Pocisk AARGM przeciwko systemowi obrony powietrznej

2 grudnia 2015, 11:46
AARGM
Pociski AARGM zastąpią rakiety HARM (na zdjęciu) jako uzbrojenie włoskich Tornado. Fot. Master Sgt. Lee Osberry / US DoD via Wikipedia.

Koncern Orbital ATK poinformował o przeprowadzeniu próby zmodyfikowanego pocisku przeciwradiolokacyjnego AARGM w zwalczaniu elementów systemu obrony powietrznej.

Zgodnie z komunikatem scenariusz testu zakładał zwalczanie „zaawansowanego” systemu radarowego obrony powietrznej, stanowiącego potencjalne zagrożenie. Strzelanie zostało przeprowadzone z myśliwca wielozadaniowego F/A-18F Super Hornet, należącego do amerykańskiej marynarki wojennej.

W trakcie próby pocisk AARGM Block 1 Software Upgrade przenoszony przez Super Horneta wykrył, zidentyfikował i zlokalizował stację radiolokacyjną za pomocą pasywnej radiolokacyjnej głowicy samonaprowadzającej. Następnie informacja została przekazana do pilota myśliwca, który podjął decyzję o odpaleniu pocisku przeciwradiolokacyjnego. Po jego wystrzeleniu cel został wykryty przez radar milimetrowy rakiety AARGM, po czym został bezpośrednio trafiony.

Cary Ralston, wiceprezydent i dyrektor generalny Orbital ATK Defense Electronic Systems zaznaczył, że pomyślne przeprowadzenie próby pozwoliło na zademonstrowanie skuteczności pocisku w trudnych warunkach taktycznych. Próba miała miejsce 22 września, ale informacje o jej przebiegu przekazano dopiero teraz. Wcześniej przeprowadzono również test pocisku AARGM Block 1 w zwalczaniu ruchomych celów morskich.

AARGM to pocisk przeciwradiolokacyjny opracowany jako wspólny projekt US Navy oraz włoskich sił powietrznych, z koncernem Orbital ATK w roli partnera przemysłowego. Jest wykorzystywany na maszynach F/A-18C/D Hornet, F/A-18E/F Super Hornet oraz E/A-18G Growler należących do US Navy i USMC. Jest również integrowany z samolotami Tornado ECR w celu użycia przez siły powietrzne Włoch. Rakiety tego typu są też kompatybilne z F-16 (wstępna integracja przebiegła bez problemów technicznych), F-35 i F-15.

Decyzję o rozpoczęciu pełnoskalowej produkcji seryjnej AARGM amerykańska marynarka podjęła jeszcze w 2012 roku. Rakieta dysponuje pasywną radiolokacyjną głowicą samonaprowadzającą opartą na technologii cyfrowej, a także aktywnym radarem milimetrowym oraz układem INS/GPS. Pozwala to m.in. na zwalczanie stacji radiolokacyjnych nawet po ich wyłączeniu i rozpoczęciu procesu zmiany stanowiska, a także rażenie celów innych niż stacje radiolokacyjne.

Pocisk AARGM jest oferowany dla polskich myśliwców F-16C/D Block 52+, które obecnie nie dysponują rakietami przeciwradiolokacyjnymi.

Czytaj więcej: AARGM - pocisk nie tylko przeciwradiolokacyjny.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
chatreaux
czwartek, 3 grudnia 2015, 10:55

Nasze samoloty nie dysponują pociskami przeciwradarowymi z powodu zwyczajnego braku kompetencji wśród pracowników MON. Wśród urzedników, którzy z równym powodzeniem mogliby pracować np. w ministerstwie oświaty.

Wafel
czwartek, 3 grudnia 2015, 10:06

Dajmy mozliwosc Stanom do testow w Syrii Na S400. Turcy points je nabyc Na pniu

Łukasz
środa, 2 grudnia 2015, 17:38

USA nie pozwalaja na sprzedaż byle komu pocisków przeciwradiolokacyjnych. Nawet Chile nie dostało zamówionych i opłaconych Harmów. Dlatego nie zakupiono pocisków tej klasy dla polskich F-16. Podobnie z lotniczymi Harpoonami. Myślicie że dowództwo lotnictwa nie chciało takiej broni kupic?

chateaux
czwartek, 3 grudnia 2015, 10:58

Nikt z MON nie pytał lotnictwa o zdanie w tej sprawie.

racjus
środa, 2 grudnia 2015, 16:50

Brak rakiet przeciwradiolokacyjnych w naszym arsenale to duży błąd.

Tm
środa, 2 grudnia 2015, 16:26

Ciekawe czy posiada wariant pracy pocisku alarm tj opadania na spadochronie i czekania na lepsza okazje?

Tom
środa, 2 grudnia 2015, 15:25

Skoro mamy za ten rok obrachunkowy 40 % nie wykorzystanych środków to może spróbować zakontraktować w trybie pilnym pociski przeciw radiolokacyjne bez których nasze F16 bardzo bardzo bardzo dużo tracą.

Luke
środa, 2 grudnia 2015, 15:07

No to musimy kupic do naszych 16stek

mw
środa, 2 grudnia 2015, 14:24

A w tym roku MON nie wyda aż 40% środków przeznaczonych na modernizację techniczną

antoni
środa, 2 grudnia 2015, 16:40

Będzie jak znalazł na 500 zł dla dzieci.

Kamil
środa, 2 grudnia 2015, 22:19

Zasięg tych rakiet to ok. 150 km, a ich skuteczność ze względu na typ naprowadzania stoi pod znakiem zapytania. Zakup AARGMów i ich użycie przeciwko S-300/S-400 to naloty kamikaze. Nawet jeżeli nasz F-16 doleci na odległość tych 150km (w co wątpię) to nie jest pewne czy nawet mając zajęte wszystkie zasobniki tymi pociskami to chociaż jeden doleci do celu, a co dopiero go zniszczy. Co innego gdyby stosować je przeciwko Kubom, Bukom, Tunguskom i Pancyrom, ale i do tego lepsze byłyby Langusty i Kraby.

realista
czwartek, 3 grudnia 2015, 01:14

Za dużo się nasłuchałeś rosyjskiej propagandy. 150 km to zasięg wystarczający, żeby rozwalić każdy naziemny zestaw przeciwlotniczy. Zasięg S400 - 400 km, ale tylko do celów na wysokości 10 km ze względu na krzywiznę Ziemi. Do tego musi to być cel duży (żeby wykrył go radar) i niemanewrujący oraz nieświadomy zagrożenia - bo rakieta na krańcu zasięgu nie ma paliwa ani energii do manewrowania. Praw fizyki nie da się obejść. W odległości 150 km F-16 odpali AARGM-a i zejdzie poniżej 1000 metrów, gdzie będzie niewidoczny dla radaru. Gdzie schowa się "niezwyciężony S-400"? Zapadnie się pod ziemię? O takich drobiazgach jak zakłócenie tego "cuda", gdy już w Syrii USA zdobędą dokładne charakterystyki jego emisji, to nawet nie wspomnę.

Marine
środa, 2 grudnia 2015, 13:48

Świetnie - poproszę 100 takich dla naszych efek.

y
środa, 2 grudnia 2015, 13:44

MALD-J + AARGM + odpowiednia taktyka = "cudowne" S300/S400 przestają istnieć.

malkontent
środa, 2 grudnia 2015, 19:36

Chyba że wpadną na pomysł zestrzelenia nadlatujących rakiet.

Kamil
środa, 2 grudnia 2015, 17:30

Jaki jest skuteczny zasięg tych rakiet? Bo zasięg rakiet i radarów S-300 i S-400 jest chyba dużo większy... Jedyną skuteczną metodą na zniszczenie w/w zestawów obrony przeciwlotniczej jest artyleria czyli np.: Krab, Langusta. Poza tym ile będzie kosztować jeden taki pocisk o znikomej możliwości bojowej a salwa z Langusty?

jkl
środa, 2 grudnia 2015, 17:05

Taki system zwalcza wszelkie rakiety.Rownie dobrze Rosja swoimi rakietami mogla by wyeliminowac slynnepatrioty za 50mld pln.

:)
środa, 2 grudnia 2015, 16:07

szkoda tylko że MASS MEDIA nie informują o tym JAK ŁATWO i małym kosztem można "usunąć" "słynną"(ale tylko w mediach obronę powietrzną Federacji Rosyjskiej (wliczam to eliminację ochnich "awcs'ów" itp

wolf
środa, 2 grudnia 2015, 15:55

....a jaka była skuteczność tych rakiet w Jugosławii????

Chasim
środa, 2 grudnia 2015, 19:51

Zdecydowanie powinniśmy kupić te pociski bez tego niestety ani rusz w wypadku konfliktu...

Tweets Defence24