Pierwsze Mastery w Dęblinie. Otrzymają imię "Bielik"

16 listopada 2016, 16:47
Fot. chor. Przemyslaw Ciucki/DGRSZ
M346 Master w asyście akrobacyjnych TS-11 Iskra. Fot. chor. Marta Serafin/4SLS
Fot. chor. Marta Serafin/4SLS
Fot. chor. Przemyslaw Ciucki/DGRSZ
Reklama

Pierwsze polskie samoloty szkolne Leonardo M346 Master przyleciały do 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego z zakładów lotniczych Venegone we Włoszech. Niebawem odbędzie się uro­czy­stość oficjalnego powi­ta­nia samo­lo­tów w Polsce oraz nada­nia im imie­nia “Bielik”.

Historyczne lądowanie dwóch z ośmiu zamówionych przez Polskę samolotów M346 Master miało miejsce 14 listo­pada 2016 r. o godzinie 16:15. Były to maszyny o numerach 7702 i 7703, za sterami których zasiadły mieszane załogi, złożone z pilotów doświadczalnych Leonardo Aircraft i instruk­to­rów z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego — ppłk Konrada Madeja oraz mjr Tomasza Czerwińskiego. Podczas ostatniej fazy lotu M346 Master towarzyszyły cztery samoloty TS-11 Iskra, które reprezentują odchodzącą właśnie generację maszyn szkolnych.

Czytaj też: Leonardo Aircraft: „Mastery dla Polski i Włoch w pierwszej kolejności”

Zdarzenie to dopiero otwiera drogę do przyjęcia następców TS-11 Iskra na wyposażenie sił powietrznych. Niebawem rozpocznie się procedura testów sprawdzających zgodność przybyłych M346 ze specyfikacją zawartą w kontrakcie. Dopiero po potwierdzeniu wypełnienia wszystkich wymagań maszyny wejdą formalne na wyposażenie Polskich Sił Powietrznych. Jednak zgodnie z nieoficjalnymi informacjami z MON, proces ten może się poważnie opóźnić, gdyż nie wszystkie wymagane parametry zostały zaimplementowane.

Start polskiego M346 Master z lotniska Venegono we Włoszech:

Wraz z nowymi maszynami Polskie Siły Powietrzne pozyskały również rozbudowany system szkolenia, złożony z symulatorów i dodatkowego wyposażenia. Całkowita wartość kontraktu na system szkolenia zaawansowanego, w skład którego wchodzi osiem samolotów z opcją na kolejne cztery to niemal 1,2 mld złotych. Kolejne M346 będą dostarczane parami, najprawdopodobniej w lutym, maju i październiku 2017 roku. Polskie maszyny Leonardo M346 Master mają otrzymać nazwę "Bielik". 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
mr.ook
piątek, 18 listopada 2016, 14:21

Włoski samolot... Taki on włoski jak katiusza... Toż to podpicowany Jak-130 made in russia

Naleczxxx
środa, 16 listopada 2016, 21:29

W razie "W" Mogą zrzucać bombki z okienka jak w początkach lotnictwa.

KfromKrk
czwartek, 17 listopada 2016, 18:24

One nie zostały kupione na czas wojny - ogarnij się człowieku.

nierozumie
czwartek, 17 listopada 2016, 01:19

tak jak amerykańskie Herculesy C-130, czy C-17. Po co USAF marnują pieniądze na nieuzbrojone samoloty??

obserwer
środa, 16 listopada 2016, 20:51

A Irydę położyli...wstyd,że nie potrafimy sami wyprodukować samolotu...

Marian
niedziela, 20 listopada 2016, 20:25

A ty potrafisz?

KfromKrk
czwartek, 17 listopada 2016, 18:23

Samoloty na świecie produkuje może z 10 państw. Polska nie należy nawet do 20 największych gospodarek świata, dlaczego więc mielibyśmy produkować sami samolot? Zupełnie nie widzę powodu do wstydu. Zejdźcie na ziemię z tymi waszymi śmiesznym wielkomocarstwowymi snami, bo się ośmieszacie.

niki
czwartek, 17 listopada 2016, 08:29

Wystarczyłoby sprywatyzować państwowe zakłady zbrojeniowe i po kilku latach produkowały by sprzęt na światowym poziomie.

niki
czwartek, 17 listopada 2016, 08:27

Co za głupia nazwa. Bielik to orzeł czyli ptak drapieżny który poluje i zabija a ten M-346 to nawet skromnego działka nie ma o rakietach nie wspominając. To nawet Iskra jest groźniejsza bo ma działko 23mm i 4 węzły na których może przenosić zasobniki z niekierowanymi rakietami czy bomby. Proponuje nazwę Wróbel albo Sikorka.

J.M.P.
czwartek, 17 listopada 2016, 10:36

Jak już wcześniej pisałem po co w ogóle zmieniać te nazwy, nie można używać oryginalnych? A co do systematyki ptaków to akurat się tu mylisz. Bieliki to nie orły, to osobny rodzaj w systematyce (Haliaeetus), podczas gdy orły np. orzeł przedni to rodzaj Aquila (czyli orzeł). Ale nie stresuj się to dość powszechny błąd. ;)

nniso
czwartek, 17 listopada 2016, 10:23

Bielik bliżej do jastrzębia, wiec koło orła to nawet nie stał... widać jaki z Ciebie orzeł :) Polecam encyklopedie PWN, jak takich rzeczy nie potrafisz w necie znaleźć.

marcin
czwartek, 22 grudnia 2016, 20:17

to już jakaś mania z nazwami. Samolot ma nazwę Master i niech tak zostanie.

Tojar
czwartek, 17 listopada 2016, 19:27

Dlaczego kupujemy za granicą a nie kontynuujemy produkcję polskich maszyn tego typu - IRYDA. Gdzie nasz - Szturmowiec Skorpion ?

BieS
piątek, 18 listopada 2016, 19:40

Iryda padła przez zacofaną technologię, słabe materiały, przestarzały silnik, archaiczną elektronikę i błędy decyzyjne. Co to jest "Szturmowiec Skorpion"? Moje pytanie jest jak najbardziej poważne.

agri
czwartek, 17 listopada 2016, 07:47

wygląda jak iryda.

rmarcin555
czwartek, 17 listopada 2016, 11:29

@agri Czyli na irydy nie widziałeś nawet na zdjęciu.

Lewandos
czwartek, 17 listopada 2016, 06:48

E, ale za dozbrojenie trzeba będzie doplacic...

szok
czwartek, 17 listopada 2016, 08:47

za jakie dozbrojenie?? ty wiesz co piszesz? to są samoloty tylko szkolne a nie szkolno -bojowe.Mieliśmy do wyboru zakup szkolno bojowych i to byłoby najlepszym rozwiązaniem ,ale oczywiście nasze mózgi wybrały wersje szkolne i tyle w temacie.

MARIUSZ
czwartek, 17 listopada 2016, 03:17

powinien być rozpisany konkurs na nową nazwę mastera,Proponuję nazwę "WRÓBEL"

Polish blues
środa, 16 listopada 2016, 19:49

Ile naprawdę potrzeba tych Masterów, aby piloci mieli dobre warunki szkoleniowe? Z góry dziękuję za poważne odpowiedzi :)

matt
środa, 16 listopada 2016, 22:28

Obecnie ,,Iskier'' posiadamy 37, więc zakup zakup 8 to według tego trochę za mało, ale ok. 50% SP to mig-29 i su-22, których piloci cały czas realizują szkolenia na ,,Iskrach'', teoretycznie można założyć, że potrzebujemy ok. 18 ,,Masterów'' i drugie tyle ,,Iskier''(tylko nwm jak długo mogą być jeszcze użytkowane) i drugą kwestią jest czy Polska zamierza stać się międzynarodową szkołą lotniczą, bo wtedy maszyn potrzeba znacznie więcej. Bo 8 maszyn to za mało żeby szkolić pilotów V4.

piotrek
środa, 28 grudnia 2016, 10:43

mozliwosci bojowe tego samolotu w wersji uzbrojonej i tak byly by znikome - dla 8 szt. nie ma o co kopii kruszyc. nalezy raczej wymienic flote Su-22 i Mig-29 na samoloty bojowe majace znacznie wieksza szanse przetrwania na wspolczesnym polu walki, niz kupowac jakis substytut samolotu bijowego. co do ilosci to 8 do 12 szt. nie wydaje mi sie iloscia nieracjonalna. ten samolot stacjonowal bedzie tylko w Deblinie, o czym warto pamietac przy tego typu rozwazaniach.

jasiu
środa, 16 listopada 2016, 19:21

Brak uzbrojenia tych samolotów to kolejny sabotaż

J.M.P.
środa, 16 listopada 2016, 19:11

Paranoja, Falcony nazwali Jastrzębiami bo Sokół w Polsce to śmiglak, ale nazywać Mastera Bielikiem to już przegięcie już bliżej mu do Jaka ;) Jednocześnie wprowadza się zamieszanie związane z polskim prototypem samolotu szkoleniwego EM-10 Bielik. Po co w ogóle zmieniać te nazwy. Generalnie dobrze że już są.

Kóma
czwartek, 17 listopada 2016, 00:36

Mam pytanie, jakiej wysokości odszkodowanie za opóźnienia w dostawach tych samolocików płacą Polsce Włosi ? Bo przecież opóźnienia są !

Roshedo
środa, 16 listopada 2016, 18:06

Pytanie podstawowe: kiedy i za ile będą miały jakiekolwiek możliwości bojowe do poziomu LIFT i COIN? Bo odchodzące TS-11 takie możliwości mają (skromne ale jednak). A samymi F-16 wszystkich zadań nie obskoczymy.... W kontekście działań partyzanckich prowadzonych przez jak to swego czasu określił Władek P. "uprzejmych zielonych ludzi" (którzy oczywiście nie mają z nim nic wspólnego - takie mundury z ekwipunkiem mozna kupić w każdym sklepie... :-) wolałbym żeby były czymś więcej niż tylko drogim i nielicznym latającym celem.

rosół
środa, 16 listopada 2016, 17:59

chyba w poniedziałek przelatywały nad moim domem pod Waszawą

Franky
czwartek, 17 listopada 2016, 11:32

Chamstwo, jak ktoś pamięta konstrukcję EM-10 Bielik konstrukcji Margańskiego, to wie o co chodzi. Wpierw uwalono świetny polski projekt odrzutowego samolotu szkoleniowego, teraz kupiono quasi-włoski samolot teraz nazywa się go jak projekt Margańskiego. Państwo teoretyczne w praktyce...

KfromKrk
czwartek, 17 listopada 2016, 18:15

Tak tak, a Madagaskar mógł być naszą kolonią... zejdź na ziemię człowieku.

Pióro
czwartek, 17 listopada 2016, 22:14

Skoro F-16 nazwano Jastrzębiami to M-346 nie wolno nazywać Bielikami - taka nazwa przeczy logice. Sprawę nazewnictwa należałoby skonsultować z ornitologiem.

marcin
czwartek, 17 listopada 2016, 22:12

po co te nowe nazwy? Wystarczy Master

spr
środa, 16 listopada 2016, 17:28

Nie chcę być zrzędą, ale takich hangarów rolnicy używają do magazynowania słomy w balotach..

Bfg
środa, 16 listopada 2016, 19:15

Widzisz czyli się sprawdzają.

janusz
środa, 16 listopada 2016, 22:38

W końcu jakiś nowy sprzęt. Gratulacje dla ministra Macierewicza. W końcu się coś ruszyło. Czekam na dalsze zakupy.

Piegrza
środa, 16 listopada 2016, 23:54

Umowa podpisana kilka lat temu za PO. Macierewicz nie miał z tym nic wspólnego.

Tweets Defence24