Pierwsze HK416F trafiły do francuskiej armii [WIDEO]

10 maja 2017, 12:38
H416F Francja
Karabinek H416F. Nowa broń podstawowa francuskiej armii. Fot. Armée de Terre

Francuska Dyrekcja ds. Zakupów Uzbrojenia DGA (fr. Direction générale de l'armement) poinformowała o odebraniu 3 maja 2017 roku pierwszej partii 400 karabinków szturmowych Heckler & Koch HK416F. Tym samym rozpoczęło się zastępowania stosowanych od 1978 roku karabinków FA-MAS bronią oznaczoną przez francuskiej siły zbrojne kodem AIF (fr. Arme Individuelle du Futur). 

Zgodnie z umową zawartą we wrześniu 2016 roku przez DGA i firmę Heckler & Koch, od drugiego kwartału 2017 roku miało rozpocząć się wprowadzanie do służby karabinków H416F w dwóch wariantach: AIF-S (Standard) z lufą długości 368 mm oraz AIF-C (Courte, czyli krótki) z lufą długości 280 mm. W tym roku planowane jest wprowadzenie do służby ponad 12 tys. karabinków i po 10 tys. w kolejnych pięciu latach oraz po 5 tys. w latach 2024-2028. Łącznie dostawy mają obejmować ponad 100 tys. karabinków w ramach kilku kontraktów o sumarycznej wartości ponad 140 mln euro.

Komplet jaki dostarcza francuskiej armii firma Heckler&Koch składa się z następujacych elementów: Karabinek H416F, dziesięć 30-nabojowych magazynków, bagnet, dwójnóg, urządzenie do strzelania amunicją ślepą, trzy żółte 30-nabojowe magazynki do amunicji ślepej, pas nośny, dwie amortyzujące nakładki na kolbę, zestaw do czyszczenia, nakładka ochronną na lufę i torba transportowa. Całość można zobaczyć na filmie opublikowanym przez Armee de Terre (pol. Wojska Lądowe)

Jak informuje ministerstwo obrony Francji, karabinki w pierwszej kolejności trafią do wybranych pododdziałów 13. Półbrygady Legii Cudzoziemskiej, która w 2018 ma zostać przeformowana w pułk w ramach reorganizacji sił zbrojnych. Pierwsza partia zostanie dostarczona legionistom w czerwcu bieżącego roku, a kolejna cztery miesiące później.

Warto odnotować że 13. Pułbrygada nie będzie pierwszą francuską jednostką wyposażoną w H416, choć pierwszą jaka otrzyma je w standardzie H416F (AIF). W karabinki H416 o krótkiej lufie długości 14,5 cala (368 mm) i subkarabinki z lufą 11 cali (264 mm) od kilku lat uzbrojeni są komandosi Francuskich Sił Powietrznych z Commando Parachutiste de l'Air n°10, jak również 13e Régiment de Dragons Parachutistes wojsk lądowych należących do francuskiego Dowództwa Operacji Specjalnych (fr. Commandement des Opérations Spéciales). Trzecią jednostką wyposażoną już w ten typ broni jest należący do brigade aérienne des forces de sécurité et d'intervention (B.A.F.S.I.) oddział specjalny sił powietrznych Commando Parachutiste de l'Air n°20

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Adam
środa, 10 maja 2017, 14:04

140mln euro za 100.000 karabinow dla armi , to nie jest tak duzo , ciekawe ile bedzie kosztowlo nas 100k MSBSow , 250-300 mln euro ? , moze suma jest przesadzona , ale z doswiadnczenia z poprzednich lat wiem ze realna...

zordoz
środa, 22 maja 2019, 20:41

MSBS jest wysadzany diamentami i ma pozłacana lufę dlatego sztuka jest dwa razy droższa od topowych modeli światowych producentów. Proste. Ale i tak kupimy.

AdamP
środa, 10 maja 2017, 18:00

Kontrakt obejmuje też dostawę około 10 tys. granatników, ale nawet bez uwzgkędnienia tych granatników wychodzi około 6 tys. PLN za karabinek, to jest cena za jaką nasz MON kupuje Beryle.

As
środa, 10 maja 2017, 13:58

Czy nasze karabinki ktoś uzna za dobre? Jak na razie nasza armia odpowiada na potrzeby związkowców, upartyjnionej dyrekcji w Radomiu i kupuje rodzime produkty tylko czy tak będzie na wieki ? Może jakieś dzikie plemiona w Afryce nie pogardzą myślą techniczną z Polski?

Extern
środa, 10 maja 2017, 17:59

Widziałem kilka filmików z USA gdzie Amerykanie porównywali kałachy z Polski do kałachów z innych demoludów i wyraźnie stwierdzali że nasze kałachy były najlepiej wykonanymi kałachami jakie mieli w rękach. Łucznik zawsze robił dobrej jakości broń. Inna sprawa że z podejściem biznesowym gorzej sobie radzą.

Cywill
czwartek, 11 maja 2017, 12:42

MON nie przepłaca kupując polską broń (bo dobrze zna jej cenę rynkową) tylko dofinansowuje niejako tylną furtką polski przemysł (oficjalne finansowanie nie jest dozwolone w UE). A wspieranie własnego przemysłu to działania właściwe i bezdyskusyjne. Natomiast osobną kwestią jest nadzór i kontrola Państwa nad właściwym wydatkowaniem tych pieniędzy przez prezesów, czyli płaca za efekty (np. raporty miesięczne /kwartalne z postępu prac rozwojowych i stosowne wynagrodzenie).

morgul
środa, 10 maja 2017, 17:08

no to kupując niemieckie karabinki światowego lidera Francuzi zapłacili mniej niż MON za Polskie kałasze po faceliftingu zwane Berylami .... ile będzie kosztował MSBS ??? skoro za UKM płaciliśmy 65 000 za sztukę ...

Marek
czwartek, 11 maja 2017, 11:50

Ale to, co kupili Francuzi to nie jest nowa konstrukcja tylko amerykański karabinek po niemieckim liftingu.

Emir
czwartek, 11 maja 2017, 15:55

" Łącznie dostawy mają obejmować ponad 100 tys. karabinków w ramach kilku kontraktów o sumarycznej wartości ponad 140 mln euro."- znaczy jeden karabinek 1400eu co przy kursie 4,2 ZŁ/eu daje kwotę 5880 zł za karabinek. Czy nasz przemysł zbrojeniowy równie tanio sprzedaje karabinki dla Polskiego Wojska?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama