Pierwszy lot „bojowego” M-346 LFFA. Jest już klient [AKTUALIZACJA, FOTO]

22 lipca 2020, 12:11
1st flight M-346FA_13.7.20_0566a
Pierwszy lot seryjnego M-346 LFFA Fot. Leonardo

Na fabrycznym lotnisku Leonardo Aircraft w Venegono swój pierwszy lot odbył prototyp samolotu M-346 LFFA (Light Fighter Family of Aircraft – rodzina lekkich samolotów bojowych). Jest to pierwszy w pełni wyposażony samolot rodziny M-346 Master w konfiguracji lekkiej maszyny bojowej. Od samolotów szkolnych, znajdujących się m.in. na wyposażeniu sił powietrznych Polski, Włoch, Izraela i Singapuru odróżnia się wizualnie m.in. prowadnicami pocisków rakietowych na końcach skrzydeł, radarem oraz systemami walki elektronicznej pochodzącymi z myśliwca Eurofighter.

Jak informuje portal The Aviationist, powołując się na fotografa lotniczego Oscara Bernardi, który uchwycił maszynę podczas startu, oblot prototypu M-346 LFFA miał miejsce 13 lipca 2020 na lotnisku Venegono. Mieści się ono obok zakładów Leonardo Aircraft montujących samoloty rodziny M-346 Master. Widoczny na zdjęciach wariant M-346 LFFA można uznać, za dojrzałą fazę rozwoju prezentowanych od czterech lat bojowych i bojowo-treningowych wariantów oznaczonych M-346FA oraz M-346FT. De facto M-346 LFFA jest oznaczeniem ostatecznej, produkcyjnej wersji M-346FA. Prototyp tej M-346 LFFA od maszyn szkolno-treningowych odróżniają przede wszystkim wyrzutnie pocisków kierowanych powietrze-powietrze na końcach skrzydeł, które pojawiły się po raz pierwszy na maszynie M-346FA pokazanej w 2017 roku.

Dzięki zastosowaniu typowych dla myśliwców prowadnic na końcach skrzydeł, liczba punktów podwieszenia uzbrojenia zwiększyła się do 7 a jego masa może przekroczyć 2 tony. Aby było to możliwe zastosowano również m.in. wzmocniony centropłat i struktury kadłuba. Już obecnie M-346 może korzystać z pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder oraz bomb Mk.82 w wersji swobodnej oraz kierowanej laserem dzięki modułowi Elbit Lizard 2.

Na maszynie zintegrowano również zasobnik celowniczo-optoelektroniczny Litening 5 i rozpoznawczy RecceLight firmy Rafael. Opcjonalnie dostępne będą dalsze rodzaje uzbrojenia: pociski Iris-T i inne rakiety powietrze-powietrze nie sprecyzowanego dotąd typu (mowa m. in. o izraelskich I-Derby), bomby kierowane (amerykańskie np. GBU-38 JDAM, GBU-12 Paveway II, GBU-49 Enhanced Paveway II, Paveway IV, GBU-39 SDB, ale też izraelskie Lizard 4 oraz tureckie Teber 81), pociski powietrze-ziemia Brimstone i przeciwokrętowe Marte ER firmy MBDA.

Kilka z opcji uzbrojenia M-346FA (LFFA). Fot. M. Szopa/Defence24
Kilka z opcji uzbrojenia i wyposażenia M-346FA (LFFA). Fot. M. Szopa/Defence24

M-346 LFFA otrzymał również radar wielozadaniowy ze skanowaniem mechanicznym Grifo-346, który może śledzić do 10 celów, w trybie jednoczesnego przeszukiwania przestrzeni powietrznej (Track-While-Scan), a maksymalny zasięg w trybie Look-Up określono na ponad 50 mil morskich (ponad 92 km). Maszynę wyposażono w nowe, bojowe systemy łączności i wymiany danych, IFF w najnowszym modzie oraz system samoobrony i walki elektronicznej Praetorian Defensive Aids Sub-System (DASS) firmy Leonardo, stosowany również na samolotach Eurofighter Typhoon.

Podobnie jak szkolno-treningowe M-346 również wersja bojowa może zostać wyposażona w sondę do tankowania w locie. Maszyna jest oferowana jako ekonomiczna opcja zarówno do realizacji ochrony granic, Air Policing, przechwytywania niskoprędkościwych celów jak śmigłowce czy bezzałogowce, wsparcia pola walki, działań szturmowych i antypartyzanckich oraz szeregu misji nie wymagających ciężkiej maszyny wielozadaniowe. De facto poprzez M-346 LFFA rodzina samolotów Master wraca do swych korzeni. Gdy we włosko-rosyjskiej kooperacji powstał projekt, z którego wyewoluowały Jak-130 i M-346, miał to być nowoczesny, poddźwiękowy samolot szkolno-bojowy.

image
Fot. Leonardo

Jeśli chodzi o klientów, to najprawdopodobniej pierwszym odbiorcą będzie Turkmenistan. W ubiegłym roku koncern Leonardo poinformował o sprzedaży maszyn niesprecyzowanemu „odbiorcy zagranicznemu” 6 samolotów M-346 w wersji bojowej. Jak wynika z analizy raportu na temat włoskiego eksportu broni i sprzętu wojskowego w roku 2019, jest nim Turkmenistan, który zakupił też 8 śmigłowców AW139.

Kolejnym odbiorcą może zostać Azerbejdżan. W lutym 2020 roku, podczas wizyty prezydenta tego kraju Ilhama Alijewa we Włoszech, podpisano umowę dotyczącą m.in. eksportu samolotów M-346 w niesprecyzowanej wersji. Jest dość prawdopodobne, że będzie to właśnie wersja bojowa. Oba kraje posiadają znaczną ilość przestarzałych samolotów produkcji sowieckiej, które starają się sukcesywnie zastępować nowoczesnym sprzętem. Na takich rynkach M-346 LFFA sprawdzić się mogą bardzo dobrze, stanowiąc tanią alternatywę dla „prawdziwych” wielozadaniowych samolotów generacji 4+ lub wyższej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
Ron
piątek, 24 lipca 2020, 11:57

Jedna eksadra na wymianę do Malborka by się przydała. W sam raz na misje Air Policing to krajów bałtyckich przez tanie koszty eksploatacji.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:46

To się kompletnie nie nadaje na myśliwiec.

Marek
wtorek, 28 lipca 2020, 00:32

Ależ dla Tutsi i Hutu nadaje się jak najbardziej.

Zaswaerw
czwartek, 23 lipca 2020, 23:14

To licencyjna produkcja ruskiego yaka-131 toczka w toczku. Włosi koperowali z ruskimi . Ruscy sprzedają go z uzbrojeniem. To fajny samolocik tym bardziej że nasze migi 29 wysłane zna serwis do Ukrainy zostały tam okradzione z części i są niezdolne do użytku to afera bardzo poważna

san
piątek, 24 lipca 2020, 21:07

Stiopa , pisz cyrlicą , będziesz bardziej zrozumiały dla mocodawców !

Informatyk zakładowy
piątek, 24 lipca 2020, 12:16

Czy Zaswaerw to Qawesdfras? Czy Qawesdfras to Zaswaerw? Bo, że sowiecki troll to na pewno.

Qawesdfras
czwartek, 23 lipca 2020, 23:08

To jest yak 131 którzy Włosi robią dzięki ruskim. W Rosji on już jest dawno uzbrojony i sprzedawany to dobry samolocik myślę że Polska powinna swoje maestry uzbroić bardzo zwiększyło by to nasza siłę boiska zważywszy że nasze migi wysłane na Ukrainę w celu serwisu i remontu zostały przez Ukraińców okradzione i nie są zdatne do użytku ukradli z nich części w których były użyte metalem szlachetne

rydwan
sobota, 25 lipca 2020, 18:21

lepiej w ruskich wymyślili już latawce szturmowe i przymierzaja sie do mocno opancerzonych bombowych dywanów.

Marek
poniedziałek, 27 lipca 2020, 23:41

Kiedy mniej więcej prawdę ci pisze. Rodowód tych samolotów jest wspólny. Tylko, że Ruscy postanowili zrobić mniej delikatny samolot, który przenosi uzbrojenie i jest zdolny wystartować z trawy. Włosi natomiast postanowili zrobić wersję szkolną. Teraz ją wzmocnili i uzbroili. Niemniej z trawy nie będzie operować tak, jak umie ruski. W sumie ani jeden, ani drugi to nic specjalnego. Zastępować włoskim Su-22 to myśl dzika. Najlepiej do tematu podeszli Chińczycy. Ich podrasowany klon w postaci Hongdu L-15B lata z prędkością naddźwiękową i przenosi więcej uzbrojenia od włoskich czy ruskich samolotów. AI-222K-25F z dopalaniem dają taki wygar, że maszyna może operować z krótkich pasów startowych. W przypadku Chińczyków faktycznie można by już gadać o lekkim samolocie bojowym nadającym się do czegoś więcej niż wojna Tutsi z Hutu. Dlatego Ukraińcy chcieli je robić u siebie na licencji. Łatwo by im było, bo silnik jest ich.

Sławomir
czwartek, 23 lipca 2020, 22:30

Gdyby Iryda była produkowana do tej pory od czasu wersji która kupiło wojsko to na obecną chwilę inaczej by nie wygladala. Dla mnie trochę podobna konstrukcja. Ale co tam, jak kto uważa (daje do myślenia)

Nikt
poniedziałek, 27 lipca 2020, 02:31

Z której strony to jest podobne do Irydy? (któa swoja drogą nader podobna jest do AlphaJeta)

Olo
czwartek, 23 lipca 2020, 21:12

Jacy wy jesteście mądrzy,same profesory a nie wymysliliście i nie wyprodukowaliście ani jednego samolotu,tytuły naukowe za kasę,stado nieroboli i kufajowe mafie,biedna ta Polska.

Marek
poniedziałek, 27 lipca 2020, 23:53

A zrobiliśmy sobie Iskrę. Zabroniono nam ukończyć Grota. Zrobiliśmy sobie Irydę, którą należało uwalić z powodów pozamerytorycznych. Bo co to znaczy, żeby jakaś Polska produkować miała odrzutowce?

ryba
sobota, 25 lipca 2020, 18:23

w punkt ,polacy płacą nie za konkretny produkt ale za opowiadanie o nim.

AK
czwartek, 23 lipca 2020, 02:25

Litwa, Łotwa i Estonia powinny yo kupić (po kilka sztuk, jeśli oczywiście cena będzie odpowiednio niska), wówczas inne kraje, w tym my, nie musiałyby wysyłać do nich swoich maszyn i pilotów.

asd
czwartek, 23 lipca 2020, 13:53

Po co? Podczas wojny żaden pilot nie odważyłby się do tego wsiąść. Chyba, że do nalotów na kraj bez lotnictwa i opl, ale wymienione kraje mają inne priorytety,

Kamil
czwartek, 23 lipca 2020, 01:00

Azerbejdżan najpierw chciał kupić kilkanaście koreańskich FA 50 ale kongres USA nie wyraził zgody na sprzedaż tak zaawansowanych naddźwiękowych samolotów to muszą zadowolić się masterami. Każdy kto krzyczy aby kupować mastery mając do wyboru o wiele leprze FA 50 za te same pieniądze to mówiąc delikatnie jest mało ogarnięty w możliwościach przemysłu światowego i lepiej żeby się podszkolił zamiast tak bezmyślnie wiwatować na każdy artykuł ,który nam podsuną. Już nawet lekki myśliwiec F 5 ,który został oblatany kilkadziesiąt lat temu ma większe walory bojowe niż nowy master. Polska powinna mieć tani , lekki myśliwiec frontowy aby odciążyć F 16 i przyszłe F 35 w rutynowych misjach patrolowych oraz po to by w czasie konfliktu nie dać przeciążyć polskiego lotnictwa np. przez starsze maszyny jakie w zdecydowanej większości ma Rosja.

Olo
poniedziałek, 27 lipca 2020, 15:42

Kamilku jakie misje patrolowe do tego potrzebny jest prawdziwy myśliwiec przewagi powietrznej jak F-22czy 15 a po tym jak sie skoncza resursy MIG-a 29(namiatka ktora spełniała potrzeby na przełomie lat 80/90-tych) takiej maszyny nie bedziemy posiadali i co gorsza nie planujemy zakupu takich maszyn F16 i 35 TO co prawda maszyny wielozadaniowe ale z podstawowa funkcja uderzeniową poza tym bez maszyn wczesnego ostrzegania i powietrznych tankowcow jestesmy w stanie wykorzystać ok 30-40 % mozliwosci tych maszyn (tak twierdza eksperci i praktycy czyli piloci )

Marek
wtorek, 28 lipca 2020, 00:29

Mieliśmy już eksperta, pilota praktyka, co chciał wylatane szwabskie szkolne samoloty. Niemcy mieli innego. Udet się nazywał. Narobił takiego burdelu w Luftwaffe, że trudno o więcej. Do wątpliwych dokonań tego pana zalicza "zapomnienie" o konieczności przestawienia śmigła przy nurkowaniu i wybudowanie silnika z He 118, bo wygrać miał Sztukas, przy którym sam się udzielał. Jak widać świat był, jest i pewnie będzie pełen praktyków ekspertów.

Davien
czwartek, 23 lipca 2020, 15:15

No , z tym F-5 to pojechałes Kamil. Ale rozumiem że dla ciebie maszyna z przestarzałym radarkiem o zasięgu 37km jest lepsza od M346 LFFA z radarem kilka klas nowszym o zasiegu 92km?:) Bo uzbrojenie mają podobne, tyle ze Master znacznie nowsze.

Gnom
piątek, 24 lipca 2020, 10:56

Powiesz to samo o tych zmodernizowanych w Ameryce Płd czy Azji?

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 23:10

Gnomku, mówiłem o wersji F-5E II Jedyna lepsza od niego jest wersja F-5E III z EL/M-2032 istniejąca w 11-tu egzemplarzach,oraz 14 F-5E/F Super Tigris z Thailandii.A Kamil iedaku pisał o zwykły F-5 oblatanym kilkadziesiąt lat temu. Masz coś jeszcze do powiedzenia. ?

Gnom
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:36

O "wielki D...u kulturą wypowiedzi i szacunkiem dla interlokutora słynący", czy wiesz do czego w języku polskim służy przecinek? Pewien jesteś, ze inni, tak jak ty uważają, ze świat poza twym uwielbianym USA stanął w miejscu? Dobrze, że choć napisałeś o kilku przykładowych, z całego stada, modernizacjach F-5.

Kamil
czwartek, 23 lipca 2020, 23:27

Ty tak serio że chodziło mi o F 5 z początku służby? Przecież ten płatowiec przeszedł już nie jedną modernizację i dalej ma potencjał większy niż master kiedykolwiek będzie miał. A master nie jest tani 40-50 mln € z sztuke (cena gripena) to nie jest mało z podobnej klasy Pampa 3 zapłacisz 15-20 mln .

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 12:18

Kamil, pisałem o F-5E II a nei o zwykłym F-5, który nigdy nie miał radaru. Ale jak widac nie masz nawet pojecia o tum co usiłujesz komentowac. Pampa III istnieje w 8-miu egzemplarzach powstałych na bazie kanibalizacji Pampa II wiec daruj sobie te bajki. M-346 kosztuje 20mln usd.

Author
czwartek, 23 lipca 2020, 15:14

Pamiętaj, że samolot CAS powinien być PODdźwiękowy "slow and low' a do tego master nadaje się lepiej od FA-50

Jabadabadu
czwartek, 23 lipca 2020, 14:47

Poprawka: początkowo F16 został pomyślany, zaprojektowany i wyprodukowany jako lekki, tani myśliwiec frontowy. Dalsze modyfikacje spowodowały, że przestał być lekki i tani.

Davien
czwartek, 23 lipca 2020, 23:14

I stał sie jednym z najlepszych mysliwców wielozadaniowych:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:49

Co nie zmienia faktu że z ceną grubo przesadzają.

Marek
wtorek, 28 lipca 2020, 00:08

To se popatrz na Rafale. Albo nawet na cenę najnowszej wersji Gripena. On także kończy z lekkością i taniością.

Lolo
środa, 22 lipca 2020, 16:35

Nasze lotnictwo morskie mogloby skorzystac. Potrzebowalibysmy radaru AESA I integracji z nowa lotnicza wersja NSM. Su-22 zastapic eskadra uzywanych F-16 plus 32 te maluchy.

Author
czwartek, 23 lipca 2020, 15:17

F16 zamiast su-22? Lepiej kupić samolot szturmowy(którego obecnie na rynku nie ma), albo bombowiec frontowy(najlepiej F-15EX w wersji 2 osobowej ). A pomysł z Masterem w dużej ilości jest dobry. Ba nawet nie 32 tylko 48 albo więcej(początkowe straty byly by duże).

nielot
środa, 22 lipca 2020, 16:21

Nawet małe kraje zamawiają większe ilości maszyn, a my tylko po kilka sztuk. Wkrótce wszyscy dookoła nas prześcigną w potencjale obronnym.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:53

W wielu aspektach już tak jest. a na pewno w lotnictwie, 40 lat nie kupowania samolotów bojowych poza defiladowymi ilościami robi swoje.

Wojciech
środa, 22 lipca 2020, 16:07

A myśmy swój przemysł lotniczy zlikwidowali na własne życzenie rękoma Millerów, Kwaśniewskich i Tusków.

Czesiek
piątek, 24 lipca 2020, 03:21

Miller skasował jako premier program Iryda, rząd Tuska sprzedawał Świdnik w przeddzień przetargu na śmigłowce.

D
niedziela, 26 lipca 2020, 00:23

A kto sprzedał Mielec?

Sarmata
czwartek, 23 lipca 2020, 22:38

Dodaj do tego Kaczynskich.

sża
czwartek, 23 lipca 2020, 16:03

Ci dwaj pierwsi nie mieli z likwidacją naszego przemysłu lotniczego nic wspólnego, a i ten trzeci też chyba nie.

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 10:24

Poważnie, tylko ich. PZL Rzeszów sprzedawał AWS (niejaka Kamela Sowińska z ludźmi dziś w PiS i PO). Bez napędów nie masz lotnictwa. Spójrz kto sprzedał lub zlikwidował otoczenie w postaci hydrauliki, odlewni, elektroniki - dziś i PiS i PO. Wreszcie spójrz kto sprzedał PZL Mielec (a właściwie oddal z dopłatą dla UTC) - prezesina jarosław osobiście i przy namowie antonia. Z wielką pompą "sprzedano" Mielec i natychmiast złożono zamówienia z Polskiego MON na kilka razy większą kwotę niż wartość sprzedaży. Dołóż do tego "wypędzenie" Rafaela z polską wyłącznością na Europę dla rodziny NT (dziś Spike i wyłączność u Niemców w EuroSpike Gmbh) przez AWS (popatrz gdzie dziś są owe nazwiska). Za uszami mają wszyscy, a ci obecni wcale nie mniej - tylko głoszą hasła o polonizacji i nic z tego nie wynika (patrz F-35 itp).

Bolo
czwartek, 23 lipca 2020, 16:05

Daremny twój trud, jedni wiedzą to co napisałes, a pozostałych i tak nie przekonasz, oni wiedzą swoje. Wiem to i koniec dyskusji

Gnom
piątek, 24 lipca 2020, 10:58

Zawsze pisze to po to, by ci, którzy nie przyjmują prawd objawionych poszukali sobie sami i wyrobili własne zdanie. Innym nie da się już pomóc..

Wiem to
czwartek, 23 lipca 2020, 00:55

Likwidowaliśmy naszą gospodarkę także rękami Balcerowiczów.

xXx
poniedziałek, 27 lipca 2020, 15:48

No tak, lepiej było nic nie sprzedawać i pozostać na poziomie dzisiejszej Ukrainy. Oni zachowali swój przemysł (powinienem napisać "przemysł") i dziś żyją jak pączki w maśle. A ich super nowoczesny przemysł produkuje dla Ukraińców najnowocześniejsze produkty. A co do przemysłu na potrzeby militarne, to Ukraińcy biją w tym cały świat i cały świat zazdrości im bogactwa i najnowocześniejszej armii. A my Polacy mieliśmy Balcerowicza, który wszystko sprzedał i żyjemy w nędzy w porównaniu z Ukraińcami, a nasza armia, to w porównaniu z armia ukraińską, to przedpotopowy relikt. I co, lepiej się czujesz, kiedy piszesz jak to Balcerowicz wszystko sprzedał?

Marek
poniedziałek, 27 lipca 2020, 22:58

Balcerowicz zrobił coś znacznie gorszego. Wymyślił system, który miał przeciwdziałać nadmiernemu wzrostowi wynagrodzeń. Działał w ten sposób, że jeśli firma robiła coś z sensem. Był na to popyt, to zwiększała zatrudnienie. Jeśli zwiększała zatrudnienie, to automatycznie wzrastał fundusz płac. Za to, że ten fundusz wzrastał, firma była karana ekstra podatkiem przez państwo. Dotyczyło to także firm prywatnych, ponieważ zgodnie z założeniem dotychczasowe polskie firmy miały przestać istnieć. No i bardzo brzydko by było gdyby jakiś przedsiębiorczy Polak otworzył sobie odpowiednik Aldika, Lidla, Tesco albo czegoś podobnego. Polacy z założenia mieli takich rzeczy nie robić, dlatego szanse polskich przedsiębiorców należało niszczyć w zarodku.

Olo
środa, 22 lipca 2020, 15:17

Zastąpić Su 22 masterami ! Na przyszłość jest możliwość wykorzystania wersji bojowej do szkolenia.

czwartek, 23 lipca 2020, 23:18

ten samolot to ulep czesci z wielu krajow robiony we wloskiej fabryce. nie maja pojęcia jak robic porzadne samoloty. od wlochow tylko makaron.

BUBA
środa, 22 lipca 2020, 18:48

To jest za proste. MON na to nie pojdzie.

Marek
poniedziałek, 27 lipca 2020, 22:59

Musiałby kompletnie upaść na głowę, żeby na to pójść.

Author
czwartek, 23 lipca 2020, 15:19

Za proste, i nie amerykańskie...

Sisauer
środa, 22 lipca 2020, 14:17

Jeśli nie jest drogi to można kupić 32 szt. i traktować ten samolot jako koń roboczy.

oświecony
środa, 22 lipca 2020, 23:50

Problem w tym,że niestety nie jest najtańszy. Biorąc pod uwagę relacje koszt-efekt i co ważniejsze nasze położenie, lepiej zainwestować (choć nadal na zbyt wiele nas nie stać) w pełnowartościowe samoloty wielozadaniowe.

Jabadabadu
środa, 22 lipca 2020, 23:47

Jest drogi. Patrz: radar z Eurofightera, systemy sterowania uzbrojeniem, uzbrojenie.

wtorek, 28 lipca 2020, 00:30

Mylisz się. Nie ma

Aha
piątek, 24 lipca 2020, 01:10

Radar z Eurofightera,eeh... nawet zwykly CAPTOR z EF2000 ma ponad dwa razy taki zasieg i moze dwa razy tyle celow namierzac, ze o CAPTOR-E nawet nie rozmawiamy! Zreszta, radar Eurofightera jest zapewne za duzy(nie zmiesci sie w tym malutkim "dziubku") i za ciezki dla tego samolociku!

Davien
czwartek, 23 lipca 2020, 11:01

Wow, a od kiedy to Grifo 346 to radar z EF-2000????

środa, 22 lipca 2020, 21:04

Można kupić 1332szt.

Gts
środa, 22 lipca 2020, 18:23

Wydawało mi się, że mówi się wół roboczy, albo koń pociągowy. Co do ewentualnego zakupu, może jest to jakieś rozwiązanie, ale tu decydowała by cena vs możliwości. W sytuacji posiadania masterów szkolnych, nie byłoby problemów ze szkoleniem. Może udałoby się poszerzyć możliwości serwisowe przy okazji.

R
środa, 22 lipca 2020, 17:54

Jako kon roboczy, do czego? samolot dla krajow jak Turkmenistan, Indonezja czy cos w tym stylu, my potrzebujemy F-16/35 a nie takiego malenstwa z max 2t uzbrojenia.

środa, 22 lipca 2020, 17:18

Tak można potraktować chińskiego klona w wersji bojowej. Master do tego ma za chude uszy.

MG
środa, 22 lipca 2020, 16:33

Poddziwkowy samolot bojowy uzbrojony w pociski powietrze-powietrze bliskiego zasięgu do misi air policing.... Proteza, nie samolot bojowy.

Tweets Defence24