzoru właścicielskiego, dla tego typu przedsiębiorstw. Głęboko uwikłanych w produkcję postsowieckiej techniki militarnej. Biorąc pod uwagę np. relacje pomiędzy ponoszonymi nakładami a potencjalnymi zyskami z produkcji. Kolejna niemniej istotna kwestia to innowacyjność przedsiębiorstwa. Kolejna ... na ile znak firmowy jest rozpoznawalny jako istotna marka na rynku projektantów i producentów uzbrojenia??? Jak wiadomo w/w kwestie nie pozostawiają żadnych złudzeń. Stąd jedynie słusznym rozwiązaniem wydaje się prywatyzacja. Na ten przykład w oparciu o projekt 'leopardyzacji' Bumaru, w kooperacji z KMW. W innym przypadku rola Bumaru - Łabędy zostanie zredukowana do funkcji zaplecza technicznego zagłębia pancernego na Ukrainie. A efekt kreatywny będzie zredukowany do zgrabnej formuły ... kabaretowej. Co by tu jeszcze efektownie s...przyć, Szanowne Panie i Panowie???

f16
środa, 17 grudnia 2014, 21:42

tak

SKANDAL
środa, 17 grudnia 2014, 13:47

A co będzie jak będą PĘKAĆ ? Dlaczego Polska wydaje ciężko zarobione przez polskiego podatnika $ za granicą czym uszczupla nasz budżet i zmniejsza ilość miejsc pracy. Dla mnie to SKANDAL. Bezrobocie 12% + ponad 2 000 000 emigrantów zarobkowych a obni kupują gwoździe za granicą. Dlaczego nie można w Polsce zrobić porzadnej firmy zbrojeniowej od podstaw która jak firmy tureckie produkowała by i dawałaby miejca pracy w POLSCE. Może OFICERÓW i POLITYKÓW też kupimy w Korei Południowej ?

Scrapp
środa, 17 grudnia 2014, 15:37

Dla twojej wiadomości Turcja, którą chwalisz kupiła w Korei licencję nie tylko na podwozie, ale na całą K-9. To podwozie nie będzie pękać, ponieważ jest one sprawdzone w użyciu w Korei i Turcji. Uważam, że to bardzo dobra decyzja. Jeśli Bumar nie radzi sobie z produkcją, to lepiej wydać pieniądze za granicą na licencję, niż dalej opóźniać wprowadzenia haubic 155 mm do WL.

Willgraf
środa, 17 grudnia 2014, 15:09

bo nie umiesz czytać tak jak ci z BUMARU i tobie jak i im ciężko zrozumieć ,że pojazdy bojowe robi się płyt pancernych a nie blachy !

say69mat
środa, 17 grudnia 2014, 14:58

... gwoździe??? Od kiedy to podwozie pojazdu bojowego można utożsamiać z kilogramem ... papiaków??? Problem tkwi w zdolności naszych elit partyjnych do wykorzystania potencjału tkwiącego w fenomenie rezerw ludzkich.

ssss
środa, 17 grudnia 2014, 13:44

I bardzo dobrze zrobili. Janusze wojskowości, zrozumcie to ,ze jak coś jest państwowe, to zawsze będzie krętactwo.

wrrrr
środa, 17 grudnia 2014, 13:43

Ale 14 lat poszło sie j...ć. Jak zwykle winnych nie ma. Niestety ta sprawa pokazuje jaskrawo jak bardzo jesteśmy zapóźnieni technologicznie i organizacyjnie w przemyśle zbrojeniowym.

wallander
poniedziałek, 22 grudnia 2014, 11:07

Ano zaczynają sie kłopoty z brakiem wykwalifikowanych robotników... brak szkół zawodowych, spowodował brak specjalistów: tokarzy, frezerów czy spawaczy!

As
środa, 17 grudnia 2014, 13:39

I słuszna decyzja. Skoro przez 15 lat nie udało się poradzić z podwoziem, skoro od czterech lat było odbijanie piłeczki zamiast konkretne działanie to nie można było liczyć na poprawę sytuacji.

don_Pedro
środa, 17 grudnia 2014, 13:33

MON pod wodzą Siemoniaka ruszyło z kopyta, trzeba przyznać, że to jeden z najlepszych ministrów w tym rządzie. Sprawa Krabów, najpewniej właśnie znalazła swój pozytywny finał. Ciekawi mnie jedynie kilka kwestii: - kto podejmie się produkcji licencyjnej podwozi, - czy licencja obejmuje jedynie 120 egzemplarzy, czy też to podwozie będziemy mogli wykorzystać do innych celów - (dość złośliwie) czy związki zawodowe BUMAR - Łabędy związku z całą sytuacją postanowią podjąć strajk?

jacek
środa, 17 grudnia 2014, 13:32

tragedia; wieza z Brytani podwozie z Korei - o to polski produkt xD

baca80
środa, 17 grudnia 2014, 19:38

Tragedia to polskie podwozia

kroton
środa, 17 grudnia 2014, 13:28

i bardzo dobrze, w końcu skończyli z tą patologią w związku z pękającym podwoziem..... trzymam kciuki za HSW.... brawo Panowie

kibic
środa, 17 grudnia 2014, 15:01

za chwilę poznacie prawdę to nie z podwoziem jest problem tylko z wieżą robioną z w HSW,a kozłem ofiarnym mają być Łabędy

M
czwartek, 18 grudnia 2014, 11:55

Polecam poszperać głębiej w sieci o tych cudownych produktach co je wybraliśmy... i przestać tak poniewierać OBRUM/Bumar Łabędy Przykład pierwszy z brzegu: http://www.defensenews.co...hes-Budget-Cuts Wadliwe elementy w K9 były przyczyna różnych sytuacji, w tym korozja i błędy w oprogramowaniu jako bezpośrednie przyczyny zostały podane braku adekwatnej odpowiedzi na ostrzał północnokoreański w listopadzie 2010 (incydent na wyspie Yeonpyeong)... Ale dopóki wszystko zostawało w koszarach i poligonach można się było krygować (swoją droga u nas trąbi się o wszystkim na cztery strony świata)... ale jak się rozjechało coś na autostradzie (wadliwy układ sterowania) to już posypały się głowy... prezes Samsung Techwin został odwołany... Więc jak będziecie czytać o zawodorowaniu stali i mikropęknięciach jako ewidentnym przejawie braku kompetencji polskich firm to uważajcie, żebyście pod gąsiennicami południowokoreańskimi nie stracili głów... Wybór tego podwozia pewnie się nam czkawką jeszcze odbije, jest chyba najgorszy z możliwych (dlaczego nie PzH-2000? jakiś przetarg był?)... zwłaszcza, ze nie mają gotowego (7 par kół) podwozia bo po problemach z poprzednich programów zdecydowali się na x6... Ja już tęsknie za tym ujadaniem na gliwickie firmy i napawam się troską o terminowość i jakość... aż mnie ciary przechodzą

anakonda
piątek, 19 grudnia 2014, 01:42

projekt ten ma byc wysoce spolonizowany to raz a dwa to co maja wozki do oprogramowania i odwrotnie mylisz pojecia chlopie a to jest najlepszy zakup z mozliwych i niech sie obrum cieszy jak chapnie cos ze stolu bo wcale nikt sie z nimi dzielic nie musi no ale miejsca pracy ktore podatnik ( czyli my ) musi utrzymywac i jeszcze wysluchiwac jak darmozjady zawodza .

Gojan
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:07

M, obawiam się, że Twoje krakanie nie jest bezpodstawne. Z przytoczonego przez Ciebie artykułu: "S. Korean Vehicles Suffer Glitches, Budget Cuts" wyciągam wniosek, że warto mimo wszystko dokończyć badanie obecnych podwozi "Kraba", w celu wykrycia rzeczywistych przyczyn usterek, bo może się jeszcze trzeba będzie z nimi przeprosić, gdy licencyjne podwozia K9 okażą się po jakimś czasie nie lepsze od tych z OBRUMu :-)

janek kos
czwartek, 18 grudnia 2014, 20:21

Link nie działa, a chciałem poczytać.

terwagant
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:15

K9 jest powiązany konstrukcyjnie z AS-90. Krab też jest wariantem AS-90. Więc to chyba lepszy pomysł, niż do tak zaawansowanej broni adaptować podwozie beznadziejnego budżetowego czołgu t-72. To mnie trochę zawsze dziwiło. Przecież w armii ZSRR była to projektowa prowizorka mająca służyć przez chwilę, do opracowania następcy zbyt drogiego i skomplikowanego t-64. Co się nigdy nie stało przez bankructwo ZSRR. Nawet lepsza firma niż Bumar poległa by na tym.

volf
środa, 17 grudnia 2014, 13:26

Brawo Prezes HSW, tak trzymać. Teraz kolej na licencję na BWP, może być wdrożona do produkcji w ciągu 2-3 lat od podpisania umowy a nie 5 na prototyp jak chce PGZ. Oddzielnym tematem jest karna odpowiedzialność za stan Łabęd. To jawny sabotaż, gdzie było MSP, ABW, SKW itd?

Gustlik
środa, 17 grudnia 2014, 17:39

Gdyby Pan Prezes HSW miał pewność, że jest w stanie wygrać w sądzie to już dawno byłby złożony pozew. Niestety pozew nie zostanie nigdy złożony bo ujawnienie prawdy nie jest w interesie HSW. Cwoją drogą ciekawy jestem czy kiedy z KRABEM już na nowym podwoziu pojawią się problemy to czy Koreańczycy dadzą się zrobić w jajo jak BUMAR? Wystarczy cierpliwie poczekać.

wqq
środa, 17 grudnia 2014, 13:24

10 lat spóźniona ale bardzo rozsądna decyzja .czas najwyższy postawić sprawy obronności na właściwym miejscu . o tym czy MON otrzyma tak ważne uzbrojenie i kiedy nie może decydować związek zawodowy .Interesuje mnie tylko czy tej determinacji starczy na dłużej i w stosunku do wszystkich programów zbrojeniowych ?.

Arek
czwartek, 18 grudnia 2014, 11:47

Wreszcie. Lepiej późno niż ...... Mam nadzieje, że jest to również konkretna informacja dla polskiego przemysłu.

fromasz
środa, 17 grudnia 2014, 13:24

Nareszcie mocna i zdecydowana decyzja. Ktoś już parę dni temu o tym pisał w komentarzach, że taka decyzją została podjęta.

rurek
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:45

No to będzie Samsung Galaxy Krab

podatnik
czwartek, 18 grudnia 2014, 23:04

Po ponad 15 latach MON zakupi najdroższą 155mm samobieżną armatohaubice za 32 mln zł za sztukę. Tyle nie kosztuje nawet Rolls-Royce wśród tego typu sprzętu PZH 2000 bo 4,5 mln Euro. Gratulację za wydanie 320 mln USD na 120 podwozi. Armia Koreańska i turecka kupują całe działa a nie podwozia za 3,2 mln USD brawo dla HSW i MON. Dzięki tej "koronkowej" operacji HSW same się wyeliminowało z ewentualnych opcji eksportowych bo Samsung który stara się być potentatem światowym nie opchnie im podwozi....gdy będą im wchodzić na rynek. Albo co gorsza zablokował to już przy umowie licencyjnej. A wystarczyło by HSW przejęła OBRUM i Łabędy. Pod okiem fachowców wyspawano by podwozie z użyciem szwedzkiej stali i zamontowano powerpack MTU. Ale nie trzeba było strzelać z działa do muchy. Teraz za 4 mld zł będzie 120 armatohaubic z czego ponad mld zarobią Koreańczycy brawo Huta i MON. Jesteście mistrzami negocjacji i dobrej ceny. Ciekawe bo kilka lat temu HSW i MON podpisały umowę na 24 działa plus wozy dowodzenia i amunicyjne za 550 mln zł. Teraz same działa będą kosztować blisko 30% więcej.... Jeszcze kilka takich transakcji i budżet MON te mityczne 130 mld zostanie rozparcelowany w 2 lata.

Robert
środa, 17 grudnia 2014, 13:23

I bardzo dobrze, o parę lat za późno.

bolo
środa, 17 grudnia 2014, 18:10

integracja wieży z nowym podwoziem , testy , sporo upłynie jeszcze wody w Wiśle , żeby się na koniec nie okazało że po 20 latach cały program trzeba anulować i gotowca za granica kupić , nie chciałbym tego

Adam
niedziela, 21 grudnia 2014, 09:37

Nie trzeba nic integrować, bo to zrobili już Koreańczycy. K9 ma tą sama wieżę co Krab.

ems
środa, 17 grudnia 2014, 13:20

No to witamy brytyjsko-koreańską armatohaubicę Krab. Szkoda.

rabarbarus
środa, 17 grudnia 2014, 18:47

No popatrz... A mogła być brytyjsko-polsko-rosyjska, bo przecież to podwozie to podpicowany MT-LB...

Jacek
środa, 17 grudnia 2014, 14:49

Przepraszam czego szkoda ??? że to nie nasz krajowy wyrób , co mnie to jako podatnika obchodzi , dla mnie armia ma dostać w miarę szybko dobry sprzęt i tyle . A cwaniaki związkowcy niech się bujają , zobacz co zrobiono z FSO ( fakt inna dziedzina ) a Rumuni klepią Dacię i trzepia kasę .

czego szkoda?
środa, 17 grudnia 2014, 14:11

Szkoda?

AS
czwartek, 18 grudnia 2014, 11:37

Bardzo dobrze że kupili licencję czas skończyć z ciągłymi poprawkami do poprawek. Z tym czołgiem PL01 CONCEPT to też będzie niezły pasztet skoro nie potrafią zrobic podwozia do Kraba to na 100% pewne że nie wyprodukują tego czołgu nawet w ciągu 30 lat ani jednej sztuki nie będzie szkoda czasu i pieniędzy lepiej kupić licencję tak jak to jest w przypadku Rosomaka same sukcesy rośka.

maniek
czwartek, 18 grudnia 2014, 14:00

PL-01 Concept będzie oparty prawdopodobnie na podwoziu od CV-90. Ciekawe tylko jaki jest podział ról w konsorcjum mającym go zbudować? Np za co odpowiada OBRUM, a za co HSW?

ziom
środa, 17 grudnia 2014, 13:19

Jeżeli to miałby robić Bumar, to kryzys z Krabem będzie trwał w najlepsze! Bumar zarżnie każdy projekt. Zamknąć ten syf i otworzyć na nowo, zatrudniając ludzi od zera.

kibic
środa, 17 grudnia 2014, 15:03

ty gościu możesz tylko składać pudełka do zapałek,problemu z podwoziem nie ma jest problem z wieżą,

rach
środa, 17 grudnia 2014, 14:34

I będzie ten sam syf, tylko inne twarze.

maniek
środa, 17 grudnia 2014, 13:19

W końcu Łabędy się doczekały. Zakład jest wrzodem na tyłku PGZ i powinien przejść pod zarząd HSW (podobnie jak reszta pancernego biznesu). Może oni zrobią tam porządek.

Wojmił
środa, 17 grudnia 2014, 13:17

Dobra decyzja... teraz trzeba przykładnie zakończyć karierę wszystkich tych, którzy są odpowiedzialni za obecny kryzys i za to, że trzeba płacić za granicę...

Silbermond
środa, 17 grudnia 2014, 15:28

Dobra decyzja, ale jednoczesnie wstyd, ze nie mozna poradzic sobie z produkcja powozia...Duzo gadki, zero efekty....Ehhh

kamillo
środa, 6 maja 2015, 15:44

BRAWO ... K 9 to najlepsze platformy ... to co zrobił Bumar to kpina z Polski i Polaków to narażanie naszego bezpieczeństwa po to by oni mogli trwonić pieniądze ... Cały ten projekt byłby prostszy gdybyśmy kupili całkowitą licencję na produkcję niemieckich armato-haubic ... które są chyba najlepszymi na Świecie ale K 9 to nie kwestionowana pozycja sprawdzona ... i platforma chyba nawet lepsza od niemieckich ... Do tego proszę pamiętać że w tym przypadku kupujemy technologię więc jest to przyszłość dla wielu innych projektów które będą w wojsku Polskim

Szymon
środa, 17 grudnia 2014, 13:17

Odważny ruch. Teraz tylko trochę pohukiwań ze strony związkowców i wojsko wreszcie będzie miało haubice.

Hellex
środa, 17 grudnia 2014, 13:16

Czyli nasz przemysł obronny nie jest w stanie wyprodukować nawet podwozia do haubicy, na którą musieliśmy kupić licencję....

sokole oko
czwartek, 18 grudnia 2014, 11:04

A oto propozycja nowej nażwy armatohałbicy - K9RAB. No i prawie w nazwie nic sie nie zmieniło tylko 9-tka doszła. Kto jest za reka w górę.

paweł piotr z.
poniedziałek, 22 grudnia 2014, 21:33

dobre

Tomek K
czwartek, 18 grudnia 2014, 11:43

Ja :)

Wojciech
środa, 17 grudnia 2014, 13:15

Brawo na to czekałem dość paraliżowania programu przez związki zawodowe i niekompetencje firm oferujących sprzęt , będzie nauczka na przyszłość dla innych.

Hipek
środa, 17 grudnia 2014, 13:15

Prawidłowo.

Tomek K
środa, 17 grudnia 2014, 13:13

A jednak....

Obserwator
środa, 17 grudnia 2014, 17:37

Pięknie ale co z samą stricte armato-haubicą. Tej angielskiej GB już nie produkuje a w Polsce o wysokociśnieiowych lufach jak dotychczas się marzy.

vis
środa, 17 grudnia 2014, 19:17

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140912/POWIAT0303/140919457 raczej HSW idzie poza sferę marzeń

tyr
środa, 17 grudnia 2014, 18:22

A czy nie jest tak, że HSW buduje nowoczesną lufownię? Była gdzieś taka informacja, chyba przy opisie programu Kryl.

lol
środa, 17 grudnia 2014, 18:15

lufa początkowo miała być produkowana przez firmę Nexter, jednak zmieniono dostawcę i finalnie lufy mają być produkcji niemieckiej, odpowiedzialny za nie będzie Rheinmetall.

Ali
piątek, 19 grudnia 2014, 13:11

Spoko przyspieszenie prac jak pierwsze podwozi przyślą w 2017 r. czyli zintegruje to wszystko HSW penie w 2018 lub 2019. Jeśli też nie wystąpią jakieś problemy. A poprawione podwozie z Gliwice jest już gotowe i przeszło większość odbiorów wojskowych. Spoko gierki polityczne. O możliwości wsadzenia innego silnika Bumar informował już w 2011 (zresztą podwozie jest na to przygotowane) jednak MON nie wyraziło chęci na ponoszenie większych kosztów. Czy kiedykolwiek jakiś polityk w tym kraju odpowie za swoją niekompetencję.

wróg
sobota, 20 grudnia 2014, 17:04

G jest gotowe jak na technologów pobrali synalków z resortów peerelowskich, co w życiu nic nie zbudowali. Tam są asy technolodzy co chcą 12mm płyty stalowe ciąć na gilotynach po 400 mm szerokie 2,40 m długie i nie wiedzą czemu się z nich ludzie śmieją i im młotki i palniki w rękę dają żeby byli gotowi jak to z maszyny zejdzie. Bo wszak na rysunku jest iż proste to będzie ^^

Jo
piątek, 19 grudnia 2014, 15:53

a rozumiesz co to jest utrata zaufania biznesowego czy dalej komuna w głowie?

f
środa, 17 grudnia 2014, 17:36

K9 wykorzystuje zawieszenie hydropneumatyczne, konieczne ze względu na górzyste tereny Korei. Ciekawe czy będzie w naszych?

okapoka
środa, 17 grudnia 2014, 13:09

Bardzo dobrze. Niech to wreszcie idzie do przodu, bo kolejne 15 lat im zejdzie na niczym.

Hans Close
środa, 17 grudnia 2014, 13:05

Co to jest za prymitywny hamulec wylotowy na zdjęciu haubicy? :))) To nasza rodzima "myśl" techniczna? ;)

Pan_Polak
czwartek, 18 grudnia 2014, 02:33

W pewnym sensie można by to tak określić. Haubica to brytyjska AS-90 ale hamulec wylotowy, kołyska, zamek klinowy, oporopowrotnik są produkcji polskiej.

zxcv
środa, 17 grudnia 2014, 14:46

On ma spełniać swoje zadanie a nie wyglądać. Życie to nie Call of Duty...

refleksja
środa, 17 grudnia 2014, 17:13

W innych krajach żeby podpisać kontrakt należy sprzęt wysłać najpierw na testy. Po pozytywnych testach taki sprzęt zostaje zakwalifikowany do następnego etapu lub nie. Decyzja o zakupie konkretnego sprzętu jest podejmowana dopiero potem. Proces ten zawsze trwa kilka lat. W Polsce decyzję podjęto bardzo szybko i bez testów. Ci co podjęli tą decyzję to bardzo odważni ludzie. Ale czy to rozsądne? A może tak... wszak za parę lat (a może miesięcy) w ich miejsce przyjdą inni niech oni się martwią co dalej. No cóż łatwo kupić trudno sprzedać.

MB
środa, 17 grudnia 2014, 23:11

Masz rację, też mnie martwi, że nie przeprowadzono testów a oparto się tylko na danych producenta (innych użytkowników?). To stanowczo za mało. Widać totalny brak planowania i tworzenia alternatywnych wariantów. Opcjonalne podwozie powinno być wybrane wiele lat temu aby zabezpieczyć się w wypadku fiaska własnego programu. Jeśli tacy ludzie zarządzają w spółkach i MON to możemy nasze 130 miliardów uznać za stracone.

StarszyBalans
czwartek, 18 grudnia 2014, 09:57

Panowie, Prawda w mojej ocenie jest taka, że zanim przemysł nauczy się PROJEKTOWAĆ sprzęt wojskowy, wcześniej musi nauczyć sie PRODUKOWAĆ ten zaprojektowany przez innych .Niestety jak widać na przykładzie Ślązaka czy Kraba, na razie przemysł ma problem z jednym i z drugim. Mniejsza, czy wynika to z zatracenia przez przemysł wiedzy i umiejętności w wyniku błednych decyzji polityków z lat transformacji, czy też nigdy tak naprawdę tej wiedzy i umiejętności nie było. Ważne, że musimy je stworzyć. Dlatego uważam że kupno licencji łączące sie z transferem technologii i kształceniem na powrót wykwalifikowanych kadr jest dobrym pierwszym krokiem do usamodzielnienia się. Projekt Rosomak pokazał że to krok w dobra strone (już mówi się o o następcy KTO w pełni z Polski) - dlatego obecnie decyzja o K9 jest jak najbardziej słuszna i jestem całym sercem za licencjonowaniem BWP - a w mojej ocenie winien być to K21 bądź CV90/120

esa
środa, 17 grudnia 2014, 17:02

I to trzeba było zrobić wiele lat temu Lepiej póżno niż póżniej.

loko
środa, 17 grudnia 2014, 16:55

Mam wrażenie że wybrano opcję która nie wniesie nowej technologii ani nowej jakości do polskiej zbrojeniówki (koncepcja tych podwozi była rozwijana od 1989 do pierwszych dostaw w 1999). Jeśli program integracji nowego podwozia z wieżą pójdzie według planu to dostawa 120 sztuk powinna skończyć się w podobnym okresie jak z Bumaru, który zakładał możliwości produkcyjne na poziomie 16 sztuk rocznie. Niemej jednak Bumar-łabędy potrzebują inwestycji zarówno w nowe technologie, infrastrukturę produkcyjną oraz kadry.

Autor
czwartek, 18 grudnia 2014, 09:13

A co pojedzie w paradzie wojskowej w 2015 roku??

topick
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:02

Te co są si3 do tego tylko nadają ;)

kriss
środa, 17 grudnia 2014, 16:17

No i w koncu zostanie przerwane te błedne koło niemożnosci :) Jeszcze żeby tak kupić licencje na BWP i bedzie git :)

ktos
środa, 17 grudnia 2014, 16:15

Felipe a kiedy Polska na masową skale produkowała uzbrojenie własnego projektu? Takie sytuacje to wyjątki. Wyjątki. Więc zalecam wszystkim jakies srodki uspokające. Nigdy w historii nie byliśmy w czołówce rozwoju technologicznego. Wbrew pozorom obecne czasy zapowiadają się pod tym względem bardzo dobrze... i nareszcie odmiennie.

gugluk
środa, 17 grudnia 2014, 17:31

Za komuny produkowaliśmy masę sprzętu na export

szyszka
środa, 17 grudnia 2014, 17:27

i tu sie grubo mylisz poczytaj troszke o husarii zobaczysz ile trwala produkcja i przygotowanie tresura i jakimi cechami musial sie wyróżniac osobnik stsrajacy sie zostać Huzarem dodajac na koniec ze kon wyszkolony specjalnie do tego celu nie mogl byc sprzedany za granice.Nastepnie to karabinki przeciwpancerne choc tu akurat system nie zadzialal.

ja
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:52

Nie rozumiem, to silniki też będą na licencji i kto je w Polsce będzie produkować?

haz
piątek, 19 grudnia 2014, 12:40

Centrum montażu silników ma powstać w WZM w Poznaniu

ty
czwartek, 18 grudnia 2014, 20:27

Chcielibyśmy żeby tak było, zresztą chcemy już od wielu lat. Ale my tyko umiemy chcieć. Więc na razie kupimy je za granicą.

Tyberios
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:05

Silniki jak i całe power packi teraz się kupuje. Rozkręcanie własnej produkcji jest zazwyczaj nieopłacalne dla takich "małych" projektów.

BiałystokMan
środa, 17 grudnia 2014, 16:14

Bardzo dobra decyzja. Podwozia będą bardzo dobrej jakości i jednocześnie 2/3 z nich wyprodukuje krajowy przemysł. Szybka i odważna decyzja BRAWO!!! (w końcu)

ZaaK
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:44

Ciekawy komentarz do tematu armatohaubic Krab 155 mm Dr hab. Romualda Szeremietiew : https://www.youtube.com/watch?v=Z7Pl5dvmExI

Hans.
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:59

Pan Szeremietew powiedział tylko część prawdy. Zapomniał dodać, że również w Polsce są ludzie, którzy nie chcą aby w Polsce produkowano dobry wojskowy sprzęt i nawet nieźle na tym zarabiają.

Oleg
czwartek, 18 grudnia 2014, 02:47

Brawo! Pochwalam! Niezaleznie od przyczyn opoznien wyprodukowano 8 egzemplarzy w 15 lat z czego 6 egzemplarzy z wadami! Czas najwyzszy by pokazac, ze SZ nie sa po to, by torzyc miejsca pracy za wszelka cene.

Obserwator
piątek, 19 grudnia 2014, 11:37

Jak można lekceważyć tak ważną dziedzinę artylerii dalekosiężnej ??? To wskazuje na długie rączki wywiadu FR i wypadało by się temu przyjrzeć. Nawiasem należy zastanowić się nad równoległym pilnym rozwojem sił rakietowych zdolnych wyłaczyć Iskandery.

Wojtekus
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:38

Czyli jak bysmy juz pare lat temu te licencje zakupili bylo by obecnie bylo wiele Krabow, na lepszych podwoziach i silnikach? Czy igraszki z naszym bezpieczenstwem i pieniedzmi podatnikow nie sa przestepstwem?

echo
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:11

Nie. Parę lat temu, właściwie naście kupiliśmy licencje i zbudowaliśmy dwa w pełni nowoczesne prototypy lecz niestety KRAB niesiony falami rozgrywek polsko polskich rozbił się o rafy polityki. Od tego czasu rafa urosła i na stałe oblepiła i uwięziła polską innowacyjność i inżynierię. Do dziś możemy podziwiać te najstarsze fragmenty rafy o które rozbijają się kolejne genialne projekty.

Martinez
czwartek, 18 grudnia 2014, 02:03

Spoko a nie dalej jak kilka dni temu czytałem na łamach prasy bełkot szefów zakładów odpowiedzialnych za produkcję a później za naprawy już istniejących 18 szt, że polska zbrojeniówka bez problemu poradzi sobie z miko pęknięciami a kwestie silnika w Krabach to pestka. No i co teraz misie??? Nie dość że to i tak już składak to teraz finalnie tylko farba maskująca na pojazdach będzie made in Poland. Bo to za co byliście odpowiedzialni to schrzaniliście i naprawić nie potrafiliście przez lata. Ot i mamy polską zbrojeniówkę w pigułce.

rydwan
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:32

po krótkiej analizie tematu jednoznacznie stwierdzam ze zakup tych wuzków to strzal w 10 pod kazdym wzgledem to jest to czego nam brakowalo w calej tej ukladance jednak nasi wojskowi potrafia myslec a to cieszy.Zastanawia mnie tylko fakt co teraz bedzie robil bumar skoro sa nieprzydatni swoja nieudolnosc brak zaangażowania pasywnosc chowaja za plecami zwiazkow zawodowych i okolicznych krzykaczy, niewiem czy warto to ratowac czy moze wymusic upadlosc bo jak nie spacery pod sejm to ryczenie na forum i tylko tyle umieja zrobic

Rico
czwartek, 18 grudnia 2014, 20:57

Jak to co? - związkowcy bumarowi będą palić opony pod sejmem i blokować ulice Wawy.

wolf
czwartek, 18 grudnia 2014, 00:58

Bardzo dobra decyzja

Oj
środa, 17 grudnia 2014, 15:55

Powoli powoli - wszyscy Brawo Brawo!!! ale nasuwają się pytania a mianowicie: - co z wyprodukowanymi Krabami zostają czy zdemontują z nich armaty i posadowią na nowym podwoziu - 24 podwozia które maja przyjechać z Korei czy na nich zostanie osadzone już kupione w GB a czekające w magazynie armaty - kto zagwarantuje że brytyjskie armaty pasują do Koreańskich podwozi - kto i ile zapłaci za ewe. prace rozwojowe i "zlepienie" obu elementów, że będzie wszystko Ok i nie powtórzy się historia z pęknięciami A jaki będzie kolejny krok? - czy dalej będziemy sprowadzać armaty z GB czy kupimy w całości oryginał z Korei - czy jak kupimy całość w Korei ( licencja ) to co z "składakami " brytyjsko-koreańskimi >W drugim etapie, planowanym na lata 2018-2022 12 pojazdów zostanie dostarczonych z zakładów Samsung,< a więc kolejny zakup w Korei i to w oszałamiającej ilości 12szt przez 5 lat.To kiedy wprowadzą planowane 120 szt w 2040r. a do tego dochodzi Kryl.. Tak więc ewe. licencyjna produkcja podwozi lub całych haubic dopiero po 2022r. No BRAWO!!!! jest sukces co??? I tak na koniec kto zwróci te 0,5 mld zł ( oficjalnie ) wyrzuconych przez 15 lat na Kraba. Ile można było by już mieć w linii kupionych ( nowych - używanych ) np.Pzh 2000 mając pełen serwis. Tak właśnie wygląda Polska gospodarność i wydawanie kasy. Ale co tam przecież rządzący nie wydają swoich tylko nasz......

mick
wtorek, 30 grudnia 2014, 16:49

Oj - dużo bzdurnych pytań, mało orientacji w temacie... - 24 podwozia, które mają przyjechać z Korei - nie będą na nich osadzane armaty kupione w GB (i o dziwo wg Ciebie czekające w magazynie). Z prostego względu - mamy wykupioną licencję na cały system wieżowy! Do tego lufy pierwotnie miały być produkowane przez Dextera ale ze względu na niezadowalającą jakość pierwsze lufy wykonali Niemcy. Docelowo produkcję luf 9m/155mm do Kraba i Kryla będzie wykonywać HSW (już są sprowadzane obrabiarki do lufowni). - kto zagwarantuje że brytyjskie armaty pasują do Koreańskich podwozi <-- HSW jako integrator. Poza tym koreańskie wózki wybrane są świadomie - na nich osadzona jest ta sama wieża co w Krabie (AS-90) - nigdy nie było mowy o sprowadzaniu armat z GB i nigdy z stamtąd nie były sprowadzane - "W drugim etapie, planowanym na lata 2018-2022 12 pojazdów zostanie dostarczonych z zakładów Samsung" <--- jakbyś przyswajał informacje ze zrozumieniem to byś skumał, że 12 będzie dostarczonych z zakładów Samsung i w tym samym czasie kolejne 84 wyprodukowane już przez HSW (czy też wykonanie zlecone innemu polskiemu podmiotowi - na razie zapytanie dostał Bumar i ma się ustosunkować do 31 stycznia 2015). 24+12+84 czyni 120 Krabów do 2022!

szyszka
środa, 17 grudnia 2014, 17:53

prawdziwy Oj nie uczeszczales na lekcje z ekonomi :) albio wagarowales i dla tego nie jest twoja najmocniejsza strona.Co do krabow to raczej zostana beda do szkolenia jak znalazl a i do badan sie nadadza jak zaden inny bo nasz.Co do armat to chyba glupszego pytania nie mogles zadac ale ci odpowiem ze napewno nie beda lezakowac daleji zostana zamontowane na nowych wózkacha czy beda sprowadzane zalezy od rozwoju technologicznego naszej i ichniej zbrojeniowki.Co do dopasowania armat to raczej niema takiego problemu jak niepasujace hehe tym bardziej ze parametry sa podobne i po co nam kupowac calosc z korei jak na licencji brytyjskiej nauczymy sie robic wlasne wieże i tak samo jest z wózkami jak mozna latwo wyliczyc do 2022 mamy posiadac ok 42 Kraby czyli najpilniejsze wydatki sa poczynione reszta czyli wymiana zużytego sprzetu zacznie sie po 2022 i to jest wlasnie zwiazane z ekonomia czyli posiadamy minimalna ilosc (ilosc ta wymuszona jest iloscia obsadzonych punktow w razie konfliktu pomnozona przez ilosc sztuk na jedno zgrupowanie) A na koniec o tych nieszczesnie wurzuconych pieniadzach czyli zarli pili i nic nie robili albo robili za wolno a wlasnie na to nas niestac bo kazdy projekt musi byc wykonany szybko i precyzyjnie z pozostawieniem miejsca na ew poprawki i unowoczesnienia a pieniazki wydane na ten cel napewno sie zwruca jak nie w finansowym wymiarze to technicznym i ekonomicznym bo nauka kosztuje a uczy sie czlowiek cale zycie.Mamy Kraba i mamy gawrona a zdobyta wiedza jest bezcenna

Pamcy
środa, 17 grudnia 2014, 17:05

Warto z uwagą czytać informacje na ten temat i w większości znaleźć można odpowiedzi na zadane pytania.

tyr
środa, 17 grudnia 2014, 16:50

"kto zagwarantuje że brytyjskie armaty pasują do Koreańskich podwozi" - tak, ludzie z HSW szukając podwozia pasującego do wieży wybrali podwozie nie pasujące. Reszta pytań podobnie bez sensu.

Felipe
środa, 17 grudnia 2014, 15:47

A nie mówiłem że tak będzie. Wieża od Brytyjczyków podwozie od Koreańczyków po 15 latach pracy przecież to się w głowie nie mieści. P.S. Już widzę te nagłówki na onecie czy wp " Najnowsza Polska broń" albo "Najnowocześniejsza Polska armatohaubica"

rydwan
sobota, 20 grudnia 2014, 12:42

im to bedzie prawda bo jak dotychczas to mielismy upiornego gożdzika o zasięgu 20 km hehe przy nim krab to prawdziwy potwor :)

Rozważny
środa, 17 grudnia 2014, 15:45

Bardzo rozsądna decyzja. Brawo Panie Dąbrowski.

Rafik21
środa, 17 grudnia 2014, 15:45

Zabawki polityków krab loara anders pendolino ale nas przemysł widać jest troche zacofany z dużej chmury mały deszcz. Zamiast budować sami trzeba w kooperacji z zachodem

Wojmił
środa, 17 grudnia 2014, 16:37

no człowieku... czego oczekujesz... po 25 latach wolności nawet broni indywidualnej sami nie zbudowaliśmy - a to co zbudowaliśmy zbiera złe opinie i jeszcze nie zostało przyjęte na uzbrojenie... inne sprawy zaprzątają głowy naszych decydentów a nie rozwój nauki, techniki i przemysłu...

Tweets Defence24