Pierwsi żołnierze z Południowego Okręgu Wojskowego FR mogą wylądować na Krymie za kilka godzin

3 marca 2014, 14:05
Kercz jest przygotowywany na przyjęcie rosyjskich wojsk – fot. Wikipedia

Informacja o zajęciu przez nieoznakowanych „żołnierzy” terminalu kontenerowego w porcie Kercz wyraźnie sygnalizuje, że Rosja może próbować przerzucić tą drogą swoje jednostki z Południowego Okręgu Wojskowego.

Reklama

Krym podobnie jak Obwód Kaliningradzki nie ma połączenia lądowego z Rosją. By więc przerzucić na ten obszar swoje siły Rosjanie musieliby sforsować około 400 km terytorium Ukrainy. Tymczasem transport posiłków na Krym drogą morską polega jedynie na przepłynięciu Cieśniny Kerczeńskiej. Z rosyjskiego portu Czuszka do ukraińskiego Kercz oznacza to przebycie odległości około 4 km. W przypadku nawet wolnego promu potrzeba na to 20 minut.

Nieco dłużej zajmuje transport do Kercza z portu w Noworosyjsku. Tutaj odległość wynosi już ponad 100 km co wymaga kilku godzin na przerzut sił. Ale z drugiej strony można wtedy wykorzystać większe i kompleksowo zapakowane jednostki transportowe oraz załadowane wcześniej jednostki desantowe. Biorąc pod uwagę czas można się spodziewać, że za kilka godzin pierwsi żołnierze Wojskowego Okręgu Południowego mogą wylądować na Krymie. Są to te same oddziały, które uczyły się jak prowadzić tego typu operacje w Gruzji, Osetii i w Czeczeni. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Jan Sztorm
poniedziałek, 3 marca 2014, 16:22

Wieczorem odetną Krym od Ukrainy.

ol
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:59

Rosjanie paraduja w nowym wzorze umundurowania, no i kompletnie wyposazeni dopuszczajac zdjecia i filmowanie, taki pokaz mody bardziej - a mamy to i to i jeszcze tamto.....W sumie Putin ciekawie skanalizowal nastroje we wlasnej armii.Jeden nerwowy ruch po stronie ukrainskiej i cala ta operacja lezy w grozach. Ot ruska ruletka i tyle

KajaK
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:58

Elitarne jednostki, to taki korpus ekspedycyjny jak nasi w afganistanie, najlepsze uzbrojenie itp, taki pokaz, ale w kraju niedozbrojone jednostki.

rutynowe cwiczenia
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:56

no dobrze, ale skąd aktywność w Kalingradzie, a gdzie Ukraina. Rutynowe ćwiczenia przy granicach? Co sie dzieje...

Wojtas
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:56

Trzeba zaminować podejście do portu Kercz. I wysłać kacapów do piekła.

nonsensus
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:39

Powiem więcej, niedotrzymanie tych ustaleń daje moralne prawo wszystkim krajom do posiadania tej broni. Bo skoro nie ma już gwaranta nienaruszalnosci gracic to jak sie mają bronić małe kraje?

Kij
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:45

Posiadać powinny, szczególnie Polska, ale gdyby komuś kiedyś puściły nerwy to... Apokalipsa atomowa, zaczyna jeden kraj to odpowiadają następne. Zresztą mały kraj posiadałby max 10 takich bombek, na rosjanach nie zrobiłoby to wrażenia, oni mają 3 tysiące, już w latach 50 Stalin nie obawiał się USA wiedząc że stany mają zaledwie kilka tych bomb, które nie mogły położyć na kolana ZSRR.

jaan
poniedziałek, 3 marca 2014, 16:43

Putin dał pretekst innym państwom do kontynuowania lub rozpoczęcia prac nad bronią atomową. Gwarancje dane przez mocarstwa atomowe są nic nie warte. Zastanawiam się czy zrobił to celowo, czy po prostu tak wyszło. Jak będzie się rozwijała sytuacja pomiędzy Iranem Rosją i Izraelem. Konsekwencje będą o wiele większe niż nam się wydaje. Zastanawiam się nad podejściem Turcji. Ich potencjał militarny jest bardzo poważny. Myślę że mogą podjąć odpowiednie kroki. Przecież USA nie ma już argumentów. Nie dotrzymuje gwarancji. Czy faktycznie będzie wyścig zbrojeń mniejszych państw?

Rafał
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:37

Nie rozumiem czemu na terenie Krymu nie ma jeszcze Ukraińskich jednostek? Przecież to ich terytorium i mogą spokojnie przemieścić tam kolumnę wojska. Na co oni czekaj? Przecież jak na Krymie wyląduje armia Putina to w zasadzie będzie już pozamiatane. Gdyby natomiast Kijów dał jasny przekaz że nie odda Krymu Putin zastanowiłby się dwa razy czy chce wojny na Krymie.

z prawej flanki
poniedziałek, 3 marca 2014, 19:24

bo ; albo te jednostki pozostaja bierne wobec tej dynamicznie rozwijajacej sie sytuacji ,albo zwyczajnie sie poddaja. Dlaczego? Bo tak jak limes politycznych sympatii dzieli Ukraine na ten przyslowiowy "wschód" i "zachód" - tak i w podobny sposób rozdzielona na pól jest zarówno armia ukraińska czy zwykla milicja ,nie wspominajac juź o jawnie prorosyjskich berkutowcach. Obecni przywódcy "majdanowscy" pewnie sie na serio moga sie obawiać które jednostki beda po prostu sabotować ich rozkazy - jak i wprost odmawiać ich wykonania ; źolnierz moźe i bedzie chcial je wypelniać ,ale jego d-cy? To jedno ; a drugie to niebezpieczeństwo jakie Kijów moźe przewidywać w zwiazku z eskalacja wydarzeń - to prawdopodobny scenariusz gruziński z 2oo8 roku. W sytuacji Ukrainy moźe to być podzial kraju wlaśnie na te dwie cześci ; rosyjski zachód i reszte. Co jeszcze? Przecieź Krym zamieszkuja w przewaźajacej wiekszości Rosjanie i teź Ukraina traci argumenty. A pozostaje jeszcze szantaź i fi nansowy i gazowy - to naprawde chyba koniec Ukrainy w jej niedawnej jeszcze postaci ,bo chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie liczy na skutecznośc zabiegów politycznych europejskich dyplomatolków i coraz mniej wiarygodnej administracji Obamy.

KajaK
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:32

rosyjskie wojska opanowały niemal cały krym, zachowały się nieliczne ukraińskie wojska otoczone w bazach. Jakakolwiek reakcja ukrainy doprowadzi do wojny, więc lepiej niech siedzą spokojnie. Co innego że krym w rękach rosjan to drugi obwód kalinkradzki, bat na Ukraine, Rumunie i Turcje.

mw
poniedziałek, 3 marca 2014, 16:08

Ruscy tylko na to czekają. Potrzebują pretekstu tak jak w Gruzji. Sprawa Krymu już jest przegrana, gra toczy się teraz o wschodnią Ukrainę.

z prawej flanki
poniedziałek, 3 marca 2014, 15:30

tragedia ; podzielony naród i jego przywódcy ,podzielone siły zbrojne i porządkowe ,podzielone i to nawet jeszcze wtórnie sympatie polityczne - a teraz jeszcze wszystko wskazuje na to ,że podzielone wkrótce będzie i terytorium tego państwa na wzór chociażby Gruzji. Tylko ,tzw."międzynarodowa opinia publiczna" jest niemal jednomyślnie zgodna - nikt za Ukrainę umierał nie będzie bo ta cała "europa" w/g nich kończy się przecież na Odrze i Nysie. A że Rossija właśnie szybkimi krokami przybliża sie przez to do frontowego natowskiego państwa jakoś nikt nie chce zauważać.Także tego ,że być może już w dającej sie określić przyszłości przyjdzie im stanąć przed kolejnym niemiłym dylematem ; bronić państw bałtyckich czy też i je uznać za "bliską zagranicę" Kremla? Czy to scenariusz zbyt fantastyczny aby się nim przejmować? Rosja Putina przejęła na naszych oczach inicjatywę i poprzez politykę faktów dokonanych wytrąca sukcesywnie kolejne argumenty z rąk "resetujących" Stanów administracj nieudolnego Obamy i równie strachliwych co prorosyjskich przywódców UE. Taka jest smutna prawda o losie Ukrainy.

Bolek
poniedziałek, 3 marca 2014, 14:44

Sytuacja militarna rozwija się idealnie wg. planów Kremla. Sytuacja jest podobna do czasów kiedy SOWIETY WKROCZYŁY, tylko, że wtedy wojsk stawiło jakiś opór a teraz Rosjan wstrzymują tylko własne obawy.

jaan
poniedziałek, 3 marca 2014, 14:28

Tak się zastanawiam. Czy złamanie umowy z Budapesztu przez Rosję oraz niedotrzymanie gwarancji przez USA i GB nie daje Ukrainie możliwości do odbudowania potencjału atomowego? Jakie jest wasze zdanie. To może potencjalnie budować nowy układ sił.

WARS
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:45

..pewnie daje taka mozliwosc ... ale to kosztuje a Ukraina nie ma(doslownie)nawet na chleb...

KajaK
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:39

Gospodarka, zaniedbana armia, przestarzałe technologie. Ukraina nie ma technologi ani pieniędzy by odbudować swój potencjał atomowy. Mogliby coś wycisnąć z reaktorów w elektrowniach, ale to jest niewystarczające. Budowa arsenału nuklearnego to długoletnie badania, zajeło by to kilka, kilkanaście lat, a Rosja z pewnością by zareagowała, usprawiedliwiając atak złamaniem przez ukraine postanowień umowy Budapesztańskiej. Nie mówiąc już o tym że ukraina nie posiada odpowiednich pocisków balistycznych by taką broń wystrzelić, ani samolotów które dałyby radę bezpiecznie przenieść taką broń w głąb Rosji lub Europy ( jeśli zdecydowałaby się atakować Europe z Rosją).

Nemo
poniedziałek, 3 marca 2014, 16:33

Co tam Ukraina... Wiem że to jest ogromnie kosztowne ale teraz to my musimy pomyślc o własnej atomowce :(

ito
wtorek, 4 marca 2014, 08:19

W Libii się nie odezwali- stracili Libię. W Syrii tylko dyplomatycznie- kit im z tego przyszło- wiec teraz działają jak Amerykanie- kiedyś się to nazywało "dyplomacja kanonierek". Nie trzeba było im na hura wyrywać Ukrainy, teraz nie byłoby problemu. Dostali kapitalny pretekst do rozwiązania problemu bazy w Sewastopolu. A można było przynajmniej zachowując pozory legalności- porozumienie z Janukowyczem (już było)- brniemy do wyborów, a nie "Janukowycz musi odejść natychmiast, bo Ukraina to MY". Inna rzecz, że ukraińska opozycja jak do tej pory nie wygrała ani jednych wyborów- wszystko osiągali przez bojówki na majdanie.

rox
wtorek, 4 marca 2014, 00:32

CIEMNY NARÓD POLSKI popierał PO i Komorowskiego a Ci notorycznie łamali KONSTYTUCJE i miliardy zabierali z modernizacji armii zamiast niewykorzystane pieniądze przelewać na konto i jak jest strategiczny zakup by było jak znalazł. Dobrze że mieszkam na zachodzie kraju. Największą lipę mają warszawiacy bo prewencyjny atak jądrowy będzie na warszawę. Będzie kubeł zimnej wody na łby.

tom
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:57

oni niesą głupi armia putina tam wyląduje a oni tą wysepke zbombardują i z większości rosyjskiej zostaną strzempy. Putin pewnie o tym wie chce mieć pewnie pretekst do 'zemsty' to jest do przyłączenia całej Ukrainy. Ci ruscy entuzjaści rosyjskich wojsk w czasie walk zginą pewnie w większości. Myślą że putin srupin przysłał wojsko aby ich ratować. Jeszcze nie wiedzą, że nikogo nie obchodzą. Stara baba w telewizji mówiła oni nie pozwalają nam myśleć haha Niech pomysli coś na putina i to powie to trafi od razu z buta do łagrów Ciemnota rosyjska niezna granic propaganda działa lepiej jak za stalina a ciemnota się uchowała tak jak wtedy gdy atakowali Finlandie zgineło ich 10 za 1 zabitego. Kopali ukraińskich żołnierzy szkoda, że nie mogą dokopać ruskom ach szkoda;-(

Koktajl
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:52

Według mnie Ukraina powinna odciąć zasilanie do Krymu, zaprzestać wpuszczania ciężarówek z żywnością i pocztą, zamknąć granice z rosją, i odebrać okręty Ukraińskiej floty z Krymu, jeśli nie po dobroci to wypłynąć na chama, najwyżej staranują kilka rosyjskich zabaweczek.

Artwi
poniedziałek, 3 marca 2014, 17:06

To nie rosyjscy żołnierze, tylko "prywatni kontraktorzy" na zlecenie legalnych władz Krymu i legalnego prezydenta Ukrainy! Nie zabijają tylko cywili jak amerykański Blackwater! Putin teraz będzie przeprowadzał wszystkie numery Busha! :-)))

l4rsoN
poniedziałek, 3 marca 2014, 22:02

Ty serio wierzysz w tą kremlowską propagandę głąbie? Może najlepiej lizać dupę dla Putina, bo Rosja przecież najlepsza. Lecz się! Myślałem że zamkniesz się, kiedy już wszyscy dookoła widzą jaka jest ta twoja Rosja, ale ty jesteś zbyt zaślepiony miłością do niej. Współczuję ci dzieciństwa, bo musiałeś dorastać w strasznej prorosyjskiej propagandzie...

Artwi
poniedziałek, 3 marca 2014, 16:52

To nie rosyjscy żołnierze, tylko "prywatni kontraktorzy" na zlecenie legalnych władz Krymu i legalnego prezydenta Ukrainy! Nie zabijają tylko cywili jak amerykański Blackwater! Putin teraz będzie przeprowadzał wszystkie numery Busha! :-)))

Tweets Defence24