Reklama

Pilica do produkcji. Podpisano aneks

31 października 2018, 16:06
PILICA-1
Fot. PGZ
Defence24
Defence24

Jak informuje Polska Grupa Zbrojeniowa, "zawarto aneks do umowy między Konsorcjum PGZ-PILICA a Inspektoratem Uzbrojenia MON na dostawę w latach 2019-2022 sześciu Przeciwlotniczych Systemów Rakietowo-Artyleryjskich (PSR-A) PILICA". Złożenie podpisów potwierdza realizację kolejnej fazy umowy, czyli produkcję i  integrację systemu przeznaczonego dla Sił Zbrojnych RP.

Aneks jest efektem prac związanych z realizacją I fazy umowy, czyli opracowaniem i zatwierdzeniem Projektu Wykonawczego. Podjęto decyzję o zastosowaniu alternatywnych rozwiązań w zakresie stacji radiolokacyjnej, systemu teleinformatycznego oraz funkcjonalności Jednostki Ogniowej. 

Zgodnie z kontraktem, w latach 2019-2022 do polskiej armii trafić ma sześć baterii PSR-A Pilica, w skład których wchodzi w sumie: 6 stanowisk dowodzenia, 36 jednostek ogniowych, 6 stacji radiolokacyjnych, oraz ok. 60 pojazdów niezbędnych do zapewnienia mobilności systemów w tym ciągniki artyleryjskie, pojazdy transportowe i wozy amunicyjne. Będą to przede wszystkim pojazdy rodziny Jelcz.

PSR-A Pilica może służyć m.in. do zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych, śmigłowców, samolotów i rakiet manewrujących. Podstawowe uzbrojenie zestawu to podwójna armata 23 mm oraz dwa przeciwlotnicze pociski rakietowe typu Grom/Piorun. Rozwiązanie zakłada wykorzystanie zintegrowanego systemu komputerowego, który zapewnia wysoką skuteczność wykrywania oraz identyfikacji celów. Pilica posiada infrastrukturę umożliwiającą współpracę z systemami dowodzenia oraz przeciwlotniczymi państw NATO. System ma służyć do punktowej ochrony obiektów (przede wszystkim baz lotniczych). Pierwotny kontrakt na jego realizację podpisano w listopadzie 2016 roku.

Konsorcjum PGZ – PILICA powołane zostało w kwietniu 2016 r. Tworzą je wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej: PGZ S.A. – Lider Konsorcjum; Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A. – główny integrator systemu; PIT-RADWAR S.A. – odpowiedzialny za integrację radarów w ramach systemu; PCO S.A. – odpowiedzialne za wykorzystywane w systemie głowice optoelektroniczne.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Weneda77
sobota, 10 listopada 2018, 13:15

Jak to jest,że Egipt wydaje na obronę 4,5miliarda dol. I ma 450tys armię zawodową, nowoczesne myśliwce,abramsy i nowoczesną marynarkę. Ogólnie dziesięć razy więcej nowoczesnego sprzętu od nas

say69mat
piątek, 9 listopada 2018, 08:37

@Marek ... mieszasz dwa problemy, problem idiotycznego lobbingu w efekcie opóźniającego realizację projektu motoryzacji armii. Bodaj w oparciu o powszechne szkolenie żołnierzy w umiejętności prowadzenia pojazdów mechanicznych. I efektywności współpracy wojsk lądowych i lotnictwa. Francuzi mieli i mają rewelacyjne wina, Niemcy mieli Kesselringa, Guderiana i Luchsa. Z kolei polscy właściciele hodowli konia na potrzeby wojska byli w stanie podjąć skuteczne działania blokujące proces motoryzacji. Podobnie, jak obecnie, przedstawiciele polskiego przemysłu okrętowego byli w stanie zablokować pozyskanie australijskich fregat.

PP
czwartek, 8 listopada 2018, 20:54

Niech spróbują ją zamontować na Rosiach... Może uda się zastąpić Spike.. :)))))

robertpk
czwartek, 8 listopada 2018, 10:58

..wydajemy 750 mln na system o niestandardowym w NATO kalibrze, gdzie nie ma i nie będzie amunicji programowalnej, na platformie z lat 60tych ... co ciekawe - w sytuacji gdy mamy konkurencyjne i perspektywiczne rozwiązanie krajowe .. szkoda gadać

Marek
środa, 7 listopada 2018, 23:15

@Happy Po pierwsze Piorun/Grom różnią "co nieco" od rosyjskiej strzały. Po drugie MON równie dobrze mógł sobie zamówić 35mm. A gdyby monowskie ciało chciało, to pozyskało by też licencję na 35mm rewolwerówkę, bo proponowano. I nie podniecaj się tak. Gdybym ci powiedział, że umowa licencyjna na 70mm, która wymaga, żeby silniki elaborował ktoś inny, który chciał zdecydowanie za dużo zarobić na tym interesie była bez sensu a na takie zakupy nie stać było armii i dlatego czeka aż ograniczenia prawne zdechną, to byś się pewnie zdziwił? I tak na marginesie. Zachciało się panom generałom prostej radiokomendowej taniej w produkcji Błyskawicy? Teoretycznie zdolnej do OPL i OPR? Dostali w zasadzie. Więc po co później wyśrubowali sobie wymagania z zasięgiem, których ten pocisk ze nie mógł spełnić? Wyjaśnij, po cholerę? Zasięg, który chcieli, można sobie było na/bez licencji zorganizować, mając też w produkcji rodzimego, nie drogiego i szybkiego w sumie, choć nie powalającego zasięgiem diabełka z pudełka, zdolnego do zwalczania pocisków naddźwiękowych?

jacek
środa, 7 listopada 2018, 22:43

Dobre do tłuczenia dronów, miejmy nadzieje że lepsze od pancyrów : https://www.defence24.pl/pancyry-strzelaja-do-ptakow-zamiast-do-dronow-rosja-odpowiada-cenzura

ryszard56
środa, 7 listopada 2018, 22:14

ale wstyd

Ptak
środa, 7 listopada 2018, 21:55

To dobrze. Z tego co wychodzi to ta Pilica może lepsza od Pancyr.

KrzysiekS
środa, 7 listopada 2018, 21:42

Problemem jest brak amunicji programowalnej oraz zasięg dla 23 mm (i nie będzie) dlatego Rosja odeszła od tego kalibru a my mamy emerytów inżynierów i nie możemy tego zrozumieć.

Skoczek224
środa, 7 listopada 2018, 21:14

ŚWIETNY system o ile osadzony jest na opancerzonym podwoziu, ma ogrzewane siedzenia i łączność pozwalającą na prowadzenie ognia w ruchu. Idealny do osłony kolumn idących na front.

Happy
środa, 7 listopada 2018, 15:53

Polska innowacyjnosc to polaczenie ruskiego dzialka 23mm i klona ruskiej striely. Brawo my!

Marek
środa, 7 listopada 2018, 15:19

@say69mat Nie opowiadaj waść bajek. Tak się składa, że lubiąca wino francuska jak najbardziej zmotoryzowana armia, z dodatkowym brytyjskim także zmotoryzowanym i lubiącym szkocką korpusem posiłkowym tak samo, albo jeszcze gorzej od nas "radziła" sobie z lubiącym schnappsa niemieckim Wermachtem. Później jak najbardziej zmotoryzowana, lubiąca bimber Armia Czerwona podczas Barbarossy "radziła" sobie z nim jeszcze gorzej od lubiących wino Francuzów. W tym czasie zresztą, nie wyobrażam sobie żadnego państwa (niezależnie od rodzaju najczęściej spożywanego w nim alkoholu), które mogłoby poradzić sobie z koncepcją blitzkriegu realizowaną przez doskonale wyszkolonych niemieckich żołnierzy.

jok
środa, 7 listopada 2018, 14:01

Panie a kunie bedom w cenie w zaprzęgu jak w 39r?

Dan
środa, 7 listopada 2018, 11:27

Pilica jest ewenementem na skalę światową. Nikt dzisiaj już nie buduje zestawów przeciwlotniczych w oparciu o platformę niemobilną do tego z przestarzałym, słabym działkiem 23 mm. Ten zestaw jest jak wyciągnięty z lat 50-tych ubiegłego wieku. Jego miejsce jest w muzeum, a nie w armii. Jeżeli tak ma wyglądać modernizacja armii to może od razu wskrześmy husarię. Też się świetnie sprawdzała 400 lat temu.

WP
środa, 7 listopada 2018, 10:37

Bzdury piszecie! Pewnie, nic nie produkować przez kilka lat (a tyle potrwa wprowadzenie do produkcji licencyjnych Busmasterów), dokładnie jak w latach 90 tych. Zespół projektowy, kadra inżynierska rozjedzie się po świecie i znów nie będzie komu pracować. Skąd nowych zatrudnicie, przez PUP? Wiecie co to jest "pamięć instytucjonalna"? Dlaczego najskuteczniejszą metoda przekazywania doświadczeń jest ta, gdy doświadczony pracownik przyucza takiego świerzaka po studiach. Życie to nie gra, lata 90 te nam się odbijają czkawką do dziś.

michbere
środa, 7 listopada 2018, 09:11

Ciekawe ile MON dorzuci do ogólnej sumy kontraktu 30, 50 czy 100% ?

say69mat
środa, 7 listopada 2018, 08:49

Na czym polega zasadnicza różnica pomiędzy systemem MANTIS/Skyshield a systemem PILICA??? Na poziomie automatyzacji, każda z sześciu wież systemu jest konstrukcją opancerzoną i bezzałogową. Do obsługi sześciowieżowego systemu, w centrali kierowania ogniem stacjonuje trzech - czterech żołnierzy.

skiud
wtorek, 6 listopada 2018, 23:21

Miałem nadzieję na zobaczenie jakiegoś filmu, jak bateria Pilicy rozstrzeliwuje jakiegoś drona. Tak na otarcie łez, że tak mało, że tak drogo, że to Pilica... A tu bateria zadowolonych z siebie prezesików.. Czyli to co zwykle.

gosc222
wtorek, 6 listopada 2018, 20:14

w drugiej wojnie to by sie przydało ale nie dzis w dobie broni laserowej i kinetycznej,czyli śmiech na sali kabaretu ciąg dalszy

Feluś
wtorek, 6 listopada 2018, 19:43

Doskonały sprzęt do odstraszania ptaków z okolic lotniska (może trochę za drogi ale wspierajmy polski przemysł zbrojeniowy) - powinien byś w każdej bazie. Szkoda tylko że tak późno gdy jesień i odloty ptaków w pełni ! ! !

etert
poniedziałek, 5 listopada 2018, 12:37

>>tut >>Spójrzmy na to z perspektywy. 6 baterii, słownie sześć. To jest manufaktura u wuja Zdzisia w szopie... Też mam takie wrażenie, w czasie WWII amerykanie podobno klepali 1 lotniskowiec w 3 miesiące. A my klepiemy kilka armatek latami.

Ezechiel
niedziela, 4 listopada 2018, 23:43

Czy ta podwójna armata 23 mm jest w stanie trafić w coś co się porusza? Czy to tylko rekwizyt uzasadniający transfer pieniędzy?

say69mat
niedziela, 4 listopada 2018, 05:11

Ten system jest ewidentną egzegezą naszości??? Ponieważ, postęp technologiczny sprawił, że w ZSRR następcą systemów artyleryjskich opartych na kalibrze 23 mm, stały się wprowadzone do linii systemy artyleryjsko - rakietowe Tunguska i Pantsyr. W naszym, kraju czas się zatrzymał w miejscu, a rozwój systemów p-lot sprowadza się do chęci udowodnienia efektywności systemu zakwestionowanego przez ewolucję technologiczną systemów ofensywnych. Podobna sytuacja miała miejsce w latach trzydziestych ubiegłego wieku, gdzie koncepcje motoryzacji naszych sił zbrojnych. Były skutecznie blokowane przez lobby tzw. 'koniarczyków, słynących z zamiłowania do koniaku i koni. Efekt znamy z tragicznego przebiegu kampanii wrześniowej, gdzie trakcja konna nie była w stanie sprostać mobilności zmotoryzowanych jednostek Wehrmachtu.

asd
sobota, 3 listopada 2018, 01:28

Dobre i tyle. Politycy będą co chwilę zmieniać decyzję co kiedy kupić, a zakład wydał sporo kasy na dopracowanie sprzętu, więc dzięki temu małemu zamówieniu firma nie pójdzie z torbami w oczekiwaniu na poważne zakupy. To taka kroplówka w oczekiwaniu na właściwe zamówienie większej ilości.

Harry 2
piątek, 2 listopada 2018, 22:27

"@kj1981 - "Łask, Krzesiny, Mińsk Mazowiecki, Malbork, Świdwin, Mirosławiec - dobrze obstawiam? A to przecież nie wszystkie bazy. Zostaje choćby Tomaszów Mazowiecki." Tomaszów zadowoli się tradycyjnymi armatkami 2x23mm

Davien
piątek, 2 listopada 2018, 14:17

Tutu, Iskander-M to pocisk balistyczny i tych żaden obecnie nasz system OPL do czasu wejścia do słuzby Patriota nie może zwalczać, natomiast Iskandery-K bez wiekszego problemu jak się znajda oczywiscie w zasiegu Pilicy

mateus
piątek, 2 listopada 2018, 13:46

wyrzucone pieniądze w błoto. Bez większej wartości bojowej. Starocie, działa - licencja z ZSRR rodem z 1959 roku. Gdzie armaty Oerlikona?

AAA
piątek, 2 listopada 2018, 12:37

A nie dałoby się nad stanowiskiem operatora rozpiąć jakiegoś brezentu, nie musi być w kolorach maskujących, bo z tym może być kłopot, byle nie przemakał za bardzo?

jurgen
piątek, 2 listopada 2018, 12:04

@Siapiej "Czy te działka będą bezobsługowe? Już widzę zimą w mrozie lub deszczu żołnierzy moknących i marznących przy tych armatkach w oczekiwaniu na nalot" - To jest pomyślane jako bezobsługowe. Ale - jak mówił mi człowiek z PIT na MSPO - wojsko wyraźnie chce, żeby było obsługowe na wypadek awarii systemu sterowania, żeby taka armatka (czy to 23mm czy 35mm) nie rozstrzelała własnych żołnierzy. Więc obsługa jest tam ze względu bezpieczeństwa, a nie dlatego,. że tego PIT czy ZMT nie są w stanie tego zrobić, bo są i to jest właśnie tak zrobione, że jest możliwa obsługa w trybie całkowicie automatycznym.

Tutu
piątek, 2 listopada 2018, 08:32

" PSR-A Pilica może służyć m.in. do zwalczania rakiet manewrujących ". Czyli Iskandery nie mają szans. Iwan jak to przeczyta to ze śmiechu nie będzie zdolny wystrzelić rakiet. I właśnie to jest najmocniejszą stroną Pilicy....śmiech Iwana.

kj1981
piątek, 2 listopada 2018, 03:17

Łask, Krzesiny, Mińsk Mazowiecki, Malbork, Świdwin, Mirosławiec - dobrze obstawiam? A to przecież nie wszystkie bazy. Zostaje choćby Tomaszów Mazowiecki.

Denis
czwartek, 1 listopada 2018, 22:18

O czym my mówimy...? Współcześnie w naszym wojsku nadal funkcjonuje szczelina przeciwlotnicza i prowadzenie ognia z karabinka do celów nisko lecących... Nie wspominając o OP1 i hełmach stalowych. Dużo by wymieniać... To jest sprzęt właśnie na takim poziomie...

Extern
czwartek, 1 listopada 2018, 19:21

@Skoczek224 Nie, to stacjonarny system do osłony, półautomatycznie otwierający krzyżowy ogień do wszystkiego co nadlatuje w kierunku lub spada na broniony obiekt. Taki jakby ASOP dla lotnisk.

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 1 listopada 2018, 18:35

polecam pilica na googlu str 7. o LUTYM 2015....pilica, poprad i inne..."Konsorcjum OPL zawiązane w marcu 2013 r. do obsługi programu „Wisła” zostało rozwiązane w związku z wniesieniem do PGZ spółek z II etapu konsolidacji. Ponadto, cel Konsorcjum OPL nie wpisywał się w rolę polskiego przemysłu, jaką MON przedstawił w czerwcu 2014 r. pytania do sieMONiaka...czyli to bidaNarew? ta Pilica

Dziadek
czwartek, 1 listopada 2018, 17:49

Przez 30 lat nic nie kupowano. Mamy złom z lat 60 tych. Teraz coś kupują to jest źle. Przecież najpierw trzeba mieć podstawowe uzbrojenie o średnich parametrach a dopiero potem kupuje się coś z górnej półki. Ta jak niektórzy chcą od razu F35. Tymczasem nam potrzeba najpierw 100 F16.

Praktyk
czwartek, 1 listopada 2018, 17:03

Sześć zestawów to mało o sile takich jednostek świadczy ich ilość , więc drugie tyle powinno być. Co do krytyków to za dużo siedzą w internecie i brak niektórym logicznego podejścia. Rosyjskie proste T34 rozwaliły super nowoczesne niemieckie czołgi, które teoretycznie powinny nie dać szans rosjanom. Talibowie prostymi rakietami p/pancernymi ponad 100 rosyjskich helikopterów załatwili.

lol
czwartek, 1 listopada 2018, 16:09

@emeryt Osobiście to ty chyba mało co widzisz? A różnicę zasięgu obu kalibrów widzisz? A różnicę między amunicją programowalną a zwykła widzisz? Jedna musi trafić bezpośrednio, druga nie musi. Czym szybciej zestrzelisz drona oddalonego o 5km?

iras
czwartek, 1 listopada 2018, 14:20

Gts - Jeżeli Pilica to wg Ciebie system z lat pięćdziesiątych, to Leopard 2 musi być czołgiem z lat czterdziestych, bo używa się w nim zmodernizowanych MG-42.

R2D2
czwartek, 1 listopada 2018, 13:15

kaliber 23mm jest za słaby powinien być kaliber 350mm i do w systemie gatlinga 6 luf to by zapewniło odpowiednią siłę ognia do tego laser o mocy 100 jotta Wattów w impulsie do zwalczania dronów na innych planetach

tut
czwartek, 1 listopada 2018, 11:34

Spójrzmy na to z perspektywy. 6 baterii, słownie sześć. To jest manufaktura u wuja Zdzisia w szopie. A prezes mówi o stabilności finansowej na sześć lat... Czyli jeden zestaw daje życie zakładowi na 1 rok. Idąc tym tropem zakład zatrudnia 6 pracowników + 60 osób zarządu... Te proporcje to powinny być odwrócone. 60 baterii, 60 pracowników i może 6 osób do kierowania. Nie 6 osób zarządu. 6 to całe kierownictwo. Wiem uprawiam demagogię, przejaskrawiam. Ale sen chodzi mi ogólny sens, jak to powinno być zorganizowane. Mizeria panie, mizeria. To nawet nie jest śmieszne. Ja bym się wstydził podawać to do publicznej informacji.

emeryt
czwartek, 1 listopada 2018, 11:28

Osobiście nie widzę większej różnicy między chmurą odłamków z armaty 35 mm a chmurą pocisków 23 mm lecących w kierunku celu. To tak dla krytyków kalibru armat zastosowanych w Pilicy gdzie armaty są i tak uzbrojeniem pomocniczym dla zastosowanych rakiet "Piorun" i "Grom".

KrzysiekS
czwartek, 1 listopada 2018, 11:18

Ten zakup świadczy jak daleko zostaliśmy za innymi krajami które zaczynają wprowadzać tej klasy systemy oparte o lasery a nie o broń małokalibrową.

Gts
czwartek, 1 listopada 2018, 11:18

Siedza zadowoleni, ze za grube miliony wciskaja chlam... na poziomie lat 50. Z braku pomyslunku trzeba wydac pieniadze na cokolwiek zeby nie wrocily do budzetu. Jak to stanowisko ogniowe ma bronic lotnisk to proponowalbym sie przjechac do Niemiec i zobaczyc ich obrone np w pelni zautomatyzownany Mantis. Stanowisko ciagnione na przyczepie to sie nadaje do ochrony jakichs partyzanckich stanowisk, zasadzek wzglednie postojow konwoju. Czyli sytuacji kiedy brak jest ciezkiego sprzetu OPL, tyle ze caly ten bajzel towarzyszacy tej przyczepie to juz jest ciezki sprzet bo wszedzie wozimy jeszcze Odry na Jelczach, a nie laptopy jak caly zachod, wyszlismy juz z epoki kart perforowanych czy do niej wracamy, bo jednak nie dajemy rady?

Zatroskany
czwartek, 1 listopada 2018, 10:39

Oczywiście to skandal o czym wielu z was pisało. Ale przypominam, że wykorzystanie armat KDA to też nie jest cud techniki bo to cudo z przełomu lat 50 i 60 tych, dlatego Oerlikon sprzedał nam licencję....:))

Skoczek224
czwartek, 1 listopada 2018, 10:15

ROZUMIEM, ŻĘ: nowe systemy będą miały ogrzewane siedzenia, będą osadzone na opancerzonym nośniku terenowym i będą w stanie prowadzić skuteczny ogień plot. w ruchu. osłaniając przemieszczanie wojsk.

Kryptonim Flądra
czwartek, 1 listopada 2018, 09:55

Proponuję naszym decydentom, żeby zakupili jeszcze baterię armat 155 mm do obrony Helu. To mniej więcej ten sam kierunek myślenia.

anakonda
czwartek, 1 listopada 2018, 09:53

dobryl - widzisz tacy zacofani amerykanie a punktowo bronia pentagonu i lotnisk właśnie ,ochłoń troche kaliningrad jest niedaleko w zasiegu rakiet potencjalnego przciwnika wiec punktowa ochrona to obowiazek a nie fanaberia czy tanie rozwiazanie łatajdziury.

dim
czwartek, 1 listopada 2018, 09:28

@dobryl - niedawno ujawniono kulisy decyzji, w kwestii incydentu zbrojnego sprzed dwóch dziesięcioleci. Ów drobny (choć ze strąceniem śmigłowca) incydent o dwie, wystające z morza skałki, o mały włos nie zakończył się pełnoskalową wojną, ponieważ... - ponieważ znający na pamięć dziesiątki analiz i symulacji admirałowie (dowodzący siłami Grecji i Turcji) uznali, że nie ten wygra, kto ma więcej nowoczesnych okrętów, czy samolotów, a ten kto PIERWSZY zaatakuje bazy lotnicze strony przeciwnej. I zapewne, gdyby nie interwencja dowódcy floty USA, właśnie z tego powodu, wojna wybuchłaby w ciągu następnych godzin. Czyli znakomita ochrona lotnisk jest jednak skrajnie ważna. Ale poza tym ile Polska ma ważnych lotnisk ? Ile elektrowni i podobnych obiektów ? A co MON tu zamawia ? - przecież te mikro-ilości to ponury śmiech, nic więcej. Przeglądałem dziś rano historię najazdów tatarskich - otóż Rzeczpospolita, w latach swego największego bogactwa i świetności, serynie nękana była najazdami tatarskimi, aż po Małopolskę. Gdyż wojska tatarskie były szybsze - ruchliwsze, nieliczne choć bardzo silne w starciu wojsko koronne nie było w stanie ich dorwać - zniszczyć... A czemu nieliczne ? - gdyż Polacy, JAK ZWYKLE, żałowali środków na obronność lokalną, tę wobec zagrożenia oczywistą. Dziś jest nie inaczej.

ito
czwartek, 1 listopada 2018, 09:12

Sześć baterii. Żeby miały jakikolwiek sens jako broń ostatniej szansy dla powiedzmy lotniska ilu trzeba? Dwóch na obiekt? No to sześć to potęga.

Stary
czwartek, 1 listopada 2018, 02:44

@dobryl, geniuszu a o takach dronów na rosyjskie lotniska w Syrii słyszałeś czy nie bardzo?

zolka
środa, 31 października 2018, 23:02

do ciekawski ''a w Mesko opracowano pocisk PK-6 o zasięgu około 12 km'. w Mesko niczego nie opracowano , a tylko przedstawiono projekt rakiety (możliwy do realizacji) o zasięgu 10km "

dobryl
środa, 31 października 2018, 21:56

>System ma służyć do punktowej ochrony obiektów (przede wszystkim baz lotniczych).< Normalnie jakbym czytał gazetę z końca lat 40-tych ubiegłego wieku. Przed czym Pilica ma teraz i w przyszłości bronić lotnisk ? Czy w MON nie analizuje się konfliktów z ostatnich lat ? Kto obecnie pcha się nad wrogie lotnisko, chyba jedynie jakiś desperat lub samobójca.

dsa
czwartek, 1 listopada 2018, 00:36

To skuteczny system choćby do niskokosztowej obrony przed rojami dronów.

dim
środa, 31 października 2018, 21:44

Aż samo narzuca, że skoro wszystko to JUŻ JEST skomputeryzowane - oprogramowane - zestrojone z radiolokacją, sterować winno także większym-donośniejszym kalibrem działka, ewentualnie także większego efektora rakietowego. Komp sugerowałby obsłudze której z dysponowanych broni można najbardziej ekonomicznie, ale zarazem i skutecznie użyć. A nie samo tylko takie... oprogramowanie i automatyzacja proc na wróble.

Harry 2
środa, 31 października 2018, 20:20

A może czas opracować w fabryce Jelcza pojazd będący odpowiednikiem pojazdu TITUS? Dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że ciężarówki Jelcz w w dotychczasowej formie nie zapewniają żołnierzom nawet minimalnej osłony?

Harry 2
środa, 31 października 2018, 20:18

A gdzie PILICA 2 z armatą 2x35mm i 4 pociskami PK 6 o zasięgu co najmniej 10km ?

Kozi
środa, 31 października 2018, 19:29

Pilica w takiej cenie to kryminał. Nie dość ze wartość bojowa zdrowo to jeszcze takie pieniądze

Siapiej
środa, 31 października 2018, 19:12

Czy te działka będą bezobsługowe? Już widzę zimą w mrozie lub deszczu żołnierzy moknących i marznących przy tych armatkach w oczekiwaniu na nalot.

Marek1
środa, 31 października 2018, 18:55

Jak zwykle symboliczne raczej ilości raczej kiepskiego, przestarzałego sprzętu o słabych parametrach bojowych. Archaiczne, holowane pukawki 23mm z Tarnowa skutecznie i na wiele lat zablokowały wszelkie próby wprowadzenia MOBILNYCH syst. artyleryjsko-rakietowych VSHORAD opartych na licencyjnej armacie Oerlikon KDA 35mm. Projekty Loara-1/2 uwalono koncertowo i zakopano w szufladach urzędasów z MON. KTO odpowie za wywalenie do śmieci kilkuset mln. za niepotrzebnie kupioną w 1995r. licencję KDA i ponad 300mln wydanych na prace rozwojowe w HSW ?? Jak zwykle ... NIKT.

woit
środa, 31 października 2018, 18:44

Koniec roku się zbliża, więc MON wywala pieniądze w błoto. Ile dziesięcioleci będziecie klepać te 23 milimetrowe zabytki? Co za głupota.

Ciekawski
środa, 31 października 2018, 18:19

Ta Pilica to jest dobra dla WOT, żeby ostrzeliwać z ukrycia jakieś śmigłowce albo drony co się napatoczą na zasadzkę ogniową i tylko tyle. Do obrony punktowych ważnych celów powinniśmy wykorzystywać mocniejsze armaty kalibru 35 mm i rakiety o zasięgu 10-15 km. Co istotne nasz przemysł ma kompetencje do stworzenia takiego systemu. Mamy licencje na doskonały automat Oerlikon KDA 35 mm, a w Mesko opracowano pocisk PK-6 o zasięgu około 12 km. Zatem komu zależy na tym, aby nie powstało coś w rodzaju polskiego Pancyra? Mamy licencje i gotowe projekty dobrych wzorów uzbrojenia, a zachwycamy się wprowadzaniem do armii jakiejś pukawki na wróble. O co tutaj chodzi?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama