Reklama
Reklama

Podwodna „Orka” po francusku [RELACJA]

24 kwietnia 2018, 10:47
NG Cherbourg Scorpene Chile
Okręt podwodny Scorpène należący do sił morskich Chile. Fot. Naval Group

Przedstawiciele koncernu Naval Group zaprezentowali założenia oferty francuskiej dla Marynarki Wojennej RP w ramach programu „Orka” na spotkaniu z polskimi dziennikarzami. Według Francuzów podpisanie umowy w 2018 r. daje nadal realne szanse na zbudowanie w Polsce pierwszego okrętu podwodnego jeszcze w 2025 r. Do tego czasu kompetencje podwodników mają podtrzymywać symulatory, współpraca z siłami morskimi Francji oraz odpowiednio zmodernizowany ORP „Orzeł”.

W trakcie prezentacji oferty w programie Orka polskim dziennikarzom pokazano zarówno całą linię produkcyjną atomowych okrętów podwodnych typu Barracuda, budowanych dla sił morskich Francji, jak również system szkolenia francuskich sił podwodnych. To właśnie ten system ma pomóc w utrzymaniu w służbie polskich podwodników do czasu ewentualnego wprowadzenie pierwszej jednostki Scorpène oraz później, do realizowania codziennego procesu szkolenia specjalistów Marynarki Wojennej RP na lądzie.

image
Model okrętu podwodnego Scorpène 2000 proponowany dla Marynarki Wojennej RP. Fot. M.Dura

Dzięki temu można było łatwiej sobie wyobrazić obraz całości przedsięwzięć, jakie trzeba zrealizować, by budować w Polsce okręty podwodne oraz technologie, jakie dzięki nim można by było uzyskać. Miało to też na celu przedstawienie pełnego zakresu francuskiej oferty, zakładającej zarówno transfer odpowiednich zdolności, jak również rozwiązania mające na celu zabezpieczenie dokończenia programu w założonym terminie i na ustalonych warunkach.

To ostatnie ma zapewnić przede wszystkim wsparcie rządu francuskiego. W przypadku okrętów podwodnych chodzi o fakt, że Naval Group to koncern państwowy, w którym agencje rządowe mają 62,25% udziałów. Francuzi zapewniają też, że zamówienia Marine nationale i Australii już dają spółce ciągłość finansową do co najmniej 2080 r.

We Francji jest to związane przede wszystkim z zabezpieczeniem przez Naval Group funkcjonowania i budowania przyszłości podwodnych sił strategicznych, które są podstawą francuskiego systemu odstraszania nuklearnego. Stanowią więc również fundament systemu bezpieczeństwa Paryża. Coraz większe znaczenie mają jednak również zamówienia zagraniczne, które stanowią w tej chwili 35% przychodów koncernu. To właśnie m.in. z tego powodu przychód Naval Group stopniowo się zwiększa. W 2015 r. wynosił 3,03 miliarda euro, to w 2016 - 3,19 miliarda euro i w 2017 r. – 3,69 miliarda euro.

Doświadczenie techniczne i operacyjne

Francuzi wyjaśniając wartość swojej oferty w ramach programu „Orka” wskazywali przede wszystkim na dwa argumenty. Po pierwsze podkreślali, że mają wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i budowaniu okrętów podwodnych i nawodnych. Koncern Naval Group produkuje bowiem również pełną gamę jednostek nawodnych: od niewielkich patrolowców, poprzez korwety, fregaty, niszczyciele, śmigłowcowce doki do lotniskowców z napędem atomowym.

Podobna różnorodność dotyczy także floty podwodnej. Naval Group (a wcześniej DCNS) produkuje bowiem wszystkie rodzaje okrętów podwodnych: od okrętów podwodnych z napędem klasycznym (Scorpène, australijska Barracuda), poprzez atomowe okręty uderzeniowe (SNA Rubis, SNA Barracuda) do najbardziej skomplikowanych, strategicznych okrętów podwodnych o napędzie atomowym z rakietami balistycznymi (Le Redoutable, Le Triomphant, SNLE 3G).

Według Francuzów bardzo ważne jest również to, że jeden koncern zajmuje się zarówno budową okrętów podwodnych, jak i opracowaniem dla nich okrętowego systemu walki CMS (Combat Management System). W ten sposób w ofercie jednej firmy może się znaleźć okręt w pełni zintegrowany z własnym bojowym systemem zarządzania walką (Combat Management System) i wyposażony w systemy dostarczone przez kontrahentów Naval Group.

image
Okręt podwodny Scorpène należący do sił morskich Chile. Fot. Naval Group

Cały czas realizowane są też wieloletnie programy okrętowe na rzecz własnych sił morskich. Obejmują one:

  • budowę w stoczni w Lorient kolejnych jednostek z serii ośmiu fregat wielozadaniowych FREMM, z których ostatnio wystrzelono trzy rakiety manewrujące MdCN na cele znajdujące się w Syrii);
  • modernizację w Breście trzech kolejnych strategicznych okrętów podwodnych typu Le Triomphant, związaną przede wszystkim z przystosowaniem ich do odpalania nowej generacji rakiet balistycznych typu M51;
  • realizowany w Tulonie remont główny połączony z modernizacją lotniskowca „Charles de Gaulle”, z wymianą paliwa atomowego;
  • budowę w Cherbourgu sześciu uderzeniowych, atomowych okrętów podwodnych typu SNA Barracuda;
  • budowę w Lorient pięciu zupełnie nowych fregat Belh@rra (o wyporności około 4000 ton).

Z okrętowych programów międzynarodowych Francuzi wymienili:

  • budowę czterech okrętów podwodnych typu Scorpène w Brazylii i sześciu w Indiach;
  • budowę sześciu korwet typu Gowind w Malezji;
  • budowę serii czterech korwet Gowind dla Egiptu;
  • modernizację czterech fregat dla Arabii Saudyjskiej;
  • realizację programu budowy dwunastu konwencjonalnych okrętów podwodnych dla Australii (w oparciu o projekt Barracuda).
image
Francuzi zbudowali dla własnej marynarki wojennej od 1899 roku 107 okrętów podwodnych 17 typów. Fot. Naval Group

We Francji od 1899 r. zbudowano w sumie 107 okrętów podwodnych 19 typów – w tym cztery typy o napędzie atomowym. Każdy nowy typ jednostki przynosił nowe doświadczenia i rozwiązania. Zachowano przy tym ciągłość technologiczną i produkcyjną, co według Francuzów zapewnia odpowiednią jakość i bezpieczeństwo produkowanych przez nich jednostek pływających. Zakłady stoczniowe w Cherbourgu są przykładem jak te doświadczenia wpłynęły rozwój linii produkcyjnej. Zgodnie z francuskimi deklaracjami podobne rozwiązania mogą będą wdrożone we wskazanym przez Marynarkę Wojenną RP miejscu na polskim wybrzeżu (w Szczecinie lub w Gdyni).

Co jest potrzebne, by budować okręty w Polsce?

Podczas prezentacji zorganizowanej dla polskich dziennikarzy Francuzi wcale nie ukrywali, jak trudne będzie przeniesienie produkcji okrętów podwodnych do Polski, jednak zawsze podkreślali, że jest to możliwe. Tego rodzaju operacje udało już im się przeprowadzić dwukrotnie, a trzecia jest właśnie w trakcie realizacji. W przypadku Brazylii zrobili to praktycznie od zera, ponieważ stocznia i baza brazylijskich okrętów podwodnych zostały zbudowane w Itaguai (niedaleko Rio de Janeiro)- w miejscu, gdzie wcześniej była praktycznie tylko dżungla. W Indiach skorzystano z już istniejącej infrastruktury stoczniowej koncernu Mazagon Dock Ltd. w Bombaju, ale wprowadzając zupełnie nowe technologie oraz ostrzejsze standardy i procedury.

image
Zbudowana praktycznie od zera stocznia i baza brazylijskich okrętów podwodnych w Itaguai. Fot. Naval Group

W Australii rola koncernu Naval Group sprowadza się, bardziej niż do budowy okrętów podwodnych, do roli edukacyjnej i doradczej i jest dowodem jak głęboką autonomię można wynegocjować w tego rodzaju kontraktach. Australijska marynarka wojenna zażyczyła sobie bowiem jednostki o w dużej części niefrancuskim wyposażeniu, jak również maksymalnego transferu zdolności do samodzielnego projektowania i budowania w przyszłości własnych okrętów podwodnych.

Dla Marynarki Wojennej RP koncern Naval Group zaproponował okręt o napędzie klasycznym typu Scorpène, wyposażony dodatkowo w napęd niezależny od powietrza AIP oparty o ogniwa paliwowe II generacji. W tych systemach wodór nie jest magazynowany na okręcie ale wytwarzany z wykorzystaniem standardowego paliwa diesla, co ma zmniejszyć koszty i uprościć eksploatację. Taki system napędowy jest już według Francuzów w pełni gotowy operacyjnie i gwarancję na jego działanie daje m.in. podlegająca pod francuskie ministerstwo obrony Dyrekcja Generalna do spraw Uzbrojenia DGA, która współfinansowała projekt i nadzorowała przebieg testów.

image
Specjalizująca się w budowie okrętów podwodnych stocznia koncernu Naval Group w Cherbourgu. Fot. Naval Group

Scorpène w aktualnej konfiguracji wywodzi się w prostej linii z projektu okrętu podwodnego o napędzie atomowym typu Barracuda. To właśnie dlatego Francuzi pokazali polskim dziennikarzom całą „linię produkcyjną” tych jednostek. Dzięki temu można sobie było uzmysłowić, jaka infrastruktura w ramach programu „Orka” musi zostać zbudowana w Polsce, zakładając plan budowy jednostek w kraju, i skorzystanie z francuskiej oferty. Zarówno jeżeli chodzi o zadania projektowe oraz konstrukcyjne, jak i te związane z późniejszym utrzymaniem wprowadzonych do służby Scorpènów.

Praktycznie cały kompleks stoczniowy dla okrętów podwodnych we Francji mieści się w zakładach koncernu Naval Group w Cherbourgu. Jest to obiekt historyczny, ponieważ działa praktycznie bez przerwy od siedemnastego wieku. W pięćdziesięciohektarowym kompleksie, w którym przy okrętach podwodnych pracuje obecnie około 3000 osób, zaadaptowano już istniejące budynki oraz zbudowano zupełnie nowe – w tym wysoką halę produkcyjną (w której łączy się poszczególne sekcje kadłuba i integruje okręt w całość). Podobnie trzeba na pewno będzie zrobić w Polsce.

image
Główne elementy infrastruktury stoczniowej do budowy okrętów podwodnych w stoczni koncernu Naval Group w Cherbourgu. Fot. Naval Group/M.Dura

Największa powierzchniowo i najbardziej oddalona od centrum hala w zakładach w Cherbourgu (prawdopodobnie ze względu na hałas w czasie produkcji) zawiera ciąg technologiczny budowy sekcji kadłuba sztywnego: od wycinania i wyginania wręg oraz pierścieni usztywniających, poprzez kształtowanie blach pokrycia kadłuba sztywnego do budowania kilkumetrowej szerokości sekcji gotowych na przejęcie wyposażenia wewnętrznego i późniejszego połączenia.

image
Hala budowy sekcji kadłubów sztywnych okrętów podwodnych. Fot. Naval Group/M.Dura

Wszystkie w ten sposób ukształtowane sekcje kadłuba są następnie przenoszone do znajdującego się tuż obok: wielkiego, nowego hangaru. Jest to najwyższy budynek w stoczni, głównie ze względu na konieczność umieszczenia wewnątrz: całego okrętu podwodnego wraz z kioskiem i podniesionymi masztami, jak również instalacji do montażu i utrzymania reaktorów atomowych. To właśnie tam jest obecnie kończona budowa pierwszej Barracudy („Suffren”) oraz już rozpoczęto składanie kadłuba drugiej („Duguay-Trouin”) i wyposażanie sekcji trzeciej jednostki tego typu („Tourville”).

Obok tej największej, zakrytej hali znajduje się cała instalacja konieczna do zwodowania już gotowych okrętów podwodnych, zakłady produkcji przeznaczonego dla nich, specjalistycznego wyposażenia oraz centrum jego testowania i oceny (np. w testach ciśnieniowych, testach sprawdzających podatność na korozję i badaniach sprawdzających sygnaturę akustyczną). Pozostałe systemy okrętowe, produkowane przez kontrahentów trafiają najczęściej bezpośrednio do hangaru montażowego.

image
Hala do składania kadłubów okrętów podwodnych z ciągiem produkcyjnym do ich późniejszego wodowania. Fot. Naval Group/M.Dura

W dalszej części stoczni zbudowano centrum inżynieryjne, w którym nad projektami i koncepcjami okrętów podwodnych pracuje około 500 inżynierów i techników. W najnowszym, otworzonym przed kilkoma miesiącami budynku tego centrum o nazwie „Archimedes”, ponad dwustu specjalistów zajmuje się od 2017 r. projektowaniem nowych francuskich boomerów SNLE 3G, które mają zastąpić obecnie wykorzystywane jednostki tej klasy typu Le Triomphant.

W zakładach w Cherbourgu wydzielono dodatkowo specjalne miejsce dla demontowania wycofanych okrętów podwodnych, jak również odpowiednio do potrzeb chronioną strefę dla zagranicznych sił morskich – potrzebną np. w razie konieczności przeprowadzenia jakiś specjalistycznych napraw we Francji.

Co można zbudować w Polsce?

Francuzi od samego początku zaznaczali, że nie ma możliwości, by całe wyposażenie potrzebne do zbudowania okrętów Scorpène było produkowane w Polsce. Byłoby to po prostu nieopłacalne oraz wymagałoby dłuższego czasu niż ten, w jakim ma być realizowany program „Orka”. Oferta zakłada, że m.in. stal na kadłub sztywny, która ze względu na wysokie standardy wytrzymałości i elastyczności będzie najprawdopodobniej dostarczona z Francji. Według Francuzów niemal na pewno nie uda się również w Polsce zorganizować linii produkcyjnej dla specjalistycznych śrub małokawitacyjnych, linii wałów i innych elementów mających wpływ na zmniejszenie szumów okrętu podczas pływania podwodnego.

image
Wyposażenie okrętów podwodnych Scorpène, którego dostawcą chce być Naval Group. Fot. Naval Group

Nieopłacalne jest również przenoszenie produkcji wyrzutni torpedowych (które muszą być m.in. przystosowane do odpalania rakiet manewrujących MdCN), generatorów elektrycznych czy masztów. Uruchomienie produkcji tego wyposażenia byłoby długotrwałe i kosztowne, a dodatkowo jest związane z restrykcyjnym systemem kontroli jakości – decydującym o bezpieczeństwie okrętu podwodnego.

Wszystkie te elementy uznane jako wrażliwe zostały wskazane przez Naval Group dzięki czemu wiadomo, co będzie można produkować i montować w polskich stoczniach i zakładach przemysłowych, a czego nie. Francuzi są przy tym odpowiedzialni za terminowość dostaw od swoich stałych kontrahentów. Wcześniej zapewnili podobne dostawy do Indii i Brazylii. Według oceny Naval Group w Polsce będzie o tyle łatwiej, że mamy zarówno podstawową infrastrukturę stoczniową, jak i nowoczesne zakłady wewnątrz kraju, zdolne do produkowania pozostałego wyposażenia.

image
Prasa o nacisku 4000 ton potrzebna do budowy kadłuba sztywnego. Fot. Naval Group

Francuzi podkreślają, że są w stanie zapewnić dostawców dla wszystkich urządzeń i systemów, jakie powinny zostać zamontowane na okrętach podwodnych Scorpène. Nie będzie więc potrzeby prowadzenia jakichkolwiek, dodatkowych negocjacji z zewnętrznymi poddostawcami, co mogłoby np. spowodować opóźnienia w oddaniu gotowej do działań i uzbrojonej jednostki. Polska ma więc możliwość otrzymania w pakiecie praktycznie całego wyposażenia (poza napędem atomowym), jakie będzie posiadał francuski, uderzeniowy okręt podwodny typu Barracuda.

Okręt który Wam proponujemy, będzie miał praktycznie te same zdolności bojowe jak Barracuda, ponieważ będzie posiadał takie samo uzbrojenie: SM-39 Exocet - rakiety przeciwokrętowe, F21 ciężkie torpedy, MdCN rakiety manewrujące. To oznacza, że Polska będzie posiadała najsilniej uzbrojony okręt o napędzie diesel-elektrycznym spośród wszystkich krajów NATO.

kontradmirał Didier Maleterre, odpowiedzialny za relacje międzynarodowe w Marine Nationale

Zgodnie z ofertą francuską w Polsce mają być zbudowane wszystkie trzy okręty podwodne Scorpène dla MW RP, ale w swojej ofercie Francuzi zaproponowali, by pewne elementy kadłuba pierwszego z nich były budowane we Francji. Mają je jednak wykonywać polscy stoczniowcy pod nadzorem francuskich specjalistów. W ten sposób uzyska się pewność, że podczas prac prowadzonych już w Polsce zostaną zachowane odpowiednie standardy technologiczne i procedury bezpieczeństwa.

W przypadku pozostałych okrętów będą już one budowane w polskich zakładach przemysłowych - przede wszystkim należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej dając przez 15 lat ponad 2000 miejsc pracy. W Naval Group szacuje się, że w Polsce może być realizowanych docelowo aż 83% prac.

image
Kształtowanie blach kadłuba sztywnego atomowego okrętu podwodnego typu Barracuda. Fot. Naval Group

Nie sprzedaż ale współpraca długoterminowa

Koncern Naval Group bardzo dużo uwagi poświecił na wyjaśnienie, że zawarte kontrakty nie oznaczają jedynie sprzedaży wskazanych jednostek pływających, ale są również związane ze współpracą długoterminową. Francuzi zakładają między innymi ciągły rozwój konstrukcji Scorpènów, które będą w ten sposób mogły być modernizowane w trakcie wieloletniej służby.

Jest to związane z innymi, trwającymi w sposób ciągły, zadaniami realizowanymi dla Marine Mationale, w tym przede wszystkim z mającym trwać do połowy lat siedemdziesiątych obecnego stulecia programem Barracuda (który wystartował w 1997 r.) oraz mającym trwać do lat dziewięćdziesiątych XXI w. programem nowych, strategicznych okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi SNLE 3G (który wystartował w 2017 r.). Zadanie modernizowania zbudowanych w Polsce Scorpènów ma być realizowane również z udziałem polskiego przemysłu. Świadczy o tym propozycja współpracy, jeżeli chodzi o CMS, złożona dla należącego do Polskiej Grupy Zbrojeniowej Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej z Gdyni.

Pomoże w tym fakt, że podobnymi pracami będą zainteresowane inne siły morskie wykorzystujące lub budujące okręty podwodne typu Scorpène: Malezji, Chile, Brazylii i Indii. Z tymi państwami już zawiązano długoterminową współpracę przemysłową tworząc specyficzny klub użytkowników Scorpènów.

Same prace modernizacyjne mają być według Francuzów w miarę proste ze względu na modułową konstrukcję okrętów oraz wirtualne projektowanie 3D. Modułowa konstrukcja oznacza, że na okręcie można wymieniać zarówno pojedyncze urządzenia, systemy, moduły lub nawet całe sekcje kadłuba. W podobny sposób odbywa się zresztą budowa Barracud i ma przebiegać budowa polskich Scorpènów. Najpierw tworzy się więc sekcje kadłuba sztywnego, w które wsuwa się pełnowymiarowy moduł z wyposażonymi pomieszczeniami oraz całym okablowaniem. Moduły te są wcześniej testowane, tak że jeszcze przed połączeniem poszczególnych sekcji w jeden kadłub można usunąć ewentualne problemy techniczne. Na próby stoczniowe wyprowadza się więc już jednostkę w pełni sprawdzoną i przetestowaną.

Równie ważne jest projektowanie 3D, które pozwala np. na wirtualne przejście się po całkowicie wyposażonym okręcie sprawdzając sposób rozmieszczenia całego wyposażenia i okablowania. Dzięki temu zapewnia się odpowiednie warunki pracy dla załogi, jak również sprawdza, czy wprowadzone zmiany nie spowodują jakiś problemów technicznych lub organizacyjnych. Projektowanie 3D pozwala dodatkowo na lepsze zorganizowanie prac stoczniowych, co usprawnia i przyśpiesza wykonanie zadania.

Oferta przejściowa

Przedstawiciele koncernu Naval Group byli świadomi problemów, z jakimi zmagają się w tej chwili polskie siły podwodne z uwagi na starzenie się posiadanych jednostek. Dlatego zaproponowali rozwiązanie pomostowe oparte o modernizację okrętu podwodnego ORP „Orzeł” oraz o wykorzystanie symulatorów i staży we francuskiej marynarce wojennej.

W tym celu Francuzi odbyli rekonesans techniczny na polskim okręcie i przeprowadzili rozmowy ze specjalistami dywizjonu Okrętów Podwodnych. Odbyło się to już po pożarze na ORP „Orzeł”, a więc przedstawiciele Naval Group mieli pełny obraz sytuacji na tej jednostce pływającej. Po tej wizycie oceniono, że do zmodernizowania okrętu potrzeba nie więcej niż dwa lata.

image
Przenoszenie sekcji kadłuba sztywnego drugiego w serii atomowego okrętu podwodnego typu Barracuda „Duguay-Trouin”. Fot. Naval Group

Francuzi wiedzą, że według obecnych planów polskich Sił Zbrojnych drugi Kobben ma zostać wycofany w 2018 r., trzeci w 2019 r. i czwarty w 2020 r. ORP „Orzeł” wróciłby więc po modernizacji do służby, gdy jeszcze jeden Kobben będzie w linii. Zachowana więc zostanie ciągłość operacyjna sił podwodnych do czasu wprowadzenia pierwszego Scorpène, o ile oczywiście zostanie on wybrany. Cechą takiego rozwiązania jest cały czas posiadanie przez Marynarkę Wojenną okrętu bojowego, bez jakichkolwiek ograniczeń w jego wykorzystaniu operacyjnym.

Na ORP „Orzeł” w ramach modernizacji ma być dodatkowo zamontowany sprzęt wykorzystywany później również na Scorpènach. Załoga będzie więc działała na zbliżonych systemach do tych, jakie zostaną przekazane wraz z nowymi jednostkami pływającymi. Ważną sprawą według Francuzów jest dodatkowo stosunkowo duża liczba osób służąca na ORP „Orzeł” (około 60). Modernizacja pozwoliłaby więc zabezpieczyć specjalistów dla prawie dwóch Scorpènów, których załoga ma liczyć około 30 osób. Tymczasem na Kobbenach służy jedynie około 20 marynarzy i oficerów.

Francuzi podkreślają przy tym, że mają doświadczenie w tego rodzaju działaniach, ponieważ Naval Group już kilkunastokrotnie zajmował się modernizacją okrętów podwodnych, których producentem było inne państwo. Tak zrobiono w 2004 r. w: Chile (dwie jednostki), Wenezueli w 2005 r. (2 jednostki), Ekwadorze w 2007 r. (2 jednostki) i w krajach azjatyckich (6 jednostek).

image
Prace modernizacyjne okrętu atomowego typu „Rubis” w bazie morskiej w Tulonie są realizowane z wykorzystaniem zorganizowanej na miejscu przez Naval Group infrastruktury przemysłowej. Fot. Naval Group

Jest też możliwość skorzystania z francuskich doświadczeń jeżeli chodzi o szkolenie podwodników na lądzie. By lepiej zobrazować swoją propozycję Francuzi zaprosili polskich dziennikarze do bazy morskiej w Tulonie, gdzie zaprezentowano im centrum szkolenia uderzeniowych, atomowych okrętów podwodnych. Przedstawiono im więc przede wszystkim trzy pełnowymiarowe symulatory szkoleniowe okrętów podwodnych typu Barracuda:

  • Mercure – symulator systemu sterowania napędem;
  • Neptune – symulator systemu bezpieczeństwa pływania;
  • Jupiter – symulator systemu kierowania walką (CMS).

Francuskie centrum szkoleniowe posiada również szeroką gamę symulatorów indywidualnych. Widać tu wyraźne zmiany generacyjne związane np. z tak prozaiczną sprawą jak rezygnacja z instrukcji papierowych na rzecz tabletów. Największe nadzieje wiąże się z tzw. symulatorem wirtualnym 3D, w którym odtworzono z bardzo dużą dbałością o szczegóły cybernetyczny obraz okrętu wraz ze wszystkimi systemami i urządzeniami. Dzięki temu marynarz może poznać okręt przed jego wejściem na pokład. Może też używać zainstalowany na jednostce sprzęt, jednocześnie zapoznając się ze skutkami jego działania.

image
Wizualizacja 3D pomaga nie tylko w projektowaniu i budowaniu okrętów podwodnych, ale również w szkoleniu ich załóg. Fot. Naval Group

W ten sposób uniknie się błędów w czasie realnego działania, ponieważ podwodnicy będą jeszcze przed wejściem na okręt bardzo dobrze wiedzieli: jaki jest dokładnie jego rozkład, co się na nim znajduje i jak działa. Specjaliści Marine nationale przypomnieli przy tym wypadek na SNA „Emeraude” w 1994 r., w którym zginęło 10 francuskich marynarzy. Jak się okazało z całej grupy znajdującej się w niebezpiecznej strefie przeżyła tylko ta osoba, która najlepiej znała rozkład wszystkich pomieszczeń i urządzeń.

Francuzi powtórzyli też, że oferują stronie polskiej pociski manewrujące NCM/MdCN, ale tylko w pakiecie z okrętami podwodnymi typu Scorpène. Pociski tego typu są obecnie używane we Francji na fregatach FREMM i okrętach podwodnych Barracuda, a Polska ma szansę stać się ich pierwszym zagranicznym użytkownikiem. Paryż zapewnia też wsparcie przy przygotowaniu systemu wykorzystania bojowego tych rakiet, jednak z zachowaniem pełnej autonomii użycia uzbrojenia przez stronę polską.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 268
Reklama
KrzysiekS
wtorek, 8 maja 2018, 22:48

Analizując wszystko tylko Francja daje na własne możliwości. Zapomnijmy na razie o technologi budowy Op nasze stocznie nie mają takich możliwości. Francja mimo że nie jest to najlepszy OP daje nam kompleksową ofertę no chyba że chodzi o łapówki zawsze warto wtedy mieć kilku oferentów.

kd12
piątek, 27 kwietnia 2018, 23:04

Musi być rozwiązanie pomostowe, czyli używane 2 lub 3 OP. Modernizacja ORP Orzeł to za mało. Dlatego wydaje się, że niemiecka i szwedzka oferta jest lepsza pod tym względem od Naval Group.

Stefan
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:53

Pierwszy okręt pojawi się najwcześniej w 2025, następne co 2-3 lata. W najlepszym razie 3 okręty możemy mieć w 2030 r. W praktyce w 2035 r. i może półpełne możliwości operacyjne, pełne zapewne w latach 40-tych. Ale dzięki temu otrzymamy pociski manewrujące i środki przenoszenia, które mogą skrycie podejść na stanowiska i atakować systemy obrony przeciwlotniczej, radary dalekiego zasięgu, rozbijać strategię anty-dostępową i zrobić miejsce dla desantu NATO i naszych F-16-tek... I to nie musi być Bałtyk. Co szkodzi wpaść z braterską wizytą do Odessy czy portów norweskich? Tylko aby pokazać, że jak trzeba to OP tam dopłyną? Pełnoskalowa wojna z Rosją i tak oznacza koniec Polski, ale pojawią się przynajmniej argumenty aby do niej nie doszło. I to w tym celu pakujemy miliardy w armię. Jakie implikacje miałaby dla Rosji możliwość, że polski op bazuje od czasu do czasu u Francuzów na Morzu Śródziemnym i może z niej operować na Morzu czarnym? W tym celu musimy płacić 200-300 mln. EUR rocznie przez 12 lat. W zeszłym roku WOT przytulił 2 razy więcej (1,5 mld. PLN). Dzisiaj podejmujemy decyzję czym będziemy dysponować za kilkanaście lat, kiedy nasz budżet będzie 2 razy większy i te wydatki mniej bolesne. Czy warto? Oczywiście. Na świecie istnieją tylko 3 systemy rakiet manewrujących odpalanych z okrętów: tomahawk, kalibr i NCM/MdCN. Używają je tylko Amerykanie, Brytyjczycy, Rosjanie i Francuzi. Możemy być 5 Państwem na świecie z tą technologią. Czy warto wszystko stawiać na JASSM, kiedy nasze lotniska i F-16 mogą być zmiecione 2 salwami? Czy warto wysyłać F-16 z JASSM na S-400, kiedy można odpalić NCM ze Scorpene? U212 CD jest na pewno lepszy ale czy Polsce warto wywalać taką kasę jedynie aby atakować okręty, kiedy NATO ma miażdżącą przewagę na morzu a Bałtyk jest generalnie mały? U212 CD ma sens jedynie, jeśli Norwegowie rozwiną NSM i wprowadzą na ich bazie pociski manewrujące, a tu nie ma konkretnych planów. Zachęcam do myślenia na zasadzie, kiedy dany system da nam pełne możliwości operacyjne i jak może współpracować z innymi rodzajami sił zbrojnych. Na czy korzyść ma sens przy danej cenie. Może rzeczywiście korzystniej dla nas będzie kupować czołgi i ręczne spike\'i i postawić żołnierza za każdym drzewem (lub co drugim na przemian z Gromem/Piorunem). Ale niech to będzie analiza dlaczego. Natomiast argumentacja, że ataki w Syrii dowodzą, że posiadanie rakiet jest bezcelowe jest błędna. Te ataki były szopką z uprzedzeniem, tak aby broń boże Rosjanom nie spadł włos z głowy. A i tak obrona przeciwlotnicza była bezradna, a drugi atak pokazał fenomenalną koordynację NATO. Zastanówcie się co by było, jeśli ten atak byłby bez uprzedzenia a celem były bazy lotnicze, składy amunicji i systemy obrony przeciwlotniczej? Syria zostałby z gołymi czołgami i kałachami, bez kontroli nieba. Tak taż można, ale Kadafi udowodnił, że na krótko. Zachęcam do długofalowej analizy, jakie uzbrojenie chcemy mieć w przyszłości i jak powinny współpracować różne rodzaje sił zbrojnych. Dla okrętów podwodnych z NCM jest na pewno miejsce. Czy warto wydać tę kasę? Tu trzeba się zastanowić. Jedno jest pewne, wywalać taką kasę na OP aby zwalczać tylko okręty, w naszej sytuacji geograficznej jest bez sensu. Ponieważ Amerykanie nie chcą nam sprzedać tomahawków, U212 CD stoi na straconej pozycji. Także albo Scorpene z NCM, albo lepiej dać sobie spokój. FORMA!

rybapiła
piątek, 27 kwietnia 2018, 02:41

co nam da 10mld zl dodatkowo w budżecie mon rocznie? to sa realne pieniądze, ktore moga trafic do mon....

Adam
piątek, 27 kwietnia 2018, 02:40

Musimy najpierw ugrać ATOM na samolotach lub okrętach poza naszą bliską strefą, potem cała reszta. Inaczej zawsze będziemy tylko przedpolem.

Neptun
czwartek, 26 kwietnia 2018, 15:02

85% prac- Pytanie jakich prac? Wszystkich? 15 lat - już zakładane opóźnienie? 2000 miejsc pracy - policzmy: 15lat x 250 dni roboczych x 8 godzin x 2000 miejsc pracy = 60 mln rbh!!! Niewiarygodne - to ile te okręty kosztują skoro to tylko część prac?

Neptun
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:05

Fot. Naval Group, podpis autora: Francuzi zbudowali dla własnej marynarki wojennej od 1899 roku 107 okrętów podwodnych 17 typów. Rysunek przedstawia Scorpene - to ciekawe – jaki Scorpene został zbudowany dla Marine Nationale?

cynik
czwartek, 26 kwietnia 2018, 08:40

107 OP? Chciałbym zobaczyć taką samą grafikę zrobioną przez Niemców. Ile oni tam tego zbudowali? 1,5tys? ;-)

LOL
środa, 25 kwietnia 2018, 21:40

Chyba nie weżmiemy,za szybko by było,za prosto,lepiej skomplikować

Neptun
środa, 25 kwietnia 2018, 21:35

\"co można zbudować w Polsce”- Rozważmy - Naval Group jak napisał autor, dostarczy wyszczególnione elementy wrażliwe : stal na kadłub mocny, śruby napędowe, linie wałów, systemy sterowania+stery, systemy ssania i wydechu, grodzie z włazami, urządzenia podnośne i maszty, systemy wyrzutni torped, systemy załadunku uzbrojenia, wymienniki ciepła, zbiorniki ciśnieniowe, zespoły prądotwórcze, zawory burtowe, łożyska oporowe, wały napędowe. Wg autora cyt:--- ” Wszystkie te elementy uznane jako wrażliwe zostały wskazane przez Naval Group dzięki czemu wiadomo, co będzie można produkować i montować w polskich stoczniach i zakładach przemysłowych, a czego nie.” (sic!)--- Ładnie na żółto wygląda na rysunku, gdyż można odnieść wrażenie, że na czarno to dla nas, ale czy tak jest? Dlaczego autor przemilcza kto dostarczy systemy i urządzenia takie jak: System Walki, sensory, efektory, CMS, IPMS, Systemy hydroakustyczne, systemy łączności i nawigacji, AIP, baterie akumulatorów, specjalistyczne główne tablice rozdzielcze, główny silnik elektryczny i całą masę innego specjalistycznego wyposażenia/systemów? --- Co do AIP to nie mam wątpliwości dlaczego pomija, bo i nie ma o czym mówić (całe 3 zdania w tym obszernym artykule), co do całej kosztownej reszty systemów, urządzeń i mechanizmów to zostały pominięte, gdyż źle by to się prezentowało w przelukrowanej bajce, ale przecież czytelnik beletrystyki nie zwróci na takie szczegóły uwagi. .

De Retour
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:08

Jak już poruszamy kwestie ekonomiczne. Przy kontrakcie z Norwegią niemiecki podatnik płaci 1,1 mld € Kongsbergowi, dorzuca 600 mln € na prace nad U 212 CD i kupuje dwa takie OP za 1,2 mld € , by obniżyć koszt jednostkowy. Czyli prawie 3 mld € Polsce proponuje koraliki jak Grecji. Jak się rozwija współpraca z Grecją? Nawet kupili tam stocznie.

Neptun
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:26

W Grecji wszystko OK - 4 okręty podwodne typu 214 z prawdziwym i działającym AIP w służbie + 7 okrętów podwodnych typu 209 również w służbie w tym jeden też z prawdziwym i działającym AIP. I wyobraź sobie De Retour, że Grecja należy do elitarnej i nie tak specyficznej, grupy użytkowników niemieckich OP w NATO.

KrzysiekS
środa, 25 kwietnia 2018, 18:31

Najciekawsze jest to że MW czyli jakby nie patrzył też MON ciągle się kłóci co chcą mieć i szybciej zezłomują posiadane okręty niż się dogadają.

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 25 kwietnia 2018, 17:44

taka Australia. mieli \"Szweda\"? Mieli, po roku 1982 poszli w nowe o.podwodne. Tegosz roku 1-go maja (zaraz rocznica!) adm Sandy Woodward wspomina o swojej Nie-wierze w atak podwodniaka Argentyny, pomimo rzucenia I ODERWANIA od innych celi (powietrznych) do kontraataku fregat, w tym jednego z najlepszych w tamtym czasie na globie HMS\"Briliant\". Z takiego odpalali rakiety p/lot w trybie automaycznym...my po 35 latach nie. Ta Australia w Vietnamie w czasie odpierania ofensywy Wielkanocnej -partizantki w puszczy prosi o wsparcie z powietrza USAF. Fakt dostali po czasie F-4 z napalmem, ale 24 F-potem woleli nawet \"czasowo\". na trzy lata. Bierzemy oferty \"francuza\" na \"Orle\" przynajmniej?

ADAM
środa, 25 kwietnia 2018, 14:15

w każdej chałupie 1 kałach i wiadro naboi oraz kilka granatów + porządne wojska operacyjne, silna OPL ( wystarczy 1 i 2 warstwa), dobre siły powietrzne , wystarczą do obrony. I RP to był kraj w którym od chłopa do magnata każdy UMIAŁ się posługiwać i posiadał broń!!!. Gdyby nie sprzedawczyki istniała by do dziś!!!!

mosze
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:45

Tak jest. Kałach w każdym domu + wiadro naboi. Za 10 lat zostanie nas już tylko 15 mln...

ADAM
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:02

no tak Panie!!!! w każdym domu LEOPARD 2 a co tam i Patriot - ostatecznie nas stać, bo kto bogatemu zabroni - niechby śmiał!!!! . Ludzie stać nas na szybkostrzelne proce a Wy tu : rakiety manewrujące, okręty podwodne, samoloty 5 generacji i tego typu... Ponawiam 1 karabin na dom, wiadro naboi i na dokładkę 20 tysięcy PIORUNÓW ze Skarżyska/Suchedniowa ( bo polskie). + to co pisałem wcześniej.

kd12
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:50

Faktycznie, większość naszych 20-25 latków nie potrafi obsługiwać jakiejkolwiek broni palnej. Najwyższa pora wprowadzić przedmiot Przysposobienie Obronne do szkół, przynajmniej z kbk-su postrzelają

Ecik
czwartek, 10 maja 2018, 08:52

Po to żeby zostać mięsem armatnim? Gratuluje. Najpierw prawo do posiadania broni dla osób zdrowych psychicznie i nue karanych a potem reszta, przysposobienie obronne i kbks\'y.

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:02

W Polsce ani chlop, ani robotnik ani kamienicznik NIE MIELI PRAWA POSIADAC BRONI !!!!! No chyba, ze za bron uznavvac kosy ?? I znienawidzone sierpy ! Sny indoktrynowane tylko ...

Nowy
środa, 25 kwietnia 2018, 13:43

Jeśli przekażą technologię pocisku manewrującego to brać w ciemno. Te pociski można wystrzeliwać również z wyrzutni naziemnych i samolotów. 2000 rakiet Mcdn znacząco poprawi militarną pozycję Polski.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 16:00

zapłacisz 90% pit możemy kupować ten 1000 :P

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:04

90% moze byc za malo ...

DasBoot
środa, 25 kwietnia 2018, 13:10

Jak uczy doswiadczenie innych krajow, dostawa moze byc o pare lat opozniona, czyli zostajemy na lata z symulatorami oraz wyremontowanym Orlem (mam co do tego remontu obawy). Tymczasem dla Niemcow ten kontrakt to byc albo nie byc. Wykorzystac to, ugrac jak najwiecej na tym, uzywajac dodatkowo oferty francuskiej jako straszaka i wybrac oferte z Niemiec.

ekspres
środa, 25 kwietnia 2018, 11:31

\"nie damy wam całej technologi, bo wam się to nie opłaca, a po drugie i tak nie daliście by sobie z nią rady \" tak to wygląda w skrócie . ps. powiem wam coś w tajemnicy, okrętów podwodnych i tak nie kupimy bo wisła \'\'pochłonie\'\' całe pieniądze w budżecie ...

Wojtek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:22

Szkoda że \"Wisła pochłonie całe pieniądze w budżecie ...\" chociaż dużo bardziej prawdopodobne jest że to ustawa 447 wyczyści Polskę z kasy dużo skuteczniej. 300 mld USD w stosunku do 10-12 mld USD za Wisłę to 30 razy więcej.

JK
środa, 25 kwietnia 2018, 10:37

Ludzie ogarnijcie się! Te okręt to ogromny wydatek. Z rakietami manewrującymi jeszcze większy. Co da nam w konfrontacji z Rosją 100 rakiet na tych okrętach???? W Syrii \"zachód\" użył 100 rakiet i co to zmieniło??? Te okręty dadzą nam tyle co nasze opl w 39 r... Potrzebujemy więcej wyrzutni rakietowych opl, broń przeciwpancerną, artylerię i samoloty, a nie kolejne ten ogromnie kosztowny system bojowy nie dający NIC w skali strategicznej. Nawet w 45 roku alianci nie wpłynęli na Bałtyk, a mieli kolosalną przewagę w powietrzu! Obecnie US Army zakłada, dostarczenie sił bojowych do portów w Kilonii poza zasięgiem rakiet z obwodu Kaliningradzkiego. Przyszłością wony na Bałtyku są systemy bezzałogowe.

calvus2
środa, 25 kwietnia 2018, 21:58

Istnieje \"ogromnie kosztowny system bojowy\" DAJACY WSZYSTKO w skali strategicznej. Zacznijmy od elektrowni atomowej, zeby zbudawac potencjal przemyslowy.

cooky
środa, 25 kwietnia 2018, 18:10

zgadzam się, w Syrii 50 Tomahawków USZKODZIŁO 1 lotnisko a to znacznie wiecej niż salwa tych smiesznych OP co tak bardzo chcemy mieć za ogromna kasę a i tak zwieja na zachód jakby się coś działo, żadnych OP!!!! tylko Homar + OPlot i porządna systemowa obrona PPanc

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:08

Polskie okrety w 1939 nie zwialy ! Zostaly \"zachowane\" przez Rzad Polski. A dyskusja czy to byl akt proroczy czy Zdrada Stanu trwa po dzis dzien ...

gabon77
środa, 25 kwietnia 2018, 15:38

różnica między II wś a obecna sytuacją jest znacząca, dziś alianci nie muszą wpływać na Bałtyk bo już tu są, to raczej Rosjanie powinni mieć obawy w poruszaniu się po tym akwenie otoczonym przez kraje NATO

Lazy Lazer
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:09

I najwyrazniej Rosjanie sa spokojni a NATO ma portki coraz pelniejsze ...

King
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:29

Bardzo spokojni. W Rosyjskiej TV co godzinę powtarzają że NATO to ich największe zagrożenie i że NATO planuje ich najechać. To taka forma spokoju.....

Wojtek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:27

Absolutnie tak. Wystarczy zapoznać się z Kampanią Wrześniową żeby wiedzieć co nam dadzą OP. Będzie tak samo jak w 39-tym. Niszczyciele do UK a OP do Szwecji. O ile się przebiją jakimś cudem. I kilkadziesiąt miliardów psu w d...

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:12

Polskie okrety w 1939 NIE PRZEBIJALY SIE CUDEM !!! Po prostu poplynely sobie na 2 dni PRZED zaskakujaca i niespodziewana wojna ...

Zajęczyca
sobota, 28 kwietnia 2018, 02:36

Polska musiała wg planów UK i USA przegrać z Hitlerem, aby mógł on wyniszczyć Niemcy i ZSRR bez przeszkód ze strony Polski.Dlatego obiecano nam pomoc, abyśmy się postawili Hitlerowi, ale z góry nie zamierzano nam tej pomocy udzielić.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:41

Zapomniałeś dopisać czemu podczas DWS Alianci nie wpływali na Bałtyk i dlaczego teraz taka sytuacja byłaby raczej nie do pomyślenia.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 09:50

niektórzy mają klapki na oczach , a w zasadzie pociski manewrujące. One nie są nam absolutnie w tej chwili potrzebne bo ich użycie (18-24) nie przełoży się na żadne większe korzyści na polu bitwy. Koszty są ogromne i zwyczajnie nas nie stać na to w tej chwili. Nie widzicie ile kosztuje Wisła?

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 25 kwietnia 2018, 17:32

Ojoj a 13 mld zeta na heli to Tanio, jeszcze nie dawno? Mimo kontraktowania criuse dla F-16 i wprowadzania Leosia2A5

dropik
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:06

tanio bo teraz 12 ma kosztować 7 mld :P

Człowiek poważny i rozsądny
środa, 25 kwietnia 2018, 01:19

Nasza gospodarka cywilna nie będzie kupować okrętów podwodnych z polskich stoczni. Także żaden kupujący francuskie OP nie był wstanie produkować je na eksport. Natomiast jako producent Caracali dla wojska sprzedawalibyśmy je także polskiej gospodarce cywilnej i na eksport. Rozpraszanie sił to głupota\" Zaczęliśmy narodową specjalizację w przemyśle lotniczym, to skoncentrujmy się na tym, aby mieć wyniki, aby być w tym mistrzem, a więc warto mieć w Polsce fabryki 4 lub nawet 5 producentów helikopterów oraz za jakiś czas konstruować nowoczesne polskie helikoptery. Zaś za podatki od przemysłu lotniczego kupić łodzie podwodne. ######## Polska prawie nie ma wojsk lądowych, nie mamy obrony powietrznej, nie mamy polskich satelitów, budowa okrętów nawodnych się wlecze, ale mamy kupić okręty podwodne, których wkład w obronność jest prawie żaden? To byłaby skrajna głupota. Tysiąc razy skuteczniej obroniłoby nas 700 bojowych wozów piechoty Puma niż 3 okręty podwodne!

Wojtek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:31

100% racji poza tym przemysłem lotniczym. Polska JUŻ NIE MA przemysłu lotniczego. Ale byłbym za budową fabryki przy współpracy z Ukrainą. Ich silniki lotnicze są na światowym poziomie.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 16:01

buduj. za swoje pieniądze ;)

niki
środa, 25 kwietnia 2018, 00:51

Bardzo średnio oceniam sens kupowania bardzo drogich okretów podwodnych. W czasie kampanii wrześniowej mieliśmy kilka op np. ORP Orzeł czy Sęp i ile niemieckich okrętów zatopiły? Polska nigdy nie toczyła wojen na morzu. U nas zawsze wojny toczyły się lądem. Za kwotę jaką chcemy przeznaczyć na zakup 3-4 op można nabyć ok 30 sztuk F-16 w nowych wersjach albo ok 350 nowych bwp.

cynik
środa, 25 kwietnia 2018, 15:34

1) W czasie kampanii wrześniowej obecność 5-ciu polskich OP, była wystarczającym powodem do nieangażowania ciężkich i cennych okrętów do działań przeciwko nam (Schleswik-H był przestarzałą jednostką już przed IWŚ). Zatopiły 1 trałowiec. 2) Polska toczyła wojny morskie w czasach Wazów. To, że poza okresem zasiadania Wazów na polskim tronie Polska nie angażowała sił w ochronę swoich interesów na morzu, skazywało nas na pośrednictwo w handlu, utratę zysków, ostatecznie braku sił na utrzymanie dostępu do morza. 3) Te 30-ci F16 coś zmieni?

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:47

Więc masz bardzo słabe pojęcie w temacie. Przedwojenna flota, ja zresztą i cała armia przygotowywana była nie na konflikt z Niemcami, lecz z Rosją. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Zresztą teraz także nie przewidujemy konfliktu z Niemcami. Okręty zaś. W tym także okręty podwodne, potrzebne są nam po to, żeby zrobić z Bałtyku jeszcze bardziej NATOwski staw niż jest obecnie.

hmm
środa, 25 kwietnia 2018, 11:57

ile rakiet manewrujących miały na pokładzie te nasze okręty?

Wojtek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:35

3 OP x z 8-12 rakiet manewrujących to maksymalnie 50 głowic. Śmiech na sali.

dolas
środa, 25 kwietnia 2018, 10:57

W ten sposób rozszerzamy przestrzeń operacyjną. Do tej pory ze wschodu najeżdźca miał do zablokowania kierunek na Suwałki i z Białorusi na Warszawę i w zasadzie mógł czuć się bezpieczny. Teraz będzie musiał uważać też na teren morza bo stamtąd może przyjść uderzenie. Flota przedwojenna miała za zadanie blokować ZSRR na wyjściu z zatoki fińskiej. Na wojnę z Niemcami nie byliśmy przygotowani. Zabrakło czasu.

JSM
środa, 25 kwietnia 2018, 14:42

Uderzenie? Czym? 50 rakietami? To kpiny. Takie koszty to Rosja przyjmuje na klatę bez mrugnięcia. Uderzenie to musi być takie że wyłączy 1 Pancerną Armię Gwardyjską, która się szykuje pod Smoleńskiem. To jest ze 2 tyś czołgów i 2-3x tyle pozostałych pojazdów. Samych radarów na tym kierunku będzie kilkaset wliczając te z OK. I czym to chcecie zatrzymać? 50 rakietami bez głowic jądrowych???

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:18

To oni zatrzymaja nasz atak ! I to bez uzycia glowic jadrowych !

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 13:54

bzdura. nie nie zblokujesz bo wszystkie działania będą prowadzone na lądzie i w powietrzu, a z Bałtyku polecą jednie pociski manewrujące z kanonierek zakotwiczonych w Kronsztadzie i Petersburgu. Tam ich nasze op nie sięgną. Wpływ naszych CM na działania na lądzie będzie ograniczony, minimalny. Trzeba by ich mieć kilkaset żeby stanowiły element odstraszający. Lepiej kupić więcej rakiet dalszego zasięgu do Homara. Planowano ok 50 sztuk czyli śmieszną ilość. Trzeba nam ich 2-3 razy więcej. Na to trzeba pieniędzy a nie na pociski manewrujące z op - ich celność bez gps będzie o wiele niższa niż rakiet Homara.

Rob
środa, 25 kwietnia 2018, 00:32

Uzbrojenie ten okret ma konkretne no i AIP II generacji. Tylko polski rząd idzie teraz w socjalna i nie inwestuje w MW.

Vincold
środa, 25 kwietnia 2018, 09:44

Jasne. A poprzedni inwestował.

As
środa, 25 kwietnia 2018, 00:22

Do budowy okrętów w Polsce potrzebne są pieniądze i dlatego jeszcze przez dziesiątki lat nic się w tym temacie nie wydarzy choćby Francuzi złożyli ofertę o połowę tańszą.

Lbn
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:56

Bardzo dobra oferta ale ma 2 minusy: Części zamienne jak się Francja pogniewa to z Chile bedzimy sprowadzać lub Brazylii? Druga rzecz to brak jednostki pomostowej tylko symulatory. Mocna strona jest uzbrojenie tych jednostek no i system AIP. Co do budowy w Polsce to jest to raczej niemożliwe ze względu na nasze opoznienacka techniczne.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:29

Przecież oferują remont Orła jako jednostkę pomostową

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:21

Pomost na Orla to juz chyba mamy ?? Ale tam nie bylem, moze mamy miec ...

Neptun
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:16

Brawa dla autora za najlepszy moim zdaniem fragment: ---....siły morskie wykorzystujące lub budujące okręty podwodne typu Scorpène: Malezji, Chile, Brazylii i Indii. Z tymi państwami już zawiązano długoterminową współpracę przemysłową tworząc specyficzny klub użytkowników Scorpènów. -- zgadzam się, bardzo specyficzny, szczególnie dla nas z perspektywy państwa członka NATO.

gegroza
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:57

po pierwsze wszystkie oferty na OP są dobre a po drugie chyba na szczęście nie ma tu oferty z USA bo tak nie byłoby o czym pisać.... W całej tej sprawie najważniejsze są rakiety i to jest ogromny atut Francuzów. inaczej stawiałbym na Szwedów

$$$
środa, 25 kwietnia 2018, 18:23

A ja stawiałbym na Niemcow ...gdyby mieli rakiety manewrujace i przeciwokretowe a tych nam wielki brat nie sprzeda

Realista
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:41

Okręty trzeba załatwić jak najtaniej, żadnych budów w naszych stoczniach, rakiet manewrujących etc Op to jedna z najmniej potrzebnych pozycji w planie modernizacji, więc trzeba to zrobić tanio. Najważniejsze żeby okręty były ciche i skuteczne, a serwis możliwy u nas w kraju.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:48

Tanie mięso psi jedzą.

Kozi
środa, 25 kwietnia 2018, 12:15

Dlatego powinni wybrać 212 jest cichy i nie opłaca się go budować u nas. Same plusy

underdog
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:34

z politycznego i wojskowego punktu widzenia należy dogadać się ze Szwedami. Nawet jeśli budowa tych A26 będzie trwała jeszcze 10 lat, bo tak naprawdę mamy ważniejsze zakupy na głowie.

Stary Grzyb
wtorek, 24 kwietnia 2018, 20:09

Jeżeli Francuzi z Naval Group oceniają, że remont i modernizacja \"Orła\" zabierze im 2 lata, to możliwość jego wyremontowania w Polsce, własnymi siłami naszego \"przemysłu okrętowego\", nie istnieje, i to w żadnym horyzoncie czasowym.

PadaWanwi
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:02

Zgadzam się. Pożar na Orle,to kolejna okazja do kroplówki finansowej i do ukrycia braku kompetencji remontowych. MW powinna być budowana razem z Francją. Programy pancerne (czołgi i BWP) razem z Niemcami. HOMAR i PPK Izrael, Narew - CAMM z UK, Harpia tak jak i Wisła z USA.

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:24

Dobry plan, na najblizsze 100 lat.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:32

Narew to bym widział NASAMS z Norwegią, a Harpia to może być Gripen ze Szwecją.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 13:58

Żaden gripen nie bedzie nigdy kupiony. moze być tylko F16 lub f35. pozostale oferty są nieopłacalne lub zbyt słabe

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:25

A ktos sprzedaje F-35 ??? Bo jak nie to takie tylko bicie piany z piaskownicy.

czyt
wtorek, 24 kwietnia 2018, 18:40

Potencjał oferenta, nowoczesna technologia oferowanych okrętów ,wyposażenie elektroniczne i systemów pola walki wraz z opcja uzbrojenia dają Nam szanse pozyskania uzbrojenia na lata będącego z najwyższej półki a rodzimy przemysł obronno-stoczniowy pchnie w nową erę rozbudowy własnej floty a także zwiększenia oferty exportowej.Jedno co się jednak musi wydarzyć relatywnie szybko to koniec ględzenia itd a podpisanie Umowy ramowej i jej konsekwentne i zgodne z harmonogramem realizowanie bo inaczej będzie lipa.

Rafal
wtorek, 24 kwietnia 2018, 18:12

Nie wazne czy francuskie, niemieckie, szwedzkie itp itd, budowanie trzech okretow w jakiejkolwiek polskiej stoczni nie przyniesie nam zadnych korzysci. Nanuczymy sie budowac okrety podwodne? ktos kiedys nam zleci budowe nastepnych? Patrzac na dowiadczenia z Brazylii, Indii czy naszego Slazaka, nic dobrego z budowy u nas nie wyniknie.

Patcolo
środa, 25 kwietnia 2018, 08:36

Bo właśnie w Brazylii i w Indiach musieli się wszystkiego nauczyć od nowa a jak się uczysz to popełniasz błędy a żeby ich uniknąć trzeba słuchać doświadczonego nauczyciela ale i nauczyciela trzeba wprowadzić szczerze w uwarunkowania i predyspozycje ucznia.

Rafal
środa, 25 kwietnia 2018, 12:04

Budowanie okretow podwodnych u nas w kraju to tylko kielbasa wyborcza i nic wiecej. Stoczniowcy beda mieli prace na iles tam lat, nasz przemysl zarobi na srubkach i podobnych pierdolach. Zbudujemy trzy okrety i co dalej? bedziemy bedziemy miec doswiadczenie? Na co nam one? Ktos nam zleci budowe nastepnych? Sami opracujemy nastepna generacje?

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:52

...a Turcja...?

De Retour
środa, 25 kwietnia 2018, 08:00

Turcja ? Minimum 5 lat opóźnienia.... http://www.defence24.pl/turcja-rozpoczyna-budowe-trzeciego-okretu-podwodnego-typu-214

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 16:22

To ich problem, że dłubią swój własny CMS i wydłubać nie mogą. Ja mówię o ich samodzielności w nawodnych - tu po 3 dziesięcioleciach nauki oferują jednostki sami. Identycznie Korea Pd. w podwodnych.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:06

Akurat panie Boczek koreańskie KSS III nie maja nic wspólnego z KSS II to jednostki opracowane w pełni w Korei. Choc istotnie nabrali doswiadczenia na niemeickich ale teraz z nich zrezygnowali.

De Retour
środa, 25 kwietnia 2018, 20:50

Korea, jak zapachniało wojną, zapomniała o swoim historycznym partnerze i pobierała do NG...  http://www.defence24.pl/czy-atomowe-barracudy-beda-budowane-w-poludniowej-korei###Turcja chyba nie wie, że te opóźnienia to jej wina, bo liczy kary umowne.http://www.defence24.pl/opoznienia-w-dostawach-okretow-podwodnych-dla-turcji-tkms-groza-kary

Boczek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:50

...a co do pierwszego - nie nie będą. A już na pewno nie w obliczu tego, że stoimy przed powrotem klasyków do Navy - aktualne rozważania USA i F.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:53

Jak chca budować SSN to co ich ma obchodzic Scorpene we flocie Francji i klasyczne OP w USA. Klasyczne OP buduja już całkowicie sami: KSS III Wybrali na wzór Barracudy wiec nie rzuca tego dla OP klasycznego. PS Jakies dowody ze nie będą budować SSN??

Boczek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:48

Brak specyfikacji, brak dostaw. Tyle na ten temat. No ale historia jest baaardzo stara bo Turcy nareszcie zaczęli budować - chyba nawet już trzeci.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:07

Niemcy nie dostarczyliby Korei Płd technologi budowy SSN bo takiej po prostu nie maja wiec poszli do Francuzów

De Retour
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:44

Napęd atomowy to Areva, a nie NG. Więc chodzi o coś innego. Gdyby jedynym atutem NG był atom, to w Australii wygrał by ktoś inny.

xiom
wtorek, 24 kwietnia 2018, 18:08

Na pewno decyzja nie wcześniej niż po decyzjach odnośnie budżetu EU na następny okres. Żeby przypadkiem Macron nie próbował jakichś brudnych chwytów.

Lejek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:55

He, he, bajki prawią. Program nOrka nigdy nie wyjdzie z nory. Prymitywny ORP Hanys po jedynych 17 latach budowy jeszcze nie jest skończony i nie wiadomo kiedy będzie, a tu o takim poważnym projekcie dywagują. Śmiech na sali, he, he.

Bingo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:42

mam propozycję dla naszego MON. Wybieramy ofertę francuską z opcją na 4 okręt pod warunkiem że dadzą nam rakiety manewrujące z glowicami atomowymi małej mocy /20kT/. Dodatkowo dorzucimy wtedy zamówienie na Carakale. Stoi?

Lazy Lazer
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:27

Placisz i masz.

Dziad
środa, 25 kwietnia 2018, 23:53

Kupić w ciemno! :-)

-CB-
środa, 25 kwietnia 2018, 01:11

Nie. Pomijając już protesty Rosji, nawet nasz \"najlepszy sojusznik\" USA nigdy się nie zgodzi, żebyśmy posiadali broń jądrową.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:52

Tak na marginesie, ktoś godził się na to, żeby Izrael \"nie miał\" broni jądrowej?

-CB-
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:24

Izrael zapewne nie jest tak zinfiltrowany przez wszystkie możliwe służby (łącznie z sojuszniczymi), tak jak my, a po drugie, cichą zgodę i pomoc USA na pewno mieli (nawet jeśli nie pomoc, to ci udawali, że nic oficjalnie nie widzą i nie wiedzą).

luka
środa, 25 kwietnia 2018, 12:32

Nie wspominając o sankcjach nałożonych przez ONZ.

bino
środa, 25 kwietnia 2018, 01:35

Nikt nie musial by o tym wiedzieć

tyto
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:37

kiedy decyzja ?

luka
środa, 25 kwietnia 2018, 12:32

Na świętego Dygdy.

pytia
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:28

Nie będzie \"Orki\" będzie \"Socjal\"

ansuz
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:18

Moim zdaniem Polska nie potrzebuje Marynarki Wojennej, gdyż na Jeziorze Bałtyckim wszelkie zadania MW zdoła przejąć lotnictwo, baterie nadbrzeżne, szybkie kutry pograniczników i kilka trałowców do usuwania min... Kasę topiona w morzu można przeznaczyć np na rakiety manewrujące i na lotnictwo.

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:30

Z tej listy co ci sie marzy, nie mamy nic. I nie bedziemy mieli. Kolejna radosna propozycja ?

Patcolo
środa, 25 kwietnia 2018, 08:37

Dobrze że to twoje zdanie

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:53

Słusznie prawisz.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:34

A łapiesz że taki okręt może pływać po możu Północnym lub Barentsa?

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:32

No moze plywac, ale jak sie go ma ! I jak Rzad Polski nie wysle go z Baltyku ZAWCZASU, jak w sierpniu 1939 ...

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:54

A czym będziesz zwalczał OP i nawodne przeciwnika topiące wszystkie przez Ciebie wymienione?

A 26
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:54

Bzdura a 26 i tylko saab daje otwarty system na opracowanie i zastosowanie własnych rakiet bez łaski za 10 lat dzisiejsze rakiety będą szrotem na złom. Co nam po statku w którym nie bedzieli mogli sami wprowadzac zmian i testowac oraz rozwijac własnych rakiet. 2 małe do nauki 1 sredni i jeden duzy. Przy czym najmniejsze mogły by sluzyc do nauki zwiadu i misji specjalnych oraz tansze koszty w razie uszkodzenia i eksploatacji.A sluze która posiadaja jest niezastapiona przy dzisiejszym rozwoju dronów na polu walki.

prawieanonim
środa, 25 kwietnia 2018, 17:19

SAAB ze \"swoim\" A26 jest uwiązany do niemieckich rozwiązań technologicznych i nawet nie ma mowy by uzyskał dostęp do technologii które będą zastosowane przy budowie nowych 212CD. Budowa A26 to dla nas ślepa uliczka która uwiąże nas i do Szwedów i do Niemców.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:35

To my mamy własne rakiety?

Rafal
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:50

Nie wazne czy francuskie, niemieckie, szwedzkie itp itd, budowanie trzech okretow w jakiejkolwiek polskiej stoczni nie przyniesie nam zadnych korzysci. Nanuczymy sie budowac okrety podwodne? ktos kiedys nam zleci budowe nastepnych? Patrzac na dowiadczenia z Brazylii, Indii czy naszego Slazaka, nic dobrego z budowy u nas nie wyniknie.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 10:06

Niemcy mają tyle zamówień że nie wyrabiają się na zakrętach i nie nadążają ładować na taczki ;)

Marek1
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:49

Kolejna kompleksowa, naprawdę dobrze przygotowana i poważna oferta francuskiej zbrojeniówki. Po kompleksowej ofercie nowoczesnych ppk(śmigłowce/pojazdy/przenośne), teraz kompleksowy system pozyskania przez PMW OP. Oferta robi wrażenie, ale wątpię, by nasze \"orły\" z MON to doceniły. NIE jestem obecnie fanem ponoszenia kolosalnych kosztów programu Orka, ale jeśli już to tylko taka całkowicie kompleksowa i przemyślana opcja ma sens. Ps. Można by zapewne wraz z francuska Orką pozyskać jeszcze co nieco z francuskich technologii w innych kwestiach.

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:34

Bardzo dobra oferta. Polska tez ma kilka takich ofert. Narazie nikomu nic nie sprzedali. A takie wspaniale koncepcje ...

KrzysiekS
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:06

Odnoszę wrażenie że MON robi tylko zamieszanie medialne żeby ukryć brak decyzji. Pisza o Fabryce dla Homara, teraz o OP z Francji zaraz napiszą o śmigłowcach dawno tego tematu nie poruszali wszystko po to żeby ukryć brak środków na te programy co wiąże się z niepodejmowaniem ostatecznych decyzji.

Jan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:22

Nie odróżniasz MON od serwisu internetowego? Po wymianie ministrów, MON w ogóle przestał się wypowiadać o planach. Nie wiadomo, czy działa w zaciszu gabinetów, czy po prostu zrezygnował z tego i wielu innych programów.

KrzysiekS
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:16

KrzysiekS->Jan Ktoś jednak stoi za tym serwisem internetowym.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 10:08

stoją za nim właściciele a nie MON ;)

luka
środa, 25 kwietnia 2018, 09:54

Np. Lobby

mario
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:52

Może i ciekawa ofertą, ale najlepszą zaletą są i tak rakiety manewrujące. Systemy typu AIP czy inne, które powiedzmy służą do walki bezpośredniej nie są tak istotne. Bo te okręty nie będą służyły przecież do walki bezpośredniej z flotą wroga (przewaga liczebna??) a głównie do projekcji siły, czyli wystrzelenia skrycie pocisków manewrujących (np. w iskandery i systemy s300/400 a samemu będąc niewrażliwym na Bastion - czyli pociski przeciwokrętowe) a następnie oddalenie się w strefę oddziaływania NDR i cała filozofia. Więc wszystko inne poza rakietami ma mniejsze znaczenie.

Rafal
środa, 25 kwietnia 2018, 13:53

Projekcja sily przy trzech okretach i paru pociskach manewrujacych?

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:37

No projekcja - ale na swiatly lud polski. Wszystko kupia.

Stefan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:59

100% tak!

tut
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:29

Nie jest to do końca prawda. Zapominasz choćby rozpoznaniu. Tak to się ładnie nazywa. :)

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:38

MON stosuje Google Maps i GPS Samsung z wielkimi sukcesami.

Leonardo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:43

Jeden nasz „sojusznik” twierdzi, że sprzeda nam podobno strategiczne dla nas uzbrojenie, ale tylko z razem z okrętami, których nie tylko, że on sam nie posiada, ale nie używa ich żadne inne państwo NATO. Daje nam także gwarancje, że nie będzie żadnych ograniczeń w użyciu rakiet manewrujących ich produkcji. Rozumiem, że to przytyk do naszego drugiego wielkiego sojusznika z za oceanu, który, wg Francuzów, takiej swobody nam nie da. Pomijam, że Francuzi raczkują z tymi rakietami, a że to raczkowanie różnie im wychodzi, pokazała ostatnia akcja w Syrii. Nie wspomnę, że mają dwukrotnie mniejszy zasięg i dwukrotnie wyższą cenę od Tomahawków. Ich aktualnie zakontraktowana liczba to 50 szt. Sic! W porównaniu z ponad 4.000 (chyba się nie mylę) wyprodukowanymi i stale rozwijanymi Tomahawkami. Dodajmy kompletne nieprzystosowanie ponad 80-cio metrowych OP Scorpene do użycia na Bałtyku i nieistniejący legendarny system AIP produkcji Francuskiej, a i tak nie wyczerpiemy kompletu „zalet” tej oferty. Może jeszcze propozycja zainwestowania setek milionów z kieszeni polskiego podatnika w ponad 30-letni okręt bez przyszłości, tylko dlatego, że nie mają żadnego rozwiązania pomostowego, I jeszcze jedno: Cyt. „Francuzi są przy tym odpowiedzialni za terminowość dostaw od swoich stałych kontrahentów. Wcześniej zapewnili podobne dostawy do Indii i Brazylii”. Najbardziej kuriozalne stwierdzenie w artykule! Ile lat opóźnień zanotowały już oba wymienione programy? Jak znacznie przekroczono zakładane koszty? Panie komandorze? Powstaje więc proste pytanie: kto tu czyim jest sojusznikiem i kto kogo próbuje robić w konia, a raczej w osła. Osła z gwarancjami! Jak w 1939.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:24

Nie usiłuję bronić Francuzów. Wiedz jednak, że to, co stało się w 39r. było dla nich zaskoczeniem. Więc przy francuskiej doktrynie wojennej, jakakolwiek realna pomoc z ich strony, to czyste scifi. Zresztą prawda jest taka, że sami później zaliczyli jeszcze większą wpadkę. Wiedząc jak przebiegła Kampania Wrześniowa, sami dali się zaskoczyć i dostali od Wermachtu koncertowe baty.

Zajac
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:42

Nastepny znawca od nawozow i od Swiata ! Francuzi w 1939 mu meldowali swe zaskoczenie. Byli tez zaskoczeni, ze Niemcy sa juz w Paryzu a oni ciagle w okopach nad Bzura ...

Perun
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:44

Tak, zobaczysz jak Trump sprzedaje nam Tomahawki:) tak się z nimi rozpędził, że oprócz Wielkiej Brytanii (która w razie wystrzelenia i tak musi dzwonić do Waszyngtonu) nikomu ich nie sprzedali.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:18

Amerykanie i Francuzi nie mają monopolu na pociski cruise. Na przykład Korea robi takie. W morskich wersjach też.

Leonardo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:27

Takie same argumenty o braku zgody USA padały przy okazji zakupu JASSM. Jakoś się nie zmatetializowały. Zgodę dostała jeszcze Hiszpania, ale wspólnie z Francuzami wiele lat budują S80 (na bazie Scorpene), które miały być ich nosicielami. Tyle w temacie!

Stefan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:06

Amerykanie spuścili na drzewo wszystkich chętnych na tomahawki, poza Brytyjczykami. Nawet Australijczyków odprawili z kwitkiem. Także zapomnij, że kiedyś zobaczysz je w Polsce. Francuzi robią okręty seriami bez opóźnień we Francji. Mądralom, którzy sami to zrobią lepiej, zapewniają dostawy i wsparcie ale case Brazylii i Indii udowadnia, że tonie takie proste. Warto pomyśleć 2 razy, czy warto zmieniać specyfikację na własny sprzęt i robić to u siebie.

Davien
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:42

Panie Leonardo to po kolei. Scorpene z AIP nie przektacza 70m (moduł MESMA),ile mają z reformerem nie wiem. Pocisków MdCN zakupiono 200 z czego 50 dla OP typu Barracuda. W Brazylii powstaje inna wersja Scorpene niz standardowa, W indiach to tego typu opóznienia to zdaje sie norma. jakos budowany w Egipcxie Gowind został ukończony bez wiekszych opóznien, a Indie sobie ubzdura ły ze wybudują od podstaw OP szybciej niz robily to bardziej doswiadczone państwa-przy okazji lekcja dla nas. No co do sojuszników i 1939 r. To pojechałęs. Akurat jedynie Francja była wtedy naszym sojusznikiem. PS Osobiście jestem akurat za 212CD i Tomahawkiem/Huynmoo-3

Rici
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:49

Ja natomiast zdecydowanie za A 26 + Huynmoo 3 (dorzucić je jeszcze dla przyszłych jednostek nawodnych) i będzie git!

Leonardo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 21:00

Panie Davien, Akurat Scorpene z możliwością wystrzeliwania NCM ma 80 m. Z tego powodu już raz zmieniano nasze wymagania na Orkę, gdyż się koledzy z nad Sekwany nie mieścili. Wtedy nikt nie protestował, choć gdy dopuszczano jednego diesla, płacz i lament był powszechny. Z Mesmą czy bez, trudno powiedzieć, bo ona nigdzie w realu i operacyjnie nie istnieje. Zapytaj kolegów z Pakistan Navy to Ci wyjaśnią.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:36

\"Nieopłacalne jest również przenoszenie produkcji wyrzutni torpedowych (które muszą być m.in. przystosowane do odpalania rakiet manewrujących MdCN\". Rozumiem więc, że te wyrzutnie torpedowe są aż tak długie?

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 10:41

A skad pan to wziął??? To co pan Podaje to wymiary Scorpene dla Brazylii z dodanym modułem pionowego startu rakiet. Scorpene dla Polski ani nie ma miec bazowo 75m jak brazylijska odmiana, ani modułu VLS bo poszli w odpalanie przez wyrzutnie torpedowe. Scorpene bazowo ma 61,7m długości a co do MESMA to akurat w Pakistanie pływa Agosta z tym modułem i bardzo ja sobie chwalili:) Powodzenia we wpadkach:)

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:38

I słusznie. Pionowy start rakiet z OP na Bałtyku to nie jest najlepszy z możliwych pomysłów.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 16:27

W VLS bawią sie jedynie największe floty , Francja nawet na Barracudach nie ma VLS dla MdCN, podobnie Astute dla Tomahawków. Maja 688, i Virginie na Seawolfach tez ich nie było.

Bolo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:30

Wygląda bardzo sensownie. Dużo lepiej niż oferta Niemiecka.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 19:15

Na jakiej podstawie tak twierdzisz. Przecież na pierwszy rzut oka jest odwrotnie.

Patcolo
środa, 25 kwietnia 2018, 08:46

No właśnie nie Panie Boczek. Od samego początku francuska oferta była najlepsza potem dużo zaoferowali Szwedzi przy dużym ryzyku. No ale kto nie ryzykuje ten nic nie ma. Niemiecka oferta jest standardowa. My musimy brać przykład z Brazylii i Indii jak budować i nie mieć opóźnień.

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 16:41

??? Na czym polega Standardowość oferty niemieckiej? Na najnowoczesniejszym juz dzis 212A, do którego Francuzom i Szwedom (A26 to i tak wykastrowany OP niemiecki) brakuje technologicznie 20-30 lat, czy 212CD, do którego będzie im brakować technologicznie 35 lat? 212 w porównani z niestandardowymi Scorpène i A26 to 5-6 sygnatur mniej. To na tych sygnaturach polega owa niestandardowość?### AIP - Niemcy najnowocześniejszy, najbardziej efektywny, najbezpieczniejszy, najtańszy i o najmniejszych gabarytach. Francja - BRAK!!! i próba wciśnięcia szrotu z reformerem - za co zresztą wylecieli na kopach z Norwegii.. ### CM - Niemcy brak, za to norweski NSM, Tomahawk, Hyunmoo-3, lub MdCN. Francja brak - w przyszłości MdCN. ### Uzbrojenie - Niemcy; miny, torpedy, SSM, IDAS, SeaSpider, działko 30 mm, drony rozpoznawcze z peryskopowej, śluza dla specjalsów, Francja - miny, torpedy, SSM, a 212A jest o 20 m!!! krótszy od Scorpène ### \"My musimy brać przykład z Brazylii i Indii jak budować i nie mieć opóźnień.\" - Brazylia 3 lata opóźnienia, Indie 5 lat opóźnienia, Malezja Gowind min 2 lata. ### Chcesz jeszcze trochę podyskutować?

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:29

Zalezy jak patrzyc, Jeżeli przez wymóg pocisków manewrującyh ti offset w postaci ich technologii to w grę wchodza wyłacznie Francuzi inikt inny wymogów nie spełnia. Jeżeli patrzec pzrez pryzmat OP to to na czoło wysuwa sie 212CD a za nim Scorpene który jest jednostka starszą od najnowszej 212-tki. Jezeli to miałby byc 212A to tu wydają sie podobne. A26 odpada bo nie ma ani jednej jednostki i okręty dla nas miałyby mase wad wieku dziecięcego( kazdy ma nie ma tu wyjatków) . Pierwszy będzie dopiero najwczesniej w 2022r i dla nas pewnie byłyby dostepne jakies 5-6 lat pózniej.

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 16:45

Francja żadnych wymogów w temacie CM nie spełnia, bo ani nie ma takiego pocisku, ani nie ma jakiegokolwiek OP który je odpala. Za to w sprawie samego OP jest 20-30 lat za Niemcami (Włochami) a w przypadku 212CD będzie to ca 35 lat za Niemcami Norwegami - a mogli by być też za nami, ale jesteśmy na to za głupi aby pojąc o co chodzi.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:11

Francja ma i OP który moze odpalać manewrujące i ma sam pocisk wiec znowu kit wciskasz?. To akurat Niemcy nie maja nic a: ani OP zdolnego do odpalania manewrujących ani dostepu do pocisków i technologii. A co do nowoczesności 212A to panie Boczek, ale Scorpene w nowych wersjach wykorzystuje technologie powstałę dla Barracud a to juz poza zasiegiem 212A. 212CD nie ma jeszcze i zobaczymy co z niego wyjdzie

mati
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:40

drogi Boczku, Niemcy nie oferują rakiet manewrujących. Amerykanie nie sprzedadzą nam Tomahawków, od Putina nie weźmiemy, z Chin pewnie też nie. Nie wiem jak Japonia i Korea Płd. osobiście wolałbym niemiecką czy nawet szwedzką ofertę, ale ze względu właśnie na te rakiety bym wziął ofertę Francji. mogą kadłub i inny high-tech sprzęt we Francji wyprodukować, ale niech kable i inne duperele będą polskie i niech nasi to u nas złożą, + kompetencje serwisowe. imho to jest kluczowe, nie produkcja a serwis, który będzie trwał pewnie z 50 lat.

prawieanonim
środa, 25 kwietnia 2018, 17:27

Kupowanie okrętu na podstawie dostępności CM to głupota że tak powiem. Po za tym Scorpene to nie jest okręt na Bałtyk

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 17:03

Mati, CM to ostatnie kryterium które tu ma znaczenie. Np. 4 OP, załóżmy każdy 16 środków bojowych długich i tylko CM (tak się nie da, bo nie każda WT może + handling na pokładzie) Razem 16x4=64. W Syrii na jedno lotnisko poleciało 60 Tomahawków - i co? CM na naszych OP to temat widmo, nie mający jakiegokolwiek związku z ich pozyskaniem. ### Co do serwisu, to masz w pełni rację, ale żeby on był możliwy to automatycznie powstaje potencjał budowy - oczywiście nie od podstaw i nie produkcja wszystkiego. Nie da się inaczej. I to jest w ofercie niemieckiej najlepsze - potencjał serwisowania wszystkiego co HDW buduje (212A i CD, 214 a nawet 209) i wsparcie ich budów eksportowych. Remonty będziemy robić dla D i N, bo HDW nie ma miejsca i wspólna logistyka - jak w Leopardach się to od lat praktykuje. I TYLKO oferta niemiecka daje szanse na serwis obcy. Dlaczego? bo ani Scorpène ani A26 w naszym pobliżu nie ma i nie ma w wystarczających ilościach. I last but not least tak jak w przypadku czołgów tak i w przypadku OP ma zaistnieć standardowy OP NATO i on będzie pochodził z Kilonii. Jeżeli zaistnieje to cały deal i cały infrastruktura pod A26 czy Scorpène poszła w p... - no i ryzyko wyrzucenia w błoto 600-800 mln € / OP przy budowie ze stali czarnej - szczególnie na Bałtyku i generalnie litoralnych. ### Ale temat i tak odjechał, nie złapaliśmy byka za rogi i nie przystąpiliśmy do konsorcjum Norwesko-Niemieckiego, aby brać odział w rozwoju OP 212CD. Taka szansa już się nigdy nie powtórzy.

her
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:11

Oferta godna bardzo poważnego zainteresowania.

Lazy Lazer
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:49

MON juz wie co smialo odrzucic.

Stefan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:59

@dropik Scorpene na 30 marynarzy jest za duży na Bałtyk? To co Koben to mistrzostwo świata? @Razparuk Francuzi wyeliminowali największą słabość, czyli zamienili MASMA na ogniwa i dokładają systemy z Barracudy. AIP w 212CD jest na pewno lepsze, ale z tego jeśli nigdy nie dostaniemy Tomahawk\'ów czy MdCN/NCM? Jestem fanem 212CD, ale Scorpene to najlepszy system uzbrojenia, jaki możemy w tym momencie otrzymać na rynku, i to system z którego możemy w pełni korzystać, bez amerykańskiego widzimisię....

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 14:02

80 m to za dużo. ilość jap na pokładzie to nieistotny parametr.

say69mat
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:46

Salwa rakiet z Barracudy Shortfin, w wersji zaprojektowanej i budowanej dla RAN to 30 pocisków manewrujących z wyrzutni VLS plus torpedy. Z kolei salwa pocisków manewrujących Scorpene to optimum 5 pocisków plus jedna wyrzutnia z torpedą dla samoobrony. 3 Scorpene to w sumie salwa 12 pocisków za koszmarną kasę??? Sądzę, że istnieją zdecydowanie bardziej efektywne systemy odstraszania strategicznego. Niż realizacja w praktyce polityki obronnej, dowcipnej frazy z naszego Hymnu Narodowego ... dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 10:45

Barracudy dla Australii zabieraja maks 28 sztuk broni wiec salwy 30 nie odpalą choćby nie wiem jak chciała. Nie mają wyrzutni VLS ani pocisków manewrujących . Ich uzbrojeniem mają byc torpedy, Harpoony i miny Stonefish wiec panie say, sprawdż swoje żródłą.

say69mat
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:11

Przetarg na Tactical Control System dla OP klasy Barracuda Shortfin wygrał Lockheed Martin z systemem AN/BYG-1 Combat System. Po pierwsze, jest to system zarządzania walką okrętów klasy Los Angeles, Seawolf oraz Virginia. Pozwala zarządzać standardowymi systemami uzbrojenia znajdującymi się na wyposażeniu amerykańskich OP. Na ten przykład pociskami manewrującymi TLAM BGM109. Tak więc jakie systemy uzbrojenia zostaną zintegrowane z OP Barracuda Shortfin, produkowane dla RAN??? Francuskie??? Czy Amerykańskie??? Po drugie, jeżeli decydujemy się na wprowadzenie do linii okrętów o wyporności rzędu 4 900 t to planujemy integrację wyłącznie uzbrojenia torpedowego??? Przecież szwedzkie A26, projektowane jako nosiciele pocisków manewrujących - w ofercie dla Australii - miały posiadać zintegrowany moduł z 3/4 sześciokomorowymi wyrzutniami systemu VLS. Co ciekawe, moduł ma być integrowany zarówno z OP A26 w wersji Pelagic o wyporność 1000t, Oceanic o wyporności 2000t, Oceanic ER wyporność 3000t. Zwiększając standardową wyporność w poszczególnej klasie o circa ... 500t.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 14:03

Panie say, czyzby Harpoony, miny stonefish i torpedy mk 48 to było uzbrojenie francuskie??? Widzisz w ogóle co wypisujesz. Panei say Barracudy w wersji shortfin nie maja ządnych dodatkowych modułów VLS bo ich australijczycy nie potzrebowali, ich OP nie maja miec manewrujących a nawet jak dostana Tomahawki, o które sie zdaje nawet nie starali to moga je odpalac z wyrzutni podobnie jak MdCN. Panie Say, Seawolfy o wypornosci 2X takiej nie maja VLS odpalają manewrujące przez wyrzutnie. Po drugie w przetargu dla Australii A26 nie startował, australijczycy po Collinsach Szwedów nie chcieli, startowały Soryu, Shortfin Barracudy i niemieckie. Wygrali Francuzi, Japończycy wcześniej wycofali sie jedynie z powodów politycznych. Wystarczy czy bawimy sie dalej:)

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:51

\"Scorpène w aktualnej konfiguracji wywodzi się w prostej linii z projektu okrętu podwodnego o napędzie atomowym typu Barracuda.\" ### Scorpène Chile - zlecenie budowy grudzień 1997, wodowanie 2003 ### Scorpène Malezja - zlecenie budowy czerwiec 2002. ### Scorpène Indie zlecenie budowy pazdziernik 2005 ### Suffren Class - początek definicji OP 2002. ### Minimum 2 lata przed podpisaniem umowy OP musi być zdefiniowany. ### Francuzi wcale nie ukrywali, jak trudne będzie przeniesienie produkcji okrętów podwodnych do Polski (...), jednak zawsze podkreślali, że jest to możliwe. Tego rodzaju operacje udało już im się przeprowadzić dwukrotnie, a trzecia jest właśnie w trakcie realizacji. W przypadku Brazylii...\" mamy 3 lata opóźnienia [...]. W Indiach...\" - 5 lat opóźnienia. I w Malezji Gowind po 2 latach budowy mamy ...~1,5 roku opóźnienia. To się nazywa doswiadczenie i ...konsekwencja.

Davien
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:50

Piszą o aktualnej konfiguracji czyli zapewne z nowymi wyrzutniami pod MdCN i systemami elektronicznymi. Na pewno nie byłyby to OP w konfiguracji jak dla Chile czy Malezji. Brazylia to w ogóle specyficzna , miejscowa odmiana. Co do opóznien, jakos w Egipcie Gowind w standardowej konfiguracji powstaje bez przeszkód , Malezyjskie to fregaty patrolowe zdaje sie. Nie zapominaj panie Boczek że miejscowe uwarunkowania tez graja rolę, ostatnio zdaje sie 214-ki zaliczyły spore opóznienie w Turcji PS I tak mam nadzieje ze wygra 212CD, ale zobaczymy.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:11

Malezja - Second Generation Patrol Vessel. Okręt zamknięto (tym samym dno podwójne) bez rurociągów, torów kablowych i kanałów wentylacyjnych i ...zwodowano. #### Turcja - budowa się co prawda rozpoczęła, ale wisi z powodu opóźnienia tureckiego CMS (robią sami) i tym samym braku danych specyfikacji, aby napisać TPSy dla zamówień - np. sensoryka (np. ATLAS), czy IPMS (automatyzacja). ### Co do lokalnych uwarunkowań to się zgodzę. Szczególnie Malezja skorumpowana do szpiku kości. Tam się żaden projekt nie może udać, bo decyzje zapadają w taki a nie inny sposób - aktualna afera korupcyjny na całym świecie z powodu Scorpène i Gowinda. Pierwszy projekt OPV (MEKO100) miał opóźnienie, bo ...zdefraudowano pieniądze na co najmniej 6 okrętów. Ale... dlaczego zawsze Francuzi tak mają? Już tłumaczyłem dlaczego i w Australii będzie podobnie.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 10:50

W Egipcie jakos problemów nie było a tez buduja Francuzi. W Malezji błedy przy Gowindzie to tez raczej wina miejscowej stoczni,no bez przesady NG raczej dostarczyła dobre plany. Może dlatego Francuzi ze mało kto chce sprzedawać do takich państw a oni nigdy za duzych skrupułów ze sprzedaza uzbrojenia nie mieli. Australia to troche inny rejon i jak bedzie to zobaczymy, Niemcy buduja prototyp w 6 lat, ciekawe ile zejdzie w Australii. Zobacz że jednostki dla Chile powstały bez większych opóznień bo budowano je w Europie. To tez nauczka dla nas by nie pchac sie od razu w budowę wszystkiego w Polsce bo jak cos nie wypali to ślązak będzie małym problemem.

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 17:15

Albo buduje się z kimś i on struje terminami, albo sam. ### \"no bez przesady NG raczej dostarczyła dobre plany\" Hehe.. to są właśnie biznesy z francuzami. Malejczycy dali się wyrolować. Nie, nie dostarczali żadnych planów, czego malejczycy w kontrakcie nie zauważyli, a nie zauważyli, bo Eurony na oczach leżały... Czyli okręt będzie min 2 razy droższy, bo nie uwzględniono 150.000 -250.000 godzin konstrukcyjnych. :OOO #### \"To tez nauczka dla nas by nie pchac sie od razu w budowę wszystkiego w Polsce bo jak cos nie wypali to ślązak będzie małym problemem.\" Tak, pełna zgoda. Po prostu projekt musi być prowadzony przez oferenta i trzeba się go słuchać. Dałbym mu nawet prawo do wyrzucania z projektu ludzi niekompetentnych. Nawet nie wiesz jak bym się cieszył z tytułów w niby mediach à la \"wCzymśtam\" - \"Niemcy dyskryminują managerów z PGZ i wyrzucają ich na bruk.\" Wiara w przyszłość naszego kraju by we mnie odżyła.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:16

Panie Boczek wiec pan twierdzi ze NG siwadomie oszukałą malezyjczyków??? Bo stocznie malezyjskei znowu cos skopały? Dziwne że w Egipcie tego nie zrobili:) A co do wyrzucania kogokolwiek przez Niemców to teraz wyobraz sobie ze by sie spóznilichoc jeden dzień z oddaniem okretu. To co całe kierownictwo TKMS na zielona trawke?. A opóznienia nie są niczyn niezwykłym ,nawet w niemieckich projektach-Turcja i to jakos chyba wina TKMS tez wystepuje inaczej by im kary nie groziły.

JSM
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:49

Program ORKA TYLKO z głowicami jądrowymi. \"Zwykłe\" pociski nawet manewrujące na nikim w Moskwie nie zrobią najmniejszego wrażenia. Ludzi u nich mnoga.

Lucjan 3
wtorek, 24 kwietnia 2018, 20:22

Gwarantuję Ci, że w przewidywalnej przyszłości nie ma najmniejszych szans na taką broń w Polsce. Natomiast pociski manewrujące o zasięgu ponad 1000 km (i większym) można wykorzystać strategicznie, uderzając w odpowiednie obiekty energetyczne wroga. Oczywiście jako kontruderzenie nuklearne.

Stefan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:58

Ale Kreml jest tylko jeden. Atak na elektrownie atomowe i zapory wodne, też może namieszać.

Razparuk
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:03

Proponuje zobaczyć GDZIE i na jakich dystansach sa wartosciowe cele tego typu..wyniknie z tego ze oferta francuska to czysta hucpa

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 10:19

Nikt nie planuje takich ataków bo to bzdura. Co nie zmienia faktu , że oferta francuska jest słaba

JSM
środa, 25 kwietnia 2018, 14:17

Jeśli nikt nie planuje to znaczy, że trzeba wszystkich generałów wywalić na zbity ryj. Ale moim zdaniem to bardziej dropik nie ma pojęcia o wojsku powyżej AK47.

andy
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:37

francuska oferta śmigłowcowa to była propozycja ograbienia polskiej armii ... z marnymi korzyściami przemysłowymi ... natomiast oferta Scorpene z MdCN jest watra rozważenia -niemiecka powinna odpaść w przedbiegach ze względu na sojusz Berlina i Moskwy ... a szwedzka niestety nie posiada w ofercie rakiet

bbb
wtorek, 24 kwietnia 2018, 18:11

taa na pewno,poczytaj,doucz się.Oferta była dobra ,ofsset dobry(no chybaże AM wie więcej ),jedyna kwestia to czy smigła były/są priorytetem względem innych systemów uzbrojenia.

Anty 50 c-cali przed 500 +
środa, 25 kwietnia 2018, 00:03

Poczytaj Airbus heli wbij h225 M. Tego naval combatant +exocet do dzisiaj nie przekazali brazylii. Brazil olali niemieckie o. P, kwestia dlaczego po 209 nie chcieli mutanta 212=214?

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 11:01

A po kiego nam wersja ZON której nigdy nie zamawialismy do tego Brazylia wywaliłą cała awionike bo uparli sie zainstalowac własna:) Oj panie anty zaliczasz wtope za wtopą:)

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 25 kwietnia 2018, 13:33

moja wtopa?? Airbus helicopters/military szukasz frazy h225m : wyskakuje...\"this year include the qualification of the H225M naval combat version...cytat rozumiesz z maja 2017. w pierwszym okienku po lewej jest o Latin America - kontrakt na C-cale PODPISALI w 2008....9 LAT a Boczek lamentuje o 4-5..hehe?

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:39

Użyj wyszukiwarki a znajdziesz zdjecia tych brazylijskich Caracali

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 25 kwietnia 2018, 13:37

ano jest na Janes z kwietnia br. fotka October 2016...\" anti-surface warfare-capable (ASuW) helicopter in June, the company’s Helibras subsidiary told Jane’s . Its commissioning was planned for April...Tekst

[sic!]
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:01

Niemiecki U212 to najlepszy klasyczny czysto- myśliwski OP na Bałtyk.

Edi
wtorek, 24 kwietnia 2018, 19:03

A kto powiedział że szukamy okręty tylko na Bałtyk?

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:13

Masz rację, tylko że w tym kierunku działa - Bałtyk+ , ale nie na odwrót.

Anty 50 C-cali przed+
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:37

serwisowany w...Norwegii, bo jak pisze Boczek niemieckie stocznie zawalone robotami. Remontowymi raczej, ile z tych 6-ciu naprawili? Bo starzy klienci Chile, Indie woleli FRANCUSKIE? dziwaki

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:20

Remontowymi? Zamówienie na 25 OP to remonty? ### A ponadto 20 innych krajów wolało i woli 160 OP z Kilonii. Przykład jak TKMS deklasuje DCNS? ### Singapur (a ci są kompetentni aż do bólu) 218SG \"Competitors DCNS competed to supply 3 submarines to the Singapore Navy for $1.8 billion.[9] ### Orders ### The initial deal for two submarines was valued at €1.6 billion, including logistics and crew training.[1][4][10] ### On 16 May 2017, Singapore defence minister Ng Eng Hen announced an order of 2 more Type 218SG submarines for a total of 4. The first 2 will be delivered in 2021 and 2022, while the remaining 2 will be delivered from 2024.[11] \" ### Ciekawe dlaczego Singapur wolał 2 OP za 1,6 mld niż 3 OP za 1,8 mld $? dziwaki

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:04

Panie Boczek, ale to działa tez w druga strone. czemu Australia nie chciała okrętów TKMS, czemu Chile i Brazylia uzywające wcześniej niemieckich OP zrezygnowały z kontynuacji współpracy i nie dość że przeszły na francuskie to wymieniaja elektronike i wyposażenie na 209-kach na francuskie?

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 17:34

BO AUSTRALIA SZUKAŁA OP DUŻYCH111 Rozumiesz? Dużych. A my nie szukamy OP dużych. I nie, Australia nie wzięła OP francuskiego, droższego o 30% od niemieckiego - jak w Singapurze. I last but not least - nie porównujmy możliwości fachowych ludzi z Australii z tymi z Singapuru. Odrobinę cierpliwości a zobaczysz, że nie będzie żadnych 12 OP SEA2000 i dlaczego. ### A Indie siedzą ponownie w Kilonii po doświadczeniach z cudem Sorpène i nie zapominajmy jak doszły do skutku kontrakty w Malezji i Brazylii. No i decyzja Włochów i Norwegów... - nie tylko Singapur. I to są prime klienci. Takimi nie są ani Brazylijczycy, ani Chile, ani Indie, ani Malezja....

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:22

Jak Australia szukałą duzych OP to po co niemcy tam sie pchalki jak nie mieli zamiaru nic robic. Niemiecki projekt odpadł w starciu z Francuzami, nie wycofali sie jak Jaopnia ze wzgledów politycznych. Co ma wspólnego fatalna jakośc prac stoczni malezyjskich do faktu ze Chile i Brazylia zrezygnowały z niemieckich OP i poszły do Francji to ja juz nei rozumiem. A co do fachowości ludzi w Australii to panie Boczek poczekajmy, bo pan juz feruje wyroki a jakos budowa OP dla Australii sie rozkręca. Co do porównania Singapuru i Australii, isttnie 2 OP do 12:) Wielki sukces panie Boczek:)) Choc sądzac po kłopotach w Turcji , problemach F-125 budowanych pzrez Niemców u siebie to kiepsko raczej u nich to moze wygladac. A Singapur to tak samo egzotyczne miejsce jak Malezja wiec...

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:41

TKMS ma kłopoty finansowe i grozi mu bankructwo.

Pepe
wtorek, 24 kwietnia 2018, 17:02

Nie potrzebujemy czysto myśliwskich okrętów podwodnych. Dosłownie do niczego.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:45

Uzasadnij.

tut
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:22

Tyle tylko że Niemcy mogą potencjale \"uziemić\" nasze okręty...

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:22

A jak? ### ... a tym samym i Szwedzkie! A Francuzi nie?

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:31

A kto nam każe brac osprzet do A26 od Atlasa. Spokojnie może go zastapic Thales czy Raytheon. Do tego zgadzam sie z panem że te uziemianie to bajka jakich tu wiele;)

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 17:36

No ale to byłoby w kółko Macieju. No ale tu co do wyłączania to jesteśmy zgodni - szczególnie na OP.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:42

Nawet te niemieckie są niesprawne

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:46

Ale to już na własne niemieckie życzenie.

Neptun
środa, 25 kwietnia 2018, 22:25

Zamiast powtarzać, jak bezmyślna papuga wystarczy wpisać w google i sprawdzić, że to nieprawda. Niemcy w odróżnieniu od nas analizują sytuację i ją rozwiązują patrz U-31. U nas dla odmiany, żeby wyprowadzić naszego ORŁA z zapaści przyjedzie francuski książę na białym koniu i z kopciuszka zrobi księżniczkę, szybko i bezkosztowo.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:25

No jeżeli użyja technologii wykorzystywanej na Barracudach do modernizacji Orła to byłby to naprawdę niezły OP. Troche głosny jak wszystkie 877 ale niezły. Co prawda tzreba by wymienic prawie wszystko ale jak chcą.

papuga
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:35

To chyba jednak jakieś bajki. Ta modyfikacja naszego okrętu podwodnego to już zupełny odjazd. W obecnej sytuacji chyba faktycznie najlepsza jest oferta Niemiecka.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:48

Uważam niemiecką ofertę za dobrą, ale ciekaw jestem na czym opierasz twierdzenie, że modyfikacja Orła to odjazd?

papuga
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:47

A jak oni mogą go zmodyfikować? Napęd mu zmienią? Wymienią całą elektronikę? Ile by to trwało i ile taki eksperyment by kosztował? No i w okresie tzw. przebudowy przecież on by nie pływał.

Szuwarek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:30

Kiedyś wydawało się że oferta Francuska jest najlepsza. Ale teraz chyba Niemcy i Szwedzi mają lepszą ofertę. A a26 z pionowymi wyrzutniami jest bardzo interesujący. Pozostaje jeszcze kwestia uzyskania pełnej kontroli nad rakietami, a z tym będzie trudno. Poza tym nie inwestujemy w rozpoznanie, jak wyznaczać cele dla rakiet, bez satelitów.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 19:17

Nie ma, nie było i nie będzie ŻADNYCH VLS!

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:52

VLS jak najbardziej by były, gdyby ktoś chciał i zapłacił. U Francuzów, pewnie u Szwedów i u Niemców. Tylko w naszych konkretnych warunkach po co?

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 18:49

W naszych warunkach wcale, bo wymagają minimalnej głębokości dla odpalenia, a ta na Bałtyku rzadko posiana. Szwedzi odpadają w przebiegach, bo nigdy nie mieli z tym do czynienia. Niemcy są przynajmniej rozwinięci do fazy projektu i kalkulacji finansowej bo oferowali Vertical Multi-Purpose Lock o 3 funkcjach; VLS, zbiornik, dok dla pojazdów i specjalsów - rzeczywiście t takim przypadku interesujące. Francuzi oczywiście doswiadczenie ze strategicznych OP. Ale... nikt nie używa dla małych missiles jak CM (np. Tomahawk) VLS\'ów - patrz F i Suffren i GB i Astute i ponadto zadowalają się odpowiednio tylko 4 i 6 WT.

Marek1
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:51

Szuwarek - po zakupie tych OP będziemy zebrać w USA o sprzedaż za ogromną kasę Tomahawków z ograniczonym zasięgiem i BEZ śr. rozpoznania celów. Francuzi daja kompleksowo WSZYSTKO.

Patcolo
środa, 25 kwietnia 2018, 09:04

I to jest mega duży plus oferty francuskiej. Trzeba jeszcze zabezpieczyć serwis i modernizacje

tryt
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:50

Cele dla rakiet z Orek nie są ruchome. To centra dowódcze i inne strategiczne obiekty przeciwnika a tych koordynaty są doskonale znane.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 16:21

obiekty strategiczne są poza ich zasięgiem. 20-40 sztuk nie jest groźne dla obiektów strategicznych. Gora jeden, dwa cele można taka ilością zniszczyć

Razparuk
środa, 25 kwietnia 2018, 10:33

Aby je trafić musisz mieć wgrany TRS, klucz do niego i klucz odpaleń...

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 16:34

Aby trafic w cos MdCN, podobnie jak i JASSM wystarczy miec współrzędne GPS i INS dla tego czegos. Głowica IIR załatwia sprawe w fazie terminalnej. Poleca nieco wyzej niż zwykle ale to pocisk stealth. Systemy jak TERCOM/TERPROM umozliwiają lot na bardzo niskim pułapie i poprawiaja celność ale nie są niezbedne. JASSM jakos ich nie ma a trafia w cel na kilkaset kilometrów.

WW1
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:28

Moim zdaniem zbędne jest takie pisanie co by było gdybyśmy kupili to czy owo...... W styczniu mieliśmy się dowiedzieć od kogo kupimy okręty podwodne i jak zawsze guzik się dowiedzieliśmy.Prawda jest taka że nie długo nasi podwodniacy pójdą na zieloną trawkę a okręt podwodny nadal nie będzie wybrany.Wisła na lata pożarła wszelkie środki,drobnice jakąś kupują ale na coś poważniejszego już forsy nie będzie.Więc o flocie podwodnej możemy już zapomnieć no chyba że jak to MON ma w zwyczaju znajdziemy gdzieś jakiś szrot,weźmiemy za darmo i będziemy się chwalić że coś robimy.

stoczniowiec
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:13

Tak naprawdę Francuzi proponują nam postawienie blaszaka i spawanie wszystkiego co sami dostarczą. Żadna nowa technologia nie zostanie spolonizowana, bo zbyt \"wrażliwa\". Lepiej A26 i współpraca ze Szwedami - nie tylko ws. okrętów

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:43

Gorzej bo A26 jest prototypowy i niesprawdzony

Polanski
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:09

Na tym tle widać, że Boczek ma rację.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:07

No patrz pan, jak szybo okazało się, że jednak tylko niewielka część będzie produkowana w Polsce. A dlaczego Niemcy nie mają problemów z przekazaniem nam części produkcji wrażliwych komponentów? Dlaczego dla 212 stal (z trochę wyższej polki niż czarna HY80/100) będzie pochodziła z polskiej huty?

Davien
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:53

I włąsnie tego sie panie Boczek trochę obawiam, bo jak cos nie wypali to obsuwa bedzie wieksza niz w Indiach ze Scorpene. O ile nie skończy sie jak ze Slazakiem. Lepiej chyba by elementy przynajmniej do pierwszego OP przyjechały od tych co maja juz doswiadczenie i technologie. Następne, jak opanujemy ich produkcje jak najbardziej od nas .

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:30

\"...bo jak cos nie wypali to obsuwa bedzie wieksza niz w Indiach...\", ### Albo w Brazylii, albo w Malezji. A znasz jakieś projekty Niemieckie, które tak wspaniale padły jak powyższe? Nie. A dlaczego? Bo robią to już od ponad 50 lat i mają specjalny wydział, który się zajmuje tylko budową u klienta i w obcych stoczniach, bo własną dla nawodnych sprzedali - \"Yard Management Department\". I ...są sprawni z natury rzeczy, bo są prywatni, a DCNS to taki PGZ.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 14:57

Ja także się tego obawiam. Budowa okrętów to program wieloletni. Ekipy rządzące się zmieniają. Więc jedyną gwarancją powodzenie projektu jest bat w postaci procesu sądowego. A nie bardzo wyobrażam sobie taki proces wytoczony państwu przez zależną od tego państwa spółkę.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:07

Turcja ma powazne opóznienie, a to projekt niemiecki 214 zdaje się. W Egipcie NG buduje bez przeszkód i opóznień wiec .. Mi chodziło o to że nie Niemcy nie dadza rady ale nasze zakłady coś spieprza robiąc to pierwszy raz, bo nigdy w Polsce OP nie budowano. i dlatego chodziło mi zeby przynajmniej przy pierwszym skomplikowane systemy przyjechały gotowe.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:44

Poczytaj o problemach z dostawami dla Grecji

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 18:56

Nie muszę czytać, bo znam je z pierwszej reki. Nie było żadnych. Grecy palili głupa z płatnościami - jak zwykle, ale jak TKMS zerwał kontrakt (był już chyba de facto zerwany), to im przeszło i wszystkie OP się naprawiły. I jak zwykle tylko Grecy i zawsze Grecy mają takie problemy. Dlaczego inni nie?

tryt
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:52

Oby się nie skończyło jak z Krabem, do którego podwozia stal pochodziła również z polskiej huty.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:32

No to co w końcu usiąść płakać? Nie wpinają naszego przemysłu - źle, wpinają - jeszcze gorzej. Bo się jeszcze taki nie narodził, co by Polakowi dogodził.

12
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:06

SUPER OFERTA TYLKO BRAĆ

West
wtorek, 24 kwietnia 2018, 13:46

Jeśli chcemy mieć okręty podwodne z pociskami manewrującymi, oferta francuska jest w zasadzie jedyną opcją.

Razparuk
wtorek, 24 kwietnia 2018, 13:09

Jak to wezmą to będzie mega wtopa

dropik
wtorek, 24 kwietnia 2018, 13:02

Najgorsza z ofert. Za duży okręt na Bałtyk, bez AIP , bez okrętu tymczasowego, nie używany typ przez żadne państwo NATO.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:45

Nie kupujemy na Bałtyk, mają AIP, z Orłem jako tymczasowym

$$$
środa, 25 kwietnia 2018, 00:18

One nie będą na Baltyk skąd ta myśl one będą operować po Morzu Północnym i częściowo po oceanie

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 14:06

serio na Północnym ? z powodu tych rakietek ? To śmieszne. Mamy bronić naszego wybrzeża, a nie niemieckiego. Wybijcie sobie te rakietki z głowy. one nie są ważne w tym wszystkim

tut
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:19

Francuzi mają API nawet trzy typy. Pan.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 09:27

jeden mają : reaktor , reszta to ściema ;)

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:34

Panie dropik chyba rząd francuski wiel lepiej co mają a co nie. Zwłaszcza że daja gwarancje.

EUropa
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:02

Krotki, ale bardzo dobry i merytoryczny komentarz! Tak na prawde jest tylko jedna opcja OP dla Polski czyli U212 CD a wszystko inne to zabawy w piaskownicy i mrzonki o posiadaniu broni STRATEGICZNEJ, gdy posiada sie cruise missile - co oczywiscie jest niepowaznym zartem. Dlaczego nie Scorpene - patrz wyzej a mozna jeszcze tysiac zdan dopisac. Dlaczego nie A26? Niepewny, ale na pewno bardzo drogi OP, poniewaz bedzie produkowany w ilosciach aptekarskich, jezeli w ogole!? Juz wiadomo, ze nie bedzie to ten sience-fiction z prezentacji a tylko Gotland w nowszej skorupie. Zaden VLS(jako tektura prezentowany i \"lykniety\" przez gawiedz w PL) nie bedzie na nim montowany, bo najzwyczajniej jest to za maly okret(za maly przekroj!) a sam pomysl za drogi. Kiedy i za ile ten OP moglby byc gotowy dla Polski tez nikt powazny nie jest w stanie powiedziec. O rakietach zapomnijmy od razu, ale ja i wszyscy wiedzacy do czego takie green water OP sluza i tak nie ocenia tych kandytatow pod tym wzgledem. Chociaz A26 jest lepszym OP na Baltyk i ogolnie green water od Scorpene to jest obarczony za duza iloscia znakow zapytania. Tutaj Scorpene punktuje, bo jest \"od reki\" i stoi za nim potezna Naval Group i panstwo Francja. Najlepsza jest jednak niemiecka oferta, poniewaz jest dedykowana na Baltyk, jest najnowoczesniejsza, Niemcy uzycza Polsce natychmmiast jeden lub dwa OP, niemieckie OP sluza w bardzo wielu krajach NATO, bliskosc Killoni do zaproponowanego jako miejsce produkcji Szczecina, bliskosc serwisu, szkolenia i wspolpraca juz teraz z Deutsche Marine plus wiele innych punktow stawiaja niemiecki OP w roli faworyta i absolutnie najlepszy wybor dla Marynarki Wojennej! Tak na prawde wie to kazdy i MW chce tego OP, ale problemem jest brak funduszy i dlatego to cale odwlekanie i wybieranie az do usr... smierci! Gdyby byly pieniadze to polscy podwodniacy dawno plywaliby na U212A a w pszyszlosci U212CD!

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:48

Sęk w tym, że my nie kupujemy okrętów tylko na Bałtyk

Stefan
wtorek, 24 kwietnia 2018, 19:10

U212 CD jest owszem lepszy od Scorpene do momentu kiedy porównujesz jakie uzbrojenie do nich dostajesz. Kupujesz nie okręt tylko system uzbrojenia i system Scorpene z MdCM/NCM będzie zawsze lepszy od U212 CD bez rakiet manewrujących.

Patcolo
środa, 25 kwietnia 2018, 09:10

Stefan Oni tego nie rozumieją mają klapki na oczach. Faworyt Francja broń kompletna i samodzielna ale bez tomahawków goni ją Szwecja ale obarczona dużym ryzykiem no a oferta niemiecka jest po prostu klasyczna i tyle

EUropa
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:45

Napisalem w komentarzu, ze tylko dzieciak lub ktos, za przeproszeniem, niepowazny moze oceniac/wybierac OP na gren water pod katem kilku cruise missile na pokladzie! Te kilka MdcN czy Tomahawkow to moga co najwyzej jakis wychodek w Burkina Faso zniszczyc, ale nie powazne cele i to w Rosji! Trzeba na prawde nie miec zbyt wiele rozumu(przepraszam, ale tak musze napisac), zeby planowac jakies strzelanie w rosyjskie elektrownie atomowe itp! Po pierwsze to taka \"rakietka\" niewiele(jak nie nic) nie zdziala a odpowiedz mocarstwa atomowego moze byc... chyba kazdy powazny czlowiek na sama mysl zamiera! Konwencjonalny OP to nie atomowy boomer z glowicami !!!

say69mat
wtorek, 24 kwietnia 2018, 23:08

Jesteś pewien??? Kto z użytkowników OP klasy Scorpene wykorzystuje pociski MdCM/NCM??? Czy też mamy znowu koncepcję, jakiej świat nie widział a kraj producenta nie wykorzystuje niekwestionowanych zalet tego typu rozwiązania. Dalej, która z flot państw NATO wykorzystuje OP klasy Scorpene zintegrowane z pociskami MdCM/NCM??? Dalej, australijskie Barracudy to 30 pocisków manewrujących w pięciu sześciokomorowych silosach, plus ... 6wt. Scorpene class to 6 wt, czyli - optymalnie - 5 wt z pociskami manewrującymi plus jedna wt z torpedą do samoobrony. Cieniutko ... koszt pozyskania, koszt utrzymania, efekt salwy ;)))

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:38

OP ma kilka systemów uzbrojenia. 212CD: - torpedy, SSMy, miny, IDAS, SeaSpider, działko 30 mm, NSM - lub inny dowolny CM, drony rozpoznawcze startujące z peryskopowej + pasywne. Na Scorpène znajdziesz z tych 8 tylko 3 (może 3,5). Ale nie znajdziesz AIP.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:20

Jak na razie 212CD nic nie wykorzystuje bo nie powstał. Standardowy 212A ma jedynie torpedy i IDAS-a, co do Sea Spidera nie wiem. Scorpene obecnie ma jedynie miny, torpedy i Exocety, Francuzi twierdzą ze AIP II gen jest sprawny operacyjnie i ręczą za to wiec jednak Scorpene ma AIP.

Neptun
środa, 25 kwietnia 2018, 22:41

Jak Francuzi ręczą ze AIP II gen iż jest sprawny operacyjnie, to dlaczego nie pokazali go dziennikarzom? Redaktor Dura dla tego cudu techniki w ok. 10 stronicowym artykule poświęcił na AIP II Gen całe 3 (słownie trzy) zdania. I to nie merytoryczne tylko, że ręczą.

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 19:25

Ale Francuzi nie mają ich nawet w opcji. ### AIP. ### Jak go już na jakimkolwiek OP zainstalują, bo to tej pory na żadnym!!!, jak go przetestują i certyfikują to ...i tak go nie weźmiemy bo reformer na dieslu to w ogóle nieporozumienie*, a oferowanie go na OP poniżej 3000 t to kpina z kontrahenta. ### Dlaczego nieporozumienie? 1. 2/3 -3/4 diesla idzie za burtę. Ze wzgledu na niska sprawność potrzeba 3 raty tyle tlenu co dla SINAVY. Konieczność tankowania azotu w celu tworzenia na pokładzie \"sztucznego powietrza\". Niebezpieczny handling H2 na pokładzie, którego w przypadku SINAVY nie ma. Wysokie temperatury - 900 °C. Długotrwały rozruch i zatrzymanie systemu. Skomplikowany i rozbudowany serwis. Niebezpieczeństwo zakażenia ogniw CO - w SINAVY brak. Tym samym dużo drozszy system, dużo droższy i niebezpieczny w eksploatacji (już same koszty paliwa i mediów są wyższe - czyli samo zatankowanie). I nie dopóki francuska Navy tego nie zainstaluje i przez 10-15 tego nie przetestuje to DCNS nie posiada jakiegokolwiek AIP. ZERO. I ten pomysł skończy sie dokładnie tak samo jak MESMA - umrze zanim się narodził, a my króliki doświadczalne zostaniemy na lodzie. Nawet gdyby dawali za darmo, a nawet dopłacali, to NIE BRAĆ! Może dla Ciebie będzie bardziej zrozumiałe tak: Scorpène to SAMP/T, a 212 to Patriot - ale ten z 2030 ...a w ogóle nie omówiliśmy jeszcze silnika głównego.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:31

Panie Boczek, jeżeli reformer to taki syf to czemu inne floty jakos ida własnie w niego i to nie jakies państewka jak Singapur czy Malezja ale Japonia czy Indie? Czemu nie poszły w PEM. Stac ich i na pewno sie znają na budowie OP( Japonia) bo Inc\\die to inna sprawa. Jakos najpowszechniejszy jest Stirling a nie PEM

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:47

Przecież jest z AIP

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 19:25

Gdzie, który, jak się nazywa, kto używa?

[sic!]
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:52

Jak to bez AIP? Nawet w tekście jest o uzyskiwaniu wodoru w wersji Mk2 z wody morskiej.

Boczek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 22:41

Radio Erewań? Nie w wody morskiej, a z diesla wyrzucając za burtę 2/3-3/4 tegoż i zużywając 3 razy więcej O2 w stosunku do 212/214. Tyle, że ten system nie został do tej pory nigdzie zainstalowany ani przetestowany.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:49

Został przetestowany przez DGA na Barracudach dla Australii

Autor
środa, 25 kwietnia 2018, 19:54

To Barracudy dla Australli(ogolnie to nie Barracudy a Shortfish) juz plywaja ??? jeszcze kilka dni temu dopiero co czytalem info, ze DCNS(nowa nazwa ma odwrocic uwage od korupcyjnej przeszlosci!) wybiera kooperantow i producentow stali do budowy tych okretow. To jak to jest, wybudowali teraz jakis OP w kilka dni i przeprowadzili testy systemu AIP? Wow! Czy Edi to Dimi Grek?

Boczek
środa, 25 kwietnia 2018, 19:28

Nie, nie został, bo ani Barracuda ani Shortfin Barracuda nie istnieją, a poza tym stoi rozbabrany w hali.

Kutyszcze 1660
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:45

Ciekawa oferta plus pociski manewrujące saszka,a i ma aip. Czytaj ze zrozumieniem tylko bym wymienił pociski woda woda na norweskie.

Irek
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:14

A kto powiedział że my mamy pływać tylko po Bałtyku

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 09:33

Czyli okręt ma służyć jako wyrzutnia 6 rakiet, a potem zawinąć do przyjaznego portu w Wielkiej Brytanii ? Sorry ale jako wyrzutnie rakiet mają robić homary bo to o wiele taniej. A jakieś mrzonki o ataku Moskwy czy elektrowni jądrowych lepiej zostawić autorom książek S-F. Wywalić 2 mln € na salwę 18-24 rakietek to po prostu głupota do kwadratu.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 15:12

Zależy jakich rakiet. Tomahawki nadają się także do niszczenia okrętów nawodnych na przykład.

dropik
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:10

ale to inna wersja , z inną głowicą i ograniczonym zasięgiem.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 14:09

Dropik, kazdy BGM-109E czyli obecnie podstawowa wersja Tomahawka o zasięgu 1700km moze atakować cele ruchome i okrety wiec akurat tu sie mylisz. Specjalizowaną wersję wycofano dawno temu.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 14:07

miało byc 2 mld€

Czytelnik
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:04

Może przeczytaj tekst, zanim komentujesz ;) : \"Dla Marynarki Wojennej RP koncern Naval Group zaproponował okręt o napędzie klasycznym typu Scorpène, wyposażony dodatkowo w napęd niezależny od powietrza AIP oparty o ogniwa paliwowe II generacji. W tych systemach wodór nie jest magazynowany na okręcie ale wytwarzany z wykorzystaniem standardowego paliwa diesla, co ma zmniejszyć koszty i uprościć eksploatację. Taki system napędowy jest już według Francuzów w pełni gotowy operacyjnie i gwarancję na jego działanie daje m.in. podlegająca pod francuskie ministerstwo obrony Dyrekcja Generalna do spraw Uzbrojenia DGA, która współfinansowała projekt i nadzorowała przebieg testów.\"

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 09:37

każdy napisać może co chcę. Ten napęd nie działa. nie ma go i tyle.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 15:14

Z tym tylko, że niemiecki napęd AIP także kiedyś nie działał. Stawiam więc dolary przeciwko orzechom, że na etapie jego wdrażania były takie komentarze.

Neptun
środa, 25 kwietnia 2018, 23:12

Na etapie wdrażania AIP nie było takich komentarzy, gdyż internet wtedy był także dopiero na etapie wdrażania i to na wczesnym.

Zbigniew.
wtorek, 24 kwietnia 2018, 15:02

Z AIP

amator
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:30

jakie są inne opcje?

Sophros
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:28

Trudno powiedzieć czy najlepsza czy najgorsza. To dopiero weryfikuje ich użytkowanie. Ale chyba najbliższa wymaganiom MW. Jeśli chcemy okręt z rakietami na stanie to raczej wyboru wielkiego nie ma.

ryszard56
wtorek, 24 kwietnia 2018, 14:18

takie okręty mają dzialać poza Baltykiem ,uzbrojone w rakiety manewrujące ,na Bałtyk dywizjony nadbrzeżne i pływające podwodne roboty odpowiednio uzbrojone

JSo
wtorek, 24 kwietnia 2018, 13:42

Ale dlaczego chcesz okręt z rakietami manewrującymi ograniczać do Bałtyku? Mając taki potencjał potrzeba czegoś, co popływać również na morzu północnym no i w akryce... Nie potrzeba zanurzonego okrętu z rakietami, żeby strzelać do Kaliningradu. Bałtyk jest tylko jednym z możliwych zadań takiego okrętu.

tryt
wtorek, 24 kwietnia 2018, 16:54

A kto mówi o użyciu rakiet z Orek na Kaliningrad? Chodzi o skryte uderzenie dużo głębiej, co najmniej Petersburg.

nn
wtorek, 24 kwietnia 2018, 13:31

Zgadzam się. Technicznie okręt jest słaby. A brak AIP go dyskredytuje. Im gorszy produkt, tym większa reklama w mediach, a i dziennikarze od lat ci sami... Gdyby ruszyło postępowanie konkurencyjne, prowadzone według zdrowych reguł, a nie na pokątnych spotkaniach, wyszłoby który okręt jest wart swojej ceny.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 01:50

Przecież ma AIP

nn
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:03

No właśnie nie ma. Ma \"coś\", co znajduje się w fazie projektu, czego nikt nigdy nie używał. Sami Francuzi to przyznali. Tylko mydlą dziennikarzy, bo na co NCM bez AIP?

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 14:09

to tylko nierealna obietnica.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama