Reklama
Reklama

Pierwszy Tu-160M2 na linii montażowej

23 stycznia 2017, 16:34
Fot. syria.mil.ru
Bombowiec strategiczny Tu-160, fot. tupolew.ru

Zakłady KAPO im. S.P. Gorbunowa w Kazaniu (należące do koncernu OAO Tupolew) są gotowe do rozpoczęcia seryjnej produkcji zmodernizowanych bombowców strategicznych Tu-160M2. Pierwsza taka maszyna jest już we wstępnej fazie budowy.

Odwiedzający zakłady rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu został poinformowany o tym fakcie przez kierownictwo firmy., Powiadomiono również, że w procesie produkcji Tu-160M2 nie będą wykorzystywane żadne importowane elementy lub zespoły. Rosyjskie ministerstwo obrony podkreśla, że rozpoczęty program modernizacji floty bombowców strategicznych jest pod szczególną kontrolą i zakłady je realizujące muszą co tydzień zdawać relację o postępach dokonanych prac. Samoloty budowane są na bazie kadłubów pochodzących jeszcze z lat 90. XX wieku, które nie zostały dotąd wykorzystane. Zakłady w Kazaniu mają wciąż dysponować trzema takimi zestawami. Kolejne stare-nowe bombowce mają już powstawać w całości z nowych komponentów. 

Podczas zwiedzania zakładów zaprezentowano również najnowsze maszyny przeznaczone do wykonywania prac związanych z obróbką i spawaniem wielkogabarytowych elementów ze stopów tytanu. Ministerstwo Obrony zobowiązało się do wsparcia zakładów w usuwaniu wszelkich niedogodności związanych z bieżącą produkcją i potrzebami, z kolei zakłady do poczynienia wszelkich możliwych kroków by systematycznie zwiększać zarówno poziom technologiczny, jak i jakość oferowanych wyrobów.

Fot. syria.mil.ru

Rosyjskie Lotnictwo Dalekiego Zasięgu eksploatuje obencie strategiczne samoloty bombowe Tu-95MS-6, Tu-95MS-16, Tu-95MSM i Tu-160. Jest ich ok. 66, w tym 55 Tu-95MS-6/16 i 11-13 Tu-160/M1 (na wyposażeniu 121 Gwardyjsko Sewastopolskiego Pułku Ciężkich Bombowców w bazie Engels). Te ostatnie przenoszą m.in. strategiczne skrzydlate pociski rakietowe z głowicami jądrowymi Ch-55/Ch-55SM (po 12 sztuk) i najnowsze Ch-101 i Ch-102 (najprawdopodobniej tylko Tu-160M1). Decyzje o wznowieniu produkcji bombowca strategicznego Tu-160 podjęto w 2015 roku, a seryjna produkcja ma się rozpocząć w 2023 roku. Pierwszy lot zmodernizowanej maszyny nastąpi w 2018 roku a całkowita liczba planowanych do wdrożenia samolotów wynosi 40-60 egzemplarzy. Wyprodukowanie 20 egzemplarzy tej maszyny ma kosztować szacunkowo 5 mld USD.

W Rosji równie dużo mówi się o bombowcu nowej generacji PAK-DA, którego pierwszy lot ma się odbyć w latach 20. XXI wieku, ale jak na razie większość środków przeznacza się na modernizację starszych maszyn oraz wznowienie produkcji Tu-160M2.

Oprócz budowy Tu-160M2 trwa modernizacja bombowców Tu-22M3 do standardu Tu-23M3M oraz dostawa Tu-214ON (Open Skies) dla Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (SZFR). Modernizowane Tu-22M3M wyposaża się w kompleks nawigacyjno-bojowy SWP-24-22 podnoszący precyzję systemu pozycjonowania maszyny oraz zrzutu ładunku bojowego.

Do sił zbrojnych trafiły też Tu-204 w roli maszyn dla eskadry rządowej, z rozbudowaną aparaturą łączności oraz wyspecjalizowane konstrukcje będące de facto powietrznymi stanowiskami dowodzenia. Pierwszą całkowicie militarną wersją tej maszyny jest samolot rozpoznania dalekiego zasięgu Tu-214R (izdielije 411, zastępujący starego Ił-20) służący do lokalizacji i identyfikacji źródeł emisji mikrofalowej – radiolokatory, radiostacje, markery itp. Samolot wyposażony jest m.in. w wielozadaniowy system rozpoznania radioelektronicznego MRK-411 czy pasywny system optoelektroniczny wysokiej rozdzielczości. Trwają też prace nad samolotami Tu-214PP, walki radioelektronicznej czy łączności i dowodzenia Tu-214RT, samolotu szkolnego dla załóg lotnictwa strategicznego oraz opracowywanie na jego bazie morskiego samolotu patrolowego/zwalczania okrętów podwodnych. Znacznie opóźniony jest natomiast program samolotu Tu-214R czy innych maszyn specjalistycznych budowanych w oparciu o zmilitaryzowaną wersję Tu-204.

Problemem w wypadku nie tylko nowych Tu-160M2, ale również już eksploatowanych wersji jest kwestia silników do tych maszyn. Turboodrzutowe jednostki napędowe NK-32 wymagają na nowo stworzenia sprawnego systemu ich eksploatacji (przeglądów czy remontów), jak i uruchomienia produkcji zmodernizowanej wersji NK-32M. Nie jest również zanany oficjalny status licznych systemów samolotu, włącznie z najważniejszym systemem bojowym.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
chorąży
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:23

Brakuje zasadniczej informacji: Zakłady w Kazaniu odtwarzają kompetencje związane z obróbka i ze spawaniem elementów tytanowych. W związku z tym iż poprzednio zajmowali się tym specjaliści z obecnej Ukrainy, a trwa wojna handlowa, to szkolą ich emerytowani byli pracownicy. Odtwarzane a w zasadzie kupowane są stanowiska do tych unikatowych prac a wiec np: spawanaia wiązką elektronów. To będą możliwości unikatowe na skalę świata. Ciekawe co z tego wyjdzie, ale chcąc nie chcąc dla Boeinga nadal robia tytanowe "odkuwki"

plato
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 19:13

Spawanie wiązką elektronów to standard w przemyśle na Ukrainie, w Czechach, Rosji itp - tylko w Polsce to "możliwości unikatowe na skale światową". To pokazuje miejsce Polski w szeregu - palety, krasnele ogrodowe, jabłka itp.

Zadziwiony Rosyjska technika
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:55

Amerykanie wszytko potrafią zrobić sami, więc nie sciemniaj, że Rosja coś dla nich robi.

Polanski
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:11

Każdy system jest tak mocny jak jego najsłabszy element. Nawet gdyby kadłub był zrobiony unikatowo z grafenu i był 100 razy lżejszy i 100 razy mocniejszy od obecnego nic to nie da. Jest to złom z lat 70-tych XX wieku i koniec.Przez te 40 lat nic się nie wydarzyło w lotnictwie?

doc
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 17:15

Całą awionikę i elektronikę też będą sami budować? Nie wiedziałem, że Rosja ma takie zdolności...

prostownik
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 20:18

Owszem: od procesorów sygnałowych, przez zwykłe procesory do PCetów, chipsety, wyświetlacze ciekłokrystaliczne, kamery termowizyjne, żyroskopy laserowe itp. - wszystko to Rosja produkuje u siebie, albo jako własna konstrukcja albo jako licencyjna. I wbrew bredniom pewnego przygłupa z tego forum zaniżającego jego jakość smartfony też własne produkuje - na własnych procesorach i z własnym systemem operacyjnym (nie Androidem, nie iOS, nie Windows Mobile, tylko własny klon Sailfish OS) - mają wbudowane czytniki czipów z paszportów, więc łatwo zgadnąć dla kogo są przeznaczone... Nawiasem pisząc iPhone nie jest produkowany w USA. I żaden laptop też w USA nie jest produkowany...

Zadziwiony Rosyjska technika
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:53

Awionike tak, elektronikę nie, to muszą kupić albo ukraść Amerykanom, bo sami nie potrafią zrobić nawet smartfona na miarę IPhone :)

Kazik
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:24

Kupisz z zagranicy i ci ją ktoś niechcący zdalnie "wyłączy" drogą radiową, gdy pogorszą się relacje ze sprzedającym... I dlatego robią w całości własną, jak wiele krajów zresztą, które nawet jak kupią płatowiec ze silnikami to często awionikę wkładają własną.

xxx
wtorek, 24 stycznia 2017, 11:38

Przecież sam płatowiec to tylko skorupa. To będzie zupełnie inny samolot wyglądem przypominający TU-160.

laik
wtorek, 24 stycznia 2017, 15:54

A jak dodajsz starej ladzie : -abs -eps -swiatla xenony -wspomaganie kierownicy -automatyczna skrzynie biegow -spoiler -zmienisz opony na rajdowe -obnizysz zawiesenie -itp itd To bedzie to dalej ten sam samochod z tymi samymi osiagami ?

wwo
wtorek, 24 stycznia 2017, 13:04

Płatowiec ten sam. Silniki te same. To czym się będzie różnił ten "zupełnie inny samolot". Mamy starą "ładę" ze starym silnikiem a ty twierdzisz ze to zupełnie inny samochód.

Odp
środa, 25 stycznia 2017, 12:53

Moga byc nawet taczki ze szkrzydlami i na pokladzie atomowka kto odwarzy sie to zestrzelic. Kanal la....pokazal co mozna zrobic czekac cierpliwie az sobie przeleci i oby awari niebylo. To ze wraca spowrotem z miejsca startu do bazy to juz sukces a niech cos zawiedzie np podwozie to najlepiej wylondowac w najslapszym panstwie Wojna z wypadku rece umyte nato nawet nie pisnie.

arona
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 22:42

Mnie zastanawia fakt że przez 20 latach od zakończenia produkcji w Kazaniu przechowywano nieukończone maszyny zamiast je złomować. Tu-160 nie jest mała maszyną więc musieli wygospodarować sporo wolnego miejsca, ponadto jakoś to trzeba było przez ten czas konserwować. Widać z tego, że cały czas planowano wznowienie produkcji lub przynajmniej dokończenie budowy już rozpoczętych płatowców. Na przeszkodzie stał zapewne brak środków finansowych, które znalazły się dopiero teraz. Pewnie Putin wydał stosowne polecenia odpowiednim towarzyszom ;) A tak na marginesie, skoro przez 20 lat potrafili składować nieukończone kadłuby to czy przypadkiem gdzieś tam nie składują instalacji do tankowania w powietrzu zdjętej swego czasu z Tu-22M3. Ciekawe ile czasu by im zajęła ponowna instalacja tego systemu w płatowcach ?

nordx
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 22:15

czyli Rosjanie wykonują krok w tył. nie wiem czy to brak pieniędzy, technologii, czy może zdolnych ludzi powoduje to, że ich lotnictwo strategiczne cofa się do lat 70tych u.w. to uwypukla przepaść pomiędzy nimi a USA, gdzie pracują już nad następca B-2, do którego poziomu Rosjanie nawet się nie zbliżyli. Jeszcze chwila a będą mieli przed sobą Chińczyków.

Extern
wtorek, 24 stycznia 2017, 09:46

W tym czasie rozwinęły się mocno systemy broni ofensywnych. Można je wystrzeliwać z dalszych odległości a i tak uderzą celnie. Może nie trzeba po prostu już aż tak blisko podwozić broni o okolice celu więc paradoksalnie i ten samolot wystarczy. Musimy też brać pod uwagę że może Rosjanie po prostu nie zbroją się na USA tylko na kogoś na kogo i te starsze maszyny wystarczą.

Maniek
wtorek, 24 stycznia 2017, 06:48

Dla mnie wygląda to tak, jak by nie chcieli tracić czasu. Wolą mieć szybko i dużo "w miarę dobrego" sprzętu niż tracić czas na nowinki. To niestety świadczy o tym, że konflikt chyba jest bliższy niż się wydaje.

Nojatotamnwm
wtorek, 24 stycznia 2017, 01:58

Skoro B-2 to kilka-kilkunastokrotnie większy samolot niż F-117 (którego wykrywały systemy z lat 70), to znaczy, że jego zdolności stealth są znacznie gorsze niż F-117. A obecne systemy takie rzeczy już potrafią na 100-200 km robić. Więc po co im taki samolot? Nic więc dziwnego że w USA myślą nad następcą B-2.

Lotnik
wtorek, 24 stycznia 2017, 10:03

Jeżeli ruscy mówią, że w produkcji i modernizacji nie będą wykorzystywane żadne importowane elementy lub zespoły, to kolejne kłamstwa i blef. Oni nie są w stanie wyprodukować niczego bez dostępu do zachodnich technologii. A to, że robią jakiś prototyp samolotu, to oznacza, iż za 10 lat uruchomią produkcję seryjną, jak wszystko pójdzie dobrze. Z tymi ich możliwościami to jest tak samo jak z produkcją rakiet którymi Chruszczow szantażował Kenedyego: " Schodzą z taśmy jak parówki i będzie ich coraz więcej" a miał ich kilka sztuk.

Marek
wtorek, 24 stycznia 2017, 15:44

Nie byłbym wcale taki pewien przy ich podejściu do własności intelektualnej, z którego są znani od lat.

AspenX
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 21:13

Ruscy nie budują radarów AESA, nie wiedzą nawet co to grafen ale odtwarzają zdolności. Swoją drogą ten Tupolew jest idealnym celem nawet dla S-200 .. :P

inż.
wtorek, 24 stycznia 2017, 10:59

To z Wikipedii "za badania grafenu Andriej Gejm i Konstantin Nowosiołow z uniwersytetu w Manchesterze otrzymali w 2010 Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki".

PiotrEl
wtorek, 24 stycznia 2017, 09:27

Grafen to wynalazek "Ruskich" - ale co taki jak ty moze o tym wiedzieć?

yaro
wtorek, 24 stycznia 2017, 09:15

Zhuk -AE w MiG 35 jak myślisz dlaczegovtaki symbol przy nazwie?

ak
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 19:57

Widać coraz dokładniej konsolidacje w samej Rosji - po scaleniu na obecnym terytorium ROSJI zakładów które były rozsiane po kilku REPUBLIKACH . Moc produkcyjna coraz bardziej wzrasta - a i na swoich rozwiązaniach coraz bardziej bazują .

Afgan
wtorek, 24 stycznia 2017, 02:19

Tu-160 podobnie jak Tu-22M3 mają rację bytu, jednak Tu-95 to już złom.

UFOludek
wtorek, 24 stycznia 2017, 11:44

W sposób oczywisty nie masz racji. Dzięki ALCM o zasięgu ponad 4500km Tu-95 mogą wisieć w powietrzu z dala od nie tylko opl ale również poza zasięgiem myśliwców przeciwnika. Dzięki unikalnemu napędowi na prędkości ekonomicznej Tu-95 mogą bez tankowania (!) tak wisieć przez rekordowe 23,5 godz. a jeszcze mogą tankować (i mają 2 załogi na pokładzie). Sprawia to, że stanowi unikalną, praktycznie niemożliwą do zniszczenia platformę odpalania broni strategicznej. Do tego, w przeciwieństwie do zachodnich myśliwców (o B-2 szkoda pisać - samo przygotowanie do lotu kosztuje 150 mln USD!) są tanie w eksploatacji. Jeśli taki Tu-95 będzie przez dobę latał przy naszych granicach, to Polska będzie musiała wysłać parę myśliwską do jego pilnowania. Dyżur w powietrzu, by pilot myśliwski nie tracił zdolności bojowych, nie powinien trwać ponad 2 godz. Czyli do pilnowania przez dobę 1 Tu-95 będziesz potrzebował 24 myśliwców. Godzina lotu amerykańskiego myśliwca to ok. 30 godzin serwisowania. Oznacza to, że 2-3 dni takich lotów jednego lub dwóch Tu-95 bez jednego strzału uziemiają całą flotę naszych F-16 w hangarach serwisowych... Dlatego Tu-95, podobnie jak B-52, będą latać jeszcze długo po tym, jak wszyscy zapomną o B-1.

Rumcajs
wtorek, 24 stycznia 2017, 19:18

TU 160 to pierwotna wersja bombowca B1B czyli B1A firmy Rockwell International który został skopiowany przez sowieckich geniuszy.

Nojatotamnwm
środa, 25 stycznia 2017, 11:37

B-1B (1986), Tu-160(1987) tia skopiowali go w rok i powstała całkiem inna maszyna :D

Piotr
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 19:08

Ten samolot jeszcze długo nie będzie latał a potem wcale.

Zadziwiony Rosyjska technika
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:57

Tu-160 to kopia B1 i nic więcej, szkoda że ruskich nie stać na to, aby skopiować B2, heh to już dla nich za wysoka półka :))

Andrzej
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 20:55

Faktycznie, jakże mają podobne osiągi...

Maruda
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 18:45

Budowy prototypu nie zaczęli od zera, jest to nie wykończony egzemplarz 08-04 lub 09-04 ósmej serii przechowywany od czasów przerwania produkcji ponad 20 lat temu. Ponadto jest jeszcze dziesięć rozpoczętych kadłubów o stopniu ukończenia od 10 do 45% zaawansowania, plus masa części. Do czasu ukompletowania linii montażowej kadłubów mają od czego zacząć. Większy problem mają z silnikami i nową awioniką oraz wprowadzenie nowych technologi obniżenia wykrywalności w stary kadłub.

Nahash
poniedziałek, 23 stycznia 2017, 21:22

A po co mają obniżać wykrywalność? Rosja nie zakłada (i słusznie), że bombowiec będzie niewykrywalny, tylko wyposaża go w pociski samosterujące o zasięgu 4500+ km, więc nie musi wchodzić nawet w strefę działania myśliwców (od których większości jest zresztą szybszy). Za to unikalną możliwością Tu-160, niedostępną ani dla B-1 ani dla B-2, jest to, że w ciągu 6 godzin od startu mogą osiągnąć rubież otwarcia ognia ze swoich pocisków samosterujących do dowolnego punktu świata - nawet Patagonii, a to jest instrument polityczny nie do przecenienia i każdy lokalny watażka, nawet w najodleglejszym rejonie świata, musi się 10x zastanowić nim np. zamorduje rosyjskiego ambasadora. Ponadto z tego co ogłosili Rosjanie, M2 ma się głównie tym różnić od wersji obecnej, że będzie miał najbardziej wypasione systemy walki elektronicznej, które mają zapewnić bezpieczeństwo (choć już sama prędkość + broń dalekiego zasięgu obecnie ją zapewniają w bardzo dużym stopniu).

jarek
piątek, 27 stycznia 2017, 00:56

Żałosne. Wielka Rosja zamierza wznowić produkcję bombowca zbudowanego wg koncepcji, którą USA porzuciły 30 lat temu. To już jest przejaw desperacji. Tu95 się wykruszają, Tu22 jest mało, a oba już dawno wyszły z produkcji i nie da się jej łatwo wznowić. Pozostaje Tu160 - wielka stodoła, którą wykryje każdy, nawet najbardziej prymitywny radar na swoim max. zasięgu. To jest właśnie powód, dla którego USA zmieniły całkowicie koncepcję B1 - w wersji B1B jest to maszyna, która ma atakować z bardzo niskiego pułapu. Ciekawostka - do takich lotów przystosowane są też B-52.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama