Pirat na ostatniej prostej [Defence24 TV]

20 września 2020, 08:21

Przeprowadzone zostały testy na odległość 500 m, nawet trochę poniżej, oraz 2,5 km, czyli maksymalny zasięg. Zrealizowano próby z założeniem uzyskania maksymalnego kąta ataku z góry, wszystkie one przebiegły pozytywnie – mówi w rozmowie z Defence24 TV Janusz Noga, prezes zarządu Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowego Telesystem-Mesko.

W rozmowie z Defence24 TV mówił również, że konieczne jest jeszcze przebadanie systemu odpalania – CLU. Jest on obecnie na końcowym etapie wykonywania głównie w dwóch firmach – w PCO i Telesystemie. „Za część obserwacyjną odpowiada PCO, za część kierowania, związaną z laserem – Telesystem” – podkreślił prezes Noga.

Pirat to lekki, przeciwpancerny pocisk kierowany, naprowadzony na odbity promień lasera, zdolny do atakowania celów zarówno z przedniej, jak i z górnej półsfery. Ta ostatnia zdolność daje mu możliwość skutecznego rażenia nawet ciężko opancerzonych czołgów.

„Całość konstrukcji jest oparta o polskie technologie, w związku z tym masowość produkcji jest możliwa. Cena tego wyrobu nie będzie wysoka, będzie odpowiadała polskim realiom” – powiedział prezes Janusz Noga.

Ponadto, system oświetlaczy laserowych przeznaczony do Pirata, będzie mógł również zostać wykorzystany do kierowania ogniem polskiej amunicji precyzyjnego rażenia APR 120 i 155, a także do wskazywania celów środkom rażenia NATO, takim jak bomby kierowane używane przez lotnictwo czy pociski Hellfire.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 230
Qwerti21
czwartek, 24 września 2020, 23:33

Brawo! Rozwijać, testować własne technologie, produkty i wprowadzac na uzbrojenie armii w dużych ilościach szkoląc również szerokie kadry z użycia tych systemów. Budujmy własną niezależność i bezpieczeństwo w tej dziedzinie oraz polski kapitał naukowo-gospodarczy.

TYCH KILKASET ROSOMAKI DOZBROIĆ W LEKKIE 15 KG PPK PIRATÓW
czwartek, 24 września 2020, 22:39

skoro ppk PIRAT waży zaledwie 15 kilogramów może udało by się dozbroić w nie nasze KTO ROSOMAKI choć w pojedyńcze efektory obsługiwane nawet jedynie z zewnątrz wieży ---- ROSOMAKI STAŁY BY SIĘ BARDZIEJ AUTONOMICZNE ZWIĘKSZONE ZOSTAŁY BY ISTOTNIE ICH MOŻLIWOŚCI biorąc pod uwagę ilość ROSOMAKÓW dając im możliwości przeciwpancerne zyskamy dużo

Ciekawski
czwartek, 24 września 2020, 12:33

Skoro wydano tyle pieniędzy i zaangażowano całkiem spory potencjał naukowo-techniczny na program Pirat, to dlaczego MON zamawia amerykańskie Javeliny? Nie chcę być złym prorokiem, ale obawiam się że cały ten Pirat podzieli losy projektów takich jak Loara, Anders, Concept, Iryda, Skorpion, Kusy i tak dalej. Z tego co ćwierkają Moskita już uwalono, a MON oficjalnie nigdy nie powiedział, że zamierza kupować Piraty. Amerykańskie lobby widać bardzo silne w tym amerykańskim zamorskim stanie... Zapowiada się, że program pustelnik zakończy się zakupem śladowych ilości Javelinów i skończy się tak jak z Homarem, gdzie kupiono kilkanaście HIMARSów, które nawet nie są kompatybilne z system kierowania ogniem TOPAZ, tylko posiadają archaiczny system amerykański pamiętający pierwszą wojnę z Saddamem Husajnem w 1991 roku. To co robi MON, jest sprzeczne z interesem kraju i krajowego przemysłu zbrojeniowego.

dropik
czwartek, 24 września 2020, 19:41

MON sie zapisał do programu America First. To wszystko tłumaczy. Na program pirata wydano śmieszne pieniądze. Podobnie jak na borsuka pioruna itd.

Marek
piątek, 25 września 2020, 09:22

Znaczy twoim zdaniem za poprzedników, kiedy przed odprawą w MONie śpiewano "Deutschland, Deutschland über alles" dużo się w temacie działo?

Sternik
czwartek, 24 września 2020, 10:39

Pozwolę sobie zadać jedno, chyba ważne, pytanie: do czego szykuje się polska armia? Do obrony przed atakiem rosyjskich wojsk czyli przede wszystkim formacji pancernych czy do uderzenia na Królewiec lub coś innego? Bo jeśli do obrony to powinniśmy zamówić z 50 samolotów A-10 z pełnym zapasem uzbrojenia, śmigłowce szturmowe z nowoczesnymi rakietami p-panc, samoloty wczesnego ostrzegania, granatniki, amunicję SADARM, miny, pociski kasetowe, itp. A co my zamawiamy? F-35. Samoloty trudnowykrywalne przeznaczone do przełamywania obrony przeciwlotniczej. To nie jest samolot do obrony własnego nieba. Nie jest przeciwnikiem dla porządnego myśliwca przechwytującego lub przewagi powietrznej. Jest powolny, mało zwrotny, w sumie nie specjalnie uzbrojony do walki powietrznej. To jest samolot do zniszczenia obrony przeciwlotniczej czyli do pierwszego uderzenia. Chyba, że się mylę :-)

piątek, 25 września 2020, 09:23

Co potrafią ruskie m

Dax
czwartek, 24 września 2020, 15:03

Co do tego czy się mylisz... to według Ciebie planujemy za 10 lat podbić Rosję z 32 F35?

lekki PPK PIRAT JAKO EFEKTOR PRZECIWPANCERNY DLA SOKOŁÓW/GŁUSZCA
czwartek, 24 września 2020, 10:03

lekki 15 KG ppk PIRAT JAKO MOZLIWOŚĆ DOZBROJENIA SOKOŁA/GŁUSZCZA ZWIĘKSZENIE MOŻLIWOŚCI FLOTY ŚMIGŁOWCÓW WOJSKA POLSKIEGO ----- uzyskanie możliwości przeciwpancernych

Marek
piątek, 25 września 2020, 09:24

Ty tak na serio, czy jaja sobie robisz?

KUKUŁKA
środa, 23 września 2020, 15:26

OBYWATELE spokojnie...kuluary decyzyjne szepczą że doszło do pełnej współpracy z Ukraińskim partnerem KORSAR ( Korsarz) z Polskimi twórcami PIRATA ...do tej pory współpraca opierała się na wymianie doświadczeń i pozyskiwania ( zakupu) elementów systemu ppanc przez obie strony .Strony postanowiły wprowadzić do wspólnego projektu to co mają najlepsze i stworzyć novum nowy system ma mieć nazwę roboczą KAPER ..waga systemu ma wzrosnąć nieznacznie mówi się o 3kg oprócz przebijalności dającej możliwość rażenia celów zarówno w trybie direct-attack (atak z przedniej półsfery), jak i top-attack (atak z górnej półsfery), wzrasta też przebijalność atakiem stromotorowym na odcinku 3-3,5 km penetracja rzędu 900-1000RHA a na odcinku do 4,5 km rzędu 700-850RHA co istotne nowy ppanc KAPER można konfigurować do opcji SR i LR dokręcając moduły napędowe i przeprogramowując system napędzania w warunkach polowych ..nowe pociski KAPERA oprócz amunicji przeciwpancernej ,zapalającej, termobarycznej ,odłamkowej ,posiadają amunicję przeciwlotniczą do niszczenia systemów latających na wysokości do 4,5 km i odległości do 6 km ..a wszystko to że skonfigurowano uniwersalny moduł który ma dokręcane moduły miotające do efektorów oraz stworzono innowacyjny program do sterowania nimi w zależności od wykonywanego zadania

KrzysiekS
wtorek, 22 września 2020, 19:36

Uporządkujmy wiadomości: 1. PIRAT gotowy komplet testów dla MON do końca roku - produkt MESCO. Propozycja w programie PUSTELNIK 2. MOSKIT 120 mm są 2 wersje - SR do 2500 m przetestowany penetracja 700-800 RHA, wersja LR do 5000 m brak informacji na jakim etapie. Do tego pokazano makiety do przenoszenia pocisków na BWP DOMINATOR. - opracowanie WITU. Tańsza wersja dla SPIKE z pełnymi prawami autorskimi. 3. Granatnik bez nazwy 60 mm jednorazowy planowane głowice przeciwpancerna i termobaryczna waga do 6 kg, zasięg do 1000 m (efektywny do 300 m) przeszedł pierwsze testy. Wydruk makiety 3D zaprezentowany na MSPO. Produkt MESKO i WITU. Ma być propozycja w programie GROT.

dropik
środa, 23 września 2020, 12:02

Jaki przetestowany moskit. Co najwyżej sprawdzone są wszystkie lub część jego elementów. To że nawet lata to o niczym nie świadczy. Ten program nie ma żadnego finansowania , ani umocowania i może być zastopowany przez MON w każdej chwili. A granatnik to jedynie atrapa.

KrzysiekS
środa, 23 września 2020, 16:36

Proszę mi wybaczyć ale informacje zaczerpnięte z portalu obronnego zachodniego są dla mnie bardziej wiarygodne od informacji od Pana dropik. Zgodzę się z jednym stwierdzeniem MON może wszystko uwalić.

dropik
czwartek, 24 września 2020, 08:33

Rób co chcesz , to wolny kraj ;)

Marek
środa, 23 września 2020, 15:05

Jasne, że może być zastopowany bez problemu. WITU to nie fabryka przecież, tylko instytut badawczy. Z tym tylko, że to instytut rządzony przez MONy. Jak dla mnie musieliby chyba z pieca na głowę upaść, żeby to uwalić.

Dropik
czwartek, 24 września 2020, 19:47

A po co ci analog spika l za jakieś 4-5lat jak już wchodzimy spike lr II.

Bever
wtorek, 22 września 2020, 18:53

a co bedzie gdy czolg skryje sie w lesie lub bedzie niewidoczny za wzgorzem

zeneq
środa, 23 września 2020, 17:28

A nic nie będzie. jeden czołg to żaden problem. Jego świadomość sytuacyjna i operacyjne możliwości będą analogicznie mniejsze i łatwiej będzie go podejść albo po prostu położyć salwę z KRABa. Czołg nie jest od tego żeby się chować a wręcz przeciwnie. Aby schować ich więcej to już problem większy niż kiedyś gdy nad głową nie latały satelity i drony.

Gnom
środa, 23 września 2020, 08:14

To samo co z innymi pociskami. Jak będzie to dostatecznie długo (kilkanaście sekund) to żaden pocisk i tak mu nic nie zrobi. Wykrycie prze głowice pocisku, uwzględniając jej kat widzenia, celów o nieznanej lokalizacji włóż między bajki.

Sternik
środa, 23 września 2020, 10:36

Dla amunicji typu SADARM do żaden problem. Nie schowasz czołgu nigdzie, za żadna zasłoną dymną czy wzgórzem. SADARM "widzi" w spektrum radarowym i w podczerwieni więc "widzi" zawsze i nie da sie oszukać. Nie pomyli też typu czołgu czyli wystrzelony przeciw T-72 nie zaatakuje ani autobusu ani Leoparda. SADARM to druga linia obrony po lotnictwie a przed własnymi czołgami. Tyle, że my nie mamy lotnictwa ze zdolnościami do zwalczania czołgów. Efy są zbyt wartościowe żeby je wysyłać przeciwko czołgom. Potrzebujemy A-10.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:08

A-10 to nie specjalnie potrzebujemy. Natomiast nie ma super głowicy, która wszystko widzi przez dowolna zasłonę, bo zasłony są własnie przeciw super głowicom. A spektrum radarowe jest równie podatne na zakłócanie jak optyczne.

Davien
sobota, 26 września 2020, 23:59

Gnomie, wiesz w ogóle czym jest SADARM??To ci wyjasnie: to podpocisk artyleryjski opadający z wys ok 1000m na spadochronie i używający 4-ech róznego rodzaju sensorów do wykrycia i namierzenia celu. Potem z ok 150m odpala penetrator EFP niszczacy czołg. I nie ma pzred nim ochrony bo nie zakłócisz jedbnoczesnie radaru milimetrowego, głowicy IR i pasywnej, nie mówiąc o magnetometrze

Davien
środa, 23 września 2020, 09:35

No popatrz Gnomie a takie Spike/MMP nie maja z tym problemów.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:10

Poważnie, strzelałeś? O na serio, zdaj sobie trud dowiedzenia się jaki jest sektor obserwacji owego pocisku. Głowica naprowadzania to nie głowica obserwacyjna.

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
wtorek, 22 września 2020, 16:52

ppk PIRAT oraz ppk MOSKIT powinny być uznane systemami OBRONY STRATEGICZNEJ wnaszych warunkach geopolitycznych ------------ CO NIE PODOBAŁO BY SIE WIELU LOBBYSTOM ZAGRANICZNYCH PRZECIWPANCERNYCH POCISKÓW KIEROWANYCH

Sidematic
środa, 23 września 2020, 10:40

PPK to nie jest żadna obrona strategiczna tylko ostatnia linia obrony. Kiedy dochodzi do konieczności użycia ppk to znaczy że wszystkie linie obrony (lotnictwo, śmigłowce, artyleria, wojska pancerne, zapory minowe i terenowe) już zostały przełamane.

Zawisza_Zielony
wtorek, 22 września 2020, 11:44

Nie jest to może szczyt technologii rakietowej ale od czegoś należy zacząć budowanie suwerenności i niezależności technologicznej w dziedzinie kierowanego rakietowego uzbrojenia ppanc. Trzymam kciuki , choć taktykę użycia trzeba będzie wypocić na poligonie. Bez zamówienia nie będzie rozwoju...aby program nie podzielił losu wielu perspektywicznych polskich programów uzbrojenia...

Bursztyn
wtorek, 22 września 2020, 08:43

Polskie technologie? Które dokładnie? bo nie, widzę numerów PATENTÓW

garsyja
wtorek, 22 września 2020, 08:17

jedna lufa przeciw tysiącom ruskich czołgów bravo bravo

JSM
środa, 23 września 2020, 10:43

Wbrew pozorom wcale nie przeciw tysiącom. Rosja ma w tej chwili w linii 2800 czołgów. Na cały olbrzymi kraj. Faktem jest ze większość na kierunkach ukraińskim i białoruskim ale tylko większość czyli jakieś 1600-1800.

Extern
czwartek, 24 września 2020, 12:58

Ja kiedyś słyszałem o ponad 3 tysiącach w linii. Jednak główny problem to to że w bliskiej rezerwie mają ich zmagazynowanych kolejne 5-6 tysięcy. I mogą je przywrócić do używalności w pół roku (przegląd smarowanie). Ponieważ ciągle mają pobór, więc w odróżnieniu od nas mają też sporo młodych niedawno przeszkolonych rezerwistów. Jeśli zaczną wyciągać starsze maszyny z magazynów i je przywracać do życia to będzie znaczyło że już niedługo się coś zacznie. Bo masz rację, że samo to co mają w linii to za mało aby iść nawet na europejskie NATO.

zeneq
środa, 23 września 2020, 17:31

To tylko szacunki jakiegoś ruskiego blogera do tego niepewne. Nasz analityk wyliczył ich więcej ale i tak bym się nie martwił.

Nemo
wtorek, 22 września 2020, 02:35

Koniecznie dodać funkcję Fire-and-forget i będzie cacy.

Davien
wtorek, 22 września 2020, 13:23

A niby jak chcesz to zrobić??

Extern
czwartek, 24 września 2020, 13:02

Pirat ma autopilota więc przez znaczną część drogi w kierunku celu leci sam bez podświetlania, więc taki trochę forget (przynajmniej dla odpalającego) to jednak w nim jest.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:07

Nie , nie jest bo Pirat nie widzi celu, leci tylkow zadanym kierunku

Bursztyn
wtorek, 22 września 2020, 09:36

Inspektor uzbrojenia tego nie przewidział dokumentacji technicznej oni chcą pół aktywnie laserowo

dropik
wtorek, 22 września 2020, 21:21

IU nie zajmuje się takimi rzeczami. A pirat powstał bez zamówienia ze strony MON.

sęp
poniedziałek, 21 września 2020, 23:16

śmieszne, 500m, 2500m , bucha cha

Wojciech
środa, 23 września 2020, 10:47

Wcale nie. Mówimy o pocisku do zwalczania przede wszystkim pojazdów opancerzonych a nie czołgów. Do tego celu 2500 metrów jest zasięgiem jak najbardziej wystarczającym. Podobnie przy użyciu głowicy termobarycznej przy zwalczaniu siły żywej. Nic więcej nie potrzeba.

Logistyk
poniedziałek, 21 września 2020, 17:53

PIRAT, MOSKIT, GROT i jesteśmy w zasadzie samowystarczalni w zakresie p/panc także dla smigłowców. Później opracujemy naszego Brimstone 3/4. Tak trzymać! Mamy zdolnych konstruktorów, inżynierów, robotników.

Master
wtorek, 22 września 2020, 00:03

Moskit to bajka dla dzieci, prawdopodobnie nigdy nie powstanie... poza oczywiście makietą z drukarki 3D. Pirat to nie żadna licencja kolego Edziu, tylko zupełnie nowy pocisk, z silnikiem i obudową od Korsarza. Czyli cała elektronika, optoelektronika, detektory, podświetlanie, sposób zachowania się pocisku w locie, wszystko jest zmienione....

Gust
środa, 23 września 2020, 10:50

Moskit już całkiem przyzwoicie "lata". Rach, ciach jeszcze z 5 lat i będzie gotowy. Sądząc po postępie w pracach nad Piratem. Obym sie mylił.

KrzysiekS
wtorek, 22 września 2020, 15:34

Master MOSKIT to nie bajka tylko realne PPK. MOSKIT już w znacznym stopniu został przetestowany. Makieta z drukarki 3D to inny projekt lekkiego 60 mm granatnika z wagą do 6 kg jednorazowego PPK który nawet nie ma nazwy.

Marek
środa, 23 września 2020, 08:46

Nie byłbym taki pewny. Trafiłem na artykuł, z którego wynika, że granatnik jest w fazie testów. Nie wiem, czy pamiętasz? O Moskicie też cicho swego czasu było.

Extern
czwartek, 24 września 2020, 13:24

Ten granatnik już na pewno działa, to że na targach wystawili makietę o niczym nie świadczy. Już dawno było wiadomo że będzie zamówienie na granatniki. Więc krajowy przemysł miał sporo czasu na przygotowanie czegoś realnego. A wątpię aby narażali się na śmieszność wystawiając na targach coś z czym nie są pewni że już sobie poradzą. Inna sprawa że tak na chybcika klejony granatnik ma jednak dosyć małą szansę być jakimś przełomem. Pewno będzie to coś "dobrego wystarczająco".

edek
poniedziałek, 21 września 2020, 20:58

Wiesz ze pirat to licencja Ukrainskiego Korsara? Nasi zdolni iznynierowie jedynie zmienili elektronike i sposób naprowadzania. Grot no cóz zabawka paru studentów z dosyc mglistą przyszłością. Moskit - tu jest cien szansy na produkcję jesli ktoś z IU sie tym zainteresuje. Bede bił pokłony jesli w koncu przekrocza zasiegi wieksze niz 2-10km

Marek
wtorek, 22 września 2020, 08:47

Skoro zmienili elektronikę i sposób naprowadzania, na bardzo wymyślny zresztą, to nie do końca licencja. Poza tym jakie to ma znaczenie? Ważne jest, że Pirata może robić nasz przemysł bez niczyjej łaski. Co do Grota to nie dzieło studentów, tylko program mający na celu pozyskanie lekkich granatników. Przymierzają się do tego różne zagraniczne firmy przy współudziale polskiego przemysłu. Między innymi Bułgarzy i Czesi. Coś tam we własnym zakresie wymodziło MESKO. Pytanie, czy to tylko makieta, czy już granatnik. Chodzą słuchy, że jest na etapie prób. Jak jest faktycznie? Cóż, zobaczymy. Niezależnie jednak od tego, co zostanie wybrane, zakłada się produkcję wszystkich elementów lekkiego granatnika w Polsce. Szkoda tylko, że ten program wlecze się i końca nie widać. W przypadku Moskita już pierwszy cieszył. Ale najbardziej interesujący dla mnie SR. Czyli lekki PPK o niewielkim zasięgu, który ma być obsługiwany przez jednego żołnierza. Coś tak jak Spike SR. Pytanie tylko ile by kosztował. Co do Moskita LR nie przesadzaj. To nie ma być PPK o zasięgu Brimstone, tylko PPK obsługiwany przez dwóch żołnierzy. Coś tak jak obecny w naszej armii Spike. Dobrze, żeby jeden i drugi wypalił, bo całość byłaby robiona tutaj. Jeszcze ciekawsza jest amunicja krążąca z WITU. Jeden operator może jednocześnie obsługiwać kilka takich ptaszków. Ma video tracker, więc nawet w przypadku zakłóceń i utraty łączności z operatorem swoje zrobi. Dlatego właśnie StingFly wygląda mi na bardzo interesującą zabaweczkę.

Ernst Junger
wtorek, 22 września 2020, 19:41

Moskit Sr to bardziej polski Javelin, o zasięgu 2500 m, F-F i wadze 18 kg, choć CLU ma zostać jeszcze odchudzone. Natomiast Moskit Lr jest niechłodoczony jak spike lr 2.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:37

Ernst, tyle że Moskit-LR ma dość prymitywna w porównaniu z Spike-LR GSN bo zwykłe IR a nei IIR/CCD. Natomiast Moskit SR to odpowiednik Spike SR a nei Javelina.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 09:01

Trochę przyciężki jak na odpowiednik Spike SR. Nawet jeśli odchudzą CLU. Krzywą robotę robi celownik z naramiennej wersji Moskita-LR. Na razie faktycznie wygląda bardziej na odpowiednik starszej wersji Javelina.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:09

Chodiz mi bardziej o zasieg i skuteczność. A duzą masę masz bo jest oddzielne CLU a w Spike SR celujesz GSN pocisku.

Marek
środa, 23 września 2020, 09:14

Trochę szkoda. Przy czym w takim układzie jak sądzę SR będzie stosunkowo drogi.

Addx
poniedziałek, 21 września 2020, 23:55

"Nasi zdolni inżynierowie JEDYNIE zmienili elektronikę i sposób naprowadzania...". Czy ty wiesz o czym piszesz? Właśnie to elektronika i sposób naprowadzania są główną wartością pocisku kierowanego. Reszta to skorupa, która w zasadzie niewiele różni się od zwykłego pocisku niekierowanego. Pirat i Korsarz to zupełnie dwa różne pociski, ale w podobnej skorupie. I tak dla domorosłych analityków będzie to oznaczało, że to ten sam pocisk bo przecież wygląda podobnie ale to właśnie zmiana w elektronice i systemie naprowadzania jest elementem najbardziej kluczowym, zaawansowanym technicznie i najtrudniejszym do wykonania i to ona determinuje zdolność pocisku do trafienia w cel. I tak masz rację, nasi zdolni inżynierowie właśnie to osiągnęli. Ciekawe za to co ty osiągnąłeś, krytykancie? Może nam się pochwalisz, to wspólnie ocenimy...

Bono
poniedziałek, 21 września 2020, 23:44

Wiemy, wiemy, ze to kopia Korsara i do tego tak go skopiowali, że jest naprowadzany na światło odbite lasera a nie prowadzony w jego wiązce.

Logistyk
poniedziałek, 21 września 2020, 22:24

"Moskit - tu jest cien szansy na produkcję jesli ktoś z IU sie tym zainteresuje. " Wątpię. Lobbyści obcych firm są mocno aktywni. Nie lubią dzielić się tortem.

x
poniedziałek, 21 września 2020, 22:14

edek, nie odpowiadaj na takie wpisy, bo to na kilometr cuchnie robotem lub trollem.

Tujvxxsdft
poniedziałek, 21 września 2020, 19:41

Chciałeś powiedzieć skopiujemy

Marek
wtorek, 22 września 2020, 08:48

A kogo prócz ciebie to obchodzi?

Logistyk
poniedziałek, 21 września 2020, 22:17

Od czegoś trzeba zacząć.

sased
poniedziałek, 21 września 2020, 14:50

dlaczego nazywa sie to top attack jesli kat uderzenia to jakies 40 stopni ? to jest na sile robienie sztucznego pr. a pozniej zdziwienie ze ten ukrainski pocisk nie bedzie super.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 20:00

Kat uderzenia to maks 45 stopni i jest to zwykły atak z górnej półsfery a nie top-attack jak w Javelinei, Spike-u czy np w TOW-2B

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 23 września 2020, 00:46

A top attack w Javelinie to z jakim kątem? bo chyba też ok 45 stopni. wiec Javelin też robi zwykły atak z górnej półsfery? TOW-2B to rzeczywiście atak pionowo z góry tylko że pocisk przelatuje nad celem i razi cel dwoma pociskami EFP.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:39

Grzegorz, kąt ataku Javelina jest znacznie większy do tego trafia wtedy w niechronione mocnym pancerzem górne części czołgu a Pirat nie ma na to szans

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 23 września 2020, 20:02

Masz jakieś dowody że kąt ataku Javelina jest większy? bo z tego co ja wiem to jest właśnie ok 45*. Masz jakieś dowody że pirat nie ma na to szans? i niby czemu nie miał by szans skoro to tylko kwestia oprogramowania ile trafi dalej za punkt celowania lasera.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:10

Proste, system naprowadzaniaPirata uniemozliwia to co piszesz:)) A twoja propozycja sprowadza celnośc Pirata do zera.

Lord Godar
poniedziałek, 21 września 2020, 22:40

Może to i nie rasowy top-attack , ale de facto pozwala zaatakować cel z górnej półsfery i znacznie zwiększa szanse skutecznej penetracji pancerza czołgu , bo z bwp-ami poradzi sobie bez problemu .

Davien
wtorek, 22 września 2020, 13:25

Z czołgami jest taki problem ze z reguły pancerz przedni nawet przy tych 45 stopniach jest wystarczający na pojedyncza głowicę kupulacyjna Pirata A jak trafi na ERA to skuteczność spada praktycznie do zera

dropik
wtorek, 22 września 2020, 21:27

No z abramesem sobie poradzi bo on gorną płytę kadłuba coś ok 5 cm więc pójdzie jak przez masło. Gorzej z ruskimi ale i tak łatwiej niż w poziomie. Realnie wiewiórkę zależy jak ten atak dokładnie przebiega by było by miło żeby trafiać ok 1 m dalej od wiązki

Davien
środa, 23 września 2020, 09:42

A jak chcesz panie dropik z ziemi podświetlić górna płyte wieży Abramsa??? jak pocisk leci za plamka lasera jak pies za koscia??. A w przypadku jakiegokolwiek ERA to Pirat leży i kwiczy, juz zwykły Kontakt-1 redukował o wiele potezniejsze głowice HEAT praktycznie do zera.

dropik
środa, 23 września 2020, 12:15

Teoretyzowalem z tym abramesem. Dla mnie ten top atack przy złożeniu, że staramy się trafić w pkt wskazany przez wiązkę. nie ma wielkiego sensu w przypadku czołgów. Musialby trafiać minimum 1m dalej (wyżej). Ogolnie pirat nie służy do zwalczania czołgów. To broń do walki z BMP i btr itd. podejrzewam , że regulamin jego użycia będzie zawierał zakaz użycia w stosunku do czołgów lub wskazywał na ograniczenia użycia do niszczenia takich celów.

Olo1
poniedziałek, 21 września 2020, 12:10

Zgodnie z ostatnimi informacjami na defence24 po MSPO 2020, dotyczącymi laserowego podświetlacza ,,...na MSPO prezentowany jest też dużo lżejszy (mniej, niż 4,5 kg) podświetlacz celów typu LPD-A. Zachowuje on wszystkie możliwości LPC-1 i podobnie jak starszy model może współpracować także z przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Pirat.'' https://www.defence24.pl/mspo-2020-polska-bron-precyzyjna-i-pociski-przeciwlotnicze

Addx
poniedziałek, 21 września 2020, 23:56

Zgadza się.

Gojan
poniedziałek, 21 września 2020, 11:23

Nie rozumiem koncepcji naprowadzania pocisku krótkiego zasięgu: 500-2500 m, jakim jest Pirat, wyłącznie za pomocą laserowego podświetlacza celu, obsługiwanego przez zewnętrznego operatora. Przecież do 2500 m cel jest najczęściej widziany bezpośrednio przez operatora wyrzutni, a w tak bezpośrednich starciach operator podświetlacza może być łatwo wyeliminowany. Czy wtedy Pirat nie ślepnie? Dlatego w przypadku Pirata konieczny jest dodatkowy system celowania: nokto- lub termowizyjnego, wykorzystywanego przez operatora wyrzutni (a może w Piracie przewidziano tają opcję?). Co innego pociski dalszego zasięgu, gdzie cel jest niewidoczny dla strzelającego - tam wskazywanie celu promieniem lasera jest w pełni uzasadnione.

rexx
wtorek, 22 września 2020, 14:45

Od przyznania się, że się czegoś nie rozumie zaczęła się bardzo ciekawa dyskusja pod Twoim wpisem. Skromność kroczy przed wielkością.

Fak sejk
poniedziałek, 21 września 2020, 19:45

Tu pewnie tkwi problem, że chyba nie kojarzysz do końca kwestii podświetlania: podświetla CLU lub opcjonalnie LPC;) Elastyczność w użyciu.

Nikt
poniedziałek, 21 września 2020, 17:01

Przecież podświetlacz będzie w CLU, nie trzeba żadnego zewnętrzengo operatora.

dropik
środa, 23 września 2020, 12:17

Będzie , las można korzystać z każdego oświetlacza zgodnego ze standardem nato

poniedziałek, 21 września 2020, 16:29

Musiałbyś rozwiązać problem łączności. Albo po światłowodzie, albo radiem. Światłowód to dodatkowa masa i objętość dla pomieszczenia bębna z kablem, oraz długie szkolenie operatora ręcznego naprowadzania. Radio to możliwość zakłócenia. System laserowy jest nisko kosztowy i w miarę niezawodny. Przy krótkim czasie oświetlania celu jak w Piracie, daje załodze mało czasu na reakcję, więc jest skuteczny nawet wobec pojazdów z zaawansowanym systemem wykrywania opromieniowania laserem. Podświetlaczy może być więcej, więc nawet wyeliminowanie jednego operatora nie oznacza oślepienia systemu.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 20:03

Albo zrobic to co zrobili Izraelczycy w Spike-SR/LR, USA w javelinie, Francja w MMP i całej reszcie ppk, ale to wymaga nowoczesnych, wysoko zaawansowanych GSN opartych na IIR lub IIR/SSD. A my w Moskicie doszlismy ledwo do głowicy IR.

Vvv
wtorek, 22 września 2020, 17:06

Ale to ma być znacznie tańszy ppk i do innych zadań. Jest to lepsze niż prosty saclos w linii poziomej i lot w wiązce lasera

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:15

I jak Hellfire naprowadzany laserem (miał być cudem i zbawieniem dla NATO w latach 80) stosunkowo łatwy do zakłócenia przez prostą Tuczę. Warunek wykrycie i wystarczająco długi czas lotu (a ten wymagany z ciągłym podświetlaniem dla naprowadzenia laserowego Hellfire mały nie jest).

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:13

I dlatego dość szybko powstał taki Longbw Hellfire z naprowadzaneim aktywna głowicą radarową, a taktyka uzycia Hellfre-ów cagle ewoluowała zachowując dość duza skuteczność do tej chwili.

MT
poniedziałek, 21 września 2020, 15:56

Idac twoim tokiem rozumowania operator "Pirata" tez moze zostac latwo wyeliminowany. W "Piracie" cel moze zostac (jako jedna z opcji) podswietlony w koncowej fazie ataku wlasnie dlatego, aby uniknac wykrycia: wystrzel, namierz, zniszcz. Jak jest napisane oswietlacz jest wspolny dla Pirata jak i pociskow do Kraba i Raka.

Dropik
poniedziałek, 21 września 2020, 20:26

No przenieść można ale musisz przenieść na coś od czego się ten promień odbije , w przypadku niszczenia pojazdów w ruchu może to nie być takie proste. Do końca nie wiemy jak to działa. Może pocisk leci w kierunku celu, a na 1-2 sekundy przed celem do akcji włączę się ten laser ... wtedy systemy samooborny nie dadza rady

Lord Godar
poniedziałek, 21 września 2020, 22:44

Tak jakoś właśnie można to zrobić , a z racji tego że plamka którą daje laser z podświetlacza jest mała to też jest duża szansa , że systemy ostrzegawcze tego nie wykryją i tym samym nie zadziała system samoobrony pojazdu.

dropik
wtorek, 22 września 2020, 21:33

W polu nie bardzo jest na czym zawiesić tego promienia . Jak nie zawiesia to pocisk poleci w kosmos , o ile czegoś nie wymyśli

Vvv
wtorek, 22 września 2020, 17:07

Wykryją ale mowimy o mbt i innych nowszych konstrukcjach. Na dodatek ten sam moduł naprowadzania może być wykorzystane do amunicji kierowanej dla 120mm i 155mm amunicji z raków i krabow

poniedziałek, 21 września 2020, 15:44

Ale można np. zrobić tak, że wyrzutnia jest za linia drzew, czy jakaś inna przeszkodą, a cel oświetli dron lub inny zdalnie sterowany robot.

dropik
wtorek, 22 września 2020, 14:51

Dron do naprowadzenia ppk o zasięgu 2,5 km nie ma sensu

Marek
czwartek, 24 września 2020, 09:51

Chyba, że taki PPK jest podwieszony pod dron.

gaba
poniedziałek, 21 września 2020, 15:20

Jeżeli cel jest wskazywany przez wielu operatorów, lub zamiennie, to można ogłupić przeciwnika. To tylko moje dywagacje

dropik
poniedziałek, 21 września 2020, 14:45

Do naprowadzenia w nocy noktowizor lub termowizor i tak będzie potrzebny w podswietlaczu, bo jak inaczejc wykryć cel? Ale nie ma go w głowicy i dzięki temu pocisk jest tani. Laser w pociskach dalekiego zasięgu to tylko przy oświetleniu z powietrza. Zasięg jest idealny dla twojego systemu naprowadzenia i potrzeb wojska.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 20:04

Pocisk jest tani ale tez traci i to sporo na skutecznosci wiec cos za cos.

Paweł P.
wtorek, 22 września 2020, 13:03

Pirat II i po sprawie. Niech dopną bazę.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:43

Pirat II miał miec kiedys głowice termobaryczna wiec jak widać....

dropik
środa, 23 września 2020, 12:22

Nie . To ten pirat będzie miał różne głowice. Oczywiście montowane już na etapie produkcji a nie przed użyciem. Pirat 2 to jakaś odległa przyszłość

Ai
poniedziałek, 21 września 2020, 11:20

Szkoda...fajny był ten Pirat. To kiedy dokupią kolejną partię Javelinów ?

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:15

A ma napis Made in USA?

Vvv
wtorek, 22 września 2020, 17:08

Oby nigdy bo javelin jest gorszym ppk od spike

Davien
środa, 23 września 2020, 09:44

No to przegrałes bo WOT będzie kupował Javeliny jak i Spike LR-2.

Paweł P.
poniedziałek, 21 września 2020, 17:03

Im więcej tym lepiej, różnej przeciwpancernej broni, więc raczej nie smuciłbym się.

kmdr
poniedziałek, 21 września 2020, 16:51

Może kupią obydwa Javelin to odpal zapomnij ,te są kierowane na laser ,Spike na "sznurek".Nie kolidują ze sobą, może ktoś pomyśli.I jeszcze NLAW kupią.Jest tyle szczebli ,że dla każdego coś miłego.

Vvv
wtorek, 22 września 2020, 17:09

Spike i javelin to ta sama klasa ale javelin jest gorszym ppk

Bursztyn
poniedziałek, 21 września 2020, 15:26

Javelin głęboko pod KLUCZEM Nie ma kto szkolić WOT

Andrzej
poniedziałek, 21 września 2020, 11:19

Bardzo ciekawa informacja : Cytat: Całość konstrukcji jest oparta o polskie technologie, w związku z tym masowość produkcji jest możliwa. Czyli mamy odpowiedz przy innych typach uzbrojenia pochodzenia zachodniego. Kupisz np.100 szt, ale 10 szt nie dokupisz !

kmdr
poniedziałek, 21 września 2020, 16:54

To nie odkrycie .Taka sama jest produkcja na licencji.Chyba że umowa jest na no limit.

Autor
poniedziałek, 21 września 2020, 10:31

No to tylko czekać na dialog techniczny i analizę analityczną MON i w 2026 roku mamy to... 10 sztuk z prawek opcji na 90 kolejnych...w międzyczasie Javelin bez przetargu.

droma
poniedziałek, 21 września 2020, 08:27

ideal, no analog do lutowania azjatyckich bandytow z rosji-kaput do tego bezzebnych ,charaszo ...

Saigon
poniedziałek, 21 września 2020, 08:19

Czy atak pod max katem ogranicza jakos zasieg pirata czy nadal jest to 2.5km??

X
poniedziałek, 21 września 2020, 12:01

Obawiam się że zmniejsza przebijalność, choć na górną półsferę może wystarczy

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 20:06

W łyte nadsilnikową czy szczyt wiezy nie trafisz z powodu systemu naprowadzania, chyba ze podswietlacz będzie na dronie. Inaczej zwyczajnie nie podswietlisz tych stref.

lsd
wtorek, 22 września 2020, 14:05

To nie jest konieczne. Komputer balistyczny oblicza odległość do celu i sam ustala właściwy kąt lotu. Im bliżej, tym musi być wyższy. Na filmach dotyczących pirata pocisk kieruje się na plamkę, ale równie dobrze może odbite światło użyć do obliczenia odległości i ustawić właściwy tor lotu, aby kąt opadania był jak najwyższy. Żaden z PPK nie spada na cel pod kątem prostym z tego co mi wiadomo :) Co ciekawsze wiele danych na temat celu i typu ataku można zaszyfrować w wiązce laserowej. Więc taka wiązka pełni role punktu odniesienia do określenia odległości, zaś informacja zaszyfrowana może zawierać dane na temat rodzaju celu i ataku. Głowica w piracie może pozostać nie zmieniona.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:49

Panei lsd i skutecznośc pocisku w trafianiu w cel będziesz miał zerowa. Może zrozumcie taki fakt że pocisk nie widzi celu , widzi jedynie rozproszone światło lasera odbijające sie od kadłuba kieruje się na nie. Maksymalny kat dla Pirata to 35 stopni( 45 to była pomyłka) Ntomiast co do ppk takich jak Javelin/Spike/MMP to mają one głowicę IIR która fizycznei widzi cel i mozesz zaprogramować w jaki jego punkt ma uderzyc, ba mozesz wybrac samemu przy Spike/MMP ten punkt. Ile to mozna tłumaczyc.

lsd
środa, 23 września 2020, 15:13

Panie Davien, skuteczność będzie taka jaką zapewni algorytm w określonych warunkach (programowanie pocisku na rodzaj celu i ataku). Pirat potrafi uderzać z górnej półsfery, nieprawdaż. W tym celu należy wstępnie określić odległość. Rakieta wtedy unosi się na odpowiednią wysokość, co zapewnia właściwy kąt uderzenia. Światło odbite od celu rozprasza się i nie jest spójne, i kieruje się w różnych kierunkach, więc można je dostrzec z różnych kierunków i inaczej nie moglibyśmy go zaobserwować. To od elementu światłoczułego głowicy pocisku zależy jaki jest kąt widzenia takiego odbitego światła. Im szerszy tym pocisk ma większą swobodę wyboru toru lotu i jest w stanie śledzić cel w szerszym zakresie kątów widzenia. Głowica jest czuła na określony zakres długości fal, tak aby odróżnić cel rzeczywisty od pozorowanych. Bez układu automatyki sterowania ten pocisk i tak by nie trafił w cel. Bez układów sprzężenia zwrotnego byle podmuch wiatru wytrąciłby go z docelowego kierunku lotu. Kierowanie wg. obrazu jest trudniejsze i to bardzo (dlatego w przyrządach pomiarowych stosuje się właśnie odbite światło laserowe, bo odbierana informacja jest prostsza w obróbce i co najważniejsze jest niezależna od rodzaju celu). To co widzi operator i co sobie zaznaczy na wyświetlaczu CLU nie ma nic do tego co rejestruje i co analizuje głowica pocisku, ona nie ma ludzkich oczy i cel z jej punktu widzenia może być tylko obrysem, współczynnikiem korelacji pomiędzy obrazami widzianymi w rożnych zakresach promieniowania, itd. 35 stopni świadczy o możliwościach głowicy pocisku. Będzie lepsza, to i kąt opadania będzie bardziej stromy, z resztą w ostatniej fazie naprowadzania nie ma możliwości wprowadzania znaczącej korekty toru lotu, więc aby pocisk trafił celu musi od samego początku być kierowany po właściwej trajektorii. PS. Gdybym był projektantem to testowałbym Pirata od najprostszego przypadku, kiedy kieruje się na wprost na oświetlony cel. Wiec to co został opublikowane wskazuje, iż działa dobrze zgodnie z tym co Pan opisał, to jednak nie wskazuje jaki jest ostateczny cel projektantów. Po prostu nie publikują informacji o nieudanych testach. pozdrawiam

Davien
środa, 23 września 2020, 20:09

Panei lsd, może pan w końcu zrozumiec ze Pirat nie widzi celu jako takiego ale jedynie odbite od neigo światło. Pirat kieruje sie na plamke lasera na kadłubie pojazdu i tyle. Żaden algorytm ci tego nie zmieni bo zwyczajnie cele nei są neiruchome i identyczne by mógł zadziałać. Zaeby był pełny top attack jak w javelinie czy Spike-u jest wymagana głowica fizycznei widzaca cel czyli IIR/CCD lub nawet IR jak w Moskicie.

Extern
wtorek, 22 września 2020, 10:20

Ten pocisk ma autopilota więc da się trafić dalej niż wskazała plamka, to tylko kwestie algorytmu zaimplementowanego w głowicy.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:51

Oczywiscie że się da, a skuteczność będzie zerowa bo pocisk nie widzi celu jako takiego, widzi odbite swiatło lasera i na nie leci. Autopilota nie zaprogramujesz w locie, wiec co, stałe odchylenie od plamki mu ustawisz??

Extern
czwartek, 24 września 2020, 13:34

Teoretycznie nie ma przeciwwskazań aby kodowana wiązka odbita która trafia do głowicy pocisku zawierała w sobie jakiś przekaz. Więc może i jest jednak możliwość powiedzenia autopilotowi pocisku o ile ma przesunąć punkt trafienia.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:16

Niestety jest to nierealne z uwagi na sam proces celowania i fakt ze musiałbys mieć komputer balistyczny rozmiarów szafy zamiast CLU by ci na bierząco pzreliczał punk padanai wiązki, kodował odpowiednio laseritp.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 09:58

Nie wiesz co tam zaimplementowano. Wiadomo jednak już, że leci i bez plamki. Wystarczy krótkie podświetlenie celu.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:17

marek, leci na autopilocie w zadana strone ale bez podswietlenia celu poleci sobie w próżnie i tyle. Pocisk nie widzi samego celu ale jedynie światło lasera i na nei się kieruje.

środa, 23 września 2020, 15:22

Oświetlenie celu w przypadku pirata jest bardzo krótkie, więc raczej odbite światło służy tylko do określenia położenia celu. To trochę tak jakby Pan zobaczył cel, obliczył jego położenie, wprowadził koordynaty do nawigacji, włączył silnik samochodu a potem gaz do dechy :). Układ może jak najbardziej korygować informacje o położeniu jeżeli cel jest wciąż oświetlony. Testy nie pokazują jak dokładnie działa układ naprowadzania. Poza tym rakieta ta leci bardzo krótko więc może się obyć bez układu inercyjnego naprowadzania wyposażonego w żyrokompas.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:20

A niby jak Pirat ma wiedzieć gdzie jest w danej chwili cel jak go zwyczajnie nei widzi bez podswietlenia?? W pana przykładzie zawiąż pan sobei oczy i zatkaj uszy a nastpnie spróbuj trafić tak w pedzącego bolida Formuły 1. Rakieta na dystans 2,5km leci 12 sek wiec wystarczajaco długo by zwyczajnie trafić w próznie.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 11:23

Nie, zasięg jest ciagle do 2,5km a maks. kąt ataku to 45 stopni.

asdf
poniedziałek, 21 września 2020, 19:20

a to sie zmieniolo bo jeszcze 2 miesiace temu bylo 35 stopni moze w listopadzie dowiemy sie ze w koncu jest prawdziwy top attack 60/70

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:21

Dzieki za sprostowanie, kąt ataku podawałem z panieci.

Lord Godar
poniedziałek, 21 września 2020, 22:47

Może się uda ale te 45 % to i tak jest całkiem nieźle jeśli będzie wysokie prawdopodobieństwo trafienia .

zajefajnie
niedziela, 20 września 2020, 17:37

Teraz jeszcze powinni stworzyć lekki dron z laserem potrafiącym podświetlić cel. Najlepiej na początku podświetlać okolice celu, a po wyliczeniu wg czasu lotu, że rakieta zbliża się do celu, dron powinien wprost podświetlać cel. Może być w zawisie, może być w locie.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 10:00

Są już tego typu drony, ale to dla artylerii raczej. Ideałem byłby dron potrafiący przenosić Piraty i podświetlić cel.

kmdr
poniedziałek, 21 września 2020, 17:00

Jest już dron może nie taki lekki. FT-5 Łoś udźwig deklarowany 30 kg czyli dwa kontenery z Piratem można podwiesić.

x
poniedziałek, 21 września 2020, 22:16

pomarzyć...

Zero Null Ziero
poniedziałek, 21 września 2020, 15:40

MON kupił za straszliwe 790 mln kupił 40 szt drona PGZ19R. ( po ok 19 mln za sztukę?) Podobno ma mieć np. możliwość podświetlania celów. Podobno. Ile MON będzie chciał dopłacić? A tymczasem już jakieś 3 czy 4 lata temu taką możliwość dla swoich dronow zgłosiło WB. Bez komentarza.

TO już jest
poniedziałek, 21 września 2020, 12:54

Np. WB ma od paru lat drony zdolne do przenoszenia takich urządzeń. Zarówno Łoś jak i Manta, która ma nawet wersję VTOL, mogą przenosić podświetlacz. Manta może alternatywnie przenosić nawet do 8 szt lekkich, kierowanych bomb szybujących Sting (opracowanie własne WB już z... 2015). A sam WB ma też opracowany system "para-roju" SWARM. WB ma też opracowane jakieś swoje systemy BMS. Można sobie zatem z łatwością wyobrazić taki "future war", w którym drony w wersji obserwacyjnej FlyEye/Łoś/Manta najpierw wykrywają cele naziemne wroga, potem FlyEye naprowadzają w ramach systemu SWARM uderzeniowe Warmate, Manty w roli drona "cargo" podwożą te małe uderzeniowe Stingi, a Łosie podświetlają cele dla Piratów itp amunicji kierowanej. Wszystkim zarządza BMS. I co najzabawniejsze, to wszystkie te elementy składowe są praktycznie gotowe, opracowane. Poza tym lotniczym podświetlaczem. Bo radary SAR, głowice obserwacyjne i bojowe są też już przetestowane. Pirat to byłby tylko kolejny gotowy klocek do niezwykle potrzebnej nam układanki.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 10:03

Lotnicze podświetlacze są.Tyle tylko, że obcego chowu.

Opel
poniedziałek, 21 września 2020, 10:35

Skoro masz takie wizje to bierz się do roboty.

JÓZEK rzekł
niedziela, 20 września 2020, 16:51

Dla Polski przydałby się w wersji dla folkszturmu ,formacji paramilitarnych tudzież WOT granatnik tubowy o niedużym kalibrze granatu rzędu 50 mam z mechanicznym mechanizmem miotającym opartym o system sprężyn coś w konwencji PIATA z tym że granaty można byłoby wystrzeliwać z tuby że sprężyną lub rzucać ręcznie jak ręczny granat ,całość granatnika powinna stanowić zamkniętą tubę z możliwością strzelania z niego z ramienia na wprost czy też strzelania jak z moždzierza tak to widzę

poniedziałek, 21 września 2020, 14:09

Sprężyna jest za ciężka w porównaniu do mocy, którą oferuje. Lepiej byłoby użyć tuby na wodę. Kilka baterii NiMh, cienka rurka ze stali nierdzewnej wypełniona wodą zmieszaną z glikolem, żeby nie zamarzała w zimie. Rurkę zwinąć w spiralę, w środku umieścić rdzeń ferrytowy, choć nie jest konieczny. Prosty układ elektroniczny z regulatorem częstotliwości, cewką i kondensatorami, zamieniający prąd stały z baterii na przemienny o większym napięciu i częstotliwości kilkudziesięciu kHz. Naciskasz spust, puszczając tym samym przez rurkę prąd o częstotliwości 50 kHz i pięknie się rozgrzewa do czerwoności w ułamku sekundy. Tak działa kuchenka indukcyjna. Woda z rurki zmienia gwałtownie swój stan skupienia z ciekłego na gazowy, tym samym zwiększa swoją objętość 10 tysięcy razy. Para wpada do komory granatnika i popycha granat via tłok z gumową uszczelką. Jak dawniej w parowozie. Z jaką siłą? Są zdjęcia w sieci i eksperymenty na youtube, w których bojler o wadze ponad 200 kg przebija strop i wzlatuje na 30 metrów do góry. Woda ma panie siłe.

Opel
poniedziałek, 21 września 2020, 10:37

Taki badziew mieli brytole w II WS. Nazywał się PIAT. Mamy XXI wiek. Dorosnij i wymyśl coś lepszego a nie sprężyny.

Extern
wtorek, 22 września 2020, 10:26

Akurat do walk miejskich to rozwiązanie było idealne, można było strzelić nawet i z wąskiego okienka piwnicznego nie zabijając siebie podmuchem gazów wylotowych i nie zdradzając dymem i wznieconym kurzem swojej pozycji.

kowalski
niedziela, 20 września 2020, 23:33

Nie da rady .Przy głowicach kumulacyjnych maks. przebijalność to nieco ponad 10 średnic kalibru czyli przy 50 mm to max ok. 500 mm RHA. To o wiele za mało jak na dzisiejsze realia

X
poniedziałek, 21 września 2020, 12:02

Przy dobrych głowicach, a my mamy średnie.

Hektor
niedziela, 20 września 2020, 18:19

PIAT pod względem obsługi to był koszmar. Nieumiejętne próby napięcia jego sprężyny często kończyły się kontuzjami. A napięcie jej w pozycji leżącej to było, jak napisał jeden brytyjski weteran, "połączeniem zapasów i wolnej amerykanki".

JÓZEK uzupełnił
niedziela, 20 września 2020, 21:59

Tak kolego ale to było 75 lat temu dziś problem naciągu nie istniał by i byśmy mieli granatnik na zimny start co istotne tani i wielokrotnego użycia z różnorodną opcją strzelania bez ujawniania stanowiska strzelca

asdf
poniedziałek, 21 września 2020, 07:57

najlepiej na tylne wahacze od polonezow ten granatnik, moze jeszcze gdzies zostaly na zlomie po ktorejs z likwidowanych fabryk, jakos wszyscy maja gdzies zimny start w granatnikach moze sie zastanow dlaczego

JÓZEK rzekł prawdę
poniedziałek, 21 września 2020, 15:56

masz racje jak zakupione spikeje gdzie po wystrzeleniu przez operatora robią ślad smugi jak odrzutowiec na niebie ......wtedy taką obsługę likwiduje się z byle czego celując jak z dubeltówki po lufie ...

ziew
niedziela, 20 września 2020, 15:20

Jakie straty ludzkie są oczekiwane przy użyciu rakiety naprowadzanej na laser, podczas gdy w XXI wieku kazdy pojazd ma sytemy wykrycia laserów, automatycznego kładzenia osłony dymnej, a nawet naprowadzania wiezy na źródło promieni?

Na chłodno
poniedziałek, 21 września 2020, 13:01

Dlaczego zatem to jest podstawowy system naprowadzania w Rosji? Nota bene wszystkie najnowsze ok. 100 rosyjskich czołgów w Kaliningradzie ma wystrzeliwane z luf ppk kierowane właśnie systemami laserowymi. Jaka jest więc twoja wiedząa w zakresie ppk?

Davien
wtorek, 22 września 2020, 13:31

pewnie z tego samego powodu co nie maja np IIR na pociskach p-p, czyli brak odpowiednich technologii. W Rosji wszstkie systemy ppanc są SACLOS/ACLOS poza uniwersalnym Hermesem w wersjach o największym zasigu.

asdf
poniedziałek, 21 września 2020, 19:24

bo musza jechac dalej na postsowieckiej, przestarzalej technologii pewnie tez woleliby swiatlowody poza tym zachodnie wozy jak dotad nie stosuja na szeroka skale odpowiednikow Sztory

dropik
wtorek, 22 września 2020, 21:46

Już niedługo. Zanabyli technologie w Korei i już wdrażają w tankach i BMP

dropik
niedziela, 20 września 2020, 20:10

I myślisz , że konstruktorzy o tym nie wiedzieli ? A wiesz czym się różni naprowadzenie w wiązce od naprowadzania na wiązkę odbita, jakieś systemy obronne mają BMP i inne btry? Krotko : wiązka jest dość wąska więc małe je prawdopodobieństwo , że trafi na czujnik promieniowania. Pod odbiciu mu się przyjmować formę stożka więc też nie trafi na czujnik .

Dudley
poniedziałek, 21 września 2020, 11:28

No nie wiem czy w odległości paru km wiązką można uznać za "dość wąską" by nie oświetliła czujników. Bo średnica 1m lub więcej w przy niestabilnym urządzeniu i ruchomym celu to mało nie jest, trzeba by znać specyfikacje techniczną oświetlacza a dokładnie współczynnik dywergencji (rozbieżności) w miliradianach, by to dokładnie określić. Ale gdybyś miał racje, to takie czujniki praktycznie przestały by mieć sens funkcjonowania na wozach bojowych. Przy dzisiejszym zaawansowaniu i koszcie elektroniki a nie jest to zbyt wyrafinowane urządzenie, może być stosowane praktycznie na wszystkich pojazdach. A konstruktorzy to może wiedza wiele rzeczy, tylko nie zawsze muszą się kierować tymi samymi priorytetami co użytkownik. A jeśli chodzi o branże niekomercyjne to stwierdziłbym że nawet bardzo rzadko.

Dropik
poniedziałek, 21 września 2020, 20:34

Z tego co mówiono to wizja jest bardzo wąska i dość słaba także czujniki mogą ja zignorowac. Jeśli chcą to sprzedać to produkt musi mieć sens. Oczywiście w wojsku jest tyle bezsensu , że wszystko jest możliwe

Davien
wtorek, 22 września 2020, 13:33

Dropik akurat NATO od dawna uzywa pocisków na odbite światło lasera( Hellfire) i w Rosji systemy samoobrony sa odpowiednio ustawione pod to.

dropik
wtorek, 22 września 2020, 21:57

Nie wiadomo. Te systemy byly wymyślone do przeciwdziałania dalmierzom laserowym. Przecież nie dla jednego helfire.

Davien
środa, 23 września 2020, 09:54

Dropik, Hellfire był podstawowym praktycznie pociskeim ppanc NATO na smigłowcach. TOW-ów od 1987 nie moga zakłócać, zreszta do tego słuzyła Sztora, która powstała własnei by zakłócac ppk naprowadzane w wiązce i na plamke lasera.

Dropik
środa, 23 września 2020, 12:33

Helfire to był odstawowym to był w USA. W Europie to Milan, tow i hot. Ze sztorą to pirat raczej sobie poradzi

Davien
środa, 23 września 2020, 20:14

TOW/MILAN /HOT to SACLOS z czego dwa pierwsze to dodatkowo pzrewód i na wszystkie Sztora była skuteczna. Na TOW do 1987, nie wiem jak z HOT, bo MILAN to pocisk naziemny. ze Sztora Pirat sobie moze poradzi, bo ten system powstał własnei pzreciwko takeimu naprowadzaniu i temu jakei było w TOW/HOT.

dropik
czwartek, 24 września 2020, 08:50

Niby jak ? Moze tylko odpalić zasłonę dymną o ile wykryje promieniowanie ale pocisk i tak ma trafić w miejsce w które celowanie. Te promienniki cieplne do niczego się tu nie nadadzą.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:23

Nie, Sztora zakłóca odbór przez CLU światła promeinnika podczerwieni w tylnej części pocisku tworząc fałszywe echa. I własnie po to sa jej własne promienniki podczerwieni. W TOW-2A/B zaczeto kodować światło promiennika w pocisku i Sztora padła.

Davien
niedziela, 20 września 2020, 19:47

Ziew, o to powinienes zapytac sie Rosjan,ich wszystkie ppk mają naprowadzanie SaCLOS w wiązce lasera czyli jeszce gorsze od tego co ma Pirat.

Dobromir
niedziela, 20 września 2020, 18:40

laserem będzie podświetlać dron

dropik
środa, 23 września 2020, 12:34

Powiem więcej. F16 podswieci laserem dla tej małej rakietki ;p

Stanisław
niedziela, 20 września 2020, 16:52

Zależy przeciw czemu będzie używana. z armatą T-14 i t-90 może być problem. Ale wszakże większość Armia rosyjskiej to stare t-72 i t-64 oraz masa innego tałatajstwa z lat 70tych. do tego już się to nada.

JSM
niedziela, 20 września 2020, 21:18

W jednostkach liniowych nie ma t-64. Może gdzieś w głębokiej rezerwie strategicznej.

Stanisław
niedziela, 20 września 2020, 22:29

A myślisz że w razie konfliktu pełnospektaklowego Rosja - NATO do walki poszły by tylko jednostki liniowe ?

biały
poniedziałek, 21 września 2020, 21:10

jako ze Polska na pierwszej linii potencjalnego ataku to poszły by maszyny pierw najnowsze , zanim pojawiły by się maszyny z rezerwy to Polska byłą by już zajęta

Bvv
poniedziałek, 21 września 2020, 09:18

Maja dużo t-80bw modernizowane dl t-80bwm

Gnom
niedziela, 20 września 2020, 16:51

A jak będzie odległość użycia owych pocisków i czas dolotu do celu też sobie odpowiedziałeś.

zakryj buzię
niedziela, 20 września 2020, 15:30

A czym ma być naprowadzana? Może ją zaprowadzisz?

asdf
niedziela, 20 września 2020, 17:47

swiatlowodem, takie laserowe naprowadzanie to bylo modne 30 lat temu

dropik
poniedziałek, 21 września 2020, 20:37

Ale musisz wtedy dać głowice z termowizyjną czyli koszty rosną bardzo

Davien
wtorek, 22 września 2020, 13:35

Niekoniecznie, może byc telewizyjna albo jak w Moskicie IR.

Sternik
niedziela, 20 września 2020, 17:03

Jakkolwiek broń tego typu jest nieodzowna (jako ostatnia linia obrony) to uważam, że bardziej skuteczna przeciwko większym jednostkom pancernym jest amunicja typu SADARM 155 mm. Sama namierza i wybiera cel bez konieczności jego podświetlania co w przypadku takiego przeciwnika jak FR może się okazać trudne o ile nie niewykonalne. Podejść niepostrzeżenie do grupki rebeliantów czy terrorystów żeby użyć podświetlacza jest nieporównanie łatwiej niż do rosyjskiej jednostki pancernej. Szczególnie w będącej w ruchu.

czwartek, 24 września 2020, 10:15

Chcesz strzelać do akwarium z "bojownikami" kumulem? Po co? Do takich rzeczy głowice odłamkowe albo termobaryczne.

sztab generalny
niedziela, 20 września 2020, 15:28

100 na 100 odpaleń

Redy
niedziela, 20 września 2020, 15:13

Fajnie, tylko ze ciężkie czołgi to oczko w głowie każdej armii a dziś już każdy stara sie stosować obronę przeciw omiataniu laserem. Ciekaw jestem czy jest tu jakis patent, który pozwala tej broni przedrzeć sie przeżyte systemy.

Repek
niedziela, 20 września 2020, 15:32

O jakie systemy ci chodzi? Odpalenie granatów dymnych wystarczy? Jakby tak było to nikt by już nie produkował broni naprowadzanej laserowo.A aktywnych systemów obrony czołgu jest jak na lekarstwo, także w ruskiej armii.

czwartek, 24 września 2020, 10:17

Jak ci ktoś błyśnie kilka razy laserem bez wystrzeliwania pocisków, to się z tych granatów szybciutko wyprztykasz.

poniedziałek, 21 września 2020, 19:29

obecnie nikt nie wprowadza juz takich systemow jako nowych typow uzbrojenia

Alfret
poniedziałek, 21 września 2020, 08:54

trzeba wyliczyc ile granatow ma czolg i oswietlic go tyle razy ile jesttych granatow, potemmozna strzelac. Ponadto zawsze mozna zalozyc radar do takiego pocisku.

tantal
niedziela, 20 września 2020, 15:00

Jakim cudem oparty o polskie technologie skoro to ukraiński korsar?

gość
poniedziałek, 21 września 2020, 11:25

To nie jest to samo chłopie...tylko zaledwie namiastka Korsarza...

czwartek, 24 września 2020, 10:18

Chyba odwrotnie raczej. Korsarz jest bardziej prymitywny.

dropik
niedziela, 20 września 2020, 20:14

Tylko napęd i obudowa i sterowanie i bdw ukraiński pierwowzór miał niższa średnicę które poz jej zmienił na taką jaką my przejęliśmy , a ta jest taka ,że mieści się w niej wkladka głowicy kumulacyjnej taka jak w spikeu

JSM
niedziela, 20 września 2020, 17:04

Ukraiński Korsar był wzorem, na podstawie którego powstał Pirat. W rzeczywistości to zupełnie inna broń.

Mark
niedziela, 20 września 2020, 13:51

Podświetlanie laserem?! A to nie jest czasem przestarzała, schodząc technologia?

dropik
niedziela, 20 września 2020, 20:17

Nie, przestarzały jest SACLOS czyli naprowadzenie w wiązce która ma kilka metrów średnicy i i niemal zawsze trafia w czujnik promieniowania

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 20:09

Dropik, naprowadzanie na odbta wiązkę lasera to tez SACLOS/ACLOS i tak samo wymaga widocznosci celu przez operatora podswietlacza.

dropik
wtorek, 22 września 2020, 22:02

Tak ale możesz to robić niezależnie od wyrzutni. Choćby z drona , co z ppk oczywiście nie ma sensu. Wąska wiązka jest bezpieczniejsza dla operatora

Davien
środa, 23 września 2020, 09:55

Oczywiście, co nie zmienia faktu ze wszyscy od tego odchodza( poza Rosja).

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 11:19

W ppk ale AKPWS to nic innego. To takie i w miarę skuteczne rozwiązanie.

Davien
sobota, 26 września 2020, 10:25

I nie tylko dla APWKS ale i dla amunicji artyleryjskeij itp. Nawet USa zrobiło sobie Excalibura z takim naprowadzaneim a wcześneij mieli z GPS/INS.

Davien
niedziela, 20 września 2020, 19:49

W Rosji sa tylko takei systemy, jeszcse gorsze bo naprowadzające pocisk w wiązce lasera.

Hmmmmm
niedziela, 20 września 2020, 19:09

A to nie wiesz, że fakt świat wciąż jej używa? C a ł y świat. Od Wschodu do Zachodu, i od Południa po Pólnoc.

chateaux
niedziela, 20 września 2020, 13:47

Swietnie, tylko że laserowe systemy naprowadzana są wrazliwe na warunki atmosferyczne. Gorsza pogoda, deszcz, mgła, duża wilgotnosc powierza i skutecznośc wszystkich bez wyjątku optycznych systemów naprowadzania dramatycznie spada.

A łyżeczka na to...
niedziela, 20 września 2020, 19:11

Świetnie, że to wiesz. Ale czy wiesz że mimo to nadal stosują ją na świecie w s z y s c y? Bez żadnego wyjątku?

lol
poniedziałek, 21 września 2020, 16:37

Ale cz ty wies ze sa to zwykle konstrukcje powstale wiele lat temu i uzwa sie ich bo zwyczajnie kosztowly kupe kasy, nadal maja jakas tam skutecznosc i nie maja zamiennika badz takowy jest w fazie opracowywania plus glebsza modernizacja zwiazana z zmiana systemu napowadznia moze nie miec sensu finansowego i technologicznego. A co do nowoczesnych ppk to taki Javelin naprowadzony na podczerwien jest. Czyli zdaje sie ze swiat, a co najmniej, w tym momencie, amerykanie odchodzi od laserowego naprowadzania na rzecz systemow f&f.

KrzysiekS
niedziela, 20 września 2020, 13:29

Oby PIRAT nie uwalił MOSKITA penetracja 700-800 na razie (Pirat 500). MOSKIT (cena dużo mniejsza niż SPIKE) jak dla mnie na BORSUKA zero problemów z licencją i różne głowice PIRAT jako zestaw dla piechoty zmotoryzowanej. Do tego jeszcze nie nazwany produkt WITU i MESKO waga do 6 kg jednorazowy granatnik dla piechoty. Uzupełnieniem tego powinien być ciężki BRIMSTONE 3 na śmigłowce, samoloty niszczyciele czołgów czy nawet okręty (do likwidacji małych celów).

ursus
niedziela, 20 września 2020, 15:51

Moim zdaniem Brimstone trafi na niszczyciele czołgów, Moskity na ZSSW-30 oraz kiedyś w wersji ER na śmigłowce, natomiast Piraty będą dość powszechne i trafią do szeroko rozumianej piechoty. Uważam też, że ten nowo opracowywany granatnik jednorazowy będzie tak przemyślany, że powstanie zarówno w wersji termobarycznej jak i przeciwpancernej przez co raczej nie kupimy już cięższej jego wersji. Tłumaczę to sobie tym, że skoro RPG-75 waży jakieś 3,2kg, to niespełna dwa razy cięższy odpowiednik o podobnym zasięgu powinien mieć znacznie lepszą przebijalność, bo gdzieś połowa różnicy masy pójdzie w ładunek wybuchowy. W całej układance brakuje jeszcze wielotubowych Jelczy z Warmate (TL) przypominających z wyglądu Langusty, quadów WOT i Fordów Mustangów z Piratami w podobnym układzie oraz robotów przeciwpancernych z funkcją wskazywania celów laserem. Generalnie to zmierza do tego, że wszyscy będą posiadali zdecydowanie więcej efektorów niż przeciwnik nośników, natomiast głównym wyzwaniem stanie się rozpoznanie, panowanie w powietrzu oraz zdolność kontroli drabiny eskalacyjnej. Uważam niestety, że nie damy rady na czas zbudować szczelnego systemu OPL, dlatego musimy szukać ratunku w systemach rakietowych dalekiego zasięgu - w skrócie: potrzebne rozpoznanie satelitarne oraz rakietowe kły, które należy finansować równolegle do budowanej OPL. A że potrzeby się skumulują ciężko będzie bez obligacji to sfinansować.

Marek
środa, 23 września 2020, 09:26

Coś mi się widzi, że zamiast Warmate (TL) lepsze na takich "wielotubowych" pojazdach byłyby StingFly.

KrzysiekS
niedziela, 20 września 2020, 20:55

Ursus USA już powiedziało że kto panuje w kosmosie będzie panował na ziemi. Dla USA w wojsku liczą się 2 kierunki kosmos i sztuczna inteligencja to mówi jak daleko jesteśmy w tyle.

ursus
wtorek, 22 września 2020, 22:35

Polska nie aspiruje do roli hegemona lecz, w najlepszym razie, lokalnego mocarstwa, tak więc nasze SZ potrzebują zdolności na zupełnie innym poziomie. Ja bym to ujął nieco inaczej: nie można i nie trzeba być mocnym wszędzie, natomiast czym innym jest modernizacja SZ, a czym innym budowa armii pomostowej-opóźniającej i przykrywanie tego propagandą. Pytanie w co celujemy?

Pawcio
niedziela, 20 września 2020, 16:27

Wiem w czego to wszystko sfinansować i jeszcze zostanie. Zlikwidować socjal i przekazać na powyższe :-)

ursus
wtorek, 22 września 2020, 23:05

Do likwidacji socjalu potrzebny jest ogólny stan zagrożenia niepodważalnym zjawiskiem (np. wybuch wulkanu na terenie RFN), bo raczej mało realne by od tak ludzie dobrze to przyjęli i rządzący długo utrzymał władzę. Bardziej prawdopodobne jest wyjście z UE (warunek konieczny by nie skończyć jak Grecja) i nieetyczne dążenie do celowego bankrucwa kraju na zasadzie, że bierzemy tyle pożyczek ile zdołamy po czym ogłaszamy że "sorry", ale tej góry pieniędzy nie oddajemy. Kredyty będą oznaczały zły PR, ale socjal poprawi nastroje i wojsko się uzbroi - nie mniej najłatwiej sprzedać obligacje.

wert
poniedziałek, 21 września 2020, 10:28

wiesz Pawciu że dużo większym problemem od przestarzałego uzbrojenia jest zapaść demograficzna? Kogo chcesz bronić i kim?

Piotr
poniedziałek, 21 września 2020, 21:25

A wiesz że ten socjal nie poprawił przyrostu- dane oficjalne

wert
wtorek, 22 września 2020, 11:59

Model socjalu na pewno nie jest idealny. Porównywanie do wartości bezwzględnych jest proste dość. W stosunku do prognoz sprzed "socjalu" jest poprawa i to na poziomie +-30000. Racz wziąć pod uwagę że cały czas jest spadek osób wieku reprodukcyjnego. Ma to wpływ? Danych oficjalnych nie wystarczy przeczytać. Jeżeli chodzi o mnie to socjal powinien wzrastać o 250 na każde kolejne dziecko.

rmarcin555
czwartek, 24 września 2020, 08:45

@wert. Nie prawda. Nie ma żadnego dowodu, że 500+ wpłynęło na dzietność. Nie było jedynym czynnikiem. Generalnie mniej propagandy, więcej danych.

ursus
środa, 23 września 2020, 00:34

Normalnie z roku na rok powinniśmy widzieć około 2% deflację wynikającą ze wzrostu produktywności, ale m.in. na socjal potrzebne są środki co przekłada się na dodakowe podaki i inflację. Na pewno ma to swoją pozytywną stronę w porównaniu do dziur w VAT, ale czy na pewno jest mniej szkodliwe? Kiedyś, tj. ponad 20 lat temu za 30 zł kupiło się dwie siatki jedzenia, dziś nawet za 200 zł towaru w koszyku jest niewiele i to ma swoją przyczynę. Czy za drugie tyle sam chleb będzie już po 20 zł, czy może więcej? Pan kieruje się cyframi, ale jaka jest ich wartość, bo przęciętny obywatel ma gdzieś czy dostanie sto złotych, czy milion - jego interesuje ile, bądź o ile mniej, za/przez to kupi? Dlaczego nikt nie analizuje przyczyn przez które ludziom dziś nie starcza, bo kierując się ślepą logiką podwyżsania socjalu niektórzy niedługo zaczną umierać z głodu? Nie tędy droga. Chcemy poprawić dzietność to trzeba wprowadzić zamordyzm promujący politykę "pro life" oraz rodzinę na wszystkich płaszczyznach, zwłaszcza w szkołach i przede wszystkim w TV. Tu niestety potrzeba lat na asymilację wartości w społeczeństwie i odcięcia od zgnilizny młodszych roczników.

Gustav
niedziela, 20 września 2020, 17:09

Widziałeś choć jeden kraj w Europie, który nie ma socjalu? Pomijam Rumunię, Albanię i Kosowo. Socjal to forma redystrybucji sterowanej dochodu narodowego zawłaszczonego przez polityków. Poprzednia władza nie widziała potrzeby żeby się dzielić ze społeczeństwem łupami i odeszła w niepamięć.

CdM
poniedziałek, 21 września 2020, 16:47

Zawłaszczonego przez polityków? To co mogą rozkraść politycy, to są grosze. Raczej chodzi o korporacje i ich właścicieli. I socjal jest redystrybucją, o ile pieniądze pochodzą z podatków, które są progresywne. Jeśli zaś jest to socjal na kredyt, to o tym czy jest to redystrybucja czy nie, decyduje również struktura podatków, z których będzie on spłacany. Czyli znów - kogo nimi obciążysz. Przypominam, że podatek dochodowy w Polsce jest praktycznie liniowy, a w połączeniu z VAT oraz opodatkowaniem DG - degresywny.

wert
wtorek, 22 września 2020, 12:07

Ten socjal typu 500+ to najlepsza INWESTYCJA. Każde narodzony Polak w ciągu swojego życia przyspoży budżetowi 1,5 mln zł. Wg prognoz na koniec stulecia czyli już za 3 generacje Polaków będzie nie więcej jak 20 mln. Wiesz kogo najwięcej przyrośnie? Całkiem realnie grozi nam samounicestwienie. Z wygodnictwa, zwykłego egoizmu i niszczenia rodziny "modami". Stado baranów pędzi do przepaści

rmarcin555
czwartek, 24 września 2020, 08:48

@wert. Na tę chwilę spadek ludności może zatrzymać już tylko imigracja. Żaden socjal nie pomoże.

Marek
czwartek, 24 września 2020, 13:48

Zamiast imigracji, która zniszczy naszą kulturę wolę robotykę. Czyli to, co wolą Japończycy. Tak na marginesie. Kiedyś funkcjonowało coś, co nazywano "bykowe". Dochodzę do wniosku, że to wcale nie był taki głupi podatek. Tylko powinien być progresywny i należałoby rzecz powiązać z posiadaniem dzieci.

Jasiu
niedziela, 20 września 2020, 16:56

A za 20 lat to ten cały sprzęt będą obsługiwać krasnoludki.

BRAWO
niedziela, 20 września 2020, 13:00

Brawo! Zamawiać w tysiącach i ulepszać. Kupować pioruny i piraty jednocześnie poprawiać ich parametry.

Pawcio
niedziela, 20 września 2020, 16:30

Należy też pamiętać o tym aby ktoś umiał z tego strzelać :-)

Bretan
niedziela, 20 września 2020, 17:11

Samo strzelanie to banał. Gorzej z odpowiednią synchronizacją strzelca i naprowadzającego szczególnie w warunkach silnego zakłócania łączności.

Pawcio
niedziela, 20 września 2020, 16:30

Należy też pamiętać o tym aby ktoś umiał z tego strzelać :-)

Mg
niedziela, 20 września 2020, 12:32

Może dałoby się rozdzielić to CLU na dwie części? To co jest niezbędne do celowania przekazywało by dane do całej reszty, która byłaby np. w plecaku. A nie celowanie całą tą cegłówką

Autor komentarza
niedziela, 20 września 2020, 12:17

A co z Piorunem 2? Wzmocnienie obrony przeciwlotniczej to powinien być priorytet.

Kasander
niedziela, 20 września 2020, 15:34

Czołgi nie latają. Przynajmniej samodzielnie.

yy
niedziela, 20 września 2020, 13:34

A co ma piernik do wiatraka?

Monkey
niedziela, 20 września 2020, 11:49

Trzymam kciuki,do mety już niedaleko.I oby cena była rzeczywiście przystępna, a MON złożył konkretne zamówienia.

easyrider
niedziela, 20 września 2020, 11:26

To jedyny właściwy kierunek. Teraz tylko kupować, wprowadzać na uzbrojenie, udoskonalać, modyfikować, reklamować, sprzedawać.

portal
niedziela, 20 września 2020, 14:33

To marketingowy szit. 20-25 kg zestaw CLU, tuba z poclciskiem i podswietlacz - kloce dla 3 osób do noszenia - ani to nie jest lekkie ani tanie.

Bursztyn
niedziela, 20 września 2020, 12:11

Bez celownika nie polrci A do niego to jeszcze 7 mln pln lub więcej

Tweets Defence24