Reklama
Reklama

Pociski przeciwradiolokacyjne AARGM dla Polski [ANALIZA]

24 września 2018, 12:32
F16 Lesiecki
Polskie myśliwce F-16 (na zdjęciu) zyskają nowe uzbrojenie. Fot. R. Lesiecki/Defence24.pl

Pociski AARGM to precyzyjne uzbrojenie do zwalczania stacji radarowych i innych celów o szczególnym znaczeniu. Już niebawem Polska może stać się drugim w Europie ich użytkownikiem. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało niedawno Defence24.pl, że zwrócono się do Amerykanów z zapytaniem o cenę i dostępność, dotyczącym zarówno pocisków w wersji AARGM, jak i AARGM-ER.

Decyzja o pozyskaniu przez Polskę rakiet przeciwradarowych AGM-88E AARGM oznacza, że polskie F-16 będą kolejnymi maszynami w Europie wyposażonymi w ten typ pocisku. Obecnie dysponują nimi na kontynencie włoskie siły powietrzne na samolotach Tornado (Włosi są uczestnikami projektu AARGM wraz z US Navy), a pozyskaniem tych rakiet zainteresowani są też Niemcy (niewykluczone, że rakiet wraz z samolotami EA-18G Growler). Z kolei amerykańska marynarka zleciła już firmie Northrop Grumman Innovation Systems (wcześniej Orbital ATK) prowadzenie prac nad nową wersją AARGM-ER, o dwukrotnie większym zasięgu, którą przenosić będzie można w wewnętrznych komorach uzbrojenia samolotów piątej generacji. Program AARGM to proces ciągłej adaptacji do potrzeb i zagrożeń. 

Rozwój pocisków AARGM to proces związany bezpośrednio z doświadczeniami bojowymi w zakresie zwalczania stacji radiolokacyjnych i systemów obrony powietrznej przeciwnika. W tej roli od kilku dekad stosowane były pociski AGM-88 HARM (High-speed Anti-Radiation Missile) naprowadzające się na źródło sygnału. Jednak konflikty w Iraku i Kosowie pokazały, że przeciwnik może dość skutecznie ochronić się przed zniszczeniem radarów i oślepieniem obrony powietrznej poprzez wyłączenie stacji w czasie ataku, gdyż rakieta traciła wówczas cel a często namierzała inne źródło sygnału. Rozwiązaniem miało być wykorzystanie konstrukcji rakiety HARM i zupełnie nowego systemu naprowadzania. 

Rozwój zdolności przeciwradiolokacyjnych 

Efektem głębokiej modernizacji pocisków HARM było powstanie pocisku AGM-88E Advanced Antiradiation Guided Missile (AARGM). W 2005 roku US Navy, we współpracy z włoskimi siłami powietrznymi, zleciły opracowanie nowego pocisku. Rozwiązanie zaoferowane przez Orbital ATK polegało na połączeniu elementów układu napędowego, konstrukcji i głowicy bojowej rakiet HARM z nowym układem kierowania, który nie tylko pozwala trafić w radar nawet po jego wyłączeniu, ale umożliwia też atakowanie innych ważnych celów, dla których zniszczenia kluczowa jest szybkość. Napęd i głowica bojowa pochodzą z poprzednich wersji rakiety AGM-88 co znacznie obniża koszty produkcji i przyspieszyło rozwój pocisku. Pozwala to również na przebudowę starszych rakiet do nowego standardu. 

W ten sposób postępują zarówno siły Stanów Zjednoczonych (AARGM jest używany przez US Navy i USMC), jak i włoskie siły powietrzne. Konwersję pocisków HARM na AARGM zamówiła też w trybie FMS Australia (pierwszy kontrakt podpisano w 2015 roku). Według informacji przekazanych Defence24.pl przez resort obrony Niemiec jeszcze w 2016 roku również oni planują modernizować swoje rakiety HARM do standardu AARGM.

Podstawowa różnica między HARM i AARGM to system naprowadzania – AARGM otrzymał nowy, wielosensorowy system. Podstawę w działaniach antyradarowych stanowi cyfrowa pasywna głowica radiolokacyjna, która pozwala wykrywać, identyfikować i śledzić radary przeciwnika gdy są aktywne. Podczas lotu do celu pocisk wykorzystuje też system pozycjonowania GPS/INS, aby określić położenie celu i ograniczyć ryzyko błędnego określenia celu lub utracenia z nim kontaktu. W końcowej fazie lotu rakieta wykorzystuje radar milimetrowy do precyzyjnego namierzenia i identyfikacji celu. Może nim być nie tylko wroga stacja radarowa, ale też wyrzutnie systemów OPL czy inne cele których zniszczenie będzie priorytetowe. 

AARGM może być używany do zwalczania również celów niebędących stacjami radiolokacyjnymi, jeśli znane jest ich położenie. Dzięki zasięgowi około 110 km i osiąganiu dwukrotnej prędkości dźwięku pocisk nadaje się do eliminacji wielu rodzajów zagrożeń. Cel niszczony jest detonacją głowicy odłamkowo-burzącej o masie ponad 65 kg z zapalnikiem zbliżeniowym.

Wprowadzenie pocisków AGM-88E AARGM do służby w US Navy od roku 2012 dla samolotów F/A-18E/F Super Hornet i EF-18G Growler nie oznaczało zakończenia prac nad rozwojem tego systemu uzbrojenia, jest on cały czas modyfikowany aby dostosować go do współczesnych zagrożeń. W 2016 roku rozpoczęły się prace nad wersją pocisku oznaczoną jaki AARGM-ER (ang. Extended Range – wydłużony zasięg). 

Pocisk w tej wersji ma mieć nie tylko dwa razy większy zasięg sięgający 250 km, ale również prędkość umożliwiającą osiągnięcie dystansu 200 km w czasie w jakim AARGM osiąga obecnie 100 km. Nowa rakieta ma również dysponować większą odpornością na zakłócenia i wyższą skutecznością przeciw „skomplikowanym, nowym i pojawiającym się zagrożeniom”, jak czytamy w projekcie budżetu Departamentu Obrony USA na rok fiskalny 2018. Równocześnie wymiary tego pocisku będą dostosowane do pojemności wewnętrznych komór uzbrojenia samolotów F-35, gdyż mają one w przyszłości uzupełnić, a być może nawet zastąpić F/A-18 i EF-18 w zwalczaniu obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Dostosowanie tego pocisku do przenoszenia przez F-35 może też zwiększyć jego atrakcyjność dla użytkowników tych maszyn. 

W spełnieniu nowych wymagań mają pomóc zmiany konstrukcyjne, takie jak zastąpienie przednich stateczników „płetwami” sterującymi, które mają jednocześnie zmniejszyć wymiary i opór aerodynamiczny oraz dostarczać dodatkowa siłę nośną dla zwiększenia zasięgu. Jednocześnie wykorzystanie modułowej budowy pocisku ma umożliwić szybkie ukończenie tego ambitnego projektu, który wymaga wymiany układu napędowego i „skorupy” pocisku, ale umożliwia wykorzystanie głowicy i systemu naprowadzania. Według projektu budżetu Departamentu Obrony na rok 2019, AARGM-ER ma uzyskać wstępną gotowość bojową w 2023 roku.

AARGM dla Polski

Decyzja o pozyskaniu przez Polskę pocisków AARGM, ale również ich wersji rozwojowej AARGM-ER, o ile uda się uzyskać zgodę amerykańskiej administracji, da polskim Siłom Powietrznym nowe możliwości. Pociski tego typu mogą służyć nie tylko do przełamywania i niszczenia obrony przeciwlotniczej przeciwnika, ale również do rażenia innych ważnych celów na dystansie około 110 km (w podstawowej wersji). Sam w sobie pocisk AARGM jest też, do czasu odpalenia, systemem pasywnej detekcji źródeł promieniowania.

Obecnie w Europie rakiety AARGM wprowadzają na uzbrojenie Włochy, które partycypowały w finansowaniu i realizacji programu wraz z amerykańską marynarką. W kwietniu 2018 roku pocisk AARGM został po raz pierwszy odpalony z włoskiego samolotu Tornado ECR. Niemcy również planują wprowadzenie tych pocisków na maszynach tego samego typu, które obecnie, podobnie jak samoloty US Air Force, używają rakiet HARM. W ten sposób AARGM stanie się standardem w dwóch krajach NATO odgrywających tradycyjnie największą rolę w Europie, jeżeli chodzi o przełamywanie obrony powietrznej, a Polska planuje pozyskanie tego samego systemu uzbrojenia. 

image
Pocisk AARGM prezentowany na MSPO 2018. Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl.

 

Obecnie AARGM są eksploatowane na samolotach Hornet, Super Hornet i Growler oraz Tornado. Polska stanie się pierwszym użytkownikiem F-16 mogącym korzystać z pocisków tego typu. Amerykańskie siły powietrzne oraz lotnictwa innych krajów dysponujących takimi maszynami wykorzystują nadal pociski AGM-88 HARM.

Oznacza to, że polskie F-16C/D Block 52+ staną się pierwszymi na świecie zdolnymi do użycia pocisków AARGM, jednak ze względu na ich duże podobieństwo i zgodność z pociskami HARM integracja, jak podkreślają przedstawiciele producenta, będzie procesem prostym i niezbyt kosztownym. Podstawowym zadaniem będzie odpowiednie zsynchronizowanie oprogramowania systemów pokładowych aby umożliwiały maksymalne wykorzystanie możliwości pocisku AARGM. Dotyczy to w szczególności wykorzystania jako pasywnego systemu ostrzegania przed opromieniowaniem oraz możliwości zmiany celu czy wyłączenia z działania wybranych obiektów i stref.

W kontekście zagrożenia jakie na wschodnim teatrze działań stanowi obrona rakietowa potencjalnego przeciwnika, zdolności przeciwradiolokacyjne pocisków AARGM to wzmocnienie zdolności operacyjnych polskich F-16 Jastrząb. Ewentualne wprowadzenie rakiet AARGM-ER może być kolejnym krokiem w celu wzmocnienia potencjału polskich Sił Powietrznych do działania w środowisku antydostępowym.

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
tomuciwitt
niedziela, 30 września 2018, 12:14

Do @Obalacza . Jak zwykle klasyka demagogii . Przecież jasno ci napisałem , że nie należy wszystkich źródeł traktować poważnie. Raporty USAF , dokumenty senackich komisji to nie są broszury reklamowe. W tych dokumentach często pojawiają się parametry techniczne , opisy misji itd. To co utajnione to utajnione a to co jawne to jawne. W przeciwieństwo do Rosji w zachodniej kulturze jest dużo większa przejrzystość funkcjonowania państwa stąd dużo więcej informacji jawnych niż w Rosji. “....idealne cele dla S400” a skąd wiesz ? Podobno parametry są tajne . To działa tylko w jedną stronę ?

obalaczmitow
sobota, 29 września 2018, 15:39

No właśnie jakie to odnośniki - do gazetek popularnonaukowych i broszurek - wiarygodność 0 - ZEROWA. I jakoś Niemcy jak chcieli prawdziwe dane to zwrócili się do producenta a nie do dziennikarzy. Wszystko co dotyczy broni jest tajne - to nie sprzedarz samochodów. Wiec i RCS-y i zasięgi i wszelakie dane to tylko to co producent chce aby zostało powiedziane, czy to prawda? I tak np RCS B2 w wiki pochodzi z książki napisanej przez scenarzystę z hollywood , inne dane pochodzą od autora który w LM projektował - UWAGA - ulotki reklamowe i zajmował się stroną artystyczną a więc o wiedzy technicznej pojęcia nie ma - i takie to dane - a niektórzy wierzą w to jak w prawdy objawione. PS. Horyzont radarowy dotyczy także Polski - więc i każdy Su - może niezauważony zbliżyć się blisko na naszych instalacji wojskowych i co wtedy? Oni mają też A50 i zaraz A100 a NATO? stareńkie E3 które właśnie muszą latać wysoko i są wolne i idealne cele dla S400. Nigdy broń nie walczy pojedyczo -to cała układanka połączona ze sobą w jedną całość.

każmirz
piątek, 28 września 2018, 19:13

A przepraszam bardzo a to bedą pociski nowe czy używane ?

tomuciwitt
piątek, 28 września 2018, 11:42

Do @Voodoo. “daj sobie spokój z fizyką ciał stałych z prędkością ponadziekową..to jest dla 1/3 forumowiczów Star Wars” Nie!!! To dla wszystkich oprócz Ciebie jest wielki znak zapytania . Wiesz dlaczego ? Bo problem dotyczy aerodynamiki/mechaniki płynów a nie fizyki ciał stałych.

tomuciwitt
piątek, 28 września 2018, 11:06

Do @Obalacza . Po pierwsze - Wiki. Jakbyś nie zauważył część informacji posiada takie małe odnośniki - odwołania do źródeł . Tam są często oficjalne raporty , analizy itd. Można wtedy ocenić czy parametry są rzetelne czy nie. Jeżeli jakiś parametr powtarza się w kilku źródłach to jest duże prawdopodobieństwo , że jest prawdziwy . Uważna osoba może wyłuskać z tego to co warte uwagi . Po drugie - Atak F-16 na S-400 . Z krzesin do centrum Obw. Kal. jest około 400 km . F-16 musi przelecieć max 200 km żeby opalić AARGM. I to nie tak jak sugerujesz że cały czas na niskim pułapie . Nad lotniskiem bezpieczny pułap to 8000 m i kolejno - w odległości 350 km /6000 m , 300 km/4500 m , 250 km/ 3000 m , 200 km / 1800 m . Po trzecie - Syria, Rosja i Izrael . Rosja wielokrotnie oświadczała , że tworzy bańkę antydostępową na Syrią . I co ? Nikt sobie z tego nic nie robi. Komunikowali nawet , że zestrzelą wszystko co zaatakuje i zniszczą nosicieli broni , która zaatakowała Syrię . I co ? I nic . I tak będzie po zestrzeleniu Iła

Marek 1
piątek, 28 września 2018, 10:42

Pomysł świetny i wałkowany medialnie od lat, niestety jak zwykle bez realnych rezultatów. Główny problem w tym, że żaden system uzbrojenia dla polskiego lotnictwa NIE spowoduje zwiększenia ilości samolotów zdolnych go przenosić. Polska powinna mieć CO NAJMNIEJ 96 F-16 zmodernizowanych do standardu Block 70/72, by mogły one wykonywać realny zakres zadań. Niestety, zakup nowych samolotów bojowych jest b. daleko na listach priorytetów kolejnych MON-ów.

Voodoo
piątek, 28 września 2018, 02:43

Obalacz....daj sobie spokój z fizyką ciał stałych z prędkością ponadziekową..to jest dla 1/3 forumowiczów "Star Wars" Dawien...jak i 4 lata temu....tak i dziś twierdzisz ze S400 wtedy...jak i dziś S500 nie istnieje.....idz na fory jankeskie poczytaj sobie gdzie pierwszy Prometeusz ma być zainstalowany (początek produkcji stycz018)....aaaa (dla nieułków S400 ma tak rozbudowany system wabikow i to na pokazach dla klientów, że "ruscy " mają zamówienia do pierdylektiona roku a my się tu bawimy czy CMM jest lepszy od IRYSA-e

obalaczmitow
czwartek, 27 września 2018, 21:30

@Whiro mnie do łez doprowadzają tacy eksperci, którzy nie rozumieją podstaw a samolot znają z pokazów i gier. W grach tego się nie dowiesz i na wiki też nie. Ale co tam - wierz dalej w bajki z wiki i gierek. Ale najpierw proponuję jednak naukę fizyki a dopiero później pisać nie odwrotnie. I te wasze wikipediowe zasięgi dotyczą lotów z prędkością poddźwiękową na najwyższych wysokościach i podawane są jako misje high-lo-high co oznacza dolot na najwyższej możliwej wysokości z prędkością ekonomiczną - wykonanie ostatniej fazy miscji na małej wysokości i powrót znowu na dużej. Zapytaj dowolnego pilota samolotu odrzutowego cywilnego dlaczego tak ważne jest jak najszybsze osiągnięcie wyoskości przelotowej i jaki ma to wpływ na ekonomię lotu - a dopiero później pisz - po co ja to w ogóle piszę? i przeczytaj o prędkości maksymalnej jaki f16 osiąga przy ziemi czyli na 1000 m ? i ciekawe czemu?

tomuciwitt
czwartek, 27 września 2018, 18:57

Do @Rafal. Nie masz pojęcia co to jest horyzont radiolokacyjny . Nie ma nic wspólnego z mocą radaru i możliwościami pocisków. Nikt nie sili się na bycie ekspertem. To jest wiedza fizyczna na poziomie szkoły średniej i matematyka na poziomie gimnazjum. S-400 nie dysponuje radarem pozahoryzontalnym i tyle. Równanie horyzontu uwzględnia również zjawisko refrakcji .

Davien
czwartek, 27 września 2018, 15:57

Rafał no teraz to się skompromitowałeś do reszty:) Mozliwości radarów nie maja nic do rzeczy przy wyliczaniu horyzontu radiolokacyjnego bo nie ma na świecie radarów zdolnych widziec przez ziemię, to zwykła fizyka rozchodzenia sie fal, ale jak widac dla ciebie to dalej czarna magia:))

Rafal
czwartek, 27 września 2018, 14:15

@tomuciwitt "AARGM-ER jeszcze nie istnieje to desperacka próba podania jakiegoś argumentu w dyskusji " Bo nie istnieje, jezeli wszystko dobrze pozjdzie bedzie wprowadzony do uzycia w 2023 czyli za 5 lat taki to argument. @Davien @tomuciwitt, wyliczanki horyzntu radarowego nawet te podawane tytal na Defence to wrozenie z fusow nic wiecej, nikt poza producentem nie zna prawdziwych mozliwoci radarow ani pociskow koniec i kropka. Silenie sie na bycie eksperatmi przy posiadaniu wiedzy z ogolnodstepnych zrodel?

Whiro
czwartek, 27 września 2018, 12:45

Obalaczmitow. Ten wywiad z tym że samolot lecąc nad ziemią ma dwa razy mniejszy zasięg niż ten lecący na 11 tys metrów doprowadził mnie do łez.

Rafal
czwartek, 27 września 2018, 12:24

@tomuciwitt quot;AARGM-ER jeszcze nie istnieje to desperacka próba podania jakiegoś argumentu w dyskusji quot; Bo nie istnieje, jezeli wszystko dobrze pozjdzie bedzie wprowadzony do uzycia w 2023 czyli za 5 lat taki to argument. @Davien @tomuciwitt, wyliczanki horyzntu radarowego nawet te podawane tytal na Defence to wrozenie z fusow nic wiecej, nikt poza producentem nie zna prawdziwych mozliwoci radarow ani pociskow koniec i kropka. Silenie sie na bycie eksperatmi przy posiadaniu wiedzy z ogolnodstepnych zrodel?

obalaczmitow
czwartek, 27 września 2018, 00:06

Po pierwsze - jaki jest promień bojowy samolotu lecącego 300 -1500 m nad ziemią a lecącego 11 tys m nad ziemią - podpowiem - min 2x mniejszy - więc lecąc 1000 m nad ziemią nie doleci do wyrzutni S400 bo mu zbraknie paliwa, do tego prędkość maksymala też maleje. Te wasze wydumane zasięgi pocisków z wikipedii dotyczą jedynie strzelania z dużej wysokości i na maksymalnej prędkości nosiciela - w każdym innym przypadku są całkowicie inne i duużo mniejsze - więc jak doczytacie o tych pozostałych parametrach to dopiero polecam dyskusje a nie odwrotnie. A wszystko wynika z prostej fizyki i gęstości powietrza która maleje wraz ze wzrostem wysokości. I dlatego wszelakie samoloty , które mają latać nisko i wolno i wspierać wojska lądowe latają z prędkościami poddźwiękowymi i mają całkiem oddmienne charakterystyki silników niż myśliwce i inaczej się po prostu nie da, mają inny kształt skrzydeł itp itd. - ale po co to po raz kolejny pisać - w wiki napisali 1000 km to jest 1000 km i nie ma dyskusji dla was , chociaż to całkowita nieprawda. S400 jest tak słaby, że Izrael na decyzję o przekazaniu Syrii starszego S300 reaguje histerycznie - najpierw próby tłumaczenia dzień po w Moskwie, później lamenty w USA , teraz Izrael wystąpił z propozycją wysłania delegacji złożonej z przedstawicieli najwyższych władz do Moskwy w celu rozwiązania kryzysu po zestrzeleniu Ił-a - wow - chyba nie czytają tego forum - bo wiedzieliby że s400 i S300 to złom więc czym mają się martwić - od razu bez żadnego problemu podacie im na tacy rozwiązanie jak zniszczyć i zneutralizować S300 - to dla takich strategów pestka. A jeszcze ciekawsze jest to że Rosja odrzuciła propozycję Izraela. Do 26.09 no fly zone u wybrzeży Syrii - i jakoś odważnych nie widać do sprawdzania czy rzeczywiście to prawda. Rosjanie zapowiedzieli otwarcie - każdy samolot obcy który zbliży się do baz Rosyjskich zostanie ZESTRZELONY BEZ ŻADNEGO OSTRZEŻENIA - więc Davien jak to jest - ty piszesz od roku że dla Izraela i USA sprzątnięcie Rosjan w Syrii to bagatela 10 min i i to wszystko co mają to złom. Jakoby F35 operacyjnie - a zrzucają bomby 30 letnimi F16, muszą się chować za Ił-a przed 60 letnią rakietą , a teraz na kolanach błagają Rosję o zatrzymanie dostaw s300 do Syrii - to co jest wart ten super hiper sprzet made in USA? A i jeszcze zdjęcie F22 w celowniku OLS-Su35 - no przecież to niemożliwe - cały net o tym pisze

Davien
środa, 26 września 2018, 17:11

Rafał, po pierwsze horyzont radiolokacyjny łatwo wyliczyc, były nawet na def.24pl podawane konkretne wartości, po drugie S-400 jest w stanie zwalczać mysliwce maks na 120km bo taki jest zasieg 9M96E2. Pancyr panie rafał wykrywa( nawet nie namierza) HARM-a z 12km wiec jakie ma szanse na obronę?? Ten zestaw nie powstał do zwalczania szybkich pocisków antyradarowych ale samolotów, smigłowców i części amunicji inteligentnej oraz UAV. Pancyr ma dostac nowe pociski o większym zasiegu ale kiedy to najstarsi Indianie nie wiedzą:) PS Rosjanie w Syrii maja S-400 jako czysta zagrywke propagandową bo do niczego innego się nie nadają i jak ktos atakuje cel który Rosja miała chronic to ich tam niet:)

tomuciwitt
środa, 26 września 2018, 15:56

Do @Rafal . Jeżeli już upierasz się że się mylę to przytocz jakieś dane . Horyzont radiolokacyjny oblicza się na podstawie bardzo prostego wzoru - iloczyn stałej 4,12 i sumy pierwiastków kwadratowych z wysokości anteny i celu. Bardzo prosto policzyć. Parametr celu 1000ms jest wielokrotnie opisywany na różnych portalach - znalezienie też jest bardzo proste. Nie wiem jaki zarzut stawiasz temu parametrowi . Czy jest za wysoki czy za niski ? Zarzut , że AARGM-ER jeszcze nie istnieje to desperacka próba podania jakiegoś argumentu w dyskusji .

Rafal
środa, 26 września 2018, 14:25

@tomuciwitt, a jak ty obliczyles horyzont radiolokacyjny dla S-400? Rakiety z SA-22 i cele o predkosci 1000ms, skad takie info? Nawet gdyby tak bylo to AARGM-ER jeszcze nie instnieje i patrzac po tym jak Pancyr jest rozwijany to bedzie mail za jakis czas nowe rakiety.

Rafal
środa, 26 września 2018, 11:59

@Sailor nic nie zneutralizujemy, F-16 jako jedyne warosciowe samoloty bede pierwszym celem dla rosyjskich rakiet.

tomuciwitt
wtorek, 25 września 2018, 21:46

Do @Rafal . Po pierwsze - spójrz na mapę - na jakim wzniesieniu go mogą postawić w Kaliningradzie czy na białorusi ? Nawet jeśli usypią nasyp o wysokości 100 m to i tak F-16 może się zbliżyć do S-400 na pułapie 1500 m na odległość 210 km . Po drugie - zapoznaj się z tą “ochroną” zestawów S-400 . Są to Pansiry których rakiety moga zwalczać cele o prędkości max 1000 ms . Prędkość AARGM-ER - ponad 1200 ms - poza możliwościami przechwycenia przez Pansira .

Sailor
wtorek, 25 września 2018, 20:07

Kolejny dobry zakup, który jest solą w oku Rosjan co ewidentnie widać po niektórych wpisach. Mając takie uzbrojenie możemy całkowicie zneutralizować OPL w obwodzie Królewieckim. Jest tylko małe ale. Mamy zdecydowanie za mało samolotów. Dramatycznie mało. Luke napisał, że o 100 za mało, a moim zdaniem jest to szacunek grubo zaniżony.

Rafal
wtorek, 25 września 2018, 19:42

@tomuciwitt quot;Uwzględniając wysokość na jakiej jest radar S-400 ( 36 m )quot; radar moze byc na takiej wysokosci na jakiej go postawia, nie koniecznie na 36m. A druga sprawa S-400 nie stoja sobie tak niczym nie chronione.

Rafal
wtorek, 25 września 2018, 16:08

@Davien Rozbraja twoja niekompetencja, po co rosjanie maja w Syrii S-400?

tomuciwitt
wtorek, 25 września 2018, 11:35

Do @Voodoo - Tak. Mają strzelać do S-400. Jeżeli AARGM będzie miał zasięg 250 km i prędkość 2 x większą od HARMA to F-16 może bezkarnie zaatakować S-400. Uwzględniając wysokość na jakiej jest radar S-400 ( 36 m ) to horyzont radiolokacyjny pozwala odpalić AARGM z pułapu ponad 2000 m bez narażenia na wykrycie . F-16 lecąc na wysokości 300 m może się zbliżyć do radaru na 100 km .

ktos
wtorek, 25 września 2018, 10:49

Fajnie... nasze 40 samolotow bedzie dzielnie bronilo nieba przed 200 Su-35 Rosji, w miedzyczasie 8 pozostalych zaora caly front AARGM, potem JASSM, potem JASSM-ER, potem bombami i rakietami innych typow. Proponuje dokupic jeszcze do F16 harpoony, beda zatapiac cale floty przeciwnika. Albo moze ktos w koncu zauwazy ze w razie wojny 3/4 kupionego uzbrojenia nie zostanie uzyte bo nie bedzie samolotow ktore go przeniosa? Z calym szacunkiem do polskich pilotow, statystyki z poprzednich konfliktow jednak pokazuja ze gdy walczy dwoch podobnych przeciwnikow, czas zycia samolotu jest dosc krotki.

ktos
wtorek, 25 września 2018, 10:44

chateaux... no wlasnie ciekawa koncepcja. Co by bylo jakby Rosjanie wystrzelili S400 na Bulawe i odrwotnie. Bo ktoraz z firm pisze nieprawde...

Davien
wtorek, 25 września 2018, 09:16

Voodoo naprawdę ciężko strzelać w nieistniejący system a takim jest S-500( no chyba że go do tego 2020r skończą). Podobnie S-400 nie ma w Jemenie a w Syrii całe 2 baterie, tez nie wiadomo po co, ISIS lotnictwa nie ma a jak lata Turcja lub Izrael to S-400 siedzi cicho jak myszka pod miotłą

chateaux
wtorek, 25 września 2018, 03:01

@Voodoo No jak to rosyjskich S400, to rzeczywiscie bez szansa. Jak ruskie to wiadomo ze nie do pokonania. Oczywistosc. To przeciez system wg szefa Almaz-Antej ktory \"pokona kazdy pocisk balistyczny\", i bez zmaczenia wiec jest, ze wg Putina z kolei, Bulawa to pocisk ktory \"pokona kazdy system antybalistyczny\". Voodoo, moze wiec Bulawa w S-400 mozna?

Buba
wtorek, 25 września 2018, 00:00

Mi z kolei każdy materiał o lotnictwie przypomina o su-57**

Rafal Rybakiewicz
poniedziałek, 24 września 2018, 22:45

Ha, ha, sformulowanie \"onuce\"... kupuje. A tak na powaznie: Onuce (teraz juz z duzej litery, z szacunku dla Onuc) maja takie konstrukcje od poczatku lat 70-ych, mianowicie R27R biura Wympiel. Jednak pomimo dopracowanej aerodynamiki (\"Onuce\" wiedza jak to robic i sa w platowcach naprawde dobrzy), to wypadaja w innych kryteriach: zasieg tylko 70 km, slaba glowica, cholernie duzo roznych wariantow a kazdy z nich zupelnie inny, naprowadzanie tak naprawde aktywne lub termiczne. I tyle. \"Onuce\" cos tam maja ale nie to samo. Z gory przepraszam za brak polskiej czcionki

Z prawej flanki
poniedziałek, 24 września 2018, 22:08

AARGM to bezsprzecznie nowa jakość w SZRP, ale... Jeśli poza samymi pociskami nie MON nie kupi przynajmniej jednej nowej eskadry WSB, to równie dobrze mógł by nie kupować niczego. Albo lepiej by kupił kilkadziesiąt izraelskich Haropów, do których użycia nie potrzeba samolotów których zwyczajnie nie mamy.

Voodoo
poniedziałek, 24 września 2018, 21:57

A w co mają strzelać?????... W Prometeusza?....w S400?...bez szans.......aaaaa chyba że obok \"wielkiego brata\" w wojnie obronnej w Afganistanie czy Czadzie lub krucjacie demokratycznej....w Jemenie...

Luke
poniedziałek, 24 września 2018, 21:18

Okay ale Polska tylko posiada 48 samolotuw to o 100 zamolo!

Nikt
poniedziałek, 24 września 2018, 17:04

Każdy materiał związany z lotnictwem przypomina mi o PZL I-22 Iryda [*]

Buba
poniedziałek, 24 września 2018, 15:31

Cieszy i to bardzo. Ktoś wie czy onuce mają coś podobnego. Proszę o poważne odpowiedzi.

wed
poniedziałek, 24 września 2018, 15:28

świetnie, tylko że z taką śmieszną ilością samolotów to i tak niewiele zdziałamy....

dsa
poniedziałek, 24 września 2018, 18:11

To samo pomyślałem. Potrzebujemy na już z 48 kolejnych F16 przystosowanych do przenoszenia naszych bomb kasetowych i termobarycznych. Ciekawe czy to możliwe jest by wprowadzić do nich taką modifykację? I ile nas by to kosztowało...?

PL1
poniedziałek, 24 września 2018, 15:18

Dobrze że kupujemy uzbrojenie do samolotów tylko kiedy dokupimy jeszcze samoloty ??? bo tymi 48 F-16 to my długo nie nawojujemy

miras
poniedziałek, 24 września 2018, 15:11

Potrzebna jest eskadra nowych samolotów do wykorzystania tego typu uzbrojenia.Przecież to są inne zadania do przełamywania obrony OPL.Może powinniśmy pomyśleć o pozyskaniu jeden eskadry F-18 Super hornet i jeden eskadry EF-18 Growler

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama