Reklama
Reklama

Plany MON na 2018 r.: śmigłowce, Rosomak BMS, Orlik, Mustang, Odra i Supply

20 października 2017, 19:25
Honker
Fot. por. Piotr Płuciennik, st. chor. szt. Cezary Popko

Dostawy śmigłowców dla sił specjalnych i sił morskich, systemu Rosomak BMS, taktycznych bezzałogowców Orlik, samochodów Mustang, radarów Odra, zbiornikowca Supply oraz modernizacja okrętów typu 151 – takie umowy w 2018 r. MON planuje podpisać w ramach realizacji priorytetowych zadań Planu Modernizacji Technicznej.

Ponadto MON zamierza w 2018 r. podpisać trzy ważne umowy offsetowe – dwie związane z dostawą wspomnianych śmigłowców specjalistycznych oraz jedną dotyczącą pozyskania systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej Wisła (resort zapowiada pierwszy etap zakupu w 2017 r.).

Informacje te ministerstwo przekazało w odpowiedzi na pytanie Defence24.pl. Resort poinformował, że "Inspektorat Uzbrojenia w zakresie realizacji priorytetowych zadań Planu Modernizacji Technicznej planuje podpisać w 2018 r. umowy na dostawę":

  • śmigłowców w wersji bojowego poszukiwania i ratownictwa – CSAR SOF, w wariancie specjalnym dla pododdziałów wojsk specjalnych;
  • śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych wyposażonych dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych CSAR;
  • zbiornikowca paliwowego Supply;
  • systemu zarządzania walką szczebla batalionu Rosomak BMS;
  • bezzałogowych statków powietrznych klasy taktycznej Orlik;
  • samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang;
  • trójwspółrzędnych radarów średniego zasięgu Odra;
  • modernizację okrętów typu 151 (czyli małych okrętów rakietowych projektu 660; w Marynarce Wojennej są trzy takie jednostki: ORP Orkan, Grom i Piorun – przyp. red.)

Ponadto, MON poinformowało, że na 2018 r. planowane jest podpisanie umów offsetowych związanych z:

  • dostawą przeciwlotniczego i przeciwrakietowego zestawu rakietowego średniego zasięgu Wisła;
  • pozyskaniem śmigłowców w wersji bojowego poszukiwania i ratownictwa – CSAR w wariancie specjalnym – dla pododdziałów wojsk specjalnych – CSAR SOF;
  • pozyskaniem śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) wyposażonych dodatkowo w sprzęt medyczny pozwalający na prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych CSAR – bojowego poszukiwania i ratownictwa.

Czytaj więcej: Wydatki bieżące na obronność w 2018 r. wzrosną dwa razy szybciej niż majątkowe [ANALIZA]

Jeszcze w lipcu resort, również w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, informował, że umowy na dostawy śmigłowców specjalistycznych dla Wojsk Specjalnych oraz Marynarki Wojennej zamierza podpisać w 2017 r. Jednak zaproszenie do składania ostatecznych ofert na maszyny dla sił specjalnych wysłano dopiero 7 września, zaś termin składania ofert wyznaczono do 28 grudnia. Natomiast zaproszenie w postępowaniu na śmigłowce morskie wciąż nie zostało wysłane.

Czytaj więcej: Rok po rezygnacji z Caracali. Kiedy nowe śmigłowce dla wojska? [OPINIA]

Również w 2017 r. miała zostać zawarta umowa na system zarządzania walką szczebla batalionu Rosomak BMS.

Czytaj więcej: Rosomaki ze Spike i BMS. MON: Kontrakty do końca roku

W mijającym roku podpisany miał być także kontrakt na dostawę dronów klasy taktycznej krótkiego zasięgu Orlik. W lipcu MON informowało ponadto, że w odniesieniu do cięższych maszyn średniego zasięgu Gryf i klasy MALE Zefir, w 2017 roku przewidywane jest zakończenie fazy analityczno-koncepcyjnej.

Czytaj więcej: Drony dla Wojska Polskiego. Pierwsza umowa w tym roku

Ostatnią z umów jeszcze niedawno planowanych do podpisania na 2017 r. jest dostawa samochodów ciężarowo-osobowych wysokiej mobilności Mustang. W połowie września Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że do postępowania zgłosiło się 12 podmiotów.

Czytaj więcej: 3,7 tys. terenówek dla wojska? Dwunastu chętnych do przetargu

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 114
Reklama
Grześ
czwartek, 22 listopada 2018, 00:01

A gdzie pl 01 concept miał być już w produkcji. A tu lipa. Znów dużo mówią mało robią. Dla innych robimy chlelikoptery a sami ich nie mamy

Gustlik
środa, 17 lipca 2019, 18:10

Kto ci takich bajek naopowiadał? Kolega z trzepaka? Nigdy nie było żadnego pl 01 concept poza tekturową makietą na CVC90 :-)

Mikst
wtorek, 20 listopada 2018, 16:58

My gadamy , Ukraińcy się zbroją.

Ikat
czwartek, 28 czerwca 2018, 21:06

Orka bez korka ,mial byc karabin ,a jest majorka...

Molibden
niedziela, 20 maja 2018, 11:14

TEZY DO ANALIZY ZAGROŻENIA ZE STRONY FEDERACJI ROSYJSKIEJ. 1. Rosja znajduje się w głębokim kryzysie ekonomicznym spowodowanym niskimi cenami surowców energetycznych i sankcjami gospodarczymi. 2. W dającej się przewidzieć przyszłości ekonomiczna sytuacja Rosjan nie ulegnie poprawie: braki na rynku i drożyzna będą trwały. George Friedman w głośnej książce \"Następne 100 lat\" napisał, że w latach 2020-2025 sytuacja gospodarcza Rosji będzie na tyle fatalna, że jedynym rozwiązaniem dla tego państwa będzie uderzenie zbrojne na sąsiadów - inaczej Kreml nie będzie w stanie zapewnić funkcjonowania tego wielkiego kraju. 3. Wypróbowaną i skuteczną metodą skanalizowania niezadowolenia społeczeństwa jest wywołanie lokalnego konfliktu lub rozpoczęcie wojny, które propaganda rosyjska umiejętnie przedstawi i wykorzysta. Jednak spowodowanie takiego zdarzenia będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy niezadowolenie społeczne będzie realnie groziło władzy. 4. Rządzący Rosją prez. Władimir Putin nie zrezygnuje z prób podziału świata zachodniego i testowania granic do jakich może się posunąć. 5. Kompleks militarny Rosji zakłada, że Pakt Północnoatlantycki nie będzie interweniował w przypadku lokalnego kryzysu militarnego w którymś z państw wschodniej rubieży NATO. Generał Ben Hodges, dowodzący wojskami lądowymi USA w Europie stwierdził, że wojska NATO nie są w stanie obronić państw bałtyckich przed rosyjską agresją z powodu kłopotów z szybkim przetransportowaniem ciężkiego sprzętu z Europy Zachodniej do Wschodniej. 6. Wywiad wojskowy Rosji zna stan sił zbrojnych państw Europy Wschodniej i wszystkie słabe punkty współpracy państw NATO, np. problemy logistyczne, powolność decyzyjną, technologię komunikacyjną wewnątrz członków NATO. 7. W opinii społeczeństwa rosyjskiego Polska jest drugim po Stanach Zjednoczonych największym wrogiem Rosji, co stawia nas na czołowym miejscu na liście do inwazji. PROGNOZA MILITARNYCH DZIAŁAŃ ROSJI WOBEC POLSKI Rosjanie nie przeprowadzą żadnych otwartych lub hybrydowych wrogich działań militarnych przeciwko Łotwie czy Estonii. Nie odnieśliby z tego żadnych wymiernych korzyści. Idealnym celem jest Polska z tego względu, że jest ona traktowana jako wróg, można przyjąć, że przyszłaby z pomocą zaatakowanym małym i słabym militarnie krajom bałtyckim, które po pokonaniu Polski zostałyby odcięte od Zachodu i łatwe do okupowania przy użyciu małych sił i środków, wreszcie pokonanie dużego kraju w centralnej Europie udowodni światu potęgę odradzającego się imperium i pozwoli na panowanie na Bałtyku i ustanowienie nowych stref wpływów. Pretekstem do interwencji mogą być prowokacyjne akty sabotażu przeciwko rurociągowi Nord Stream, który jest nie tylko niekorzystny dla naszej gospodarki (omijanie nas jako kraju tranzytowego utrudni w przyszłości dostęp do gazu, brak prawdziwej dywersyfikacji dostaw gazu do państw Europy) ale także zagraża naszym portom. Prowokacja w postaci aktów sabotażu przeciw rurociągowi, która zostanie przedstawiona jako wrogie działanie polskich sił specjalnych, co będzie wiązało się z koniecznością odwetu przedstawianą jako konieczna ochrona rosyjskich cywilnych instalacji strategicznych i interesów gospodarczych jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Reakcją na „polską dywersję” mogą być ataki przeprowadzone przez „nieznanych sprawców” przeciwko naszej infrastrukturze morskiej, wyposażeniu portowemu, portowemu terminalowi paliw płynnych, terminalowi skroplonego gazu, ale także niewykluczone, że przeciwko statkom na redach i kotwicowiskach. Takie akty bez ujęcia sprawców nie będą poczytane przez społeczność międzynarodową i NATO jako akt agresji ze strony Rosji (brak dowodów|), ani nawet wojna hybrydowa. Nie mniej prawdopodobną reakcją, będą otwarte działania militarne Rosji wobec Polski przedstawiane jako konieczna obrona rosyjskich interesów gospodarczych. Jeśli nie będziemy umieć przeciwdziałać aktom dywersji dokonanym przez „nieznanych sprawców”, Putin może pokusić się o realizację celu strategicznego jakim będzie pokonanie wojsk polskich, czasowe zajęcie północno – wschodnich terenów Polski (z dala od Niemiec, żeby zanadto nie wystawiać na próbę NATO) i ustanowienie uległych władz centralnych. Cel ten nie jest trudny do osiągnięcia w kontekście chaosu w siłach zbrojnych RP, beznadziejnego stanu uzbrojenia i zarzucenia jedynego sensownego programu modernizacyjnego zintegrowanego systemu ochrony sił morskich. . Dodatkową korzyścią dla agresora będzie ustanowienie nowego porządku w Europie, rozszerzenie strefy wpływów i zwasalizowanie krajów bałtyckich. Putin może z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością założyć, że wobec szybkiego zwycięstwa i zagrożenia światu bronią atomową**, NATO nie zaryzykuje otwartej konfrontacji, mimo artykułu 5 Paktu Północnoatlantyckiego. POTWIERDZENIE SŁUSZNOŚCI PRZEDSTAWIONEJ PROGNOZY – MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE 1. Zdaniem analityka wojskowego, Pawła Felgenhauera Rosja szykuje się do wojny, na co wskazuje dyslokacja wojsk, rozmieszczenie broni ofensywnych w rejonach w których wcześniej ich nie było, zakrojone na szeroką skalę manewry i ćwiczenia wojskowe czy prowokacyjne przeloty samolotów bojowych na granicy terytoriów państw NATO. W manewrach Polska jest traktowana jako wróg, co oznacza, że Putin przygotowuje armię do wojny z Polską. 2. Prezydent Niemiec, Joachim Gauck, przyznał, że obawy Polaków przed atakiem ze strony Rosji należy traktować poważnie. Należy przyjąć, że taka wypowiedź prezydenta dużego kraju musiała być oparta o analizy informacji wywiadowczych pozyskanych przez Federalną Służbę Wywiadowczą (BND). 3. Doktryna armii rosyjskiej zakłada użycie broni jądrowej w obronie kraju w sytuacji gdy siły konwencjonalne są niewystarczające. Władze Rosji wyraźnie to sygnalizują. W 2013 roku ćwiczenia w Zachodnim OW połączone były z ćwiczeniami jednostek zajmujących się transportem i ochroną broni jądrowej. We wspólnych rosyjsko-białoruskich manewrach serii \"Zapad\" ćwiczono uderzenia jądrowe na Warszawę. Można się spodziewać że taktyczna broń jądrowa użyta byłaby przez Rosję w celu powstrzymania reakcji sojuszników z NATO nawet w małym konflikcie. 4. General Richard Shirreff, który w latach 2011-2014 służył jako zastępca głównodowodzącego wojskami NATO w Europie, prognozuje, że Rosja zaatakuje kraje bałtyckie i Polskę w 2017 roku. Cytat: …” Używając szantażu nuklearnego, powstrzyma państwa zachodnie przed interwencją. – Wiara Zachodu w broń jądrową jako gwarancję pokoju okaże się kosztowną iluzją. – Wahanie NATO doprowadzi nieomal do katastrofy, a pełna mobilizacja sił Sojuszu nastąpi dopiero w ostatniej chwili, gdy alternatywą będzie zupełna klęska. – Demokratyczny porządek świata zachodniego, ustanowiony po drugiej wojnie światowej i powszechnie uważany za coś trwałego, zostanie zagrożony”. Koniec cytatu 5. Liczący 104 strony raport kanadyjskiej agencji wywiadu analizuje ostatnie zmiany w wewnętrznej oraz zagranicznej polityce Rosji. Według autorów pozycja Putina w kraju pozostaje wciąż niezagrożona i najprawdopodobniej będzie nadal kontynuował swoją ekspansywną politykę, próbując rozszerzyć strefy wpływów za granicą. Raport szczegółowo opisuje możliwe scenariusze i raczej wyklucza otwarcie nowego frontu tzw. wojny hybrydowej, którą Rosja prowadziła na Krymie i na wschodniej Ukrainie ponieważ analitycy CSIS spodziewają się, że Moskwa otworzy nowy front wojenny, nie próbując się ukryć ani uniknąć odpowiedzialności, jak miało to miejsce w przypadku Ukrainy. 6. Generał Ben Hodges, dowódca wojsk lądowych USA w Europie, w rozmowie z „The Wall Street Journal zauważa, że działania Kremla ukierunkowane są na mobilizację sił i przygotowanie do wojny. Cytat: „Wierzę, że Rosjanie mobilizują się teraz do wojny, która w moim przekonaniu wybuchnie w przeciągu najbliższych pięciu-sześciu lat. Nie chodzi o to, że Rosja zacznie wojnę w ciągu tych pięciu czy sześciu lat, ale myślę, że oni właśnie teraz przewidują, że sprawy mają się tak, iż Rosja będzie uczestniczyła w wojnie – w jakimś stopniu, w jakiejś skali, z jakimś jeszcze bliżej nieokreślonym wrogiem w przeciągu tych pięciu czy sześciu lat – prognozuje dowódca wojsk lądowych USA w Europie” koniec cytatu. 7. Agencja RIA Nowosti poinformowała, że pododdziały rosyjskiego specnazu w czasie ostatnich trzech lat otrzymały „partię” podwodnych skuterów Seabob Black Shadow 730. Informacja jest o tyle niepokojąca, że pojazdy te znacząco podnoszą możliwości bojowe podwodnych dywersantów. I nie chodzi tu tylko o to, że pozwalają one na transport większej ilości ładunku oraz zwiększają zasięg i szybkość działania płetwonurków. Ważną zaletą tych pojazdów jest bowiem ich nowoczesna konstrukcja, która została specjalnie opracowana by umożliwić dywersantom przenikanie przez portowe systemy obrony. 8. Jak wynika z raportu National Institute for Public Policy Rosjanie szykują się do III wojny światowej. Na terenie całego kraju budują bunkry dowodzenia nuklearnego. - To oczywiste, że Rosja modernizuje swoje siły strategiczne - powiedział na konferencji gen. Curtis Scaparrotti, dowódca U.S. European Command. Zdaniem ekspertów z, którzy tworzyli raport, powodem, dla którego Rosja wzmacnia swój arsenał zbrojeniowy jest chęć zastraszenia świata. W ten sposób Rosjanie chcą też zniechęcić państwa zachodnie do prób ingerencji militarnej przeciwko rosyjskiej ekspansji. 9. NATO musi się przygotować na rosyjską inwazję. Kreml może zaatakować m.in. Polskę “z dnia na dzień”. USA muszą dozbroić region – ostrzega w najnowszym raporcie Atlantic Council, jeden z najbardziej znanych i cenionych ośrodków badawczych na świecie. 10. Pierwszy raz od istnienia brytyjskiego wywiadu, jego szef Andrew Parker ostrzegł w wywiadzie dla dziennika \"Guardian\", że Rosja stanowi narastające zagrożenie. W konkluzji, wobec powyższych faktów należy zadać nasuwające się pytanie: dlaczego pan Macierewicz, Minister Obrony Narodowej sabotuje i świadomie opóźnia program modernizacji Sił Zbrojnych RP? Dlaczego Służba Kontrwywiadu Wojskowego, zwłaszcza w kontekście publikacji pana Piątka i zarzutów wobec Macierewicza nie podjęła i nie podejmuje do dziś żadnych działań koniecznych do udowodnienia albo jednoznacznego zaprzeczenia zgromadzonym dowodom zdrady i sabotażu? Domyślam się, że wygodniej nie robić nic, bo dla wyborców PiS byłby to cios nie do zniesienia i gwarancja przegranych wyborów. Na szczęście PiS nie będzie rządzić wiecznie i kiedyś nadejdzie czas rozliczenia i sprawiedliwości. Trzeba możliwie najszybciej podjąć konieczne kroki, w celu zapobieżenia realnemu zagrożeniu od strony morza, tj. z jedynego kierunku z którego Rosja może zaatakować bezpośrednio ze swojego terytorium.

WIZJONER
środa, 11 kwietnia 2018, 23:09

NA CO NAM STARE UZBROJENIE .JAK MOZNA PRODUKOWAC SWOIE

olo
wtorek, 13 marca 2018, 22:59

Modernizacja okrętów zbudowanych pod koniec lat 50 XX wieku. Czy są jeszcze państwa, gdzie eksploatuje się taki relikty minionego stulecia ?

Mikst
środa, 14 marca 2018, 14:12

Okręt to może mieć nawet 100 lat ,,jak ma nowoczesne uzbrojenie to i tak nikt go nie ruszy.

gość
wtorek, 13 marca 2018, 22:54

A gdzie zakup nowoczesnego granatnika pp ? Przecież to relatywnie tani system, który w sposób wydatni mógłby podnieś możliwości operacyjne naszego wojska.

CB
sobota, 21 października 2017, 00:50

Skoro "zaproszenie w postępowaniu na śmigłowce morskie wciąż nie zostało wysłane", to w jaki to niby sposób liczą na ich dostawy w 2018 roku? Swoją drogą, byłem przekonany, że wysłali te zaproszenia razem dla marynarki i specjalsów, bo tak przynajmniej twierdzili, a tu się okazuje, iż "Panowie" z MON znowu "minęli się z prawdą"...

LOL
sobota, 21 października 2017, 00:28

Taką samą listę już widzieliśmy rok temu, opisaną- "W 2017r podpisane zostaną kontrakty...". KOMPROMITACJA!

Blob
wtorek, 12 czerwca 2018, 13:17

Musieli zrobić porządek po Macierewiczu i zweryfikować jego plany, stąd opóźnienie.

Dropik
niedziela, 22 października 2017, 15:51

Homar najwyraźniej zdechł ;)

Infernoav
poniedziałek, 23 października 2017, 00:56

Homar to negocjacje z Amerykanami. Więc tutaj dopiero się niestety zaczyna.

Vincold
niedziela, 22 października 2017, 19:37

Homar ma być jeszcze w tym roku.

racjus
sobota, 21 października 2017, 15:21

Większość z tego miała być kupiona w 2017, 2016 ....Przecież co roku budżet MON rośnie i co roku zakupy są odsuwane ale to co się dzieje w tym roku to już jest żałosne.

Polak
wtorek, 24 października 2017, 22:31

Wojny i tak nie będzie to po co kupować ten złom???

watcher
niedziela, 29 października 2017, 19:46

Si vis pacem, para bellum!!!!

Arczi
sobota, 21 października 2017, 00:14

A Homar i Kruk??? Czyżby jeszcze w tym roku???

Bolszewikagoń
niedziela, 22 października 2017, 15:32

Nie wiem, jak gdzie indziej, ale okazuje się coraz dobitniej, dla wojska to na pewno nie była dobra zmiana. Mam wrażenie, że nowemu kierownictwu MON brakuje po prostu kompetencji, aby podejmować decyzje o zakupie bardziej skomplikowanej techniki i ze strachu, że wybiorą źle, nie kupują nic. Poza karabinami i samochodami terenowymi, chociaż przecież i to można schrzanić.

Batmaciek
niedziela, 22 października 2017, 15:09

Czytajmy ze zrozumieniem. W 2018 podpisanie umow a nie dostawy. Tak wiec anulowali przetarg na smiglowce, teraz robia go od poczatku. Kupia drozej i mniej ale za to amerykanskie. Brak słów.

kim1
piątek, 20 października 2017, 23:58

Co to jest?? Gdzie są zakupy uzbrojenia ppanc, czołgów, śmigłowców szturmowych, fregat Adelajde, sprzętu do obrony aktywnej dla wojsk pancernych, wielozakresowego kamuflarzu mobilnego z Lubawy. Dalej następnego dywizjonu NDR dla MW, wr Homar i Langusta. Kiedy to wszystko w końcu zaczniemy kupować?? To ja nie ekspert i więcej wymieniłem sprzętu, który trzeba kupować dla naszej armii, niż Panowie eksperci z MON i IU. Za 1/5 ich wynagrodzenia zrobiłbym za nich lepsze zakupy uzbrojenia.

Polak z Polski
piątek, 20 października 2017, 23:57

Wszystko odkładają! Gdzie są te miliardy na modernizację?

Uratowany z morza
sobota, 21 października 2017, 13:46

Warto skorzystać z doświadczeń ratowników morskich USA z filmu "The Guardian" (2006, polska wersja to "Patrol") - wnioski z tych doświadczeń są takie, że ludzie ginęli przez: --- brak miejsca w helikopterze, --- zbyt wolne helikoptery, --- wciąż brakowało kilku minut na dokończenie akcji ratowniczej. Używane w Costal Guard USA Black Hawki są za małe - na filmie gdy Black Hawk nie mógł dokończyć akcji ratowniczej, to musiał ekstra nadlecieć samolot C-130 i zrzucić samonadmuchującą się tratwę ratowniczą (ale nawet nie zamykaną!), bo w Black Hawku nie było dla takiej tratwy miejsca. Trzeba przy tym pamiętać, że taki zrzut z powietrza może się nie udać za pierwszym razem, bo wiatr lub woda może odrzucić tratwę za daleko od osłabionych ofiar, tak że helikopter powinien zabierać co najmniej trzy tratwy (solidne, całkowicie zamykane przez rozbitków by chronić przed napływem wody). Bohater filmu, ratownik, który uratował życie ponad 200 osób, ginie bo Black Hawk musiał odlecieć, a nie miał ani jednej tratwy. Odpowiedzialne ratownictwo morskie zaczyna się dopiero od wielkości helikoptera M225H Caracal wzwyż, bo tu pojawia się w stosunku do Black Hawka (lub AW149) prawie dwa razy większy udźwig i prawie dwa razy większa powierzchnia ładowni, co pozwala na zabranie całej załogi kutra lub jachtu oraz przewożenie 3 tratw ratunkowych jak również potężna, niezawodna winda. Caracal i większe helikoptery pozostają w powietrzu ok. 4 godzin, ale w wersji ratunkowej mają dodatkowe zbiorniki na paliwo, a do tego możliwość tankowania z samolotu, co pozwala na nieograniczoną technicznie długość akcji poszukiwania i ratowania. Zatankowanie Caracala do pełna z samolotu trwa zaledwie ok. 8 minut, a możliwe jest także podanie paliwa okrętem lub łodzią. Caracal jako jedyny w świecie posiada autopilota skonstruowanego specjalnie dla helikoptera, a nie przeniesionego z samolotu, co na filmikach na YouTube chwalą zawodowi ratownicy, bo po doleceniu do miejsca wypadku pilot oddaje sterowanie ratownikowi w drzwiach, który Joystickiem jak suwnicowy lub dźwigowy przesuwa helikopter w pożądane miejsce, a autopilot utrzymuje helikopter w danym punkcie absolutnie nieruchomo pomimo podmuchów wiatru. AW101 ma powierzchnię ładowni o niecały metr kwadratowy większą niż Caracale, jest znacznie wyższy i nieco szerszy, czyli wygodniejszy, a przede wszystkim bezpieczniejszy, bo przy tym samym udźwigu ma trzy silniki, czyli o jeden więcej niż Caracal. Niestety AW101 jest jednak w używaniu ok. 3 razy droższy od Caracala. Wynika to np. z doświadczenia wojska Danii, które kupiło od UK kilka AW101 w wersji morskiej Merlin godząc się na koszty używania większe niż Caracala. Po kilku latach podliczone koszty eksploatacji AW101 były 3 razy większe od przyjętych w czasie zakupu ("Extract from the report to the Public Accounts Committee on the Danish Defence’s EH-101 helicopters (II)" - w internecie): "total annual operational costs are considerably higher than the DKK 76 million estimated at the time of procurement in 2001. In 2011 operational costs amounted to approximately DKK 214 million. This increase reflects the fact that operating the EH-101 helicopters has turned out to be more expensive than expected and that all significant costs are now included in the estimate prepared by the Defence. Total operational costs will increase further when the Defence starts using the EH-101 helicopters for transporting troops." Przewaga trzeciego silnika AW101 ma znaczenie głównie nad oceanem, ale nawet tam prywatne firmy ratownicze używają cywilnych wersji Caracali z uwagi na niższe koszty eksploatacji oraz intensywność używania helikopterów ratowniczych. Dla Polski lepiej jest kupić koszty 3 Caracali niż koszty jednego AW101, bo Bałtyk pozwala w ostateczności na zrzucenie z Caracala tratw ratowniczych dla ofiar i dla załogi, zatopienie helikoptera i odczekanie na przylot np. dwóch Caracali.

Edmund
niedziela, 22 października 2017, 23:53

Zgadzam się w sprawie możliwości technicznych Caracal'a. To jedyny z oferowanych Polsce śmigłowców zaprojektowanych na niepogodę, m.in. z planowaną nadwyżką mocy silnika, izolacją przewodów elektrycznych, specjalnych systemów do kierowania śmigłowcem w burzy i sztormie.

Blob
wtorek, 12 czerwca 2018, 13:21

Odwołali was w przetargu to teraz trzeba marketing szeptany uprawiać :P

W3 - pl
niedziela, 22 października 2017, 16:38

Dlaczego Niemcy Szwecja Finlandia holandia hiszpania kupili niepewne plastikowe nh - 90??! Dla marine naval France ile jest tego takiego caraczana

Jonasz
środa, 14 marca 2018, 07:48

Bo jak podpisywali umowy na NH90 nie było jeszcze Caracala?

mi6
poniedziałek, 23 października 2017, 12:28

To wygląda na celowe wstrzymywanie wydatków na armię. Czyżby były inne "pilne" potrzeby? 500+ mieszkanie+ a może dziura w VAT się za wolno uszczelnia???

ojciec
poniedziałek, 23 października 2017, 14:10

co ma 500+ do wydatków na armię? kogo ma bronić ten sprzęt jak nie przybędzie małych Polaków?

ciekawski
piątek, 20 października 2017, 23:24

A co się dzieje z modernizacją czołgów Leopard do wersji PL? Co się dzieje z Homarem, Krabami, Rakami?

Łuki
sobota, 21 października 2017, 13:26

Ty tak na poważnie ? te kontrakty (z wyjątkiem homara) są dawno podpisane i realizowane

ewp
sobota, 21 października 2017, 23:06

Potrzebujemy zakupić sprzęt wojskowy za około 150-180mld zl. Rocznie na uzbrojenie jest przeznaczone około 10mld zl. Czyli potrzebne jest około 10-15lat na przywrócenie pelnej zdolnosci bojowej armii. Pytanie zasadnicze, ile pieniędzy z tych 10mld na uzbrojenie w roku 2017 zostanie wydanych a ile wroci do budzetu tak jak za poprzednich ministrów ? Drugie pytanie to czy priorytety zostały określone właściwie. Na oba pytania można dopiero odpowiedzieć za kilka miesięcy. Polecam melisę na uspokojenie i cierpliwe oczekiwanie na zamknięcie budżetu, wtedy będzie można podyskutować.

nikt ważny
poniedziałek, 23 października 2017, 09:56

I te 10-15 lat robi różnicą bo po tym czasie trzeba wszystko modernizować albo wymieniać na nowo. Bez WŁASNEGO przemysłu specjalnego wzmocnienia SZ RP nie będzie. Nawet możliwości zbudowania czegokolwiek z Ukrainą się skurczyły z kilku powodów, od tego że na Ukrainie "rządzą" oligarchowie po niezdrowe zapędy ekspansji choć oficjalnie nie podnoszone to jednak obecne w decyzjach w rodzaju rugowania z przestrzeni języków innych niż promowane semi kultura Ukrainy. Opcje które jako Polska mamy lepiej niech nie będą oficjalnie podnoszone na publicznym forum a i patrząc na to co się działo w Polsce od początku XXI to nie wiedzę w kilku dziedzinach działań a wręcz przeciwnie robi się wszystko by nas osłabić nie tylko zewnętrznie ale i wewnętrznie. A lud jak widać daje się zrobić i żre się między sobą często nawet wypierając polskości wprost lub po cichu i to niezależnie od poglądów politycznych.

sojer
niedziela, 22 października 2017, 18:16

Zmiana planów. Potrzeba 30 mld PLN rocznie na służbę zdrowia. Komuś trzeba zabrać. Dzieciom? Studentom? Emerytom? Podnieść podatki? Realia są takie, że lekarze strajkują, a wojsko nie.

AS
piątek, 20 października 2017, 23:17

Czy to sabotaż? Jakieś droniki rodem ze Chińskiego centrum w Woli Kossowskiej, samochody terenowe, pewno troche mundurów, nic konkretnego. Święcenie tego sprzętu może trochę te zakupy podciągnie pod względem opatrznościowym, ale wyłącznie na opatrzność nie można liczyć. Przecież całe dnie słyszę nowe śmigłowce, samoloty, 200 wyrzutni Homar. Co innego widzę, a co innego słyszę, czy powinienem się leczyć?

mi6
poniedziałek, 23 października 2017, 12:17

Te rzeczy to powinny być w 2016-2017 zakupione już dawno zamiast tworzenia jakiś wypocin w stylu przeglądu obronnego. Gdzie Narew, Wisła, Orka, Homar??? Co z programem Leo3-mieliśmy dołączyć, skończy się pewnie tak jak ze wspólnym zakupem okrętów z Norwegami na gadaniu. Co z następcami Su22 i MiG 29??? o tym teraz powinno się decydować a nie w ślimaczym tempie zawierać umowy na programy o których się słyszy od lat...

Marek
poniedziałek, 23 października 2017, 23:44

A czemu nie wcześniej? Wszak było na to osiem lat nieskrępowanej władzy. Po Ukrainie pod koniec tego "wspaniałego" okresu ktoś się stuknął małym młotkiem w łepetynę? Rychło w czas. Trzeba było myśleć po Gruzji. Zamiast bawić się w klepanych po plecach salonowych "europejczyków" i dyskredytowanie konkurencji politycznej, już wtedy należało wsiąść pięciokilogramowy młotek i walnąć się nim porządnie w pustą łepetynę. Niemców można usprawiedliwić, bo stać ich na luksus mając państwa buforowe. Ale już naszych byłych "europejskich fachowców od gospodarki" niestety nie.

Maczek
piątek, 20 października 2017, 23:09

czyli wszytsko to co w 2016 mówili ze będzie w 2017

Łukasz
piątek, 20 października 2017, 23:07

Artykuł Defence24.pl "SW-4 walczy w koreańskim przetargu". "...Nowe śmigłowce trafiłyby do wojsk lądowych oraz marynarki wojennej. Decyzja, jaka maszyna zostanie zamówiona przez Koreańczyków ma zapaść w ciągu 30 do 60 dni. ". Można w tak krótkim terminie podjąć decyzje ? Można, co na to nasi specjaliści od wieloletnich analiz i negocjacji ? Polska ponosi olbrzymie koszty opóźnień, zaniechań i działań pozornych.

Uldi
piątek, 20 października 2017, 23:06

Czyli te same wielkie zapowiedzi co roku. Moze MON kupi chociaz nowe ksero to na 2019 sobie szybko skopiuja ten plan i jazda...szczerze watpie, ze cokolwiek z tej listy bedzie zakontraktowane w przyszlym roku.

cieć z Czernobyla
niedziela, 22 października 2017, 13:38

Generalnie to coś mało tych planów. Jak nasze Siły Zbrojne będą się modernizowały w tym tempie to nie mamy szans dogonić czołówki NATO i Rosji.

t50
piątek, 20 października 2017, 22:55

Piękny przykład różnicy między teorią a praktyką.

KrzysiekS
niedziela, 22 października 2017, 21:04

Albo coś tu jest nie tak albo decyzje odnośnie WISŁY, HOMARA, ORKI zostały podjęte najbardziej martwi brak informacji o NARWI.

Tr
piątek, 20 października 2017, 22:51

Kiedy wkroczą Rosjanie, wtedy w Londynie wystąpi jeden z drugim ministrem i będą mówić, że "Plany to mieli wielkie". Chcieli kupić to i to, tylko mieli pecha, bo nie zdążyli.

Tomasz
piątek, 20 października 2017, 22:47

Panowie to jest bardzo proste do zrozumienia. Póki trwają rozmowy nikt za nic nie odpowiada, a pensja co miesiąc jest na koncie. Po podjęciu decyzji trzeba by uzasadnić dlaczego tak a nie inaczej. Dlatego w Polsce przy takiej biurokracji prawie wszystko zaczyna się i kończy na rozmowach wszystkich ze wszystkimi.

Olo
wtorek, 24 października 2017, 15:09

I nie jesteś daleki od prawdy. Albo co gorsze dobrze ją znasz...

Edward
środa, 25 października 2017, 03:03

Chyba najwyższa pora wykazać się efektami - podpisanymi, rzeczywistymi kontraktami na nowe, konkretne, z najwyższej półki uzbrojenie dla WP - we właściwej ilości - jeszcze w tym roku i nieodwołalnie. Poza wszystkim - natychmiastowy zakup śmigłowców (2 x 8 szt.) to sprawa honoru AM. Polacy czekają (już bardzo niecierpliwie) na konkrety takie, jak również wejście do służby Ślązaka i to nie jako patrolowca lecz jako rasowej, w pełni uzbrojonej korwety. Co z Masterami (M-346) i ich pełną funkcjonalnością jako samolotów szkolno-bojowych? Siły zbrojne oczekują na co najmniej podwojenie ilości efów (nowe F-16V). Czy coś się wyjaśniło z zakupem 2 fregat "adelaide"? Ten temat warto jakoś zamknąć. Co w zamian za niedostępne (hiszpańskie) już na rynku leopardy do modernizacji? Pytań jest bez liku. Naród czeka na konkrety.

Lewiatan
sobota, 21 października 2017, 20:58

MON zmarnował cały 2017 rok. Przez ten czas nie podpisano żadnych umów na ciężki sprzęt dla wojska i zastanawiam się jak mają zamiar wydać cały budżet przeznaczony na ten rok. Ociężałość i powolność MONu stawia pytania o celowy sabotaż. Ileż można jeździć w tę i z powrotem, i negocjować zakup okrętów podwodnych na przykład. Niedługo Kobbeny będą musiały być oddane do muzeum. Ileż można negocjować czy zastanawiać się nad zakupem jednorazowych granatników p-panc? Martwi mnie również, że Wisła została podzielona na 2 etapy. Co jeśli kupimy te pierwsze 2 baterie, ale producent skłamie co do offsetu ws. 2-go etapu? Może się okazać, że producent tak usztywni swoje stanowisko po zakupnie pierwszych baterii, że żadnych kluczowych technologii nie będziemy mogli od nich uzyskać i zostaniemy z 2-ma unikalnymi bateriami w naszym systemie obrony p-lot.

zeus89
poniedziałek, 23 października 2017, 11:35

Idę o zakład, że MON nie zrobi nic w 2018

żołnierz
niedziela, 22 października 2017, 13:03

bla . bla , bla , blaaaaaaaa , grunt ze sa samoloty dla ViP-ów - zeby mieli czym sie ewakuowac w razie godziny W

Sebo
piątek, 20 października 2017, 22:31

Przyznam szczerze ze na poczatku kadencji obecnie zadzacej partii mialem nadzieje, tak przyznaje sie ze mialem nadzieje ze ONI cos zrobia w wojsku.. No i robia.. Same cosie tylko ze nadal jak nie bylo tak nie ma niczego.

Turbo Szwej
piątek, 20 października 2017, 22:27

A gdzie PEGAZ

KrzysiekS
sobota, 21 października 2017, 20:10

Ciekawe gdzieś zapodziali jeden z najważniejszych programów przypominam nazywa się NAREW!

Marek1
niedziela, 22 października 2017, 13:21

Krzysiek - Narew jest wszak planowo zablokowana przez AM&Co. do czasu pozyskania IBCS. Pretekst kompletnie irracjonalny, by nie rzec wręcz głupi, ale tu nie o pretekst chodzi, tylko o fakt zaplanowanego przedłużania stanu praktycznej bezbronności Kraju w zakresie obrony powietrznej o kolejne co najmniej kilka lat. W sytuacji gdy 1 opcja polityczna totalnie zdominowała WSZYSTKIE służby, fakt ten u nikogo niestety NIE budzi żadnych wątpliwości.

Polex
sobota, 28 października 2017, 00:07

Znowu od dwóch lat śmigłowce! To pokazuje nieudolność MON-u

ganer
poniedziałek, 23 października 2017, 16:04

Musimy postawić na własną obronność. UE nas nie wesprze w razie ataku ze wschodu. Przetargi i postemplowania. Cała papierologia wydłuża przetarg

August
sobota, 21 października 2017, 20:01

Teoretycznie budżet MON na 2018 ma być nieznacznie większy, ale wzrost pochłoną WOT - 567 mln. złotych (czyli tyle co całe środki na marynarkę wojenną) i inne ministerialne dziwne priorytety - np. wzrosną wydatki na muzea, aż do 144 milionów. Nie wolno też zapominać o pozostałych strategicznych zakupach, jak ryngrafach i krówkach - mordoklejkach.

ZZ
niedziela, 22 października 2017, 13:27

>"Teoretycznie budżet MON na 2018 ma być nieznacznie większy, ale wzrost pochłoną WOT - 567 mln. złotych " Przepraszam, ale jakim cudem wydatki na WOT w wysokości 567 mln zł mają pochłonąć w całości wzrost budżetu, który wynosi 3,79 mld zł?

Marcell
sobota, 21 października 2017, 10:53

Moim zdaniem nie ma odpowiedzialności, za nie gospodarne kierowanie MON-em, to nie z ich pieniędzy, są wydatki, a z pieniędzy podatnika... Taki stan rzeczy jest na rękę kierownictwu MON, Menagerą, Dyrektorą itd... im dłużej trwa proces teoretyczny, planowania, zebrania, ekspertyzy - tym dłużej dostają na to kasę. Nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć nie gospodarność w Mon-ie, w takim stanie to i za 10 lat nie będzie tego co miało być tylko teoretycznie.

nikt
sobota, 21 października 2017, 10:47

I tak nic nie zrobią, pokazali to w tym roku jacy są słowni. Tylko wojska OT będą robić! Bo najłatwiej karabiny kupić (chooociaż poprzednie ekipy z tym też miały problem)

gegroza
piątek, 20 października 2017, 21:52

Czyli kompromitacja na całego. Ale za to w 2018 roku osiągną niebywały sukces - kupią to co maiło już dawno być ! Żadna zmiana !

Mr B
piątek, 20 października 2017, 21:50

I lotniskowca .... Tak poważnie wierzycie w te zapowiedzi?

alex
piątek, 20 października 2017, 21:36

a gdzie orka

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 21 października 2017, 16:04

Gdzie jest Orka? w necie Jane's weekly - Brazyla trzeci Scorpene, Malezja kupuje, Indie w tym roku w styczniu Drugi. Brazylia wprowadza Razem z tymi 20 - w tym jeden Testowy ASW H225M, Malezja odbiera zamawiane - 12 super C-cali, Indie fakt zawiesili kontrakt na...seahawki B. Czy nasza Orka to Scorpene + SCALPy czyli "tomahawko" podobne cruise?

d.
sobota, 21 października 2017, 09:12

w dialogach.

JSM
sobota, 21 października 2017, 05:09

Orka akurat jest nam potrzebna jak umarłemu kadzidło. Najpierw obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa żeby nie było jak w 1939 że nam lotnictwo zmasakrowało armię i kraj. Potem wojska lądowe i rakietowe. A jak już nic obcego nie będzie nam zagrażało z powietrza lub lądu to sobie kupimy kilka okrętów żeby ładnie wyglądały. Bo tak jak jest teraz to wszystkie okręty zostaną zatopione w kilka godzin. Łącznie z podwodnymi.

Ciekawski
sobota, 21 października 2017, 19:14

Co to ma być!? Gdzie pociski przeciwpancerne, Homar, Narew, Orka, Noteć, moduły ZSSW-30? Niby budżet MON systematycznie rośnie, a tak na prawde nic nie kupujemy, nic sie nie dzieje... Żenada!

Obywatel
niedziela, 22 października 2017, 11:27

Wystarczy, że zrobimy taką armię jaką nam każą Niemcy i będziemy absolutnie bezpieczni.

ewa
niedziela, 22 października 2017, 22:58

ręce opadają jak czyta się takie bzdurne komentarze, najważniejsze żebyśmy zrobili taka armię jak nam każą amerykanie i będziesz zadowolony a i zapomniałem koniecznie musimy tam kupić sprzęt za co najmniej 200mld dolarów bo wtedy będą nasyceni i będą nas bronić....jak kupimy za 150,ld dolarów to z obrony nici....

ggg
sobota, 21 października 2017, 09:34

Mają największy budżet w historii i co? Kupią terenówki i 5 dronów. Come on! Na co idzie ta mega kasa?

Vincold
sobota, 21 października 2017, 15:36

Na Wisłę i Homara?

78
sobota, 21 października 2017, 15:28

Na pojazdy VIP

Polex
piątek, 20 października 2017, 21:27

Znowu powracają już od 2 lat śmigłowce!!! :-) Kupcie, a nie gadajcie tylko!!!

Artur
sobota, 21 października 2017, 08:42

W 2018 to oni może dopiero podpiszą umowę na śmigłowce i tylko na 16 maks a kiedy zostaną dostarczone to inna sprawa......jak będą do 2022 to będzie dobrze....

.....
sobota, 21 października 2017, 08:52

kupowanie na szybko - to najdroższe kupowanie

weter
niedziela, 22 października 2017, 14:37

masz racje lepiej kupować raz na 100lat....wystarczy ci tyle czasu na dogłębne zbadanie problemu? czy wolisz raz na 500lat?

Zbulwersowany podatnik
piątek, 20 października 2017, 20:47

A co z budżetem na obecny rok? Czy wydaliśmy już wszystkie środki?

Dropik
niedziela, 22 października 2017, 15:56

kupią pół miliona karabinów ;D

Vincold
sobota, 21 października 2017, 18:51

W tym roku AM zamierza jeszcze podpisać pierwszy etap Wisły, Homara, Spike z Hitfist oraz Kormorany. Mam nadzieję.

john
sobota, 21 października 2017, 00:16

Tak na emerytury i pensje! 2% PKB to u nas jest jedna wielka ściema.

mi6
piątek, 20 października 2017, 20:44

A Homar? A Orka? A Narew? A śmigłowce uderzeniowe? Przecież to juz juz zaraz miało byc podpisane a tu wychodzi na to ze bedzie w 2019 albo jeszcze pózniej.

d.
sobota, 21 października 2017, 09:14

Kolega jest nie na czasie. To już przecież było dopiero co, nawet po kilka razy. Toteż teraz nie może być tak powatrzane, rok po roku. Wróci za parę lat.

Marianowicz
piątek, 20 października 2017, 23:26

Gdzie indziej było, że Homar ma być w tym roku.

gts
piątek, 20 października 2017, 20:43

Rozwala mnie to. Faza analityczno koncepcyjna trwa 3 lata. Takie rzeczy to ja w 2-3 miesiace jestem w stanie kupic lacznie z papierologia. To co robia panowie od zamowien to jawna dywersja, dzialanie na szkode panstwa. Nie pisze tego o ludziach - mroweczkach, ktorzy faktycznie zapoznaja sie z zapisami umow, warunkami realizacji, specyfikacja i procedura zakupu, ale o tych ktorzy siedza sobie za biureczkami eksperckimi i dyrektorskimi i im dluzej prace trwajaj tym wiecej zarabiaja.

W3-pl
sobota, 21 października 2017, 13:19

ile jest egzemplarzy nieocenionego Mastera. Gdzie 8 (OSIEM) obiecywanych do listopada...2014?!? Nie wiedzeli Klich? SieMONiak o istnieniu jednego prototypu gdy konkurenci proponowali Serynie robione z Korei + wsparcie centrum dystrybucji itp. ps Za co jankesi wyBomdardierowali konkuranta 300% taryf - za nielegalne wg nich wspieranie funduszami jednego oferenta w takiej "unii brytyjsko-kanadyjskiej.

Igor
piątek, 20 października 2017, 20:42

Plany plany plany...

Gepard24
piątek, 20 października 2017, 20:29

Tak tylko spytam. To są plany które faktycznie MON chce realizować czy tylko znowu puste obetnice zwłaszcz jeśli chodzi o śmigłowce. No ale mimo wszystko Panowie z MON-u powodzenia. Żeby chociaż mustang został w końcu podpisany.

Iwan Czonkin
piątek, 20 października 2017, 20:24

ja sie pytam a gdzie są w planach B-2, to są jakieś żarty, bez B-2 WOT nie da rady specnazowi

pln
piątek, 20 października 2017, 20:22

Plany były i są wielkie, ludzie się podniecają a armia coraz słabsza. Od gadania nie jesteśmy mocniejsi. Koniec z ciągłym okłamywaniem społeczeństwa.

ciekawski
piątek, 20 października 2017, 20:22

A co z ze SPike'ami na Rosomakach, że się tak nieśmiało zapytam?

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 21 października 2017, 13:25

...obiecywanymi w 2015 zaraz przed wyborami? dla 21- i 15-tej brygady + Kryle -rozgrzebane od 2011? (wraz z Krabami 2-ma prototypami??). ZApomnieli tak transparentni Teraz postu Tu na Def. z 2014...? 2013??

BA Baracus
piątek, 20 października 2017, 20:19

A gdzie Apache i Sokół Millennium?

Perelitz
niedziela, 22 października 2017, 17:30

Chciałbym wiedzieć, czym MON planuje zwalczać wrogie MBT?. O ile się orientuję, to wciąż bazujemy na bez mała 40-letniej amunicji BM-15 do rodziny t-72, oraz DM-33 do Leoparda2, które to nie mają szans przebicia rosyjskich MBT z przodu. Co do PPK Spike, to jest ich za mało ( około 270), a RPG-7 z aktualnie używaną amunicją mógłby się sprawdzić chyba jedynie w Afryce - na pewno nie w Europie...

rtesa
piątek, 20 października 2017, 20:14

Normalnie potęga zakupów modernizacyjnych i wzmacniających polską armię...KLEKAJCIE NARODY...8 śmigłowców, zbiornikowiec, samochody osobowe.....

Podbipięta
piątek, 20 października 2017, 19:59

Dobrze że te Orkany remontują ale MALE to bym olał...a MW poza OP to olać...

mosze
piątek, 20 października 2017, 19:55

Śmigłowce? Znów obiecują śmigłowce? Czy mogę zachować sceptycyzm?

Grom
sobota, 21 października 2017, 01:45

Po 1 stycznia 2018 zacznie się czas rozliczeń MON jak i rządu za 1 część kadencji. Miną 2 lata odkąd nastąpiła dobra zmiana. Pytanie czy faktycznie taka dobra? Na razie dużo gadania, wizyt, negocjacji i nic z tego nie mamy. Jak nie było tak nie ma podpisanych kluczowych kontraktów dla obronności kraju. Z całym szacunkiem, ale jeśli MON polegnie to straci na tym cała władza. Jak ważna dla polaków jest obronność kraju nie trzeba chyba mówić. W narodzie panuje przeświadczenie, że naszymi wrogami od prawie zawsze były Rosja oraz Niemcy. Zwłaszcza od dekad rozgrabiają nasz i tak biedy kraj. Jak ważna jest ta dziedzina życia wie nawet małe dziecko. Silna armia to również w razie W moc perswazji w wielu negocjacjach. Tylko z silnymi się świat liczy. Jeżeli można nas przekupić, opleć nam pętle wokół szyi i dać przyzwolenie na okradanie kraju to jak my mamy się bronić. Skoro nawet armia nie była by zdolna do przeciwstawienia się agresorowi! Wierzę w was i pokażcie, że dacie radę, a nie tylko słowa, przekujcie je w końcu w czyny.

lolek
niedziela, 22 października 2017, 19:54

Czas rozliczeń twra od momentu zanim jeszcze nowy rząd obją włądzę. Nic nowego.

Cezar
piątek, 20 października 2017, 19:47

Pierwsze śmigłowce wielozadaniowe miały trafiać do polskiej armii w tym roku. Minister Macierewicz uwalił przetarg, w zamian za to ma zamiar podpisać w PRZYSZŁYM ROKU umowy na dostawy śmigłowców CSAR i SOF. Kiedy te śmigłowce trafią do Polski? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast że to OPÓŹNIENIE dzieje się w ramach realizacji priorytetowych zadań Planu Modernizacji Technicznej. Bareja zazdrości...

gość
sobota, 21 października 2017, 01:40

Obiecane okręty podwodne, 2 eskadry myśliwców V generacji, dywizje bojowych wozów piechoty, całkowite wyparcie mi24 przez nowy śmigłowiec szturmowy A oni zapowiadają teraz zakup kilku radarów, modernizację eksponatów i nabycie samochodów osobowych jako plan na cały rok.

Patriota
piątek, 20 października 2017, 19:45

A co z okrętami podwodnymi i artylerią rakietową dalekiego zasięgu??? bo że Wisłe dostaniemy za 15 lat to już wiadomo

Polish blues
piątek, 20 października 2017, 19:45

Słowa, słowa,słowa....

robi
sobota, 21 października 2017, 01:38

Panie RAFALE, ŚMIGŁOWIEC CSAR oznacza uzbrojony śmigłowiec ewakuacji medycznej zdolny do działania na polu walki, a nie poszukiwawczo-ratowniczy, czyli SAR

Olo
wtorek, 24 października 2017, 15:13

Spokojnie, problem z rozróżnieniem CSAR od SAR, czyli morskiej wersji LPRu miała też Marynarka Wojenna. Która pierwotnie zamawiała SAR. Unia jej wytłumaczyła, że się nie da, bo podlega pod inny tryb zakupowy.

Marek1
niedziela, 22 października 2017, 03:19

Zaiste "ambitne" plany ma nasz MON : 1. Nowe ppk pojazdowe/przenośne - ZERO. 2. Granatniki jedno i wielorazowe dla zmech.- ZERO 3. Nowa amunicja 125, 120 dla armat MBT - ZERO. 4. Nowa amunicja 120, 155mm dla artylerii/moździerzy - ZERO. 5. Zakup doskonałych, polskich LGA-40 mm - ZERO 6. Nowa amunicja dla RPG-7 - ZERO. 7. Systemy lokalizacji celów pozahoryzontalnych dla NDR/JASSM AGM-158A - ZERO. 8. Nowe systemy WRE - ZERO 9. Modernizacja kolejnych BM-21 do standardu WR-40 Langusta + syst. rozpoznania i łączności - ZERO. Można by tak w NIESKOŃCZONOŚĆ ...

alois
poniedziałek, 23 października 2017, 10:38

a teraz wskaż, ile stuk w tych 9 punktach zakupił Klich a ile Siemoniak przez 8 lat rządzenia. Do dzieła.

Teodor
niedziela, 22 października 2017, 03:16

Te plany na przyszły rok to na poważnie? To jakaś kpina, armia z roku na rok zamiast się wzmacniać to słabnie, będą modernizować posowiecki sprzęt. Jestem przerażony!

rydwan
niedziela, 22 października 2017, 17:44

skoro jest to trzeba to wykorzystac zanim nabedziemy cos solidnego.Takie mi 24 jako śmigłowiec misji np może sie przydac tylko trzeba go dozbroić to samo z t 72 można je własnymi środkami doprowadzic do używalnosci a wpozniejszym terminie sprzedać to samo z BWP 1 podreperować i używać jako taksówki na scisłym zapleczu do czasu wprowadzenia nowych to samo z BM-21 .Przykładów jest sporo i dodać trzeba że zdobyte dośwadczenie zaprocentuje w przyszłosci a wszystkiego naraz to i tak nie kupimy bo nie tylko nas niestac ale i krajówbardziej rozwinietych też (przykład niemiec gdzie wprowadzili ok 100 nowych BWP Puma i remontuja stare Mardery szumnie je nazywajac LYNX )trzeba poprostu robic cos lepiej lub gożej ale robic bo najgorsze jest nicnierobienie.

Infernoav
poniedziałek, 23 października 2017, 00:59

Prócz Wisły, helikopterow i dowodzenia batalionem reszta to głupie wydatki w stosunku do pilnych potrzeb. My priorytetowo potrzebujemy zmodernizować leo2a4, zacząć wymieniać BWP, zakupić broń ppanc i płot, plus drony i satelita. Nie chcę obrażać marynarki, jednak nie jest ona priorytetem i jest okropnie droga w wymianie sprzętu i modernizacji. Koszt/efekt jest mało opłacalny.

Marek
poniedziałek, 23 października 2017, 12:43

Przecież już dawno podpisano umowę na modernizację leo2a4, więc o co ci chodzi? Masz jakieś nowe do zmodernizowania czy jak? Jeśli tak, to podziel się ze mną tą wiedzą. Bardzo by mnie ucieszyło, gdybyśmy w tajemnicy przynajmniej ze sto już pozyskali. Z marynarką wojenną też pojechałeś. Niejeden już raz pisano o tym ile kosztują bateria Patriotw a ile nowoczesna fregata i porównano możliwości jednego i drugiego w zwalczaniu celów powietrznych. Stosunek koszt/efekt jest tu zdecydowanie na korzyść okrętów, które spokojnie mogłyby zapewnić OPL na wybrzeżu. Co do innych korzyści posiadania porządnych okrętów wojennych, niejeden raz pisano o tym na Defence.

wersa
poniedziałek, 23 października 2017, 11:46

Mało opłacalny? dobre....trzeba sobie wreszcie uzmysłowić że marynarka z IIWS a obecna to dwie różne rzeczy. Kupując proawdziwe okety wojenne a nie okręty wydmuszki masz wiele możliwości ich wykorzystania. Tylko muszą to być okręty wyposażone w rakiety i systemy przeciwlotnicze. Takie okręty mogą swobodnie chronić nadbrzeżne miasta. Ile tych twoich Patriotów będzie? parę sztuk, co chcesz tym chronić? tylko większe bazy i stolicę a reszta co? ma płacić podatki i umierać? mamy XXI wiek i czas przestać żyć przeszłymi konfliktami rodem z IIws. To takie trudne? rozumiem że w szkołach uczą głównie historii ale bez przesady. To że nasz MON nie ma zielonego pojęcia o nowoczesnej technice i jest ślepy i głuchy na możliwości jakie ona daje, szczególnie na okrętach, nie oznacza że my tutaj na forum mamy być jacyś ograniczeni...

porucznik conjurer
poniedziałek, 23 października 2017, 11:37

modernizacja leo to nie wypalanie cegieł, szczególnie, gdy chce się również posiąść jakieś kompetencje w tej materii. Już, zaraz to taką moderkę bez kompetencji może sobie zrobić Arabia Saudyjska, ale ona eksportuje ropę a my tylko jabłka.

Akanios
poniedziałek, 23 października 2017, 10:52

Zanim bzdury o marynarce będziesz pisał spójrz na mapę. Linia brzegowa to ok. 770 km, długość granicy 440 km.morze terytorialne o szerokości 12 mil. Do tego dochodzi strefa wyłączności ekonomicznej 33 tys.km. kw!!!! Marynarka wojenna to obecnie kluczowy rodzaj sił zbrojnych, który mógłby nam zapewnić przewagę w czasie (nie daj Boże) wojny. Ale to tez kluczowy rodzaj siła zbrojnych i reprezentant państwa i jego interesów - w czasie pokoju. Dla przykładu możliwości przeciwlotnicze 1 fregaty OHP typu Adelaide są większe od możliwości całego WP (!) Zasięg rakiet Standard SM 2MR to blisko 170 km. Posiadanie takich okrętów zmienia sytuację militarna w rejonie Morza Bałtyckiego. Fregaty potrafią obronić siebie i zapewnić parasol przeciwlotniczy np. dla gazoportu. Czołgiem tego nie zrobisz choć zapewne równe AM z warszawki myślą, że się uda!!! Morze jest kluczem do pokoju!!!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama