Seryjne Kraby przyjęte na wyposażenie SZ RP

4 lipca 2019, 13:22
thumbnail_1a
Fot. HSW

Pod koniec czerwca br. na terenie jednostki wojskowej w Sulechowie, w której stacjonuje 5. Lubuski Pułk Artylerii, nastąpiło oficjalne przyjęcie na wyposażenie Sił Zbrojnych RP partii seryjnych samobieżnych haubic „KRAB”

HSW S.A. rozpoczęła już produkcję seryjną wyposażenia dla pierwszego (a biorąc pod uwagę umowę wdrożeniową – drugiego), Dywizjonowego Modułu Ogniowego „Regina”, składającego się z 24 sh „Krab” kal. 155 mm. W skład każdego DMO Regina wchodzą, poza środkami ogniowymi, także trzy Wozy Dowódczo-Sztabowe (WDSz), osiem Wozów Dowódczych (WD) różnego szczebla, sześć Wozów Amunicyjnych (WA) i Wóz Remontu Uzbrojenia i Elektroniki (WRUiE). Przekazaniu podlegała druga bateria pierwszego DMO składająca się z ośmiu „Krabów” i wozów towarzyszących. Pierwsza została dostarczona do Sulechowa w marcu.

image
Fot. HSW

Przyjęcie na wyposażenie Sił Zbrojnych RP elementów dywizjonowego modułu ogniowego rozpoczyna realizację umowy podpisanej 14.12.2016 r. pomiędzy wchodzącą w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Hutą Stalowa Wola S.A. a Inspektoratem Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej na dostawę czterech dywizjonowych modułów ogniowych o kryptonimie REGINA. Wartość umowy przekracza 4,5 mld złotych. To jeden z największych kontraktów zleconych w polskim przemyśle obronnym.

image
Fot. HSW

Samobieżna haubica 155 mm to najwyższej klasy sprzęt artyleryjski. Przeznaczona jest do obezwładniania i niszczenia baterii artylerii i artylerii rakietowej, stanowisk dowodzenia, węzłów łączności i umocnień terenowych, pododdziałów czołgów, zmechanizowanych i zmotoryzowanych we wszystkich położeniach i rodzajach działań bojowych, środków pancernych i opancerzonych w głębi ugrupowań przeciwnika oraz ogniem na wprost, a także obiektów wsparcia logistycznego. Charakteryzuje się szybkostrzelnością wynoszącą przy ogniu intensywnym 6 strzałów na minutę i donośnością maksymalną 40 km. „Kraby” wyposażone są w m.in. bardzo precyzyjny system nawigacji inercyjnej wspomaganej wojskowym GPS (z modułem SAASM), zaawansowany system kierowania ogniem, system filtrowentylacji, nowoczesny, cyfrowy system łączności wewnętrznej i zewnętrznej, system przeciwpożarowy i tłumienia wybuchu, dzienne i nocne przyrządy obserwacyjne kierowcy i dowódcy, system ostrzegania i samoosłony pojazdu, który wykrywa opromieniowanie z dalmierzy lub oświetlaczy laserowych oraz umożliwia automatyczne postawienie zasłony dymnej. Oprócz działa 155 mm „Krab” jest wyposażony w karabin maszynowy 12,7 mm i wyrzutnię granatów dymnych (2x4).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Fanklub Daviena
piątek, 5 lipca 2019, 11:35

Rosjanie do swoich samobieżnych moździerzy właśnie wprowadzają amunicję szybującą, drastycznie wydłużającą zasięg. Też coś takiego mamy? Czy też nie mamy, bo USA nie ma, a nam wolno mieć tylko od USA?

Edmund
piątek, 5 lipca 2019, 14:20

USA nam nie narzuca, że tylko od nich mamy kupować. To jest raczej lenistwo MON, ale nie tylko tej instytucji. Kupowanie ,,z półki" jest po prostu łatwiejsze, niż wieloletnie rozwijanie swojego uzbrojenia - do czego potrzeba wysokiej klasy specjalistów - zwłaszcza od zarządzania i rozwoju produktu. Tacy specjaliści nie dają się wodzić za nos i w tym cały problem dla MON-u. Właśnie słyszę, że nasz sztandarowy produkt, składak KRAB rdzewieje tuż po odebraniu z wiodącej fabryki grupy PGZ. Przecież to jest poniżej krytyki. Z artykułu na tym portalu czytałem, że nie zamawiamy nowych wersji spadochronów, bo nowe trzeba by sprawdzić i zorganizować oddzielną logistykę. Czy taka praca to nie jest czasem obowiązek ludzi od tego odpowiedzialnych ? Obowiązek okresowego sprawdzanie nowych wersji uzbrojenia i oceny ich funkcjonalności po to, aby ewolucyjnie modernizować siły zbrojne. Kolejna sprawa, wysoki rangą wojskowy twierdził, że wprawdzie polskie czołgi T-72 nie mają żadnej wartości bojowej, to jednak warto je utrzymywać, bo jest do nich logistyka. Pytanie, czy z części sił zbrojnych warto robić magazyn złomu uzasadniając to tym , bo jest do tego logistyka ?

Mietek
piątek, 5 lipca 2019, 10:43

A co będzie z celnością tych Krabów jesli Krasucha (rosyjskie WRE który ostatnio ogłupił izraelskie Delilah) skutecznie zagłuszy sygnał GPS?

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:38

Będzie nowy gps który będzie odporny na takie systemy

Wielki K
sobota, 6 lipca 2019, 08:59

Doczytaj. On sie wspomaga gps.

Śliwka Wegierka
sobota, 6 lipca 2019, 08:26

Krasucha vs Topaz Ciekawe porównanie specyfikacji technicznych. Topaz był testowany na WRE na poligonie artylerii w Toruniu.

rafikzabki
piątek, 5 lipca 2019, 15:13

Naprowadzanie laserowe przez obserwatora , drony- W kraju atakowanym takich pozostawionych na tyłach wrogiej armii nie powinno zabraknąc.

Wojciech
piątek, 5 lipca 2019, 14:19

A mamy cokolwiek naprowadzanego GPS-em? Jakoś nie kojarzę.

Co z tymi Krabami się dzieje ?
piątek, 5 lipca 2019, 10:20

W sytuacji, w której w pierwszym lepszym markecie budowlanym można nabyć farbę antykorozyjną, z gwarancją na 5 - 7 lat, pojawienie się widocznej rdzy na nowych Krabach jest zastanawiające.

Wrb
piątek, 5 lipca 2019, 13:24

Twierdzisz tak bo ktoś tak napisał w Internecie?

wmg
piątek, 5 lipca 2019, 10:16

Dlaczego nowe Kraby już rdzewieją ???

zwykły obserwator
piątek, 5 lipca 2019, 10:12

Potrzebujemy więcej ruchomych armatohaubic typu 105 LG1 Mk. III.

Tak myślę
piątek, 5 lipca 2019, 17:09

Już ci pisałem. Nie posiada własnego napędu, nie ten kaliber, długi czas przygotowania do wystrzału i składania armaty w stosunku do armatohaubic mobilnych. Sprzęt z ubiegłego stulecia i do walki z plemionami afrykańskimi. Potrzebujemy choćby: Tigr-M z moździerzem kal. 120 mm.

Gustlik
piątek, 5 lipca 2019, 14:21

Wieku rzeczy potrzebujemy. I co z tego?

Grygli
czwartek, 4 lipca 2019, 23:44

Cały czas się zastanawiam dlaczego są ujawniane struktury systemu. Przecież obce wywiady nie muszą nic robić wystarczy że śledzą media i internet. Paranoja jakaś.

Wachmistrz Soroka
piątek, 5 lipca 2019, 11:05

Dokładnie tak, struktura pododdziałów, ilość wozów, jednostek ogniowych nie powinna być podawana lub podawana nieprawdziwa żeby wprowadzić potencjalnego przeciwnika w błąd, to samo tyczy możliwości systemu, np. realna donośność

Leopardzik
piątek, 5 lipca 2019, 10:30

Specyfikacja techniczna jest objeta klauzulą tajności ale nie sama nazwa sydtemu

Tak myślę
czwartek, 4 lipca 2019, 20:51

Brak różnego rodzaju pocisków do Kraba, że o zasięgu ponad 40km nie wspomnę.

michalspajder
czwartek, 4 lipca 2019, 19:39

Wieza i dzialo na licencji brytyjskiej,a podwozie na poludniowokoreanskiej.Wielu narzeka,ze nasz przemysl nie potrafi sam stworzyc bardziej skomplikowanych konstrukcji.I maja racje.Ale ja sie ciesze,bo bylo,nie bylo wiekszosc pieniedzy zostala wydana w polskich zakladach zbrojeniowych.A wojsko ma porzadnej klasy sprzet.Tylko teraz musimy jeszcze,aby w pelni wykorzystac jego mozliwosci postarac sie o srodki dalekiego rozpoznania i zwiekszyc liczbe radarow artyleryjskich Liwiec,bo jak na razie ich ilosc jest symboliczna.Zreszta to problem calej naszej artylerii...

Obergruppenfuhrer
sobota, 6 lipca 2019, 21:22

Nie długo nawet haubic nie będą produkować bo z czego ? Hutnictwo niedługo zniknie w Europie, bo stal z improtu to badziew.

wlodzimierz putout
sobota, 6 lipca 2019, 17:39

dlatego wlasnie lepiej bylo kupic k9, ktore jest tansze, a na koniec wyposazyc w srodki lacznosci i sko takie jak ma krab. zaoszczedzona w taki sposob kase zainwestowac w rozwoj srodkow rozpoznania o jakich piszesz, ze ich brakuje, badania i rozwoj amunicji - tym sie zajmuje niedoinwestowana czesc naszego przemyslu. lepiej w taki technologie inwestowac niz w spawanie blach i wstawianie do kadlubuw importowanych czesci. wszystkie istotne mechaniczne czesci kraba bez ktorych on nie pojedzie sa importowane - silniki, przekladni itd. wiec niby w czym ten krab jest lepszy niz kupno k9 z opcja serwisu w polsce? mijsca pracy? juz pialem w jakie miejsca pracy lepiej bylo zainwestowac. dlatego u nas wszystko wiecznie byle jakie bo decydenci nie potrafia czy nie chca racjonalnie wydawac pieniedzy.

Sternik
piątek, 5 lipca 2019, 14:24

Czy pisanie rzeczy oczywistych i znanych WSZYSTKIM to jakieś hobby albo cóś?

B1
czwartek, 4 lipca 2019, 18:26

Nowe, a już przestarzałe. Reczne ładowanie.. i masa chłopa. Zupełnie jak Pilica 23 mm.

Marek1
czwartek, 4 lipca 2019, 18:02

SH Krab, to jeden BARDZO nielicznych jaśniejszych elementów ogólnego b. kiepskiego stanu tzw. "modernizacji" WP. Ale nawet w tym wiaderku optymizmu musi znaleźć się chochla smoły - BRAK dedykowanych śr. rozpoznania i BRAK jakiejkolwiek amunicji precyzyjnej i dalekozasięgowej - jak to zwykle w naszym MON - MA BYĆ(kiedyś).

Leopardzik
czwartek, 4 lipca 2019, 17:40

Podwozia K2 sprowadzone z Korei wytrzymałość na medal. Teraz kolej na spawane HSW Przejęcie technologii potrafi byc trudną sprawą.

Lopezik
czwartek, 4 lipca 2019, 17:09

40km trochę mało jeżeli nawet trochę lepszy śmigłowiec albo samolot z naprowadzaniem celu może go zniszczyć z dużo dalszej odległości

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:43

jakie 40. Raczej 30 . 40 do z dopalaczem ;) Póki co to amunicji mamy mało więc tym sie trzeba zająć

Dark
czwartek, 4 lipca 2019, 16:25

Wszystko super tylko nie ma automatu ładowania ... w stosunku do PZH2000 i innych aktualnych wyrobów nie jest to produkt konkurencyjny.

hermanaryk
piątek, 5 lipca 2019, 09:09

Krab ma ręczne ładowanie i automatyczne dosyłanie amunicji. Po co mu pełny automat, skoro takie działo oddaje 2 do 3 strzałów przed zmianą pozycji i ładowniczy nie zdąży się nawet zasapać? Żeby skomplikować proces? Zwiększyć awaryjność i koszty? Zmniejszyć jednostkę ognia? Spowolnić ładowanie? - tak, automat wcale nie musi być szybszy od człowieka.

Gustlik
piątek, 5 lipca 2019, 14:35

Dobry automat JEST szybszy od człowieka. Np. taki Archer wali serią 12 pocisków w 1,5 minuty i w nogi. Koszt 1 Archera to 4,5 mln USD 17 mln PLN. Razy 96 sztuk to 1,6 mld PLN w porównaniu do 4,5 mld za 4 Reginy. A ktoś tu pisał, że Archer jest za drogi.

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:49

sorry ,ale w dane katalogowe to ja nie wierze. skandynawskie moździerze te miały mieć super szybkostrzelności , a realnie mają mniejszą lub podobną do Raka.

Rah Warsz
sobota, 6 lipca 2019, 14:37

Gustlik tu Jarzębina, tu Jarzębina jak mnie słyszycie? I tak, szybkość teoretyczna to 8-9 strzałów na minutę i mówisz Gustlik, że Archer będzie stał 1,5 minuty i walił 12 pocisków i w nogi?? Hmmm... teoretycznie przygotowanie do oddania strzału i przygotowanie do opuszczenia stanowiska po, to 0,5 minuty minimum. Zanim Archer sobie wystrzela te 12 pocisków i ruszy to tak ze dwa razy kontrbateryjny ogień go zdejmie no chyba, że to będzie w Bantustanie gdzie będą strącać pociskami 155 mm kokosy z palm... Inna sprawa to podwozie 6 x 6 + masa Archera i jego mobilność w porównaniu do gąsienic ... hmmm cienko widzę to porównanie... Pozostaje wreszcie aut. mechanizm ładowania w oddzielnej i niedostępnej "od ręki załogi" wieży ... A jak się coś zepsuje/zatine i trzeba wyłazić z ciepłej szoferki żeby się dobrać do mechanizmu albo ładować ręcznie (o ile jest taka możliwość przewidziana) i to pod gołym niebem i przy tykaniu zegarka to co powiesz?? Taki szał ? Nie twierdzę, że w pełni automatyczny mechanizm w KRABIE byłby zły (tu masz od ręki dostęp do magazynu i mechanizmu w razie awarii... Myślę, że z czasem mogą w tym kierunku pójść kolejne wersje KRABA lub jego ewentualna przyszła modernizacja ale nie tylko... Na ten moment według "Brzytwy Ockhama" myślę, że nie należy mnożyć bytów ponad miarę czyli niepotrzebnie komplikować i podrażać konstrukcji która ma duży potencjał rozwoju na przyszłość.

CdM
poniedziałek, 8 lipca 2019, 12:01

No to policzmy. Mamy, zgodnie z twoimi wyliczeniami 2,5 minuty od otworzenia ognia do opuszczenia stanowiska. Ile czasu potrzeba do wykrycia ognia i namierzenia koordynat i przekazania ich przez radary artyleryjskie przeciwnika? Zakładam że 0.5 minuty. Ile czasu do otworzenia ognia? Zakładam że też 0.5 minuty (sam tyle podałeś). Ile czasu leci pocisk na dystans 40 km? 1,5 minuty. Czyli masz właśnie te 2,5 minuty na zabranie się :)

Kropek
piątek, 5 lipca 2019, 08:07

Jest półautomat ładowania..A powiedz mi jak załadujesz PZH w przypadku awarii lub problemów z elektryką? Bo w KRABie można wszystko wykonać ręcznie..więc to PZH nie jest konkurencyjne...

CdM
poniedziałek, 8 lipca 2019, 12:17

Większą siłę ognia będzie miała a) bateria szybkostrzelnych haubic (np. 12strz/min) z których zatnie się powiedzmy jedna, czy nawet dwie(!) z ośmiu, czy b) bateria ręcznie ładowanych (6strz/min) w której wszystkie zadziałają perfekcyjnie? Liczy się statystyka. Zacięcia itp. można usunąć potem.

putout
sobota, 6 lipca 2019, 17:42

idac tym tokiem myslenia to najlepsza jest przedwojanna armata ciagnieta przez konia. niezawodna, zero elektroniki, ruskie nie zaglusza koniowi GPSa, hakerzy nie shackuja konia... same plusy

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:53

nie , konie były zbyt drogie w utrzymaniu i niezbyt podatne na wymianę części po szkodzeniu. spalanie też wieksze na 100 km: 6 koni worek owsa i 4 worki siana.

Erta
sobota, 6 lipca 2019, 08:42

Jakoś Ci co kupują pelnebaitomaty z tym problemów nie mają znawco z netu. Dla nich liczy się szybkość precyzja strzału szybkość zmiany stanowiska i bezpieczeństwo załogi która nie biega wokoło jak maratonczycy. Takie podejście nad Wisłę nie dotarło. Za to jak widać jest wielkie EGO. Najlepsze jest to że bronisz jak wilk składaka. Wieża brytyjska sprzed 20 lat z taką starą technologią. Dlatego też na Kraba nie ma chętnych bo ludzie widzą że to przestarzały sprzęt a w Polsce święty cud techniki. Żałosne.

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:56

nie dlatego nie ma chętnych. nie ma chętnych bo 1. nie produkujemy ich jeszcze w całości i nie wiadomo czy koreanskie podwozie nie ograniczyły tych mozliwości exportowych. 2. bo są tańsze z Korei (w tym używane). 3. PGZ sie nie stara.

staszek
piątek, 5 lipca 2019, 08:04

Krab jest wyposażony w zmechanizowany układ zasilania amunicją i nie jest gorszy od PZH2000 i innych samobieżnych armatohaubic

Wer
sobota, 6 lipca 2019, 08:38

Jest gorszy. Proponuję zaznajomić się że specyfikacja techniczną i wtedy wypowiadać się publicznie. Nasz Krab to manual rodem z XIX wieku.

dropik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 10:59

lepszy , gorszy . zależy co się porównuje. podwozie ma lepsze. jest lżejszy. Nie liczy się tylko zasięg ognia. Ważniejsza jest sprawność eksploatacyjna sprzętu. Zwłaszcza jak nie dysponujesz setkami sztuk sprzętu.

rED
piątek, 5 lipca 2019, 07:30

No tak zupełny złom, jak Abrams.

skal
czwartek, 4 lipca 2019, 23:38

mylisz się lub celowo wprowadzasz w błąd

saxon
czwartek, 4 lipca 2019, 22:00

Których innych aktualnych "wyrobów" ? Dla nas jest w sam raz pod każdym względem , poza tym z automatem o ile i czy rzeczywiście zwiększyłaby się szybkostrzelność ? A na pewno odbyłoby się to kosztem miejsca wewnątrz .

Darek
czwartek, 4 lipca 2019, 15:44

Widziałem, dotykałem , oglądałem... stał obok starych pojazdów 30 letnich obok był tez PT-91, Leopard 2a4 itd itp i jedynie krab był pordzewiały o co chodzi ??? Gąsienice rdza, lufa rdza, jakieś połączenia rdza ...

Arek102
piątek, 5 lipca 2019, 15:15

Chłopie wozy płynęły m-c czasu na morzu, które jak wiadomo jest słone. A sól morska wzmaga rdzewienie zwłaszcza jak się dobrze jej nie usunie z powierzchni. To samo tyczy się spawów. Należy także pamiętać iż wozy te wykonane są ze stali, która nie zabezpieczona lub źle zabezpieczona rdzewieje bardzo szybko. Wozy te także sa aktywnie wykorzystywane na poligonach. Pamiętać należy także, że bazę mają na Mazurach. A tam jak wiadomo na Mazurach wilgotność powietrza jest znacznie większa niż na innych terenach Polski i to przez cały rok, nawet w zimę, chyba że mróz będzie trzaskający. A jeżeli już to widziałeś tylko rdzawy nalot. Rdza będzie dopiero wtedy gdy wejdzie głęboko w strukturę stali. Będą rdzawawe purchle czy niemożliwe do usunięcia mechanicznego czy chemicznego rdzewienie między ziarnowe stali. Ja sam na gąsienicach i to nawet na nowych (po przeglądzie) Leopardach 2A5 widziałem rdze. Na froncie lufy tych wozów też. Znaczy się były intensywnie używane, co potwierdzały ich załogi. Natomiast nie widziałem tego na nowych wersjach PT-16,17, bo były to nieużywane na poligonach, tylko garażowane demonstratory technologii. To samo się tyczyło się PT-91. Na dodatek, są one wykonane w dużej części z trudniej rdzewiejącego żeliwa i znakomitej stali Szwedzkiej, którą importowano za czasów PRL-u na budowę czołgów. Jest jeszcze na nich nałożone przez lata wiele warstw farby w ciemnym kolorze, która świetnie maskuje ślady korozji, czego nie można powiedzieć o jasnym kolorze maskowania krabów i fabrycznie nowym malowaniu. Dlatego nie zauważyłeś nalotów rdzy na starych wozach post sowieckich czy nieużytkowanych na poligonie, garażowanych prototypach/demonstratorach technologii .

Dan
piątek, 5 lipca 2019, 10:30

Cóż, pewnie stosują stare i tanie farby, o słabych właściwościach antykorozyjnych.

Dziadek
czwartek, 4 lipca 2019, 22:44

Nowy kamuflaż

Ustawiator
czwartek, 4 lipca 2019, 20:39

To dopiero początek.K2 podwozie z Korei ok, a dalej maluja na SUCHO HAHAHAHA

Tweets Defence24