Płk Pytko: Afganistan dał nam doświadczenia i zdolności

3 lipca 2021, 10:16

W rozmowie z Defence24 TV płk Paweł Pytko dowódca ostatniej, XIII zmiany misji szkoleniowo-doradczej Resolute Support mówi o procesie przygotowania i przeprowadzenia wycofania sił Wojska Polskiego z Afganistanu oraz o znaczeniu prowadzonych działań w kontekście potencjału Sił Zbrojnych RP.

Co dał nam Afganistan? Przede wszystkim trzeba mówić o doświadczeniach i zdolnościach bojowych, które stanowią nasz potencjał do obrony Rzeczypospolitej Polskiej – zaznaczył pułkownik. Podkreślił, że działania prowadzone podczas misji ISAF czy Resolute Support bezpośrednio przekładają się na zdolności Sił Zbrojnych RP.

Ostatnia zmiana misji Resolute Support, realizowanej od przełomu 2014 i 2015 roku została wydzielona głównie przez 10 Brygadę Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, oczywiście przy wsparciu licznych innych jednostek. Płk Paweł Pytko jest zastępcą dowódcy świętoszowskiej brygady.

Reklama
Reklama

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Bever
poniedziałek, 12 lipca 2021, 23:06

Politycznie jest ten przyszły generał wygadany, żadnych konkretów: co za doświadczenia i jakie umiejętności. Co takie co będzie procentować obrona Polski? Nic, kompletnie nic nie nauczyli się przysposobili, itp. Znaczy pobyli, potracili chłopaków, zarobili i wrócili. Zaraz awanse i odznaczenia beda.

Gniewko
niedziela, 11 lipca 2021, 12:57

To jest cena bycia przyjacielem USA i bycia członkiem NATO. Tylko czy to zaprocentuje?

Marynarz
czwartek, 8 lipca 2021, 16:43

Przede wszystkim dal nam ile tys zolnierzy z ptsd, ilu zolnierzy kalek? Za co to wszystko? Zeby miec status "przyjaciol" usa? Nie ma kasy na MW i inne pilne programy, ale na misje jest?

4x4
środa, 7 lipca 2021, 19:18

Płk Pytko: Afganistan dał na 14 urwanych nóg, 8 kończyn górnych i 12 urwanych Pyt. Oczywiście za kasę.

yaro
wtorek, 6 lipca 2021, 18:04

Tylko dziś 6 kolejnych powiatów od rana przyłączyło się do Talibanu. Talibowie przyznają się, że tempo ucieczki rządowych ich przerasta, nie mają ludzi do obsady wszystkich zajętych baz i punktów umocnionych. O take demokrację rześta tam walczyli ? To do ZSRR nawet się nie porównujcie bo to co tam stworzyliście to jedna wielka maniana z wielkim wstydem na końcu.

zagadka
niedziela, 4 lipca 2021, 18:55

Jakie nauki wyniósł Benito z wojny w Etiopii i czy mu się to później przydało?

marko
niedziela, 4 lipca 2021, 10:51

Panie płk. Pytko, zapomina Pan jak politycy PIS potraktowali polskich żołnierzy oskarżając ich o zbrodnie wojenne, ŻW wyciągała ich z domów rodzinnych, a Prezydent Duda nie był skory ich ułaskawić. Politycy Pissekty chcieli upokorzyć polskiego żołnierza i pokazać mu miejsce w szyku. To wstyd i hańba :-(

ms
środa, 7 lipca 2021, 09:16

a on sam nazywał swoich żołnierzy szwejami

okupant
niedziela, 4 lipca 2021, 10:47

jakie to piekne...bezprawnie napadajac / okupujac cudzy kraj, zdobywalismy doswiadczenia... Rzecz jasna zabijajac mieszkancow afganistanu bronilismy tylko (amerykanskiej wersji) demokracji. Czyzby niemcy podczas okupacji tez nie zdobywali doswiadczen? Oni tez weszli do polski, aby bronic swojego sposobu na zycie. Rzecz jasna polska i jej dzialania maja za soba moralna wyzszosc...

teodor
środa, 7 lipca 2021, 10:25

tak to właśnie było - jak kiedyś z Napoleonem w Hiszpanii czy na Santo Domingo. "Za wolność naszą i Waszą"

spraw
niedziela, 4 lipca 2021, 09:09

Szef MON Mariusz Błaszczak powiedział podczas powitania, że "symboliczna data - 11 września, do której misja zostanie zamknięta, będzie dochowana". - Nie mogę zgodzić się z przemową ministra. Brzydzę się politykami, bo to oni wywołują wojny - powiedział w programie "Newsroom WP" Przemysław Wójtowicz, ekspert Fundacji Stratpoints i weteran misji w Afganistanie. - Ta wojna to klęska. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, po co tam jedziemy - mówił gość Patrycjusza Wyżgi. - Pojechaliśmy na wojnę i to była wojna brutalna - dodał. W Afganistanie zginęło 43 polskich żołnierzy, a 200 zostało rannych. Jeden człowiek, który potrafił powiedziec prawdę, a nie jak inni pleść idiotyzmy. Smutne, że oficer , plecie takie głupoty, moze mysli, że dostanie generała, smutne.

Monkey
sobota, 3 lipca 2021, 23:07

Rezolute support. Wycofujemy się z teatru. Przynajmniej pan pułkownik nauczył się trochę angielskiego. Słońce Peru długo nie umiał i teraz wraca zniszczyc naszą armię ponownie. To smutne, że alternatywą dla takiego człowieka jest obecna władza...

gnago
sobota, 3 lipca 2021, 19:30

No cenne są te boje z czołgami przeciwnika . To bezcenne doświadczenie niespotykane w na europejskim teatrze domniemanej wojny. Zwłaszcza wykorzystywanie osłon terenowych lasów , rzek etc.

były porucznik zmechu
sobota, 3 lipca 2021, 18:15

Wszyscy mamy nadzieję, że kiedyś będą z tego jakieś korzyści polityczne. Dla innych taniej byłoby stworzyć batalion "Legii Cudzoziemskiej". Niższy koszt, lepszy efekt, a doświadczenie to samo.

czyżby?
sobota, 3 lipca 2021, 21:23

Nie było, nie ma i nie będzie korzyści politycznych z takich "misji" (wciskają nam puste zapewnienia ale to tylko zasłona dymna, jesteśmy w strefie zgniotu i należy maksymalnie rozwijać własne zdolności bez wieszania się u klamki większych mieć własne zdolności w każdym obszarze, na tych "misjach" wojsko nie nauczyło się obrony totalnej bo tylko taka może u nas mieć sens ale trzeba na takową się zdecydować i dostosować do tego cały system nie tylko wojsko ale i gospodarkę, obronę cywilną, zapasy, komunikację łączność, zabezpieczenie tyłów, albo należy stosować wariant czeski z 1938 i zdać się na łaskę agresora), korzyści gospodarczych także nie ma. Korzyści szkoleniowe i doświadczenie? nie wiem co pan pułkownik ma na myśli tak konkretnie, może jedynie pewne przyzwyczajanie do stresu bojowego, tylko że spora część jeśli nie większość biorących udział w tych "misjach" już nie jest w służbie, więc ich werbalne czy też opisywane w ksiązkach doświadczenia nie mają znaczenia dla obecnych żołnierzy większego niż to samo doświadczenie opisane przez żołnierzy innych państw (w tychże misjach). Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski. Te "misje" to przejaw słabości kolejnych rządów, które nie potrafią być podmiotem, a chętnie stają się przedmiotem rozgrywki innych, większych. Od początku brakowało myślenia wśród decydentów politycznych i wysyłali wojsko bez odpowiedniego sprzętu bez wozów minoodpornych i mnóstwa innego niezbędnego sprzętu dla takich policyjnych antypartyzanckich misji.

KPPL
wtorek, 6 lipca 2021, 16:06

Przez tysiąclecia agresor lepiej traktował tych co zapłacili okup niż pokonanych obrońców. Tak więc wariant czeskich był w interesie tego narodu. Ilu było Czechów przed drugą wojną światową a ilu po niej? A potem proszę porównać straty do pozostałych państw, które dały się podbić.

thor
sobota, 3 lipca 2021, 17:39

dobra lekcja o ile będziemy walczyli z plemionami, słaba jeśli chodzi o wrogą armię posiadającą zwiad satelitarny i wszystkie możliwe środki napadu - a tu jesteśmy z niczym

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
sobota, 3 lipca 2021, 12:37

Kłamstwo do prawdy jest podobne z twarzy a gdy pieniądze mówią prawda milczy...

KrzysiekS
sobota, 3 lipca 2021, 12:33

Tak to krwawa lekcja ale bardzo cenna. Dlatego nawet Rosjanie wysyłają obecnie swoich dowódców i wykładowców w rejony ich konfliktów żeby nabierali realnej wiedzy.

Tweets Defence24