Reklama

Po spotkaniu ministrów obrony NATO: „Ramowe państwa Sojuszu”. Gdzie Polska?

9 czerwca 2014, 12:47
Ministrowie obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego uzgodnili działania w celu wzmocnienia obrony kolektywnej Paktu, także w cyberprzestrzeni. Na zdjęciu samolot AWACS, należący do NATO. Fot. EUCOM/US DoD.
Fot. Bundeswehr / Kazda /Medien Bundeswehr/flickr.

Ministrowie obrony państw NATO zatwierdzili inicjatywę Niemiec dotyczącą „państw ramowych”, wokół których ma się skupiać rozbudowa konkretnych zdolności Sojuszu.

Według doniesień agencyjnych, działania „państw ramowych” („Framework Nations”) mają polegać na rozbudowie konkretnych zdolności wojskowych Sojuszu Północnoatlantyckiego przez kraj Paktu dysponujący dużymi możliwościami w danym zakresie oraz kilka mniejszych państw członkowskich, współdziałających z nim. Nie wiadomo jednak na razie, gdzie w systemie „państw ramowych” zostanie umiejscowiona Polska i jaką rolę będzie pełnić.

Należy zaznaczyć, że polskie władze powinny aktywnie uczestniczyć w procesie zmian, aby uwzględniały one wnioski z przebiegu wydarzeń na Ukrainie. Zacieśnienie współpracy wojskowej z naciskiem na budowę konkretnych zdolności obronnych może okazać się bardzo korzystne, zważywszy że część mniejszych państw Sojuszu w ogóle nie posiada zdolności w niektórych obszarach, jak samoloty wielozadaniowe, zestawy przeciwlotnicze średniego zasięgu czy nawet czołgi podstawowe. Z drugiej jednak strony,  reforma Paktu w żadnym wypadku nie powinna prowadzić do jego „regionalizacji”, czyli kształtowania działań NATO w danym regionie uwzględniając głównie interes „państw ramowych”, a nie wszystkich członków Paktu.

Szefowie resortów obrony państw Sojuszu Północnoatlantyckiego uzgodnili także podjęcie działań w celu wzmocnienia systemu obrony kolektywnej Sojuszu. Do czasu szczytu w Walii opracowany ma zostać plan działań na rzecz wzmocnienia zdolności i gotowości bojowej sił Sojuszu do obrony terytorium jego członków („Readiness Action Plan”). Co więcej, ministrowie zatwierdzili nową politykę Paktu Północnoatlantyckiego w zakresie cyberobrony, zgodnie z którą obrona w przestrzeni informatycznej jest częścią systemu wspólnej obrony NATO.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen poparł plan zwiększenia obecności wojskowej USA na Starym Kontynencie (European Reassurance Initiative), a także zapowiedź prezydenta Komorowskiego o zwiększeniu polskich wydatków obronnych do poziomu 2 % PKB. Podczas szczytu ministrowie obrony poruszali także zagadnienia związane z bezpieczeństwem Afganistanu, a antypiracka misja morska Sojuszu Ocean Shield została przedłużona do 2016 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
stary
czwartek, 12 czerwca 2014, 01:08

Pożyjemy, zobaczymy. nie ekscytujmy się wyposażeniem i nakładami na sprzęt. Jak widzimy, na Ukrainie wystarczyły kałachy, barykady z ciężarówek i opon, padgatowka polityczna i dyplomacja wywierająca wpływ na państwa zachodnie, by zawładnąć Krymem i zdestabilizować wschód Ukrainy. Oczywiście dodatkowo straszak energetyczny. Dobrze, że jesteśmy w NATO, ale podstawową zasadą rachunkowości jest: licz na siebie. W zakresie OC i OTK zrobiono wiele, by je unicestwić. Blisko pół roku zamieszek na Ukrainie i obecna woja domowa tamże nie spowodowały skutecznej restytucji tych pożytecznych formacji. Schrony skomercjalizowane, o nowych nie słychać, zwłaszcza w mniejszych miastach, o terenie nie wspomnę. Plany ewakuacyjne zrobione jedynie formalnie, nie mają nawet pozorów sprawności. Rezerwy praktycznie nie ma: część się zestarzała, część wyjechała za granicę. Formacje OC rozwiązano. Przysposobienie obronne zostało zastąpione religią w szkołach. Gdy czyta się popularne fora ( np. Onet, WP), widać gołym okiem zanik patriotyzmu, dominuje zniechęcenie obecnymi "elytami", które kłócą się o łupy dla siebie, nie widząc potrzeb społeczeństwa. Dobrze jeszcze, że gdzie niegdzie powstają kółka paintballa i rekonstrukcji historycznej. Strzelnice nie są dotowane, znajomość broni w społeczeństwie jest rzadkością, trening strzelecki tylko dla fanów broni lub myśliwych, powszechny brak elementarnych umiejętności komunikacji:wydawania rozkazów, przekazywania meldunków; musztra jest przedmiotem drwin. Mało kto zdaje sobie sprawę z konieczności utrzymania małych domowych zapasów żywności, wody i innych niezbędnych na codzień rzeczy Jak rozwiązane są dostawy wody, ogrzewanie wielu tzw. nowoczesnych osiedli, domów bez przewodów kominowych? Kto z mieszkańców zna pobliskie dostępne ujęcia wody, studnie zaniedbane, ujęcia wody dla przemysłu i kolei zarastają glonami. Nie uświadamiają tego nawet decydentom relacje ze Sławiańska, bo pewnie to daleko i nas nie może spotkać. Powinniśmy wzorować się na Izraelu i Szwajcarii, Tak wyposażyć i wyszkolić Polaków, by nikomu nie opłacało się postawić wrogą stopę na naszej ziemi. Ukraina jest najlepszym przykładem, że bez współpracy z obywatelami, armia nie znajdzie siły do walki z wrogiem. Nie oszukujmy się: mamy w Polsce V kolumnę: tych, którzy ustawicznie skłócają Polaków, tych, którzy piszą do Putina haniebne listy poparcia. Jakoś nie zauważyłem działań wladz, ścigających i karzących wewnętrznych wrogów.

mk
sobota, 14 czerwca 2014, 15:27

U nas takie barykady na pewno nie wystarczyłyby zapewniam cię.

Elf
wtorek, 10 czerwca 2014, 12:41

Aby się rozwijać, ulepszać, zwiększać swoje wpływy należy najpierw realnie ocenić swoją obecną pozycję. Jak ktoś w swojej ocenie przewartościuje się albo niedowartościuje się - ten nie zrealizuje tego co mógłby zrealizować. Nasza obecna pozycja - pomimo wielkich słów uznania dla nas (może dlatego, że startujemy z bardzo niskiego pułapu?) nie pozwala nam być zaliczonym do"państwa ramowych". Liczba ludności kraju dająca nam 5 czy 6 miejsce w UE się nie liczy - decydują zdolności i kompetencje obronne i naukowo-techniczne wraz z gospodarczymi. Pod tym względem jesteśmy słabi.

Janek
wtorek, 10 czerwca 2014, 17:57

Aby się rozwijać, trzeba być wolnym i niezależnym. Jeśli jakiś kraj mówi nam co mamy robić i pozbawia nas władzy nad armią, ostatnim atrybutem naszej niezależności to nie ma mowy o rozwoju. Nie po to ponosiliśmy ogromne koszty wojny w Iraku i Afganistanie żeby teraz inne państwa sojusz mogły nas marginalizować.Dla mnie nie do pomyślenia jest sytuacja w której decyzje o obronie naszego kraju zapadają np. w niemczech.

Janek
wtorek, 10 czerwca 2014, 11:34

Wszyscy mówicie że Polska będzie podporządkowana niemcom, a co jeśli Polska zostanie uznana za państwo ramowe i będzie miała do obrony kraje bałtyckie i np. Słowacje i Czechy ?

A_S
wtorek, 10 czerwca 2014, 10:34

Niezagrożone państwa ramowe będą dostarczały nowoczesny sprzęt państwom granicznym i ich przeciwnikom, a graniczne będą zwiększały zakupy w państwach ramowych. Rewelacja.

Obserwator
wtorek, 10 czerwca 2014, 01:37

Znów wielcy będą budowali niezbędne im zdolności. A malutcy będą dreptać wokół nich. Gdzie nasi spece od polityki obronnej na czele z dyrektorem DPBM??? Gdzie podsekretarz stanu odpowiedzialny za politykę obronną???

jak to gdzie ?
wtorek, 10 czerwca 2014, 10:53

w PO, na nitce Merkelowej, w końcu nasza rola to kupowanie demobilu bo bundeswerze, bo najnowszy sprzęt to Rosji tylko, a jak do zaborów dojdzie to nas z NATO wykluczą, bo już zmywaki w Londynie będą automatyczne

jaan
wtorek, 10 czerwca 2014, 00:25

Jestem w trakcie lektury bardzo interesującej książki "Jakie piękne samobójstwo" Ziemkiewicza. Jak napisałem jestem w trakcie lektury, ale już teraz można podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Po odzyskaniu niepodległości 1918 nasze elity nie zrozumiały dlaczego my tę niepodległość otrzymaliśmy w tamtym czasie, jak również nie rozumiemy dlaczego odzyskaliśmy tę niepodległość w 1989. Tak czy inaczej nasze działania mogą ostatecznie doprowadzić do utraty tej niepodległości w niedalekiej przyszłości. Warto by nasi decydenci i tzw. elity sięgnęły po tę lekturę. Wracam do lektury.

Jac
wtorek, 10 czerwca 2014, 15:17

Nie będę wypowiadał się o książce, bo nie czytałem. Jednak czasami podejście Ziemkiewicza do historii jest dziwne, trzeba ostrożnie podchodzić do sprawy. Często ulega pokusie barwnego opisywania sytuacji, wywoływania kontrowersji. Choć oczywiście czasami ma rację. Np. jego ostatni teks o pogrzebie Jaruzelskiego bardzo mi się podoba. No i dla mnie problemem jest, że popiera tezy Zychowicza, z którymi ja się nie zgadzam, szczególnie tymi z "Paktu Ribbentrop - Beck". o tym chyba jednak nie ma dużo w książce Ziemkiewicza. Poruszyłeś ciekawą kwestię. II Rzeczypospolita odzyskała niepodległość, bo dziwnym trafem przegrali wszyscy nasi zaborcy. W związku z tym powstała na skutek ich nienaturalnej słabości Polska była państwem sezonowym, a nie mocarstwem jak się to niektórym wydaje, nie mogła więc wyjść ze zbliżającej się dogrywki jako niezależny twór, bo nie powstała w skutek w pełni dobrowolnej decyzji europejskich mocarstw. Jedynie Francja nie miała złego zdania o nas. A dogrywka potoczyła się tak (i nie mieliśmy wielkiego wpływu na to), że zostawał nam już tylko ZSRR, bo nikt o zdrowych zmysłach nie rzuciłby na szalę życia milionów własnych obywateli aby wyzwolić Polskę i nie ma się na co nadymać (pomijając już że stosunkowo silny ZSRR to był plan USA). Według mnie trzeba było się z tym pogodzić i w ramach tego wywalczyć sobie jak najwięcej, kiedy Stalin mógł chcieć jeszcze rozmawiać. Choćby spróbować włączyć Lwów do naszych granic i poczekać na lepsze czasy.

Dier
wtorek, 10 czerwca 2014, 14:05

Otrzymaliśmy niepodleglośc?? Na atłasowej poduszeczce nam ją wręczono? Nie czytaj głupot i ich nie pisz. Ziemkiewicz czy inny zychowicz żałują że nie zostaliśmy niemieckimi pomocnikami a co ty proponujesz, jakie powinny byc dzialania obecnych elit. Polska jako kolejny land jak przypuszczam.

roru
wtorek, 10 czerwca 2014, 12:26

Utrata niepodległości Polski w ciągu najbliższych 20-30 lat jest bardzo mało prawdopodobna tak samo jak wojna w Europie.na dużą skalę.

nasze elity te książki znają
wtorek, 10 czerwca 2014, 10:54

popełniasz podstawowy błąd - zakładasz, że są patriotami a nie namiestnikami

Krzysztof
wtorek, 10 czerwca 2014, 00:12

...'panstwa ramowe' - czyli w niemieckim rozumieniu to oni beda dbac o bezpieczenstwo w tej czesci europy. Nie moge oprzec sie wrazeniu , ze to dzialanie zmierzajace do blokowania zwiekszenia obecnosci wojsk amerykanskich w Polsce i panstwach osciennych

jjsjsjs
środa, 25 czerwca 2014, 18:28

racja, to polska się nie będzie nawet zbroić bo niemcy zadbają o bezpieczeństwo?? nie chcę mieć żadnych układów z niemcami !!

igor
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 23:54

beka zatwierdzili nie wiadmo co..

acid
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 23:28

Kiepski pomysł. Takim specjałem w Nato, jest np. Republik Czeska, wojska chemiczne i pasywne systemy wykrywania. Dalej 30 czołgów i samoloty w lesingu. To nie dla nas.

dddd
środa, 25 czerwca 2014, 18:20

Nie chcę żadnych inicjatyw ze strony Niemiec, tylko nie ten kraj.

artm
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 17:40

ta "rama" jest troche krzywa, bo z jednej strony Francja i Niemcy, a z drugiej USA i UK

Jac
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 18:58

Dobre. A poważnie to nie zapominaj choćby o Turcji, która z racji na swój nie mały potencjał i szczególnie ciekawe położenie jest bardzo ważna. A krzywość tej ramy dobrze obrazuje to co się dzieje w światowej polityce od 200 lat, z pewnymi przerwami.

adr
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 17:30

Trudno oczekiwać żeby państwami ramowymi zostawały Litwa,Luksemburg albo Węgry. Chcesz być państwem ramowym musisz wydawać sporo na wojsko i modernizacje. Polska jeśli realnie będzie wydawać 2% PKB może być w niektórych sektorach takim krajem jeśli odpowiednio ,,sprzeda" się nasza dyplomacja.Jeśli sprzeda się w innym znaczeniu tego słowa to nie. Ale nawet przy odpowiedniej dyplomacji nie oczekujmy że zajmiemy pozycje WB Francji i Niemiec po prostu nie ten budżet, tak jak Węgry czy Łotwa nie powinny oczekiwać pozycji równorzędnej z Polską. Albo budujemy zdolności samodzielnie jak Turcja i zwiększamy budżet do 2,95-3 % PKB, albo razem z NATO i zajmujemy pozycje odpowiednia do wkładu finansowego.Gdybym był obywatelem Niemieckim to nie życzyłbym sobie żeby za moje pieniądze rozbudowywać możliwości obronne w oparciu o Polskie fabryki.

ssss
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 17:08

Biorą pod uwagę taką Francję takich udupników, a Polskę już nie??? Wszystko jest ukartowane itp !!!

Wrona
wtorek, 10 czerwca 2014, 01:18

Ty tak powaznie PISiorku czy taki ograniczony inelektualnie jestes? Polske? Skansen militarny bez kasy, nawet jak 5% na armie pojdzie! Dzizas

sorbi
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:12

„Ramowe państwa Sojuszu”. Gdzie Polska? ODPOWIEM - POZA RAMĄ jako maleńka akwarela kreślona pędzlem Berlina według standardów Kremla!!!!

Elf
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:08

prawda jest taka, że obecnie oprócz żołnierzy zwłaszcza sił specjalnych - nie mamy nic do zaproponowania co jest lepsze niż u innych a niewiele tego (i są to rzeczy małe) równa się temu, czym dysponują największe kraje NATO... w niczym nie jesteśmy dobrzy, bo ostatnie 25 lat w dziedzinie obronności i techniki w Polsce zostało całkowicie zmarnowane...

Vexorus
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 23:31

Odpowiadam na Twoje pytanie, w czym jesteśmy lepsi, niż chociażby Niemiaszki: wojska obrony chemicznej. (Oczywiście pomijam wspomnianych przez Ciebie komandosów, bo do naszych ci zaodrzańscy się nie umywają)

Zaniepokojony
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 15:21

I tu wychodzi szydło z worka. Państwami ramowymi będą USA, Niemcy, Francja i WB. Podzielą się obszarami odpowiedzialności za wyposażenie techniczne armii NATO i strefami wpływów poza nim a następnie podyktują warunki dla objętych "ramami". W ten sposób kupimy już nowe Leopardy i okręty podwodne z Niemiec, okręty nawodne z Francji, systemy obrony powietrznej i samoloty z USA itd. Od nas nie kupią nawet kuchni polowych. Możemy już szykować pługi do zaorania PGZ. Jak nie kijem to pałą. Nie do końca udało się użyć przepisów UE, trzeba spróbować z innej strony.

_Arek
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:38

A największa europejska armia Turcji komu będzie podlegać? Jankesom?

sorbi
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 14:50

Będą nas pewnie chcieli podporządkować NIemcom. BErlin nie będzie chciał pozwolić na większą "niezależnosc" Polski i jej "przywództwo militarne" w Europie środkowo-wschodniej tak jak chciał tego prezydent L.Kaczyński.. Również Rosja wolałaby, aby nas "podporządkowali" Niemcom - mogłaby nas bardziej kontrolować -chociaż nie wiem, czy bardziej się jeszcze da i, czy to jest jej potrzebne. Kiedy prezydent, jego doradcy i otoczenie z premierem włącznie - jest na "służbie" Kremla. A te ostatnie krzyki i pseudoataki na Putina mogą od tych faktów odwrócić uwagę i zaślepić tylko inteligentnych inaczej.

bsh
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:43

Kaczyńscy są osobiście odpowiedzialni razem z Milerem za dobicie programu Gawron. Skoro nie mamy błękitnej marynarki, to nie liczymy się na świecie dalej jak 5 km od naszej granicy. Gdyby dzisiaj pływało 7 korwet Meko pod polską banderą, to Polska miałaby coś do powiedzenia.

Bukry
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 15:55

No niestety pewnie tak będzie, chociaż to jest śmieszne. Francja i WB powinny dostać zwierzchnictwo nad NATO w europie zachodniej (ze względu na ich poziom finansowania wojska ponad 2% pkb, siłę militarną), Polska powinna dostać zwierzchnictwo w Europie północno-wschodniej, a Turcja w południowo-wschodniej. Niemcy powinni dostać nic, bo ich procent finansowania wojska 1.3% pkb i zaangażowanie w operacje militarne NATO jest śmieszny. Ogólną piecze na całym system podziału powinno sprawować USA (oczywiście).

muminek
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 13:42

już niemcy się o to postarają - nigdzie ...

ziom
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 13:37

Ciekawe czy polski minister, który to podpisał, wie, jaki status przyjmie Polska. Niemieckie rozwiązanie ma podstawową wadę - próbuje zamrażać potencjały poszczególnych państw, sztucznie narzucając rzekome specjalizacje w oparciu o stan na dziś, nie uwzględnia rozwoju potencjałów poszczególnych krajów, zwłaszcza takich jak Polska, które się intensywnie rozwijają, ale ich potencjał jest ciągle niewykorzystany, gdyż wynika z nadrabiania wieloletnich zaległości. Za jakiś czas okaże się np, że Polska mogłaby przyjąć na siebie jakąś nową zyskowną specjalizację, ale Niemcy powiedzą, że nie może, bo ta specjalizacja "należy się" komuś innemu. Typowy przykład nadmiernej regulacji, która ma utrudniać swobodny rozwój krajów o niewykorzystanym potencjale i podporządkowywać je odgórnym ustaleniom w interesie krajów najsilniejszych w obecnej chwili. Bardzo źle, że Polska popiera takie myślenie.

gfgfg
środa, 25 czerwca 2014, 18:51

Popieram wypowiedź. Cały czas nas niszczą. Elektrowni jądrowej cały czas nie ma bo blokują ruskie i niemy !!!

wjsuh
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:01

O jakim potencjale mówisz?. Polskich naukowców nie stać na to aby stworzyć swój projekt np wyrzutni MLRS o zasięgu 300-400km. Homar - rzekomo polski będzie się opierał o wyrzutnie zachodnią !!!!!!. To co zrobili to Langusta-wr40 - i to jest modernizacja rosyjskiej BM-21. Zatem o jakim potencjale ty mówisz ?! Polska posiada sprzęt nowy ale jest to sprzęt w większości 2 ligii światowej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama