Pierwsza od dekady brytyjska grupa lotniskowcowa

7 stycznia 2021, 14:45
Zrzut ekranu 2021-01-7 o 14.30.08
Queen Elizabeth / Fot. UK MoD (OGL v1.0)
Reklama

Wielka Brytania poinformowała o osiągnięciu wstępnej gotowości operacyjnej zespołu lotniskowcowego opartego o HMS Queen Elisabeth. To swego rodzaju powrót do formy Royal Navy, która ostatni lotniskowiec typu Invincible wycofała w 2014 roku, a jej ostatnia grupa lotniskowcowa została zlikwidowana jeszcze wcześniej: wraz z wycofaniem myśliwców Harrier w roku 2011.

Wypierający 65 000 ton lotniskowiec Queen Elizabeth to prawdopodobnie najnowocześniejszy okręt tej klasy na świecie - dorównywać mogą mu pod tym względem co najwyżej amerykańskie lotniskowce typu Gerald R. Ford. Nie licząc amerykańskich superlotniskowców, jest to także największy czynny okręt tej klasy na świecie (chińskie Szantung i Liaoning wypierają o ok. 10 tys. ton mniej). Biorąc pod uwagę, że w służbie jest także, choć nie osiągnął jeszcze gotowości, drugi okręt tego typu – HMS Prince od Wales – można powiedzieć, że Royal Navy przynajmniej częściowo powraca do dawnej formy i pozycji. Jeśli nie jest najpotężniejszą flotą świata, to z pewnością należy do czołówki europejskiej.

Oczywiście lotniskowiec to nie wszystko. Okręt tej klasy musi dysponować odpowiednią grupą lotniczą, wyszkolonym personelem naziemnym i pilotami. Grupę lotniczą okrętów typu Queen Elizabeth może stanowić około 40 statków powietrznych (choć maksymum to 72) – różnego typu śmigłowców i samoloty wielozadaniowe F-35B. Te ostatnie będą zazwyczaj przenoszone w sile jednego dywizjonu (24 maszyny). Do tego dochodzą współdziałające z lotniskowcem okręty eskorty – okręty podwodne, fregaty, niszczyciele i jednostki zaopatrzeniowe.

Reklama
Reklama

Osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej i zapowiedź planowego wyjścia na patrol w 2021 roku pierwszej grupy lotniskowcowej, oznacza, że wszystkie powyższe warunki zostały spełnione. Ostateczne dogranie elementów nastąpiło w czasie NATO-wskich ćwiczeń Joint Warrior, jesienią 2020 roku, w którym wzięły udział jednostki z 13 państw członkowskich. Pełna gotowość operacyjna grupy lotniskowcowej jest przewidywana na grudzień roku 2023. Wtedy też Queen Elizabeth będzie mogła być w niej zastępowana przez w pełni gotowego HMS Prince od Wales. 

Skład brytyjskiej grupy lotniskowcowej, która będzie operowała w roku 2021 to:

- lotniskowiec HMS Queen Elizabeth;

- 2 niszczyciele (HMS Diamond i HMS Defender);

- 2 fregaty (HMS Kent, HMS Richmond);

- uderzeniowy okręt podwodny typu Astute lub Trafalgar;

- zaopatrzeniowiec Fort Victoria

- tankowiec floty typu Tide. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
ito
niedziela, 10 stycznia 2021, 14:19

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że z uporem stosują tę samą metodę "bycia potęgą" co w latach 40- tych, tylko że wtedy wypruwali sobie finansowo żyły na pancernik, a dziś na lotniskowce. Potężne okręty, zgoda, ale czy aby na pewno warte swojej ceny? Tym bardziej jeśli mają pływać uzbrojone na pół gwizdka (24 samoloty przenosił 3 razy mniejszy Illustrious)?

Ech
sobota, 9 stycznia 2021, 00:52

UK - Najwiekszy przegrany 2 wojny Switwej.

BUBA
piątek, 8 stycznia 2021, 14:00

Unich grupa lotniskowcowa a unas holownikowa. Bo Polak potrafi

OLO
piątek, 8 stycznia 2021, 02:20

Royal Navy nie powraca do dawnej formy i pozycji. To se ne vrati. Z dawnego kaszalota/orki co najwyżej będzie już tylko barrakuda/mały rekin/murena. Royal Navy dysponuje aktualnie tylko między 1/4, a 1/6 potencjału, który miała jeszcze w 1960 r. W 1960 r. miała 48 okrętów podwodnych, 9 lotniskowców!, 6 krążowników, 55 niszczycieli oraz 84 fregaty. Jeszcze dobrze się prezentowała w 1970 r. 42 okręty podwodne, 5 lotniskowców, 4 krążowniki, 19 niszczycieli oraz 74 fregaty. Potem do 1990 r. jako tako trzymała dawny poziom. 31 okrętów podwodnych, 3 lotniskowce, 14 niszczycieli oraz 35 fregat. Po upadku jednak ZSRR UK zupełnie odpuściła wydatki na wojsko i flotę. Aktualnie Royal Navy ma 11 okrętów podwodnych, łącznie 21 fregat i niszczycieli oraz 2 lotniskowce (1 z gotowością operacyjną, drugi póki co bez niej). Nie ma co porównywać aktualnej Royal Navy z dawną wielkością i potęgą Royal Navy choćby z 1960 r. czy choćby jeszcze z 1970 r.

Ech
sobota, 9 stycznia 2021, 00:50

Tuz po wojnie to USa produkowalo 1 lotniskowic miesiecznie:) To moze i wroci ale musial by sie zaczac prawdziwa wojna

Are
czwartek, 7 stycznia 2021, 21:51

Aby było stać Brytyjczyków na tego typu zabawki trzeba zredukować wydatki na inne cele, jak np. formacje pancerne czy lądowe. Ale się nie dziwię takim priorytetom - nie można być potęgą morską bez odpowiednich okrętów.

ktos
czwartek, 7 stycznia 2021, 20:17

Pfff nie maja holownika?! Amatorzy - u nas to sie od tego zaczyna!

Davien
piątek, 8 stycznia 2021, 01:28

A po kiego im holownik, to nie rosyjskie okręty:)

Wania
czwartek, 7 stycznia 2021, 20:58

W Rosji grupa lotniskowca w czasie jedynego bojowego rejsu składała się z lotniskowca, holownika oceanicznego i bunkrowca z węglem. Dla statków z zaopatrzeniem zespół ten był za wolny. Płynął z oszałamiającą prędkością 8 węzłów. Wyprzedzały go nawet łodzie żaglowe.

sża
piątek, 8 stycznia 2021, 09:12

A Ty górnik, że ciągle o tym węglu?

miras
czwartek, 7 stycznia 2021, 20:46

Holownik jest w ładowni zaopatrzeniowca

Monkey
czwartek, 7 stycznia 2021, 20:15

Gratulacje! Kiedyś najpotężniejsza marynarka wojenna na świecie po policzku wymierzonym przez laburzystów wraca powoli, ale jednak wraca do dużej formy i dąży do odzyskania części swej dawnej pozycji. Brawo! I tego samego życzę Siłom Zbrojnym Rzeczypospolitej Polskiej, w tym Polskiej Marynarce Wojennej, która wbrew komentarzom niektórych jest naszej Polsce potrzebna.

dropik
piątek, 8 stycznia 2021, 10:05

wraca, wraca ale nigdy już nie wróci bo nie ma kolonii które by mogły finansować te "wybryki"

Monkey
piątek, 8 stycznia 2021, 13:55

@dropik: Dlatego napisałem, że dąży do odzyskania części swej dawnej pozycji. Indie i nne kolonie teraz finansują siebie, w tym Indie własną całkiem sporą marynarkę wojenną. O Australii i Kanadzie nie ma nawet co wspominać. Ale część dawnej potęgi będzie w stanie posiadać. Zresztą, z państw europejskich kto dorównuję Royal Navy? Chyba tylko Marine Nationale. Marina Militare jest nieco z tyłu, a Bundesmarine, Armada Espanola czy Wojennomorskoj Fłot to juz dalsze miejsca w tabeli ligowej (europejskiej). Jeśliby traktować Turcję jako państwo europejskie, to uważam, że pomimo sankcji właśnie to państwo ma największe szanse na dobicie do poziomu Brytyjczyków i Francuzów. Ale to i tak kwestia conajmniej dekady.

piątek, 8 stycznia 2021, 01:23

Ale nie numerem jeden

Tweets Defence24