Reklama
Reklama
Reklama

Plan ochrony całości terytorium Izraela. "Największy program w historii IDF"

29 lipca 2018, 13:54
whatsapp-image-2017-10-10-at-52608-pm
Fot. IDF

Rząd Izraela zamierza rozpocząć program o wartości ponad 8,2 mld USD, którego celem jest objęcie całości państwa ochroną przeciwpowietrzną w perspektywie dziesięciu lat. Ma być to największy program obronny w historii izraelskich sił zbrojnych.

Zgodnie z planem, o którym piszą media w Izraelu, w tym gazeta The Times of Israel, w ciągu dziesięciu lat całe terytorium kraju ma być chronione przed pełnoskalowym atakiem rakietowym. Koszty programu są w tej chwili szacowane na ok. 8,2 mld USD, ma on rozpocząć się w przyszłym roku, a jego koniec przewidziano na rok 2028. Do jego zatwierdzenia ma dojść w niedzielę 29 lipca, podczas posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa rządu izraelskiego.

Głównym elementem programu jest znaczące, kilkukrotne zwiększenie liczby wyrzutni systemów przeciwrakietowych - analitycy izraelscy spodziewają się bowiem, że w przyszłości ataki rakietowe skierowane na Izrael będą miały charakter masowych, pełnoskalowych bombardowań rakietowych, w czasie których wykorzystane zostaną jednocześnie setki zaawansowanych i celnych pocisków.

Założenia ogólne programu, nad którymi pracowano ostatnie kilka miesięcy, to dzieło premiera Binjamina Netanjahu, ministra finansów Mosze Kahlona, ministra obrony Avigdora Libermana i szefa sztabu izraelskich sił zbrojnych Gadiego Eizenkota.

Anonimowy, wysoko postawiony urzędnik administracji izraelskiej, cytowany przez The Times of Israel, twierdzi, że nigdy wcześniej w historii Izraela nie zajmowano się programem o takim rozmachu. Jego zdaniem powstanie systemu ochrony całego terytorium państwa pozwoli siłom zbrojnym Izraela na stawianie oporu na kilku frontach jednocześnie, "zdecydowanie zwiększy i poszerzy możliwości ochrony cywilów i da IDF głębię strategiczną, potrzebną do uzyskania szybkiego i pewnego zwycięstwa wojskowego".

Program będzie miał też niewątpliwie wpływ na gospodarkę Izraela, zwiększając liczbę miejsc pracy w sektorach zbrojeniowym i nowych technologii

Finansowanie programu w przyszłym roku odbywać się będzie w połowie z funduszy zarezerwowanych już wcześniej na ten cel w budżecie obronnym (ok. miliarda USD), natomiast pozostałe środki będą pochodzić z planowanej nowelizacji budżetu obronnego, zwiększającego jego wysokość. Nie ujawniono jednak, które resorty otrzymają w związku z tym finansowanie w mniejszej wysokości, stwierdzając jedynie, że środki przeznaczone na "zdrowie, edukację i opiekę społeczną" nie zostaną zmniejszone.

Informacje o zamierzeniach rządu ujawniono dzień po pierwszym operacyjnym wykorzystaniu systemu obrony przeciwpowietrznej średniego zasięgu Proca Dawida, którego użyto w celu przechwycenia dwóch syryjskich pocisków ziemia-ziemia SS-21. Proca Dawida to część wielowarstwowego systemu obrony Izraela, w którego skład wchodzą też system Żelazna Kopuła (przeznaczony do zwalczania pocisków krótkiego zasięgu, małych bezzałogowców i niszczenia pocisków moździerzowych), oraz systemy Arrow 2 i 3, mające za zadanie ochronę przed pociskami balistycznymi dalekiego zasięgu.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
Davien
piątek, 10 sierpnia 2018, 10:59

Panie Dalej patrzacy, artyleria plot skończyłą sie z pojawieniem się maszyn odrzutowych bo okazała sie całkowicie nieskuteczna wiec jak widac całkowicie nie znasz sie w temacie jaki usiłujesz komentowac. Ocalały jedynie działka małokalibrowe i działa uniwersalne na okretach. NIKT, powtarzam NIKT nie ma zamiaru uzywac armatohaubic do zwalczania samolotów bo jest to nierealne,nikt nie produkuje takiej amunicji wiec istotnie niezl sie z tych bajek usmiałem:)) Co do helistatu Piaseckiego to cała koncepcja okazała sie chybiona, pułap tego czegos to maks kilka kilometrów bez ładunku a rozleciał sie przy próbach i został zarzucony, a smigłowce mógł odłaczyc jedynie lecąc całkowicie bez ładunku wiec jak zwykle panei dalej patrzący.... Niemieckie sterowce nie przekraczały pułapu paru kilometrów, były gigantami o długości kilkuset metrów i nawet taki olbrzym miał masę użyteczna, nawet nie udzwig 15 ton Stratobus Thalesa jest prawie trzy razy krótszy i ma mase uzyteczną 250kg wiec powodzenia:) Panie dalej patrzacy co do PAC-3 to jak widze dalej pan brnie w swoje zmyslenia wiec wyjaśnie jeszcze raz jak dziecku: PAC-3 i PAC-3MSE są nazwami pocisków przeciwrakietowych, nazwą systemu jest PAC-3+ inigdize nie użyłem tego określenia dopóki nie musiałem tłumaczyc panu oczywistych rzeczy wiec naprawde jak pan nawet tego nie wie to tu zakończmy dyskusje bo na pańskie mrzonki czasu nie zamierzam wiecej tracic. A co do linka w sprawie Aster-30 to konferencja prasowa MBDA i cytat z wypowiedzi ich przedstawiciela, prosze sobie poszukac jak tych przeciwlotniczych pocisków do haubic:)) PS Sabotaz to pan uprawia proponując zupełnie nierealny projekt sklecony przez pana przy całkowitym niezrozumieniu zasad działąnia i danych poszczególnych systemów i oparty wyłacznie na pańskim chciejstwie. Żegnam .

Dalej patrzący
czwartek, 9 sierpnia 2018, 17:42

Panie Davien - już podczas II wojny światowej zaprojektowano krążowniki przeciwlotnicze klasy Worcester z artylerią główną uniwersalną - oczywiście z główną funkcja plot - kalibru 152 mm, 12 armat L47 w 6 wieżach. Z uwagi na koniec wojny wybudowano 2 z 10 planowanych krążowników. Szybkostrzelność - 12 strzałów na minutę. Krab 155 mm/L52 ma elewację 85 i jak najbardziej jest gotowy z APR i z pozycjonowaniem sieciocentrycznym pozahoryzontalnym do tej funkcji plot i przeciw pociskom manewrującym. Obecnie z APR szybkostrzelność jest mniej ważna, niż precyzja i zasięg. A całość koncepcji dla Krabów była już pozytywnie konsultowana, więc Pana \"rozbawienie\" ma jak zwykle charakter oderwania od rzeczywistości na rzecz skwapliwie wmawianej \"niemożliwości\" wszystkiego. Notabene - podczas II w.św. podstawowy kaliber morskich ciężkich dział plot to 127 mm [US Navy] czy 133,2 mm [Royal Navy - na nowych pancernikach i lotniskowcach czy krążownikach plot klasy Dido]. Japończycy byli też przy 127 mm plot, Niemcy stosowali 128 mm....Francuzi do 1940 \"dłubali\" przy prototypie armaty plot 138 mm [pod drugi rzut dla superniszczycieli klasy Mogador]. Jakieś nowe \"tabu\" odnośnie kalibru 155 mm? ...znowu \"niemożliwe\"? A niby DLACZEGO? Już tłumaczyłem X-razy - w środowisku sieciocentrycznym osobne nosiciele są na efektory, osobne na sensory itd. Nigdzie nie pisałem o jednoczesnym posadowieniu i radarów i efektorów. Nie potrzeba dziesiątek ton udźwigu - Stratobus Thalesa będzie niósł od razu radar o zasięgu 500 km, wystarczający dla tego pułapu - tej pierwszej wersji, bo na deskach już bardziej ambitne projekty pod wyższe pułapy dla dogonienia Chin i USA. Nie ma też dla aerostatów ograniczeń konstrukcyjnych, rosnących wykładniczo w problemach ze wzrostem masy i udźwigu, typowych dla konstrukcji płatowców i wiropłatów, problemów zwiększenia udźwigu. Przeciwnie - wzrost skali aerostatu powoduje wzrost objętości wyporowej do sześcianu, natomiast masa idzie z grubsza w takich konstrukcjach do kwadratu - tu większy aerostat to wzrost udźwigu zasadniczo liniowo do wzrostu objętości. Udźwig dla efektora rzędu 1,5 t - jak najbardziej jest już teraz osiągalny. O zasilaniu, bezprzewodowej transmisji mocy, graniu podczerwienią, wykorzystaniem wodoru dla mocy dodatkowej/buforowej - też już pisałem, są zresztą inne rozwiązania, ale to ze względów zawodowych muszę pominąć. Notabene: w tarkcie fazy analityczno-koncepcyjnej dla wahadłowców rozpatrywano np. wielki wodorowy helistat Piaseckiego jako nosiciel dla wahadłowców [coś w analogii jak platforma do wynoszenia doświadczalnych samolotów rakietowych przez B-52] - po zrzucie miał nabierać prędkości w locie nurkowym wg tzw. paradoksu Szternfelda - oczywiście sam Pan rozumie, że masa wahadłowca to nie tony, a dziesiątki ton. Od tego czasu inżynieria materiałowa zrobiła spory postęp, dlatego i duże, bardzo duże udźwigi mam za realne. To zresztą było już charakterystyczne podczas I w.św., że użyteczny udżwig sterowców [np. bomb] był o rząd wielkości większy od samolotów. Zaznaczam - podałem helistat piaseckiego tylko jako przykład [był zresztą tam pomysł, aby ta hybryda, po osiągnieciu pułapu dla \"wiatraków\", odrzucała owe \" wiatraki\" - i szła na wyższy pułap] - teraz są rozpatrywane dużo bardziej finezyjne konstrukcje z tzw. kadłubem wielokrotnym, kadłubem nośnym, nawet z napędem odrzutowym [tak, proszę co nieco poczytać], dość specyficznym. Pan dalej mąci z PAC-3 i zabawą z nazewnictwem, którą Pan sam zaczął, teraz sam usiłuje mi Pan przylepić nieznajomość nazewnictwa [pisząc teraz o \"prawidłowym\" PAC-3+], a przecież sam Pan pierwszy pisał o PAC-3 - to niech się Pan zdecyduje, o czym mówimy - o co cały czas nieustannie apeluję. Ja wiem z pierwszej ręki, jaki będzie [w zakresach funkcjonalnych] Aster 2 BMD, dlatego zdziwiony przesłałem ten Pana cytat do znajomego z Eurosama, ale jakoś nie może znaleźć i nie potwierdza tego \"oficjalnego stanowiska MBDA\". Nawet dzwonił do rzecznika MBDA i człowieka od tych \"pijarowo-prasowych\" spraw w Eurosamie - byli zdziwieni. To mnie \"prywatnie\" zaciekawiło, dlatego bardzo proszę o link do tej wypowiedzi - zresztą, tak jak wiem, zwyczajnie wiem - JUŻ nieaktualnej merytorycznie. Co do MHTK, znam manewrowość tego pocisku i wiem, że w środowisku sieciocentrycznym poradzi sobie z rakietami p-p obecnej generacji, w tym tymi najnowszymi. Oczywiście w przyszłości pojawią się pociski p-p o zwiększonej manewrowości [co wymusi sytuacja, gdy w dekadę-półtorej pojawią się szybkie bezzałogowe drony o wysokiej manewrowości i dotychczasowe rakiety, projektowane zasadniczo na płatowce załogowe, będą zbyt ślamazarne manewrowo] - ale i tutaj MHTK stoi w tym wyścigu po stronie łatwiejszej i szybszej modernizacji i lepszych systemowo podstaw konstrukcyjnych dla podniesienia manewrowości. No, a otoczenie sieciocentryczne z sensorami i sterowanie, w którym MHTK będzie zanurzony, zawsze będzie znacznie lepsze, bardziej precyzyjne i szybsze od sensorów i układów analizy/sterowania rakiety p-p. Zwłaszcza w sposób ZASADNICZY, gdy ta rakieta npla usiłuje sforsować naszą A2/AD - pierwszą rzeczą jest kontrakcja WRE i izolacja i oślepienie takiej rakiety - fizyczne zniszczenie to tylko przysłowiowe \"zamkniecie tematu\". Ponawiam też, aby Pan przedstawił lepszy ode mnie [od projektu A2/AD Tarczy Polski] skuteczny, szczelny, strategiczny system obrony Polski, w tej samej cenie lub tańszy. Bo jeżeli nie ma Pan takiej alternatywy, to Pana uwagi są zwyczajnie sabotażem.

Davien
czwartek, 9 sierpnia 2018, 11:49

Panie dalej patrzacy, no tu ubawił mnie pan na maxa:)) Pociski 155mm przeciwko samolotom, dawno takich bzdur nie czytałem:) A jeszcze lepsze jest to że Stratobus ma udżwig liczony w dziesiatkach ton( radar wczesnego wykrywania, żródła zasilania, radary naprowadzania, wazace wg pana po półtorej tony pociski antyrakietowe, drugi radar naprowaszania + MHTK) panie dalej patrzacy. Podsumuje to jednym zdaniem: proszę wrócic do realnego swiata a sf zostawic pisarzom. Nieco nizej ma pan cytat od MBDA jaki naprawdę jest Aster-30 block2 BMD. I na tym zakończmy dyskusję zanim zbłazni sie pan do reszty.

Davien
czwartek, 9 sierpnia 2018, 05:36

Panie dalej patrzacy, do jakichs opracowań Fundacji Pułaskiego nawet nie zaglądałem, jakoś zawsze wole zródła bardziej pewne jak np producenta. Co do PAC-3 to moze cytat panu cos odświezy \"Pana uwagi i porównania PAC-3/MSE [proszę się zdecydować - efektor, czy cały system - ja pisze o efektorze PAC-3 MSE z LM]\" To raczej pan niezbornie próbuje wybrnąć z wpadki bo cały czas pisałem o efektorach, obecny system Patriot to wersja PAC-3+. Panie dalej patrzacy SM-3 ma takie osiagi jedynie dzięki uzyciu EKV co całkowicie wyklucza uzywanie go do zwalczania celów atmosferycznych, nie ma tez limitu co do zasiegu zwalczanych celów. Aster-30 block Ii BMD jest tu gorszy od PAC-3. A co do Aster-30 block 2 BMD to taki mały cytat od twórców czyli MBDA: \"Additionally, MBDA is investing in a new and complementary interceptor, Aster Block 2, dedicated to the anti-ballistic mission and capable of being launched from the current family of Aster system ground and naval launchers already used to fire ASTER 15 and 30 missiles.\" I co pan na to, a to jest oficjalne stanowisko MBDA. Do tego ma byc to pocisk czysto antybalistyczny. Reszty pańskich wywodów jak widac nie ma nawet sensu brac na poważnie, ten pański potworek nie zmieści się do wyrzutni SAMP/T i PAAMS a to jest jeden z podstawowych warunków. Podobnie MHTK, ten pocisk nie ejst w stanie zwalczać rakiet p-p , ma zupełnie inne przeznaczenie. Zreszta cała ta dyskusja o aerostatach jest bezcelowa bo nie ma i długie lata nie będzie nic zdolnego unieśc wielotonowy ładunek. Obecnie ledwo radza sobie z sama antena i bateriami słonecznymi do jej zasilania Rosja akurat nie zrezygnwała z RS-26m jedynie zawiesili prace i koncentruja sie na wprowadzeniu systemu Awangard czyli dawnego Ju-71, kolejna głowica której Aster nie będzie w stanie zwalczac. Jeszcze raz powtarzam, pełna obrona przed atakiem saturacyjnym jest niemozliwa dla nikogo. Ostatnio w Izrael poleciało zaledwie 70 rakiet taktycznych i systemy antyrakietowe przechwyciły zaledwie kilkanaście a z pozostałych dwie trafiły w miasto. To był niepełny ładunek 2 BM-21( chodzi mi o liczbe rakiet) Obecnie systemy antyrakietowe z najwyzszej półki to USA a Europa jest daleko w tyle i pocisk do obrony punktowej tego nie zmieni.

Dalej patrzący
czwartek, 9 sierpnia 2018, 01:12

Panie Davien - jeszcze raz tłumaczę: proszę o czytanie ze zrozumieniem - w porównaniach i ocenach używa Pan kluczowego kryterium \"obecnie\" - a ja mówię o systemie budowanym wg najnowszych projektów, gdzie prototypy dopiero powstaną - np. Aster 2 BMD w 2020 i tak samo Thales Stratobus. Tak samo radary i IRST chcę z najwyższej półki, która w prototypie będzie ok. 2020 - tak, by mieć je w produkcji w drugiej połowie lat 20-tych. Taki jest cykl przy zaawansowanych systemach - tego nie da rady obejść. Ale - to gwarantuje, że Rosja poprzeczki obrony TAKIEJ tarczy A2/AD nie przeskoczy. Rosja ma potężne rozciągniecie i obciążenie logistyczne, olbrzymie terytorium i granice do obrony - nie potrafi stworzyć jednego systemu A2/AD [tylko izolowane \"bastiony\" A2/AD] - my TAK - my możemy pokryć cały kraj szczelna tarczą i jeszcze zapewnić 500 km bufor głębi strategicznej kontroli i wymiatania \"buławą zabójcy\". Rosja musi dla utrzymania swojej wyceny politycznej mocarstwa [bo ekonomicznie to jest na poziomie Włoch], stawiać na siłę militarna, zwłaszcza utrzymywać i modernizować potężne siły triady strategicznej - nam wystarczy dla odstraszania zbiór głowic \"na ciężarówkach\". My wygramy, jeżeli nie przegramy - bo naszym celem jest obrona. W imperialnej polityce Rosji przegrają - jeżeli nie wygrają. To potężna asymetria strategiczna - i odpowiednio do tego musimy zbudować system strategiczny - asymetrycznie maksymalizujący obronę - z Tarczą Polski na czele. Czyli A2/AD z \"buławą zabójcy\", z WRE, z walką w cyberprzestrzeni, z sieciocentrycznym systemem sensorów i C4SRI - także dla innych, zdronizowanych uzupełniających systemów zadaniowych, wpiętych sieciocentrycznie pod system główny A2/AD, systemy, które taniej i bardziej skutecznie i elastycznie, pełniłyby rolę obecnego Homara, Orki, Harpii, Kruka. Synergia, zwielokrotnienie maksymalne, saturacja, real-time, czas reakcji - to są lewary całej obrony Polski. Pańska teza -\"nie ma obrony przed atakiem saturacyjnym i nawet ta pańska A2/AD nic by nie pomogła na atak nawet pociskami o zasięgu 5000km bo nie byłaby w stanie jej zwalczać.\" - to bardzo szkodliwy mit, który Rosja nam wpoiła swoja agentura wpływu. Rosja 95% swego arsenału ma zablokowane przez \"power in being\" innych potęg jądrowych. Nawet gdyby bardzo chcieli, na Polskę nie rzucą więcej, niż 400 efektorów, a i to pewnie drugiego sortu. Przy 2 tys efektorów antyrakietowych Tarczy Polski A2/AD - na każdy efektor Rosji wypada 5 antyrakiet. Pomijam, że np. Kalibry-M, operujące z założenia na niskim pułapie, przy odpowiedniej saturacji Piorunów rzędu 5 tys sztuk oczywiście na odpowiednich nosicielach, najlepiej latających - kalkulowanych wg koszt-efekt] i przy wpięciu w system sieciocentryczny C4SRI z A2/AD - spokojnie można scedować na te Pioruny. Nie mówiąc o Krabach i Krylach z APR jako ciężkich armatach plot i do zwalczania pocisków manewrujących - jak Kalibr-M, bo nieuniknione będzie wpięcie całej naszej artylerii lufowej i rakietowej w jeden system sieciocentryczny. Akurat Nammo opracował prototyp pocisku strumieniowego 155 mmm 3 Mach o zasięgu 100 km - akurat i na Kalibry-M i na samoloty.... Ale wróćmy do tych 400 efektorów [jądrowego uderzenia] Rosji przeciw Polsce. Ja mówię o sytuacji, gdy 2 tys Asterów 2 BMD, podwieszonych na pułapie minimum 20 km, z boosterami, w środowisku sieciocentrycznym, ma do przechwycenia powiedzmy 400 Iskanderów-M [nierealne - tyle nie ma w całej Rosji, a nie poświęcą wszystkich na Polskę, nawet połowy, nawet ćwierci]. To znaczy, że na jeden Iskander-M wypadałoby 5 Asterów 2 BMD. Faktycznie będzie to mieszanka gorszych sortów efektorów npla, z małym, może 20% udziałem Iskanderów-M. A ciężkie pociski balistyczne dalekiego zasięgu? Pomijam, że zupełnie inaczej wyglądają osiągi Astera 2 BMD z ziemi, inaczej z 20 km, inaczej z 40+ km - i z boosterami - w środowisku sieciocentrycznym. Ale to sprawa do dyskusji - natomiast pewne jest, ze Europa jest zbyt ciasna, by jakieś uderzenie ciężką rakieta balistyczną w kierunku Europy z Rosji - nie wywołało alarmu i w UK i we Francji - w tym ich sił jądrowych. Putin przedobrzył, a raczej przesolił - strasząc np. Francję i UK, że ma ciężkie, wielogłowicowe rakiety, które pojedyńczym uderzeniem rakiety - niszczą jej głowicami cały kraj. Taki eksperyment skończyłby się dla Rosji kontruderzeniem i UK i Francji, a pewnie i USA by swoje dołożyły, bo to byłaby wyśmienita okazja w scenariuszu gier wojennych. Wątpię, by takimi efektorami, w takim środowisku sieciocentrycznym, przy aktywnym WRE, w tym oślepianiu skupionymi wiązkami radarowymi [bo te już wchodzi w takie reżymy mocy skoncentrowanej wiązki], oślepianiu laserami czy emitowaną podczerwienią z aerostatów wysokiego pułapu- przy dobrym rozpoznaniu celów i priorytetów - jeden Iskander-M miał choćby 1% szansy przeciw jednemu Asterowi 2 BMD. A przeciw 5 Aster 2 BMD? Prawdopodobieństwo przejścia 5-ciu Asterów 2 BMD oceniam na 1/10 000 000 000. Proszą policzyć. A prawdopodobieństwo przejścia przynajmniej 1 Iskandera-M z 400 atakujących - to rząd [upraszczam i MOCNO zawyżam] 1/1 000 000. Powtórzę słownie : jeden do miliona. Ale to fikcja - bo Rosja nigdy 400 Iskanderów-M na Polskę nie poświęci. Szczerze - może by wyskrobali ze 100 Iskanderów-M, jakby się spięli. Jeszcze inna sprawa, że w Obwodzie Kaliningradzkim to cały teren będzie obstawiony przez JASSM/JASSM-ER, artylerię lufowa i rakietowąAPR [ w tym np. owe wspomniane wyżej pociski 155 mm Nammo o zasięgu 100 km - i więcej]. Same Iskandery-M, nawet gdyby uniknęły uderzenia wyprzedzającego, to byłyby na starcie z zerową prędkością na dnie studni grawitacyjnej, dopiero z mozołem się z niej wydobywając i nabierając prędkości. A nasze Astery 2 BMD na aerostatach wysokiego pułapu, byłyby na szczycie studni, mogąc wykorzystać nagromadzoną energie potencjalną i przechwytując Iskandery w najkrótszym czasie w najgorszych dla Iskanderów warunkach lotu, gdy są najbardziej podatne na zniszczenie. To samo tyczy się w przypadku Białorusi, co do której Kreml robi już naciski szyte grubymi nićmi, by ja przejąć i stworzyć z niej kolejny okręg-bufor na podobieństwo Kaliningradu. Przykład z Gradami mnie szczerze rozbawił, bo zanim ten Grad dojedzie na pozycję do odpalenia, będzie X razy zniszczony, choćby przez 155 mm APR o zasięgu 100 km. Stąd artykuł w d24 o rewolucji w artylerii wcale nie jest przesadą. Zresztą - Pan zaraz zacznie o Uraganach itd. Ostatnio zadebiutował niskokosztowy \"składak\" szwedzki GLSDB. Też omawiany na d24 jako swoista rewolucja w artylerii rakietowej w układzie koszt-efekt. Z ziemi ma zasięg 150 km, CEP<1m. Proste pytanie - jaki będzie zasięg GLSDB [gdzie i tak można zastosować różne konfiguracje \"składaka= booster-zestaw szybujący - głowica APR\"] - jeżeli ten efektor będzie podwieszony odpowiednio na 20 km lub 40 + km?

Dalej patrzący
środa, 8 sierpnia 2018, 20:34

Panie Davien - Pan mówi, że podaje źródła, ale ich nie podaje. Powtarzam ponownie - wiem z rozmow, że Aster 2 BMD uległ znacznemu postępowi w specyfikacji, bo Eurosam musi, zwyczajnie musi dorównać USA, do SM-3 IIA, a jednocześnie nie stać ich na opracowanie gamy całej skali antyrakiet jak USA, więc muszą iść w uniwersalność. Eurosaam nie ma innego wyjścia, albo zniknie z rynku - bo skalkulowany plan sprzedaży dla zwrotu inwestycji w Astery 15/30 zupełnie się nie powiódł. Stąd i podniesienie wymagań do 15 Mach, wzrost masy, zasięgu, pułapu, manewrowości. Ja znam te rzeczy AKTUALNIE, a Pan bazuje na danych, które kiedyś wskazałem z opracowania Fundacji Pułaskiego bodajże z 2016 roku - już nieaktualne. Wiem, że jest i system i rakieta PAC-3, dlatego właśnie przy Pana niezbornych tłumaczeniach, chodziło mi o uściślenie, proszę jeszcze raz przeczytać mój wpis - to właśnie dokładnie zaznaczyłem, a Pan przylepia mi jakąś rzekoma nieznajomość. Pierwszy stopień Aster 2 BMD ma dać zasięg i pułap bazowy i prędkość dla drugiego stopnia, który będzie znacznie doskonalszym odpowiednikiem PAC-3MSE, tyle, że zupełnie inną prędkością przechwycenia 15 Mach wobec 5 Mach PAC-3 MSE. I przede wszystkim z dużo większa manewrowością kątowa, co kluczowe przy przechwyceniu bardzo zwrotnych celów. PAC-3 MSE uzyskał to przez multum silników korekcyjnych, Aster 2 uzyska to w sposób bardziej dopasowany do dynamicznego sterowania aerodynamicznego dla prędkości hipersonicznych. Nowe materiały zapewnia bardzo duży zapas manewrowości przeciążeniowej, z tego co pośrednio zebrałem, znacznie ponad 100/150G. Obecne rakiety p-p mają przeciążalność manewrową rzędu 40G - to o czym tu mówić odnośnie rzekomej niemożliwości \"hit=to-kill\" przez Aster 2 BMD. Przy tym rakieta p-p musiałaby mieć algorytm unikowy i dobre pozycjonowanie sensorami, znacznie lepsze od Aster 2 BMD [który w dodatku będzie działał zanurzony w środowisku sieciocentrycznym]. R-37M ma 6 Mach, Aster 2 BMD będzie od niego 2,5 krotnie szybszy. Ale to rozważania akademickie - powtarzam: 1,5 t Aster 2 BMD będzie miał ZNACZNIE większy zasięg od R-37M z jego zasięgiem 400 km [przynajmniej 500 km, a szacuję do 1000-1200 km] - dlatego właśnie zestrzeli czy MIGa-31 czy Su-3X przed punktem odpalenia. Zresztą - Aster 2 BMD najpierw ma być podwieszony w A2/AD pod aerostaty pułapu 20 km, potem 40+ km, a i użycie dodatkowych boosterów [jak to zrobiono dla R-37M] jest sensowne i wykonalne w takim układzie. Pan zwyczajnie wymyśla jakieś absurdalne niemożliwości, przy tym wyolbrzymia możliwości rosyjskich rakiet i rosyjskiej technologii, która zwyczajnie po odcięciu finansowania na poziomie supermocarstwa, odpada od dwóch dekad w wyścigu technologicznym w elektronice, a bez niej najlepsza rakieta nie jest w stanie wyzyskać swych potencjalnych możliwości. Zresztą - ja nie bez kozery pisałem o MHTK z boosterem - tam wskaźniki manewrowości predestynują tę konstrukcję i jako C-RAM i jako docelowy \"obrone ostatniej szansy\" przed bardziej inteligentnymi rakietami - np. klasy p-p - bo teraz następuje uniwersalizacja rakiet. MHTK jako naziemny efektor C-RAM z wyrzutni MML to jedynie czubek góry lodowej pierwszego etapu Inc 2.1 - ta konstrukcja jest moim zdaniem najbardziej perspektywiczna dla obrony [z boosterem] z nosicieli w różnych sferach, bo czas modernizacji i testów z uwagi na prostotę i zwartość konstrukcji, będzie najmniejszy z możliwych. A takze wbudowane już na starcie współczynniki ciągu do masy, powierzchni sterowych do masy.Oczywiście - prawdziwy postęp nastąpi przy zanurzeniu MHTK w środowisko sieciocentryczne, co odciąży/zlikwiduje sensor pokładowy, a to akurat - tzn. zanurzenie w środowisku sieciocentrycznym - jest nieuniknione. Rosja coraz bardziej kuleje technologicznie [vide anulowanie produkcji seryjnej Su-57], powód prosty - z jednej strony potężne rozciągnięcie potrzeb w rodzajach i liczebności systemów bojowych i pro-bojowych, co wynika z imperialnej polityki, a z drugiej - coraz słabszy budżet. A my z drugiej strony mamy właśnie teraz unikalną szansę pzregonienia technologicznie Rosji, kupując systemy w trakcie projektowania, a jednocześnie na tyle zaawansowane, że powstanie prototypów i produkcja seryjna są pewne, co niweluje ryzyko organizacyjno-techniczne. Jeżeli teraz zbudujemy saturacyjną strategiczną sieciocentryczną A2/AD z najnowszymi uniwersalnymi efektorami antyrakietowymi, najnowszymi sensorami i C4SRI - na aerostatach wysokiego pułapu, z dalekim horyzontem radarowym zapewniającym skuteczność wymiatania \"buławy zabójcy\" i WRE - to Rosja zwyczajnie nie będzie w stanie nam zagrozić, bo już nie jest w stanie wygenerować lepszego kontr-systemu. To nie ZSRR - tna projekty, ile mogą i końca nie ma. To nie tylko Su-57, czy w wojskach lądowych rezygnacja z masowej produkcji T-14 Armata [pytanie, co z cieżkim BWP T-15 na jej podwoziu czy tak samo z Koalicją-SV] czy K-16/17 Bumieranga. Na morzu zrezygnowano z Boriejów-B, duże jednostki zastępuje się przybrzeżnymi korwetami z Kalibrami-M. W strategicznych wojskach rakietowych zrezygnowano najpierw z RS-26 Barguzin na platformach kolejowych, podobno na rzecz RS-26 Rubież, niedawno w marcu z kolei zrezygnowano z...RS-26 Rubież, potwornie drogi RS-28 Sarmat - no właśnie? - ile ich wyprodukują? - i czy Chiny ich nie wyprzedzą kolejnym Dong Fengiem? - przecież mają więcej pieniędzy i więcej laboratoriów i kadry badawczej - a liczy się tempo wzrostu...do tego od dawna testowany Ju-71 występuje teraz niby jako nowy RS-24 Awangard [ale dalej - z układem inercyjnym dla ponad 20 Mach! - bo jonizacja uniemożliwia pozycjonowanie aktywne] , a Iskander-M podpięty pod MiGa-31 występuje jako niby nowy Kindźał. No i lotnictwo - najpierw były wielkie plany PAK-TA do transportu 5 T-14 Armata naraz - anulowali, potem strategiczny stealth PAK-DA, zapowiedziany jako lepszy od B-2 - też anulowali, w to miejsce Tu-160M2 jako ersatz na pocieszenie - i to, gdy USA realizują projekt B-21 a Chiny jego pracują nad jego odpowiednikiem H-20 - teraz anulowanie produkcji Su-57 to przyznanie, że przemysł rosyjski odpadł w tym wyścigu. Kosmiczne projekty MIGa-41 można już spokojnie odłożyć ad acta. Trzeba się skoncentrować i wreszcie uzyskać asymetryczną obronę na saturacyjny [ale realny] atak jądrowy i konwencjonalny. Niczego zdobywać nie musimy - nasze zwycięstwo to strategiczna pełna obrona. A przeciwnik dokładnie odwrotnie - w razie ataku na nas przegrywa, jeżeli nie wygrywa. Wystarczy się skupić na A2/AD z najwyższej półki - i mamy realną suwerenność strategiczna i polityczną. Pozdrawiam wszystkich.

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 16:28

Panie dalej patrzacy i tu własnie w tym porównaniu PAC-3,(tak, taki pocisk wbrew temu co pan pisze istnieje) bo PAC-3MSE to juz w ogóle overkill w porównaniu do Aster-30 block 2BMD wychodzi róznica technologiczna:) Pocisk Aster-30 block2BMD ma mniejsze mozliwości zwalczania balistycznych od 20-sto letniego PAC-3 z 1995r :odpowiednio zasięg zwalczanych celów 3000 i 3500km. Chyba MBDA wie co mówią o swoim własnym pocisku panei dalej patrzacy:)Panie dalej patzracy SM-3 block 1/Block IIA nie maja limitu zasięgu zwalczanych celów, jak ten pański Aster. Aster-15/30 zawsze był dwustopniowy, podobnie jak 57E6 np. ale to nie znaczy że był lepszy od pocisków jednostopniowych. Panie dalej patrzacy Stratobus Thalesa ma jedynie radar wczesnego wykrywania i zero innych systemów bo nie ma ani udżwigu ani zasilania dla czegokolwiek wiecej i tego nie przeskoczysz. Panei dalej patrzacy żaden, powtarzam żaden system OPL czy antyrakietowy nie jest w stanie zwalczac pocisków pow-pow wiec tak, Aster 30 block 2 BMD nie zestrzeli ani R-37M bo nie może ani MiG-31BM bo ten będzie poza zasięgiem. Jeżeli by miał głowice EKV jak SM-3 to w ogóle nie może zwalczac jakichkolwiek celów w atmosferze poniżej chyba 40-50km bo typ głowicy na to nie pozwala Panei dalej patrzacy 10mld Euro nie wystaczy nawet na początek prac nad zupełnie nowym pociskiem BMD zwłaszcza z zerowym doświadczeniem zarówno EUROSAM-a jak i Polski w tej dziedzinie, no chyba że bedzie tak jak ja pisze czyli Aster-30 block 2BMD to po prostu modernizacja Aster-30NT:)) Panei dalej patrzacy jak na razie to ja bez przerwy podaje dane pocisków, skad pochodzą i ich możliwości a pan nie wiec merytorycznie to pan mógłby sie wyrażac.

Davien
środa, 8 sierpnia 2018, 16:10

Panie dalej patrzacy, nie ma obrony przed atakiem saturacyjnym i nawet ta pańska A2/AD nic by nie pomogła na atak nawet pociskami o zasięgu 5000km bo nie byłaby w stanie jej zwalczać. Tym bardziej nie pomoze na atak setkami pocisków niekierowanych bo to jest nierealne( 10 Gradów to 400 rakiet lecących w twoja strone) Obecnie wszystkie systemy antyrakietowe poza amerykańskimi SM-3/GBI słuza wyłącznie do zwalczania rakiet w koncowym etapie lotu (THAAD, PRS-1M) a cała reszta to systemu obrony punktowej zwalczające baistyczne w fazie terminalnej(40-60km od wyrzutni) Nawet ja wejdziemy do EUROSAM-a to zanim cokolwiek będziemy mogli rozwijac mina długie lata, bo poza pieniędzmi i to nieduzymi nie mamy co wnieść do prac. Szczelnej obrony całej Polski opartej na pociskach obrony punktowej( Aster-30 block 2 BMD) nie da rady zbudować bo dalej niz kilkadziesiąt kilometrów od wyrzutni i przeciwko pociskom o zasięgu pow 3000km będą bezsilne, . Izrael, na który sie pan tak powołuje nie dość ze sam produkuje pociski antyrakietowe we wszystkich trzech kategoriach( Tamir/Stunner/Arrow) to nigdy nie planował zwalczac nimi ICBM-ów i bo takich pocisków jego wrogowie nie maja po prostu. Ich najlepsze pociski Arrow-3 zwalczaja balistyczne w odległości do 150km od wyrzutni przy wadze pocisku Arrow-3 ponad 3,5 tony. Panie dalej patrzący to co pan proponuje jest po prostu niemozliwe i to raczej pan proponując wescie w budowę tej A2/AD uprawia sabotaż PS Obecnie najlepsze pociski antyrakietowe maja akurat Stany Zjednoczone a nie Europa czy rosja.

Dalej patrzący
środa, 8 sierpnia 2018, 12:49

Panie Davien - wejście jako udziałowiec Polski w koncerny europejskie może mieć różna postać prawną. Mówimy o zastrzyku technologii, które w obszarze systemów produkcji, elektroniki, łączności, monitoringu, sterowania - mają zastosowanie cywilne [produkcja podwójnego zastosowania], zwłascza w rozwijaniu Przemysłu 4.0 i sieciowej organizacji produkcji. Te rozważane 10 mld EUR to nie musi nawet wykładać MON, to może być wkład inwestycyjny z Ministerstw Inwestycji i Rozwoju, Przedsiębiorczości i Technologii, Infrastruktury. Nawet Ministerstwo Środowiska - zyskując całokrajowe narzędzie monitoringu real-time, byłoby i beneficjentem i udziałowcem tego projektu. Właśnie o to chodzi, by traktować to jako inwestycję w rozwój, w maksymalną synergię budowania wartości dodanej. A Skarb Państwa ma bodajże kwotę odpowiadająca 120 mld USD w różnych walutach i środkach zbywalnych. Powtarzam: i technicznie i polityczno-organizacyjnie i finansowo Polska ma wielką szansę przed sobą, by jednocześnie dokonać skoku pełnej obrony przed atakiem jądrowym i konwencjonalnym, przy tym odciąć kupony polityczne i technologiczno-rozwojowe. Potrzebna jest tylko wola i konsekwencja w realizacji priorytetu budowy strategicznej tarczy [z \"buławą zabójcy\"] A2/AD. Przy koncentracji 2/3 środkow z PMT na ten cel ZASADNICZY: pełnej, szczelnej obrony całej Polski. Czego w żaden sposób nie zrealizują dotychczasowe cząstkowe, rozproszone i miniaturowe wobec npla programy PMT - rodem z zimnej wojny. Stąd właśnie - całkowite uwieszenie na klamce Waszyngtonu, jako rzekomo bezalternatywnego gwaranta bezpieczeństwa Polski. A jest to naiwność najwyższego stopnia, po 2030 kazdy rok będzie rokiem przebierania nogami US Army i sił USAF w Europie do przerzutu na Pacyfik. Bo to Chiny, a nie Europa są priorytetem USA. Dlatego musimy do czasu wyjścia USA z Europy stanąć na własnych nogach. Dlaczego cezura jest 2030? Bo w latach 30-tych jest przewidywane wyprzedzenie technologiczne USA przez Chiny, zwłaszcza w technologii wojskowej. Dlatego USA muszą zadziałać PRZED - albo oddać hegemonie Chinom. A detronizacja USA oznaczałaby koniec dolara jako waluty światowej - i upadek USA, które \"jadą na darmowym bilecie\" emisji tegoż dolara i pompowaniu wyceny akcji na Wall Street. Nie muszę tłumaczyć, że w tej sytuacji konfrontacja jest nieunikniona. I to jest ta prawdziwa bezalternatywnośc , na która musimy się przygotować - bo na pewno zostaniemy sami - i dlatego musimy stanąć na własnych nogach. Ma Pan jakąś inną propozycję szczelnej obrony na saturacyjny [ale realny] atak jądrowy i konwencjonalny, niż moja propozycja strefy A2/AD z efektorami z najwyższej półki, z 2 tys głównych efektorów uniwersalnych dalekiego zasięgu w środowisku sieciocentrycznym? W takich samych kosztach lub taniej? Jeżeli tak - proszę przedstawić. Jeżeli nie - to Pan robi zwyczajny sabotaż.

Dalej patrzący
środa, 8 sierpnia 2018, 12:18

Panie Davien - znam Deep Guard i jego możliwości niejako \"od środka\". wiem co piszę o jego zastosowaniu - konkretnie w warunkach gydrologicznych Bałtyku, jego głębokości i długości linii blokadowych \"od brzegu do brzegu\"... Pana uwagi i porównania PAC-3/MSE [proszę się zdecydować - efektor, czy cały system - ja pisze o efektorze PAC-3 MSE z LM] do Aster 2 BMD nie mają sensu. PAC-3 MSE to jednostopniowy efektor nieco ponad 300 kg, prędkość 5 Mach. Aster 2 BMD to pocisk dwustopniowy, masa będzie w przedziale 1-1,5 t, prędkość 10-15 Mach, pzry czym dolne wartości były przy pierwotnej specyfikacji dorównania do SM-3 IB, natomiast górne odpowiadają zaktualizowanej specyfikacji dorównania, a właściwie przegonienia osiągów SM-3 Block IIA. Co ma być osiągnięte dzięki technologii materiałowej, zestawowi sensorów bogatszych od SM-3 IIA, większej liczbie silników korekcyjnych dla uzyskania lepszej prędkości kątowej manewru - a przede wszystkim dzięki zanurzeniu od początku działania pocisku w środowisku sieciocentrycznym, pozahoryzontalnym względem punktu odpalenia. W tym z sensorów Thales Stratobus, którego pierwsza wersja inicjalna ma mieć pułap 20 km i bezpośredni zasięg radarowy 500 km. Oblot prototypu 2020. I pułap i udźwig będą zwiększone w kolejnej wersji - do poziomu 40+ km, tak by przynajmniej dorównać obecnym programom aerostatów wysokiego pułapu Chin [to jeden ze 140 strategicznych programów rozwojowych obecnego planu państwowego] i USA. Głównie, aby zwiększyć bezpośredni pułap radarowy do 1000+ km. Notabene Thales to w 1/3 udziałowiec Eurosama od Asterów, zamierzona synergia obu systemów jest oczywista. Pana wywody rzekomej niemożliwości [\"atmosferycznego\"?] przechwycenia przez Astery 2 [jak rozumiem: niemożności w trybie \"hit-to-kill\"] i konieczności użycia ładunku - nie mają żadnej podstawy. Co do rzekomo \"niewystarczającej nawet na start\" kwoty 10 mld EUR udziałów wejścia Polski do Eurosama czy Thalesa - Pan zwyczajnie nie zna realiów finansowych tych firm, stopnia obłożenia projektami i potrzebami inwestycyjnymi. A także sytuacji po anulowaniu T-LORAMIDS [a juz było prawie dopięte z Turcja - prawie], potem porażka w Polsce przy Wiśle, to samo w Rumunii i teraz w Szwecji [a bardzo tam naciskali], a w Indiach przegrali na morzu z Barakami z Izraela, a na lądzie z \"kompromisowym\" NASAMS Norwegów do obrony New Delhi. Małe zwycięstwo Eurosama z Asterami 15 w Gruzji jest...no właśnie małe, zwłaszcza finansowo. W żadnym razie nie pokrywa tych przegranych przetargów. I to teraz - gdy muszą ostro inwestować w Astera 2 BMD. Propozycja Polski wejścia jako udziałowiec w Eurosama, sfinansowania lwiej części Aster 2 BMD - powtarzam: już za to i Paryż i Rzym by nam z ręki jedli w sprawach politycznych i Berlin [i Bruksela: bo to wydmuszka Berlina] byłby izolowany. Wyposzczony przez długotrwałą politykę rozbrajania przemysł europejski jest jak najbardziej skłonny do przyjęcia Polski jako udziałowca. Właśnie teraz, gdy ten przemysł - zwłaszcza w segmencie antyrakiet i radarów - musi dokonać ucieczki do przodu, by dorównać jakościowo USA, a z dolnej półki nie być \"zjedzonym\" kosztowo przez Rosję i Chiny - właśnie teraz jest najlepszy moment negocjacyjnie na wejście - przynajmniej w Eurosama, ale moim zdaniem i w Thalesa, Nammo, Kongsberga. Na pewno w Eurosama - który już podczas Wisły jasno deklarował i technologię i produkcję i B+R dla Polski jako udziałowca. Bardzo proszę, aby Pana wywody miały charakter merytoryczny, oparty o realia i techniczne i biznesowe.

Davien
wtorek, 7 sierpnia 2018, 17:52

Panei dalej patrzacy, akurat z deep guard sie zapoznałem i wszystkie jego dziąłania dotycza strefy przybrzeznej i portów a nie otwartego morza jak w pana wyobrazeniach. Ciekawe czy pan go w ogóle widział na oczy bo chyba nie, a sa takie ładne zdjecia i wizualizacje. a o tych jego mozliwosciach to pisza na Altairze, bo na stronie firmy o Deep guard cisza, jakby nie istniał. Niemozliwość działania w atmosferze panie dalej patrzacy to cecha praktycznie wszystkich EKV wiec jak zastosuja cos taiego w Aster-30 block II to tez nie będzie działał w atmosferze, a jak ma byc jak piszesz uniwersalny to zostaje jedynie głowica HE czyli mało skuteczna na pociski balistyczne. Iskander-M panie patrzący nie łamie INF robi to Iskander-K, a dokładniej 9M729 , nawet tego taki znawca jak pan nie wiedział?? Panie dalej patrzacy, pan dalej z uporem maniaka twierdzi ze Izrael buduje A2/AD wg pańskich fantazji, a tak nie jest. Izrael buduje tarcze antyrakietowa i to wszystko, w zwalczanie samolotów ta tarcza nie ma sie bawić, od tego maja patrioty i włąsne,najsilniejsze na Bliskim Wschodzie lotnictwo. Jakby zostali zaatakowani przez rosje to im ta tarcza pomoze jak umarłemu kadzidło bo nie ma szans zatrzymac nawet połowy efektorów przy zmasowanym ataku. Panie dalej patrzacy powtarzam po raz kolejny że powyżej 160km obecnie nikt poza okrętami nie może stzrelać do mysliwców a zwalczanie pocisków balistycznych poza USA jest wyłacznie w fazie terminalnej. Aster-30 block 2 BMD ma miec mniejsze mozliwości zwalczania balistycznych niz stary PAC-3 bo bedzie mógł zwalczac balistyczne o zasięgu do 3000km a PAC-3 do 3500km ale to jest zasieg zwalczanych celów panie dalej patrzacy 10mld Euro to wiecej niz cały polski budzet obronny a to nie wystarczy nawet na start, bo nikt nie będzie panu za friko opracowywał zupełnie nowych rakiet, aerostatów i całej reszty sprzetu bo jakos nikt ze specjalistów na świecie nie wpadł na takie pomysły jak pan:0 No ale oni mysla realnie:) Panie dalej patrzacy Izrael ma juz pociski pod tarcze antyrakietowa, ma cała potrzebna technologię, nie bawi sie w udziwnienia jak aerostaty itd wiec on za 8 mld może da rade to zrobić. pańskie plany to i za 450mld by nie wypaliły bo musi pan na nowo wszystko opracowywać, wymyslić te pańskie aerostaty o udżwigu wielu ton( radary ,zasilanie, podwieszone uzbrojenie itd:) ) wymyslic nowe pociski bo obecnie nie umozliwiaja pańskich fantazji itd... Wiecej realizmu, mniej marzeń panie dalej patrzący:))

Dalej patrzący
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 18:31

Panie Davien - Pan zwyczajnie nie przyjmuje rzeczywistości do świadomości. Proszę pojechać do Spartaqa i zapytać na miejscu o wielomiesięczne misje Deep Guard i za co otrzymał nagrodę. Bo wg Pańskiego podejścia to Deep Guard nie ma prawa istnieć, jego parametry to fikcja, a otrzymana nagroda - to pewnie jakieś wielkie oszukaństwo, a tak w ogóle \'to niemożliwe\". Szczerze - jest Pan przykładem osoby, która wie \"lepiej\" - wbrew faktom. Widzę z Pana strony upartą złą wolę. Ja akurat rozmawiałem z ludźmi z Eurosama, generalnie Aster 2 BMD to będzie konstrukcja mocno uniwersalna, w tym obejmie zwalczanie pocisków klasy Iskander-M [o zasięgu łamiącym INF]. Wady konstrukcji SM-3 to jedno - a możliwości Aster 2 BMD, efektora dopiero w trakcie projektowania, gdzie dąży się do jak największej uniwersalności zadaniowej plot/prak, to druga rzecz. A jeszcze inna - że wchodząc w Eurosama jako udziałowiec, Polska by sprofilowała jego parametry i funkcjonalność pod swoje potrzeby. I to jest sedno konstruktywnego i skutecznego podejścia do A2/AD dla Polski, które Pan z uporem zwalcza - okraszając różnymi niemerytorycznymi bombastycznymi porównaniami, które mają wywołać wrażenie, że A2/AD dla Polski to jakieś s-f. Co na tle decyzji Izraela zaczyna trącić wypieraniem przez Pana realiów i niestety ośmiesza Pana zasadniczo, mam nadzieję, że Pan to zrozumie - i zmieni podejście na konstruktywne. Cały czas powtarzam - musimy wykorzystać okno czasowe, by stanąć suwerennie na własnych nogach. Jak nie mamy technologii - to trzeba ją kupić z całym know-how. Jako udziałowiec i producent i uczestnik B+R. Dlatego właśnie koszty przewiduję na 40-45 mld USD, a nie te 8 mld Izraela, który ma już I nie ma co bawić się w cząstkowe systemy rodem z zimnej wojny, które Polski nie obronią, tylko trzeba dźwignąć sztangę na pierś i zbudować szczelną strefę A2/AD ze skuteczną wymiatająca daleko \"buławą zabójcy\". Skupic sie i skoncentrowac na strategicznej pełnej obronie - a nie budować miniaturki symetryczne sił zbrojnych npla. Bo to najpewniejsza droga do klęski, znacznie dotkliwszej i szybszej, niż w 1939. Pytam raz jeszcze: czy ma Pan lepsza alternatywę, w tych samych kosztach, dla strategicznej strefy A2/AD, która ja proponuję? Bo jeżeli nie - to Pańskie wywody, nie dość, że bezproduktywne, dla nas wręcz bezsensowne, mają charakter świadomego sabotażu, oby nie gorzej. Szantaże emocjonalne i różne bombastyczne porównania i wyśmiewanie proszę sobie darować - interesuje mnie Pana merytoryczna, konstruktywna całościowa propozycja. Ja proponuję rzeczy w trakcie wykonania prototypów - czy Aster 2 BMD Eurosama czy Startobusa Thalesa, czy radary Thalesa. To nie jest s-f - tylko twardy skuteczny real do zastosowania - ale trzeba widzieć to i chcieć. Więcej - opisywane możliwości będzie można dokładnie sprofilować i rozwinąć pod nasze wymagania dla A2/AD - i to jest właściwe pole dyskusji. Uparte wmawianie przez Pana, że Polska i Polacy nie mogą tego osiągnąć - to sprawa Pańskich przekonań, dość smutnych w sumie, a nie naszych realnych możliwości skoku technologicznego i strategicznego - bo tu technologię pierwsza najłatwiej osiągnąć - trzeba mieć tylko z 10 mld EUR na wejście w udziały i przy okazji Paryż i Rzym będą nam z ręki jadły. No, ale nie chcieć, to gorzej niż nie móc...

Davien
poniedziałek, 6 sierpnia 2018, 04:29

Panie dalej patrzacy, nudny sie pan robi, ale po kolei: DeepGuard ma wymiary jakies 2x2m wiec jak pan sobie wyobraża te wielomiesięczne misje, podczepi pan przyczepę 3x wiekszą z bateriami?? Deep Guard wg twórców ma działąc wyłacznie w pasie wod przybrzeznych i w portach, bo jak go wyslesz gdzieś dalej to nawet jak mu baterie nie padna zanim dopłynie to niby jak wysle ci zebrane dane?? Mysl trochę. Aster 30 NT1 i AQster-30NT block 2 MBMD róznią sie od zwykłego Aster 30 głowicą naprowadzajaca i bojowa , chyba MBDA wie w końcu co produkują Jest to pocisk 4x lżejszy od zwykłego SM-3 i krótszy o 2m. Panie dalej patrzacy zasięg SM-3Block IIA wynosi 2500km i pocisk ten moze zwalczac dowolne pociski rakietowe. Aster-30 block 2 BMD ma gorsze mozliwości od PAC-3MSE bo może zwalczac jedynie pociski o zasięgu do 3000km( PAC-3 do 3500km, Pac-3MSE powyżej) Panie dalej patrzący pańska wiedza o rakietach.... Co zabawniejsze żaden z tych pocisków nie będzie w stanie zwalczac celów aerodynamicznych podobnie jak nie może tego robic SM-3( ot taka mała wada głowicy) Francji panie dalej patrzacy nie zagrazaja Iskandery , które tam nawet nie doleca ale pociski MRBM i ICBM( tych ostatnich nawet Block 2 BND nie bedzie w stanie zwalczać) reszty pańskich teorii nawet nie ma sensu komentować, wiekszego poplatania fake\'ów i półprawd ze zwykłymi zmysleniami dawno nie widziałęm. A co do obrony Polski przez ICBM-ami to pańska A2/AD bohatersko polegnie bo zaden istniejacy system na swiecie nie odeprze takiego uderzenia Co do pańskeigo drugiego postu... tu juz spuścmy zasłonę milczenia bo az tak znizac sie nie zamierzam by to komentowac. Dodam tylko jedno: Izrael sam produkuje swoje pociski antybalistyczne i nie ma najmniejszego zamiaru budować mitycznej A2/AD tylko skuteczna osłone antyrakietowa przed bronia posiadana pzrez jego sąsiadów, a my panie dalej patrzący nie potrafimy zrobic srednio nowoczesnego MANPADS by sie silniki nie rozlatywały. A tobie sie marzą bilardy dolarów i dziesiątki lat prac:))) No może jak to skonczymy koło 2100r to będzie ładny skansen w dobie laserów i railgunów:)) Ech ci fantasci:))

Dalej patrzący
niedziela, 5 sierpnia 2018, 18:41

Panie Davien - wyśmiewany przez Pana Deep Guard spółki Spartaqs został w konkursie Lider Bezpieczeństwa Państwa 2018 wyróżniony nagrodą w kategorii Innowacyjny Produkt. Jego charakterystyka to wielomiesięczne autonomiczne działania podwodne rozpoznawczo-nasłuchowe, a sprawy pomocnicze np. dla nurków w portach są...no właśnie pomocnicze i drugoplanowe. Jest to innowacyjny projekt bezzałogowego pojazdu pływającego, zdolnego do przenoszenia aparatury nasłuchowo-telemetrycznej, ludzi oraz ładunku. Deep Guard posiada wiele unikatowych rozwiązań, dzięki którym – przynajmniej wg jego twórców – dronoid jest praktycznie niewykrywalny. Charakteryzuje się m.in. zdolnością do samoczynnego maskowania się na dnie oraz wykorzystaniem systemu bezgłośnego wynurzania się, bez konieczności użycia silników lub systemu balastowego. Zastosowanie nowoczesnych systemów i źródeł zasilania pozwala wykonywać misje nieprzerwanie przez wiele miesięcy, pasywnie monitorując zadany rejon. W przypadku pojawienia się obcych okrętów, Deep Guard jest zdolny do podjęcia zaprogramowanych wcześniej działań. Może też skrycie i samoczynnie oddalić się, aby powrócić na wyznaczone miejsce po przejściu obcych jednostek. Posługuje się matrycą wzorów z charakterystykami sonicznymi konkretnych jednostek, dokonuje inteligentnej analizy otoczenia, wykorzystując sensory, głowicę optoelektroniczną oraz pasywny sonar.... To tyle w kwestii rzekomo słabych możliwości Deep Guard i imposybilizmu, który tak Pan serwuje, a który, mam nadzieję wynika tylko z Pana zapóźnienia względem postępu technicznego. Wracając do Aster 2 BMD, jest dość stary raport Fundacji Pułaskiego nt Asterów z 2016, już tam wymagania dla Aster 2 BMD były na poziomie SM-3 Block IB. Dlatego właśnie potrzebna jest nowa konstrukcja, bo ze starej serii 30 nie wyciśnie się potrzebnych dla BMD min. 10 Mach [a po decyzji o podwyższeniu wymagań do dorównania SM-3 Blocka IIA - ok. 15 Mach]. Astery 30 Block 1 osiągają jedynie 4,5 Mach,... Możliwości tego starego \"nosiciela\" wyczerpał Aster 30 Block 1 NT [z nowymi sensorami głowicy] - który do armii francuskiej wejdzie w 2023 - jako pomostowy dla Aster 2 BMD. Prototyp Aster 2 BMD [planowany na 2020] wymaga zupełnie innej konstrukcji, dla uzyskania takich ww prędkości przechwycenia, co się przełoży m.in. na 3 razy większą masę Asterów 2 BMD względem Asterów 1. A zasięg też skokowo wzrośnie -porównywalny do SM-3 Block IIA. Zasięg jest kluczowy i dla zwielokrotnienia obrony [saturacji i prawdopodobieństwa przechwycenia łącznego] - i dla uzyskania głębi strategicznej. Co ma zapewnić zniszczenie atakującej rakiety npla poza terytorium Francji. Jest to szczególnie ważne, ponieważ szybkość nowoczesnych rakiet [powiedzmy klasy Iskander-M i wyżej] - o zasięgu łamiącym INF, powoduje powstanie sytuacji zbyt krótkiego czasu reakcji w przypadku starych systemów antyrakietowych. Co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku \"zbyt małej - zbyt ciasnej\" Europy [bo brak rozdzielającego oceanu - na czerwone telefony i ew. dezaktywację] - notabene, właśnie dla wyjścia z tego niebezpieczeństwa zbyt małego czasu reakcji [braku głębi strategicznej], podpisano układ INF - uszyty własnie pod Europę. Teraz, po złamaniu przez Rosje INF [co było już wiadome pod stołem ok. 2013, a dopiero niedawno zaczęto to mówić oficjalnie], nowe systemy antyrakietowe są odpowiedzią na ten problem. Bo to daje \"bezpieczny\" [a raczej: akceptowalny] bufor czasowy na podjęcie decyzji o kontruderzeniu - rzecz dla Francji strategicznie ważna. Dlatego właśnie powstaje zupełnie nowy Aster 2 BMD. I ten produkt typuję jako najlepszy dla Polski - bo jest w stadium projektu/prototypowania [a więc i sprofilowania pod nasze potrzeby], ale także ze względu na ofertę Eurosama transferu technologicznego, produkcji i rozwoju - co wyszło już przy pierwszym etapie Wisły. Jak chcemy dogonić najlepszych w strategicznych systemach obrony antyrakietowej, to musimy kupić technologie z najwyższej półki - i to od tych, co chcą nam ja sprzedać. To samo tyczy współpracy z Thalesem, Leonardo itp. dostawcami topowej technologii. W naszej sytuacji geostrategicznej - albo zbudujemy strategiczną saturacyjną sieciocentryczną strefę A2/AD - albo znikniemy jako państwo do 2040. Na USA i na stałą obecność US Army w Polsce nie ma co liczyć, jedynie przejściowo dają nam okno czasowe, byśmy mogli stanąć na własnych nogach. Tak trzeba to realistycznie widzieć, bo po 2030 wszystkie jednostki sił USA w Europie [także USAF] będą przebierały nogami w miejscu w oczekiwaniu na rozkaz przerzutu na Pacyfik. I każdy rok pobytu sił USA w Europie po 2030 - będzie rokiem darowanym. Nie łudźmy się - w okresie łamania starego ładu i ustanawiania nowego ładu światowego - możemy liczyć tylko na siebie. A najpóźniej za dwie dekady rzecz zacznie się na ostro. Jeżeli skoncentrujemy priorytet i środki na budowie własnej strategicznej saturacyjnej A2/AD - to przetrwamy, może nawet nie będziemy musieli wojować. A jak nie zbudujemy tego systemu obronnego z topowej półki - na atak jądrowy i konwencjonalny - to znikniemy jako byt polityczny, oby także nie fizycznie. Zaś pieniądze wydane na PMT na systemy rodem z zimnej wojny - to marnowanie pieniędzy - ani stategicznej obrony, ani dotkliwej odstraszającej \"maczugi zabójcy\" nie zapewnią, jedynie rozproszą wysiłki i środki finansowe na konwencjonalne miniaturki symetryczne sił npla - gdy potrzebujemy asymetrycznej strategicznej SKUTECZNEJ DO KOŃCA obrony całoobszarowej, saturacyjnej i z prawdziwą \"buławą zabójcy\", daną z \"odcięcia kuponów\" przez efektory antyrakietowe - użyte jako uderzeniowe precyzyjne i najtrudniejsze do zestrzelenia[czyli skuteczne] hipersoniczne efektory kinetyczne z CEP=0. Jeszce jedno - najważniejsze. Jeżeli Pan wyśmiewa proponowana A2/AD dla Polski - proszę zaproponować Pana propozycję , która równie skutecznie [i za takie same lub mniejsze pieniądze] zapewni nam skuteczna strategiczna obronę całej Polski na atak jądrowy i konwencjonalny. Bo jeżeli nie ma Pan takiej alternatywy - to Pana rola jest skrajnie negatywna. Proszę to głęboko przemyśleć, bo dyskusja nie ma charakteru akademickiego, tylko dotyczy twardej i niebezpiecznej dla wszystkich przyszłości w strefie geopolitycznego zgniotu, zwanego Polską, która to przyszłość jak zwykle nadejdzie szybciej i w bardziej skrajnej formie, niż byśmy chcieli. Obyśmy wtedy nie biadali wszyscy na tym forum gorzko w stylu: \"a dlaczego nikt zawczasu nie pomyślał, jak był czas się przygotować...\" Ja piszę o działaniach na wielką skalę, wymagających olbrzymiego zaangażowania [i konsekwencji] biorąc rzecz finansowo, organizacyjnie, technicznie - programu liczonego na przynajmniej tuzin lat. Dlatego zaczynać trzeba już teraz - całościowo budując synergię, ale także odcinając z transferu technologii bonusy dla postępu Przemysłu 4.0 i produktów podwójnego zastosowania. Po 2030 nawet dla największych optymistów, wierzących w USA, NATO, UE itd - będzie jasne, że możemy liczyć tylko na siebie - ale wtedy okno czasowe na zbudowanie zbrojnej obrony i suwerenności akurat będzie się zamykało. Wypieranie RMA, dronizacji, autonomizacji, sieciocentryczności C4SRI, sensorów, efektorów, nosicieli - i uparte budowanie systemów z zimnej wojny, to tragicznie kosztowna zabawa w wojsko. To świadczy o kompletnym braku wyciągnięcia jakichkolwiek strategicznych wniosków z klęski 1939. Liczyć możemy tylko na siebie i ew. na bilateralne układy z sąsiadami [np. Szwecją, czy bardziej ogólnie - z NORDEFCO]. Po 2030 zasięg możliwości działań na rzecz Polski przez USA [nawet gdyby chcieli pomóc, co jest wątpliwe wobec wyższych priorytetów na Pacyfiku] będzie tak nikły, że wszelkie stare kalki typu \"NATO, USA, art. 5\" będą miały charakter podobny do głoszenia \"końca historii\" przez Fukuyamę w latach 90-tych....

Dalej patrzący
niedziela, 5 sierpnia 2018, 17:03

Panie Davien - GPS i łączność satelitarna jest dla potrzeb korekty nawigacji bezwładnościowej - ale w fazie przed atakiem. Sterowanie światłowodowe jest dla potrzeb fazy ataku, w dodatku przy zawarowaniu \"decyzji ostatecznej\", ale także analizy sytuacji taktycznej i zdalnego sterowania real-time w oparciu o sensory torpedy. W tej fazie torpeda jest zanurzona na tyle i \"oniemiała\" ze względów taktycznych, że o łączności satelitarnej i pozycjonowaniu GPS mowy nie ma. Tak naprawdę łączność radiowa jest dla uzyskania ostatniej pozycji do ataku. Od tego momentu decydują sensory torpedy plus analiza taktyczna i sterowanie zdalne [a konkretnie - zwłaszcza decyzje wyboru w przypadku podobnego poziomu identyfikacji różnych celów, no i kwestia decyzji w zmiennej real-time sytuacji taktycznej - szczególnie w porcie]. Atlas Elektronik przyznał się tylko do dostarczenia ZEA eufemistycznie nazwanych \"floating platforms\" i systemu sterowania i \"infrastruktury torpedowej\" - pod życzenie klienta. Był problem z wydłużeniem linii światłowodowej - no, ale na biednego nie trafiło... Co do Aster 2 BMD - do 2016 miała to być konstrukcja na poziomie SM-3 Block IB, w 2017 podjęto decyzje o liftingu na poziomie projektowym do poziomu SM-3 BlockIIA - dla dorównania rosnącym potrzebom BMD. Proszę sprawdzić parametry choćby SM-3 Block IB, nie mówiąc o IIA. Pomijam, że i zasięg i pułap rakiet zupełnie inaczej wygląda przy odpalaniu z powierzchni, inaczej z 20 km, inaczej z pułapu 40+ km - zwłaszcza z platformy mającej 150-250 m/s. Co cały czas przedstawiam jako całość. Wracając do SeaHake Mod 4/ ER - w naszych warunkach, przynajmniej dla linii blokadowej Kołobrzeg-Bornholm wystarczy nawet stara wersja z zasięgiem 80 km, tak samo dla zamknięcia Zatoki Fińskiej. Pana argumentacja polega na wypieraniu nie tylko obecnego stanu techniki, ale i nieuniknionego postępu. I to jest prawdziwa tragedia, bo jeżeli nawet nasi \"guru\" forów internetowych, cierpią na \"imposybilizm\" i wypieranie rzeczywistości RMA, to co mówić o decydentach MON, IU itd. Cały czas potwierdza się uparte odwracanie głowy od jedynego sensownego - w naszych warunkach - systemu A2/AD - gdzie cały czas powtarzam - że nie stać nas na systemy rodem z zimnej wojny, nie stać nas na rozpraszanie się - musimy się skoncentrować priorytetowo na strategicznej obronie - z \"maczugą zabójcy\". Nie jakieś tam ersatze, nie kiepskie naśladownictwo \"innych\" [ciekawe, że jak Izrael zdecydował o stworzeniu strategicznej A2/AD - to zaraz głosy - że \"to nie dla nas\", że \"my nie możemy\" i najbardziej absurdalne, że \"Izrael to co innego\"]. Po prostu potrzebujemy całokrajowego, saturacyjnego systemu obrony strategicznej, skrojonego do naszych potrzeb - i trzeba to zrobić. Wyposzczony przemysł zbrojeniowy Europy z otwartymi rękami przyjmie udziałowca z miliardami - i będzie \"płacę i wymagam\" - w produkcji, w technologii, w B+R. No, ale do tego trzeba woli - i pewnego rodzaju szacunku do samych siebie, bez ustawiania się na dzień dobry w drugim szeregu. Izrael zrobi A2/AD za 8 mld USD, w naszym przypadku potrzeba ok. 40-45 mld USD [czy odpowiednik w EUR] - ale my te pieniądze możemy wydać - to jest suma w naszym zasięgu PMT - i jeszcze zostanie na zdronizowane inne sytsemy uzupełniające A2/AD. Które dzięki A2/AD będa działały nieporównanie skuteczniej, niż te Homary, Orki, Kruki, Harpie itd - wg schematu działania rodem z zimnej wojny - w naszych warunkach całkowicie nieprzydatne dla uzyskania pełnej obrony strategicznej.

Davien
sobota, 4 sierpnia 2018, 15:16

Panie Dalej patrzacy: Pocisk Aster-30 block 2 BMD ma zasięg jak zwykły Aster 30 czyli do 120km a rózni sie przede wszystkim głowica naprowadzająca i bojowa. Te 1500-3500km to zasięg zwalczanych celów a nie zasięg efektora. Dalej jest to pocisk obrony terminalnej czyli zasięg razenia balistycznych 40-60km od wyrzutni, ile razy mozna to juz panu powtarzac. SkyCeptor balistyczne zwalcza na 40km, o ile w ogóle mu tą funkcję zostawią bo ma zastepować, podobnie jak i jego dalsza wersja rozwojowa czyli PAAC-4 pociski PAC-2GEM a nie PAC-3. Nie ma żadnych efektorów poza SM-3 i GBI o zasięgu 500km i powyżej dla BMD Panie dalej patrzacy, wielkie plany ale ze znajomością sprzetu gorzej:) Co do DM2A4 ER : w artykule na który sie powołujesz nie ma nic że kupili,tylko ze byc może, kupią itd same przypuszczenia. Faktem są jedynie te 2 OPV klasy Rmah. Nie ma tez słowa o sterowaniu swiatłowodowym, torpeda w wersji ER jest kierowana GPS + głowica pasywno-aktywna Ile razy mam panu powtarzac że powyzej 160km w mysliwce to nikt nie da rady obecnie strzelać, bo nie ma na świecie takich pocisków w ladowym OPL( morskich SM-2ER/SM-6 nie licze) Zasieg R-37M to 400km( potwierdzone zestrzelenie na 398), zasieg 40N6 to 400km a w aerostat trafi bez problemu i Aster 30 jej nie zestzreli:) Ty w ogóle widziałes tego Deep Guarda??? Bo jakbys widział to bys takich bajek nie wypisywał. To pojazd pzreznaczony do działań przybrzeznych, w portach i pomocy płetwonurkom a do twoich teorii nadaje się mniej niz Akuła:) Pane dalej patrzacy program Izraela ma na celu ochrone przed pociskami rakietowymi a nie jakąs twoja zmyslona A2AD wiec ...

Dalej patrzący
sobota, 4 sierpnia 2018, 01:05

Panie Davien: piszę po raz n-ty: podstawowy efektor to ma być antyrakieta BMD z najwyższej półki. Ja stawiam na Aster 2 BMD, który jest zupełnie inna konstrukcją [w tym pułap i zasięg przechwycenia ], niż Astery 30 Block 1. Aster 2 BMD zostanie dopiero zbudowany w prototypie w 2020. Tak samo PAC-3MSE nie widzę dla zastosowania w A2/AD dla ustanowienia strefy całokrajowej, bo jego zasięg nie wystarcza, by spełnić warunek \"każda antyrakieta z górnej półki broni dowolnego punktu Polski\" - bo tylko wtedy występuje multiplikacja maksymalna obrony, tylko wtedy poprzeczka wobec npla jest tak wysoko podniesiona, że próby ataku pełnoskalowego, nawet skoncentrowanego lokalnie, nie przyniosą efektu, nie wybiją też [jeżeli chodzi o samoloty npla] dziury lub korytarza dla wniknięcia w Polskę środkami napadu powietrznego. Także SkyCeptory, mimo większego zasięgu 250 km, też zbyt małego na potrzeby strategicznej całokrajowej A2/AD [dla Polski potrzeba 600 km, a absolutne minimum to 500 km], a także ze względu na mizerne własności BMD, nie kwalifikuje się do budowy strategicznej Tarczy Polski A2/AD. Potrzebujemy 1,5-2 tys efektorów BMD z najwyższej półki, tylko wtedy przetrwamy w strefie zgniotu - i tylko wtedy uzyskamy realną suwerenność i pole manewru politycznego - w konkretnym celu - by być tak silnym, by nie być ani sprzedanym w kolejnej Jałcie, ani nie być zaprzęgniętym jako państwo satelickie do cudzych wojen.

Dalej patrzący
piątek, 3 sierpnia 2018, 18:07

Panie Davien: znam możliwości MHTK, które są dopiero w pierwszej inicjalnej fazie wdrażania dla potrzeb podprogramu Inc 2.1. ZEA kupiła SEA Hake MOd 4 ER w 2014, pełna gotowść w 2015, zasięg operacyjny 140 km, w tym atakowanie irańskich OP w portach, łączność światłowodowa. Polecam artykuł na ukdefencejournal.org.uk pt \"UAE may be able to target Iranian submarines at base\". Co do \"niemożności\" ustanowienia linii nasłuchowych na Bałtyku, polecam ostatni wyrób Spartaq - Deep Guard - i zapoznanie się z jego charakterystyką możliwości, zwłaszcza inteligentnego nasłuchu/rozpoznania. Powtarzam: nim rakieta odpalona zostanie z samolotu, samolot zostanie zestrzelony przez A2/AD - przed punktem odpalenia. Mówię o buforze wymiatającym głębi bezpieczeństwa strategicznego na min. 500 km Nawet antyrakiety są znacznie tańsze niż Su-30/34/35 czy MiGi-31 itp \"ptaki\", co oznacza sensowność użycia w kalkulacji koszt efekt. Cała dyskusja zaczyna przypominać szukanie dziury w całym, a na tle decyzji Izraela - zaczyna ocierać się o absurd i uparte wypieranie rzeczywistości, która w miejscu nie stoi, tylko idzie naprzód.

Davien
czwartek, 2 sierpnia 2018, 03:16

Panie dalej patrzacy, i znowu musze obalac pańskie teorie: Ani MHTK, ani żaden obecnie pocisk antyrakietowy nie jest zdolny do zwalczanai pocisków p-p wiec nic nie zniszczy, a co do zeskalowania to dawno tak sie nie usmiałem:) Musiałby pan zaprojektowac te rakiety od nowa, przetestowac i chyba wyposażyc te aerostaty w napęd antygrawitacyjny by to wszystko uniosły. MHTK panie dalej patrzacy ma zwalczac pociski mozdzierzowe i rakiety niekierowane oraz UAV a nie pociski p-p, wymaga naprowadzania półaktywnego wiec co dodajemy kolejny radar?:) Panie dalej patrzacy, a czym pan chce zwalczac MiG-31BM lecący na 18-20km zanim odpali R-37 w ten pański aerostat, bo pociski jak Aster-30 BMD czy PAC-3MSE maja zasięg 120km i nie moga zwalczac np pocisków pow ziemia. Panie dalej patrzący, jeżeli ZEA kupiło DM2A4 to czemu nie są wymienieni wsród uzytkowników tej torpedy, do tego jak na razie to sa przypuszczenia ze je kupili i nie maja byc odpalane z ladu a ze specjalnie przebudowanych 60-cio metrowych okretów klasy Rmah, natomiast co do sieci boi dennych na bałtyku... pozostawię to bez komentarza bo jest nierealne ich ustawienie tak by Rosja nie wiedziałą z dokładnością do metrów gdzie je postawiłeś, to nie linia SOSUS na Atlantyku:) I jeszcze lepsze, czym te boje postawisz? Nieistniejacymi okrętami ? USA i UK nie zobowiązały sie do zachowania integralności Ukrainy, ale do tego że jej nie naruszą wiec znowu cos nie tak, przeczytaj memorandum Budapesztańskie.

Dalej patrzący
środa, 1 sierpnia 2018, 16:19

Jeszcze jedno - w komentarzach dużo fałszywych tez o nieporównywalności małego Izraela do Polski. Po pierwsze Izrael jest mocno rozciągnięty [skrajne punkty ponad 300 km], Polska, choć większa [mieście się w dwa razy większym promieniu] to jest korzystnie skupiona. Izrael nie ma głębi strategicznej, w najwęższym miejscu można w kwadrans przejechać go samochodem. Budowana strefa A2/AD ma dać Izraelowi podstawę kontroli powietrznej głębi strategicznej daleko poza jego granicami - i jest ona zasadniczo \"kołowa\" ze względu na zasięg antyrakiet. Tyle, że stopień saturacji jest bardziej niejednorodny ze względu na pasmowość terytorium - tu Polska jest w lepszej sytuacji. Faktycznie zasięg tej strefy w Izraelu musi być \"nadrobiony\" ilością - by był podobny odpornością do strefy A2/AD dla Polski. A dokładniej - MUSI być podobny zasięgiem i saturacja do tej dla Polski, bo o tym decydują czasy przechwyceń rakiet - a to wymaga odpowiedniego bufora dla czasu reakcji. Co do technologii i bazy finansowej - Polska ma wyjatkowe warunki do rozwinięcia geotermii głębokiej HTR prof. Bohdana Żakiewicza [polecam studium wykonalności i wyliczenia w Rurociągi nr 70 1-2/2016] co przy pełnym wykorzystaniu wystarczy dla osiągnięcia mocy stałej 5 TWe i 35TWt. Mamy lewar kapitałowy i surowcowy pierwiastków ziem rzadkich, tytanu, wolframu - w Skarbcu Suwalskim. Wystarczy ogłosić, że surowce te będą dostępne tylko dla firm produkujących w Polsce - i inwestorzy będę się ustawiali w kolejce, a Eurosam, Thales, Leonardo, Nammo będą się licytowali w propozycjach udziału, produkcji, B+R w Polsce i z Polską. Na razie jedno i drugie zamrożone, Warszawa udaje ślepą i robi dobrze [np. sponsorując de facto i ponosząc koszty na gaz Norwegów lub LNG Amerykanów] wszystkim innym prócz Polski...cóż, jeszcze raz powtarzam: nie chcieć, to gorzej niż nie móc.

Dalej patrzący
środa, 1 sierpnia 2018, 15:26

Panie Davien - Sea Hake Mod 4 ER została sprzedana ZEA z naprowadzaniem światłowodowym. I to zrobiono bodajże w 2015 - więc żadna rewelacja, tym bardziej żadna niemożliwość - ot, temat z brodą biorąc pod uwagę postęp technologiczny. System zapewnia ZEA pełną kontrolę nad cieśniną zamykającą Zatokę Perską i co więcej, pozwala na atakowanie okrętów irańskich w portach. O uciekaniu OP przed torpedą, gdy nawet OP jeszcze nie wie, że został pasywnie namierzony przez sieć boi dennych, a torpeda idzie już do niego...no comment... Hipopotam AMZ ma 3 t nośności, a umieszczenie torpedy na całej długości amfibii wymaga przeróbki [w zasadzie montażu wyrzutni wewnątrz i odpalania poniżej linii wodnej], ale przeróbki relatywnie niewielkiej i dość taniej, co wiem z pewnego źródła z pierwszej ręki. O 4 liniach blokadowych pisałem n-razy - podstawą ma być sieciocentrycznie skomunikowana linia sensorów [to akurat już pochyla się u nas nad tym Spartaq - zresztą prezentował swój autonomiczny dron rozpoznawczy do długotrwałej detekcji podwodnej na BME 2108, a na powierzchni rozpoznanie i pozycjonowanie zapewnia sieć sensorów głównej strefy A2/AD. I po raz N-ty muszę zbijać dziecinną argumentację o rzekomej wrażliwości aerostatów wysokiego pułapu. Przecież one same będą bronione przez zeskalowane efektory antyrakietowe strefy A2/AD, przecież te aerostaty są zanurzone w tej strefie - i to z 500 km buforem głębi bezpieczeństwa strategicznego. Na tym właśnie polega siła i synergia [i wzajemna muliplikacja siły ofensywnej i ofensywnej] całej strefy. Przy czym ostatni w szeregu efektor antyrakietowy \"ostatniej szansy\" to MHTK. I proszę nie pisać w stylu, że \"MHTK na rosyjskie rakiety nic nie poradzi\" - przy tej hipersonicznej prędkości spotkaniowej \"hit-to-kill\" to MHTK zniszczy każdą rakietę npla...powtarzam: KAŻDĄ. I od początku był projektowany do zwalczania rakiet - to jest jego naczelna funkcja w pakiecie C-RAM. ILX-27 wymaga po prostu mocniejszego silnika, nawet niech będzie ten obecny Lycoming, ale albo jego silniejsza wersja w typoszeregu, albo sforsowany - co opłacalne z resursem rzędu 100h w warunkach bojowych, gdy użycie drona jest liczone na góra 50 lotów bojowych max. Ale wracając do A2/AD - jego sieciocentryczna baza sensorów spina całe środowisko powietrze-ląd-morze-sfera podwodna w jedno C4SRI. I zapewnia przechwycenie kontroli lotu i precyzyjne pozycjonowanie pozahoryzontalne [względem punktu odpalenia efektora]. Plus nosiciele efektorów - najlepiej zeskalowane i zdronizowane. Wszystko zanurzone w bańce A2/AD z dużym buforem \"wymiatającym\" głębi bezpieczeństwa strategicznego wokół Polski. Więc większość nosicieli różnych zagrażających nam rakiet byłaby zlikwidowana przed ich odpaleniem. Np. samoloty npla odpalające R-37M - nawet by nie doszły do punktu odpalenia. A na rakiety klasy BMD - antyrakiety klasy BMD. A na czołgi npla - nie czołgi, a pozahoryzontalne kppanc wpięte sieciocentrycznie w naprowadzanie/pozycjonowanie, przenoszone różnymi nosicielami - w śród nich najbardziej typuję dron z ILX-27, bo potrzebujemy szybkiego masowego przerzutu efektorów i niezależności od lotnisk. Jak z kalkulacji koszt-efekt dla naszych dystansów i warunków geograficznych Polskiego Teatru Wojny wyjdzie, że lepiej kalkulują się inne nosiciele - proszę bardzo. Jeszcze raz powtarzam: A2/AD to rozproszona, ale spięta zdalnie całoobszarowo i sieciocentrycznie przez C4SRI, baza sensorów, efektorów, ich nosicieli, przy czym do A2/AD należy immanentnie także WRE i walka w cyberprzestrzeni. Albo my oślepiamy npla i niszczymy mu C4SRi już podczas pokoju - i zmuszamy do wycofania oslepionych efektorów i nosicieli - albo to nieprzyjaciel zrobi nam - jeszcze przed pierwszym strzałem. Na tym właśnie polega odstraszanie przez A2/AD - wypchnięcie i oślepienie npla nie tylko względem naszego obszaru, ale oślepienie i faktyczne wypchnięcie [albo przynajmniej pełna neutralizacja] w buforze zewnętrznej głębi strategicznej Polski. A na ostatek - nie chcieć, to gorzej niż nie móc - na tym niestety polega tzw. polskie piekło, dlatego właśnie - w wyniku takich postaw - \"musimy\", a raczej wolimy wisieć na cudzej łasce, niż stanąć na własnych nogach. Co przy naszym położeniu, kontynuacja polityki lenniczej oznacza likwidację Polski do 2040. Bo obecne napięcia, i tak szokujące względem mentalnego stanu - choćby jeszcze z 2013, są niczym wobec prawdziwych presji, niebezpieczeństw i wyzwań, które przejdziemy przez dwie dekady. Albo zbudujemy własną strategiczną saturacyjną A2/AD na pełnoskalowy [ale realny co do siły] atak jądrowy i konwencjonalny - albo znikniemy. A Amerykanie już po 2030 będa przebierali nogami do wyjścia na Pacyfik - stała obecność w Polsce to mrzonka - jednego dnia nam to oznajmią, drugiego większość stanów osobowych i lżejszego sprzętu zostanie załadowana na C-17 i odleci do baz Pacyfiku. I pewnie w tym samym czasie Brytowie tez będą ładować sprzęt i ludzi do transportowców - by wesprzeć USA na Pacyfiku. Co do wartości pomocy reszty NATO...powstrzymam się od oceny...dobrze, jeżeli nie będą stanowili wiążącej nas \"power in being\" [np. Niemcy]. Założenia długofalowe obecnej polityki Warszawy są dziecinne i oderwane od rzeczywistości - możemy liczyć tylko na siebie, a rola USA i NATO - to tylko danie nam okna czasowego na zbudowanie prawdziwego asymetrycznego systemu skupionego na obronie jądrowej i konwencjonalnej - strategicznej saturacyjnej i całokrajowej A2/AD z najwyższej półki. To i tak scenariusz optymistyczny, zakładający, że nie zostaniemy sprzedani w nowej Jałcie przez USA Rosji na rzecz ich wspólnego dealu przeciw Chinom. Tak czy tak - musimy wzrucic przerzutkę i budować samemu strategiczną obronę [SKUTECZNĄ DO KOŃCA] - a nie te obecne namiastki, poręczne taktycznie jako satelicka uzależniona strategicznie armia - dla sterowania z Waszyngtonu do przeciągania liny z Rosja, czy nawet [naszym kosztem i krwią] do ekspedycji na Ukrainie, dla wyciągania naszymi rekami cudzych kasztanów i załatwiania tego problemu Anglosasów, że to USA i UK traktatem budapesztańskim zobowiązały się do zapewnienia integralności i nienaruszalności Ukrainy za oddanie broni jądrowej - co było interesem właśnie USA i UK [i Rosji - która traktat złamała]. Jeszce jedno - nieważne co teraz znajduje się w Kaliningradzie, ważne, co może maksymalnie się tam znajdować - albo na Białorusi, bo to tylko kwestia czasu. Ja się przygotowuje na wariant najgorszy, pełnoskalowy, jądrowy i konwencjonalny - tylko taka opcja zapewnia nam bezpieczeństwo i pozwoli nie uczestniczyć w wojnie. Bo o to w sumie chodzi - być tak silnym, by nie by wprzęgniętym do cudzego rydwanu - by zachować neutralność i zasoby ludzkie i materiałowe.

Davien
środa, 1 sierpnia 2018, 01:39

Panie dalej patrzacy: pare sprostowań: Torpeda DM2M4 ER nie jest kierowana swiatłowodowo ale uzywa systemu GPS i głowicy pasywno/aktywnej a jak pan sobie wyobraża odpalanie ważącej ok 2 ton torpedy o długości ponad 6m z pojazdu AMZ to nie moge zrozumiec a co do okrętów nawodnych to dawno zrobia swoje i się wyniosą zanim torpeda tam dopłynie.. I pański pomysł nic nie zapewnia bo nie ma ani rozpoznania ani nie wie pan gdzie sa te OP w które chce pan stzrelać. Podobnie z pomysłem przeróbki ILX-27. : tez nierealny bo musiałbys go od nowa zaprojektować a co z wykryciem w co ma strzelać, co z zakłócaniem WRE na które drony są podatne. O pańskim pomysle oparcia OPL o pociski antyrakietowe ciężko mi sie nawet wypowiadać, bo wystarczy eskadra Su-24M( ciężko znależć starsze maszyny uderzeniowe w armi FR) by roznieść w pył pańską bańke antydostepową. Podobnie z zabawą z aerostatami: wymarzony cel dla R-37M lub 40N6 a pański system samoobrony nie zadziała po MHTK nie są w stanei zwalczać pocisków pow-pow ani rakiet ziemia -pow. Strefa A2/AD w Kaliningradzie może zostac spokojnie wyeliminowana samymi siłam lotnictwa Polski, nie ejst w stanie zatrzymać żadnego mocniejszego ataku, proszę sie zapoznac co sie tam znajduje.

Dalej patrzący
wtorek, 31 lipca 2018, 20:42

Panie pułkowniku Wareda. Pańskie argumenty są niemerytoryczne, w zasadzie to ogłoszenie ex cathedra, że to \"mrzonki\". Ja rozmawiałem z paroma osobami na stanowiskach i też usłyszałem, że to mrzonki. Tak miedzy wierszami - pomijając przyzwyczajenia decydentów do bezpiecznych decyzji, jedna z głównych obaw to autonomizacja i dronizacja systemów bojowych. Miałem rozmowę z pewną osoba na stanowisku, która owszem, widziała korzyści militarne, ale i technologiczne i czasowe w zainstalowaniu na kilku liniach blokadowych torped SeaHake Mod.4 ER+, sterowane światłowodowo, odpalane z mobilnych wyrzutni lądowych [nawet podobał się pomysł z przystosowaniem Hipopotama AMZ jako nosiciela], ale jak tylko stwierdziłem, że ten system, lepszy funkcjonalnie od Orek, za ułamek kosztów zapewnia nieporównanie większą i pewniejszą kontrolę pod wodą i na powierzchni Bałtyku - i to \"od brzegu do brzegu\" - i wobec tego Orki nie mają sensu w kalkulacji koszt-efekt - to ów decydent od razu spochmurniał, bo wyszło, że kariera podwodniaków byłaby zamknięta w Polsce. To samo tyczyło jego podejścia do tematu, gdy tłumaczyłem, że zamiast nowych czołgów lepiej w kalkulacji kosz-efekt kupić kierowane sieciocentrycznie, pozahoryzontalne rakiety ppanc odpalane z dronów dla szybkiego przerzutu [podałem przykład ILX-27 - oczywiście po usunięciu niedomiaru mocy]. Decydentów cywilnych obchodzi jedynie podejmowanie \"bezpiecznych\" decyzji, żeby nikt ich potem nie ścigał, jak zejdą ze stołka, zaś wojskowych interesuje jedynie ścieżka kariery i robienie głównie tego, co robili wczoraj, bo to nie wymaga wysiłku. Zresztą podobnie jest i w USAF i US Navy i US Army - ale tam decyzję o dronizacji, o przyjęciu nowej koncepcji wojny powietrzno-morskiej z 2013 i potem zmodyfikowanej koncepcji wojny powietrzno-lądowej - wdraża się twardo mimo oporów w oparciu o RMA dronizacji, sieciocentryczności - bo jak tego nie zrobią, to przestaną być hegemonem globalnym. Jeżeli Polska nie zbuduje asymetrycznej szczelnej strefy strategicznej obrony A2/AD do połowy lat 30-tych - to będąc w strefie zgniotu - zwyczajnie zniknie. Na razie widzę tylko marnowanie pieniędzy na przestarzałe systemowo uzbrojenie... i kompletne bezhołowie w kompleksowym i całościowej strategii, oparte w gruncie rzeczy o wiarę, że USA \"nas obroni\" i inne takie naiwne przekonania. Po 2030 USA, jeżeli nas nie sprzeda w Jałcie za deal z Rosja przeciw Chinom, to i tak zwyczajnie w końcu odejdą na Pacyfik, wyskrobując wszelkie rezerwy do konfrontacji z Chinami. Każdy rok po 2030 to będzie już tylko odliczanie tego nieuniknionego kroku USA. Co do \"mrzonek\" nt budowy całoobszarowej A2/AD - to kwestia pieniędzy i woli, Eurosam i Thales są otwarci na nowego inwestora i współudziałowca. Jeżeli obecna władza tego nie zrobi - cóż, zrobi to następna - bo będzie musiała. Co do Chin - w 2010 ostatnie, czego bym się spodziewał, że w 2011 [akurat \"przypadkowo\" po ogłoszeniu przez Putina planu budowy \"nowej unii\" takiej euroazjatyckiej - \"od Lizbony do Władywostoku\" - czyli supermocarstwa silniejszego od Chin], po 55 martwych dyplomatycznie latach, kierownictwo chińskie przyleci z Pekinu do małej Warszawy [praktycznie z utrata twarzy wg kanonu azjatyckiego pojmowania prestiżu i pozycji], i podpisze najpierw traktat cywilny, a po roku, gdy Moskwa i Berlin dalej uparcie budowały Mittelleuropę [jako konieczną fazę powstania owego supermocarstwa euroazjatyckiego] , w 2012 ponownie przylecieli do Warszawy i podpisali traktat wojskowy o strategicznej współpracy i partnerstwie. Nie z miłości do Polski, tylko ze względu na swoja egoistyczna rację stanu, by utrzymać bufor rozdzielający Rosję od Niemiec. Zamiary Moskwy i Berlina od tego czasu nie zmieniły się ani o jotę, geografia też ta sama, dlatego jestem w 100% pewien, że w razie potrzeby to Chiny same lub per procura, nie to że głowice Polsce sprzedadzą, nader preferencyjnie i nie byłbym zdziwiony, gdyby z transportem lotniczym do Polski, ale zrobią nawet znacznie więcej - podkreślam - w swoim własnym egoistycznym interesie. Zresztą - nie tracę nadziei, że po decyzji Izraela budowy całokrajowej strategicznej A2/AD, coś naszym decydentom zaświta nieśmiało w głowach. A biorąc pod uwagę, że najbliższa strefa A2/AD [w Kaliningradzie] należy do npla i zgniata Polskę - rzekłbym, że budowa silniejszej i nowocześniejszej A2/AD, która i obroni Polskę i zgniecie projekcję i rozpoznanie i generalnie C4SRI wrogiego A2/AD - jest najprostszym i najbardziej logicznym krokiem w naszej sytuacji. I to przekonanie nieuchronności budowy polskiej strategicznej A2/AD mam nawet mimo mentalnych ograniczeń i przestarzałych wzorców w myśleniu naszych cywilnych i wojskowych decydentów - przestarzałych w myśleniu geostrategicznym, w niezrozumieniu RMA, w zapieraniu się na systemach rodem z zimnej wojny i wierze w NATO i sojuszników. Rośnie zupełnie nowe pokolenie - ono nie ma złudzeń, wie, że możemy liczyć tylko na siebie i że musimy wykorzystać okno czasowe, by się przygotować - i to pokolenie będzie asertywnie komunikowało konieczność zasadniczych zmian.

ZZ
wtorek, 31 lipca 2018, 17:11

8,2 mld? Czemu tak tanio?

Forest
wtorek, 31 lipca 2018, 14:04

Dla nas każda koncepcja byłaby dobra, jeżeli w końcu zaczęła by być realizowana. Najlepszy przykład to Caracale. Nie wiem, czy ich zakup był najlepszą decyzją, ale miały być nowoczesne helikoptery (bo że nowoczesne w świetle tego, co posiadamy, są - to oczywiste). Teraz nie mamy nic. I jakie gwarancje, że nawet jak MON coś zacznie, to kolejni rządzący tego nie zakończą?

Forest
wtorek, 31 lipca 2018, 13:32

Mnie zastanawia coś innego. Izrael ma prawie o połowę mniejsze PKB od Polski. Nawet zakładając dużą pomoc USA w zbrojeniach, to porównując potencjały obu państw (nie tylko militarne) różnice na naszą niekorzyść są niepokojące. Dla równowagi my od 2002 roku (pierwsze programy przedakcesyjne) otrzymujemy nieporównywalnie większe pieniądze z funduszy UE. Przy dofinansowaniu wynoszącym zazwyczaj 80-85% wartości netto inwestycji dla jst na infrastrukturę...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 31 lipca 2018, 10:45

Do - Dalej patrzący! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Zapoznałem się z Pańskimi propozycjami, szacowanymi przez Pana kosztami oraz z przedstawionymi szczegółami technicznymi dot. zbudowania <całoobszarowej saturacyjnej szczelnej strefy A2/AD>, którą Pan z takim entuzjazmem promuje na forum D24. Już na samym początku nasuwa się jedna uwaga, a mianowicie: zupełnie nie rozumiem, dlaczego Pan swojej propozycji nie podpisał imieniem i nazwiskiem, a także z jakiej pozycji zawodowej Pan namawia do realizacji opisanego przez Pana projektu? Mówiąc wprost: powinien Pan śmiało, bez jakichkolwiek obaw, podpisać się pod tym, co Pan zaproponował na forum i nie zasłaniać się - nic nie mówiącym nickiem! Wówczas, Pańskie propozycje - przynajmniej niektórzy - mogliby potraktować z właściwą powagą i uwagą! Szkoda, że Pan w tej sprawie, zdecydował się zachować anonimowość! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Przyznaję, że nie wiem, ile miałoby kosztować proponowane przez Pana przedsięwzięcie? Czy - zdaniem Pana - ok. 150 miliardów złotych, czy - jak sugeruje jeden z forumowiczów - bilion złotych? Powtarzam - tego nie wiem! Tak czy inaczej, pragnę Pana wyraźnie poinformować, że proponowana przez Pana budowa strefy A2/AD, jest niczym innym, jak klasyczną mrzonką. I z pewnością - jeszcze bardzo długo pozostanie mrzonką! Przynajmniej w polskich warunkach. Bez urazy, ale Pański entuzjazm związany z ewentualną budową w Polsce strefy A2/AD, może Pan włożyć między bajki. Nawet w sytuacji, kiedy wydaje się Panu, że jest <dalej patrzącym>. Nawet wówczas! Natomiast, Pańska sugestia (czy nawet propozycja?), że Polska <powinna środki niekonwencjonalne też uzyskać drogą niekonwencjonalną - np. pod stołem od Pakistanu - z cichym błogosławieństwem i z zielonym światłem z Pekinu> jest absurdalna i nie zasługuje na jakikolwiek komentarz. Oczywiście wszyscy domyślamy się, co kryje się za Pańskim określeniem: <środki niekonwencjonalne>. REALIA, DROGI PANIE, REALIA! Z jednej strony, nie jest niczym nagannym, że Pan jest miłośnikiem określonej idei i nawet entuzjastycznie jej broni na forum publicznym, ale - tymczasem - ze swej strony, proponuję zejść na ziemię. Po prostu! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I przy okazji: we wczorajszym komentarzu, przywołał Pan postać już nieco zapomnianą, tj. HENRY KISSINGERA [ur. w 1923 roku w rodzinie żydowskiej w Niemczech, która w 1938 roku uciekła przed Hitlerem do USA, po zakończeniu II wojny światowej, będąc już obywatelem amerykańskim, przez pewien okres służył jako tłumacz w kontrwywiadzie armii amerykańskiej w okupowanych Niemczech, gdzie przyczynił się m.in. do zdekonspirowania wielu agentów Gestapo] - amerykańskiego polityka i dyplomatę, profesora nauk politycznych na Uniwersytecie Harvarda, doradcę d/s bezpieczeństwa narodowego oraz sekretarza stanu USA za prezydentury Richarda Nixona oraz Geralda Forda, a także laureata Pokojowej Nagrody Nobla z 1973 roku (którą otrzymał wspólnie z Wietnamczykiem Le Duc Tho). Jako ciekawostkę dodam również, że Donald Trump - tuż po wyborze na prezydenta USA w 2016 roku - zwrócił się do H. Kissingera z prośbą, aby ten został jego doradcą o specjalnym charakterze. Otóż twierdzi Pan, że bodajże w 2012 roku, H. Kissinger zapowiedział, iż: <Izrael przetrwa dekadę>. Ja nie znam tej wypowiedzi H. Kissingera. Pomimo tego, na Pana miejscu, nie przywiązywałbym do wspomnianej wypowiedzi H. Kissingera zbyt dużej wagi. Myślę, że nie ma takiej potrzeby. Jest regułą, że wielu polityków i dyplomatów, na całym świecie, których czas ich zawodowej aktywności na arenie międzynarodowej już przeminął, wypowiadają różne rzeczy. Mądre, ciekawe, a także bardziej lub mniej przewidujące oraz zupełnie nieistotne. Bardzo często, w wielu przypadkach, taka jest rola emerytowanych polityków i dyplomatów. Jednym z przykładów, jest wspomniany H. Kissinger.

dim
wtorek, 31 lipca 2018, 10:20

@ Dalej potrzący - ależ Pan mówi tylko oczywistości. MON, to jest taki twór budżetowy, dbający o swe miejsca pracy, ale niemal o nic więcej. A jednocześnie zdecydowany spowalniacz czy też bloker modernizacji sił zbrojnych. Z dialogami technicznymi i fazami koncepcyjnymi, czy most układać wzdłuż rzekiii ? czy w poooprzek ? Po czym dochodzą do wniosku, że w poprzek. I na tym \"układanie mostu\" kończą, bez dalszych efektów.

Olgierd
wtorek, 31 lipca 2018, 09:33

@Marek Niczego nie było jak by to powiedział Kononowicz. Aż przyszedł PiS i proszę, mamy WOT. Czy to nie jest wspaniałe? Nie raduje się serce Twoje z tego powodu?

adams
wtorek, 31 lipca 2018, 08:13

Czu - rozmarzyłem się że może kiedyś kupimy chociaż i te 8 baterii :) ale i ponawiam pytanie,jaką część Polski będzie w stanie ochronić te 8 baterii ?? jak już budujemy OPL średniego zasięgu to powinni być tego więcej i zrobić tak jak finansowanie F-16 spoza budżetu MON,Ponoć wystarczy tylko nie kraść i uszczelnić VAT

magazynier
wtorek, 31 lipca 2018, 02:03

Czy wujek sam pozwoli na dalsze strzelanie do rakiet niekierowanych i pocisków moździerzowych drogimi efektorami opłacanymi przez amerykańskiego podatnika?

Dalej patrzący
poniedziałek, 30 lipca 2018, 19:23

@Sternik - Wystarczy ok. 150 mld złotych na zbudowanie całoobszarowej saturacyjnej szczelnej A2/AD chroniącej przed realnym atakiem jądrowym i konwencjonalnym. Z 500 km buforem głębi bezpieczeństwa strategicznego wokół Polski i z \"buławą zabójcy\" do wymiecenia przedpola bufora. Po to mówisz o bilionie dolarów, aby polskiej A2/AD przyprawić gębę jakiejś niedorzecznej i niemożliwej fantazji. Gdzie byłeś, jak rozpisywałem koszty po efektorach, sensorach nosicielach i C4SRI? Budowa strategicznej i maksymalnie odpornej strefy A2/AD [opartej o sensory i efektory zawieszone na aerostatach 20/40+ km], jest i możliwe - i generalnie już realizowane w programach zbrojeniowych i USA i Chin. Akurat tak się składa, że fektory klasy BMD pokrywają cała Polskę i jeszce sporo wokół - więc każda antyrakieta będzie broniła każdego punktu Polski - realnie obrona będzie więc całoobszarowa i to zwielokrotniona 2 tys razy - tyle, ile będzie efektorów BMD. Zasięg radarowy bezpośredni z 20 km to 500 km, z 40 km to 1000 km - i też jest multiplikacja \"każdy sensor pokrywa każdy inny obszar dozoru Polski\". W takich warunkach obrona jest \"nie do przejścia\", a razem ze środkami niekonwencjonalnymi [owe dyskutowane głowice na ciężarówkach] kalkulacja koszt-efekt każe nplowi zaniechać ataku już w fazie planowania - na czy zresztą polega SKUTECZNE odstraszanie strategiczne. Pisałem o interesie - i to żywotnym i zasadniczym - utrzymania przez OBA supermocarstwa Polski jako bufora między Rosją, a Niemcami by nie powstało silniejsze, trzecie supermocarstwo \"od Lizbony do Władywostoku\". Dlatego idea budowy strategicznego A2/AD ma ręce i nogi i przy akcentowaniu złączenia naszej racji stanu z racją stanu i USA i Chin - ma wszelkie dane na wsparcie OBU supermocarstw. Na tym polega polityka - na Pacyfiku ida na ostre z konfrontacją, tu, w strategicznym styku Rimmlandu z Heratlandem, na lądowym przesmyku bałtycko-karpackim - OBA supermocarstwa mają swój własny żywotny strategiczny identyczny interes utrzymania tego bufora - czyli Polski. I to powinniśmy wykorzystywać asertywnie, śmiało i do końca - oczywiście przy rozmowach w kuluarach w Waszyngtonie i Pekinie - wzajemnie ich balansując. Bo oficjalnie to wszystko teatrzyk polityczny pt \"przyjaźń i współpraca & szlachetne cele\" - a realnie: liczy się tylko wspólny interes i siła jako waluta. Żadne podlizywanie się nam nie pomoże - tylko twarde pokazanie, że jesteśmy świadomi własnej wartości geostrategicznej - i że mamy alternatywę. dlatego wiszenie na jednej klamce, zamiast balansowania, to błąd strategiczny zasadniczy - oby jak najszybciej pojęli to ludzie w Warszawie.

Dalej patrzący
poniedziałek, 30 lipca 2018, 16:19

Jest fałszywe przekonanie, że na strategiczną strefę A2/AD to będzie stać Izrael, a Polskę nie. \"Bo tam amerykański podatnik zapłaci\". To tylko półprawda - budżet amerykański ma poważny problem, i to z roku na rok coraz poważniejszy, to już nie jest ten Wujek Sam, co to mógł ładować lekką ręką miliardy w swego pupilka. Owszem - właśnie dlatego wyprzedzająco Tel Aviv za wszelką cenę maksymalizuje swoje naciski [póki je jeszcze posiada] na utrzymanie i nawet zwiększenie finansowania Izraela z kieszeni podatnika amerykańskiego, ale długofalowo jest to absolutnie nie do utrzymania. Zwyczajnie - w coraz twardszym świecie bliższa koszula ciału - dlatego Kissinger bodajże w 2012 zapowiedział, że Izrael przetrwa dekadę. Stąd właśnie i kontrofensywa Izraela i próba \"odzyskania\" długofalowego wsparcia - moim zdaniem rzecz właśnie na dłuższą metę nie do utrzymania. Rozziew lobby miedzy tymi, co mieszkają w USA, a tymi, co w Izraelu - będzie narastał. Pierwszym elementem coraz twardszego serca Ameryki do Izraela będzie to, że USA zażąda wszelkich praw technologicznych do tych systemów A2/AD i kontroli i lwiej części udziałów w kontraktach eksportowych. Czasy \"numerów\" Tel Avivu, np. finansowania przez USA programu Lavi i następnie sprzedania go pod stołem przez Izrael Chinom i jego \"narodzin\" w masowej produkcji jako J-10 - takie numery to już przeszłość, a będzie coraz większy sceptycyzm w USA, czy warto łożyć w Izrael. Co notabene, przy naszej umiejętnej polityce [trudnej - bo z punktu widzenia Izraela jesteśmy rywalem do względów Waszyngtonu - jako państwo WAŻNIEJSZE z punktu widzenia geopolityki - stąd i ataki Izraela i hucpa na 300 mld dolarów celem zbankrutowania i wrogiego przejęcia \"konkurencji\"] może długofalowo dać efekt paradoksalny, że Polska pozyska technologie do budowy A2/AD za mały ułamek rzeczywistych kosztów. A przynajmniej - aby częśc technologii A2/AD pozyskać tą drogą. Jest kilka warunków, aby to zaistniało, przede wszystkim świadoma, asertywna i konsekwentna polityka Polski. Wiem - na razie nie wygląda to dobrze, ale z drugiej strony coraz większy potencjał napięcia w tej naszej strefie zgniotu geopolitycznego, wymusi w końcu asertywność i zdecydowanie Warszawy - albo Polska zniknie. Patrząc długofalowo - Izrael bez kroplówki USA nie jest w stanie się obronić w islamskim morzu. Surowców i bogactw brak - a motor start-upów ostatnio hamuje, z różnych przyczyn [polecam obserwatorfinasowy.pl]. Polska to perspektywiczny raj i dla Przemysłu 4.0 [nie tylko miedź, srebro, ren, siarka, węgiel itp. \"standardowe surowce\", ale przede wszystkim na wykorzystanie czeka Skarbiec Suwalski, pierwiastki ziem rzadkich [lantanowce dla elektroniki i high-tech, a w elektromobilności - choćby neodym], tytan, rudy żelaza i metali nieżelaznych] i dla geotermii głębokiej HTR prof. Bohdana Żakiewicza [polecam Rurociągi 1-2/2016 nr 70 ze studium wykonalności i kalkulacjami], która to geotermia HTR może zapewnić nam \"czysty naturalny reaktor atomowy\", od razu z konwersją do ciepła technologicznego o praktycznie dowolnej temperaturze. Gdzie \"do wzięcia\" jest ok. 35 TWt mocy cieplnej stałej [i to OZE] i po konwersji ok. 5 TWe mocy elektrycznej. Od razu wyjaśniam - węgiel dalej wydobywajmy, aczkolwiek po automatyzacji - ale na grafit, grafen, superkondensatory wysokiej mocy w magazynach energii, czy na włókno węglowe - a przede wszystkim jako podstawowy surowiec dla chemii organicznej. Bo spalanie węgla to zwykłe marnotrawstwo. A energetyka geotermalna - to czyste OZE [czyli kasujemy maximum za kwoty CO2 i odbijamy piłeczką dyrektyw KE, które w założeniu miały zdusić Europę Środkową] - co oznacza pełną suwerenność energetyczną bez groźby wyczerpania paliw kopalnych [co nastąpi ok. 2070] - i wyparcie węgla, gazu [w tym LNG] i produktów z ropy - i w energetyce - i w elektromobilności. Nie tylko w Polsce - ale w całej Europie. I pewnie dlatego, że to by oznaczało zupełnie nowy poziom znaczenia Polski w Europie i na świecie - jest to tak blokowane przez różnych Wielkich Braci i innych Życzliwych Doradców ze Wschodu, Zachodu i Południa [a ROI dla wytworzenia pojedyńczego lokalnego bloku geotermalnego HTR o mocy 50 MW to 2 lata]. Bo na razie modne jest przepinanie się z poddaństwa Moskwie na poddaństwo Waszyngtonowi - w tym w energetyce [łupkowe LNG]. Bzdurą jest, że łatwo obronić mały Izrael, a trudno Polskę. Właśnie obszar Polski jest idealny ze względu na zwartość [Polska mieści się w kole o promieniu niecałych 340 km], by z jednej strony wygenerować z odpowiednio dużej powierzchni i duży potencjał finansowy i produkcyjno-usługowy [powierzchnia i ludność idzie do kwadratu promienia i \"skali\" kraju] - i przede wszystkim dostatecznie duży potencjał demograficzny. W tym bijemy Izrael na głowę - długofalowo. Tak WIEM - teraz demografia dzietności tragiczna [niecałe 1,4], ale to tylko kwestia uruchomienia Skarbca Suwalskiego [notabene - Skarbiec Suwalski sam w sobie jest doskonałym lewarem finansowym pokrycia emisji twardej złotówki - nie trzeba parytetu złota, czy innych wynalazków i cyrkowych sztuczek FED] i uruchomienia drugiego skarbca - czyli geotermii HTR - docelowo w terawatach mocy. Przy wyjściowej wyjątkowej homogeniczności ludności Polskiej - możemy stać się \"zieloną wyspą\" bezpieczeństwa i rozwoju, do której pukać będą najlepsi ludzie ze świata. Właśnie po te dwa cenne dobra będą tu przybywali - po bezpieczeństwo i rozwój - z myślą o dzieciach. Wracając do budowy naszej strategicznej A2/AD - kluczem jest zasięg antyrakiet klasy BMD [ja akurat stawiam na Aster 2 BMD - z pełnymi udziałami Polski w Eurosamie], który to zasięg [zwykle mocno ponad 500 km] umożliwia nam pokrycie obroną CAŁEJ Polski na zasadzie \"każda antyrakieta pokrywa dowolny punkt i obszar Polski\" - czyli multiplikacja obrony jest maksymalna z możliwych. Polska w ramach PMT może stworzyć za około 35-40 mld USD strefę A2/AD, a resztę zadań wypełnić komplementarnymi, zdronizowanymi zamiennikami dla Orki, Harpii, Kruka i innych tych przestarzałych systemów... rodem z zimnej wojny. Od 2013 Pentagon przyjął koncepcje \"ucieczki do przodu\" przez maksymalną dronizację i rozproszenie sieciocentryczne sensorów i efektorów w ramach RMA [to pd kątem tzw. bitwy powietrzno-morskiej pod konfrontacje pełnoskalową z Chinami], a nasi generałowie dalej zapatrzeni w przestarzałe systemy rodem z zimnej wojny [ot takie cudo jak Apache - gdzie USA scedowało jego produkcję na Indie]. Co więcej - mamy akurat maksymalny obszar powierzchni i ludności, które jedna taka strefa A2/AD oparta o antyrakiety BMD może pokryć - jesteśmy w \"górce\" optymalności koszt-efekt. Izrael nie - jest za mały, za słaby [mówię o WŁASNYCH zasobach] demograficznie i finansowo - bez wsparcia zewnętrznego szybko zmarnieje i padnie. Nawet woda zaczyna być tam problemem, co mówić o surowcach i o katastrofalnym uzależnieniu przemysłu od zewnętrznych dostaw. Ludność 8,8 mln - z tego 1/4 to Arabowie. My możemy się utrzymać - mając wymuszone przez geopolitykę wsparcie i USA i Chin NARAZ - bo łaski nam nie robią, że utrzymają bufor między Rosją a Niemcami. W swoim własnym egoistycznym interesie - aby nie powstało supermocarstwo [suflowane przez Putina oficjalnie od 2011 - od momentu wycofania ciężkich sił US Army z Europy jeszcze przez Obamę w ramach starego \"resetu\"] - nowe supermocarstwo \"od Lizbony do Władywostoku\" - SILNIEJSZE i od USA i od Chin. Czego OBA supermocarstwa absolutnie sobie tego nie życzą. I to jest nasz strategiczny lewar polityczny, przewaga zasadnicza nad Izraelem - i podstawa balansowania względem Waszyngtonu i Pekinu NARAZ - czas, by w Warszawie zaczęli real-politik i skończyli z hołdami lennymi, a zaczęli inwestować i działać konsekwentnie we wzmacnianie filarów siły i rozwoju i wpływów Polski. Odnośnie jednej całokrajowej strefy A2/AD - zwiększanie wielkości kraju nie daje już takich bonusów - kolosy liczące po kilka-kilkanaście mln km2 nie da rady pokryć jedną strefą A2/AD, zwłaszcza z kluczową multiplikacją \"każda antyrakieta chroni każdy punkt obszaru kraju\". Tu USA, Chiny, Rosja [zwłaszcza Rosja], Indie, Australia, Kanada, Brazylia - są już zbyt \"rozlazłe\". Najlepiej widać to na przykładzie stref A2/AD w Rosji - są w istocie izolowanymi \"bastionami\" - obrona całoobszarowa [a jeszcze z dużym buforem głębi na zewnątrz - jak to do wzięcia \"za darmo\" dla polskiego A2/AD] tam jest fizycznie niemożliwa. Dla Polski kluczem jest budowa strategicznej, maksymalnie zmultiplikowanej w sile strefy A2/AD - ASYMETRYCZNEJ: czyli maksymalizacja środków i systemów na obronie, zdolności ofensywne \"buławy zabójcy\" głównie jako odcięcie kuponów naturalnej uniwersalności antyrakiet BMD jako pocisków kinetycznych i ew. EMP. A środki niekonwencjonalne powinniśmy uzyskać też droga niekonwencjonalną - np. pod stołem od Pakistanu - z cichym błogosławieństwem i zielonym światłem z Pekinu. Bo postawa służebno-bierna, co najwyżej reaktywna post factum - to prosty przepis na likwidację Polski, która jest w strefie zgniotu geopolitycznego. Albo wykorzystamy nasze położenie, albo [jęzeli schowamy głowę w piasek i uczepimy się cudzego paska], zostaniemy sprzedani lub poddani wrogiemu przejęciu i faktycznej likwidacji - bo kto inny przejmie ten kluczowy styk Rimmlandu z Heartlandem Eurazji. Nie ma, że \"nasza chata z kraja\" - jest dokładnie odwrotnie - nasza bierność tylko ośmiela obce ośrodki siły do grzebania w Polsce.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 30 lipca 2018, 16:08

Słowo na marginesie powyższego artykułu. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ O czym musimy pamiętać, kiedy wypowiadamy się na temat <planu ochrony całości terytorium Izraela>? Przede wszystkim: pamiętajmy, że terytorium Państwa Izrael, jest wielkości naszego województwa mazowieckiego, z czego ok. 40% stanowi pustynia, na którym zamieszkuje niespełna 9 milionów mieszkańców. Spośród nich: Żydzi stanowią 75% społeczeństwa, Arabowie 20%, natomiast pozostałe 5% - stanowią przedstawiciele wielu innych narodowości, z kilkudziesięciu krajów świata, ze wszystkich kontynentów. Izraelczycy, od chwili utworzenia ich państwa w 1948 roku, mają bardzo ograniczone ilości wody słodkiej. W przyszłości, problem braku dostatecznej ilości wody pitnej, mają rozwiązać (przynajmniej w części) budowane obecnie odsalarnie wody morskiej. Izrael jest otoczony przez wrogie mu państwa muzułmańskie, w których zamieszkuje łącznie ponad 300 milionów ludzi (gł. Arabów i Persów). Wielu przywódców z krajów islamskich, niejednokrotnie zapowiadało publicznie, że nadal ich podstawowym celem polityczno-militarnym w tamtym regionie świata, jest fizyczne unicestwienie Państwa Izrael oraz zepchnięcie Izraelczyków do morza! Ponadto, co również bardzo istotne, Izrael cały czas znajduje się na pierwszej linii walki ze światowym terroryzmem, nie tylko z muzułmańskim. A także, wielokrotnie w skali roku, Izrael jest ostrzeliwany przez terrorystów z palestyńskich ugrupowań terrorystycznych i nie tylko - różnego rodzaju rakietami oraz pociskami artyleryjskimi i moździerzowymi. Również, już od wielu miesięcy, gł. z terenu Strefy Gazy oraz z Zachodniego Brzegu Jordanu - wypuszczane są w kierunku Izraela balony i latawce, które powodują pożary pól uprawnych, sadów, lasów, łąk oraz zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. Do chwili obecnej, wypuszczone przez terrorystów palestyńskich na teren Izraela latawce i balony, spowodowały co najmniej kilkaset pożarów w tym niewielkim kraju i spore straty materialne. Nie odkryję Ameryki, jeżeli przypomnę, że Izrael - jak każde inne państwo na świecie - ma pełne prawo do obrony swego terytorium oraz ochrony życia i zdrowia własnych obywateli! Biorąc powyższe pod uwagę, plany Izraelczyków - mające na celu objęcie całości państwa ochroną przeciwpowietrzną w perspektywie 10 lat - kosztem ponad 8 miliardów dolarów USA, są w pełni zrozumiałe! Więcej, Izraelczycy zostali do tego wręcz zmuszeni! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I przy okazji, jeden z forumowiczów stwierdził na tej stronie - z pewnym żalem oraz trochę ironicznie - że, cyt.: <koszty nie grają roli [przy realizacji planu ochrony całości terytorium Izraela], za wszystko zapłacą podatnicy w USA>. Przede wszystkim, to jest nieprawda. Nawet przy założeniu, że Amerykanie każdego roku, wspomagają Izraelczyków kwotą ok. 3 miliardów dolarów na cele wojskowe. Ostatecznie: Izrael był, jest i zapewne jeszcze długo pozostanie, najważniejszym sojusznikiem polityczno-wojskowym USA w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu. Ale gdyby nawet: za wszystko miały zapłacić USA, to byłby - nie nasz, polski problem - ale wyłącznie problem podatników amerykańskich. I nam nic do tego, na co podatnicy amerykańscy przeznaczają swoje pieniądze. W końcu (przynajmniej teoretycznie), nic nie stoi na przeszkodzie, aby polskie władze oraz przedstawiciele Polonii Amerykańskiej - bardziej aktywnie lobbowały, a tym samym, przekonały Amerykanów do większej pomocy finansowej na rzecz Polski!

Marek
poniedziałek, 30 lipca 2018, 15:05

@Olgierd Więc dobrze, że mamy, bo z tego, co piszesz jednoznacznie wynika, że wcześniej prócz WOTu nie mieliśmy nic.

Wojciech
poniedziałek, 30 lipca 2018, 14:58

@Ambroży koszty rosną do kwadratu chronionego obszaru a nie liniowo. Tym bardziej, że zagrożenia (od strony technologicznej) na naszym terenie są dużo większe. Syria czy Iran nie dysponują ani bronią jądrową ani nawet najnowszymi broniami konwencjonalnymi a Rosja tak.

Sternik
poniedziałek, 30 lipca 2018, 14:55

@Dalej patrzący masz bilion dolarów na taką całoobszarową strefę A2/AD?

sorbi
poniedziałek, 30 lipca 2018, 13:17

\'Rząd Izraela zamierza rozpocząć program o wartości ponad 8,2 mld USD, którego celem jest objęcie całości państwa ochroną przeciwpowietrzną w perspektywie dziesięciu lat\' Ciekawe ile z tego wyda rząd USA - 6mld dolarów???

nowy
poniedziałek, 30 lipca 2018, 11:51

Koszty nie grają roli, za wszystko zapłacą podatnicy w USA

Czu
poniedziałek, 30 lipca 2018, 11:46

Admas...jakie 8 ? Jak na razie na papierze są dwie !

Sat00
poniedziałek, 30 lipca 2018, 08:21

Politycy straszą nas Rosją żeby kupować przestarzałe amerykańskie uzbrojenie od określonych producentów a Amerykanie straszą nas Rosją żeby sprzedawać nam bardzo drogie i nie do końca skuteczne uzbrojenie. Wniosek jest taki że nikt tak naprawdę nie wierzy w zagrożenie ze strony Rosji.

JSM
poniedziałek, 30 lipca 2018, 03:52

To już wiadomo na co im nasze 300 mld USD.

Dalej patrzący
poniedziałek, 30 lipca 2018, 01:26

Trzeba zbudować polska strategiczną całoobszarową strefę A2/AD. Powtarzam to od dwóch lat. I mam przykre wrażenie, że zostałem wysłuchany...ale w Tel Avivie. A nasi geniusze dalej chcą klepać systemy o organizacji technologicznej i systemowej rodem zimnej wojny. Nie będę się powtarzał - odsyłam do mego wpisu w artykule d24 o rosyjskich strefach A2/AD - i do wpisów wcześniejszych, które N-razy publikowałem w szczegółach przy zażartej dyskusji.

cowiem
poniedziałek, 30 lipca 2018, 00:59

Rosja i Izrael (oraz USA w kooperacji z przemysłem Izraelskim) to światowi liderzy w kwestiach obrony przestrzeni powietrznej - a Izrael cały czas sprawdza skuteczność własnych systemów w praktyce... wniosek z tego jaki? Zamiast w Waszyngtonie tą \"Wisłę\" należało negocjować w Tel Awiwie... zresztą druga faza \"Wisły\" obejmuje zakup zamerykanizowanych pocisków opracowanych przez Izrael hehehe. No cóż, obstawiam, że to najlepszy kierunek współpracy dla dalszego rozwoju polskiej obrony przestrzeni powietrznej.

Ambroży
poniedziałek, 30 lipca 2018, 00:57

Tak sobie szybko przemnożyłem: Polska jest 15 razy większa od Izraela, czyli potrzebowalibyśmy na taki system obrony przeciwrakietowej ze 120 miliardów dolarów.

dudek75
poniedziałek, 30 lipca 2018, 00:33

Teraz widać po co została wprowadzona ustawa 447.

miodek
niedziela, 29 lipca 2018, 23:45

ochrona przeciwpowietrzna !! na atak powietrza najlepiej odciąć jego dostęp !!! może być sznur ale są i inne metody

adams
niedziela, 29 lipca 2018, 22:12

A jaką część Polski będzie mogło osłaniać 8 baterii Patriot o ile w ogóle tyle kupimy???? Politycy straszą nas prawie codziennie wojną z Rosją a zbrojenia marne....8 baterii to zdecydowanie za mało

Wojtek
niedziela, 29 lipca 2018, 21:56

Mają kasę technologię i mały kraj to mogą.

Olgierd
niedziela, 29 lipca 2018, 17:23

A my mamy WOT :)

dim
niedziela, 29 lipca 2018, 16:37

A z drugiej strony - Izrael, z pustyniami i górami włącznie, znacznie mniejszy jest od samego Mazowsza. ...

dim
niedziela, 29 lipca 2018, 16:33

Polska wyda więcej, a w dalszym ciągu nic nie będzie na poważnie chronione.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama